Dziś jest: Piątek, 18 maja 2012 | imieniny: Feliksa i Aleksandry
     

pilski

Strażacy świętowali

Po złożeniu meldunku dla Komendanta Powiatowego PSP st. bryg. Ryszarda...

chodzieski

Chodziescy kolarze w Wągrowcu

Trasę jaką do pokonania mieli kolarze przebiegała wokół stadionu klubu...

czarnkowsko - trzcianecki

Nagrody dla trzcianeckiej Biblioteki

W wyjątkowym spotkaniu udział wzięli przedstawiciele wszystkich bibliotek...

walecki


wągrowiecki

W 10 rocznicę partnerstwa z Krasnogorskiem i Gyula

Nasze tradycyjne już majowe święto wszystkich Europejczyków poprzedził...

zlotowski

Szkolili się bronić

W dwudniowym szkoleniu uczestniczyli: pracownicy realizujący zadania z...


FreeStat.pl - Gratis statystyki WWW
Freestat - statystyki gratis
Historia regionu

2012-03-02 21:56:53

Wsie chodzieskie:
Jak spolszczono Rataje

Wieś należy do najstarszych na Ziemi Chodzieskiej. Jej początki sięgają przełomu XIII/XIV w. Była własnością książęcą, później królewską. Swe założenie zawdzięcza kasztelanom ujskim. Wg Kodeksu Dyplomatycznego Wielkopolski t. V nr 39, pierwsza pisana wzmianka o niej pochodzi z 1403 r. (Rathaje). Jej nazwa pochodzi od słowa rataj, co w dawnej Polsce oznaczało wyrobnika folwarcznego pracującego wołami - w odróżnieniu od fornala, który pracował końmi. Gdy powstała parafia chodzieska, wieś włączono w jej skład.

więcej

2012-02-23 14:58:15

Z dziejów Państwowej Szkoły dla Leśniczych w Margoninie (III):
Czym Pertek podpadł Niemcom

Leon Pertek obok przedmiotów humanistycznych jak język polski czy historia, uczył także podstaw botaniki leśnej, rolnictwa, ogrodnictwa, pszczelarstwa i rybactwa. Opiekował się biblioteką szkolną, dbając szczególnie o literaturę polską. Cieszył się szacunkiem współpracowników, a jako wychowawca był lubiany przez uczniów. Niektórych zdumiewał tym, że będąc polonistą doskonale znał algebrę i geometrię.

więcej

2012-02-17 21:50:14

Z dziejów Państwowej Szkoły dla Leśniczych w Margoninie (II)
Pierwszy polski nadleśniczy

Pierwszym kierownikiem Państwowej Szkoły dla Leśniczych, a zarazem pierwszym polskim nadleśniczym Nadleśnictwa Margonin Wieś został doświadczony leśnik i pedagog Kazimierz Wojczyński. Był nie tylko doskonałym praktykiem, ale też teoretykiem leśnictwa. W krótkim czasie zebrał grono doskonałych leśników i pedagogów, dzięki którym szkoła margonińska stała się jedną z najlepszych w Polsce. W okresie międzywojennym jej mury opuściło 1141 leśników. Doskonale przygotowani do życia i zawodu, pracowali w lasach całej Rzeczpospolitej. Wśród Ludzi Lasu świadectwo ukończenia tej szkoły znaczyła bardzo wiele.

więcej

2012-02-10 19:17:00

Z dziejów Państwowej Szkoły dla Leśniczych w Margoninie (I):
Pertek - pedagog i społecznik

W okresie od 1 sierpnia 1919 r. do 7 kwietnia 1922 r. w zamku cesarskim w Poznaniu mieściło się Ministerstwo byłej Dzielnicy Pruskiej. Swym zasięgiem obejmowało tereny województwa pomorskiego i poznańskiego. W perspektywie miało też objąć tereny Śląska, lecz ministerstwo zlikwidowano przed ostatecznym przyznaniem Polsce części Górnego Śląska. Zadaniem ministerstwa było przystosowanie administracyjno-prawne ziem byłego zaboru pruskiego do pozostałych części Polski. Np. w części urzędów samorządowych język niemiecki obowiązywał jeszcze w czerwcu 1920 r., a struktura władz miejskich do 1933 r. opierała się pruskiej ordynacji wyborczej z 1853 r.

więcej

2012-02-04 13:52:56

Warto o nim pamiętać
Nauczyciel z powołania

W okresie międzywojennym szkołą podstawową w Margoninie kierowali czterej pedagodzy. Różnili się wiekiem, wykształceniem i doświadczeniem. Pierwszy z nich, margoniniak Jan Wienke to nauczyciel z ogromnym doświadczeniem. Dwukrotnie przechodził na emeryturę. Pierwszy raz za czasów pruskich w 1916 r., drugi raz w 1926 r. już w wolnej Polsce. Zastąpił go młodszy o 40 lat Franciszek Onderka z Gostynia. Po nim był Franciszek Cegielski z Bydgoszczy, nauczyciel wykształcony już w wolnej Polsce. Jego następcą był Walerian Góra z Wągrowca. Przymusowo wysiedlony w 1939 r. do Generalnej Guberni nie przeżył wojny, zmarł w 1942 r.

więcej

2012-01-27 09:24:47

Margonińscy burmistrzowie:
Czym naraził się Mrówczyński?

W niedzielę 18 stycznia 1920 r. około godz. 10,30 do Margonina wkroczył wydzielony oddział 62 pułku piechoty Wojska Polskiego (były 8 pułk strzelców wlkp.) pod dowództwem kpt. Kazimierza Szczęśniaka (1885 - 1945). Na mocy postanowień Traktatu Wersalskiego miasto powróciło do Macierzy i stało się częścią Rzeczypospolitej Polskiej. Margonin włączono do powiatu chodzieskiego województwa poznańskiego. Nazwa Margonin nie musiała być zmieniana gdyż Prusacy po I rozbiorze Polski jej nie zmienili. Herbem miasta był za pruskich czasów herb "Rawa" rodziny Ciecierskich i taki też herb przyjęły władze polskie.

więcej

2012-01-20 15:37:17

Kolejny uznany artysta z Szamocina
Ekspresjonista Alfred

Druga połowa XIX wieku to w historii Szamocina okres szczególny. rozwój gospodarczy i wielokulturowość miasta spowodowała, że kilku urodzonych tutaj artystów malarzy zdobyło sławę sięgającą poza granice Niemiec. Pierwszym z nich był Erhard Langkau (1877-1967) (przedstawiony w nr 21 z dnia z 24 maja 2011 r.), drugim Alfred Ziethlow (1911-2003). Obaj należą do czołówki niemieckich impresjonistów i ekspresjonistów, a ich obrazy uzyskują wysokie ceny na aukcjach.

więcej

2012-01-14 13:05:51

Prace księdza Lurca (III)

Po pokonaniu Francji w 1871 r. ogłoszono II Rzeszę Niemiecką, która stała się krajem związkowym. Pod berłem cesarza Niemiec, kraje niemieckie zachowały pewną odrębność. Ich przedstawiciele wchodzili w skład Rady Związkowej (Bundesrat), a w wyborach powszechnych wyłaniano parlament Rzeszy (Reichstag). Władza wykonawcza spoczęła w rękach kanclerza Otto von Bismarcka (1815-1898). Ten bardzo szybko dostrzegł, że Cesarstwo Niemieckie nie jest jednolite. Istniało wiele różnic prawnych, gospodarczych i religijnych. Aby zjednoczyć Niemcy postanowił wyeliminować wszelkie czynniki, które mogłyby to utrudnić. Za groźne uznał mniejszości narodowe (Duńczycy, Francuzi, Hanowerczycy i Polacy), ale najgroźniejszy dla jego idei był Kościół Katolicki. Katolicy stanowili 30 % mieszkańców Rzeszy.

więcej

2012-01-06 13:57:01

Prace księdza Lurca cz. II:
Starania o kościół w Szamocinie

Do ówczesnej parafii margonińskiej należał Szamocin oraz wsie Antoniny, Atanazyn, Borówki, Hiliodorowo, Józefowice, Kosarzyn, Laskowo, Ludwikowiec, Marianka, Mielimąka, Nadolniki, Nałęcza, Smolary, Strzelczyki, Szamoty i Raczyn. Miejscowości te były oddalone od Margonina, a wierni mieli do pokonania od 7 do 15 km. Katolicy stamtąd mieli spore kłopoty z uczęszczaniem na msze, szczególnie zimą. Podobne problemy mieli księża by dotrzeć do swoich wiernych, potrzebujących posług duchowych. Zdarzały się przypadki, że chorzy umierali bez sakramentów. Problem ten widział już ks. Andrzej Kranc (1800-1863), ale jego nagła śmierć spowodowała, że sprawę budowy kościoła filialnego w Szamocinie odłożono na czas późniejszy. Jeszcze za życia ks. Kranc przyrzekł wiernym, że katolicy szamocińscy będą mieli swój kościół.

więcej

2011-12-16 23:21:36

Wigilia na froncie

Gdy 1 sierpnia 1914 r. wybuchła wojna, żołnierze jechali na front przekonani, że na gwiazdką wrócą w domów. Wojska ententy zdołały jednak powstrzymać niemieckie natarcie na Paryż, a tzw. wyścig do morza nie przyniósł rozstrzygnięcia. Skutek był taki, że od Flandrii na północy po Alpy na południu zatrzymały się dwie wrogie linie. Po obu stronach setki kilometrów drutu kolczastego, okopy, schrony i transzeje. W środku pas ziemi niczyjej, pozbawiony drzew, poharatany lejami po pociskach i zasłany trupami poległych. Taki był krajobraz wojny pozycyjnej. Przez następne cztery lata linia będzie się nieznacznie przesuwać w jedną lub w drugą stronę. Nim wyniszczone gospodarczo Niemcy poproszą o rozejm, zginie na froncie zachodnim blisko cztery miliony żołnierzy.

więcej

« poprzednie 1  [2] 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 ... 31   następne »