2011-12-09 18:30:36
Epidemia cholery w 1831 r. (III)

Zmarłych chowano na specjalnie założonych cmentarzach cholerycznych. Miejsca wyznaczono w uzgodnieniu z władzami kościelnymi. Cmentarze te były poświęcone i specjalnie oznakowane. Pogrzeby odbywały się miedzy ósmą wieczorem a siódmą rano, cicho i bez konduktów. Zwłoki przed włożeniem do trumny owijano w materiał nasączony chlorkiem wapna. Trumnę na specjalnym, dwukołowym wózku ciągnęło dwóch ludzi, a trzeci z latarnią szedł przed nimi. Wkładano ją do dołu o głębokości 1, 5 m, posypywano wapnem i z ziemi robiono kopiec. Pogrzeby odbywały się najczęściej w dniu zgonu.
2011-12-02 10:30:54
Epidemia cholery w 1831 r. (II)

Mimo szczelnego kordonu sanitarnego cholera przedostała się na teren Wielkiego Księstwa Poznańskiego, a potem ogarnęła także Prusy. Naczelny Prezes Wielkiego Księstwa Poznańskiego Eduard Flottwell (1786-1865) już 30 kwietnia 1831 r. wydał "Obwieszczenie w sprawie sposobów zabezpieczanie się przed epidemią biegunki azjatyckiej", która wybuchła w wojsku walczącym w powstaniu listopadowym na terenie Królestwa Polskiego. Przejścia graniczne wyposażono w miejsca kwarantanny dla osób, zwierząt i towarów. Jej czas trwał 20 dni i był płatny, ale psy były natychmiast uśmiercane.
2011-11-25 21:37:27
Epidemia cholery w 1831 r. (I)
Na wniosek posła gen. Romana Sołtyka (1790-1843), Sejm Królestwa Polskiego uchwałą z dnia 25 stycznia 1831 r. jednogłośnie zdetronizował Mikołaja I Romanowa (1796-1855) jako króla Polski. W konsekwencji 6 lutego granice Królestwa przekroczyła 115 tys. armia rosyjska z 336 działami pod dowództwem feldmarszałka Iwana Dybicza (1785-1831). Pochodzący spod Obornik Śląskich, Niemiec w służbie rosyjskiej graf Hans Karl Friedrich Anton von Diebitsch, uzyskał od cara nieograniczoną władzę nad ośmioma województwami ówczesnego Królestwa Polskiego.
2011-11-18 17:25:53

Po ucieczce Napoleona z Elby, chciał przedzierać się do Francji przez pół Europy, a w pisanych u schyłku życia pamiętnikach z sentymentem wspominał wojenne przygody, piętnując tych, którzy opuścili cesarza. Z dumą nosił na piersi Legię Honorową, był przecież jednym z adiutantów "boga wojny".
2011-11-11 20:44:28
Powrót z przeszłości: Odnaleziony pomnik

Podczas piątkowych uroczystości niepodległościowych w kościele św Floriana, w Chodzieży, mieszkańcy byli świadkami niezwykłego wydarzenia - poświęcenia cudem ocalałego modelu Pomnika Wolności. Warto przypomnieć jego koleje, a także tragiczne losy autora dzieła. Przypomnijmy, 26 maja 2001 r. Miejska Biblioteka Publiczna w Chodzieży wspólnie z chodzieskimi regionalistami przygotowała wystawę pt. "Pomniki i miejsca pamięci narodowej na Ziemi Chodzieskiej". W niewykończonym jeszcze budynku przyszłego muzeum, chodzieżanie mogli obejrzeć gipsowy odlew tego dzieła odnaleziony przez Henryka Zydorczaka - prezesa Towarzystwa Miłośników Ziemi Chodzieskiej.
2011-11-04 11:09:35
Książa Gajowieccy (II): Duszpasterz wędrowny

Młodszy syn Józefa Gajowieckiego i Rozalii z domu Steinbrück poszedł w ślady starszego brata. Tak jak Leon, został księdzem. Jednak jego walka z zaborcą miała inny wymiar. Inne też miała skutki. Jego prymicja zbiegła się w czasie z wejściem w życie przepisów, które w sposób rygorystyczny uderzyły w język polski i w kościół katolicki, który tego języka strzegł.
2011-10-28 15:57:51

Pruskie władze uważały go za czołowego polskiego agitatora w powiecie. Mimo tak wybitnie narodowej postawy zjednał sobie szacunek katolików niemieckich. Po jego śmierci, "Kolmarer Kreiszeitung" pisał w nekrologu, że był prawdziwym ojcem parafii. Mówił wyniesioną z domu, piękną niemczyzną, a niemieccy nauczyciele stawiali go za wzór dla uczniów. Znały go trzy pokolenia chodzieskich katolików bo duszpasterzował im przez 51 lat.
2011-10-21 13:58:32

Franciszek, syn Jakuba Klarowicza i Marianny Błażejczyk oraz Julianna, córka Feliksa Waszczyńskiego i Katarzyny Szkaradowicz zawarli związek małżeński w Kratoszynie w styczniu 1826 r. Po koniec życia zamieszkali w Jaktorowie, u swego najstarszego syna Ignacego. Tam też zmarli i zastali pochowani na przykościelnym cmentarzu. Julianna zmarła 1 stycznia 1866 r. mając 64 lata, a Franciszek 9 stycznia cztery lata później w wieku 71 lat.

















.jpg)












