2008-12-19 19:39:22
BIELAWY (gm. Wyrzysk) Mieszkańcy małej osady Bielawy, położonej 1,5 kilometra od miejscowości Glesno w gminie Wyrzysk, mogliby zapewne o sobie powiedzieć, że żyją na końcu świata. I choć odległość od "cywilizacji" wydaje się niewielka, to codzienny trud, jaki towarzyszy im w drodze do pobliskiego Glesna, nosi znamiona szkoły przetrwania i przypomina obrazy znane z relacji off road.
2008-12-16 08:28:35
"Nauki jazdy" zmorą innych kierowców

Piła jest miastem o olbrzymiej ilości pojazdów samochodowych. Ktoś kiedyś nawet obliczył, że w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, Piła znajduje się w ścisłej czołówce miast tej wielkości w Polsce, które mają najwięcej zarejestrowanych aut. Wątpliwy to jednak powód do dumy, gdyż mimo już całkiem niezłych rozwiązań komunikacyjnych wokół miasta, arterii objazdowych zarówno od strony północnej, jak i południowej i dalszej rozbudowy obwodnic, Piła staje się kompletnie zakorkowana! Szczególnie w tak zwanych godzinach szczytu, czyli między 13 a 17. Ale nie tylko.
2008-12-10 16:17:24

Fatum nie przemija, bowiem w Wągrowcu w dalszym ciągu ludzie popełniają samobójstwa. Ta czarna passa trwa już od ponad roku, ale tym razem desperata od śmierci uratowali dwaj lokalni stróże prawa. Wszyscy zadają sobie jednak pytanie: ilu jeszcze pogodzonych ze swoim losem ludzi zechce targnąć się na własne życie?
2008-11-30 19:36:09
Wielka wpadka, czy wielki szmal? Rolnicy, którzy skusili się na wydzierżawienie ziemi pod budowę siłowni wiatrowych drżą o swą przyszłość. Nie wiedzieli, że podpisują cyrograf.

Prawie z dnia na dzień północna Wielkopolska stała się terenem penetracji tajemniczych i trudnych do zidentyfikowania firm zainteresowanych energetyką wiatrową. Od 15 aż do 50 tys. złotych rocznie proponują naganiacze rolnikom za postawienie na ich polu jednego masztu. Takiego zysku nie jest w stanie zapewnić żadna uprawa, nic więc dziwnego, wielu niemal od ręki przystąpiło do zawarcia umów przedwstępnych. Teraz kombinują, jak się z nich wykręcić.
2008-11-26 21:21:42

Ci, którzy pamiętają początki lat 60-tych, z pełnym przekonaniem mówią, że trudno wyobrazić sobie mieszkańca Piły, który nie pracowałby w "warsztatach". Ci bardziej zorientowani, dodają, że w tamtych czasach "Nafta" dopiero się rodziła, a o przemyśle oświetleniowym "Philips" jeszcze nikt nie myślał. Wówczas prym wiodły Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego "Piła". Był to jeden z największych zakładów przemysłowych w mieście, a zarazem i swoisty czynnik oddziałujący na życie ludzi, którzy w nim pracowali.
2008-11-19 08:44:00

Wydarzenia o takim wymiarze religijnym dawno w Chodzieży nie było. Liczące 17 wieków relikwie św. Floriana zostaną w najbliższych dniach umieszczone w niszy zabytkowej kolegiaty przy rynku. W ten sposób finalizują się marzenia i niemal dwuletnie starania ks. proboszcza Ireneusza Szypura, który chciał nie tylko podnieść prestiż świątyni, ale także uświetnić przypadający obecnie rok św. Pawła.
2008-11-06 14:18:58
Odpowiedź prasowa wydawcy i redaktora naczelnego "Tygodnika Pilskiego"
W dniu 7 października 2008 r. w "Tygodniku Nowym" ukazał się artykuł pt. "Wizyta z podtekstem", którego treść jest niezwykle krzywdząca dla wydawcy oraz redakcji " Tygodnika Pilskiego". W publikacji tej podniesiono bowiem szereg zarzutów pod adresem wydawcy oraz redakcji "Tygodnika Pilskiego", których waga i charakter wymaga odpowiedniej reakcji.2008-11-06 13:37:01
Przyspieszyć proces Henryka Stokłosy
Przedłużająca się nieobecność Henryka Stokłosy spowodowana niejasnością co do czasu i miejsca rozpoczęcia procesu wywołuje niepokój kadry kierowniczej oraz załóg zakładów, których Henryk Stokłosa jest właścicielem strategicznym. Przynosi ona bowiem wymierne straty ekonomiczne i wizerunkowe. Budzi gniew i frustracje załóg, które doskonale orientują się, że celowo hamuje się rozwój ich zakładów, a to bardzo znaczna grupa pracowników bo około 5.100 osób.2008-10-28 11:43:49

Kiedy gość z Polski opowiedział baronowej Elly von Lutwitz - Heinrych o remoncie i swoich planach, ta spytała czy drzwi w głównym wejściu są oryginalne i czy jest w nich jeszcze stary zamek. - Tak, zamalowany i zardzewiały, ale chyba dotrwał - odpowiedział Eugeniusz Bogdan. Wtedy starsza pani z szafki wyciągnęła klucz zawieszony na zwykłym sznurku. Był dla niej jak relikwia. Przechowywała go przez te wszystkie lata, od kiedy uciekła z Chodzieży przed Rosjanami. - Powiedziała, że przekazuje, mi ten klucz jako następcy. Ja na to, że sama pierwsza otworzy te drzwi, kiedy dokończę remont. W jej oczach pojawiły się łzy...
2008-10-20 23:06:25
Kieszonkowiec wpadł przez wódkę

Wracał w nocy po imprezie i na skrzyżowaniu zapomniał włączyć migacz, co było pretekstem do zatrzymania przez wągrowiecką drogówkę. Jak się okazało 23-letni Zbigniew A. nie dość, że był pijany, to jeszcze kradł ludziom portfele, a swoje łupy bezmyślnie woził na tylnim siedzeniu "malucha".

















.jpg)










