2009-05-13 17:48:59
Najważniejsza jest współpraca
Rozmowa z Tomaszem Rogowskim członkiem Pilskiego Stowarzyszenia Airsoftu "SCORPIO"
Nazwa Airsoft brzmi dla większości ludzi dość obco. Co ona oznacza?
- Airsoft czyli potocznie ASG (od ang. Air Soft Gun) to najogólniej mówiąc symulacja pola walki z użyciem replik oryginalnej broni, strzelających kompozytowymi kulkami 6mm. Dla nas jednak, z perspektywy czasu, ASG to coś znacznie więcej. To przede wszystkim pasja, która po pewnym czasie przeradza się w styl życia. Poznaje się wielu ludzi o podobnych zainteresowaniach, zwiedza ciekawe miejsca, solidaryzuje się z drużyną pomagając sobie zarówno podczas gry jak i w życiu osobistym. To także wyśmienita forma rozrywki, adrenalina oraz oderwanie się od codzienności, zwłaszcza po ciężkim tygodniu w pracy.
Na chwilę obecną wciąż w Polsce jest popularniejszy paintball. Dlaczego wybraliście właśnie ASG?
- W paintball`u najczęściej stawia się tylko na szybkie wystrzelanie siebie nawzajem. Ponadto osoba używa maski i markera, którym daleko do realizmu. Airsoft kładzie nacisk przede wszystkim właśnie na realizm. Repliki, których używamy, zwykłemu Kowalskiemu trudno jest odróżnić od prawdziwej broni. Mundury i oporządzenie jak kamizelki czy hełmy, często są oryginałami używanymi przez jednostki wojskowe. Sama rozgrywka zaś to zazwyczaj rozbudowany scenariusz z określonymi celami, w którym niekiedy wykorzystuje się także np. pojazdy czy pirotechnikę. To, co jednak najbardziej odróżnia ASG od paintball`a to fair play na najwyższym poziomie. Tutaj nie ma śladów farby, ani sędziów. Dostajesz -przyznajesz się natychmiastowo, to główna zasada.
A co z oszustami? Zawsze zdarzy się przecież jakiś wyjątek...
- Prawda. Jednak ktoś przyłapany na oszustwie zazwyczaj wylatuje z gry i jest już zapamiętany jako "terminator". Na przyszłość takich ludzi się po prostu unika. Samo trafienie jednak słychać i widać odbijającą się kulkę. Najlepszą drogą do unikania takich delikwentów jest rekomendacja nowych osób przez znanych już ludzi.
Na jakiej zasadzie działają repliki i ile kosztuje wyposażenie potrzebne do zabawy?
- Wyróżniamy 3 typy replik: o napędzie sprężynowym, gazowym oraz elektrycznym. Najpopularniejsze są te ostatnie, tzw. AEGi (Airsoft Electric Gun). Mają możliwość strzelania ogniem automatycznym (w przeciwieństwie do sprężynowych, które trzeba za każdym razem naciągnąć) i można nimi śmiało strzelać zimą, kiedy to np. gaziaki nie działają. Zasięg replik w zależności od jej klasy waha się od ok. 30 do nawet 100m. Nasza amunicją zaś są kulki o średnicy 6 mm, zazwyczaj o wadze 0,2-0,3g. Obecnie do wyboru jest mnóstwo modeli broni, dominują jednak karabiny z rodzin amerykańskiej M4, rosyjskiego AK47 oraz niemieckiego G36.Oporządzenie noszone przez uczestników zależy od ich upodobania. Niektórzy idą śladami rekonstrukcji danej jednostki, co wiąże się z oryginalnym, drogim sprzętem, inni zaś wybierają po prostu to, co praktyczniejsze. Zawsze jednak mundur jest podstawą. Koszt zabawy w AS jest kwestią indywidualną i może być bardzo zróżnicowany. Można zmieścić się w kwocie 500zł kupując używany, podstawowy model karabinu, kamizelkę i mundur. Markowe repliki, które posiadają takie detale jak np. oryginalne oznaczenia producenta broni palnej i wykonane są w całości z metalu kosztują średnio 1000-2000 zł, a najdroższe nawet 5000-6000 zł. Ostatnio jednak nastąpił wysyp replik chińskich, które za kwotę ok. 500-600zł oferują korzystny stosunek ceny do jakości. Dla porównania jeszcze 3-4 lata temu nie istniała praktycznie półka średnia - trzeba było się zdecydować na "coś", co strzelało na 10m lub koszt ponad tysiąca zł. Warto dodać, że rozpoczęcie zabawy w Paintball to dwukrotnie wyższy koszt, a i późniejsze koszta utrzymania (kulki, gaz) są dużo droższe.

Czy Airsoft jest bezpieczny?
- Jako że ASG jest kontaktowe, w 100% bezpieczny być nie może. Jest to jednak właśnie jego zaletą, dzięki temu pojawia się adrenalina. Zdarzają się wypadki w postaci skręcenia nogi czy zadrapania po postrzale na gołą skórę, robimy jednak wszystko by ich unikać. Podstawą jest tu ochrona oczu. Nikt nie wejdzie na teren działań bez przetestowanych okularów. Maski czy chusty chroniące twarz to sprawa indywidualna, stosowana jednak raczej podczas strzelania w budynkach. Ze względów bezpieczeństwa przyjęliśmy swoje zasady jak minimalna odległość strzału, ograniczenie mocy replik itd. Tak naprawdę jednak, wszystko zależy od ludzi, z którymi się strzelamy. Mając odpowiedzialne towarzystwo możemy być praktycznie pewni, że nic nam nie grozi.
Kto bawi się w ASG i ile takich osób jest w Pile?
- Nie ma ściśle określonego typu człowieka, który bierze w tym udział. Są zarówno młodzi jak i starsi, czasem nawet ojciec z synem. Są kobiety, które wkręciły się przez swoich chłopaków. Są studenci jak ja, przedstawiciele handlowi, prawnicy czy nauczyciele. ASG jest dla wszystkich. W naszej grupie ograniczenie wiekowe to 18 lat lub 16 + pisemne pozwolenie rodziców - wymagane przez organizatorów na większych zlotach. Oczywiście przed przyjęciem w szeregi, stwierdzamy także czy dana osoba jest dostatecznie odpowiedzialna i potrafi współpracować w grupie. W Pile w ASG bawi się ok. 80 osób. Utrzymujemy natomiast kontakty z okolicznymi ekipami z takich miejscowości jak Czarnków, Chodzież, Wronki czy Złotów. Dzięki temu w dobrze zorganizowanych spotkaniach bierze udział średnio 50-100 osób, co jest gwarancją udanej zabawy.
Gdzie się zazwyczaj spotykacie i jak wygląda przykładowy scenariusz?
- Te dwie kwestie zależne są od organizatora spotkania. Najczęściej są to lasy, zróżnicowane terenowo, często rejony umocnień po II wojnie światowej. Bunkry, okopy, wzgórza, strumienie - wszystko to urozmaica grę. Ciekawie jest się strzelać w opuszczonych budynkach, niestety owych brakuje lub ciężko o pozwolenie od właściciela. Podstawowe tryby rozgrywki opierają się na zlikwidowaniu przeciwnika czy przejęciu flagi. Na bardziej skomplikowane kilkugodzinne (czasem także kilkudniowe) scenariusze, składa się natomiast cały szereg zadań jak np. ochrona VIPa, obrona wzgórza, przejęcie budynku, likwidacja dowódcy wroga itp. Najczęściej występuje wtedy kilka stron konfliktu, wprowadzone są limity amunicji, a drużyny posiadają medyków oraz inne postacie specjalne. Istotną rolę podczas działań odgrywają takie czynniki jak taktyka, kamuflaż oraz komunikacja radiowa. Najważniejsza jest jednak umiejętność współpracy w teamie. To nie film i nie ma miejsca dla samotnych bohaterów w stylu Rambo -tacy giną pierwsi.
Strona Pilskiego Stowarzyszenia Airsoftu "Scorpio": http://www.psascorpio.net84.net/
Dodaj swoją opinię
Tu baza, tu baza, dajta zraza.
Dodał Mc Donio. dnia 2010-07-29 18:06:02
Witam wszystkich ! jestem zainteresowany ta zajebistą zabawą. Ma moze ktos namiara na organizatora tych imprez bo zdecydowanie chcialbym dolączyc :D o to moje gg 1227765 z gory dzieki za info :P
Dodał DawidZł dnia 2010-07-18 14:57:05
~do Demokraty
Trochę to nie związane z tematem, ale przypomniało mi się powiedzenie "Pacyfiści przeciw pokojowi"
Nie mamy możliwości powtarzania biegu dziejów, ale czasem mam wrażenie, że przesadne zamiłowanie do pokoju może sprowadzić na manowce ;)
Pokój trzeba umieć budować i zachowywać, to na pewno.
Dodał nanader dnia 2009-11-29 23:04:32
Znam przypadek, gdzie jeden gówniarz drugiemu prawie wybił oko (60% trwałego ubytku wzroku). I to jest bezpieczna zabawa? Wiadomo, że do takich "sprzętów" dorwie się gówniazreria i o tragedię nietrudno
Dodał zatroskany dnia 2009-05-29 07:17:19
Masz syna wariata to masz .. w asg grają porządni ludzie !
Dodał Haha dnia 2009-10-20 23:28:31
Nic nie wiecie , kozacy , wterani wojenni , wasze czasy już dawno pozostały w tyle ! gdzie macie wojsko ? niema wojska więc cieszcie się że chociaż młodzież się interesuje takimi sportami jak " PaintBall , ASG) a co mają robić ? kraść? bić się ? pić alkohol? wielcy wojacy się odezwali... TO NIE IRAQ!!!!
Dodał Nic nie wiecie dnia 2009-10-20 23:27:34
"Tak naprawdę jednak, wszystko zależy od ludzi, z którymi się strzelamy. Mając odpowiedzialne towarzystwo możemy być praktycznie pewni, że nic nam nie grozi."
Ten fragment jest odpowiedzią na Twoje pytanie Zastroskany. Poza tym chłopaki pisali, że mają dodatkowe ograniczenia i dzieciaków nie przyjmują, a młodych (16-18) których biorą w szeregi najpierw sprawdzają we własnym gronie min na kilku strzelaniach. Z resztą równie dobrze taki dzieciak może grać w ping-ponga, coś mu odwali i walnie drugiego w łepek paletką;)
Ludzie, którzy od początku trafią w dobre towarzystwo i którym wpoi się pewne zasady, nie stanowią żadnego zagrożenia. Nie wrzucajmy do jednego worka airsoftu reprezentowanego przez doświadczone ekipy strzelające się kilka lat, z czymś co reprezentują dzieciaki biegające po podwórkach bez żadnych zasad - bo to znowu 2 różne światy i szukanie dziury w całym.
Dodał dnia 2009-05-29 08:45:37
Znam przypadek, gdzie jeden gówniarz drugiemu prawie wybił oko (60% trwałego ubytku wzroku). I to jest bezpieczna zabawa? Wiadomo, że do takich "sprzętów" dorwie się gówniazreria i o tragedię nietrudno
Dodał zatroskany dnia 2009-05-29 07:17:19
Mój chłopak za nie krótki czas będzie w "REALU"tej zabawy.Nie mogę mu tego przetłumaczyć,że to nie ZABAWA!!!
Dodał demokrata dnia 2009-05-29 00:36:01
Traktujemy to wyłącznie jako hobby, z którego staramy się wyciągać to co w militariach najciekawsze, bez zbędnych fanatycznych wojennych idei i sytuacji podobnych do tych o której wspomniałeś. Słowo klucz - zabawa. Dlatego nie ma co porównywać z prawdziwymi sytuacjami, bo jak wspomniałeś to 2 inne światy.
I przy okazji, bezpieczeństwo i rozwaga to jedne z naszych priorytetów.
Pozdrawiam
Dodał M4 dnia 2009-05-28 22:34:57
M4 mam pytanie- czy ktoś zginoł/umarł Tobie na twoich rękach? I nic nie mogłeś zrobić.Jeżeli nie, to sorry nie zrozumiemy sie na wzajem, a rozmowa o takiej zabawie to dwa PRZECIWSTAWNE bieguny.Mamy całkiem inne doświadczenia!!!Pozdrawian i przepraszam za Mój sarkazm w poprzedniej wypowiedzi.
Dodał Denokrata dnia 2009-05-28 21:42:46
Demokrata, widać wypowiadasz się na temat całkowicie Ci obcy szukając dziury w całym. Promocja przemocy? Zabijanie? Śmiechu warte i tok myślenia podobny do satanistycznego przystanku Woodstock wg RM... Założę się, że nigdy nie brałeś udziału w dobrej imprezie ASG i nie znasz nawet ludzi którzy mają z tym kontakt. ASG to fair play, integracja, współpraca z mnóstwem nowych ludzi... A może ja dziwnie myślę i przemoc to podanie ręki "wrogowi", podziękowanie za dobrą grę i wymiana zdań przy ognisku po rozegranym scenariuszu? :)
Spróbuj, a zrozumiesz o co w tym wszystkim chodzi i wtedy się wypowiedz ;)
Dodał M4 dnia 2009-05-28 19:14:32
To Panowie teraz do IRAKU w realu poćwiczyć, zobaczyć jak te zabawy integrują i zespalają drużynę"-Za Wolność Waszą i Naszą"- Promocja Przemocy i Militaryzmu?.Po co to komu???Nauczmy się ratować ŻYCIE a nie ZABIJAĆ!!!Fajnie jak te kwestie Nas nie dotyczą.Zabawa,zabawa.OK.
Dodał demokrata dnia 2009-05-27 21:09:45
co do opuszczonych budynków ja co tydzień w sobote organizuje spotkania na tzw: KOTŁOWNI w rejonach tesco jest to budynek gdzie nie potrzeba zazwolenia właściciela. co sobote około godziny 10 rano zapraszam (rozgrywamy tam naprawde dobre scenariusze jak atak na baze,ctf, walka o bombe, tdm, i wiele innych)
Dodał dnia 2009-05-27 20:23:08
Świetny wywiad! ASG rządzi :D
Dodał Shin Ryu dnia 2009-05-27 17:13:59
Lans, lans. C'jit!
Dodał Dzid** dnia 2009-05-18 23:06:13
Zas red nacz: Thin-de le' hasuan ' aloun' myin-del bpi-de gka-de hasou-de paya !! Pyode amedha... !!
Dodał Brudny Harry dnia 2009-05-18 21:19:20
iiii polecial...:)
Dodał klocek dnia 2009-05-16 13:30:05
Dobry artykuł, pozdrawiam i zachęcam do spróbowania swych sił w ASG.
Dodał Duscann dnia 2009-05-15 08:32:40
Tomciu Ty mój hero'sie :D
Dodał H ;) dnia 2009-05-14 22:52:35
Niestety nie miałem okazji nigdy uczestniczyc w ASG, ale podziwiam was za waszą pasję i mam nadzieje że kiedyś stane z wami w szeregu :-)
Dodał Zik dnia 2009-05-14 19:04:14
Na cześć zas red nacz C'jit! C'jit! hura.
Dodał Pan Czak Noris dnia 2009-05-14 16:49:28
C'jit!
Dodał Pan Predator dnia 2009-05-13 23:59:39

















.jpg)












