2010-02-02 11:05:36
65 rocznica wyzwolenia

ZŁOTÓW. W minioną sobotę złotowianie mieli okazję uczestniczyć w inscenizacji walk o wyzwolenie Złotowa. Na ten oryginalny pomysł wpadli złotowscy harcerze. Udział w nim wzięły trzy grupy rekonstrukcyjne. Inscenizacja podobała się zwłaszcza najmłodszym mieszkańcom miasta.

Pomysł na takie zorganizowanie obchodów 65 rocznicy wyzwolenia Złotowa zrodził się już w listopadzie ubiegłego roku. Pomysłodawcy to instruktorzy ZHP Złotów: Grzegorz Tyluś oraz Eugeniusz Lipiński.

- Pozyskaliśmy środki finansowe z urzędu miejskiego, starostwa powiatowego oraz sponsorów na organizację Powiatowego Konkursu Poetycko-Literackiego oraz rekonstrukcję historycznej walk o Złotów w styczniu 1945 roku - mówi Grzegorz Tyluś.

Pierwszym etapem obchodów było zorganizowanie zlotu harcerskiego. Jego organizatorem był Krąg Instruktorski "Armagedon". Wzięły w nim udział drużyny harcerskie i starszoharcerskie z terenu powiatu złotowskiego. Zlot przyciągnął 90 uczestników, którzy tego dnia korzystali z gościnności dyrekcji Zespołu Szkół Elekto-Mechanicznych w Złotowie.

W sobotę, 30 stycznia, punktualnie o godz. 12.00 w parku miejskim przy al. Piasta rozpoczęła się rekonstrukcja historyczna walk o Złotów z 1945 roku. W inscenizacji udział wzięły grupy rekonstrukcyjne: 503 Batalion Czołgów Ciężkich, wchodzący w skład Stowarzyszenia Theatrum Historica, Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznej oraz Grupa Rekonstrukcji Historycznej Wiking.

Inscenizacja rozpoczęła się wejściem wojsk polskich od strony wiaduktów - drogi prowadzącej z kierunku Śmiardowa Złotowskiego na wysokości siedziby Hufca ZHP przy al. Piasta. Tam żołnierze niemieccy porzucili niewielką ilości sprzętu, który przejęli Polacy. Żołnierze idąc al. Piasta doszli na skraj parku, gdzie złotowianie mogli zobaczyć główną część inscenizacji. Tu żołnierze w polskich mundurach napotkali na opór wroga w postaci 2 stanowisk karabinów maszynowych. Ranni i zabici zostali odciągnięci z linii ostrzału. Rannych opatrzono. Po krótkim odpoczynku i wzmocnieniu Polacy przystąpili do szturmu stanowisk ogniowych. Bohaterska postawa plut. Michała Robaka przyczyniła się do zlikwidowania jednego z RKM-ów broniących dostępu do miasta. Chwilę potem nadjechał gen. Kieniewicz i wydał rozkaz zdobycia Złotowa, mobilizując w ten sposób żołnierzy do większego wysiłku. W międzyczasie polscy żołnierze pojmali dwóch żołnierzy niemieckich, biorąc ich do niewoli. Potem tocząc bitwę pokonali wroga, spychając go aż do budynków obecnego starostwa. Złotów został zdobyty. Na maszcie budynku zawisły polskie flagi. Niemiecka została zdjęta, a następnie zdeptana przez polskich żołnierzy.
*
Tak wyglądała inscenizacja, a jak było w rzeczywistości?

29 stycznia 11 pułk piechoty wchodzący w skład 4 Dywizji Piechoty I Armii Wojska Polskiego. znalazł się w okolicach Więcborka. Na wiadomość, iż Niemcy szykują obronę Złotowa podjęto decyzję o ataku z marszu przez awangardę pułku dowodzoną przez porucznika Sergiusza Gruco i podporucznika Owczynnikowa. Przedpola Złotowa we wsi Międzybłocie i okolicach, w pobliżu linii kolejowej broniły siły niemieckie, złożone głównie z łotewskiego batalionu SS "Letland".
Do bezpośredniego starcia doszło 30 stycznia o godzinie 18:30. Niemcy stawiali zacięty opór, a siły szpicy pułku były zbyt małe, by go przełamać. Po 20 -tej nadciągnęły główne siły pułku. Wojsko miało niezwykle trudne zdanie, gdyż trzeba było atakować z otwartej przestrzeni umocnione wcześniej stanowiska bojowe Niemców. Walka trwała całą noc. Spaliło się szereg zabudowań zarówno Niemców jak i polskich gospodarzy oraz cegielnia Iwańskiego.
Głównym punktem strategicznym był wiadukt kolejowy na końcu dzisiejszej ulicy Kujańskiej. Tutaj walka była szczególnie zażarta. Kiedy szala zwycięstwa zaczęła się przechylać na stronę wojska polskiego, Niemcy próbowali wiadukt wysadzić. Dzięki skutecznemu ostrzałowi cekaemisty Michała Robaka Niemcy musieli zrezygnować z tego zamiaru. Robak, ciężko ranny, prowadził ostrzał aż do śmierci. Poległ także jego kolega, taśmowy. Jego nazwiska, niestety, nie znamy.
O godzinie 5 tej rano Niemcy, przez miasto Złotów zaczęli wycofywać swoje oddziały w kierunku Górznej i dalej Jastrowia. O godzinie 7 mej rano 31 stycznia miasto było wolne. Zwycięzców nikt nie witał. Ulice były puste.
*
Organizatorzy inscenizacji zadbali, aby po pokazie złotowianie mieli okazję przypatrzenia się z bliska polskim i niemieckim mundurom, broni i amunicji. Można było obejrzeć zabytkowe samochody i motory. A było co oglądać. W pokazie wykorzystano bowiem RKM, broń typu Mauser, moździerze, armatę, pojazd wojsk niemieckich KDF, auta typu Willis, oficerskie auta BMW.
Po zakończeniu inscenizacji złotowianie udali się na cmentarz wojenny, gdzie odbył się Apel Poległych. Pod żołnierskim pomnikiem kwiaty złożyły liczne delegacje kombatantów i byłych więźniów politycznych, zakładów pracy, samorządów, szkolnej młodzieży.
Harcerze, kombatanci oraz wiceminister sprawiedliwości Stanisław Chmielewski nie zapomnieli również o złożeniu kwiatów pod pomnikiem poległych żołnierzy polskich i radzieckich w walce o wyzwolenie Złotowa, na trasie Złotów - Kujan. Wartę honorową wystawili żołnierze 12 Bazy Lotniczej z Mirosławca oraz Klub Strzelecki "Combat" - grupa Rekonstrukcyjno - Airsoftowa ze Złotowa.
Po zakończeniu uroczystości, uczestnicy obchodów zostali zaproszenie na poczęstunek - grochówkę, przygotowaną przez złotowskich harcerzy.
Agnieszka Barabasz
Witold Poczajowiec
Dodaj swoją opinię
Co to znaczy: tak wyglądała inscenizacja a jak było naprawdę ?
Inscenniazcja dośc dokładnie odtwarzała fakty historyczne.Może warto było poprosić o wywiad autora scenarjusza (czyli mnie) i, nie pisać tych konfabulacji.
Miasta nie bronił batalion SS Letland (jak już to Lettland)
Tylko dwa bataljony z 32 i 34 pp 15.SS.Pz.Gren.Div.Lettland.
Zbigniew
Dodał dnia 2010-02-04 09:24:32
Jeżeli mamy używać właściwej nazwy wobec żołnierzy b. ZSRR, to powinniśmy mówić o Armii Czerwonej i jej żołnierzach a nie o Armii Radzieckiej i żołnierzach radzieckich.
Za www.wikipedia.pl:
Armia Czerwona, pełna nazwa Robotniczo-Chłopska Armia Czerwona, RKKA), od 23 lutego 1946 r. Armia Radziecka, stosowane również tłumaczenie Armia Sowiecka)- siły zbrojne Rosji radzieckiej i Związku Radzieckiego, istniejące do grudnia 1991 (przemianowana m.in. na Siły Zbrojne Republiki Białorusi, Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej oraz Siły Zbrojne każdej z pozostałych republik ZSRR). (nie weszły litery rosyjskie)
Dodał Sołdat dnia 2010-02-04 08:10:45
Jeżeli mamy używać właściwej nazwy wobec żołnierzy b. ZSRR, to powinniśmy mówić o Armii Czerwonej i jej żołnierzach a nie o Armii Radzieckiej i żołnierzach radzieckich.
Za www.wikipedia.pl:
Armia Czerwona, ros. ??????? ?????, pełna nazwa Robotniczo-Chłopska Armia Czerwona[2] ??????-???????????? ??????? ?????, RKKA), od 23 lutego 1946 r. Armia Radziecka(ros. ????????? ?????, stosowane również tłumaczenie Armia Sowiecka) ? siły zbrojne Rosji radzieckiej i Związku Radzieckiego, istniejące do grudnia 1991 (przemianowana m.in. na Siły Zbrojne Republiki Białorusi, Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej oraz Siły Zbrojne każdej z pozostałych republik ZSRR).
Dodał Sołdat dnia 2010-02-04 08:08:05
Ponieważ jestem Polakiem, znam język polski oraz historię Europy dlatego podkreśliłem fakt zdobycia, a nie wyzwolenia tego konkretnego miasta i wielu innych na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Dokładnie tak, jak napisał ktoś poniżej.
"Ref", nie ma innej wersji - ba, nie ma żadnej wersji 'wyzwolenia' Złotowa, bo taki fakt po prostu nie jest znany! Upartość powielania podobnych określeń jest zaiste dziwna, biorąc pod uwagę brak oficjalnej propagandy antyniemieckiej i powszechny dostęp do wiedzy... No, ale to już nie mój problem!
Dodał Wojtek dnia 2010-02-03 13:39:24
Czym innym jest wyzwolenie i czym innym powrót do Macierzy. Chodzi po prostu o właściwe nazywanie wydarzeń ze stycznia 1945 r. Nikt nie kwestionuje polskości tych ziem. Pamietami także o tych spod znaku "Rodła". Nie chodzi o nic innego.
Dodał Do Mickiewicza 17 dnia 2010-02-03 11:05:36
Mam w pamięci z moich dziecięcych lat rekonstrukcję wyzwolenia Złotowa organizowaną przez m.in. śp.Jana Dowejko. Stał jeszcze stary budynek "Sparty".Używane były świece dymne czy coś w tym stylu. My dzieciaki zbieraliśmy pojemiki po jakimś paskudztwie,dusiliśmy się w tej zadymie i płakaliśmy rzewnymi łzami,ale było fajnie. Widzę Niemców na "Junakach" i innych starych markach motocyklowych.
Mam również w pamięci prawdziwą krew, która polała się od przestrzelonego palca jednego z uczestników /nieopatrznie oparł palec na lufie\ i omdlenie sanitariuszki, która miała udzielić Mu pierwszej pomocy.
Dodał Mickiewicza 17 dnia 2010-02-03 08:14:02
Wygląda na to jakby Was historii nie uczono. Znacie inną wersję wyzwolenia Złotowa? Czekam z radością.A tym idiotom, którzy kwestionują polskość tej ziemi warto przypomnieć RODŁO i wymordowanych bohaterów spod jego znaku.
Dodał ref dnia 2010-02-03 07:38:59
No tak miasto od 1360 do 1788.Było własnością polskich rodzin (428 lat).Do niemców 157 lat więc pytam czyje to miasto???.Polskie czy Niemieckie
Dodał Zbigniew dnia 2010-02-02 23:24:04
Zgadzam się z"Kargulem". Jedyną miejscowością na terenie obecnego powiatu złotowskiego, o której można mówić, że została wyzwolona w 1945 r. jest Maryniec, w gminie Krajenka. Wieś ta należała poprzednio do powiatu wyrzyskiego, w II RP.
Dodał Rodak dnia 2010-02-02 19:23:19
Pani redaktor trzeba było napisać: "wyzwolenie spod hitlerowskiej okupacji" - brzmiałoby jeszcze ciekawiej.
Dodał Kargul dnia 2010-02-02 14:53:52
Bardzo mi się podobało i mojej małzonce równiez. Urodzilismy się krótko po wojnie i tamte czasy są nam bliskie. Wiarygodnie to wygladało aż mi sie gorąco robiło kiedy to oglądałem na żywo. Brawo - czekam na kolejną inscenizację za rok
Dodał Jan P. dnia 2010-02-02 13:21:24
Fajne - ciekawe przedsięwzięcie. Dużo uczy tą beznadziejną młodzież - bierzcie przykład smarkacze i pamietajcie dzieki komu na tym ziemskim padole jestescie!!!
Dodał KAN - io dnia 2010-02-02 13:17:26
Na plakatach było napisane wyraźnie że powrót ziemii żłotowskiej do macierzy i podczas imprezy też takie hasła słyszałem wiec chyba błąd redaktora który to pisał
Dodał obserwator dnia 2010-02-02 13:13:19
W styczniu 1945 nie miało miejsca 'wyzwolenie' Złotowa! W wyniku ciężkich walk oddziałów radzieckich (i polskich) zdobyły niemieckie miasto Flatow, które w efekcie sojuszniczych układów w Jałcie i Poczdamie przywrócono Polsce, jako Złotów. Podobnie, jak Wałcz czy Piłę. Nie można powielać nieprawdy o tzw. wyzwoleniu, którego doczekała Warszawa, Bydgoszcz lub Poznań...
Dodał Wojtek dnia 2010-02-02 12:51:20
Dlaczego durniów. Lpesze to niż chlanie piwska w kapciach przed telewizorem i spoglądanie na telenowele....
Dodał dnia 2010-02-02 11:47:01
Banda durniów. I tak im sie nie uda zasiac upadłem propagandy komunistów. Jak było w Złotowie kto mądry to wie.
Dodał K dnia 2010-02-02 11:19:15


















.jpg)












