2010-02-07 17:19:46
Eintopftreffen w Krajence

KRAJENKA. Regulamin gotowania zupy był prosty. Zakazano używania związków chemicznych mogących spowodować uszkodzenie osoby gotującej. Zupa nie mogła być też zrobiona ze składników obrzydliwych, a mięso użyte do zupy nie powinno nosić śladów protektorów samochodowych i motocyklowych. Najlepszy "eintopf" na zlocie w Krajence ugotowali chłopaki z "Voyagera".

Komisji konkursowej złożonej z Maria, Pilota i Zimnego najbardziej do gustu przypadła zupa czosnkowa, która przez kilka godzin pyrkotała nad dużym ogniskiem. Najlepszy "eintopf" ugotowali młodzi motocykliści z krajeńskiej grupy "Voyager". Zgodnie z zapowiedziami zwycięzcy otrzymali w nagrodę zestaw narzędzi, czyli walizeczkę z drewnianymi łyżkami, widelcami i innymi przyborami kuchennymi. Zwycięzcy zobowiązali się także gotować zupy dla uczestników kolejnych edycji motocyklowej imprezy.

Podczas II Zimowego Zlotu EINTOPFTREFFEN Krajenka 2010, który odbył się 6 lutego na Łące Pilota, rozegrane zostały także zawody pływackie. Na śniegu wyrysowano tory wyścigowe, zawodnicy stanęli na słupkach i na dany przez sędziego znak, rzucili się w śnieżne zaspy. Wbrew krążącym po okolicy pogłoskom rywalizacji nie wygrała Otylia Jędrzejczak. Najlepszym pływakiem w zimowych warunkach okazał się Trybol.

Najwięksi twardziele (nie licząc organizatorów, czyli członków stowarzyszenia motocyklistów "Płonące Wały") zjawili się na Łące Pilota już w piątkowe popołudnie. Tam w śnieżnych zaspach trwały przygotowania do rozbicia obozu - przy bufecie stanęły wojskowe namioty, w których część sypialną ogrzewała tradycyjna koza. Członkowie "Płonących Wałów" zadbali o rozrywkę uczestników zlotu i starannie wybudowane igloo wyposażyli w antenę satelitarną oraz telewizor. Najcieplejszym miejscem na zlocie (nie licząc placu wokół ogniska) była jednak ziemianka zbudowana przez Zimnego.

Podczas pierwszej edycji przez zimowe obozowisko przewinęło się około sto osób, natomiast w tym roku uczestników było o wiele więcej. Oprócz "Płonących Wałów" i młodych motocyklistów z krajeńskiego "Voyagera", do zimowej bazy zjechali goście z Wyrzyska, Osieka, Bydgoszczy, Opalenicy, Piły i wielu innych miejsc. Na placu stanęły Yamachy, Suzuki, BMW, Hondy, a także Junak, WSK i inne wynalazki techniki. Szczególnym zainteresowaniem cieszyło się dzieło Szwagra i Zimnego, czyli motor WSK z płozą, pojazd w pełni przystosowany do zimowych warunków.

Zabawa przy ognisku była gorąca, a noc zimna, które to kreślenie według Pilota najlepiej oddaje atmosferę panującą na zlocie. Szef "Płonących Wałów" mówi, iż krajeńskie EINTOPFTREFFEN jest nie tylko okazją do świetnej zabawy, ale także swojego rodzaju sprawdzianem dla członków stowarzyszenia. Motocykliści w zimowych warunkach sprawdzają ekwipunek i jak mówią, umiejętności zdobyte podczas zlotu, mogą się kiedyś przydać w razie klęsk żywiołowych.

Na Łące Pilota oprócz motocyklistów stawili się także członkowie ich rodzin.

- To pierwszy zlot mojej córci - obecność wózka ze śpiącą zawartością z dumą podkreślał uszczęśliwiony tata. Podczas gdy dorośli rozstawiali wśród zasp namioty, najmłodsi ganiali po śniegu i piekli kiełbaski nad ogniskiem.







Na wszystkich czekała gorąca grochówka, którą zgodnie z tradycją zapewnił krajeński samorząd. Za wszechstronną pomoc i życzliwość okazaną podczas przygotowań do zlotu, członkowie "Płonących Wałów" dziękują burmistrzowi gminy i miasta Krajenka Januszowi Szczerbiakowi oraz Nadleśnictwu Złotów.
Marta Konek
Dodaj swoją opinię
zajefajna impreza plonacy spisali sie na medal orka byla pszednia zwlaszcza w wykonaniu jawers timu za rok dotre ruskiem z koszem to zaoramy cala loneczke pozdro dla wszystkich zlotowiczow.
Dodał PIRAT MOTUR dnia 2010-02-14 13:52:08
Jak zawsze genialnie:)
Pozdrawiam ekipe:)
Dodał Włuczykij dnia 2010-02-10 23:29:23
A mojego rosołu z kur wielu nikt nie docenił:( Tłumacze sobie to tym że był ugotowany póżnym wieczorem i pewnie dlatego, ale na rano był na kaca jak znalazł. Pozdrawiam wszystkich zlotowiczów, do zobaczenia na innych zlotach.
Dodał Czarny dnia 2010-02-10 17:09:53
Hej "Płonące Wały"
musicie jeszcze trochę popracować nad Waszą stronką, trochę za mało informacji a za dużo zdjęć
pozdro :-))
Olo
Dodał Olo dnia 2010-02-10 14:07:13
Wielkie dzięki dla Płonących Wałów! Za rok stawiamy się większą bandą. Pozdrawiam. LECH 1929
Dodał kubarenegat dnia 2010-02-10 12:19:56
było git!:)
Dodał marta dnia 2010-02-10 10:43:10
pozdrawiam "Płonące Wały"
el Popi "Semper Fidelis"
Dodał dnia 2010-02-09 23:06:22
Pozdrowienia dla organizatorów z Opalenicy. Nasi też tu byli i dobrze się bawili
Dodał DARAS dnia 2010-02-09 18:53:34
gorace pozdrowienia z Hiszpanii i wielki szacunek!!!my mamy tutaj tez styczniowy zlot zimowy, i tez przyjezdzaja najbardziej wytrwali,jednak tyle sniegu...podziwiam Was!!!
Dodał margaret dnia 2010-02-09 18:49:05
Z tego co było napisane na stronie Płonących, nie tylko zupa była oceniana ale również sposób podania i cała oprawa. Mieliśmy świetny trójnóg, dmuchaną, skąpo ubraną kucharkę, grzanki no i wyśmienity smak zupy :D Nasza zupa rozeszła się bardzo szybko wśród zlotowiczów także chyba smakowała. Żałuję, że nie posmakowałem zupy 'Szwagra'. Mi osobiście smakowała również ogórkowa na prawdziwym mięsie! Podziękowania dla PW i innych zlotowiczów :)
Dodał Piter 'Cebula' dnia 2010-02-09 15:38:01
Zimny to pewnie ten z Jastrowia.. zawsze miał dobre pomysły
Dodał k dnia 2010-02-09 12:20:38
siemka. konkurs wygrali przecież wszyscy którzy zupe gotowali. pamiętajcie co zostało powiedziane: wszyscy konkursowi kucharze mają darmowy wjazd na kolejne edycje tej imprezy!
a co do tej skrzynki z "nieprzydatnymi" narzędziami to trzeba było spróbować ich zupy czosnkowej...
Dodał pilot dnia 2010-02-09 09:15:18
odwiedzaj nasza stronę www.plonacewaly.com tam na pewno znajdziesz informacje o naszych imprezach oraz trochę informacji o nas
Dodał dnia 2010-02-09 07:36:10
W poniższym linku inna galeria zdjęć z tej imprezy:
http://www.husaria.pila.pl/galeria/2010/eintopf.htm
Dodał Wojtek dnia 2010-02-09 00:53:48
Czy można się do tej organizacji jakoś zapisać, robicie jakieś zloty, wypady gdzieś dalej na motorach?
Jestem z Chodzieży. Mam dwa stare motory, jeden na chodzie a drugi do zrobienia. Myślę że fajnie byłoby wymienić poglądy i informacje przy dobrym piwku.
Dodał Mietek dnia 2010-02-08 23:55:21
Kilka fot ze zlotu:
http://picasaweb.google.pl/batmanikus/IIZimowyZlotMotocyklowyEintopftreffenKrajenka06022010
Dodał Batman dnia 2010-02-08 21:55:08
Wszystko OK tylko jak zwykle konkurs wygrali "swoi" blee Pilot tak się nie robi , ale na następny zlot i tak przyjedziemy bo było super !!!
Dodał technik4 (Martio) dnia 2010-02-08 19:45:56
a Janusz co tak ten motor gładzi... ?
Dodał dnia 2010-02-08 16:33:22
Super Impreza jak to zawsze bywa u Płonących, niezapomniany klimat i świetni ludzie! Zimowe zloty w Krajence są naprawdę zajebiste! POZDRO dla wszystkich organizatorów i uczestników zimowego zlotu (szczególnie dla tych na Jawach)AVE!
Dodał SZAMAN Jawers Team dnia 2010-02-08 16:24:29
Zapraszam wszystkich do komentarzy i wpisów w księdze gości na stronie "płonących" www.plonacewaly.com
Dodał dnia 2010-02-08 13:13:03
widzę, że i szef wszystkich szefów się zabawił?
Dodał ala dnia 2010-02-08 12:06:27
ludzie na motorach zazwyczaj kojarzą się z jakimiś bandziorami, a tu proszę - pełna kultura
Dodał no no ... dnia 2010-02-08 11:56:00
PRZEMEGA
klimat zima motór ekipa i specyfiki
nic dodać nic ująć - super
Dodał MIAŁSZY dnia 2010-02-08 11:38:49
Zlot Przepiekny (Ekipa z Fiata) :) EXTRA EXTRA I JESZCZE RAZ EXTRA !! WIECEJ TAKICH ZLOTÓW CHŁOPAKI . POZDRO DLA PŁONĄCYCH WAŁKÓW :)HEHE
Dodał OFCA!! dnia 2010-02-08 10:59:27
ZLOT SUPER POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH ZLOTOWICZOW !!!
Dodał GNIEWKO dnia 2010-02-08 10:50:23
Zlot był super, Płonące są mistrzami dobrej zabawy, już nie mogę doczekać się Płonącego Party w Debrznie ;) pozdrawiam ;)
Dodał Chłopak z ROMET TEAM dnia 2010-02-07 22:47:41
Żałuję, że mnie tam nie było. w szczególności ze względu na pewnego "diabła". Ale może kiedyś :)
Dodał Aniołek dnia 2010-02-07 22:10:41
Fajnie że ludzie potrafią siętak świetnie bawić. Gratulacje :-))
Dodał ela dnia 2010-02-07 21:01:53
Pilot, a grzane wino od chłopaków z Husarii nie smakowało? Niektórzy kilka razy chcieli się załapać choćby na małego kusztyczka! Niestety, ilość trunku była ograniczona :-)
Zabawa była przednia, a klimat tradycyjnie sięgający ekstazy. Przygladam się imprezom od ładnych paru lat i mistrzostwo Płonących Wałów, jak na razie jest nie do pobicia!
Dodał Kucharz w fartuchu dnia 2010-02-07 19:04:47


















.jpg)












