Dziś jest: Sobota, 04 września 2010 | imieniny: Rozalii i Róży

pilski

Autobusy pojadą objazdem

  Trasy przejazdów dla w/w autobusów: Autobusy linia nr 2...

chodzieski

Zdewastował i dał nogę

  Wczoraj tuż po godzinie 23,00 podobnie jak przed kilkunastoma dniami w...

czarnkowsko - trzcianecki

Pełen wrażeń dzień w Kołobrzegu

Najmłodszy uczestnik miał 7 lat, a najstarszy - 77. Wycieczka do Kołobrzegu...

walecki


wągrowiecki

Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej

  Poprzez Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej chcemy zaznajomić i rozkochać...

zlotowski

Pijany z narkotykami

Policjanci postanowili sprawdzić co jest powodem takiego nienaturalnego zachowania...


FreeStat.pl - Gratis statystyki WWW
Freestat - statystyki gratis
pilski

2010-03-05 16:57:39

Od Sasa do lasa

PIŁA. Do małych zgrzytów doszło podczas spotkania, jakie miało miejsce w środowy wieczór, w przeddzień Święta Miasta Piły w sali pilskiego BWA. Prezydent Kosmatka nie podzielał entuzjazmu senatora Augustyna względem powołania z marszu Obywatelskiego Komitetu Obchodów 500-lecia miasta Piły i ukonstytuowania zarządu.

Prezydent:- Uważam ze najpierw należy podyskutować o założeniach, a potem się konstytuować. To nie jest tak, że nic się nie robi w temacie organizacji 500-lecia miasta. Mamy stosowne zapisy w strategii.

***

W zaproszeniu na spotkanie Mieczysław Augustyn napisał m.in. Liczę na Pana (Pani) obecność wierząc, że podziela Pan (Pani) przekonanie o potrzebie rozpoczęcia działań zmierzających do uczczenia tak wyjątkowego jubileuszu naszego Miasta - z wyprzedzeniem pozwalającym na zrealizowanie przedsięwzięć i wykreowanie wydarzeń odpowiedniej rangi i znaczenia. Stanie się tak jeśli- wolni od jakichkolwiek kalkulacji i uprzedzeń w porę wokół tego projektu skupimy osoby i instytucje które w życiu Grodu Staszica odgrywały lub spełniają największą role.

Z zaproszenia skorzystali: prezydent i starosta, honorowi obywatele miasta, byli wojewodowie, prezydenci, rektorzy i przedstawiciele wyższych uczelni, były starosta, radna sejmiku, przewodniczący rad miasta i powiatu, przedstawiciele środowisk gospodarczych, duchowieństwa, kultury, regionaliści, muzealnicy, politycy etc.

***

-Gremium jest pluralistyczne i reprezentatywne - powiedział senator, a następnie od razu powołał do życia Obywatelski Komitet Obchodów 500-lecia Miasta Piły i zaproponował na przewodniczącego księdza dziekana Stanisława Oracza. Osoba księdza, człowieka dialogu, cieszącego się dużym autorytetem nie budziła niczyich sprzeciwów. Sprzeciw budził w niektórych sam pomysł zorganizowania takiego spotkania. Wyszło bowiem na to, że obecna władza nie robi w temacie obchodów nic lub robi niewiele, albo - idąc dalej - organizacja obchodów już nie będzie sprawą obecnej władzy. 500-lecie Miasta Piły przypada bowiem na rok 2013. Wielu zebranych miało prawo odczuć, że oto zaczęła się kampania wyborcza, choć senator podkreślał, że przedsięwzięcie od takich sugestii powinno być wolne.

Prezydent Zbigniew Kosmatka:- To nie jest tak, że nic się nie robi w temacie organizacji 500-lecia miasta. Mamy stosowne zapisy w strategii. Ale myśmy wyszli z założenia, że to będzie praca dla nowej Rady, która ukonstytuuje się w grudniu po listopadowych wyborach. Sądzę, że jakiekolwiek działania teraz byłyby niewłaściwie odebrane. Dlatego uważam że najpierw należy podyskutować o założeniach, a potem się konstytuować.

Senator: - Nie sugerowałem, żeby ktokolwiek z czymkolwiek się ociągał.

Prezydent: - Padło takie stwierdzenie. Gdyby pan senator rozpoczął od idei i po dyskusji ustalił komitet to może ksiądz Stanisław czułby się lepiej.

***

Rafał Zdzierela zwrócił uwagę, że okres wyborczy to nie tylko rok 2010, ale kolejne półtora roku, a święto miasta to nie tylko święto urzędników, ale przede wszystkim jego dawnych i obecnych mieszkańców. Z kolei senator Głowski dopowiedział, że jako młody człowiek uważa, że trzeba coś robić dziś i jutro. Oznajmił, że jubileusz powinien być zorganizowany "od Sasa do lasa" z pomysłami, które w głowie urzędniczej nie powstaną.

Ostatecznie ksiądz Oracz został wybrany na przewodniczącego komitetu. Powiedział: - Z pokorą kłaniam się Opatrzności i cieszę się, że dla tego miasta możemy coś zrobić. Ja się z każdym potrafię dogadać. Dziękuję za zaufanie i proszę o wyrozumiałość.

Świeżo wybrany przewodniczący zastrzegł sobie jednak prawo do wycofania się: - Zawsze mówię parafianom- Jeżeli ktoś mi będzie coś wypominał, to się w nocy pakuję i wyjeżdżam, bo górale są honorowi.

***

Później już było łatwiej i twórczo. Z sali padały propozycje dotyczące uświetnienia jubileuszu: aby powstała supernowoczesna biblioteka z multimediami, żeby wydano opracowanie monograficzne miasta, wspomnienia Pilan z lat 1945-56, teksty przywilejów królów polskich nadanych Pile, słownik biograficzny niepospolitych Pilan, słownik pilskich ulic itp. Zaproponowano konkurs na okolicznościowe logo, założenie portalu internetowego Piła-500, przejęcie budynku arsenału na cele muzealne. Bernard Wojciechowski przypomniał, że muzyka na urodziny już jest - Kantata "Miasto nadziei" napisana przed laty, a będąca w posiadaniu Towarzystwa Miłośników Miasta Piły.

Ksiądz Stanisław Oracz: - Widzę, że pomysłów nam nie zabraknie. Pięknie, że są. Jestem otwarty na każde słowo, gest, życzliwość i pomysł.

(acz)




Dodaj swoją opinię








Komentarze są własnością ich twórców. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.