2010-03-07 13:31:50
Ofiar nie było, na szczęście...

GMINA CHODZIEŻ. W ostatni piątek w bliskiej od siebie odległości miały miejsce dwa groźnie wyglądające wypadki. W pierwszym na drodze wojewódzkiej nr 193 (odcinek Rataje - Pietronki) samochód osobowy wpadł do rowu, w drugim w okolicach Strzelc doszło do kolizji, w której uczestniczyły aż cztery pojazdy. Na szczęście nikt poważnie nie ucierpiał...

Prawdopodobnie główną przyczyną był spadek temperatury i gwałtowny powrót zimy. Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, a być może także ludzka niefrasobliwość mogły spowodować tragedię. Pierwsze zdarzenie odnotowano ok. godz. 15.27 na odcinku Rataje - Pietronki. Kierujący golfem 23-letni mężczyzna prawdopodobnie na skutek poślizgu zakończył jazdę w rowie. Pasażerów odwiozło do szpitala przybyłe na miejsce pogotowie.

O wiele gorsze skutki mogła spowodować kolizja w okolicach Strzelc. Tuż po godzinie16:00 pół godziny później dyżurny KPP w Chodzieży został powiadomiony, że na łuku drogi w pobliżu tej miejscowości doszło do zderzenia 2 pojazdów - Renaulta Megane i Opla Astra. W rezultacie kierowca Megane oraz kierowca i pasażerka Astry z ogólnymi potłuczeniami trafili do szpitala. Ale to nie koniec. Na wyjątkowo śliskiej w tym czasie drodze inny kierujący Octavią nie chcąc wjechać w stojące samochody uderzył w busa, po czym oba wjechały na pobocze i do rowu.
Poszkodowani z wyjątkiem kierowcy Megane, który pozostał w szpitalu na obserwacji, po opatrzeniu i przebadaniu zostali wypuszczeni do domu. Kierowcy byli trzeźwi, ale oprócz standardowej procedury tym razem jednego z nich przebadano na obecność narkotyków. Póki co policja nie potwierdza jeszcze żadnych podejrzeń.
pik


















.jpg)










