2010-06-30 10:09:21
Kosmatka: Zgoda buduje, Zdzierela: nie traćmy czasu

PIŁA. Do późnych godzin popołudniowych trwała we wtorek sesja pilskiej Rady Miejskiej. Zdominowały ja pełne emocji dyskusje między radnymi, prezydentami i senatorami głównie dotyczące konsekwencji związanych z wyprowadzką Winkowskiego, kwestii terenów popoligonowych, których wciąż nie udaje się sprzedać oraz utworzenia w mieście specjalnej strefy ekonomicznej. Obserwatorzy sesji nie mogli się oprzeć wrażeniu, że oto zaczęła się kampania wyborcza do samorządu i aż strach pomyśleć, co będzie na sesjach powakacyjnych.

Porządek sesji został poszerzony aż o sześć punktów: podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na udzielenie w latach 2010-11 pomocy finansowej dla powiatu pilskiego na realizację programu promocji zdrowia pod nazwa "Modyfikowanie sposobu żywienie i aktywności fizycznej dzieci w wieku przedszkolnym oraz jego wpływ na stan odżywienia i sprawności fizycznej"; informację z przeprowadzenia konsultacji z mieszkańcami jednostek pomocniczych gminy Piła dotyczącą zmiany statutu osiedli: Motylewo, Gładyszewo, Górne, Śródmnieście, Zamość, Jadwiżyn, Koszyce, Staszyce, Podlasie; podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia woli współpracy z wybranymi gminami Płn. Wielkopolski w celu złożenia wniosku o dofinansowanie środkami Unii Europejskiej w ramach programu operacyjnego Infrastruktura i Środowisko inwestycji w obszarze Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Piła -ZUO Piła; podjęcie uchwały w sprawie sprzedaży nieruchomości stanowiącej własność gminy Piła (przy ul. Salezjańskiej) w drodze bezprzetargowej z zastosowaniem bonifikaty; skargę na działalność prezydenta; podjęcie uchwały w sprawie unieważnienia uchwały z 30 września 2008 dotyczącej sprzedaży nieruchomości stanowiącej własność gminy ( teren popoligonowy przy Wawelskiej).

Już samo sprawozdanie z działalności międzysesyjnej prezydenta wywołało burzliwą dyskusję. Radna Krupka chciała wiedzieć jakie podjęto kroki w kwestii szkodliwych odpadów w hangarach na lotnisku. Prezydent Wołoszyński oznajmił, że w piątek ministerstwo uznało odpady za bombę ekologiczną, co otworzyło drogę do pieniędzy na utylizację. Beneficjentem tych pieniędzy ma być Agencja Mienia Wojskowego. Radni chcieli wiedzieć więcej - znać kwoty, terminy, posiąść informacje o stopniu zagrożenia, ale prezydent nie mógł ich usatysfakcjonować wyczerpującymi odpowiedziami. Po kolejnych atakach oznajmił zebranym: - Czasami czuję się jak sprawca.

Dalej radni chcieli wiedzieć jakie podjęto czynności, by Winkowski został w Pile. Prezydent z kolei pytał, jak oni to sobie wyobrażają. Padła kwestia strefy ekonomicznej, której miasto nie ma, a która by być może zatrzymała przedsiębiorcę. Pytano o tereny Powogazu. W odpowiedzi padło, że w lutym zacznie się tam budowa galerii, gdzie stworzonych zostanie około 700 miejsc pracy. I dostało się władzy za centra handlowe. Choć prezydent Kosmatka przypomniał hasło wyborcze Bronisława Komorowskiego - Zgoda buduje - atmosfery nie udało się ostudzić. Dopiero radny Ciechanowski przytomnie zauważył, że da takiej dyskusji powinna być zwołana sesja tematyczna (zagroził wnioskiem o zamknięcie dyskusji) dzięki czemu można było przejść do kolejnego punktu sesji.
Radni zdecydowali w sprawie szczegółowych zasad kierowania i ponoszenia odpłatności za pobyt w ośrodku wsparcia (przy Boh. Stalingradu) Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pile. Zmienili uchwałę z 26 maja 2009r. w sprawie sprzedaży nieruchomości stanowiących własność gminy ( w związku z pomyłka w zapisie- zamiast całej działki ujęto jeden z użytków ewidencyjnych). Zagłosowano też w sprawie określenia zasad i trybu przyznawania nagród pieniężnych dla autorów najlepszych prac w Konkursie Literackim "Bajka o Pile".

Przy podejmowaniu uchwały w sprawie zmiany w budżecie miasta zatrzymano się na dłużej. Radna Miler pytała o koszty rekultywacji pól irygacyjnych. Prezydent Woloszyński odpowiadał, że kwoty są hipotetyczne, że obszar jest kwalifikowany pod tereny rozwojowe. Gładko nie przeszła też uchwała na temat podwyższenia kapitału zakładowego Centrum Rekreacji Wodnej AQUA-PIL Spółka z o. o. o 180 tysięcy złotych. Zanim ją przyjęto radny Szewc zastanawiał się na co potrzebne są te pieniądze i dlaczego wcześniej tych wydatków nie przewidziano. Do odpowiedzi został wezwany prezes Kijak, ale nie potrafił z pamięci wymienić wszystkich niezbędnych zakupów, składających się na tę kwotę (wymienił krzesła w kasach, szyby, sejfy, ławki na stadionie, szafki BHP, kamerę bezprzewodową).
Radnemu Szewcowi nie dała też spokoju następna uchwała w sprawie zmiany podziału gminy na okręgi wyborcze, określenia ich granic i numerów oraz ustalenia liczby radnych wybieranych w każdym okręgu - w celu przeprowadzenia wyborów do Rady Miasta. Widział nieprawidłowości w tym, że dopiero teraz taka uchwała jest poddawana pod głosowanie i raczej nie przekonało go wyjaśnienie, że przyjmuje się ją tuż przed wyborami samorządowymi.

W dalszej części spotkania radni przegłosowali uchwałę świeżo zgłoszoną do porządku- o pomocy finansowej dla powiatu w związku z realizacja programu promocji zdrowia Przyjęli też informację o konsultacjach z mieszkańcami (ale dlaczego nie było na zebraniach osiedlowych frekwencji?). Wyrazili wole współpracy z wybranymi gminami Płn. Wielkopolski i zgodzili się na sprzedaż spółdzielni Gwda nieruchomości przy Salezjańskiej w drodze bezprzetargowej z 80-proc. bonifikatą
Kolejny dłuższy przystanek pojawił się przy sprawie skargi na prezydenta. Złożyła ją mieszkanka osiedla Koszyce, a chodziło jej o uregulowanie stanu prawnego działki przy ul. Targowej, z którą to sprawą chodzi do urzędu od 12 lat. Gmina zabrała jej część działki na drogę, nie dając nic w zamian. Ona tylko nie chce stracić. Po bezowocnej dyskusji radny Rzemykowski zauważył, że rada nie jest w stanie rozstrzygać z marszu w sprawie, która trwa od 12 lat. Koniec końców skierowano ja do rozpatrzenia komisji gospodarki.
Zgodnie z przewidywaniami prawdziwe piekło rozpętało się przy punkcie zgłoszonym do porządku przez radnego Zdzierelę, a dotyczącym wycofania ze sprzedaży terenu po poligonie przy Wawelskiej. Po raz kolejny pojawiła się sprawa specjalnej strefy ekonomicznej. Radny Zdzierela nalegał, by unieważnić uchwałę. Cześć radnych wyrażała obawę czy potencjalny nabywca (z którym prezydenci toczą wciąż rozmowy) nie przeszarżuje. Wyda 10 mln na grunt i nie starczy mu na rozkręcenie interesu. Inni radni mówili, że nie po to ktoś chce wyłożyć 10 mln., by posiać tam trawę. Zastanawiano się po co z marszu podejmować taka uchwałę. Jeszcze inni zauważyli, że to załatwianie sprawy od końca, że najpierw trzeba by było przyjąć uchwałę odnośnie chęci utworzenia specjalnej strefy, a dopiero potem mówić o terenach, które by do niej przypisano. Ale radny Zdzierela nalegał, by nie tracić czasu. Wtórowali mu senator Głowski i Grzegorz Marciniak. Padały ostre słowa pod adresem prezydenta, prezydent nie pozostawał dłużny. W końcu, po około 2,5 godzinnej dyskusji stanęło na tym, że Rafał Zdzierela wycofa swój punkt z porządku obrad jeśli prezydent zobowiąż się przygotować dokumenty z wyszczególnieniem obszarów w mieście nadających się do objęcia strefą. Radny Lus uznał, ze to szantaż, ale w rezultacie na propozycję przystano. Sesję, w porządku której znajdzie się uchwała intencyjna w sprawie strefy zaplanowano na 19 lipca.
(acz)
Dodaj swoją opinię
Ja nie wypowiadałem się ani o Twoim ego, ani IQ i nie liczyłem na żadną dyskusję. Dałem tylko dobrą radę, abyś nie zanieczyszcał powietrza wokół siebie. Swoją wypowiedzią sam wystawiłeś sobie świadectwo... i na tym poprzestańmy. Życzę miłego popołudnia.
Dodał dnia 2010-08-24 18:44:20
co za tłumok.......jak skoczysz ze swojego EGO na IQ to połamiesz kregosłup .Co do poziomu twojej wypowiedzi to nie mam słów z baranami nie można dyskutować
Dodał motyla noga dnia 2010-08-24 18:26:36
Lepiej "motyla noga" zewrzyj zwieracz, żebyś z tego nadęcia nie popuścił, bo będzie smród.
Dodał dnia 2010-08-24 14:54:57
KOSMATKOM I TEJ EKIPIE MÓWIMY STANOWCZE NIE .....TE WYBORY ZEWRA JESZCZE BARDZIEJ NASZE SZEREGI......
Dodał motyla noga dnia 2010-08-24 12:01:44
od kilku lat nie ma żadnych nowych firm i ciekawych miejsc pracy dla młodych ludzi a Kosmatce w ogóle strefa nie jest potrzebna i nigdzie mu się nie spieszy, w końcu jeszcze jedna kadencja i upragniona emerytura a młodzi niech jadą do pracy do Poznania ...
Dodał zwolennik strefy dnia 2010-07-03 10:02:15
A jak dlamnie to w tej rozmowie najlepsza wiedza wykazal sie redaktor Gadzinowski,na tak proste odpowiedzi prezydenta i radnego Michalskiego nic nie docieralo a jak sadze pojety uczen zrozumialby o co chodzi a wiec redaktorowi nalezy sie piatka.hahaha??
Dodał bingo dnia 2010-07-02 12:19:21
Z wczoraj wysłuchanej audycji w TV Asta, z wypowiedzi pana Kosmatki wyprowadzam wniosek, że nasze państwo jest nieprzygotowane do sprawowania funkcji kontrolnych w miejscach, gdzie może się dziać coś niedobrego. Jeśli jest prawdą, że prezydent miasta może jedynie wydać decyzję do osoby odpowiedzialnej za bałagan, a która siedzi w areszcie na Młyńskiej, to jest za mało, bo taki gość też nic nie może zrobić, a prezes Agencji Mienia Wojskowego kiwa palcem w bucie, bo jest w Gorzowie i jemu nie śmierdzi. To trzeba zmienić. Obrót substancjami niebezpiecznymi powinien podlegać reglamentacji i podmiot zajmujący się tą działalnością musi według mnie najpierw uzyskać koncesję i działać pod nadzorem służb ochrony środowiska.
Wobec takich problemów polsko-polskich wyobraźmy sobie, co by się działo gdyby premier Olszewski nie storpedował porozumienia Wałęsy o spółkach mieszanych polsko-rosyjskich na terenach po wojskach armii radzieckiej. Tam dopiero by był brak kontroli państwowej i hulaj dusza.
Dodał LM dnia 2010-07-02 12:02:42
Problemem samorządu jest też jego upartyjnienie. Bez sensu są jakieś koalicje, frakcje w samorządzie w którym partie mają decydować o społeczności lokalnej. Co z tego, że będzie jakiś dobry plan działania jeśli zgłosi to PO to wiadomo, że PIS czy SLD z zasady tego nie poprze i koło się zamyka.
Jeszcze wiele minie lat zanim nauczymy się samorządności.
Dodał ... dnia 2010-06-30 19:58:18
A jak była debata w Hotelu Gromada dotycząca strefy ekonomicznej i pytano dlaczego w Pile coś takiego nie funkcjonuję, a w Wałczu tak, to usłyszałem, że Wałcz był w gorszej sytuacji i musiał coś zrobić aby stworzyć miejsca pracy, przyciągnąć firmy. A Piła nie musiała nic robić? Dla mnie jako osoby świadomej samorządności idea istnienia takiego urzędu jak prezydent miasta powinna polegać na nieustannym działaniu mającym na celu stworzenie odpowiednich warunków dla nowych firm, przyciągnięciu nowych firm do miasta. Czy Poznań spoczął na laurach i ma w dupie starania o nowych inwestorów? Mam pytanie do obecnie panującego prezydenta i jego zastępców: Czy Piła w swoich granicach, w swoich planach miejscowych przeznaczyła tereny pod nowe zakłady produkcyjne? Czy jest taka oferta skierowana do biznesu, którą nieustannie się prezentuje? Mam tutaj na myśli oczywiście te tereny, które jeszcze są własnością Piły. A może problem ze znalezieniem nowych inwestorów, przyciągnięciem ich do miasta wynika z braku atrakcyjności miasta. Co w Pile zrobiono aby poprawić jej wizerunek. Aby naprawić błędy archtektoniczne minionej epoki, polegające na wybudowaniu klockowatych, szpetnych bloków mieszkalnych w centrum miasta? Dlaczego tak trudno zrozumieć, ze na atrakcyjność inwestycyjną miasta składają się takie elementy jak: architektura, tereny sportowe, rekreacyjne w mieście, klimat społeczny, kultura. Piła to niestety miasto, w którym nie ma głównego placu, gdzie sie spotykają mieszkańcy, odpoczywają pod parasolką np. przy piwku lub kawie. Cisza nocna dostatecznie zniechęciła restauratorów do inwestowaniu w takie przybytki. Wyspa - niby taka piękna i wogóle, uchwycona w nowym logo Piły, ale tak naprawdę brak patroli policji, straży miejskiej - strach tam chodzić. Mam dużo takich wytyków. Tyle czasu upłynęło od powołania naszego samorządu, a ja wciąż mam wrażenie że został on zmarnowany. Piła miastem zielonym? Tu wizje nabierają kształtu? hehe... Piła to miasto parkingów, tu wizje są tylko tele w domach...
ps.
z niecierpliwością czekam na zmiany kadrowe w Urzędzie Miejskim.
Dodał urban lupus dnia 2010-06-30 19:39:43
teraz się będziemy opluawli, PO z PIS, SLD z PSL itd. czy od tego przybędzie nam miejsc pracy?
ważny jest jakiś pomysł na obecną i przyszłą sytuację w mieście i nie ważne kto go zgłosił
Dodał ... dnia 2010-06-30 18:31:02
Afery z udziałem PO
http://markd.pl/afery-po/ ,
http://prawdaoplatformie.blogspot.com/search/label/Gronkiewicz-Waltz
Dodał Krysia dnia 2010-06-30 18:14:49
Das ist tragisch und komitragisch. Tyle lat mieli POpulasy i nic nie robili nagle mają tyle do powiedzenia. Oczywiscie nie usprawiedliwia to rzadu elPresidente K. że tak naprawde wielkie G.... zrobiono aby w pile otworzyc nowe zakłady i utrzymać stare.
Dodał barron dnia 2010-06-30 18:00:50
Gratuluje radnym PO dobrego humoru!!! Teraz sie budzicie??? A gdzie starosta i jego lotnisko??? Tam miala byc strefa??? Teraz przed wyborami sie budzicie??? Nic tylko konferencje potraficie robic - od tego nic dobrego sie nie stanie!!!
Dodał dnia 2010-06-30 17:35:19
P(rzeproście) i S(pierd....jcie). Kto jak kto ale PiS powinien zamknąć buźki. Bo u nas nie ma terenów na Bereza Kartuską.
Dodał Emeryt dnia 2010-06-30 16:09:51
Wreszcie ktoś zainteresował się tematem! Gratuluję radnym PO inicjatywy!!!
Dodał brawo dnia 2010-06-30 16:08:32
PO=Po co Obywatele
Dodał dnia 2010-06-30 13:48:09
PO= Piłę Odebrać ( SLD)
Dodał dnia 2010-06-30 13:40:21
PO= PARADA OSZUSTOW
Dodał dnia 2010-06-30 13:33:17
Do obserwatora a gdzie ty widzisz porzadek przejdz sie po ulicach lub po osiedlach i co zobaczysz porzadek czy balagan i tak jest w calym kraju.
Dodał abc dnia 2010-06-30 11:23:48
Tusk premierem, Komorowski prezydentem, więc prezydentem Piły musi być koniecznie ktoś z PO.W tym kraju musi być porzadek!!!
Dodał obserwator dnia 2010-06-30 11:19:40


















.jpg)











