2010-09-02 10:36:59
Młodzi Socjaliści walczą o prawo do świeckiej szkoły

PIŁA. 1 września, w dzień rozpoczęcia roku szkolnego, Młodzi Socjaliści przeprowadzili w Pile akcję informacyjną pod hasłem "Wolna szkoła - religia do kościoła!
Akcja kierowana była do uczniów pilskich szkół ponadgimnazjalnych, w tym m.in. Zespołu Szkół im. Stanisława Staszica, Zespołu Szkół ekonomicznych, Zespołu Szkół Gastronomicznych czy I LO im. Marii Skłodowskiej-Curie. W sumie rozdano około 500 zakładek do książek z informacjami na temat praw które przysługują im w związku z obecnością lekcji religii w szkołach.
- Jesteśmy zwolennikami świeckiej edukacji. Dlatego uznajemy, że ważne jest informowanie uczniów o ich prawach, na przykład do nie uczestniczenia w praktykach religijnych czy do nie ujawniania swojego światopoglądu - mówi Jan Świeczkowski, koordynator akcji na terenie Piły.
Akcja informacyjna zorganizowana przez Młodych Socjalistów w Pile to element ogólnopolskiej kampanii, w ramach których zakładki trafią do uczniów w blisko 50 miastach. Celem jest wywołanie dyskusji na temat obecności lekcji religii w szkołach. Młodzi Socjaliści pomagają również uczniom w nagłaśnianiu przypadków łamania ich praw oraz w uzyskaniu pomocy ze strony prawników. Jeśli uważasz, że twoje prawa są łamane, napisz na adres: sekretariat@mlodzisocjalisci.pl.
J. Ś.
Dodaj swoją opinię
Pedofil totalny
Oto ksiądz Pawłowicz! Nasz stary znajomy pedofil, którego seria artykułów ?FiM? wsadziła do więzienia na 3 lata.
Wyszedł. I znów bezkarnie grasuje. Na Ukrainie i we Włoszech. Oprowadza wycieczki po muzeach, śpi z młodymi chłopcami w hotelowych pokojach. Jest chory?
Winny? Oczywiście! Ale stokroć bardziej winni są jego szefowie ? cyniczni biskupi, ukrywający zboczeńca w coraz to innych krajach, parafiach i klasztorach.
Dodał dnia 2010-09-03 08:37:23
aktualności
2010-08-31
Pierwszy dzwon
Szkoła już nieobowiązkowa?
W jednej z łódzkich podstawówek nie będzie rozpoczęcia roku szkolnego. Uczniowie klas II?VI wybiorą się 1 września do kościoła. Na drzwiach szkoły wisi kartka z informacją: ?Uroczyste rozpoczęcie dla klas II?VI odbędzie się w parafii Niepokalanego Serca NMP i św. Antoniego M. Klareta w dniu 1 września o godz. 8. Następnie uczniowie wraz z wychowawcami udadzą się na spacer, podczas którego odbędzie się pogadanka nt. rocznicy wybuchu II wojny światowej oraz zostaną podane informacje na temat nowego roku szkolnego?.
Jak widać dyrekcji nie interesuje inny niż katolicki światopogląd dzieci i ich rodziców.
?Rozpoczęcie roku to uroczystość szkolna, dlatego uczniowie powinni się spotkać w szkole. Oczywiście, msza w kościele też może być, ale dla chętnych, i oprócz, a nie zamiast, uroczystości szkolnych?. ? komentuje kurator łódzkiej oświaty, Jan Kamiński.
W Polsce powoli podlizywanie się księdzu proboszczowi staje się normą, nawet kosztem dziesięciolatków
Dodał dnia 2010-09-03 08:34:23
Młody Socjalisto, a czy "moherowy...." nie odwołuje się czasem do, jak to nazwałeś totalitarnych praktyk komunizmu? Przeczytaj jego post. Moim zdaniem tak. W ten sposób obraził "młodych socjalistów". Jako były młody socjalista uważam to za szczególnego rodzaju chamstwo.
xyz to zdaje się twoja osobowość zbytnio się rozchwiała. Mniej nasłuchów "RM" radze a wszystko wróci do normy. Nikt tu nie robi zamachu na religię. Żądamy tylko żeby obywatele tego kraju byli traktowani zgodnie z prawem.
Dodał Obuz dnia 2010-09-03 08:24:02
Jeszcze w tym roku Trybunał Konstytucyjny rozpatrzy, czy działalność Komisji Majątkowej, która od 21 lat przekazuje państwowy majątek Kościołowi katolickiemu w zamian za nieruchomości zabrane w PRL, jest legalna.
Rekomenduj artykuł| Dodaj do:
Zobacz także:
* "Słaby kościół podzielił Polskę"
* SLD rozdzieli Kościół od państwa
* "Cały Kościół przeciw Komorowskiemu"
* Małopolska PO pisze do proboszczów
Konkurs Awf
? Przepisy regulujące prace komisji mogą godzić w zasadę państwa prawa oraz sprawiedliwości społecznej ? mówi prof. Marek
Chmaj, konstytucjonalista z Wyższej Szkoły Handlu i Prawa w Warszawie. Wszystko przez to, że komisja pracuje bez żadnego nadzoru, a od jej decyzji nie można się odwołać.
? Od 1997 roku w porządek państwa polskiego wpisana jest dwuinstancyjność. Nie może być tak, że istnieje ciało, od którego decyzji nie ma odwołania ? wtóruje mu prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego i rzecznik praw obywatelskich. Podobne zastrzeżenia do funkcjonowania komisji ma prof. Piotr Winczorek z Uniwersytetu Warszawskiego.
Komisja Majątkowa działa
na podstawie art. 63 ust. 1 ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego, którą uchwalono tuż przed upadkiem komunizmu 17 maja 1989 roku. Chodziło o rozliczenie
się z Kościołem katolickim, który został ograbiony z majątku przez komunistów.
? To była decyzja polityczna, która wynikała ze szczególnej roli Kościoła w polskiej historii oraz poparcia duchownych dla przemian demokratycznych w Polsce ? tłumaczy prof. Chmaj. Dlatego komisja miała oddawać dużo i szybko.
Od początku założono wyeliminowanie z tego procesu sądów powszechnych. Komisja miała być szczególnym sądem polubownym, w którym werdykty 12 przedstawicieli ? sześciu Kościoła i sześciu państwa ? ustala się na zasadzie kompromisu. Obradując w pokoiku przy ulicy
Domaniewskiej w Warszawie, przez kilkanaście lat jej członkowie rozstrzygnęli ok. 2,8 tys. spraw. Kościołowi katolickiemu przekazano co najmniej 490 nieruchomości wartych blisko 24 mld zł i ok. 200 tys. hektarów gruntów. Decyzje zapadały w większości za zamkniętymi drzwiami, bez konsultacji z samorządami czy zarządcami nieruchomości. Nie weryfikowano wycen gruntów przedstawianych przez rzeczoznawców Kościoła.
A pracom
komisji przez ostatnie lata towarzyszyły skandale. Jeden z nich dotyczył przekazania 47-hektarowej działki w warszawskiej dzielnicy Białołęka zakonowi sióstr elżbietanek. Następnie za ponad 30 mln zł (na tyle kościelny ekspert wycenił działkę) siostry sprzedały ją biznesmenowi z Pomorza. Władze Białołęki twierdziły, że ziemia jest warta 240 mln zł. Mając zastrzeżenia do wyceny sporządzonej na zlecenie elżbietanek, w 2008 r. złożyły doniesienie do prokuratury.
Mniej więcej w tym samym czasie (wrzesień 2008 r.) posłowie Lewicy złożyli do Trybunału Konstytucyjnego skargę na działalność
komisji.
Efekt tego jest taki, że w czerwcu ubiegłego roku Komisja Wspólna Rządu i Episkopatu sama zweryfikowała zasady działania Komisji ? ustalono, że w postępowaniu będzie musiał brać udział wojewoda, na którego terenie znajduje się sporna nieruchomość, a kontrowersyjne wyceny będą weryfikowane przez niezależnych ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
12następna ?
Dodał dnia 2010-09-03 08:14:39
Tadek nie daj się czerwonej tłuszczy!!!
Dodał Beton dnia 2010-09-02 23:29:47
zapomniałeś bałwanie poniżej, że suchocka gdy ją wywalili z premierostwa podpisała konkordat i to właśnie u nas reguluje religię w szkole, z czym się nie zgadzam. Wogóle chyba tylko Polska i Włochy mają podpisany konkordat.
Dodał ook dnia 2010-09-02 23:20:25
Szanowni państwo. To nie jest żaden komunizm. Konstytucja RP gwarantuje rozdział kościoła od państwa. Ja chodziłem w latach 50tych na religię do kościoła odległego o 8 km. W zimę kościół wynajmował mała salkę. Wtedy religia była nauczana przez księży, którzy ciszyli się ogromnym autorytetem. Jak jest dziś?
Dodał Emeryt dnia 2010-09-02 22:07:38
Panie obuz tu sie z panem zgadzam ze rodzic powinien obserwowac swoje dziecko i w odpowiednim czasie reagowac,moje dzieci tez uczeszczaly na religie w szkole i zadnemu nie przyszlo do glowy aby wysmiewac sie z wiary drugiego czlowieka lub atisty bo jak dla mnie i moich dzieci liczy sie czlowiek jaki jest a nie jakiej jest wiary bo jak zapewne pan wie rozni sa ludzie pod wzgledem zachowan aco do pracy szkoly to sie nie wypowiadam bo wystarczajaco widze w TV jakie jest zachowanie mlodziezy i reakcja dyrekcji szkoly,
Dodał nie wyborca dnia 2010-09-02 19:44:10
xyz - różni dziadkowie walczyli o różne sprawy, co w żaden sposób nie czyni ich słusznymi.
Obuz - ideologia komunistyczna nie jest zakazana, zakazane jest odwoływanie się do jej totalitarnych praktyk. niewielka różnica, acz znacząca. Jeśli chodzi o obrażanie - słowa "socjalista" czy "lewak" też bywają używane jako obelgi, przeważnie jednak przez takich ludzi, którym trudno byłoby kogokolwiek obrazić bo sami niewiele sobą reprezentują.
Dodał Młody Socjalista dnia 2010-09-02 18:49:15
Kiedyś nasi dziadkowie, ojcowie walczyli o to, aby religia była w szkołach, jeszcze wcześniej, żeby była w języku polskim. A teraz co? Znudziło się nam uczęszczanie na religię, bo liczy się wolność pod każdym względem. "To nie krzyż się chwieje - to świat się chwieje!". /ks. Wyszynski. Zastanowcie sie, ludzie!
Dodał xyz dnia 2010-09-02 18:26:53
"nie wyborco" z całym szacunkiem. Każdy rodzic uważa się z mądrego w wychowywaniu swoich dzieci. Każdy odpowiedzialny rodzic powinien zauważyć w domu, że moje dziecko wyróżnia się niepożądanymi zachowaniami wobec innych dzieci. Śmiem twierdzić, ze jest to widoczne i wtedy kiedy dziecko jest w domu pod opieka rodziców. Trzeba tylko dobrze smarka obserwować co robi. Przynajmniej ja to tak robiłem i wyciągałem wnioski. Niestety jeżeli tego rodzic nie zauważa w domu to niedobrze. To świadczy o rodzicu, który może mieć sam kłopoty z tolerancją. Tak często w naszym społeczeństwie bywa. . Faktycznie moje dzieci uczęszczały na katechezę do kościoła i wg mnie tak być powinno ? jeśli mamy takie życzenie żeby uczęszczało. Po tym jakie są teraz w życiu dorosłym, a są to ludzie jak najbardziej tolerancyjni mogę powiedzieć, że nie popełniłem błędu wychowawczego, mimo, że nie siedziałem im za plecami w salce katechetycznej.
Poza tym pytam się co robi szkoła, co robi katecheta, że nie zareaguje, nie zwróci uwagi, nie zawiadomi rodziców? Śmiem twierdzić, że w większości szkół właśnie katecheci nie zwracają na to uwagi. Znam przypadki, że księża nawet w niewybredny sposób oceniali kim są tacy, co to nie chodzą na religię.
A więc jest to jeszcze jeden przyczynek, aby nie posyłać dzieci pod taka opiekę. Albo trzeba być jeszcze bardziej czujnym na zachowania mojego dziecka.
Panie "moherowy beret..."? kto panu dal pozwolenie obrażania kogokolwiek i przypinania nazwy komunista. Uważaj pan co pan mówisz. Robisz pan totalne nadużycie w ten sposób, albowiem komunizm w naszym kraju jako ideologia jest zakazana, a co za tym idzie nazywanie kogoś komunistą jest sformułowaniem obraźliwym. Ludzie, którzy mianują się ?Młodzi socjalistami? głoszą swoje przekonania i mają do tego prawo. Jak pan tego nie pojmujesz to prócz 10 przykazań naucz się pan jeszcze Konstytucji na pamięć. Tylko ze zrozumieniem a nie po to żeby tylko klepać ozorem jak pan to zrobiłeś w swoim chamskim poście. Poza tym ci młodzi ludzie występują w imieniu znacznej części społeczeństwa, której życie i wolność wyboru wychowywania własnego dziecka w wybranym przez siebie światopoglądzie zostało zawłaszczone przez kościół katolicki. To jest z korzyścią i dla pana. Bo będzie mógł pan praktykować swoją religie w kościele i pańskie dzieci naukę religii w kościele bez potrzeby konfliktu z bachorami niewiernych.
Jeżeli ktoś tu dąży do dyktatury i terroru to raczej kościół katolicki i środowiska z nim związane z panem na czele.
Dodał Obuz dnia 2010-09-02 18:22:22
W życiu nie słyszałem takiej bzdury,jak przesladowanie kolegów przez kolegów z powodu religii! Dobrze to świadczy w każdym razie o tych, którzy z lekcji religii wynoszą agresję i nienawiść. Tępe bydło i tyle. Niedojrzałe ćwoki i jaskiniowcy . Nie ma o czym mówić nawet. To sygnał, że religia ze szkoły powinna być wywalona natychmiast. Do kruchty i zakrystii, niech motłoch kisi się we własnym skansenowym sosie.
Dodał zuzek dnia 2010-09-02 16:14:39
P O P I E R A M
z całego serca!!!
Dodał Mariusz dnia 2010-09-02 16:06:34
Panie obuz zapewne ma pan starsze dzieci ktore odbywaly lekcje religi w salkach przykoscielnych natomiast moje dzieci uczyly sie religi w szkole i wiem z wlasnej obserwacji jak niektora mlodziesz szykanowala dzieci ktorzy nie uczeszczali na lekcje religi,tak ze nie kazden rodzic jest w stanie upilnowac mlodego czlowieka co robi w szkole i poza szkola,a do tego jeszcze te ustawy o karceniu dziecka pisze pan zeby rodzic zwolnil i pochylil sie nad dzieckiem to ja sie pytam co ma zrobic samotny rodzic ktory stara sie zapewnic byt dzieciom ,a przeciez nie zamknie dziecka w czterach scianach i tu znowu klania sie ustawa o dzieciach bo niech ktos doniesie na rodzica to musi gesto sie tlumaczyc przed wladza i kolko sie zamyka.
Dodał nie wyborca dnia 2010-09-02 15:18:35
To nie są socjaliści a komuniści.
Mój dziadek i mój ojciec byli socjalistami i nie wadził im wiara, ani religia w szkole.
Komuchy znowu stroją się w szatki zbawców cywilizacji, podszywają się pod wolność, gdy dążą do monopolu, dyktatury, terroru. Bo to ich domena. Tyle do wyrzygiwanek Obuza.`
Dodał moherowy beret I sort dnia 2010-09-02 15:14:41
Świetna akcja!
Dodał jtw dnia 2010-09-02 15:12:47
"nie wyborco", a kto ci wychowywał dzieci - młodzież, czy ty sam? Przecież to my wpajamy w nasze dzieci takie cechy jak tolerancja. Przecież to rodzic decyduje o tym jak ma postępować wychowanie jego dziecka w szkole. A to, że rodzice są zaganiania i nie widzą złych zachowań swoich milusińskich to druga sprawa. Trzeba trochę zwolnic w pogoni za urokami życia i pochylić się nad tym co robi nasz bachor bo potem może być za późno .
Dodał Obuz dnia 2010-09-02 14:49:14
POPIERAM.
Dodał kj dnia 2010-09-02 13:40:23
Nacisk rodzicow na dyrekcje szkoly tu nic nie pomoze,dopoki sama mlodziez nie bedzie zachowywac sie w stosunku do uczniow ktorzy nie uczestnicza na lekcje religi arogancko i przesmiewczo i to jest rola rodzicow nauczenia tolerancji i odmiennosci a jaka mamy mlodziez to kazdy niech odpowie sam i dlatego w imie spokoju dzieci rodzice posylaja na religie,
Dodał nie wyborca dnia 2010-09-02 13:37:27
Młodzież to jedno, ale tu bardziej do rodziców trzeba przemówić. Przecież to co się dzieje w polskiej rodzinie to jakiś absurd i przykład na definicję hipokryzji. Kto obserwuje trochę otoczenie wie jak duży procent rodzin nie praktykuje swojej religii. Nie chodzi do kościoła. Jednocześnie bezkrytycznie z jakiejś bojaźni pozwala na to aby dziecko brało udział w lekcji religii. Czyżby rodzice bali się stanowczo zażądać lekcji etyki od dyrekcji szkół? A może szkoła boi się przeciwstawić powszechnemu naciskowi kościoła i oszukuje rodziców skłaniając ich w rezultacie żeby dali sobie spokój?
Naprawdę potrzebna jest dyskusja na ten temat. Jestem pewny, że przy stanowczym i zdecydowanym nacisku ze strony rodziców okazałoby się, ze religia musi wylądować wraz z katechetami w kościele, a stopień ze świadectwa szkolnego zniknąć. Po co państwo łoży pieniądze na katechetów, kiedy szkoła polska ma takie potrzeby?. Przecież logiczne jest aby robił to kościół ze swojej kasy. Chce mieć wiernych niech na to loży . Tak jak to bywało dawniej. Trzeba do tego doprowadzić. Mam pewność, ze obecna sytuacja jest wymuszona na szkołach przez kościół. Należy życzyć sobie więcej odwagi w działaniu. Nie bójmy się kleru, oni z pozoru są tacy mocni. Oni są słabi, słabi swoja chciwością i hipokryzja zakorzenioną w kościele już od wieków. .
Dodał Obuz dnia 2010-09-02 13:00:35
Brawo! Rozdział kościoła od państwa to podstawowa sprawa i mam nadzieję, że do tego w końcu faktycznie dojdzie, bo póki co to mamy do czynienia w Republiką Katolicką Polską, a jeden z prezydentów zasiada w Watykanie i Naród go wybiera w wyborach powszechnych. Powszechnie zaś łamie się zapisy Konstytucji w tym temacie. Popieram popieram
Dodał kpi dnia 2010-09-02 12:10:42


















.jpg)










