2010-09-05 21:45:28
Niedzielne popołudnie w Skansenie
OSIEK. Muzeum Kultury Ludowej w Osieku zorganizowało "Pożegnanie Lata". Z pewnością warto było się tam wybrać. Dla przybyłych czekało mnóstwo atrakcji.
Podczas imprezy można było wziąć udział w pokazach dawnych zajęć gospodarskich i domowych, między innymi w wyrobie masła oraz wypieku chleba. Sami panowie próbowali swoich sił w robieniu masła. Jak się okazało, nie było to zajęcie łatwe. Mężczyźni przyznali jak ciężka jest to praca, wymagająca niemałej siły. Wszyscy zachwycali się tradycyjnie wypiekanym chlebem i chętnie go kupowali.
Uczestnicy festynu przyglądali się dawnym rzemiosłom wiejskim: tkactwie, kowalstwie, koszykarstwie. Miłośnicy jazdy konnej, mogli przejechać się bryczką oraz spróbować swych sił w siodle. Każdy mógł skosztować tradycyjnych potraw chłopskich oraz zobaczyć wnętrza chat wiejskich. Szczególne zainteresowanie wzbudzała dawna szkoła.
- W tej szkole są ławki w jakich siedziałam w mojej szkole wiele lat temu. Jestem dumna, że Osiek posiada takie skarby. To bardzo dobrze, że dzieci mogą to zobaczyć. Taka impreza to wspaniały pomysł, a nie tylko dyskoteki - zachwalała pomysł Pani Stenia Stręk z Szamocina.
Impreza tego typu odbywa się w Osieku od lat. - Chcemy ożywić Muzeum, aby nie było martwe, statyczne. Skansen to idealne miejsce, aby wprowadzić w nie życie. Jest to niepowtarzalna okazja, aby zobaczyć jak dawniej się żyło w naszym regionie - mówił Roman Skiba, etnograf z Muzeum Kultury Ludowej w Osieku n. Notecią. Dyrekcję cieszy fakt, iż do Skansenu przybywa tak wielu ludzi, przyjeżdżają całymi rodzinami. W zeszłym roku było koło dwóch tysięcy zwiedzających.
Muzealna wieś gościła zespoły folklorystyczne: Czeremcha ( ukraiński zespół śpiewaczy) oraz Chabry ( folklor polski). Pod kierownictwem Grażyny Ustrzyckiej-Bochenek przyjechali z Wałcza. Zespoły wzajemnie się wspierają. Każdego tygodnia w Wałeckim Centrum Kultury odbywają się próby. W zeszłym roku zespoły występowały na Ukrainie, w tym roku w Niemczech. Rocznie dają około dwudziestu koncertów.
W to niedzielne popołudnie można było spotkać wielu niezwykłych ludzi- Pasjonatów, którzy chętnie prezentowali swoje prace, cierpliwie wyjaśniali oraz uczyli rzemiosła. Z ogromną radością przyglądałam się tym zdolnym i skromnym ludziom. Udzielono mi cennych wskazówek dotyczących połowów ryb i teraz już wiem jak robi się węciorek.
Paulina Pinkowska
Dodaj swoją opinię
bylo co oglądać
Dodał ula dnia 2010-09-18 22:42:24
pierogi były pyszne
Dodał dnia 2010-09-06 19:34:33


















.jpg)










