Dziś jest: Czwartek, 23 lutego 2012 | imieniny: Romany i Damiana
     

pilski

Ruszyły przetargi na "dom" i "domek"

Będzie on jednym z elementów rewaloryzacji parku Staszica. Prace budowlane...

chodzieski

Tir wpadł do lasu

W tym przypadku można mówić o szczęściu, że nic nie jechało z...

czarnkowsko - trzcianecki

Piotr Szczepanik zaśpiewał w Krzyżu Wlkp.

Koncert zaczął się od doskonale znanych "Żółtych...

walecki


wągrowiecki

Nowe osiedle na Starówce

Jak zapewnia inwestor tego przedsięwzięcia - firma Comfort Invest Sp. z o.o....

zlotowski

Wyrok za zabójstwo księdza

Zabójstwo księdza z parafii pw. św. Krzysztofa na osiedlu Zakoniczyn w...


FreeStat.pl - Gratis statystyki WWW
Freestat - statystyki gratis
wągrowiecki

2012-01-24 21:23:26

Próba samobójcza, czy nieszczęśliwy wypadek?

WĄGROWIEC. Niecodzienne zgłoszenie otrzymał w czwartek oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu. Oto na jednym z lokalnych osiedli z balkonu na trzecim piętrze miał wypaść mężczyzna, który następnie... zawisł na balustradzie balkonu usytuowanego piętro niżej!

Lokalni stróże prawa natychmiast zawiadomili pogotowie ratunkowe, po czym na sygnale pojechali na miejsce zdarzenia. W feralnym mieszkaniu zastali jego właściciela, który akurat opatrywał powierzchowne rany innego mężczyzny. Po krótkiej rozmowie wszystko się wyjaśniło. Oto właściciela mieszkania odwiedził jego znajomy, bowiem mieli do omówienia pewną ważną sprawę. Znajomy chciał zapalić papierosa, więc wyszedł na balkon, aby śmierdzącym dymem nie zanieczyszczać mieszkania. W pewnym momencie zakręciło mu się w głowie, wychylił się przez balustradę tak nieszczęśliwie, że spadł na dół. Niechybnie poniósłby śmierć na miejscu, gdyby nie mieszkająca w lokalu niżej kobieta - zapalona miłośniczka kwiatów. Ona to każdego roku na wiosnę wystawiała na balkon doniczki, w których hodowała swoje ulubione rośliny. Jako, że na balkonie było mało miejsca, kobieta poprosiła swojego męża o przymocowanie specjalnych uchwytów, na których można było umieścić doniczki w pozycji wiszącej, tuż za balustradą. Przed zimą doniczki były chowane do piwnicy, jednak cała wymyślna konstrukcja pozostawała nienaruszona. I właśnie za te uchwyty zaczepiła się kurtka spadającego z trzeciego piętra nieszczęśnika. Mężczyzna zawisł niemal bezwładnie na stalowych hakach i zaczął wzywać pomocy. Mąż kobiety usłyszał najpierw olbrzymi rumor, a następnie krzyk desperata, więc natychmiast wbiegł na balkon aby zobaczyć co się stało. Pomógł mężczyźnie wydostać się z pułapki, a następnie odprowadził do mieszkania na trzecim piętrze. Przybyła w międzyczasie na miejsce zdarzenia załoga karetki pogotowia nie za bardzo dała wiarę owym wyjaśnieniom, więc na wszelki wypadek zabrała nieszczęśnika do szpitala. Lekarze chcieli bowiem się upewnić, że całość nie była nieudaną próbą samobójczą, a jak mężczyzna zostałby pozostawiony sam bez opieki, to mógłby ponownie postarać się targnąć na własne życie.

(boch.)
 



Dodaj swoją opinię








Komentarze są własnością ich twórców. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ciekawe
Dodał dnia 2012-02-06 20:37:45