Dziś jest: Czwartek, 26 maja 2016 | imieniny: Filipa i Pauliny




  

pilski

Drużyna ze Słupska najlepszą klasą policyjną w Polsce!

W tym roku o miano najlepszej klasy policyjnej rywalizowały reprezentacje z...

chodzieski

Miał pecha, ujął go inny kierowca

  Do zdarzenia doszło w sobotę 21 maja na trasie z Bukowca do Ryczywołu. Na...

czarnkowsko - trzcianecki

Święto kultury łowieckiej i edukacji ekologicznej w Goraju

W ramach tego wydarzenia przeprowadzono liczne turnieje i pokazy m.in.: XIV...

wałecki

Tragiczny wypadek pod Wałczem

Około godziny 12.10, na krajowej "dziesiątce", pomiędzy...

wągrowiecki

Wikariusz odmówił pochówku noworodka

  W Wągrowcu o sprawie zrobiło się niezwykle głośno. Dotyczy ona...

złotowski

Referendum nieważne: burmistrz Kitela zostaje!

  Aby wynik referendum był wiążący, do urn musiałoby pójść 2011...
czarnkowsko - trzcianecki

2013-08-05 15:09:35

Płonęło zboże

RUNOWO. Kilka jednostek OSP oraz zawodowcy z Trzcianki gasili groźny pożar zboża koszonego w Runowie. Wiatr zmieniał kierunek, a upał i rozległość pożaru nie pomagały strażakom. Kiedy dyżurny trzcianeckiej jednostki straży pożarnej otrzymał informację o pożarze pola w Runowie, podejrzewał, że może być ciężko. Z opisu wynikało, że pali się skoszone zboże na jednym z pól, na którym właśnie trwają żniwa. 

Dodatkowo w centralnej części pola znajdowały się domy jednorodzinne, a kolejne tuż za ulicą. Początkowo strażacy utworzyli linię w bezpiecznym dla siebie miejscu i gasili pożar. Jednak po chwili wiatr zmienił kierunek i płomień zaczął iść w stronę zabudowań oraz ulicy. Zagrożeni byli również strażacy, którzy musieli wycofać się z miejsc stacjonowania. Auta ruszyły w inną stronę, jedno z nich ugrzęzło w błocie i w ciągu kilku minut mogło spłonąć. Jednak ofiarna praca strażaków i szybkie decyzje dowódcy sprawiły, że udało się zażegnać niebezpieczeństwo. Jednak zagrożone nadal było pole, na którym znajdowało się nieskoszone zboże. - Gdyby płomień chwycił tę przestrzeń, wszystkie domy, które stoją w polu, mogłyby spłonąć - mówił jeden z rolników. Do pomocy przyjechali również koledzy właściciela pola, którzy zabezpieczyli pogorzelisko orząc ziemię. Akcja trwała kilkadziesiąt minut. Okazało się, że podczas koszenia doszło do zapłonu ściętego zboża. Przyczyny mogły być dwie - uszkodzony kombajn lub niedopałek papierosa, którzy rzucony na pole doprowadził do zapłonu.

 (MaJo)


 



Dodaj swoją opinię


Komentarze są własnością ich twórców. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.