
2010-02-06 22:09:03
Podziały
Wojna na górze trwającą nieprzerwanie od kilku lat głęboko podzieliła polskie społeczeństwo, co wbrew powszechnym narzekaniom wcale mnie nie martwi. Podziały bowiem były zawsze. Jeszcze Cezar pisał, że Galia est omnis divisa in partes tres. Mało kto dziś rozumie to zdanie, tak jak nikt do końca nie wie, na czym w istocie polega różnica między liberalizmem PO a solidaryzmem PiS. Tak bardzo zakłamane i skarykaturyzowane zostały te dwa pojęcia przez polityków obu stron.Liberalizm według "ludzi Kaczorów" to akceptacja dla dewiacji seksualnych albo zgoda na legalny rabunek biednych przez bogatych. Z kolei solidaryzm państwowy według "zwolenników Donalda" jest zagrożeniem dla wolności i wszelkich swobód obywatelskich, a także niedorzecznym i niebezpiecznym pomysłem zadekretowania przymusowego okazywania cnót chrześcijańskich, takich jak współczucie, dobroczynność i szczodrość.
Polska jest podzielona jak nigdy, ale jakoś sprawcy tego podziału nie ułatwiają nam zrozumienia jego istoty. Traktują nas, wyborców, jak bezmyślną masę, dla której bardziej istotne od dyskusji merytorycznej jest rozstrzygnięcie, który z wodzów obu partii ma ładniejszy krawat, który szczerzej się uśmiecha i ma mniej wilcze spojrzenie, który wreszcie lepiej wypada w starciu z komisją śledczą.
Obchody 65 rocznicy wyzwolenia ziem naszego regionu przez Armię Czerwoną i 1 Armię Wojska Polskiego, a także rocznica bitwy o przełamanie Wału Pomorskiego - jednej z najkrwawszych w dziejach polskiego oręża, których potomkowie żyją i współtworzą współczesność, skłaniają mnie do refleksji na temat podziałów związanych z pochodzeniem, z międzypokoleniowymi związkami, wzajemnymi relacjach oraz odpowiedzialnością i przywilejami z przeszłości wynikającymi.
Dzieci nie powinny odpowiadać za błędy rodziców, ale nie powinny też liczyć na profity wynikające z ich zasług i poświęceń. Ta teza jest, jak sądzę, oczywista, ale niestety nie dla wszystkich. W pogoni za hakami na politycznych rywali na wszystkich szczeblach władzy, gdzie przedstawiciele PO i PiS stają naprzeciwko siebie, ich polityczni żołnierze i wyznawcy lustrują wzajemnie swoją przeszłość w poszukiwaniu przysłowiowego "dziadka z Wermachtu".
Uważam, że przeszłość, biografie dziadków i ojców bez względu na to, jakie by one nie były, nie ma żadnego znaczenia dla oceny człowieka. Każdy jest kowalem własnego losu i powinien odpowiadać jedynie za własne słowa i czyny. Każdy ma też prawo do edukacji, co oznacza także zdolność do zmiany lub modyfikacji poglądów i przekonań.
Niedopuszczalnym jest, by rozliczać dzieci już nie tylko za grzechy ojców, ale i dziadków tym bardziej, że najczęściej nie sposób dziś precyzyjnie ustalić, czy o wstąpieniu ich do konkretnej formacji ponad 65 lat temu decydował przypadek, przymus czy świadoma decyzja. Karygodnym jest opluwanie kogoś, kto w latach siedemdziesiątych był członkiem PZPR a dziś działa np. w PiS- ie, bo pod wpływem okoliczności i własnych doświadczeń ma prawo do takiej przemiany. Nikt dziś przecież nie potępia prześladowcy chrześcijan Szawła za to, że nawrócił się i jako św. Paweł stał się ojcem założycielem chrześcijaństwa.
Protestuję przeciwko takiej Polsce, w której w walce politycznej i nie tylko stosowane są etykietki w stylu: "wnuk volksdeutscha", "wnuk upowca", syn komucha" lub "syn ubeka". Wprowadzenie takich podziałów prostą drogą prowadzi do dyskryminacji, do tworzenia obywateli drugiej i trzeciej kategorii.
Czy można dyskryminować kogoś za to, że jego przodkowie przed wojną działali w ruchu komunistycznym, a po wojnie budowali PRL? Czy można wykluczyć tysiące polskich Ukraińców - lojalnych dziś obywateli RP - za to, że ich przodkowie sympatyzowali lub walczyli w czasie wojny w szeregach UPA? Czy można potępiać synów i wnuków partyzantów Gwardii i Armii Ludowej oraz żołnierzy polskich I i II Armii za to, że ich dziadowie walczyli u boku Armii Czerwonej? Czy można traktować jako argument w politycznej młocce fakt, że czyjś dziadek był Żydem a babka Białorusinką?
Nie pisałbym o tym, gdybym takich prób nie rejestrował niemal codziennie na internetowych forach, w mediach a nawet a pracach niektórych historyków.
Obecnie rządząca w Polsce prawica olbrzymią wagę przywiązuje do wychowania patriotycznego. Chwała jej za to, jestem za. Ale obawiam się, że patriotyzm ów sprowadza się do jednego tylko wzorca: martyrologii wyłącznie spod znaku AK, Powstania Warszawskiego, Monte Casino i oporu wobec komunistów. Jeden z prominentnych działaczy PiS poseł Suski stworzył kiedyś teorię, która jest ciągle dla wielu żywa, choć on sam zniknął ostatnio z mediów. Prawdziwym patriotą - według niego - nie może być ktoś, kto nie miał ojca lub dziadka w AK. Patriotyzm - dowodził - posiada się w genach.
Mnie wnuka Powstańca Wielkopolskiego i syna uczestnika Wojny Obronnej w 1939 roku, a potem człowieka, który solidnie pracował dla Polski takiej - jaką wówczas była - czyli dla PRL - szczególnie boli taki podział. W ten sposób wyklucza się bowiem znaczącą część Polaków, którzy z nie swojej winy zupełnie nie mogą się, w tak definiowanej patriotyzmie odnaleźć. I nie mają zamiaru wstydzić się za postępowanie swych dziadków i ojców, którzy pod ten jedynie słuszny wzorzec patriotyzmu nie podpadają.
Ostrzegam, ten podział narzucany nam zwłaszcza przez polityków, dziennikarzy i historyków związanych z PiS jest szczególnie szkodliwy i niebezpieczny dla spójności państwa i sprawowania w nim władzy opartej na zasadach demokratycznych.
Dodaj swoją opinię
Komentarze są własnością ich twórców. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść!
to Pańscy towarzysze zaczęli DZIELIĆ Polaków.A właściwie,to mówiąc uczciwie: MORDOWAĆ !!!
I jak dotychczas to nie specjalnie tego żałują.Powiem więcej:ciągle bronią BANDYTĘ Jaruzelskiego.
Dodał dazur dnia 2010-02-06 22:09:03
Nie ostrzegaj.Tylko nie Ty.
Jątrzyłeś, szydziłeś, judziłeś.
Brałeś w tym "parszystwie" znakomity udział.
Nawet teraz wskazując na polityków, dziennikarzy i rzekomo "pisowskich" historyków tworzysz następne podziały.
Do kogo piszesz? Do "swoich"?-nonsens.
Powiedz sam sobie mea culpa, uderz się we własne piersi i odejdż w pokoju.
Tylko nie Ty. Musimy sami dać sobie radę.
Dodał dnia 2010-02-07 00:13:54
Co za histeryczna reakcja. A gdzie argumenty?
Autor ma rację. Prawica doprowadziła do podziałów dramatycznych dla Polaków, ale w rzeczywistości pozornych. Tak jak pozorne są różnice między PO i PiS.
Dodał zaman dnia 2010-02-07 06:01:42
Noska napisał:Karygodnym jest opluwanie kogoś, kto w latach siedemdziesiątych był członkiem PZPR a dziś działa np. w PiS- ie, bo pod wpływem okoliczności i własnych doświadczeń ma prawo do takiej przemiany. Nikt dziś przecież nie potępia prześladowcy chrześcijan Szawła za to, że nawrócił się i jako św. Paweł stał się ojcem założycielem chrześcijaństwa."
Nie zgadzam się z tą tezą, choć trzeba przyznać, że jest zgrabnie uzasadniona. Broni ona bowiem ludzi - przechrztów w typie Le Mana, wasssermana, Jasińskiego, Kryżego i wszystkich tych, którzy z komuchów przeistoczyli się w cudowny sposób w pisowców. Człowiek w procesie edukacji ma prawo do modyfikacji swych poglądów, ale nie do takich wolt. Bo one niemal zawsze mają koniunkturalny charakter. Le Man na przykład nie odszedł z PZPR dobrowolnie w proteście przeciwko stanowi wojennemu, tylko go - jak sam przyznaje - stalinowiec Borzęcki wyrzucił. A ponieważ jest ambitny i ma kompleks kurdupla więc znienawidził komuchów tak bardzo, ze do dziś zapomnieć im tego nie może.Jego Ekselencja na partyjnym bruku! Taki geniusz!Jak śmieli go z PZPR wyrzucić - oto motywy tego moralnego karła.
Dodał zaman dnia 2010-02-07 06:21:52
Dodał zaman dnia 2010-02-07 06:01:42
"Co za histeryczna reakcja. A gdzie argumenty?
Autor ma rację. Prawica doprowadziła do podziałów dramatycznych dla Polaków, ale w rzeczywistości pozornych. Tak jak pozorne są różnice między PO i PiS."
Jeżeli przyjąć konstatację zamana jako "głębię myśli-myśliciela", (co nie jest konieczne ale powiedzmy);..że "różnice pozorne są" to cały wywód w. wymienionego "myśliciela" nijak ma się do felietonu, tym bardziej do wypowiedzi, do której się odnosi czyli jest "mieleniem wody po próznicy".
Jeżeli bowiem rzeczywiste podziały "pozorne się wydają" felietoniście, nie mogą być nazywane "dramatycznymi" a wobec tego ostrzeżenia z "ust felietonisty płynące" uznajemy za zbyteczne.
Autor nie ma racji!
A "histeria?"? To jak zwykle zamanowa insynuacja.
Dodał mielona woda dnia 2010-02-07 15:45:15
Dodał zaman dnia 2010-02-07 06:21:52
"Noska napisał:Karygodnym jest opluwanie kogoś, kto w latach siedemdziesiątych był członkiem PZPR a dziś działa np. w PiS- ie, bo pod wpływem okoliczności i własnych doświadczeń ma prawo do takiej przemiany. Nikt dziś przecież nie potępia prześladowcy chrześcijan Szawła za to, że nawrócił się i jako św. Paweł stał się ojcem założycielem chrześcijaństwa."
Nie zgadzam się z tą tezą, choć trzeba przyznać, że jest zgrabnie uzasadniona. Broni ona bowiem ludzi - przechrztów w typie x, y z, i wszystkich tych, którzy z komuchów przeistoczyli się w cudowny sposób w pisowców.
(I...) Człowiek w procesie edukacji ma prawo do modyfikacji swych poglądów, ale nie do takich wolt. Bo one niemal zawsze mają koniunkturalny charakter."
A to dopiero "głębia myśli-myśliciela" zamana!
O ile "myśliciel?"-zaman dopuszcza "myśl" całkowitego "zwoltowania" Szawła na chrześcijanina Pawła,innych "przechtów" np. z judaizmu na chrześcijaństwo uważa za koniunkturalistów, gdyby wręcz przeszli na chrześcijaństwo.
Wg.wyż. wym. "myśliciela" "przechrzta" może być co najwyżej "przechrztą-zmodyfikowanym" więc niezupełnie rzetelnym.
Takie niezupełne ("zmodyfikowane") przejścia z judaizmu na chrześcijaństwo już w historii zanotowano i potraktowano jako zdradzieckie, podstępne i karygodne!
Czy słusznie? Czy można dwóm Panom służyć bez zdrady?
Dodał woda mielona dnia 2010-02-07 17:15:44
Podziały społeczne w przypadku Naszego Kraju wynikają moim zdaniem z niezdrowych intencji naszych polityków, czyli dążenia do władzy za wszelką cenę. Niestety trzeba stwierdzić, że dotyczy to raczej prawej strony naszego podwórka. Tacy ludzie jak Kaczyńscy z całym PiSem oraz Tusk z PO nie mają nic do zaproponowania społeczeństwu, wiec uprawiają - i to skutecznie - politykę podziału.. Takim społeczeństwem łatwiej jest kręcić. Aby utrzymać się u władzy, lub jak w przypadku PiSu, chcąc ją zdobyć uprawiają zwyczajny populizm. Mając takich liderów jak obaj Kaczyńscy, Kurski, Brudziński, Giżyński, czy w przypadku PO Tusk, Palikom, Komorowski a szczególnie Niesiołowski bardzo łatwo omamić nasze społeczeństwo, które co tu dużo mówić jest bardzo podatne na tanie hasła. Podatność na tanie chwyty polityków jest chyba typowa dla młodych demokracji. Ułatwia to między innymi sytuacja materialna społeczeństwa z uwagi na duży podział na bardzo bogatych i bardzo bidnych. Poza tym społeczeństwo nasze nie jest jeszcze nauczone, aby kierować się własną myślą. Ulegają temu, co napiszą im w gazecie., co powiedzą w TV. Podatnym gruntem w tym względzie są ludzie starsi, w większości emeryci na stosunkowo niskim poziomie wyedukowania. Takim wystarczy wskazać na dłoni, bez zbytniego tłumaczenia, że winnym ich biedy jest system PRLu i podział gotowy. W tym przypadku nie bez znaczenia jest oczywiście jadowite słowo, jakie pada przy okazji obrządku z ambony. Zresztą nie jest to tylko i wyłącznie cecha ludzi starszych, ale i ludzi w tzw. wieku produkcyjnym- niestety. Przykładem na to, co napisałem niech będzie partia, którą stworzył swego czasu Andrzej Lepper, czyli "Samoobrona". Przypomnijmy sobie, jak ww. polityk na oskarżeniach rzucanych w mediach, po tym na mównicy sejmowej doszedł do pozycji Wicepremiera. Żadnych programów dla wsi, tylko hasła i zwyczajne komunały. Jak zapytano Leppera o dowody to okazało się, że tak naprawdę ich nie ma. Na szczęście w porę skończył się sen o potędze "Samoobrony".
Niestety trzeba stwierdzić, że podziały w naszym społeczeństwie nasiliły się w ostatnim czasie bardzo, za co winę ponoszą oczywiście ekipy rządzące tj. PiS oraz PO. Doszło już do tego, że do tworzenia podziałów używa się instytucji państwowych takich jak IPN oraz CBA. Historie z CBA znają chyba wszyscy, gdyż na naszych oczach dzieje się afera tzw. hazardowa. PiS użył swojej ostrej siekiery i rąbie w PO aż wióry lecą Jako kolejny przykład można podać IPN i media publiczne. W ostatnich dniach te dwie instytucje zaproponowały nam, ku uciesze prawicowych oszolomów, emisję filmu dokumentalnego o Generale Wojciech Jaruzelskim. Film zmontowany przez antyfachowców od historii przedstawił w wyjątkowo podły i tendencyjny sposób postać Generała. Ale to jeszcze nie koniec.
Jedyny w swoim rodzaju ewenement, wręcz kuriozum stanowi opinia wydana przez dziennikarza Rafała Ziemkiewicza z TVP Historia. W sprawie zarzucanego braku obiektywizmu tego "dzieła" wyraził się, mniej więcej tak, że film o tak negatywnych postaciach jak np. oprawcy hitlerowcy ( porównanie do Generała ) nie musi być obiektywny, bo nikt tego nie oczekuje. Czy to nie jest skandal. I jak nie mamy mieć tak niezdrowych podziałów w naszym kraju. Nóż sam się otwiera w kieszeni niejednemu najbardziej spokojnemu Polakowi.
Dodał Obuz dnia 2010-02-07 17:20:48
obuz ! kup se pare książek i idż do ortopedy! na głowę nic ci już nie pomoże
Dodał dazur dnia 2010-02-07 17:43:19
A no to już Panowie Kochani czas przypomnieć wpis:
"Perelowskie i postperelowskie wychowanie "ludu" Panie Kochany zrobiło swoje.
Wiele zrobiliście Panie Kochany, żeby tak było. "Robicie" to do dzisiaj"."-(copy)
Dodał dnia 2010-02-07 17:49:38
Zbigniew Noska; -Karygodnym jest opluwanie kogoś, kto w latach siedemdziesiątych był członkiem PZPR a dziś działa np. w PiS- ie, bo pod wpływem okoliczności i własnych doświadczeń ma prawo do takiej przemiany.- koniec.
I znowu o tym Ciechanowskim. ile można?
Dodał kokoszaNel dnia 2010-02-07 18:39:57
vox populi vox Dei...
Dodał Moher Toruń Gwardia dnia 2010-02-07 18:52:20
"Karygodnym jest opluwanie kogoś, kto w latach czterdziestych był członkiem NSDAP a dziś działa np. w CDU, bo pod wpływem okoliczności i własnych doświadczeń ma prawo do takiej przemiany."
"Ostrzegam, ten podział narzucany nam zwłaszcza przez polityków, dziennikarzy i historyków związanych z CDU jest szczególnie szkodliwy i niebezpieczny dla spójności państwa i sprawowania w nim władzy opartej na zasadach demokratycznych."
Lepiej widać to bredzenie?
Dodał leciutki retusz wzroku dnia 2010-02-07 19:24:41
A ty "dazur" na temat podziałów czerpałeś wiedzę chyba z katechizmu, co? A może tak podpowiesz mi parę tytułów książek, które powinienem przeczytać twoim zdaniem? Jeżeli są to dzieła takich autorów jak wytwórcy filmu o Generale Jaruzelskim, lub inni "badacze prawdy historycznej" pod egidą IPN to marna ta twoja rada. Dzięki - na...m na nią. Z ortopedą nie mam zamiaru się na razie spotykać, choć nigdy nie wiadomo. Wokół tyle śniegu i lodu oraz życzeń ze strony osób "życzliwych" w rodzaju " żebyś girę złamał". Tobie życzę abyś pilnował swojego zdrowia, przede wszystkim psychicznego.
Dodał Obuz dnia 2010-02-08 10:50:19
Często na forach mamy do czynienia z jałową dyskusja pełną oszczerstw, wyzwisk, Felieton powyżej wpisuje się w ten klimat. Pytam: Dlaczego nie czytać historii i uczyć jej taką jaka była? Po co zakłamywać? Napisał Pan, że budował PRL, ale co Pan w nim budował, domy, fabryki? A może Pan, człowiek pozujący na wrażliwego na sprawy ludzkie, budował co innego?....i wie Pan o co pytam..... Propaganda kłamstwa nadal bywa przekazywana społeczeństwu w myśl samousprawiedliwienia lub przypadku pewnych osób paradygmatu racjonalengo bandyty..., Ale czas jak rzeka jak rzeka płynie i im mniej żyjacych (czytaj zainteresowanych w kłamstwie) tym dowiadujemy się więcej prawdy i z tym niestety musi sie Pan pogodzić. Na marginesie: Dziadek był Powstańcem, Pan już nie, zastanawiał się PAn dlaczego? I w PRL -u można było się nie skundlić, prawda? Konformizm czy Niepodległość, wielu Pana rówieśników zadawało sobie to pytanie. Pan wybrał? A ponieważ nie chce pisać za Pana, to prosze dokońćzyć. Zbigniew Noska to K... czy N...?
Dodał Romuald Michał z Okonka dnia 2010-02-08 13:17:20
Dzisiaj zmarł kawaler orderu Orła Białego, były minister spraw zagranicznych, były tajny współpracownik SB "Kosk"- Krzysztof Skubiszewski. On też budował po swojemu.
Dodał ostrzegam dnia 2010-02-08 14:15:56
"ostrzegam" jesteś zwykłe bydle i super cham. .
Dodał Obuz dnia 2010-02-08 14:27:31
Obuz - prawda wyzwala, ale nie ciebie.
Dodał ostrzegam dnia 2010-02-08 14:58:23
Moim zdaniem Obuz powinien przeczytać "Elementarz Falskiego". I starczy.
Dodał Nieobuz dnia 2010-02-08 15:00:57
Niestety, obuz nie lubi dyskusji tylko obelgi. Podsyłam link (ł)obuzie, poczytaj: http://wzzw.wordpress.com/2009/11/17/skubiszewski-i-lotry-z-emigracji/
Dodał Romuald Michał z Okonka dnia 2010-02-08 15:04:08
A jakie ty "Nieobuz" nauki wyciągnąłeś z Elementarza? Boisz rozwinąć swoich "umiejętności" żeby ktoś tu cię czasem nie z-j-e-b-a-ł? Pokarz na co cię stać. Czy to co napisałem powyżej to nie po Polsku? A może po Hebrajsku matole? Miodobralczyk się znalazł. Jak nie masz nic do powiedzenia to zamknij "koparę" i słuchaj mądrzejszych od siebie głąbie.
Do Romualda
Jestem wychowany w kulturze chrześcijańskiej i stosuję znaną zasadę "oko za oko ząb za ząb" - wystarczy. Z takimi półgłówkami nadwrażliwymi na kolor czerwony nie dyskutuje się merytorycznie. Do was dociera tylko język obelg, bo sami takim operujecie. I taki będę stosował wobec swołoczy.
"Ament"
Dodał Obuz dnia 2010-02-08 15:40:27
tak.Katechizm czytałem.Staram się żyć w PRAWDZIE.Dziwię się sam sobie że dałem się wciągnąć w pyskówkę(bo przecież nie dyskusję)z osobnikami pokroju Autora czy obuza.Więcej nie będę.Obiecuję.Żyjcie dalej w świecie kłamstwa i iluzji
p.s. tacy jak wy zabili mojego ojca a i mnie zruinowali życie
Dodał dazur dnia 2010-02-08 16:08:38
Widać dazur, że masz zrujnowany także sposób widzenia. Nie ty jeden czubie masz nieżywego ojca.Co do tego kto uprawia pyskówki: cham zawsze twierdzi, że ma rację tylko z okazji bycia chamem, a nie z powodu wiedzy czy umiejętności posługiwania się językiem polskim. Co takie chamy mają sensownego do powiedzenia , że czepili się Obuza? Kompleksiki sflaczałego wacusia czy dwójkowe świadectwo szkółki przy plebanii?
Dodał Justus dnia 2010-02-08 16:26:41
Obuz - Pokarz na co cię stać.
Hahaha! Hahaha! Hahaha!
Widzisz Obuz, jak Pan Bóg chce cię pokarać, to ci pokaże, że twoje miejsce jest w śmietniku kultury niskiej. O co tu pytać więcej? Nie przerobiłeś, niestety, "Elementarza Falskiego".
Dodał Nieobuz dnia 2010-02-08 17:35:15
O PRL mówić prawdę trzeba koniecznie, to fakt. Nie zakłamywać, fakt.
Jeżeli prawica kłamie lewica ujawni. Jeżeli lewica kłamie prawica ujawni. Dyskutować trzeba, ujawniać, nie jałowo krzyczeć, obrażać.
Podział jest PRL i postPrl.
Cezura to stosunek do PRL.
Demokratyzować, ujawniać historię.
Dodał toronto dnia 2010-02-08 17:47:06
W tym krótkim tekście Obuza, gdzie wciska w grunt Nieobuza, są trzy błędy ortograficzne i cztery interpunkcyjne. Cieniutko.
Dodał Miodobralczykofalski dnia 2010-02-08 18:23:16
No to ci się udało złapać Obuza za jaja. Tylko się tak nie podniecaj bo sobie brzydko o tobie pomyśle.
tak maż rację "Nieobóz" pan bug mnie pokarał i pokazał że z taka sfołoczą jak ty nie powinnem wdawać się w dyskósię. Poza tym jesteś zwykłym tchużem bo ukrywarz się na tym foróm pod rużnymi nikami. Proponóję ci nik "belfer" bo "nieobuz" zópełnie do ciebie nie pasóje. Ftedy zobaczymy co z ciebie za "ptica" Podyskutójmy na argómęty, ale ty tegonie zrobiż bo ich nie marz. Jeżeli sondziż w swoim geniószu, że moje miejsce jest tam gdzie określiłeś, to po co tak naprawdę zajmójerz się moją osobą? Ty tak wykrztałcony na "Elementażu Falskiego". Widać, że twoja wiedza poza granicę tego nierzczęsnego Elementaża no i oczywiście Katehizmu nie wyszła.
A teraz skarlały organie męski policz sobie wszystkie moje bawoły w tym tekście i może w końcu zdarzy ci się orgazm. Tylko nie posmarkaj się po buzi przy tym.
Oto jest moja kultura, i kij ci do niej. Przy obcowaniu z takimi jak ty innej nie potrzeba. Szkoda na was czasu. Tego się właśnie przed chwila nauczyłem.
Dodał Obuz dnia 2010-02-08 18:27:44
Tak ci się zdawało Obuz, bo tam nie ma jaj w tym miejscu, którym się tak chwalisz. Po prostu Obuz, nie masz jaj.
Dodał Nieobuz dnia 2010-02-08 18:37:01
Nie ty jeden czubie masz nieżywego ojca - powiada Justus i ma rację. Ale jeśli i Justus ma nieżywego ojca, to byłoby cenne, by ujawnił, czy Tatuś umarł sobie spokojnie w swoim łóżku otoczony miłością bliskich, czy został zabity przez siepaczy, jak to się przytrafiło dazurowi. Takie śmierci nie są równocenne z tego względu, że człowiek zabity skończył nienaturalnie, nagle, a mógł jeszcze wiele zrobić. Tak przynajmniej można założyć.
Dodał Święta pamięć dnia 2010-02-08 19:22:00
bug - tak napisałeś Obuz, a mogłeś pobić rekord i napisać Bóg jeszcze błędniej "buk". by było 3:0.
Dodał Nieobuz dnia 2010-02-08 21:16:19
Dlaczego nie ignorujecie (Ł) Obuza? Dyskutujmy merytorycznie. Pan Noska pisze. Odnośmy się do tego, a biednego obuza pozostawmy samemu sobie.
Dodał dnia 2010-02-08 21:36:05
Pewna częsć respondentów nie bierze udziału najmniejszego w konfabulacjach obuzerskich wysuwając na czoło poważne wrażenia, nawet z konfabulacji wynikające.
Dodał dnia 2010-02-08 21:55:12
Panie Noska. Kończ waść...
Im dłużej, tym gorzej!
Dodał * dnia 2010-02-09 02:22:27
Podział w Polsce powojennej zawsze był taki sam. W III RP szczególnie się zarysował podział na my i oni. My, to zdrowa tkanka narodu czyli antykomuniści, oni to zbrodnicze komuchy wysysające krew z owej zdrowej tkanki. Nieważne, że profity czerpali jedni i drudzy, ważne było określenie odpowiedniej przynależności.
Natomiast na tym forum zaznacza się się podział na Obuza, który używa szarych komórek i na sól tej ziemi, osobników nie obciążonych "zgubnym" bagażem jakiejkolwiek wiedzy , szczególnie historycznej. O kulturze osobistej, a raczej jej braku szkoda wspominać.
Dodał pacyfa> dnia 2010-02-09 11:06:32
Bardzo dobrze,że taki tekst z taką argumentacją może się jeszcze ukazywać.Podziały jakie na bazie przyjętej polityki historycznej wprowadza rządząca prawica poawuesowska graniczą z szaleństwem. Miałem to szczęście,że wielu,z tych stojących na czele podziałów, poznałem dawno temu gdy przechodzili metamorfozę z miernego pracownika na działacza. Część z nich już odpadła i wstyd się do tych znajomości przyznać.
Za przeniesienie szaleństwa niezrozumiałych podziałów na młode pokolenie zapłacimy biedą i nie łudźcie się,że może być inaczej.
Dodał Kłapacz dnia 2010-02-09 18:29:01
Podziały zrozumiałe są.
Dodał prawicowirc przedawuesowy dnia 2010-02-09 18:41:55
Przestałem polemizować z dyskutantami na moim blogu, bo nie ma to wiekszego sensu. Dlaczego? Odpowiem przykładem: Romuald z Okonka napisał.
"Napisał Pan, że budował PRL, ale co Pan w nim budował, domy, fabryki? A może Pan, człowiek pozujący na wrażliwego na sprawy ludzkie, budował co innego?....i wie Pan o co pytam..... Propaganda kłamstwa nadal bywa przekazywana społeczeństwu w myśl samousprawiedliwienia lub przypadku pewnych osób paradygmatu racjonalengo bandyty...,"
W moim felietonie nie ma takiej tezy. Pisałem, że mój ojciec uczestniczył w Wojnie Obronnej w 1939 roku a potem budował ...itd. O mnie nie ma tu zdania.
To jest metoda, której nie akceptuję. Przypisywać autorowi tezę lub pogląd, którego w swym tekście nie sformułował, a potem przejechać się po nim. Cóż ja mam
odpowiadać na takie zarzuty? Jedno tylko.Proszę przed pisaniem czegokolwiek uważnie przeczytać tekst.
Dodał Zbigniew Noska dnia 2010-02-09 19:41:36
pacyfa> 2010-02-09 10:49:30
Herbert mógłby Szymborskiej buty czyścić. Wielkość i talent nie jest automatycznie przypisany tym, którzy "walczyli" na emigracji, zostawiając innych, żeby się szamotali z bezpieką i internowaniem. Tchórze i konformiści autorytetami dla hipokrytów solidaruszych, oto oblicze tego szajsu.
Przykład kultury będącej funkcją aktywności szarych komórek, w wykonaniu "pacyfy>" nie jest budujący.
Dodał Przykład pierwszy z brzegu dnia 2010-02-09 19:48:12
Autor stoi za swoim tekstem.
Wiarygodność Autora jest ważnym czynnikiem całości odbioru tekstu.
Dodał dnia 2010-02-09 20:10:03
"Mnie wnuka Powstańca Wielkopolskiego i syna uczestnika Wojny Obronnej w 1939 roku, a potem człowieka, który solidnie pracował dla Polski takiej - jaką wówczas była - czyli dla PRL "
Panie Zbigniewie Noska
Panie Zbigniewie, ten fragment można rozumieć dwuznacznie. Wiem, że budował Pan PRL, wiem na którym odcinku. Jeżeli Pana uraziłem, przepraszam. Kiepski ze mnie propagandzista, to brak doświadczenia;)
Dodał Romuald Micahł z Okonka dnia 2010-02-09 22:24:58
Do piewcy Szymborskiej. Fragment jej twórczości"Oto Partia - ludzkości wzrok
Oto Partia siła ludów i sumienie?
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie". Ponieważ Pan Noska czyta ze zrozumieniem, prosze napisać o jakiego "wielkiego wodza i naszego wyzwoliciela" chodziło pani Wiesi
Dodał Romuald Michał z Okonka dnia 2010-02-09 22:33:50
"Komsomolskie jasne słońce opromienia cały świat
pozdrowienia śle dziś Polsce
cała młodzież kraju Rad".
Dodał zapomniałem.... dnia 2010-02-09 22:55:30
A ja tak czytuję tego Noskę i mam niezły ubaw.
Chcecie przykładu? Bardzo proszę:
W pierwszym zdaniu "TEGO LISTU" czytamy:
I."Wojna na górze trwającą nieprzerwanie od kilku lat głęboko podzieliła polskie społeczeństwo, co wbrew powszechnym narzekaniom wcale mnie nie martwi." (podkreślam-"wcale Noskę nie martwi}.
W "ostatnim słowie" "TEGO LISTU" czytamy:
II."Ostrzegam, ten podział narzucany nam zwłaszcza przez polityków, dziennikarzy i historyków związanych z PiS jest szczególnie szkodliwy i niebezpieczny dla spójności państwa i sprawowania w nim władzy opartej na zasadach demokratycznych.".
No to ja się też nie martwię, że Autorowi "się kręci".
ps.lecą świetliki, lecą, lecą..- takich "kawałków" jest sporo w tym "felietoniku".
Dodał hecne dnia 2010-02-10 02:16:03
Do takich wniosków, (do jakich doszedł mój poprzednik), dochodzi się wtedy, gdy wyrywa się zdania z kontekstu. Można w ten sposób wszystko udowodnić. Jest taki wiersz Tuwima pt. Mieszkańcy. W nim poeta odnosi się do takiego sposobu widzenia świata, jaki mój poprzednik tu zaprezentował.Proszę go sobie przeczytać.
I na koniec jeszcze jedna uwaga. Może Pan nie czytać moich felietonów lub pisać lepsze. Zapraszam i chętnie poczytam. Każdy na tym portalu może mieć swój blog.
Dodał Zbigniew Noska dnia 2010-02-10 11:40:07
chyba temat sie wyczerpal!
Dodał dnia 2010-02-10 17:53:24
Myli mnie Pan z kimś innym Panie Redaktorze, kim nie jestem. Nieczęsto zaglądam na portal, jeszcze rzadziej piszę więc jak mógłbym podjąc się "blogerstwa? Ponadto polityka mnie niezbyt interesuje.
Jezeli Pana skonfundowałem przepraszam serdecznie: nie bylo to moim zamiarem.
Ale jednak nie mogę przyjąć spokojnie zarzutu o wyrwaniu z kontekstu. Proszę łaskawie spojrzeć: jeszcze zabawniejszy efekt uzyskałoby się przestawiąjąc zdanie pierwsze z ostatnim. Prawda? Najpierw ostrzeżenie, na końcu beztroska.
No, zapewne miał to być suspens.
Moim zdaniem wypowiedż winna cechować się spójnością ale jeśli Pan ma życzenie pisać inaczej..
Jednak nie było to wyrywanie z kontekstu, wyłącznie zajęcie się początkiem i zaskakującym zakończeniem wypowiedzi, nieco nielogicznym.
Jeszcze raz przepraszam, również za przeczytanie tekstu przepraszam.
Dodał dnia 2010-02-10 19:11:58
Pisze Pan: "Ale jednak nie mogę przyjąć spokojnie zarzutu o wyrwaniu z kontekstu. Proszę łaskawie spojrzeć: jeszcze zabawniejszy efekt uzyskałoby się przestawiąjąc zdanie pierwsze z ostatnim. Prawda? Najpierw ostrzeżenie, na końcu beztroska."
Przepraszam, ale na tym polega właśnie wyrywanie z kontekstu. Wyrwać, zamienić, pomieszać zdania, a przecież ich znaczenie wynika także z kontekstu czyli - upraszczając - sąsiedztwa innych zdań. Ze słów i zdań użytych w tekście mieszając je dowolnie napisać można nawet wiersz.
Podejrzewam, że dobrze Pan wie, o co mi chodzi w felietonie, bo o tym dlaczego zaczynam od pozornej beztroski a kończę na ostrzeżeniu jest cały środek felietonu. Zapraszam ponownie do lektury.
Dodał ZN dnia 2010-02-12 04:22:23
Z poszukiwań i przypadkowych konstatacji na portalu dzienniknowy.pl wysnuł Le Man taki wniosek personalny, być może nieuprawniony, że zaman, to Strumnik. Strumnik jest z wyglądu organizmem o starości wynoszącej 43 lata. A zatem jest wobec mnie zwykłym niedorostkiem. I ten zaman włazi ze swoim posłannictwem do mojego domu, żeby mi napluć. W dodatku szlachetnie podaje, z czego bierze się to posłannictwo. Otóż dowiadujemy się, że należy mi się za komuszy życiorys. Toś się zaman spóźnił, jak to szczyl. Są młodsze, mocniejsze ramiona, które podjęły się okraszenia Le Mana. Taki na przykład Antymit ? w realu Tomasz Ożarowski rocznik 1982, w swojej twórczości wylał Le Manowi na głowę parę szamb. A szamba wiadomo: kupa, siki, smarki, ropa z wrzodów, złuszczone naskórki, łupież, niezapłodnione komórki, odcieki z cipy, zużyte always, krew, pot i łzy, zaschnięta sperma wyprana z gaci, zdechłe szczury, myszy, koty, roztocza i glizdy, robaki obłe i płaskie, resztki żarcia i rzygowiny, drożdżaki i pieczarki z pachwin, kudły łonowe i głowowe, bakterie, riketsje, priony, pantofelki i eugleny, pospolity bentos, siarkowodór. Trzeba było to wszystko przyjąć z pokorą zaman. To, co ty zaman, z czym ty do otrzaskanego w bojach starego wiarusa z jednym plujem? Bo Le Man ma już całą tablicę Mendelejewa, łącznie z transuranowcami, wszystkie łańcuchy DNA z całego powiatu!
Zaman nie lubi Le Mana - starego cymbała (dla urozmaicenia diety zamana podaje się wyrazy bliskoznaczne: bałwan, baran, ćwok, bęcwał, błazen, cep, ciołek, debil, kretyn, matoł, półgłówek, tępak, tłuk, jełop, osioł, muł). Najbardziej drażni zamana stan, który roboczo nazwał "przechrzczeniem". Le Man jest - według zamana - przechrztą. Tu zaman wykazał finezję dorównującą inteligencji Mariusza Szalbierza, której wartość już dawno została ustalona na poziomie jednocyfrowego IQ. Musimy się zgodzić, milcząco przyjąć założenie, że zaman wie. Co on wie i skąd? Jak niegdyś sztafety ochronne byłego już wiceprezesa w okręgu 38, jak uniżeni w swoim skundlałym posłuszeństwie dziennikarze, których właścicielem był były senator z sercem - wielki zasmradzacz powiatowy, zaman kręci dziury w życiorysie Le Mana. Wszystko już było, zaman. Tylko ty jesteś mało zdolny, nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Twoja umysłowość jest dotknięta syndromem wielkiego brata, tajniaka, przewąchiwacza cudzych zwycięstw i klęsk, wielkości i małości. Gdyby dzisiaj ogłoszono nabór do jednostek organizacyjnych Wszechrosyjskiej Komisji Nadzwyczajnej do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem (Czeka), byłbyś zaman dobrym, znakomitym narybkiem. Już sama umiejętność odszyfrowania zakamuflowanej w Noskowym wystąpieniu wsparcia komucha dla komucha czyni z ciebie zaman przodującego kadeta janczarów michnikowszczyzny. Trzeba przyznać, że pewien rys niedorozwoju, który wszakże nie przeszkadza w karierze człowieka zza węgła, jest wyraźnie zaznaczony w umyśle zamana. Choćby taka rozwlekła refleksja śledcza:"Le Man na przykład nie odszedł z PZPR dobrowolnie w proteście przeciwko stanowi wojennemu, tylko go - jak sam przyznaje - stalinowiec Borzęcki wyrzucił. A ponieważ jest ambitny i ma kompleks kurdupla więc znienawidził komuchów tak bardzo, ze do dziś zapomnieć im tego nie może.Jego Ekselencja na partyjnym bruku! Taki geniusz!Jak śmieli go z PZPR wyrzucić - oto motywy tego moralnego karła". Dodał zaman dnia 2010-02-07 06:21:52". Wystarczyło przeczytać ze zrozumieniem, co Le Man sam napisał i zweryfikować przez kwerendę w archiwach wszelkich instytucji i urzędów. Po pierwsze Le Man uważał, że partia, nie jest własnością aparatu. Stąd w czasie, gdy rysowały się perspektywy tworzenia struktur poziomych w partii, Le Man brał udział w tych próbach. Były one zaciekle zwalczane przez aparat etatowy od komitetów zakładowych do Biura Politycznego. Dlatego Le Man nie uważał, że ma z partii odejść. Jan Borzęcki, zapiekły stalinowiec polamowski nie miał kompetencji do wyrzucenia Le Mana z partii. Niezależnie od negatywnych ocen samej partii, takie personalne decyzje nie leżały w kompetencji jednego członka partii, choćby był funkcyjnym. Le Man został wykluczony przez Sekretariat KM PZPR 23 grudnia 1981. Komitet Zakładowy, który miał uprawnienie do czystek partyjnych w stanie wojennym, nie był w stanie tego zrobić, bo kilka głosowań nie dawało większości za wyrzuceniem. Jakaś szczątkowa demokracja była. Jan Borzęcki tylko zakomunikował na zebraniu Podstawowej Organizacji Partyjnej, że decyzja o wykluczeniu zapadła na szczeblu Komitetu Miejskiego. Ponieważ był jeszcze tryb odwoławczy od tego stanowiska Sekretariatu, a Le Man się nie odwoływał, mimo, że stara wiara z Komitetu przy Dąbrowskiego 8 namawiała, a nawet naciskała, bo pewne przejawy relacji koleżeńskich były, jak w każdej organizacji, blubry zamana w cytowanym tekście są bardzo niskich lotów. To wszystko mógłby przeczytać zaman w wątku "25 lat rewolucji Solidarności", na portalu i-piła. Ale jest warunek, że trzeba umieć. Le Man zawsze był skromnym, pracowitym obywatelem, nie zadzierał nosa i nie był mściwym aparatczykiem. Był za to zawsze za wolnością jednostki.
Refleksja o totalitarno - michnikowszczyźnianym pochodzeniu zamana jest umotywowana jego zapałem zetempowskim do grzebania w cudzych sprawach intymnych. Do takich zalicza się wyznanie. Nic do tego zamanowi, czy Le Man był, lub jest wyznawcą jakiegokolwiek teizmu. Z takimi zapędami spóźnił się zaman, bo nie ma już IV Departamentu w MSW. A to, czy zaman lubi Le Mana, czy wprost przeciwnie, jest zupełnie obojętne dla ludzkości i szczególnie dla jednostki o nazwie Le Man, który czuje się wolnym obywatelem świata i Piły.
Dodał Biuro Prasowe Jego Ekscelencji dnia 2010-02-13 00:39:28
Mogę zrozumieć Pańską niechęć do zamana, choć nigdy nie wyraziłbym jej w takiej formie. Ale dlaczego nie umieści go Pan na stosownym wątku tylko tutaj. Nie ma to nic wspólnego z tematem ostatniego felietonu.
Dodał ZN dnia 2010-02-15 08:49:45
Tu jest przyczyna i racja.
Noska napisał:Karygodnym jest opluwanie kogoś, kto w latach siedemdziesiątych był członkiem PZPR a dziś działa np. w PiS- ie, bo pod wpływem okoliczności i własnych doświadczeń ma prawo do takiej przemiany. Nikt dziś przecież nie potępia prześladowcy chrześcijan Szawła za to, że nawrócił się i jako św. Paweł stał się ojcem założycielem chrześcijaństwa."
Nie zgadzam się z tą tezą, choć trzeba przyznać, że jest zgrabnie uzasadniona. Broni ona bowiem ludzi - przechrztów w typie Le Mana, wasssermana, Jasińskiego, Kryżego i wszystkich tych, którzy z komuchów przeistoczyli się w cudowny sposób w pisowców. Człowiek w procesie edukacji ma prawo do modyfikacji swych poglądów, ale nie do takich wolt. Bo one niemal zawsze mają koniunkturalny charakter. Le Man na przykład nie odszedł z PZPR dobrowolnie w proteście przeciwko stanowi wojennemu, tylko go - jak sam przyznaje - stalinowiec Borzęcki wyrzucił. A ponieważ jest ambitny i ma kompleks kurdupla więc znienawidził komuchów tak bardzo, ze do dziś zapomnieć im tego nie może.Jego Ekselencja na partyjnym bruku! Taki geniusz!Jak śmieli go z PZPR wyrzucić - oto motywy tego moralnego karła.
Dodał zaman dnia 2010-02-07 06:21:52
Dodał Biuro Prasowe JE dnia 2010-02-16 21:17:33
Dodał zaman dnia 2010-02-07 06:21:52
Człowiek w procesie edukacji ma prawo do modyfikacji swych poglądów, ale nie do takich wolt. Bo one niemal zawsze mają koniunkturalny charakter. Le Man na przykład...
Spróbuj mi zamanie udowodnić, albo może tylko uprawdopodobnić słuszność twego twierdzenia. Zapytuję cię gdzie widać koniunkturalizm w tym, że Leman został wyrzucony z partii akurat na początku stanu wojennego? Co jest - powiedzmy sobie - konformistycznego w tym, że leman nie błagał takiego Borzęckiego, Granopsa, Ptaka, Sosnowskiego, żeby go nie wyrzucać, tylko się hardo postawił tym facetom? Masz zaman jakieś przesłanki żeby uznać postawę lemana w grudniu 1981 za oportunizm? (zamanowi, żeby się czegoś nauczył tłumaczę, że oportunizm nie ma żadnego związku z oporem, a jest to z łaciny: opportunitas - korzyść, wygoda, zysk, przyjemność). Jeśli jest prawdą to, co zaman pisze o swoim zaawansowaniu w latach, to można przyjąć, że w czasie, kiedy leman był wyrzucany z partii, tato zamana oglądał sobie w lustrze, czy ta glizda, co mu podryguje, to już stoi, czy tylko dynda na wietrze historii, a mamusia oceniała w tym samym czasie, czy to co widać na klacie, to wrzody, czy sygnał, że za chwilę walnie w okolicy miednicy pęcherzyk Graafa? To co ty zaman możesz wiedzieć o tym, kto jak się zachował i co tego kogoś motywowało? Bo jeśli zaman przewidujesz aż takie wolty, że leman przewidział dla siebie koniunkturę na dziesięć lat wprzód, to wydajesz mu niechcący świadectwo wyjątkowej przenikliwości i umiejętności przewidywania. Można też założyć - o czym donosił ciechan i jego sekretarz Antymit - że leman był specjalnie wydelegowany jako V kolumna, tajny współpracownik do konspiracyjnej roboty w solidarności podziemnej stanu wojennego. To jednak upadło wskutek stanowiska instytutu pamięci narodowej. Dlatego zaman idź do jakiejś szkoły dla małozdolnych, do zawodówki, albo szkoły specjalnej i się poucz. Masz tę korzystną sytuację, że nie będziesz musiał niczego modyfikować, a po prostu ktoś cię ulepi od nowa.
Dodał Kartki na mięso dnia 2010-02-18 13:12:26


















.jpg)












