
2010-08-29 14:26:51
Numery Kaczyńskiego
Wśród ludzi piszących pod wielkimi nazwiskami w naszym kraju mam pewnego mentora. Od kilku lat korespondujemy mailowo. Dla mnie to czysta przyjemność podpatrywać lepszych, dla niego raczej nauka korzystania z nowoczesnych narzędzi. Korespondencja idzie wolniej, niż u młodzieży, a jednak delektujemy się wspólnie, bo trwa.Z przykrością odnotowałem, że ów autor napisał tekst o wojnie krzyżowej. Byłem pewien, że obowiązuje zasada, że unikamy tak przykrego i hańbiącego tematu. Okazało się, że nie. Dostałem odpowiedź, że ostatecznie chodzi o to, kto napisał później. Najlepiej pisać pod koniec albo bezpośrednio, jak to się skończy. Wywnioskowałem z tego, że pisać. Więc piszmy...
Krzyż jest mi bliski, ale inne symbole religijne także. Bywałem w wielu świątyniach. Religie z gruntu nie mogą być złe. Głoszą podobne wartości. Szacunek do innych wyznań wyniosłem z dzieciństwa. Tak mnie wychowano, a proces ten miał miejsce w głębokim PRL.
Nie wiem, komu było potrzebne tak haniebne zbiegowisko. Ludzie przywiązani łańcuchami do krzyża obrzydzają mnie, jako katolika. Zwyczajnie ich nie rozumiem. Jasno jednak rozumiem, że politycznie odpowiedzialni za ten cyrk są chłopcy od wymyślania kolejnych numerów dla Polski. Polska druga, trzecia i miała być czwarta. Czwarta nie wyszła - ma być inna - byle ichnia.
A ta Polska jest jedna i ciągle tych samych ludzi. Ani czerwona, ani zielona. Polska ojca, który robił na taśmie i matki, która uczciwie pracowała w laboratorium. Polska Wałęsy i Kwaśniewskiego. Jarosław Kaczyński nie rozumie, że gdyby chłopu zmieniał pięć razy w życiu numer na domu, to chłop pewnie pogoniłby go kosą.
Nie zamierzam moim dzieciom tego tłumaczyć. Szkoda dzieci. Kiedy mnie zapyta młodzież w szkole, także pominę milczeniem. Świat dorosłych nie ma dla młodych pokoleń żadnego interesującego przekazu. Uczymy młodych ludzi fanatyzmu, postaw skrajnych i agresji w przestrzeni publicznej. Nie wolno nam się dziwić, że tak ukształtowani młodzi ludzie wolą pisać po murach i wybijać szyby, niż angażować się w pracę na rzecz swojego otoczenia.
W mediach dyskusja o rocznicy Solidarności. Jej twórca od lat ze związkiem jest wyraźnie skonfliktowany i prawdę mówiąc trudno się dziwić. Gdyby moje własne dziecko pomawiało mnie tyle razy i odsuwało w zapomnienie także byłbym nerwowo napięty. Nasz narodowy problem polega jednak na tym, że żywy Wałęsa wciąż musi otrzepywać się z błota. Martwemu będziemy szukali miejsca w kryptach i stawiali pomniki. Byle nie tam, gdzie popadnie.
Dodaj swoją opinię
Komentarze są własnością ich twórców. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść!
"Wspólnie budować Polskę solidarną" - mówi Prezydent Bronisław Konorowski na uroczystości w Gdańsku.
Zdefiniujcie pojęcie Polski solidarnej tak by było ono dla wszystkich zrozumiałe a w szczególności dla 9,95 mln członków Solidarności 1980-81 roku.Wyniesiona do władzy POPiSowa 0,05 milionowa czapeczko do dzieła i objaśniaj co przez Polskę solidarną mamy rozumieć.
Błagam tylko Jerzego Buzka nie pytajcie o zdanie gdyż z samym pojęciem solidarność sobie nie radził a tu o zbitkę Polska solidarna chodzi.
Dodał Kłapacz dnia 2010-08-29 14:26:51
Również dostrzegamy niewygodę numerologii jednak ponieważ odrobinę w kraju się zmieniło czy zmodyfikowało uważamy PRL-bis lub PRL'-prim za wystarczające.
Dodał życzliwi dnia 2010-08-29 19:41:21
No nie, panie Marcinie. Chyba Pan w ten sposób nie myśli. Chodzi mi o przekaz świata dorosłych dla młodzieży. Chyba napisał Pan to aby sprowokować dyskusję. Nikt oczywiście nie powinien mieć tego Panu za złe. Myślę, że wiem o co tak naprawdę Panu chodzi. Życie dorosłych ma dla dzieci jasny przekaz ? tylko trzeba zaznaczyć w normalnym kraju. Z kogo ma młodzież brać dobry przykład, jak nie z dorosłych? Biorąc pod uwagę to co się w naszym kraju dzieje, Polski pod tym względem do takich krajów raczej na razie nie należy zaliczać.
To że wychowujemy naszą młodzież źle mamy odzwierciedlenie na co dzień. Interesuje się Pan tematyką piłkarską. Zapewne wie Pan co się stało nie takt dawno w Bydgoszczy na stadionie Zawiszy. To jest właśnie rezultat tego naszego specyficznego polskiego przekazu dorosłych dla młodzieży. I tu ma Pan rację.
Jeżeli chodzi o rocznicę ?Solidarności? i podpisania porozumień sierpniowych. Ja też rozumiem Wałęsę z jednym ale. Obecny związek dawno utracił ducha tej Solidarności z roku 1980. Pamiętam dobrze tamte czasy. Też byłem członkiem Solidarności. Było to wielkie przeżycie dla mnie i dla Polski. Gardło mi ściska kiedy sobie wspomnę rok 1980. Obecna Solidarność to związek bardzo upolityczniony. Stał się bojówką jednej partii. Partii, której prezes i wielu jej czołowych działaczy są wyznawcami ideologii szowinistycznych szkodzących krajowi. Tu rozumiem Wałęsę, że buntuje się przeciwko temu co dzieje się ze związkiem. Mnie też serce boli. Tylko Wałęsa powinien zdać sobie sprawę, że on sam również walnie przyczynił się do tego co reprezentuje obecna Solidarność.. Można powiedzieć, spłodził piękne dziecię, ale je źle wychował i teraz ma kłopot.
Dodał Obuz dnia 2010-08-29 20:00:07
Czasem tak właśnie myślę. A później wracam do szkoły i biorę się do roboty. Mimo wszystko kształcenie i wychowywanie tych młokosów sprawia mi frajdę i jest zadaniem, które lubię robić dobrze.
Dodał Korczyc dnia 2010-09-01 10:09:32
Puenta, do rocznicy XXX-lecia powstania ?Solidarności? w III RP, gdzie dawni opozycjoniści robią za partyjnych dygnitarzy, a dawni partyjni dygnitarze robią za konstruktywną opozycję - z której głosem liczą się postępowe media. Sama zaś ?Solidarność?, jej dawni i obecni działacze, którzy nie popierają polityki miłości i postępu rządzącej partii, to niepoważny związek, który nie potrafi się kulturalnie zachowywać. Ot, zwyczajne warcholstwo, jak za PRL-u... .
Nie sądziłem, że dawne legendy ?Solidarności? zaczną się w końcu bać tłumu, posuwając się do prowokacji w najlepszym stylu PZPR. Przewidział to jednak Orwell i szkoda, że ta przepowiednia dotyczyła Polski, w 30-lat po powstaniu ruchu, który miał zmienić oblicze - przynajmniej ?tej ziemi?.
Dodał solidaruch dnia 2010-09-01 11:13:01


















.jpg)










