
2010-09-05 09:02:13
Radne susły
Tak się złożyło, że ostatnio uczestniczyłem w obradach sesji rady gminy w Budzyniu i powiatu w Chodzieży. (Była jeszcze rada w Szamocinie, a tam trzeba przyznać zawsze jest ciekawie, dlatego ją pomijam). Szczerze mówiąc sekwencje, których byłem świadkiem wprawiły mnie w lekkie zdumienie. Pozostając przy terminologii filmowej, nie miało to nic wspólnego z filmem akcji (które lubię), a raczej przeciwnie - z sennym koszmarnym melodramatem, popłuczynami tzw. polskiego kina moralnego niepokoju. Świetnie ilustruje to kultowy dialog z "Rejsu". " - Siedzę sobie proszę pana w kinie... Pan rozumie... I tak patrzę sobie, normalnie... No i aż mi się chce wyjść z. kina proszę pana... Bardzo niedobre dialogi są. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje. No i kto za to płaci? Pan płaci... Pani płaci... My płacimy..."Podobnie było na salach obrad. Pół biedy w Budzyniu, gdzie mimo sennej atmosfery radni zadali jednak kilka pytań wójtowi. Ale słynne już z błyskawicznego przebiegu posiedzenia rady powiatu w Chodzieży, (być może krótkie, jak przekonują niektórzy, bo merytorycznie świetnie przygotowane), przy marnej aktywności radnych przeradzają się w farsę. Ostatnia sesja trwała ok. 40 minut (najkrótsza jaką pamiętam - 16 minut!), i to tylko dlatego, że połowę czasu zabrało przedstawienie założeń nowej strategii powiatu przez Ireneusza Krupkę. Jedno pytanie zadała Jolanta Cieślik. To wszystko Nawet zwykle dociekliwy wiceprzewodniczący, Andrzej Skawiński milczał jak zaklęty. Po prostu "brak akcji, bardzo niedobre dialogi" - aż prosi się by skwitować.
Do zakończenia kadencji zostały dwa miesiące i trochę. To mniej więcej jeszcze dwa, może trzy posiedzenia. W kontekście zbliżających się wyborów ospałą aktywność samorządowców trudno zrozumieć. Zmęczenie materiału? A może zbierają siły i na ostatnich posiedzeniach zaprezentują prawdziwe fajerwerki? Ano zobaczymy. Obawiam się jednak, że słodki sen przynajmniej kilku radnych może zakończy się w dość dramatycznych okolicznościach. Pobudka z ręką w nocniku nigdy nie jest miła.
Dodaj swoją opinię
Komentarze są własnością ich twórców. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść!
Świetna ta sekwencja z filmu ?Rejs? zamieszczona w felietonie, wypowiadana przez Zdzisława Maklakiewicza ( inż. Mamoń). Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę jak świetnie bez słowa, samą mimika twarzy i gestem wypalanego papierosa gra w tej scenie Jan Himilsbach. On przeżywa ten dramat, że nic się nie dzieje w polskim kinie, i te dialogi niedobre, i te pustki w kinach. On zdaje się tak samo jak inż. Mamoń wychodzi z tego kina i idzie z kolegą na piwko, co w życiu prywatnym wraz z Maklakiewiczem często robili. Coś wspaniałego. Na mnie Jan Himilsbach działa jak automat. Nie musi nic mówić, wystarczy, że popatrzę na jego przesympatyczną facjatę i wyję ze śmiech jak wyjec.
A tak na marginesie tej rady gminnej. Może to Pan swoją obecnością sparaliżował radnych, Okryli się rumieńcem i wstydem dziewiczym i zatkało im gęby. Zaznaczam, że nie jest to z mojej strony żadna złośliwość wobec Pana. Próbujemy tu doszukać się przyczyny takich nietypowych zachowań rady. Przecież oni wiedzą, że może Pan użyć swojego oręża w postaci pióra i atramentu i parę osób dobrze ?zrumotać? na łamach. Może się jednak mylę. A tak naprawdę może była niesprzyjająca aura, niskie ciśnienie atmosferyczne i wystąpił brak kawy w bufecie.
Dodał Obuz dnia 2010-09-05 09:02:13
Pierwsza sesja będzie 9.09.2010r.To co ten pan pisze to jest kłamstwo.
Dodał Przewodniczący RMiG w Szamocinie dnia 2010-09-07 11:53:45
"Pierwsza sesja będzie 9.09.2010r.To co ten pan pisze to jest kłamstwo."
O "Jeżiysz Maria" chyba miałem rację z tym piórem, atramentem i " zrumotaniem". Oj żebym się tylko uchowa, oj żebym.......
Dodał Obuz dnia 2010-09-07 12:43:50
Tak jest wszędzie niestety. Przewietrzyć szeregi. Oj czas wpuścić powietrza ;-)
Dodał Korczyc dnia 2010-09-07 14:21:50


















.jpg)










