Dziś jest: Czwartek, 17 kwietnia 2014 | imieniny: Roberta i Patrycego
Kim jest Le Man i dlaczego tak nienawidzi ludzi?
zaman
2010-09-10 09:15:22

Kim jest Le Man i dlaczego tak nienawidzi ludzi?

Wróciłem z wakacji (rok szkolny) i przejrzałem nasze forum. Zgroza! Le Man się rozmnożył i ma kilku klakierów, z których wszyscy to on sam pod róznymi nickami. Skąd biora się tacy ludzie jak on? Skąd ich nienawiść do wszystkich i wszystkiego?
wstecz Dodaj swoją opinie
Orla 15 l16/17
2014-04-17 10:39:33
Ktos już tu pisał, że leman dorabia w Tucznie jako barman i alfons dodatkowo jako świniak ekologiczny dostaje od grup zainteresowanych składaniem przezeń pism otrzymuje karmę i płyny. Dodatkowo jego stara ma ogród z którego przygotowywuje Lemanowi zupy a mięso choduje sama własne z pod pachy. Leman ma wszystkich w dupie, donosicielstwa nauczył się w PZPR i na stanowisku politycznym. Jako Leman jest gruby, ale jako czlowiek z kapitałem ekonomicznym praktycznie go nie ma. Zero laman.Syn zaś jego wjebawszy się na narkotykach uciekł do NY i tam uprawia homoseksualizm.

2014-04-17 07:50:11
Leman. Czemu tak tyjesz? brzuch ci urósł chyba spęczniał z głodu, bo za twoja emeryturkę niedouczonego nauczyciela możesz najwyżej suchy chleb kupić.

2014-04-16 14:25:49
od WTP sie odpierdol on robi od dawna dla Służb - wiec ma rolę do zrobienia to niech robi, a Wołoszka beknie

2014-04-16 14:24:26
podobno CBŚIE BIORĄ SIE ZA CHŁOPCÓW Z MYJNI i WTP w Bydzi w transporcie robiącym
Bastek
2014-04-16 11:39:46
Robert Nowel? Kto to jest? Po co mi to wysyłacie, ja nie lubię homoseksualistów!
wielkanoc
2014-04-16 07:31:22
tato, ja mam codziennie lany poniedziałek do srakkana

2014-04-15 16:20:14
Panie leman to ja,która wpadłam przypadkowo w to kłębowisko żmij. Starałam się trochę pana bronic . Nie pana jako autora paskudztw , które żeś pan wypisywał o innych, ale człowieka nad którym ostatnio inni lubują pastwić się. Jednak przebywanie na tym portalu , czy jak to się nazywa może odbić się na moim zdrowiu. Dlatego, co rychlej spadam stąd.A panu życzę zdrowia ogólnie
A
2014-04-15 14:52:51
był nawet transparet o lemanie na stadionie;-) Na moją ocene gdyby zdobyli zdjęcie to sparwe mieliby wygraną.
orgijan
2014-04-15 10:31:43
W tym roku jaja maluje krysta. Leman w związku z wydarzeniami minionego roku i bieżącego zaczął pochłaniać nadmierne ilości pokarmy czego powodem jest lustrzyca bolesna. W takim razie musiałby na malowanie jaj pojechać do Tuczna na kanał, ale z kolei nie może bo odstarszy klientów. Kto kuźwa kupi zapiździały młyn w dodatku z Lemenem, który maluje sobie jaja na kanale? Postanowiono jak w sentencji, krysta w tym roku maluje jaja do odwołania. No chyba że specjalista wróci z nowego jorku to pałeczkę przejmie ale to oprócz pomalowania faja dzwoniace jaja będzie possana odpowiednio i gdzie trzeba załadowana.

2014-04-15 09:05:27
i jest odp. dlaczego leman nienawidzi co niektórych ludzi.Z okazji świąt wielkanocnych życzenia dla Georga, co by mu jaja swędziały do następnej wielkanocy
Gorgo
2014-04-15 08:20:09
Leman pytanie mam. Będziesz na święta malował jaja? Jadę przy okazji do Warszawy, mogę wpaść do sexshopu
i kupić jakiś barwnik nie drażniący i z dobrym zapachem i smakiem.
Piłam z Zofią
2014-04-14 16:30:41
Najlepiej smakuje kotre z czosnkiem i cebulką duszone na małym ogniu w rondelku firmy Zepter.
A
2014-04-14 13:13:06
a co on może pisać, dobrze że mu kotre dają.

2014-04-14 11:33:04
Ludzie trzymta mnie , bo nie zdzierżę.Co to za oblesizmy wypisujesz, wszystko potrafisz zohydzić.Powiadam daj już spokój człowiekowi. Sąd swoje z nim zrobi
Juchas Korkin
2014-04-14 11:18:32
Wszystko się ***ało i Kac musi sprzedać przybytek. Veroniczka się zbuntowała i nie chce już dawać dupy za kase, więc leman jako alfons nie zarobi już grosza potrzebnego na funkcjonowanie burdelu. Dorabianie latem na plaży też nie przynosi zysku bo ciągle ktoś tam się szwenda na piwie i utrudna oszukiwać na kasie. Nabijać paragony to żaden interes dla lemana. Ale najtrudniejsza sprawa to brak personelu w burdelu, poprzednia Ukrainka uciekła do Niemiec bardzo dawno temu. Veroniczka się zbuntowała a krycha się nie nadaje bo źle ssa od momentu jak ma uszy przebite. Nie potrafi wytworzyć podciśnienia, kompresja ucieka jej przez membrany uszne. Wszytsko dlatego , że prokurator za mocno krzyczał do słuchawki i membrany nie wytrzymały. Leman się zasatanawia czy nie sprowadzić syna z NY i przekształcić burdel na gejburdel. Pytanie tylko czy znajdzie się klientela w takim zapizdziałym Tucznie, kto da grosza na przeruchany kakał jacucha przez faceta o rysach tureckich, choć znajomy mi mówił że to serbski osobnik raczej. Myślę leman ze przybytek wystawić na sprzedaż i zadowolić się interesem na nektarze i fajkach bez akcyzy.
GPU 100Hz
2014-04-14 11:03:34
Słyszałem od Lemona że burdel w Tucznie zamykają. Leman nie będzie już miał gdzie kosić trawy ani przesłuchiwać świadków.
J
2014-04-14 07:12:44
Leman, to zrozumiałe, że chciałbyś aby te wątki usunęli. Bardzo zła wiadomość dla ciebie jest taka, że ich nie usuną, bo będą stanowić dowody w kolejnych procesach, jakie ci zostaną wytoczone o zniesławianie innych ludzi. A więc do zobaczenia w sądzie!
taka prawda
2014-04-13 19:38:52
Zbigniew Noska: "...Polemika w stylu zaman kontra LeMan mnie nie interesuje".

Jest to słuszne postanowienie pana Zbigniewa. Bo też nie jest to polemika, a realizacja prawa Le Mana do obrony koniecznej. Le Man wiele razy zwracał się z wnioskiem o usuniecie z portalu wątków jego dotyczących, i nic. A zatem Le Man przyznaje sobie prawo do obrony, odporu, do ugotowania takich tuzów, jak Noska, zaman, i reszta ferajny wrogiej Le Manowi.
Co do innych myśli tego myśliciela socjalizmu naukowego, oczywiście nie może mu się podobać myśl wolna, wolność ubezpieczająca. Dlatego w bezdennej miłości do ludu pracującego Noska używa wyświechtanych, fałszywych porównań z faszyzmem, kiedy to właśnie jego umiłowana partia, w której przebywał wytrwale do czasu "sztandar PZPR wyprowadzić", ale nie umarł razem z nią, jest swoją strukturą organizacyjną i ideologią najbliższa faszyzmowi i nazizmowi. Można też zauważyć, że partia czerwonych Khmerów z Pol Potem na czele, odpowiedzialna za około 2 miliony trupów swoich obywateli w 4 lata jest jak najbardziej wykwitem, córką: NSDAP, WKP(b), KPZR, PZPR, KPCz, WSPR i innych przewodnich partii bratnich krajów demokracji ludowej. Kto choć trochę zna historię najnowszą wie, że Jarosław Kaczyński nie mogąc efektywnie rządzić w otoczeniu takich tuzów jak Lepper i Giertych, doprowadził do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Co zrobił Stalin (terror, wielka czystka), co zrobił Hitler (noc długich noży, noc kryształowa, ostateczne rozwiązanie kwestii (żydowskiej), co zrobił Kadar na Węgrzech poprosił o pomoc bratni związek radziecki, żeby utopić we krwi powstanie), co zrobił Cyrankiewicz w 1956 ...(każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji... - tak to jakoś leciało). To są totalitaryzmy bliskie faszyzmowi i nazizmowi towarzyszu.

A LeMan jest bezpartyjny od 21 grudnia 1981.

2014-04-13 17:51:31
zaman 2010 -9-10 zadał pytanie "Kim jest Le Man ............. .Jak zaman siebie uważa za takiego ,jak mu się wydaje , to odpowiedz powinien znać. Nie potrzeba wielkiej bystrości , by wiedzieć dlaczego?
Trzcianka i Piątek
2014-04-13 14:26:27
LeMan jest za to zastarzały komuch, ortodoksyjny leninowco-stalinowiec. Skończył marksistowsko -leninowski WUM-L i robił w komitecie. A też również ukończył szkołe dla aparatu w Bydgoszczy. Jednocześnie w stanie wojennym pędził bimber, o czym doniósł w książce "Solidarność w podziemiu 1981-1989" nasz bohaterski konspirator pan Robak - Jacek Ciechanowski. On widział, ale nie pił, bo on prawie święty jest działacz.
towarzysz Bimberek
2014-04-13 13:43:34
Kto ma zapłacony abonament, może wchodzić, gdzie chce. Nie musi za to wpisywać swoich uwag, lub teorii świata. Pozatym nie ma takiego portalu "Fakty Pilskie". Ale to wyższa szkoła czytania ze zrozumieniem.
oj, ojjj, ojjjjjjj
2014-04-13 13:28:24
Tata, znów mnie ten śniady świntuszek skorkował - i to w niedzielę palmową
haha
2014-04-13 13:25:22
Oj, lemanie, kłamczuchu - a jednak wchodzisz na Fakty Pilskie. Żebyś tylko jeszcze rozumiał, co czytasz - już byłoby ok
tow. Bimberek
2014-04-13 13:10:00
A to apeluje? O co? On może apelować: wódko, pozwól żyć!
masza
2014-04-13 13:06:50
Coś, co nie ma dna nie pęka.
znawca
2014-04-13 13:03:44
Cały problem polega na tym, że większość wpisów o Lemanie pochodzi od samego lemana. Boi się apelacji i dlatego prowokuje Szalbierza, aby ten pękł i mu odpowiedział.
o to sie roschodzi
2014-04-13 12:37:39
i tak mi źle .............. 2014-04-12 13:45:59
Co ty sobie patafianie myślisz, ze jak tobie dżek pomoże, to mi też? nić z tego. Takie wpisy, jak tu na tym forum, tylko bimbrem zapić. Leman człowiek wiadomo jaki jest i to każden wie. Matko przenajświętsza!!!,wy wcale nie lepsi. Jakim prawem krytykujesz, kiedyś taki sam.sam. Chociaż jedno dobre słowo padnie na tym forum

Zdradzony o świcie Czwartek, 12 Kwiecień 2012 19:08
Odwiedziłem kolegę-muzyka, który wybudował sobie wiejski domek mniej więcej w połowie drogi między Toruniem a Iławą. Posiedzieliśmy do późnej nocy gawędząc przy pokaźnej butli Jacka Danielsa.
Bardzo wczesnym rankiem postanowiłem zrobić sobie spacer do najbliższej stacji kolejowej ? pięć kilometrów przez las, pole i dwie wioski. W drugiej wsi wszedłem do sklepu po piwo. ?Wypili wszystko, a nowa dostawa jeszcze nie dotarła. Uwierzy pan, że nie ostała się nawet jedna puszka ani butelka?? ? tłumaczyła nieco zakłopotana ekspedientka.
W ten oto sposób zostałem zdradzony o świcie. Też 10 kwietnia, tyle że dwa lata później i przez dostawcę piwa.
Mariusz Szalbierz
http://faktypilskie.pl/felietony/9874-zdradzony-o-wicie
Komentarze

vs
I to jest właśnie tragedia!!!
Czwartek 12 Kwiecień 2012, 23:01

abc
To mógł być zamach mający na celu utrzymanie kaca:)
Czwartek 12 Kwiecień 2012, 23:11

abc
mariusz nie pisz już nic więcej człowieku bo te felietony są coraz głupsze, albo zgłoś sie do AA.
Piątek 13 Kwiecień 2012, 23:18

leo
chyba odezwał się przedstawiciel Ludu Smoleńskiego
Sobota 14 Kwiecień 2012, 10:07

bill
a kogo obchodzi że jakiś stary człowiek nie kupił piwa, w dupe se wsadźcie ten felieton, żenada i ***, a autor to ma problem widać z alkoholem wiec polecam leczenie
Niedziela 15 Kwiecień 2012, 23:57

re
ill, ale z ciebie palant!!!!!
Poniedziałek 16 Kwiecień 2012, 11:03

abc
Bill ty powinieneś mieć nick DeBill
Poniedziałek 16 Kwiecień 2012, 14:10

jajco
dla alkoholików i pijaków nie możność kupienia piwa to faktycznie tragedia i wtedy mogą czuć się zdradzeni...
Sobota 21 Kwiecień 2012, 11:18

ha ha
ciekawe gdzie autor tego felietonu sie leczy?
Sobota 14 Kwiecień 2012, 22:38

bez klamek
na pewno nie tam, gdzie ty
Poniedziałek 16 Kwiecień 2012, 11:06

xxx
panie mariuszu gazeta nie jest dobrym miejscem żeby chwalić się przed czytelnikami swoimi problemami alkoholowymi
Sobota 28 Kwiecień 2012, 11:10

panny rycer
Chyba ten redaktor schodzi na psy coraz gorsze artykuły o rzeczach nikogo nie interesujących i te feljetony coraz głupsze i bez sensu zajmij sie graniem na charmonijce a nie pisaniem.
Niedziela 15 Kwiecień 2012, 13:44

do szkoły, nieuku!
co to jest "charmonijka"?
Poniedziałek 16 Kwiecień 2012, 11:05

wbrew
Panny Rycer to na***to czytasz zapierdalaj na taśme do Philipsa albo podbijaj glizdy na poczcie pajacu *** nieudaczniku zyciowy
Poniedziałek 16 Kwiecień 2012, 14:12

hej!
czyzby adwokat nadredaktora?-chamstwo w pelnej okazalosci.Jaki pan taki kram.Ohyda.
Wtorek 01 Maj 2012, 15:58

hej!
Sumienie Faktu czyli p.Mariusz nadal wytrwale na odcinku frontu ideologicznego.Nie szkodzi,ze szwęda sie po wioskach w poszukiwaniu pyfka,grunt to antykaczyzm i antypisizm na sztandarze,wowczas wolno .Równia pochyla.Umarl nam intelektualista,zas narodzil sie męczennik!Na naszych oczach.
Środa 25 Kwiecień 2012, 19:10

krzych
Jak nic, bezsprzecznie to wszystko to wina Tuska! Sprawą tą natychmiast powinien zająć się Macierewicz i jego komisja. Nie obędzie się też bez eksperta z USA!
Piątek 13 Kwiecień 2012, 05:42

Patato juice
Zdrada to zdrada a kac to kac tyle, że kac może być alkoholowy, moralny albo polityczny. Ja po 10 kwietnia br mam wszystkie trzy kace na raz ze szczególnym naciskiem na kaca politycznego, którego nie da się ugasić żadnym tam sokiem z ogórków ani klinem z kartofli.
Piątek 13 Kwiecień 2012, 10:11

iks
Zakładając, że treść felietonu jest zgodna z prawdą, to Autor pił pod Iława z kumplem w drugi dzień Świąt. Zaiste, wspaniały sposób na rodzinną Wielkanoc bez rodziny...
Piątek 13 Kwiecień 2012, 10:29

zająć
1 dzien świąt rodzina, 2 moze byc czas dla znajomych IKS przeszkadza Ci tow czyms? Ty pewnie oba święta wpierdalałeś jajka i składałeś modły
Piątek 13 Kwiecień 2012, 13:02

witcher
ja obchodzę święta szerokim łukiem i jak najdalej od rodziny i możesz mi co najwyżej,naskoczyć !
Sobota 14 Kwiecień 2012, 19:34

gaw
A może to rodzina obchodzi je bez Ciebie?
Niedziela 15 Kwiecień 2012, 04:18

abc
Gaw weż duży rozbieg pochyl się i jebnij w ścianę dobrze? może Ci się poprawi w tym zakutym łbie
Poniedziałek 16 Kwiecień 2012, 13:00

gaw
A coś na temat umiesz napisać? Czy nauczono Cię tylko wyzywać?
Czwartek 19 Kwiecień 2012, 16:33

KrzyH
ale że jak, bo nie rozumiem??
Piątek 13 Kwiecień 2012, 16:35

Krzyś
Gdzie jest krzyż?!Gdzie jest krzyż?!
Piątek 13 Kwiecień 2012, 13:54

witcher
a,,krzyż harcerski",o który była taka awantura,wisi w jakimś kościele(gdzie jego miejsce !) zapomniany przez wszystkich zajadłych obrońców i,,pannę Joannę spod krzyża"również,bo jak nie ma kamer,publiki i zadymy to jest tylko dwoma dechami w poprzek.
Sobota 14 Kwiecień 2012, 23:27

666
"Kaczyński o Titanicu" - na stronie Wyborczej. Polecam. Coś pięknego :)
Sobota 14 Kwiecień 2012, 10:57

P
Hańba! ; ) Mariuszu, rozbawiłeś mnie do łez!
Sobota 14 Kwiecień 2012, 13:18

Przerażony
Ja pierdole.... musieli to knuć od dawna!!! Cały sztab ściśle wtajemniczonych ludzi od spożywania i sklepowa. I to, panie w cywilizowanym kraju, w unii europejskiej i taki zamach.... do czego to dochodzi.... ;-)
Sobota 14 Kwiecień 2012, 18:16

kolega Kac
Mariuszu to naprawdę tragedia nie kupić piwa w Polsce rano, za tą sprawą stoją talibowie i pewnie ktoś z Samoobrony na czele tego stoi premier Kaczyński to trzeba zmienić i w kolejnych wyborach głosować na ojca jedynego Rydzyka to za jego słowami zmieni się wszystko i piwo będzie płynąć wszędzie i o każdej porze. A ka c to kac lepiej go unikać a jeżeli już przyjdzie to lecz się tym czym się strułeś Jaś zawsze będzie Jasiem i nic tego nie zmieni. Pozdrawiam kolega K.
Niedziela 15 Kwiecień 2012, 00:57

gaw
Cóz, takie poczucie zdrady, jaka hierarchia wartości.
Niedziela 15 Kwiecień 2012, 04:19

witcher
a ten jak zwykle,jak w kij pierdnął ;-))
Niedziela 15 Kwiecień 2012, 12:15

pyra
trzeba przyznać,że gaw bździ coraz częściej
Niedziela 15 Kwiecień 2012, 23:34

gaw
Staram się nadążyć za popytem:)
Poniedziałek 16 Kwiecień 2012, 03:31

pyra
wiem , że starasz się,ale nie masz takich możliwosci dochodowych
Poniedziałek 16 Kwiecień 2012, 14:11

gaw
Nikt nie jest doskonały:)
Czwartek 19 Kwiecień 2012, 16:35

gaw
Ten Twój post bardzo mi przypomina stary kawał o milicjancie, który z opowiedzianego mu dowcipu śmieje się trzy razy. Raz, gdy usłyszy ów dowcip, potem, gdy go dalej opowiada, następnie, kiedy sam go zrozumie.
Tak więc, czytaj, aż zrozumiesz.
Poniedziałek 16 Kwiecień 2012, 03:34

pyra
zaś twoje komunały wybitny teologu można porównać do zagadnienia-
gdyby dziadek miał wąsy ,to by nie był babcią?
Poniedziałek 16 Kwiecień 2012, 10:29

gaw
Tyle, że nie użyłem słowa: "gdyby", a "gdy".
A teologiem nie jestem. Ot, zwykłym człowiekiem wierzącym. Bardzo niedoskonałym:)
Czwartek 19 Kwiecień 2012, 16:37

Jaro
Super felietonik- prawdziwy,bo ten kraj naprawdę schodzi na psy.
Pozdrawiam Autora
Niedziela 15 Kwiecień 2012, 18:42

Ania :)
Miłego dnia Wszystkim :)
Czwartek 19 Kwiecień 2012, 12:58

obi
Oj szkoda, że niektórzy kompletnie nie rozumieją tego felietonu :)
Sobota 21 Kwiecień 2012, 00:40

Chodzi o tego biedaka, co na kolegium redakcyjnym w roku 2006 musiał wychlać około półtora flaszki, aby po rozjaśnieniu sokiem grapefruitowym mógł podejmować decyzje o wielkiej wadze dla cywilizacji, pilskiego grajdoła medialnego oraz prawidłowych czynności finansowo-księgowych w spółce zoo . Nie wspomina się tu o terrarium na ewentualną gametę, gdyby zgłosił się laureat. Cały zespół redakcyjny musiałby stanąć w gotowości do walki o wyciśnięcie gamety od delikwenta. Ale nie przyszedł.
i tak mi źle ..............
2014-04-12 13:45:59
Co ty sobie patafianie myślisz, ze jak tobie dżek pomoże, to mi też? nić z tego. Takie wpisy, jak tu na tym forum, tylko bimbrem zapić. Leman człowiek wiadomo jaki jest i to każden wie. Matko przenajświętsza!!!,wy wcale nie lepsi. Jakim prawem krytykujesz, kiedyś taki sam.sam. Chociaż jedno dobre słowo padnie na tym forum
Jacek daniels
2014-04-12 08:22:01
No i znów mnie skorkował, aż się zesrachałem
k
2014-04-12 08:19:07
Aleś ty leman, głupi. Bezdennie głupi. Totalnie zakompleksiony. Najgorsze: żeś po prostu zły człowiek.Dobrze ci z tym ?????
co za dużo to kolegium redakcyjne z flaszką
2014-04-11 22:22:36
Jak komu źle na duszy, w takim bądź razie najlepsze jest wychlanie Dżeka Danielsa 3 litry. Wtedy się idzie na czterech do wsi po piwo na kaca, a tam nie ma nic na półkach z piwem, bo wszystko wypili i nie dowieźli. I o to chodzi, bo jest też źle na ciele. Chlanie i kac, to jak śruba z nakrętką. Zawsze razem.

Chciałaś być moją duszą i ciałem?
Ciało starczyło, duszy nie chciałem. poeta nieznany.
john
2014-04-11 21:25:56
a ja krychę po polsku obsługuję - tzn. staram się nieusrachać
źle mi na duszy
2014-04-11 20:54:56
90 Plus 10 tzn.90%podłości +10% złośliwości =ty jako człowiek.
len na płótno
2014-04-11 16:17:29
Podobno myśli, czy nie lepiej byłoby sobie pierdnąć, zamiast gwizdać.
tłumacz języka przysięgłego
2014-04-11 15:14:41
Leman, czy jak pogwizdujeszw sytuacjach stresowych to masz coś konkretnego na myśli? Bo mi się wydaje, że sprawa związku jacucha z korkmazen nie pozwala ci nawet na chwilę przejść do porządku dziennego. Choć teraz czasu do uprawiania tego zboczenia są wielokrotnie lepsze niż dawniej, to tez zależy w jakim kraju.
srakan
2014-04-11 14:47:45
Teściu, znów poszło nie tam
nowojorski poranek
2014-04-04 11:10:37
Och, MIŁOŚCI Moja, tęsknię za TOBĄ, tę tęsknotę jak ból czuję w skórze, w gardle, z każdym oddechem mam uczucie, jakbym wdychała pustkę w piersi.
Dzisiaj pusta skrzynka. Korniakowski nie napisał nic. Nikt nie puka do mych drzwi...Ani w pierwsze ani w drugie
O. Ktoś dzwoni... To pomyłka. Znajoma, lecz nie Ty...
Znów tęsknię. Znów śnię. Znów Czekam. W dzień w szlafroku latam jat ta ***ana, podsłuch tu podsłuch tamm, zawsze sprawdzam nawet jak szczam
Niech ktoś w końcu zabierze Masterquka
do głupiego Jasia
2014-04-04 06:48:13
Pisz jak najwięcej, pisz ile się da. Niebawem spotkasz się w sądzie z dwoma innymi osobami - będą mieli kolejne dowody twych podłości
90 plus10
2014-03-31 11:37:31
Janusz przepraszam cię że w weekend nic nie pisałem ale byłem na polowaniu a w sobotę naprawiałem ambonę na łowisku nr 23 w naszy obrębie łowieckim. Powiem tak, przemyślałem pewne sprawy i doszedłem do konkluzji takiej. Jedynym źródłem powodujacym u Ciebie niepohamowaną frustrację, która powoduje z kolei ciąg bardzo niewłaściwych zachowań w społeczeństwie, za które teraz musisz przepraszć i z powodu, których masz wyrok karny w zawieszeniu jest to że Twój syn pierworodny jest homoseksualistą. Nawet trudno mi sobie wyobrazić bardziej upodlający ojca stan nosić w świadomości to co robi syn z facetami w Nowym Jorku. Brak nadzieji na potomstwo i jednoczesna świadomość, że syn udziela swojej kiszki stolcowej dla uciech zboczeńców którzy spuszczają mi się do jelita grubego jest niewyobrażalna i w pełni usprawiedliwia stan w jakim leman się znajdujesz. Po rozmowie z twoją starą wiem też że ona homoseksualizm jacusia znosi całkowicie dobrze.Pozdrawiam cię i do zobaczenia w Warszawie.
FanClub Le Mana "Bogusia"
2014-03-30 18:32:10
Le Man jest wielkością jednostkową. Nie wikła się w wieśniackie układy zbiorowe ani towarzystwa. On jest jedyny.
Mariolka Krejzolka
2014-03-30 10:00:50
strasznie to towarzystwo zostało sponiewierane i medialnie podsumowane.
my jebaki
2014-03-29 21:17:10
Zapytaj dziadka z Whiteplum. On wie jak się robi wnuki.
jack
2014-03-29 20:29:47
Tato, znów nic.... :(
Proponuję lekcje anatomii
2014-03-28 18:14:36
Wnusia doodbytniczo sprawiasz?
Jack
2014-03-28 14:49:03
Tata, znów poszło mimochodem. Następnym razem bardziej się poserchamy
do L
2014-03-28 12:03:50
Ty konusie pogrążasz się jak g... w bagnie
sra-chan-double
2014-03-28 11:57:51
Już ty stary lemanie najlepiej wiesz, co robi MSz. Np. sprawił, że zostałeś skazany jako podła internetowa łachudra o niewyparzonym języku. I szykują się następni - sam na siebie ukręciłeś bata - przez lata. A żeś głupi, to kręcisz następne na twą opasłą d...
Gran Canaria
2014-03-28 10:12:07
Pieski dwa

Pieski małe dwa
Wyszły na wycieczkę
By nad stawem siąść
Odpocząć troszeczkę
Stawku nie ma już
Tylko smród i brud i kurz.

Si bon, si bon ...

Gdzie się podział staw?
Myślą pieski małe.
Dziurkę tu i tam
W ziemi wygrzebały
Beczkę, sierść i kość
Wykopały, mają dość.

Si bon, si bon ...

Pieski małe dwa
Musiały uciekać.
Były słabe tak,
Ze nie mogły szczekać
Zdechły wszystkie pchły
I wypadły pieskom kły.

Si bon, si bon ...

Uciekły do Piły
O, powiedzcie sami
W Pile już od lat
Cuchnie skarpetami
Przyszła pora zła
Zdechły w kącie pieski dwa.

Si bon, Si bon ...

Od dwudziestu lat
Dla czyjejś wygody
Ginie pchła i pies
Ginie część przyrody
Sprawiedliwość jest
I na Henia przyjdzie kres.

Si bon, si bon ...


Pieski małe dawa chciały przejść przez rzeczkę, n
2014-03-26 23:03:36
i popadają w paranoje!

2014-03-26 23:02:37
coż za przwrotność losu dupe Stokłosie obrabiali, a sami teraz na bakier z prawem!
nikilałda
2014-03-25 19:39:22
Dziś losujemy nagrody dwie \
kto ma siudemki w dowodzie dwie
wygrywa gazówkę, który kuka
zapewne masterkuka.

Regulamin jednak twardy jest
starą należy na zewnatrz wyniesc gdzieś
pluskwy tam zdechły i smród się niesie
nie jest to kał gołębicy a smród pluskwiej trupii
zaległej w starej gazownicy
zagadka nie trudna choć śmichu będzie co niemiara
kiedy gośc cap stary wynajmnie sztygara
by mu wyniósł urnę z pluskwami
które zdechły od gazu za meblami
po co więc plusky trzymać w domu
tym bardziej zdechłe nie potrzebne nikomu
:(
2014-03-25 19:32:24
to znów ja , Srachan - znowu nic, tesciu Dżonny ;(
iustitia&legis
2014-03-25 19:23:59
Wnioski formalne można składać zawsze. Na przykład, żeby otworzyć okno, bo orłów nie ma a jest smród z Farmutilu, na który nie ma norm, ale chłopcy z Farmutilu są na sali. Można złożyć wniosek formalny o usunięcie z sali złodziei i patologicznych kłamców medialnych. Ale sąd nie musi się zastosować, bo może być z tego samego rozdania.
jacula
2014-03-25 19:17:52
ale ten leman jest głupi. nie widziałem wczesniej tej wersji z tym palantem na początku. Co on pierdoli? Taki stary a taki głupi, wnioski formalne kuźwa chce składać? On jeszcze chyba w kiełkowy śnie majaczy?
fakt
2014-03-25 18:47:34
ręcamy siem wyma c h u j e, kiedy na sali są c h u j e.
69 z Heńkiem
2014-03-25 18:44:49
Brakuje jak kani dżdżu Mariusza obwąchiwacza dziurki Henryka a jednocześnie rowkowego z dużym doświadczeniem.
Obwąchiwacz dziurek od klucza
2014-03-25 00:48:01
A co skazany tak nerwowo stuka paluchami w stół i ręcami wymac***e?
jaki nerwusek
2014-03-24 17:05:25
http://www.youtube.com/watch?v=sqBTXrtdlZo
GPS100
2014-03-24 15:48:39
W Tychach to lubie wypić piwo tyskie a na kaca idę coś wtranżolić do baru Dioda. Tam lubię zjesc dzikie mieso z pod łopatki i pogadac z Joasią. Skarżyła się ale nie będę pisał. Joa bedzie niedługo daleko od Kardynała Burszego CZY jak mu tam.
kicha
2014-03-16 22:18:44
Leman wiem, że jesteś zajęty bo piszesz odwołanie do sądu ale mam pytanko. Chciałbym sobie zrobić wiatrak odbytniczy na chłodzenie odbytu napędzany metanem, dwutlenkiem węgla, wodorem, azot oraz siarkowodorem, amoniakiem, pochodnymi skatolu i indolu oraz lotnych kwasów tłuszczowych pochodzących z odbytnicy a wytwarzanych w jelitach.
Wałek osadczy wirnika napędzany spalaniem kontrolowanym miałby napędzać wiatrak ale jednoczesnie poprzez wibracje i pocieranie miałby dostarczać uciech porządanych głównie przez homoseksualistów. Pytanie moje więc czy mógłbyś mi Lemanie wyprowadzić podstawowe reakcje spalania oraz ich molekularne proporcje aby spalanie i zamiana energii na ruch miała sprawność tak dobrą, że wysoka temperatura podczas spalania byłaby minimalna i nie powodowała poparzeń kichy odbytniczej a jedynie jej podgrzewanie dla dobrego smarowania wałka osadczego napędzającego wiatrak.
weterynarz koroner.
2014-03-16 20:17:32
Zofia z Piły nie kopie leżącego, tylko siada na nim okrakiem, żeby poruchać sobie na jeźdźca a po robocie wyrywa mu portfel z pieniędzmi. Nie mówimy tu o zakażaniu hivem, bo o faktach notoryjnych się nie mówi.
kadry
2014-03-16 20:12:22
Czy ktoś z Białośliwia zna jakiegoś ormowca z Białośliwia? Na przykład Ryszarda S., już nieżyjącego??

2014-03-16 15:00:42
MK jest głupi jak ormowiec z Białośliwia. Stokłosa jest młodszy od lemanków a więc twierdzenie, że lemanki całe życie jebali Stokłosie kołki na łbie, jest bez sensu. Chyba, że chodzi o życie Stokłosy. A, to wtedy jest gorzej, bo o Stokłosie dowiedzieli się lemanki w chwili, gdy zawiał wiatr ze wschodu w roku 1983. Wtedy Stokłosa był już prykowatym producentem smrodu jako produktu ubocznego utylizacji padliny. Miał już 34 lata, a więc należał do schyłkowej młodzieży socjalistycznej, po przygodzie z liczeniem pięter w Margoninie i sprawie karnej o niegospodarność w gospodarce socjalistycznej na ponad pół miliona złotych anno domini 1980. To niezła sumka.
do Obuza
2014-03-16 14:49:15
Zauważył Pan, że juzek zniknął? Wystraszył się, że podzieli los lemanka
MK
2014-03-16 14:47:01
całe życie lemanki walczyli ze Stokłosą, po czym swą manią nagrywania wszystkich uratowali mu tyłek. Skompromitowali nie tylko siebie, ale także ekologów i prokuratora.
kim jest?
2014-03-15 22:16:58
Skazanym przez sąd
pecunia no omlet
2014-03-15 07:00:05
Dlaczego pp. L. doprowadziliście do odwołania Prokuratora Rejonowego w Wołominie tj. jego dymisji,skoro tak dużo się on nastarał zeby wysmażyc akt oskarżenia przeciwko Henrykowi Stokłosie? Dlaczego?

Dlaczego nagrywaliscie wszystkich i wszystko: zobaczcie np:
http://www.faktypilskie.pl/polityka/15637-nie-ma-wyroku-na-stokos

Tym sposobem załatwiliscie głownego świadka oskarżenia na cacy- ja sie pytam dlaczego?

Przecież nikt mu już nie uwierzy...w żadne jego słowo.

Dlaczego to zrobiliście?
Amelka
2014-03-14 20:01:04
całuski :) tam gdzie lubisz najbardziej oczywiście:)

2014-03-14 20:00:26
JACHU GDZIE TY MASZ WNUKI LUB WNUCZKI NO GDZIE?

A może tutaj...od 1 ej minuty 27 sekundy

http://www.youtube.com/watch?v=1VY1y0o_tpw

pomiot
2014-03-14 18:12:32
Leman z qurwami nie przestaje. Zofio z Piły, zrób coś dla społeczeństwa, najlepiej loda wnuczkowi.
Zofia z Piły
2014-03-14 17:09:14
Dawno nie zabierałam głosu w sprawie lemanka. Głównie dlatego, że leżącego się nie kopie. I chorego. Bo leman jest niewątpliwie chory. Wystarczy popatrzeć na film z odczytania wyroku.
Nie rozumiem tez jego zachowania wobec red mariusza. Przecież te wierszyki o jego wnuczku, sa nie tylko niemoralne i wstretne z każdego punktu widzenia. Do tego juz przywykłam, ale takze świadczą o braku instnktu samozachowawczego. Są powodem kolejnego procesu i dowodem niezbitym, ze zawiasy jakie leman dostał należy cofnąć. Czego mu zyczę
FP
2014-03-14 09:15:10
http://www.faktypilskie.pl/polityka/15637-nie-ma-wyroku-na-stokos
Robert
2014-03-14 07:50:05
"Dziękuję" Pani Krystynie i Panu Januszowi za pozbawienie mnie stanowiska. Przyznaję, że była to iście była koronkowa robota. Kiepsko to wszystko widzę...

2014-03-14 07:39:42
Ja też jestem Le Manem internetowym komentatorem inaczej!
kapstrzak
2014-03-14 07:21:56
Mnie Leman nie interesuje, ale brzuch mu rośnie ze stresu chyba.

2014-03-14 07:05:59
Każdy tu jest Le Manem i ja tyż
wydażenie
2014-03-14 01:55:19
"boska" jest przymiotnikiem. Pisze się małą literą głupia pochwo. Należysz do chwalebnego grona posiadacza dwóch dyplomów.

2014-03-14 00:30:39
Kicha jesteś Boska:)
???
2014-03-13 21:11:19
internetowy głupek?
kicha
2014-03-13 20:46:22
Leman wiem, że jesteś zajęty bo piszesz odwołanie do sądu ale mam pytanko. Chciałbym sobie zrobić wiatrak odbytniczy na chłodzenie odbytu napędzany metanem, dwutlenkiem węgla, wodorem, azot oraz siarkowodorem, amoniakiem, pochodnymi skatolu i indolu oraz lotnych kwasów tłuszczowych pochodzących z odbytnicy a wytwarzanych w jelitach.
Wałek osadczy wirnika napędzany spalaniem kontrolowanym miałby napędzać wiatrak ale jednoczesnie poprzez wibracje i pocieranie miałby dostarczać uciech porządanych głównie przez homoseksualistów. Pytanie moje więc czy mógłbyś mi Lemanie wyprowadzić podstawowe reakcje spalania oraz ich molekularne proporcje aby spalanie i zamiana energii na ruch miała sprawność tak dobrą, że wysoka temperatura podczas spalania byłaby minimalna i nie powodowała poparzeń kichy odbytniczej a jedynie jej podgrzewanie dla dobrego smarowania wałka osadczego napędzającego wiatrak.
GPS
2014-03-13 08:27:35
"Nowojorski Korkmaz, gejek jeden
syna Krysi w dupę jebie.
Słońce świeci wiatr powiewa
Pani Krysia na policji z dupy strzela
to że system audio jest w ogrodzie
to że GPSa ma też w skodzie
Cały świat ją obserwuje
jak imieniny dziś świętuje"
Pani Krystyno mimo posiadania męża zjeba
świat docenić dzisiaj trzeba
Wszak to Pani imieniny
osiągnięcia docenimy
mimo wpadek bab szczerbatych
przełknij godnie swe plfociny
wszak to Twoje imieniny......
Chochoł: ala la la fi fi fu 10 lat poszło w c***
srachan i jego żona
2014-03-13 06:29:22
.. znowu nic... :( :( :(

2014-03-12 23:53:23
do lex jest dobry rym kleks.

Widziałem w latrynie lexa
Zlizywał z gaci kleksa
Bo szkoda mu było mydła
Tak to już jest u bydła.
nieznany
2014-03-12 23:49:06
Dobre....
Nelly Rawlison
2014-03-12 23:48:05
lex jest przedstawicielem Buszmenów i Hotentotów, gdzie gotowano zwłoki swoich krewnych i wrogów do spożycia. Dlatego należy podejść do jego z godnościom i wyrozumieniem dla prymitywizmu jego obrzędów kanibalistycznych. Gotować jednak już umieli.
Z ekumenicznym przesłaniem
2014-03-12 23:43:49
lex 2014-03-12 11:29:24 będziesz kurduplu ugotowany na amen

Jest to groźba pozbawienia życia kurdupla. Dlatego powinny się tym zainteresować z urzędu prokuratorzy i organy policyjne. Wprawdzie życie kurdupla jest z pewnością mniej istotne, niż życie takiego wielkiego lex, to jednak w obliczu Pana Boga liczy się sztuka. Amen!
Idźcie w pokoju, niech wam się dobrze śpi na gnoju.
nieznany
2014-03-12 23:37:47
Dobre....
kapłan miłości
2014-03-12 18:49:42
Bardzo ekumeniczny post w poście.
gender ludzko-zwierzęcy
2014-03-12 18:45:44
Te, lex. Miłość ci wszystko wybaczy. Jeżeli nie masz nikogo w pobliżu, trenuj gimnastykę, żebyś był elastyczny w kręgosłupie. Wtedy będziesz sobie mógł zrobić autoloda. To by było kochaj siebie samego jak bliźniego.
lex
2014-03-12 11:29:24
będziesz kurduplu ugotowany na amen
Placenta
2014-03-12 10:51:41
Nie są znane okoliczności uwnukowienia u Januszu, ale za to wiadomo, że u Mariuszu wnuk pojawił się w porodzie trudnym i przydługim, co by nas napawało nadziejom. Bo na zdjęciu w fejsbuku ten osesek wyglądał na niedotleniony płód. Dlatego też może w przyszłości wykazywać niedorozwój umysłowy aż do wystąpienia syndromu Mariusza T.- seryjnego mordercy małych chłopców. Wiadomo z doniesień światowych, że ludzie, którym zdarzyło się przyjść na świat w niedotlenieniu mają skłonności do pedalstwa. Dlatego też należy przeprowadzić w rejonie pojawienia się pomiotu drugiego rzędu u Mariuszu, aby zabezpieczyć społeczeństwo, policyjną akcję Hiacynt II. Należy także zaproponować ażeby Mariuszu wymogło nadanie imienia Januszu dla tego pomiotu. To by ułatwiło.
Nastrucja
2014-03-12 01:32:01
Janusz jak wnuki?doczekałeś się już swoich? Bo coś dziwnie mówią na mieście.
autor filmu
2014-03-11 23:24:55
http://youtu.be/cui1jQT-lVo

2014-03-11 20:10:54
wkrotce paserka komputerowa sie zacznie.

http://ww2.bsa.org/country.aspx?sc_lang=pl-PL
saf 03
2014-03-11 18:32:33
mówiłem że lemany wróciły, balkon dzisiaj był otwarty. Musieli was jakos przechytrzyć. Ja miałem pewnośc ze przyjechalina blokowiska.
FanClub Pana Lemana "Monika"
2014-03-11 16:45:06
izotop rutylu 2014-03-10 10:08:16
Niedługo leman bedziesz mógł osobiście nagrać Senatora Stokłosę w celach edukacyjnych. Identycznym sposobem jak nagrałeś z krychą Starostę Mantaja.

Po pierwsze, nie istnieje ?izotop rutylu?. Rutyl jest związkiem tytanu z tlenem TiO2. Pojęcie izotopu dotyczy pierwiastków chemicznych.
Po drugie jeśli mowa o możliwości nagrania tak zwanego Senatora Stokłosę, to chyba nie ma tu mowy o celach edukacyjnych, a celach więziennych.
Po trzecie leman nie uczestniczył w spotkaniu 19 lipca 2011 roku w spotkaniu w starostwie, gdzie starosta Mantaj zapomniał przyprowadzić protokolanta/tkę. Nikt nie nagrywał starosty Mantaja, tylko spotkanie z tym obywatelem dla celów archiwistycznych. Kiedy zaś Mantaj 8 października 2013 przyprowadził protokolantkę, to wyszła z jej roboty taka kicha, że i pożal się Boże nie pomoże.
Zapotrzebowanie Społeczne
2014-03-11 12:49:44
Oczywiście o pewnym Klechu co po pijaku wzywa imię lubej (nie nadaremno) i układzikach w Klinikach w pewnym miejscie wojewódzkim i podwojewódzkim ( tu prywatna) - też będzie.
Zapotrzebowanie Społeczne
2014-03-11 12:48:07
To ponizej w kontekscie działan pewnej Pani przeciwko pewnemu wójtowi
Zapotrzebowanie Społeczne
2014-03-11 12:46:57
opiewającego rolę pewnej pani "świetojebl.iwej" od chorób podświadomosci, kliniki w miescie wojewódzkim i drugiej prywatnej pod tym samym miastem pojewódzkim. Wyjazdy pewnej mezatki na szkolenia i romansowanie na nich. To som tematy ciekawe na jesień tego roka. Oj będzie się działo
Walerian Więcławski Wronki
2014-03-11 09:07:18
Ja zastanawiam się czy Leman się zastanawia co teraz będzie robiła Grupa Pościgowa 100 (GPS) Mają niewątpliwie dużo czasu a raczej na Majdan nie pojadą. Moja hipoteza jest taka. GPS teraz zajmie się środowiskiem, ekologią, działaczami i ich otoczeniem.
hehehe
2014-03-10 11:55:15
Tak bym chciał hejterem być, hejterem być, hejterem być
I po nocach w klawiaturę komputera bić..
izotop rutylu
2014-03-10 10:08:16
Niedługo leman bedziesz mógł osobiście nagrać Senatora Stokłosę w celach edukacyjnych. Identycznym sposobem jak nagrałeś z krychą Starostę Mantaja.
:((
2014-03-10 07:55:47
Moje samopoczucie jest fatalne:(

2014-03-10 00:12:18
JANUUUUUUSZ!?? Pytam się!!!!
Oliwia
2014-03-09 17:56:02
Jak samopoczucie Janusz?
Archiwista z IPEENU
2014-03-09 13:02:35
Tak szefowała w latach 1979-81 w Pile, w zakładowej organizacji Powszechnej Spółdzielni Spożywców "SPOŁEM"
Maria M
2014-03-09 09:04:21
Janusz Krysia naprawdę szefowała ZSMP w pilskim Społem w latach 1979-1981?

2014-03-08 21:36:10
hmmm

2014-03-08 15:22:45
Siedzi teraz cicho jak zbity pies! a jeszcze niedawno tak kąsał i ujadał!

2014-03-08 10:40:46
Tak jakieś z astry czy kogoś takiego.
Wystraszony Pismak
2014-03-08 09:27:43
A dziennikarzy też nagrywała?Którzy z nią współpracowali?
Zusie-Dlaczego nie krzyczysz?
2014-03-08 09:12:05
Sędzia w wyroku w części uniewinniającym Henryka Stokłosę, a w pozostałej uchylający ten rażąco nieprawidłowy wyrok skazujący Henryka Stokłosę w sposób nie budzący wątpliwości stwierdził, że Krystyna L. nagrywała prokuratora, zwabiła świadka oskarżenia i też go nagrała / niestety świadek dał ciała i przyznał się jej, że ma wiedzę od Z-cy Pana Boga, który na ziemi odpowiada, za zadania specjalne/ i nagranie wyciekło czym skutecznie położyło proces obrazując naprawdę "WALOR ZEZNAŃ"takiego świadka.

Pomijam już "koszty" jakie poniósł Henryk Stokłosa/stresy, próby upokorzenia go, dramat rodziny w związku z jego aresztowaniem itp/ nie wspomnę już o wymiernych stratach jego firm (choć te mimo tego radzą sobie świetnie) ale z pewnością mogłyby więcej.

Ale Kto za to wszystko zapłaci teraz? Odp: otóż MY PODATNICY.

A kto to wszystko spowodował, lub przynajmniej miał udział w tym? Tak owszem prokurator który "zhańbił" Urząd Prokuratora zachowując się jak to delikatnie określił Sąd "niesmacznie"

Niestety dużą rolę w tym zakresie miała właśnie "Nasza Bohaterka" p.Krystyna - Kim on jest?

Kiedyś aktywistka w latach 1979-81 przewodnicząca ZSMP w pilskim Społem- na etaciku. Czyli pieniążki za bycia Szefową przybudówki PZPR.
Ale co później?

PÓŹNIEJ OD MNIEJ WIĘCEJ 1982 praktycznie do dnia dzisiejszego na rencie.

ROZUMIECIE BIEDNA SCHOROWANA RZEKOMO KOBIETA NA RENCIE OD 30 LAT! NA NASZ KOSZT , NA KOSZT ZUS CZYLI PODATNIKÓW.

A CO TA PANI WYPRAWIAŁA: kilka przykładów:
ROBIŁA: fikołki robiła nawet przed Urzędem Wojewódzkim- wiec na co ona chora? Chcecie dowodu?? Zobaczcie sami:

http://www.youtube.com/watch?v=CF_oFV5t35A

Inwigilowała Krysytna jednego faceta:
http://www.youtube.com/watch?v=JiePeoGCjZg

Napiszę więcej: była w specjalnej grupie co nagrała Starostę Pilskiego z ukrycia:
http://www.youtube.com/watch?v=9psYkUSeWRQ

To samo z ministrem Szyszko zrobiła:
http://www.youtube.com/watch?v=O_UGwvrFDE4

Urzędniczkę z Starostwa w Wałczu podsłuchała:
http://www.youtube.com/watch?v=NK9Dfudw08Y

Tutaj chce hakera wynająć nasza rzekomo schorowana Pani Krysia.
http://www.youtube.com/watch?v=pgAm3E9UkmM


TO PIERWSZA CZĘŚĆ INFORMACJI O DOROBKU PANI KRYSTYNY...

CDN.
ZUSIE-Dlaczego nie krzyczysz??
2014-03-08 09:09:21
Sędzia w wyroku w sposób nie budzący wątpliwości stwierdził, że Krystyna L. nagrywała prokuratora, zwabiła świadka oskarżenia i też go nagrała / niestety świadek dał ciała i przyznał się jej, że ma wiedzę od Z-cy Pana Boga, który na ziemi odpowiada, za zadania specjalne/ i nagranie wyciekło czym skutecznie położyło proces obrazując naprawdę "WALOR ZEZNAŃ"takiego świadka.

Pomijam już "koszty" jakie poniósł Henryk Stokłosa/stresy, próby upokorzenia go, dramat rodziny w związku z jego aresztowaniem itp/ nie wspomnę już o wymiernych stratach jego firm (choć te mimo tego radzą sobie świetnie) ale z pewnością mogłyby więcej.

Kto za to wszystko zapłaci teraz? Odp: otóż MY PODATNICY.

A kto to wszystko spowodował, lub przynajmniej miał udział w tym? Tak owszem prokurator który "zhańbił" Urząd Prokuratora zachowując się jak to delikatnie określił Sąd "niesmacznie"

Niestety dużą rolę w tym zakresie miała właśnie "Nasza Bohaterka" p.Krystyna - Kim on jest?

Kiedyś aktywistka w latach 1979-81 przewodnicząca ZSMP w pilskim Społem- na etaciku. Czyli pieniążki za bycia Szefową przybudówki PZPR.
Ale co później?

PÓŹNIEJ OD MNIEJ WIĘCEJ 1982 praktycznie do dnia dzisiejszego na rencie.

ROZUMIECIE BIEDNA SCHOROWANA RZEKOMO KOBIETA NA RENCIE OD 30 LAT! NA NASZ KOSZT , NA KOSZT ZUS CZYLI PODATNIKÓW.

A CO TA PANI WYPRAWIAŁA: kilka przykładów:
ROBIŁA: fikołki robiła nawet przed Urzędem Wojewódzkim- wiec na co ona chora? Chcecie dowodu?? Zobaczcie sami:

http://www.youtube.com/watch?v=CF_oFV5t35A

Inwigilowała Krysytna jednego faceta:
http://www.youtube.com/watch?v=JiePeoGCjZg

Napiszę więcej: była w specjalnej grupie co nagrała Starostę Pilskiego z ukrycia:
http://www.youtube.com/watch?v=9psYkUSeWRQ

To samo z ministrem Szyszko zrobiła:
http://www.youtube.com/watch?v=O_UGwvrFDE4

Urzędniczkę z Starostwa w Wałczu podsłuchała:
http://www.youtube.com/watch?v=NK9Dfudw08Y

Tutaj chce hakera wynająć nasza rzekomo schorowana Pani Krysia.
http://www.youtube.com/watch?v=pgAm3E9UkmM


TO PIERWSZA CZĘŚĆ INFORMACJI O DOROBKU PANI KRYSTYNY...

CDN.
hehehehe
2014-03-08 07:53:08
poprzedni wpis - miodzio!!!
kicha wawelska
2014-03-07 18:34:42
Leman wiem, że jesteś zajęty bo piszesz odwołanie do sądu ale mam pytanko. Chciałbym sobie zrobić wiatrak odbytniczy na chłodzenie odbytu napędzany metanem, dwutlenkiem węgla, wodorem, azot oraz siarkowodorem, amoniakiem, pochodnymi skatolu i indolu oraz lotnych kwasów tłuszczowych pochodzących z odbytnicy a wytwarzanych w jelitach.
Wałek osadczy wirnika napędzany spalaniem kontrolowanym miałby napędzać wiatrak ale jednoczesnie poprzez wibracje i pocieranie miałby dostarczać uciech porządanych głównie przez homoseksualistów. Pytanie moje więc czy mógłbyś mi Lemanie wyprowadzić podstawowe reakcje spalania oraz ich molekularne proporcje aby spalanie i zamiana energii na ruch miała sprawność tak dobrą, że wysoka temperatura podczas spalania byłaby minimalna i nie powodowała poparzeń kichy odbytniczej a jedynie jej podgrzewanie dla dobrego smarowania wałka osadczego napędzającego wiatrak.

2014-03-07 18:03:26
Amelko z Nowolipek twoje wpisy są odrażające, wcale, ale to wcale nie różnisz się od Le Mana

2014-03-06 14:13:21
Won od Le Mana. Mój ci on
buhahahaha
2014-03-06 11:15:08
leman, słyszałeś już wiadomość z Poznania?
hahaha
2014-03-06 09:19:24
ten debil wkleja stare posty z i-pila, które tylko świadczą o tym, że ma we łbie porządek jak po eksplozji bomby w szambie

2014-03-05 22:57:20
Jachu..

2014-03-05 16:28:04
Leman teraz ma stresy bo coraz częsciej przesyłki z IN POST przychodza...
fasfut
2014-03-05 14:10:47
Co może Leman robić z telefonm przy drzwiach sali sadowej? Wiadomo co robi, nagrywa lub wyłapyje blutut innych telefonów, które są na sali. Pytanie tylko po co to robi?
Komainu
2014-03-05 09:38:25
A co to za facet w kominiarce na pierwszej stronie Tygodnika Nowego i na stronie A1 jak coś majstruje telefonem przez szparę w drzwiach wejściowych na salę sądową?
Amelka
2014-03-04 21:17:44
o-Le!
2014-03-02 18:51:43
Tato, znów mi twój wnuk wypłynął z odbytu! Co robić? Co robić?

Czy to z odbytu męskiego czy żeńskiego?
wenerologia weterynaryjna
2014-03-02 19:43:36
Późne fazy syfilisa to dziury w piczce, podniebieniu, co w niektórych przypadkach kurew jest wszystko jedno, lodziary.
Pierre de Bourdeille, seigneur de Brantôme
2014-03-02 19:26:51
Idź do proktologa. On powinien zaszyć ci przetokę między piczką a dupskiem. To jedyna rada córciu.
o-Le!
2014-03-02 18:51:43
Tato, znów mi twój wnuk wypłynął z odbytu! Co robić? Co robić?

2014-03-01 21:52:43
Tego nie wiesz szczylu.
cytat z lemana
2014-03-01 15:10:30
"Dopóki więc będzie trwał stan, który Leman uzna za obelgę, a Szalbierz nie przeprosi, będzie jego postać używana do porównań, jako przykład braku intelektualnego połączonego z butą funkcjonariusza, za którym stoi potęga instytucji, choćby tak nędznej, jak Tygodnik Nowy".

No i co leman, porobiło się, prawda? Ty jednak będziesz przepraszał, buhahahaha
hehehe
2014-03-01 15:05:31
no a teraz , 2-latku, wklej po raz kolejny to samo
2 lata
2014-03-01 15:04:00
Skazany, pamiętaj o zawiasach, co by ci nie zdjęli
dla Joli
2014-03-01 14:14:39

Polityka ~ Jacek Ciechanowski, pełnomocnik PiS w okręgu pilskim
Mister
Wysłany: Sob Mar 10, 2007 23:01 Aktywista
Dołączył: 04 Wrz 2005 Posty: 267
Bakutilek napisał:
Do sztafet ochronnych wodza PiS w Pile pytanie maleńkie takie: Czy informacje podane w dzienniku cotygodniowym "Nie" z dnia 22 lutego 2007 r, o biesiadowaniu w "Pasibrzuchu" pana Henryka Stokłosy, Jacka Ciechanowskiego, jako miejscowego kacyka, do towarzystwa Ludwika Dorna, w lipcu 2006 roku zawierają treści prawdziwe, czy nie?


Jak zauważa wyżej zawsze czujny, prowokator z pzpr, Bakutilek w Dzienniku Cotygodniowym ?NIE? nr 8 z 22 lutego br., na tytułowej stronie napisano, taki sobie, niewinny artykuł pt. ?Dorn i padlina?, w którym dwie autorki, pół żartem (?) pół serio (?), donoszą m.in. , że Ludwik Dorn i Jacek Ciechanowski byli hojnie goszczeni przez Stokłosów w ich zajeździe ?Pasibrzuch?. Zastrzegają jednak, że zmiast Dorna mógł to być jego sobowtór, a Ciechanowski mógł dołączyć do dostojnego grona. Dorn prawdziwy czy sobowtór? Ciechanowski dołączył czy mógł dołączyć? Mało ważne szczegóły czy wredna prowokacja? Taką wredną prowokację mógł wymyśleć wyłącznie jakiś lokalny Bakutilek, lub jego dziennikarski zapładniacz, od kilku lat wypisujący podobne osielstwa i kłamstwa na PiS i Ciechanowskiego na forum www.i-pila.pl . A to, że Ciechanowski pracuje u Stokłosy, a to znowu, że Jego syn pracuje u Stokłosy itp. Opisane w artykule ?rewelacje? od dawna powtarzano w pewnych ?zacnych? środowiskach Piły i w jednej tva. Sam sen. Augustyn chlapnął niedawno, że Ciechanowski współpracował z SB ukrywając się na działkach koło Wałcza a co niejaki Bakutilek dużo wcześniej ?ogłosił? to na w/w. forum.
Jak widać ?ciężko i uczciwie pracują? w tym ?zacnym? gronie.
Wzorując się na w/w. artykule można przyjąć, oczywiście żartem, że to wszystko wymyśla Gadzinowski, pisze Bakutilek, pochwala Szejnfeld i Augustyn, zatwierdza Horodecki, zanosi w zębach do Piontka Prasek, Piontek - korespondent ?NIE? wysyła do Urbana, a Urban drukuje w ?NIE?. I tak się kółko zamyka? Taka może być cała tajemnica propagandowej kuchni jakiejś POlitycznej hucpy. Czyż NIE ??????

Ostatnio zmieniony przez Mister dnia Pią Maj 18, 2007 23:34, w całości zmieniany 2 razy

Krzysiulek1
Wysłany: Nie Mar 11, 2007 21:23 Dyskutant
Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 183 Skąd: Piła
Cytat:
a nie chce mi się wyszukiwać cytatów Uśmiech

Pytanko mam następujące :
Czy może szacowni adwresarze w tym wątku byli w stanie zauważyć, że ich dyskusja, już dyskusją nie jest ?
To tylko takie żałosne skamlanie ludzi niespełnionych, nie czytanych przez wiekszość forumowiczów (no ja, jako pewnie jeden z nielicznych - męczę się i czytam - m.in. z ciekawości - może wreszcie coś mądrego przeczytam).

Luuudzie !!!!
Dajcie sobie wzajemnie spokój, kupcie flaszkę (lub kilka), usiądźcie wypijcie, pogadajcie .... i przestańcie wreszcie męczyć tzw. "społeczeństwo" tymi naprawdę bezsensownymi przepychankami.
Dla przypomnienia:
- "komuna" - za nami
- stan wojenny - za nami
- kilka innych zmian - też

_i coby jasne było :
NIE, nie jestem małolatem znudzonym "rozmowami starszych" !! - tak normalnie - dajcie sobie spokój, ośmieszacie siebie i tamte, trudne czasy
_________________
Krzysiulek
SN ZWAŁKA
www.kajaki.nasze.com

Mister
Wysłany: Nie Mar 11, 2007 21:54 Aktywista
Dołączył: 04 Wrz 2005 Posty: 267
Krzysiulek1 napisał:
Cytat:
a nie chce mi się wyszukiwać cytatów Uśmiech

Pytanko mam następujące :
Czy może szacowni adwresarze w tym wątku byli w stanie zauważyć, że ich dyskusja, już dyskusją nie jest ?
To tylko takie żałosne skamlanie ludzi niespełnionych, nie czytanych przez wiekszość forumowiczów (no ja, jako pewnie jeden z nielicznych - męczę się i czytam - m.in. z ciekawości - może wreszcie coś mądrego przeczytam).

Luuudzie !!!!
Dajcie sobie wzajemnie spokój, kupcie flaszkę (lub kilka), usiądźcie wypijcie, pogadajcie .... i przestańcie wreszcie męczyć tzw. "społeczeństwo" tymi naprawdę bezsensownymi przepychankami.
Dla przypomnienia:
- "komuna" - za nami
- stan wojenny - za nami
- kilka innych zmian - też




_i coby jasne było :
NIE, nie jestem małolatem znudzonym "rozmowami starszych" !! - tak normalnie - dajcie sobie spokój, ośmieszacie siebie i tamte, trudne czasy


Krzysiulku1,
nie musisz tu zaglądać i czytać, a poza tym, niektóre komunistyczne indywidua zaprzeczają istnieniu komuny tak jak Ty. Niestety, komuna tkwi głęboko jeszcze w wielu ludziach i trzeba obowiązkowo to pokazywać.
A skoro zaglądasz tu z ciekawości, jak piszesz, to znaczy, że moje założenia są prawdziwe.
Pozdrawiam

Krzysiulek1
Wysłany: Nie Mar 11, 2007 22:14 Dyskutant
Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 183 Skąd: Piła
Cytat:nie musisz tu zaglądać i czytać

oczywiście, że nie muszę - ale mogę
Cytat:niektóre komunistyczne indywidua zaprzeczają istnieniu komuny tak jak Ty

możesz to jakoś sprecyzować ? że niby ja jestem komuna ? czy indywiduum ?
niczemu nie zaprzeczam, twierdzę tylko, że ta dysksja jest żałosna i tak też zaczynam oceniać dyskutantów
Cytat:i trzeba obowiązkowo to pokazywać

obowiązkowo? to akurat "za komuny" wiele takich tekstów słyszałem

Cytat:A skoro zaglądasz tu z ciekawości, jak piszesz, to znaczy, że moje założenia są prawdziwe.

tu też poproszę o sprecyzowanie - że niby jakie założenia ?
_________________
Krzysiulek
SN ZWAŁKA
www.kajaki.nasze.com

Bakutilek
Wysłany: Pon Mar 12, 2007 14:48 Double Faux Pas Double Faux Pas
Dołączył: 04 Cze 2005 Posty: 1540 Skąd: powiat pilski
Nie zgodzę się z twierdzeniem, że ten temat jest gdzieś zagubiony i nie czytany. Przez 590 dni, od kiedy został uruchomiony przeczytało go 18253 użytkowników, co daje prawie 31 odwiedzin tego tematu dziennie. Krzysiulku jeden, nie jesteś sam w swoim smutku.
Co do meritum, oczywiście można temat zamknąć i dać sobie spokój, ale problem zastępczy w postaci flaszki nie wchodzi w rachubę. Bakutilek nie pije wódki, wina, bimbru, spirytusu, alkoholu etylowego ogólnie mówiąc. Jest jedna rzecz, która musi być spełniona i o niej wie fortop. Nie będę o tym przypominał.
Problematyka spełnienia bądź niespełnienia, jest jak szczęście, lub jego brak. To są tylko chwile. Niech każdy sobie skrobie tę rzepkę. To tak, jak bym powiedział do Krzysiulka jednego - spływaj. A Krzysiulek jeden, albo się obrazi, albo weźmie kajak i wiosło i spływa na spływ.

Mister
Wysłany: Pon Mar 12, 2007 23:24 Aktywista
Dołączył: 04 Wrz 2005 Posty: 267
Odpowiadam krzysiulkowi1
Krzysiulek1 napisał:
Cytat:
nie musisz tu zaglądać i czytać

oczywiście, że nie muszę - ale mogę
Cytat:
niektóre komunistyczne indywidua zaprzeczają istnieniu komuny tak jak Ty

możesz to jakoś sprecyzować ? że niby ja jestem komuna ? czy indywiduum ?
Nie napisałem o Tobie komunistyczne indywiduum. Przeczytaj uważnie.
niczemu nie zaprzeczam, twierdzę tylko, że ta dysksja jest żałosna i tak też zaczynam oceniać dyskutantów
Masz prawo, jak każdy, do wyrażania swojej opinii
Cytat:
i trzeba obowiązkowo to pokazywać

obowiązkowo? to akurat "za komuny" wiele takich tekstów słyszałem
Myślę, że każdy powinien przed grążącym złem obowiązkowo ostrzegać innych.
Cytat:
A skoro zaglądasz tu z ciekawości, jak piszesz, to znaczy, że moje założenia są prawdziwe.

tu też poproszę o sprecyzowanie - że niby jakie założenia ?

Moje założenie: myślę, że każdy powinien przed grążącym złem obowiązkowo ostrzegać innych.
Przepraszam jak w czymś uchybiłem.Mister

Mister
Wysłany: Pon Mar 12, 2007 23:35 Aktywista
Dołączył: 04 Wrz 2005 Posty: 267
Mister napisał:
Bakutilek napisał:
Cóż można powiedzieć na takie dictum? zarzuty Mistera są gołosłowne. Kto chce wiedzieć, gdzie i kiedy zostało wykonane zdjęcie Krystyny L. z prezydentową Jolantą K. może się dowiedzieć. W wątku "Wybory Samorządowe 2002..." jest post z dnia 23. stycznia 2006, godz. 13:44.
Krystyna L. i Jolanta K. były tam jako osoby zaproszone dla wręczenia honorowych dyplomów "Ambasadora Zdrowia" za nieodpłatną pracę z ludźmi ciężko chorymi. Kapituła tego honorowego odznaczenia nie chodziła po pilskich piwnicach z biurem PiS, by uzgodnić, żeby Jolanta K. była w jednym miejscu z Krystyną L. Kapituła ma inne rzeczy na głowie.

"Doborowe towarzystwo" prezydentowej: Kuny, Żgale ... elyta kominternu i Lemanowicze po starej znajomości "jarego i starego"!!! Brawo!!!
http://forum.pila.pl/viewtopic.php?p=78144#78144
A tak przy okazji to prezydentowa odznaczenia ustanawiała i rozdawała? Ciekawe?

Za szybko ten post uciekł z widoku internautów więc przypominam.

Krzysiulek1
Wysłany: Wto Mar 13, 2007 0:03 Dyskutant
Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 183 Skąd: Piła
Cytat:
Przeczytaj uważnie.

no to przeczytałem, spróbujmy razem całe zdanie:
Cytat:
nie musisz tu zaglądać i czytać, a poza tym, niektóre komunistyczne indywidua zaprzeczają istnieniu komuny tak jak Ty

Ja nie zaprzeczyłem istnieniu komuny (w obiegowym znaczeniu tego słowa), a ze zdania cytowanego wynika, że zaprzeczają te indywidua.

Mój post powstał dlatego, że czytam ten wątek z chęci dowiedzenia się czegoś więcej, a nie po to by poznawać nowe teksty dość obraźliwe.


Cytat:
Przepraszam jak w czymś uchybiłem

Odpowiadałeś mi, więc : NIE, z całą pewnością w niczym mi nie uchybiłeś, to i przepraszać nie masz za co.



Cytat:
To tak, jak bym powiedział do Krzysiulka jednego - spływaj. A Krzysiulek jeden, albo się obrazi, albo weźmie kajak i wiosło i spływa na spływ.

Mnie można obrazić, a nawet wqr...., ale to dość długa i pracochłonna procedura. I rzeczywiście - spływy pomagają się uspokoić i spojrzeć na wszystko z innej perspektywy - a może (skoro flaszki odpadają), adwersarze pojechali by ze mną ? Na jakąś małą i płytką rzeczkę, coby się wzajemnie nie potopili Uśmiech
_________________
Krzysiulek
SN ZWAŁKA
www.kajaki.nasze.com

Bakutilek
Wysłany: Wto Mar 13, 2007 0:16 Double Faux Pas Double Faux Pas
Dołączył: 04 Cze 2005 Posty: 1540 Skąd: powiat pilski
bakutilek posiada od 1966 r. specjalną kartę pływacką i patent sternika jachtowego. Nie boi się wody, choć ma do niej stosunek z szacunkiem.

Tango_fox
Wysłany: Wto Mar 20, 2007 14:03 Dyskutant
Dołączył: 20 Sie 2006 Posty: 174 Skąd: Piła
Ciekawe szachy. Rozgrywka na całego. Wydaje się, że Bakutilek cierpliwie wyczekał. Mister wiele razy podpuszczał Bakutilka casusem Frankowskiego. Bakutilek nie dawał się wciągnąć bez konkretów. Mister puścił rzecz nieprawdziwą, jak się okazało i poległ. Bakutilek wcisnął go w glebę.

Jeśli tak wygląda archiwum pana Jacka Ciechanowskiego? Ludzie, to spaprana robota. Nie podniesiesz się Mister - fortop.

Jacek B.
Wysłany: Wto Mar 20, 2007 14:59 Zasłużony bywalec
Dołączył: 13 Wrz 2002 Posty: 4233
Mister,
1. posty zawierające tylko odnośniki do innych tematów na forum, nic nie wnoszące do dyskuji będą kasowane
2. cytujemy tylko część wypowiedzi do której się odnośmy. posty gdzie cytowane są całe wypowiedzi (szczególnie te długie) będą usuwane.

Bakutilek
Wysłany: Sro Kwi 18, 2007 9:30 Double Faux Pas Double Faux Pas
Dołączył: 04 Cze 2005 Posty: 1540 Skąd: powiat pilski
Podobnie, jak z Frankowskim, jest z Nowickim z Jastrowia. Same błędy, pomyłki, niewiedza, i klecenie koślawych fabuł na bazie konfabulacji schizofrenicznej politycznej zwykłej.
Brak słów dla określenia natężenia złej woli ze strony Mister - Ciechanowskiego, do pognębienia Kobry, który go ocalił i wykarmił. Propaganda hitlerowska, to Pikuś przy porównaniu z pracą sztafet ochronnych (SS) wodza miejscowego partii PiS. To praca propagandowa na poziomie "propagandy sukcesu" z epoki późnego Gierka, powiązana ideologicznie z rozgłośnią "Radia Erewan".

Bakutilek
Wysłany: Sro Kwi 18, 2007 21:18 Double Faux Pas Double Faux Pas
Dołączył: 04 Cze 2005 Posty: 1540 Skąd: powiat pilski
Mister napisał:
Bakutilek napisał:
Cóż można powiedzieć na takie dictum? zarzuty Mistera są gołosłowne. Kto chce wiedzieć, gdzie i kiedy zostało wykonane zdjęcie Krystyny L. z prezydentową Jolantą K. może się dowiedzieć. W wątku "Wybory Samorządowe 2002..." jest post z dnia 23. stycznia 2006, godz. 13:44.
Krystyna L. i Jolanta K. były tam jako osoby zaproszone dla wręczenia honorowych dyplomów "Ambasadora Zdrowia" za nieodpłatną pracę z ludźmi ciężko chorymi. Kapituła tego honorowego odznaczenia nie chodziła po pilskich piwnicach z biurem PiS, by uzgodnić, żeby Jolanta K. była w jednym miejscu z Krystyną L. Kapituła ma inne rzeczy na głowie.
"Doborowe towarzystwo" prezydentowej: Kuny, Żgale ... elyta kominternu i Lemanowicze po starej znajomości "jarego i starego"!!! Brawo!!!

A tak przy okazji to prezydentowa odznaczenia ustanawiała i rozdawała? Ciekawe?

Jeśli kto uprze się, żeby czegoś się nie dowiedzieć, na pewno osiągnie sukces. Mister - Ciechanowski mógł po prostu przeczytać post z 23 stycznia 2006. Nie przeczytał. Mógł poprosić Dąbrowskiego - wojewodę, który już nie jest wojewodą mazowieckim, albo innego biurokratę z urzędu w Warszawie, czy byłby w stanie zweryfikować wypowiedź Bakutilka o zdarzeniu wręczania J.Kwaśniewskiej i K. Lemanowicz, honorowych dyplomów "Ambasadora Zdrowia". To takie proste, gdy się chce! Ale Jacek Ciechanowski nie chce poznać prawdy. Jak zwykle lubuje się taplać w błotku nieprawdy, ukręconej na własne potrzeby emocjonalne historyjki bez cienia realiów. To ta sama strategia postępowania, jak w przypadku fałszywej opowieści o losach Nowickiego z Jastrowia. Jest jedna różnica. Tamtych zdarzeń, odległych nie da się łatwo zweryfikować, można bździć bezkarnie, albo ukrywać się tchórzliwie za ogólnikami, wypowiedziami w trybie warunkowym, lub ocenie, bez podawania faktów. Ja mogę zweryfikować, bo mam dokumenty i znam fakty.

Mister
Wysłany: Sro Kwi 18, 2007 21:19 Aktywista
Dołączył: 04 Wrz 2005 Posty: 267
Bakutilek napisał:
Podobnie, jak z Frankowskim, jest z Nowickim z Jastrowia. Same błędy, pomyłki, niewiedza, i klecenie koślawych fabuł na bazie konfabulacji schizofrenicznej politycznej zwykłej.
Brak słów dla określenia natężenia złej woli ze strony Mister - Ciechanowskiego, do pognębienia Kobry, który go ocalił i wykarmił. Propaganda hitlerowska, to Pikuś przy porównaniu z pracą sztafet ochronnych (SS) wodza miejscowego partii PiS. To praca propagandowa na poziomie "propagandy sukcesu" z epoki późnego Gierka, powiązana ideologicznie z rozgłośnią "Radia Erewan".

xxx Już pisałem, że wiceprezydent Kowalewski przydzielił wam, ściśle tajnym działaczom podziemia, lokal na salon gier, a Frankowski wspierał. Pomyłka z Frankowskim niczego nie zmienia.
Za kilka dni znowu namataczysz.
xxx Ty ocaliłeś i wykarmiłeś Ciechanowskiego? Ciechanowskiego ukrywały, karmiły i wspomagały dziesiątki ludzi, a wśród nich również p.p. Lemanowicze i jest to w książce "Solidarność pilska w podziemiu" na str. 146. Lemanowicze robili również inne rzeczy i to ich odróżnia od pozostałych. Jaką rolę próbowali odegrać opiszę innym razem, jak posiądę trochę więcej wiedzy. Część ich "dokonań" już opisałem.
xxx Zapytaj Nowickich kto "namawiał" ich ojca do wstąpienia do pzpr lub zsl i do zdejmowania krzyży w szkole w zamian za umorzenie kary śmierci za AK.

Bakutilek
Wysłany: Sro Kwi 18, 2007 23:59 Double Faux Pas Double Faux Pas
Dołączył: 04 Cze 2005 Posty: 1540 Skąd: powiat pilski
Tak, wiem, już pisałeś: o Frankowskim pisałeś, że był prezydentem wtedy, kiedy nie był od lat. To oczywiście pomyłka, młodość, która przemija i zostawia głupotę wrodzoną, utrwaloną. Kiedy się okazało, że Frankowski nie był, to oczywiście jako ubek podpierał. A co robił Frankowski z wiceprzewodniczącym ZSMP w Polamie? Może naciągali na członków w terenie? O Kowalewskim nie mniej bzdur i mętnej filozofii. Najpierw nie istnieje wcale taki wiceprezydent. Dopiero, kiedy okazuje się, że Frankowski od przeszło dwóch lat nie pracuje w UM, pojawia się Kowalewski, ale jako nieistniejący Marian. Historia pilskiego urzędu nie zna wiceprezydenta o takim imieniu. Znowu myli się Mister, którego istnienie okazuje się być jedną wielką pomyłką, zmarnowaniem podobnym do tego, co się przytrafiło istnieniu redaktora TN.
Oczywiście pomyłki, niedoróbki, banialuki, bzdury, niczego nie zmieniają. Pomyłki są cechą wyróżniającą Mister Jacka. Kiedy już upadły wszystkie bastiony niewiedzy, kiedy skrytykowane niedokładności i zwykłe zmyślenia, zdawałoby się odeszły do lamusa, na śmietnik internetowych odpadków, Mister wchodzi ponownie z tym samym, ze swoją niewiedzą, młodością pierwotniaka (dla Waniliowej podaję: Protozoa). Omawiając niedawno na forum istotę wytworów prostego umysłu Mister -Jacka Ciechanowskiego, założyłem hipotezę, że jest on przedstawicielem nurtu filozoficznego zwanego idealizmem subiektywnym. Dzisiaj, po tym poście powyżej, pokuszę się o doprecyzowanie: to jest solipsyzm skrajna postać tej koncepcji filozoficznej, dawno obalonej i wyśmianej. Z ochłapów tej koncepcji światopoglądowej korzystają do dzisiaj lewacy, komuchy mentalne i Jacki - Mister'y. W ten sposób budują sobie świat relatywistyczny, dowodząc, że poznanie jest niemożliwe, a każdy ma swoją prawdę. Ta wygodnicka formuła agnostycyzmu daje im przekonanie, że mogą opowiadać gdziekolwiek co zechcą. To klęska. Jeśli PiS nie pozbędzie się tego rodzaju gigantów, koniec będzie: Sztandar PiS wyprowadzić!

To śmieszne, że jeszcze się porywasz na to, by "posiąść trochę więcej wiedzy" o roli mojej w podziemiu? Robak - Karol - Senator - CiJa - fortop, wie wszystko co trzeba, z własnych przeżyć i wspólnej pracy dla Ojczyzny. Dzisiaj, wytwory umysłu Jacka sprowadzają sie do wyniesienia dostojności wiceprezesa PiS w okręgu pilskim, a pomniejszenia wszystkich pozostałych. Mi jest wszystko jedno, co myśli Ciechanowski, co jeszcze wymyśli, nakłamie w swoim malutkim umyśle i wypoci na forum. Będą to zapewne znowu odgrzane starocie dawno przebrzmiałe.

Ja nie będę więcej się odnosił do treści książki pod redakcją księdza Jarosława Wąsowicza. Jest to cegła zwana kichą, coś tak nieudanego edytorsko, pełna błędów, niedoróbek, że musi być naprawiona, przeredagowana przez kogoś kompetentnego. Są w Pile wydawcy, na przykład Zuzanna Przeworska, która potrafi. Trzeba zlecić robotę fachowcom. Koloratka nie daje wiedzy.

Minął już termin, jaki wyznaczyłem do tego, żeby Mister podał konkrety dotyczące przypadku Nowickiego z Jastrowia i mojego przodka. Nic Mister nie podał konkretnego. Zatem ja opublikuję na forum to, co wiem z pierwszej ręki. Nie dzisiaj, bo idę spać. JLkobra. cdn.

Tango_fox
Wysłany: Wto Kwi 24, 2007 21:06 Dyskutant
Dołączył: 20 Sie 2006 Posty: 174 Skąd: Piła
Mister nie odpowiada od wielu dni. Trzeba się zorientować, czy przypadkiem jego protoplasta wiceprezes, radny powiatowy, który już nie figuruje w rejestrze skazanych, nie rozchorował się i leży, albo wyjechał w delegację służbową, by móc stać w sprawach ważnych dla Polski i Polaków.
Inna możliwość, to śmierć Mistera, co już wieszczył kiedyś Bakutilek.
Chociaż buractwo polityczne pospolite nie jest chorobą, która by mogła skrócić życie, raczej przeciwnie, tacy osobnicy mają się dobrze przez długie lata, mogła się przywlec jakaś choroba zakaźna, lub zaraźliwa.

Bakutilek
Wysłany: Czw Kwi 26, 2007 20:43 Double Faux Pas Double Faux Pas
Dołączył: 04 Cze 2005 Posty: 1540 Skąd: powiat pilski
Mister napisał:
Zapytaj Nowickich kto "namawiał" ich ojca do wstąpienia do pzpr lub zsl i do zdejmowania krzyży w szkole w zamian za umorzenie kary śmierci za AK.

Ja wiem wszystko, co trzeba. A co z czytelnikami forum?

Bardzo ciekawe jest, jak można jednocześnie namawiać do wstąpienia do pzpr lub zsl. Te dwie partie, teoretycznie, konkurowały o władzę. Były to różne twory polityczne. Ktoś jeden nie mógł namawiać do wstąpienia do pzpr lub zsl. Poza tym namawianie nie jest jeszcze niczym zdrożnym. Nie chciał Nowicki, nie wstąpił. Dzisiejszy wiceprezes partii PiS w okręgu pilskim, w latach 70 -tych chciał wstąpić do pzpr, to wstąpił, żeby go zapisali na studia w Warszawie na Politechnice, lub/i żeby dostać mieszkanie.
Znałem kilku ludzi z wyrokami śmierci, którzy przeżyli, a umarli we własnym łóżku. Kary śmierci nie można umorzyć, a jedynie odstąpić od jej wykonania, lub darować. To wyższa szkoła jazdy.

Zabieraj się Mister - Ciechanowski do roboty, albo zmiataj z forum.

Tango_fox
Wysłany: Pią Kwi 27, 2007 20:23 Dyskutant
Dołączył: 20 Sie 2006 Posty: 174 Skąd: Piła
Mister poległ już na fest. Bakutilek, nie masz się co strzępić.
Według mnie, Mister przepoczwarzył się w Termosa. Prawie te same litery w nicku. Zbliżone słownictwo, ten sam rodzaj umysłowości, że się tak wyrażę, na wyrost.

Bakutilek
Wysłany: Sro Maj 09, 2007 19:29 Double Faux Pas Double Faux Pas
Dołączył: 04 Cze 2005 Posty: 1540 Skąd: powiat pilski
Chodzi o to, że oczekuję na rewitalizację Mistera i jego doniesienie o brzydalu moim przodku, co to hipotetycznie namawiał starego Nowickiego, dawał mu rady, co robić z krzyżami, umarzał mu karę śmierci, kazał mu się meldować codziennie gdzieś, w którejś połowie lat pięćdziesiątych.
Mister w ścisłej współpracy z Antymitem zamachnął się na wiekopomne dzieło wierszowane, którego nie dokończyli jednak, wzorem ich kumpla Karola Marksa, który też nie dokończył swojego dzieła "Kapitał". Ten utwór miał pogrążyć moralnie, politycznie i jakkolwiek inaczej, Bakutilka i jego najbliższe otoczenie rodzinne. Niestety Antymit zdechł był dość dawno i został sam Mister, który też się przekręcił. Został tylko Termos pusty, i zakręcony.
Nie dziwi zatem brak rewelacji o ojcu księdza proboszcza Nowickiego i ojcu moim.
Ja wiem i opublikuję szczegóły tej dziwnej historii z początku tworzenia zrębów oświaty w powiecie wałeckim po wojnie. Żeby czytelnicy forum mieli możliwość oceny, będą daty, miejsca, okoliczności, fakty, fakty, fakty.

Tango_fox
Wysłany: Sro Maj 09, 2007 19:46 Dyskutant
Dołączył: 20 Sie 2006 Posty: 174 Skąd: Piła
Mi się wydaje, że właściciel tych organizmów wchodzących w skład grupy twórcy zbiorowego, jak to określił Bakutilek, postanowił nie zaprzątać sobie głowy ich istnieniem. Przeszedł bowiem na nowy, wyższy etap dygnitarski w wewnętrznej partii PiS. W tej nowej sytuacji ludzie dotychczas wypełniający jego wielkie istnienie okazują sie być za malutcy.
Zakładam, że w swojej dostojności wiceprezes w okręgu dojdzie do nieubłaganego wniosku: Stara żona jest za stara i sflaczała. Najlepsza by była nowa, młoda z cyckami pod gardłem i brzuchem płaskim, jak deska do prasowania. Tak zakładam. Może się mylę, ale niekoniecznie.
W ogóle na obszarach nowego dostojeństwa, gdzie uchodzi wiele i coraz więcej, oparłszy się na wzorze Przemysława Gosiewskiego - dotychczasowego wicepremiera, który porzucił swoją żonę sakramentalną i mu nie zaszkodziło, pójdzie w nowe szały namiętności z wiadrem viagry pod wyrkiem.

Strona główna
Strona główna
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Forum
Forum
Chat
Chat
Blogi
Blogi
Galerie
Galerie
Newsletter
Newsletter
Kontakt
Kontakt
Dziś jest: Sobota, 01 marca 2014 | imieniny: Antoniny i Radosława
Startuj z nami




Aktualności

Powiaty

Sport

Kultura

Historia regionu

Hobby

Regulamin

Tygodnik Nowy

Co, gdzie, kiedy?

I Wiosenny Bieg Sztafetowy o Sztandar dla KP PSP w Chodzieży
Ważna jest też popularyzacja biegania, jako najprostszej formy rekreacji...

Mateusz i Julia na Mistrzostwach Polski

Mistrzostwa Rejonu w Piłce ręcznej dziewcząt

Siatkówka w wersji mini

pilski
Janusz L. skazany za obrazę
Wyżej wymieniony zobowiązany został także do publicznych przeprosin Mariusza...
chodzieski
"Kolega", koledze...
Wczoraj policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej...
czarnkowsko - trzcianecki
Sportowo i kulturalnie
Wydarzenie, które miało miejsce w restauracji "Smolarnia"...
walecki

wągrowiecki
Wypadek w Starężynie
W czwartek 30 stycznia stanowisko kierowania KP PSP w Wągrowcu...
zlotowski
Danuta Perłowska powraca do gry
Danuta Perłowska związana jest z okoneckim samorządem od wielu już...

Wyrok skazujący Mariana J. utrzymany w drugiej instancji

więcej...

Szukaj na stronie:

Szukaj w Google.pl:

22.02.2014 | Zbigniew Noska
Noska

A na polskim podwórku...
Dramat Ukrainy na krótką chwile uciszył polskie swary...

22.02.2014 | Henryk Stokłosa
Ukraiński dramat gospodarczy
Po ubiegło tygodniowym dramacie Ukrainy sytuacja polityczna w tym kraju ciągle nie jest jeszcze stabilna. Natomiast stan gospodarki jest wręcz...

22.02.2014 | Marek Siwiec
Dlaczego młodzi nie są w pracy?
Typowy scenariusz wygląda tak: matura - składanie dokumentów aplikacyjnych - rozpoczęcie studiów. Potem pięcioletni okres wchłaniania wiedzy...

17.02.2014 | Paweł Kujawa
Chce się żyć!
Zastanawiam się jak to jest, że strażak, który nie ćwiczy w Polsce, bo nie ma krytego toru dla panczenistów zdobywa na olimpiadzie złoty...

Kim jest Le Man i dlaczego tak nienawidzi ludzi?
ŚWIATOPOGLĄDOWE ZACOFANIE W POLAKÓW
Łobżenica
Quo vadis SLD ?
REWOLUCJA NA UKRAINIE

Czy Radosław Sikorski wraz ze swymi kolegami z Francji i Niemiec zasłużyli na Pokojową Nagrodę Nobla za negocjacje w Kijowie?
Tak
Nie
Trzeba poczekać do zakończenia konfliktu
Nie mam zdania.

Wyniki sondy

Krzyski MGOK wypiękniał
Janusz L. skazany za obrazę
Historyczna uchwała: powiat ma herb, flagę i pieczęć
Orzeł zamiast jelenia
Burmistrz Trzcianki
winny korupcji politycznej
Radni przyjęli informacje
Danuta Perłowska powraca do gry

Klub "Łobzonka" rośnie w siłę!
Bałagan u pani ekolog
PiS podejrzewa Bugajskiego
Bronili telewizji Trwam
Łobżenickie Dziki
Rower zamiast sanek

Wyniki Lotto
Słowniki
Rozkład jazdy PKP
Program telewizyjny
Notowania giełdowe
Mapa fotoradarów
Książka telefoniczna
Kursy walut
Gry internetowe
Encyklopedia
Bramki sms

Kino Helios - Piła
Kino Koral - Piła

Piła
Chodzież
okolice Chodzieży
Czarnków
okolice Czarnkowa
Trzcianka
okolice Trzcianki
Wałcz
okolice Wałcza
Złotów
okolice Złotowa

Ostatnio dodane:

MARTMAX Software
chodziezacek.pl
JASTIMPEX SP. Z O.O.
BIURO RACHUNKOWO-USŁUGOWE MARIA STOLTMAN
Kancelaria Notarialna Anna Krygier

? Przeglądaj bazę ?
pilski

2012-05-04 17:31:56

Bronili telewizji Trwam

PIŁA. "Nie oddamy wam telewizji Trwam!", "Rydzyk na premiera", "TVN największym wrogiem Polski" ? takie hasła można było usłyszeć 3 maja pod pomnikiem Jana Pawła II w Pile.

Na Placu Zwycięstwa zebrało się około siedemdziesięcioro uczestników manifestacji w obronie telewizji Trwam. Protestujący sprzeciwili się decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o odrzuceniu wniosku telewizji ojca Rydzyka o przyznanie koncesji na nadawanie programu na multipleksie cyfrowym. Manifestację zwołał i poprowadził Jacek Ciechanowski. Podczas swojego wystąpienia mówił on o nierównym traktowaniu mediów.

W grupie protestujących byli Pilanie, ale nie zabrakło reprezentacji innych miejscowości. Były delegacje z Kaczor, Wysokiej, Złotowa i Chodzieży. Uczestnicy manifestacji mieli ze sobą polskie flagi, flagi Solidarności i obrazy z Chrystusem i Matka Boską.

Między kolejnymi wystąpieniami Jacka Ciechanowskiego manifestanci śpiewali pieśni patriotyczno-religijne. Między innymi można było usłyszeć: "Nie oddamy wam telewizji Trwam", "Żeby Polska była Polską" Jana Pietrzaka, "Mury" z repertuaru Jacka Kaczmarskiego i "Pieśń konfederatów barskich".



- Wyraziliśmy wiele kwestii, które bolą większość Polaków. Trzeba o tym mówić. Trzeba protestować. Radio Maryja jest dzisiaj redutą wolności słowa, której trzeba bronić. Tak jak kiedyś mieliśmy radio Wolna Europa, tak dziś mamy Radio Maryja i telewizję Trwam ? mówił organizator protestu Jacek Ciechanowski.

Więcej w Tygodniku Nowym





Dodaj swoją opinię
autor
treść

Wpisz kod z obrazka poniżej:



Komentarze są własnością ich twórców. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

No to dzięki za miltipleksową telewizję TRWAM!
Alleluja i do przodu!
Dodał Mohair Gwardia Toruń dnia 2014-02-20 20:27:03 debilny to jest oczywisty komplement. to imbecyl. akurat do pokoju na jedną noc z jakąś bladzią z giwerą.
Dodał zwłoki hieny ZP. dnia 2014-02-18 10:13:26 ten debilny fotograf mógł był wypikslować Picasem kałdun lemana i by było cacy. a tak jest c***owo.
Dodał jest c***owo dnia 2014-02-14 12:36:29 On ma laskę, ale drewnianą do podpierania kręgosłupa fizycznego. Bo moralny zgubił u Heńka ze Śmiłowa.
Dodał ortopedia tanatologiczna dnia 2014-02-14 12:33:37 Od 15 lutego 2014 r. TV Trwam rozpocznie nadawanie na MUX-1
Pilanie również mają swój mały udział w tym zwycięstwie, mimo inwigilacji, szyderstwa i bojkotu manifestacji przez tzw. księży patriotów w sojuszu czerwono-różowym układem.
Dodał dnia 2014-02-13 20:08:02 Ciekawe czy ciechanek wychaczył tu jakąś laskę do bara-bara?
Dodał pilski klub jebaków dnia 2014-01-28 18:41:47 --- -.- ..- .-. .-- .-, .--- .- -.- .. .--. .. . -.- -. -.-- .-- .- .-.. -.-. --.. -.-- -.-!
Dodał - .-. .- - .- -- dnia 2014-01-25 08:44:55 Ho, ho!
Dodał Ho! dnia 2014-01-25 08:40:52 No, no!
Dodał No! dnia 2014-01-25 08:40:19 Po co się tutaj tak obrażać.
Dodał dnia 2014-01-24 21:42:39 I zaludni świat
Ten wąchaty dziad.
Dodał dnia 2014-01-24 18:02:56 może mu się trafi jaka
co mu da wetknąć siusiaka?
Dodał dnia 2014-01-10 09:58:26 A nasz Jacek Ciechanowski
Przemierza miasta i wioski

Dodał dnia 2014-01-09 18:46:11 Bronili telewizji Trwam?
Jak z Jackiem, to na to sram!
Dodał A09 dnia 2014-01-03 18:26:57 Typ spod czerwonej gwiazdy
Czyli Ballada o Januszku L

W Stalinowskiej ciemnej nocy
Z sowieckimi bagnetami
Przyszły hieny tu za nami
Ojciec Olka z ojcem Janka
Ganiał chłopców w Wałcza lasach
Z AK z Win-u i z Powstania
ENKaWuDe rozkazało
I dobijał Olka jary
A pilnował Janka stary
Dziś 50 lat przesłania
Niejednego z UB drania
W tych klimatach wychowany
Wchłaniał Janek stalinizmy
To z komuszej ojcowizny
To już własnej marks kariery
Lewych elyt miasta Wałcza
Jak kto woli syf zgnilizny
PyZyPyRy sekretarza
UB synka i przechery

Typ spod czerwonej gwiazdy
Czyli Ballada o Januszku L

Część II

Żywot Janka sprzedawczyka
Dalej trzeba pisać szczerze
Czy on skończy świnić ludziom
Wielu wierzy ja nie wierzę
Pod tatusia kuratelą
I komuny namaszczeniem
Skończył szkoły wędrowniczek
Bez magistra oznaczeniem
Druh sprawdzony politycznie
Wnet do szkoły poszedł uczyć
Jakoś tak nie pragmatycznie
Bo blondynkę zbałamucił
Odesłali więc ze szkoły
Do kariery politycznej
Gdzie Jaś długo nie zabawił
Bo intrygant dialektyczny
Więc tatulek zasmucony
Zabrał syna na wyżyny
W Pile partia dała chatę
I robotę dla jedynej
Która chwacka w wszelkich sprawach
ZMPówką wnet została
Przyszedł rok osiemdziesiąty
Solidarność zakładała
Tato dbając o synalka
Kazał znowu coś zakuwać
By z ślepego ideowca
Zrobić w COBR-ze naukowca
Ten towarzysz zatwardziały
W Solidarność się przyodział
Jakie władze mu kazały
Tego nigdy nam nie podał
Kiep straszliwy, a sekretarz
Chamski wielce przemądrzały
Wnet się doktor na nim poznał
Władze z COBR-u go wylały
Przylgną szybko do konspiry
Polityczną zmienił stronę
By odnaleźć gdzieś Ciechana
Do Twarogów wysłał żonę
Odmawiali z nim współpracy
Mówił że nawrócił szczerze
Pędził bimber Lecha chwalił
Ale zwątpił w dwa pacierze
Inni trwali i działali
On do swoich ruszył wartko
Po rewizjach z destylarką
Władze lokal dały szparko
Salon gier na przydział dali
Forsa lała się potokiem
Z komuchami balowali
Pod bezpieki bacznym okiem
Dzięki twardej opozycji
Zmiany władza szykowała
Janek znów wysyła żonę
By Ciechana pozyskała
Cdn

Dodał Antymit dnia 2008-07-06 19:58:33
Dodał dnia 2014-01-03 14:59:12 Pytania do pana w kominiarce

Czy Janusz Lemanowicz rozwieje nasze wątpliwości? Podczas niedawnego protestu pod Komendą Powiatową Policji w Pile z grona pseudoekologów od Ireny Sienkiewicz najbardziej rzucał się w oczy mężczyzna w kominiarce i z numerem PESEL na piersi. Janusza Lemanowicza, bo o niego tu chodzi, od dwóch lat wszędzie jest pełno. Jego żony również. Wystarczy, że padnie tylko nazwisko Stokłosa, a już małżonkowie ? chełpiący się działaczami Ruchu przeciw Bezradności Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich ? pchają się przed kamery i do gazet, udając prawych i czystych jak łza. Czy rzeczywiście są tak nieskazitelni? W ubiegłą środę na portalu internetowym i-pila.pl pojawił post-donos na Janusza Lemanowicza. Oto jego dosłowna treść, którą cytujemy bez żadnych poprawek: Do JLKobra Korba czy jak cię tam zwał - żałosny ojczulku mojego kumpla ze społeczniaka. Od jakiegoś czasu czytam tu na forum, co ty za brednie wypisujesz i jak oczerniasz i szkalujesz ludzi tą swoją gadką z dna rynsztoku. Jak coś do nich masz, to idź na policję lub prokuraturę i zgłoś ,co trzeba. A potem pilnuj żeby sprawy nieukecili. A tak jak ty to robisz to niejest ok. Byłbyś wporządku gdzybyś najpierw wysilił się i napisał coś o sobie i swoich najbliższych, krewnych i znajomych zamieszanych np w uprawę konopii indyjskich i handel narkotykami lub o największej wpadce narktykowej mafii włoskiej i narkobiznesie z mafią niemiecką czy ukraińską. Opisz jak niektóre śledztwa i sprawy dziwnie isę zakończyły... Napisz tez o handlu kradzionymi samochodami i o innych zbójeckich historiach których znasz wiele. Pilanie o mafii włoskiej w Pile jeszcze nie słyszeli. To będzie hit. Napisz tez cos o ?jakims? kierowniu tego interesu bo to tak samo chyba się nie kręci a jakoś dziwnie łączy się w jedną całość z tobą i twoją rodzinką. wiem - jesteś skromny i nie lubisz się chwalić. Lepiej działac cichutko pod płaszczykiem społecznym charytatywnym czy ekologicznym bo tak to lepiej wygląda - prawda? Chłopcy z CBS -u pewnie czytają i to forum więc jak to wszystko dokładnie opiszesz to ci z radości szczerze podziękują i dadzą w nagrode jakie wczasy. albo i coś więcej? Lubisz pisać! No to do roboty Bakutilku! Pisz! Nagroda gwarantowana?. Zaledwie po godzinie wątek został przez moderatora zablokowany, ale wiadomość już poszła w świat. W redakcji rozdzwoniły się telefony. ? Jak już się Janusz Lemanowicz ,,obnażył?? przed kamerą ze swoją twarzą i numerem PESEL, to mógłby opowiedzieć o sobie i swoich najbliższych coś więcej. A opowiadać miałby co ? zapewniło nas kilka osób. Zanotowaliśmy najważniejsze wątki i ? prawdę mówiąc ? zjeżyły nam się włosy na głowie. Mamy nadzieję, że pan Janusz Lemanowicz ? tak chętnie udzielający się we wszelakich dyskusjach ? wszystkie wątpliwości jednak szybko rozwieje. W imieniu naszych rozmówców pytamy zatem: Czy prawdą jest, że kilkanaście lat temu w wielkiej wpadce mafii narkotykowej we Włoszech uczestniczył starszy syn Krystyny i Janusza Lemanowiczów? Czy to prawda, że o aferze donosiły największe stacje telewizyjne? Czy prawdą jest, że ów starszy syn otrzymał wieloletni wyrok, odsiedział kilka lat i cichaczem ? ponoć będąc na przepustce ? czmychnął do kraju i teraz mieszka w Łodzi pod zmienionym nazwiskiem Nowel? Czy to prawda, że w wychowaniu bez narkotyków młodszego syna pani Krystyny i pana Janusza musiał pomagać kurator? Czy prawdą jest, że pani Krystyna Lemanowicz miała w Hospicjum kłopoty z rozliczeniem się z leków o pewnej specyfice? Czy to prawda, że jeden brat Krystyny Lemanowicz był swego czasu zamieszany w handel zagranicznymi samochodami i został za to skazany? Czy prawdą jest, że w latach 80. drugi brat pani Krystyny dokonał wraz z kompanami napadu na sklep futrzarski i został za to przymknięty na parę lat? Czyż nie było tak, że lat temu kilka u pewnego wówczas radnego z gminy Szydłowo, przyjaciela domu i kolegi partyjnego pana Janusza Lemanowicza, natrafiono w przydomowej szklarni na plantację konopi indyjskich? I tak na marginesie: czyż nie za dużo tematu ,,narkotyki?? w bliskim otoczeniu państwa Lemanowicz? A może nadaktywnością na innym polu celowo chcą odwrócić od siebie uwagę? Nam osobiście nie chce się w te rewelacje wierzyć. Bo gdyby były prawdą, musielibyśmy zadać jeszcze jedno pytanie: jakie w tym kontekście Krystyna i Janusz Lemanowiczowie mają moralne prawo, by osądzać innych? Czekamy więc na odpowiedź, Szanowny Panie z obnażonym PESELEM.


Dodał Odpowiedzi nadal brak... dnia 2014-01-03 14:52:59 Lemanku fałszuje historię, dorabia sobie życiorys opozycjonisty jak wielu, którzy liczą na społeczną niewiedzę . Fantazję mieszają z realem, a kłamstwa z prawdą. Wielu obrzydliwców dzisiaj tak czyni licząc na niezasłużone honory i odznaczenia - zasługi za sługi. Lemanki przodują w tym "dziele" mieszania prawdy z kłamstwem. Obrzydliwe to.
Dodał dnia 2014-01-03 14:45:42 Potwierdzam
Dodał Senna dnia 2013-12-15 21:29:04 Niekoniecznie.
Dodał Hryniewiecki po wypadku dnia 2013-12-11 22:13:06 sport to zdrowie!
Dodał dnia 2013-12-10 15:10:13

Zgadzam się: Schumacher
Dodał Schumacher dnia 2014-01-02 23:21:15 31 sierpnia Lemanku składał kwiaty na placu Zwycięstwa jako wysłannik Tymczasowej Komisji Wykonawczej NSZZ Solidarność Region Piła. Miał też zadanie opisania przebiegu manifestacji, co uczynił z honorem. Reportaż zamieszczono w numerze "Lecha" we wrześniu. W grudniu 1982 Lemanku Franciszku Langnerze, który 4 lub 6 grudnia wyszedł z internowania. Numer "Lecha" z tym artykułem ukazał się w styczniu 1983.
To Ciechanku szwendał się za Lemanku po robotę i parę szmat z lumpeksu.
Ciechanku po wyjściu od Lemanku poszedł do Trzcianki, gdzie bałamucił i majstrował konspiracyjne córki. Ciechanku ujawnił się 22 sierpnia 1983 i przez kilka lat ciągnął za sobą ogona. Trzeba było w konspiracji się go wystrzegać, bo po wpadce z wałkiem do przekazywania informacji genetycznej Ciechanku mógł być spacyfikowany przez esbecję. Dlatego Ciechanku chodził bokami i szukał haków. Dlatego po szczęśliwych narodzinach u Lemanku po kilku tygodniach była rewizja esbecka pod dowództwem młodszego chorążego Jerzego Bełza z Wojewódzkiego Urzędu Spraw wewnętrznych.
Dodał Jeszcze Lepsza Pamięć dnia 2014-01-02 18:55:36 Lemanku, dlaczego nie działaliście w konspirze bez Ciechana od sierpnia 1982 do okrągłego stołu?
Dodał Dobra pamięć dnia 2014-01-02 15:13:52 Lemany, jak gowno kleili się do Jacka od zawsze. Jacek w '80 organizował Solidarnośc i lemany juz byli. Jacek organizowal struktury podziemne Solidarności i lemany znowu się pojawili. Jacek w '90 organizowal Porozumienie Centrum i znowu lemany przyczlapali. W 2001 Jacek organizował PiS i lemany przyszli. W 2012 Jacek organizuje protest w obronie TV Trwam i lemany są niezawodnie. Na forach internetowych również mu asystują jak hieny. Używając języka Zagłoby, ich fortuna, oraz wielu takim hienom jak oni, polega na szpiclowaniu i nękaniu Jacka. Mają na niego przydział i niezłą judaszową kasę. Stara prawda mówi, ze każde *** by pływać klei się do wielkiego okrętu.
Dodał Dobra pamięć dnia 2014-01-02 00:56:39

Lemany nigdy nie zgłaszali się do Jacka Ciechanowskiego, aby ich przyjął do NSZZ "Solidarność" w 1980 roku. Wiadomo, że Leman był pracownikiem w Polamie i wstąpił do związku 28 października 1980 po rozmowie z Franciszkiem Langnerem. Leman nigdy nie zabiegał o względy Jacka Ciechanowskiego, w tym czasie praktycznie nie znał Jacka Ciechanowskiego, który był wówczas działaczem ZSMP. Lemanowa była szefową Solidarności w "Społem" i nie musiała w ogóle się zwracać do jakiegoś Jacka, by zyskać od niego błogosławieństwo przystąpienia do związku a znała go jako żądnego władzy młodzieżowego funka kryptokomucha-dzierżymordę z czasów wcześniejszych, kiedy działała w ZHP.
Niedługo, za 10 dni miną 32 lata od momentu, kiedy Jacek Ciechanowski został przeprowadzony z mieszkania Twarogów przy placu Zwycięstwa do Lemanów przy Walki Młodych 46C/9. To Lemany organizowali konspirację u siebie w domu z udziałem Jacka, nie zaś na odwrót. Do momentu przeniesienia się do Lemanów Ciechanowski siedział jak truśka na dupie i nawet nie mógł się swobodnie odlać, bo bał się dekonspiracji w bloku przy placu Zwycięstwa gdzie pod mieszkaniem Twarogów mieszkał jakiś esbek lub milicjant. W nowej melinie, którą miał do dyspozycji Jacek - Robak - Karol przez prawie 8 miesięcy (do 5 września 1982) powstała Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ "Solidarność" Region Piła, pismo podziemne "Lech", redakcja, drukarnia, pracownia ulotek, magazyn kolportażu. Jacek był współudziałowcem w tym dziele i to wcale nie najważniejszym. Jest oczywiście prawdą, że Jacek posiadał umiejętności, zdolności organizacyjne i tym się zajmował jako konspirator. Każdy robił coś, co umiał najlepiej. W tych czasach nikt nie wartościował, czy toś jest gówniskiem przyklejonym, i właściwie, kto. Była to praca wymagająca odwagi, przezwyciężenia lęku i strachu, ofiarowania części swoich zarobków i znacznego czasu na pracę podziemną dla Ojczyzny. Najwięcej poświęcenia - działając w konspiracji - Jacek wydobył z siebie aby znaleźć upust zawartości swojego wałka do przekazywania kodu genetycznego. Po stanie wojennym to Jacek szwendał się do Lemanów po prośbie o pracę, o parę szmat z lumpeksu za darmochę, czy wykładzinę przekazaną z remanentów Borowskiego jako ministra administracji dla organizacji pożytku publicznego.
To wszystko już zostało opisane na forach, ale jeśli zachodzi potrzeba, to Jeszcze Lepsza Pamięć może przywołać na nowo opisy tego, co było.
Dodał Jeszcze Lepsza Pamięć dnia 2014-01-02 11:42:38 Do Jacka klei się tylko *** i pieniądze skradzione-wyłudzone z banków.

Dodał dnia 2014-01-02 10:20:24 Lemany, jak gowno kleili się do Jacka od zawsze. Jacek w '80 organizował Solidarnośc i lemany juz byli. Jacek organizowal struktury podziemne Solidarności i lemany znowu się pojawili. Jacek w '90 organizowal Porozumienie Centrum i znowu lemany przyczlapali. W 2001 Jacek organizował PiS i lemany przyszli. W 2012 Jacek organizuje protest w obronie TV Trwam i lemany są niezawodnie. Na forach internetowych również mu asystują jak hieny. Używając języka Zagłoby, ich fortuna, oraz wielu takim hienom jak oni, polega na szpiclowaniu i nękaniu Jacka. Mają na niego przydział i niezłą judaszową kasę. Stara prawda mówi, ze każde *** by pływać klei się do wielkiego okrętu.
Dodał Dobra pamięć dnia 2014-01-02 00:56:39 Idea jest dobra i potrzeba jej wcielenia jest jak słowo, które stało się ciałem, niezbędna.
Jacek jest aut.
Dodał krótka piłka za boiskiem dnia 2013-12-29 17:35:35 Jest to niedelikatny wyraz niechęci do Jacka. Ale sama idea udziału w multipleksie, jak się ma?
Dodał konkurs dnia 2013-12-28 09:30:57 Bronili telewizji Trwam?
Jak z Ciechanowskim, to na to sram.
Dodał kupa do kupy i znowu kupa dnia 2013-12-27 23:33:33 Śmiecie są od tego, aby zaśmiecać!
Dodał Corvus Coronae dnia 2013-12-27 20:26:19 Co to ma wspólnego z walką ludu o swoją Telewizję Trwam?
Zaśmiecacie tylko temat.
Dodał gazza - Pica pica dnia 2013-12-27 20:25:21 W 80tej sekuńdzie fajny obrazek. Bym jego nazawła "Trzy qrwy, w tym jedna męska".
Dodał dnia 2013-12-26 23:47:45 http://www.youtube.com/watch?v=fjO5z2PPsqI
Dodał Świetny kawałek dnia 2013-12-24 08:14:29 Dla Ciebie Janusz

http://www.youtube.com/watch?v=UkimYFTAj7Q
Dodał dnia 2013-12-24 08:11:10 Należy zamknońć ten temat i jego wywalić
Dodał wkurwiony manifestant dnia 2013-12-23 23:30:16 Przemo jest cool!!!
Dodał dnia 2013-12-19 17:13:56 Wiadomo,że ta hołota antypolska i antykatolicka,boi się prawdy w jedynej Telewizji TRWAM i Radia Maryja!!!Ta banda komunistyczna,tak się boi prawdę!!!!
Dodał Polak dnia 2013-12-18 19:38:32

I dlatego taki Zdunek zamiast rzetelnej relacji fotoreporterskiej z manifestacji prezentuje nic nie znaczącego grubasa, który w dodatku nie uczestniczy bezpośrednio w tym zgromadzeniu. Jest on raczej krytycznie nastawiony i obserwuje, co też ten Jacek Ciechanowski nawywijał, że taka marna frekwencja?
Ten sam Zdunek fałszuje dane z listy nagrodzonych obywateli i pomija w kłamliwej relacji osoby, których nie lubi właściciel - senator smród.
Dodał dnia 2013-12-19 16:32:11 Fakt niezdrowa lustrzyca, świadczy o strasznie niehigienicznym pod kątem sportowym i kulinarnym prowadzeniu się
Dodał dnia 2013-12-18 22:23:40 Zgadzam się.
Dodał Polak II dnia 2013-12-18 21:54:52 Wiadomo,że ta hołota antypolska i antykatolicka,boi się prawdy w jedynej Telewizji TRWAM i Radia Maryja!!!Ta banda komunistyczna,tak się boi prawdę!!!!
Dodał Polak dnia 2013-12-18 19:38:32 Ale jest szansa na Walki Młodych otworzą krótki kurs nut i śpiewania kolęd. Zaoczny i zauszny. Dyplomy rozdawają po wpłaci 10 funtów, jak Sikorskiemu w Anglii.
Dodał dnia 2013-12-18 19:22:55 Dla Zdunka jest c***owa wiadomość. Podobno ten Leman schudł. Może chory? C*** go wie, ale to by było zajebiście jagby był. Tu jest dla Zdunka szansa.
Dodał psychodeliczna żółta łódź podwodna dnia 2013-12-17 22:48:46 Z analizy zdjęć można wnioskować, że Zdunek musiał wykonać około 300 zdjęć brzuchacza, aby wydobyć te cztery wybitnie niekorzystne.
Dodał Oj Zdunek, Zdunek! dnia 2013-12-16 09:29:02 Potwierdzam
Dodał Senna dnia 2013-12-15 21:29:04 Niekoniecznie.
Dodał Hryniewiecki po wypadku dnia 2013-12-11 22:13:06 sport to zdrowie!
Dodał dnia 2013-12-10 15:10:13 To by mógł ćwiczyć ten anemiczny zapiewajło z thekuts, bo ze śpiewaniem to mu już się nie uda. A przy dźwiganiu może się wyrobić do noszenia półtuszek świńskich w zakładzie swojego właściciela.
Dodał Anastazja z Giwerom dnia 2013-12-10 14:52:01 J podoba Ci się?
http://www.youtube.com/watch?v=jrK447AkBb4

Wiecz ćwicz ćwicz!
Dodał Zuzanka dnia 2013-12-10 07:50:21 Leman stoi gdzie mu się podoba i jemu stoi jak mu się spodoba. I c***! Hi, hi, hi!
Dodał Andzela z Oliwiom dnia 2013-12-09 23:25:12 leman nawet jagby stanoł za kadrem, to i tak by było widać kałdun! Hi, hi, hi!
Dodał Angela z Oliwiom dnia 2013-12-06 15:54:29 A nie ma na zdjęciach Zdunka. Tego od profanacji pięknej sztuki śpiewania. Tak to jest, że ten co robi zdjęcia stoi za kadrem.
Dodał grupa pościgowa Farmutil dnia 2013-12-06 12:18:45 to w takim bądź razie Bugaj ma przerąbane, przechlapane i przejebane.
Dodał nic nie trwa wiecznie dnia 2013-12-05 09:09:30 Jacek ma już listę kandydatów do samorządu prawie gotową i listę postulatów programowych prawie gotową. Idzie jak przecinak w bój.
Dodał wybory, wybory, wybory dnia 2013-12-03 21:18:38 Co tam u Jacka?
Ma jeszcze wacka?
Dodał chętna emerytka dnia 2013-11-26 09:59:23 Co ma, to ma. I c***!
Dodał Prosektorium dnia 2013-11-25 21:01:17 A Leman brzucha ma!
Dodał dnia 2013-11-25 15:38:35 Trwam trwa
Dodał dnia 2013-11-17 22:35:28 Podobno w Kolegium redakcyjnym po flaszkach ustalono wydać dla Zdunka na lustrzankę, bo wtedy on może załapać się na złapania lustrzycy. Ze śpiewaniem mu nie wychodzi, bo za stary się wziął do wokalu, dykcji brak, słuchu 0,0019 to tylko lustrzanka dla sprawnych inaczej.
Dodał Zorka i Smiena dnia 2013-11-16 23:24:43 Lustrzanką capnął Lustrzycę:)
Dodał dnia 2013-11-13 23:52:02 Flagę można zdjąć.
Dodał poczet flagowy dnia 2013-11-13 20:42:48 Jutro święto Niepodległości. Proszę wywiesić flagę państwową.
Dodał do Jacka dnia 2013-11-10 19:57:01 Dlaczego nie pokazano prawdy, że było 2398 osób a głupi redaktor i reporter skupili się na pokazywaniu jednego brzuchatego gościa? I już zabrakło pikseli. Bo z pikselami c***owo.
Dodał prawda ukryta w brzuchu dnia 2013-11-09 18:36:20 Ja bym tego nie powiedział. twarze są mądre, uduchowione, natchnione. Każdy ma twarz, na jaką zasłużył. Pokaż ZIBI swoje ryło alkoholika z wągrami jeszcze sprzed wybuchu elektrowni w Czarnobylu. Pokaż szlachetną twarz gwałciciela małych dziewczynek.
Dodał Seweryn Gotfrydberg dnia 2013-11-08 20:30:09 popatrz na te twarze -tepota, bezmyslnosc,ubezwlasnowolnienie
Dodał ZIBI dnia 2013-11-08 17:27:31 Faktycznie, że tam z tyłu po lewej ktoś już prowadzi córeczkę do współpracy.
Dodał Konbendit dnia 2013-11-08 09:06:32 Te ludzie na zdjęciu nr. 2 tak się nabzdyczajo, jagby chcieli zaochfiarować swoje córki gotowe na wszystko do pana Jacka do pracy partyjnej.
Dodał Trzcianka pamięta dnia 2013-11-08 09:03:19 Można sprzedać stare haki. Złom jest zawsze w cenie.
Dodał recycling dnia 2013-11-07 20:07:24 Zabierzecie ostatnią nadzieję? A potem co do zabrania?
Dodał dnia 2013-11-04 21:01:28 Niech mu Zdunek zrobi zdjęcie, bo taką ma pracę.
Dodał fullcontact dnia 2013-10-31 23:07:24 A Jacek chodzi o kulach. Taki sterany polityk o wielkiej wiedzy.
Dodał polityk o małej wiedzy dnia 2013-10-31 18:30:49 temat nieaktualny bo Leman schudł.
Dodał dieta cud dnia 2013-10-31 18:29:27 /.'.\
Dodał bombramstenga dnia 2013-10-30 21:28:25 \'/
Dodał likszpara dnia 2013-10-28 21:18:33 A szkoda, a szkoda.
Dodał rumpel dnia 2013-10-28 19:34:36 Tercyjanki i dewoci mają prawa obywatelskie. Stan ich zdrowia nie jest rozważany na wiecach poświęconych obronie wartości chrześcijańskich.
Dodał Panie mój dnia 2013-10-27 19:43:10 Na tych zdjęciach to są same tercyjanki i dewoci, to chorzy ludzie panie, chorzy ludzie.
Dodał pustelnik dnia 2013-10-27 16:25:54 Kochacie ten topic, ale was nikt nie kocha. Bara-bunga za pieniądze to kurestwo, nie kochanie.
Dodał matka Polka na utrzymaniu męża dnia 2013-10-21 20:44:57 kogo to opchodzi?
Dodał Ortograw dnia 2013-10-20 16:55:06 Kochamy ten topic.
Dodał Oliwia, Andzela, Heidi, Zofia z Piły, Amelka dnia 2013-10-17 21:55:48 Hi-hi-hi!
Dodał wódko, pozwól żyć dnia 2013-10-17 15:29:14 Analiza dokumentów bezpieki dotyczących akcji pacyfikacji domniemanych podziemnych struktur Solidarności przed 31 sierpnia 1982, uzyskanych z IPN, a szczególnie dokumentów tajnych specjalnego znaczenia o zatrzymaniach, przeszukaniach, prewencyjnych internowaniach według wykazów planu operacyjno-śledczego opracowanych przez ppłk. M. Gumiennego, ppłk. E. Torzyńskiego, ppłk. T. Bulikowskiego z dnia 24 sierpnia 1982 dowodzi, że struktura konspiracyjna zlokalizowana w mieszkaniu przy ul. Walki Młodych 46 c/9 nie była bezpiece znana. To cieszy, bo działalność Tymczasowej Komisji Wykonawczej NSZZ "Solidarność" Region Piła zachowała suwerenność i możliwość działania przynajmniej do czasu trwania Jacka Ciechanowskiego w tym miejscu, które było jednocześnie siedzibą Komisji, redakcją "Lecha", drukarnią, punktem kolportażu, miejscem kontaktu z emisariuszami z Warszawy. "Robak" - Jacek Ciechanowski wyprowadził się od "Kobry" w inne miejsce na początku września.
Dodał chwila dla ciebie dnia 2013-10-16 10:21:46 Dodał Nasz Pan Jacek Bohaterem dnia 2013-10-13 10:44:18
http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.dolastName=Ciechanowski&idx=&katalogId=0&subpageKatalogId=4&pageNo=1&osobaId=18560&

Jest to nader oryginalna koncepcja bohaterstwa, czy może bohaterszczyzny. Ciechanowski został umieszczony 19 stycznia 1982 hurtem w sprawie obiektowej w Gdańsku, a tymczasem od 12 stycznia przesiadywał już sobie cichutko i cieplutko, pożerając wiadra zupy pomidorowej z kluskami własnej roboty, na Walki Młodych 46 C/9 w Pile.
Sprawa operacyjnego rozpracowania "Kobra", wszczęta w lipcu 1983, była nieskuteczna, bo Ciechanowski za miesiąc ujawnił się sam 22 sierpnia wziąwszy sobie do obstawy wejścia do Prokuratury w Pile małżeństwo, które dzisiaj określa jako swoich osobistych wrogów i jakąś młodą kobietę w zaawansowanej ciąży (z pozycji płodu można było po obniżeniu linii brzucha wnioskować, że była w 9 miesiącu ciąży). Jako ciekawostkę można zauważyć, że nazwa sprawy obiektowej "Kobra" jest łudząco podobna do pseudonimu "Kobra" jednego konspiratora z grupy, do której należał Ciechanowski - "Robak". Ciechanowski na portalu i-pila próbował wmówić, że wojenny "Kobra" był agenturalnie powiązany z bezpieką. Wyśmiała te insynuacje kustosz IPN w Poznaniu pani Piątek, jako wynikające z ignorancji piszącego. Wpis Ciechanowskiego zniknął z portalu i-pila. Sprawa"Kobra", niby zakończona w czerwcu 1988, była ponownie podjęta po kilku dniach jako dalszy ciąg czynności znudzonych i wyczerpanych esbeków, którym już nic się nie chciało, ale musieli coś robić aby wykazać konieczność trwania przy etatach i pensjach.
Ostatnie dwie rubryki opisują nic nie znaczące bzdety z postępowań reżimu.
Nikt nie neguje, nie kontestuje działalności faktycznej Ciechanowskiego, która zasługuje na miano czynów heroicznych, kiedy pod opieką dzisiejszych swoich osobistych wrogów mógł spokojnie, bezpiecznie działać w konspiracji, przynajmniej przez pierwszy, najtrudniejszy okres stanu wojennego do września 1982.
Dodał ...upa...ość dnia 2013-10-15 15:26:47 ...upa!
Dodał dnia 2013-10-15 10:19:26 ...ość!
Dodał dnia 2013-10-15 10:18:57 d
































Dodał dnia 2013-10-13 12:07:48 http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?lastName=Ciechanowski&idx=&katalogId=0&subpageKatalogId=4&pageNo=1&osobaId=18560&
Dodał Nasz Pan Jacek Bohaterem dnia 2013-10-13 10:44:18 Co ten kolo te ręce rozkłada tak?
Dodał dnia 2013-08-23 14:06:44
On pokazuje, jak by miała rozłożyć nogi Wiecha. Bo on by wtedy posiadał możebność, ażeby coś jej zmieścić.
Dodał siodełko od rowera dnia 2013-10-06 14:06:04 Jacek wybacz Mi te moje kalumnie na Ciebie.
Dodał TiT TiT Struś Pędziwiatr dnia 2013-09-01 08:25:19 Panie Jacku pozdrawiamy!
Dodał Mieszkańcy Piły dnia 2013-08-26 21:09:34 Dlaczego tak zaniżamy poziom dyskusji?
Dodał dnia 2013-08-24 08:26:35 Co ten kolo te ręce rozkłada tak?
Dodał dnia 2013-08-23 14:06:44 Panie Jacku weź Pan w końcu się za ten PIS w Pile bo leży i kwiczy bez Pana.
Dodał Narodowiec dnia 2013-08-21 07:51:59 Dajcie mu dziewczyny już spokój!Proszę
Dodał FanClub Pana Lemana "Monika" dnia 2013-08-20 20:23:39 Janusz jak dzisiaj spędziłeś ten deszczowy dzień?
Dodał Oliwia dnia 2013-08-20 18:23:04 a ja bym Ci Misia bujała cały czas.
Dodał Amelka dnia 2013-08-20 17:45:33 Sam nie wierzysz w to co piszesz, a chcesz żebym ja uwierzyła.
Ja to bym Ci nawet oczko puszczała permanentnie, aż by mi powieka opadła na wieki.
Dodał Oliwia dnia 2013-08-20 16:53:02 Najlepsze są ze skórką pomarańczy. Nie każda, a z pewnością żadna kurew nie ma przystępu do Lemana. A więc twoje umizgi sucz są beznadziejne.
Dodał rzecznik prasowy dnia 2013-08-20 08:26:08 A lubisz szczupłe panie Leman? szczupłe, zadbane, pachnące, z aksamitną skórą o jedwabistym połysku.
Lubisz? czujesz ...czujesz już prawda? Całuski drogi Lemanku.
Dodał Oliwia dnia 2013-08-20 07:58:40 A po co mi zegarek, jak w takim razie czas sie dla mnie zatrzymuje, bo ja kocham jak mi któś robi cmok-cmok w krok,a jeszcze towarzysze sołdaty radzieckie, może Janek z 4 pancernych! Bym oddała zegar z wieży Mariackiej w Krakowie.
Dodał Oliwia dnia 2013-08-20 07:46:17 Oliwio, masz propozycję od towarzyszy radzieckich: "Jako Rodion Malinowski marszał ja daju tiebie wsie moi sołdaty do cmok-cmok w krok". Powinnaś się cieszyć, ale też uważaj na zegarek, bo oni zawsze lubili czasy.


Dodał pierduśnica dnia 2013-08-19 21:06:28 Więcej w Tygodniku Nowym...
A faktycznie było mniej!
Dodał hihiha. dnia 2013-08-19 16:39:46 Podobno żeby Przema wyciągał wyższe tony w zapiewaniu swoich utworów-potworów jeden z zespołu przeczyszcza mu bruzdę, drugi robi ciąganie wora, co jest dobre na wysokie tony a trzeci smaruje na górnej półce.
Dodał rozczochrana cipka dnia 2013-08-19 09:33:07 Przema to możesz co najwyżej cmoknąć w bruzdę międzypośladkową:)
Dodał Oliwia dnia 2013-08-13 18:32:09

Podobno Przema uwielbia ten rodzaj karesów i w związku z tym musiał zmienić skład zespołu, bo ten co odszedł nie kochał wcinać się w bruzdę Przema.
Dodał motorower dnia 2013-08-19 09:29:34 Jako Rodion Malinowski marszał ja daju tiebie wsie moi sołdty do cmok-cmok w krok.
Dodał Marszał dnia 2013-08-18 19:26:20 Oliwio, jak ty zaszyjesz sobie bruzdę piczną od pępka do wzgórka łonowego i zostawisz sobie tylko rozmiar właściwy dla rima pudendi (szpara sromowa), to ja ci załatwię pluton wojska, żeby cię wycmokało w to miejsce.
Dodał plutonowy Rajan dnia 2013-08-16 06:53:10 Przema to możesz co najwyżej cmoknąć w bruzdę międzypośladkową:)
Dodał Oliwia dnia 2013-08-13 18:32:09 Ten zespół, to pocięta rozpadówa. Może grać w remizach, na weselach, jarmarkach i stypach. Nie zdobędzie się świata w muzyce, kiedy ma się główny zapiewajło z łapanki musiał się uczyć śpiewania po 30 tym roku życia. Taki casus zapewnia klęskę.
Dodał znawca muzyki dnia 2013-08-13 18:24:52 Podobno zespół Zdunka Przemysława the cuts zmienił swój skład. To tak, jak by ktoś mu obciął napletek z urwaniem jaj. Jest to inna rzeczywistość. Mocne cięcie na ostro.
Dodał thecutsinaczej dnia 2013-08-13 11:32:01 Jako mąż i nie mąż...
Dodał Jacek z zaganiaczem dnia 2013-08-13 11:28:44 C*** go wie.
Dodał jasiulek dnia 2013-08-13 11:27:28 A Jacula Korkmazowi sprawi ciażę czy na odwrót Jasiu?
Dodał wiedzący co w trawie, rozporku piszczy dnia 2013-08-12 22:08:06 Pani Tęskniąca za Skutecznością w ewentualnych kontaktach z panem Jackiem niech uważa, bo pan Jacek był sprawcą wielu ciąż jako mąż i nie mąż, jako mąż i nie mąż, jako mąż i nie mąż... Nawet postklimakteryjne kaszaloty muszą się mieć na baczności.
Dodał pszeszczegam dnia 2013-08-12 21:22:43 Reporter Zdunek Przemysław, facet od lat 39 do 83 był widziany na placu Zwycięstwa, bo obecność w tym miejscu i czasie nie wymaga męstwa. Wymaga tylko posłuszeństwa od właściciela. Właściciel nie lubiący Lemana zażądał od swojego robola redakcyjnego, aby on narobił zdjęć jak najbardziej niekorzystnych dla znienawidzonego Lemana. Bo Zdunek zdał od razu relację do swojego właściciela, że jest Leman. Agent Ceranowskiego - "Kuba za stówę" też mógł się starać wypinać na uchwycenie Lemana w jakiejś niedwuznacznej pozycji, ale miał przesrane, bo musiał za stówę robić materiał o Ciechanie i jego beznadziejnej akcji. Dlatego nic nie wiadomo z telewizji Media Vectra express TV Piła ul. Dąbrowskiego 8, ażeby Leman był pokazywany u nich z tego czasu boju Ciechanowskiego o Telewizję Trwam. Stokłosa też jest podobno wierzący, to Ceranowski mógł coś podsłuchać za pośrednictwem swojego "Kuby za stówę".
A w ogóle to podobno - jest gdzieś taki przekaz - Jacek robi polityczny piruet i zakłada PUB - Partię Upadłych Biznesmenów.

Dodał Ciubaryk dnia 2013-08-12 21:17:05 Panie Jacku ratuj Pan Pilską Prawicę i tę w mieście i tę w Powiecie!
Dodał Tęskniąca za Skutecznością dnia 2013-08-05 20:52:34 ale że obiekty nie zauważyli Paparazzo-albo on taki sprytny, albo oni niezbyt spostrzegawczy.
Dodał dnia 2013-08-05 17:29:12 ale bo też Leman posiada organ trawienny zarąbisty, worek kartofli wchodzi i jeszcze luz na flaszkę.
Dodał kuchnia polska dnia 2013-08-05 13:34:59 Należy dodać: fotograf debeściak zadaniowany przez swojego właściciele Stokłosę.
Dodał dnia 2013-08-01 16:35:02 Fotograf debesciak!
Dodał dnia 2013-08-01 16:33:10 To się Zdunek wykazał bystrością w obfotografowywaniu Lemana! Może jakąś piosenkę by wymęczył o brzuszysku?
Dodał propozyszyn dnia 2013-08-01 12:17:09 W ogóle refleksja:'...stoi ze znanym "tw"...' jest oxymoronem. Bo najważniejsze u tw jest, żeby być nieznanym nikomu, prócz oficera prowadzącego. A więc takie spostrzeżenie jest faktoidem.
Dodał literatura faktu medialnego dnia 2013-07-28 19:53:23 Jeśli by chodziło o tego pana w czapce, to jest pan Fischer, który był kiedyś przedsiębiorcą pilskim. To on próbował dawać dobre rady panu Ciechanowskiemu, który niegdyś miał biznes pod nazwą Birkut. Pan Fischer chciał ocalić Jacka, ale Jacek się uparł, żeby się pogrążyć i mu się udało. Dokumenty IPN nie wykazują aby pan Fischer był tw. Za to pan Jacek po zasiewie i plonie w Trzciance mógł zostać przez opiekunów przestraszony i pójść na pasek bezpieki.
Jeżeli chodzi o krzywiznę krzywej czoła, można ją policzyć z twierdzenia Greena. Czoło ludzkie zasadniczo jest obuchowato tępe. Są oczywiście przypadki czół spłaszczonych, imbecylowatych, z potężnymi wałami nadoczodołowymi charakterystycznymi dla neandertalczyków. Zagadnienie wklęsłości, bądź wypukłości czoła można określać ilościowo używając wzoru Taylora (Stefan Banach; Rachunek różniczkowy i całkowy wydanie I, 1929).
Dodał prof. Meder dnia 2013-07-23 17:31:28 Widzę, że ten leman i stoi ze znanym "tw", a obaj mają miny i czoła tępe jak obuch kowalskiego młota. Ni i tylko za cepy lub młoty potrafią służyć.
Dodał Monitoring dnia 2013-07-23 12:32:03 I ten Leman posiada czym by móg przemówić kiedyby mniał brzuchomufcom bydź.
Dodał cyrk na widłąch dnia 2013-07-16 20:22:06 A ten na pierwszym zdjątku cały czas podajut panowi Jacku wirtualną kupę problemów medialnych.
Dodał towariszczi Polamoskie dnia 2013-07-11 22:40:34 I tożie Lemanu wańtuch ostałsia kak marszału Malinowskomu! Wot mołodiec.
Dodał tawariszcz dnia 2013-07-09 20:50:51 I wybronili!
Dodał dnia 2013-07-09 20:47:32 Piękna analiza posłannictwa TN (Tani Nierząd). Brawo (:)!
Dodał (;) dnia 2013-06-18 15:25:12 Dawno nie czytam już tego.
Teraz wiem dlaczego LUDZIE OLEWAJA TYGODNIK NOWY!
Bo nie lubię szamba Stokłowego! Dna , w które wpędza ludzi TN i jego ludzie. W DNO MORALNE!!!

Dodał (:) dnia 2013-06-11 00:54:12 To jest fajne: Bronili telewizji Trwam? Jak z Jackiem, to na to sram!
Dodał seta z kłoskiem dnia 2013-06-06 13:21:11 Ta Jacula jak Byczek Fernando biega sobie po łące i wącha kwiatki. A za Jaculą panny sznurem.
Dodał ABBA dnia 2013-06-04 09:22:47 o co biega z tą Jaculą?
Dodał dnia 2013-06-04 08:22:31 Na wyglont czeba sobje zapracować!
Dodał kobieta pracujonca dnia 2013-06-03 12:45:23 ale przedsięwzięcie masz lemanku, nie ma co!
Dodał cyntometer dnia 2013-05-31 16:54:41 lemanku, jak twierdzą eksperci, wielkość dupy i brzucha ma się odwrotnie proporcjonalnie do wielkości rozumu.
Dodał Wikipedia dnia 2013-04-28 22:56:58

Powiedz to Buddzie.
Wikipedia jest niestety w przypadku lemanku śmietnikiem wiedzy.
Dodał rzecznik prasowy lemanku dnia 2013-05-31 11:53:40 straszne rzeczy sie tam dzieją:(

jak tak można jak można brać udział w gejowskim ślubie-przecież to wbrew naturze:( po prostu wbrew naturze:(
Jak tak można:(

Co sie dzieje na tym świecie, przedwczoraj slub gejowski we Francji.

Proszę reagujmy i WYTYKAJMY PALCAMI TYCH CO MAJĄ CO KOLWIEK Z GEJOWSTWEM WSPOLNEGO!
Dodał dnia 2013-05-31 08:38:33 Coś takiego mogło się zdarzyć w njujorku, bo to miasto 11 milijonów ma.
Dodał Młody Lew z Biłgoraja dnia 2013-05-30 22:54:08 Młody L ten co wschodnie faje sciaga i czesto w Bartoszycach bywa w grupie dywelowskiej gadal,ze to Jacula, ze starzy w swieta narodzenia byli w juesej w nju jorku na slubie gejowski
Dodał dnia 2013-05-30 19:32:18 To w takim bądź razie nie Jacula a Hubertula.
Dodał A To Ci Ja dnia 2013-05-30 15:51:44 na slubie geywoskim pierworodnego

Zgadnijcie kto ja?:)
Dodał Wielka Faja Dzwoniące Naczynie:) dnia 2013-05-30 12:25:25 Wiadomym jest nam o wielkim ładunku wytrwałości kopulacyjnej Jacka od stanu wojennego, po dziś w Kozichgłowach. A więc dlaczego nie miałby się dopuścić ślubowania? Ale tylko po uzyskaniu, oczywiście z Rzymu, unieważnienia sakramentalnego małżeństwa z dotychczasową oblubienicą. Wobec zaistnienia modelu francuskiego zaleca się Jackowi peregrynację do Montpellier. Tam jest pani mer, która daje.
Dodał Ulka z Jurkiem dnia 2013-05-30 11:57:55 Co do ślubu, nic nie wiadomo. Wiadomo, że ten kopacz sulinowski podobno wystąpił do Rzymu z postulatem unieważnienia jego małżeństwa z dotychczasową zoną sakramentalną, jakoby zawartego niezgodnie z zasadami chrześcijańskimi, lub w złej wierze. Niech przejdzie na prawosławie albo islam.
Dodał Takatuka dnia 2013-05-29 17:19:57 To był slub gejowski?
Dodał www.stopsodomii.pl dnia 2013-05-28 16:37:31 Wielu jednak by wolało, aby Ciechanowski robił nie w KozichGłowach a w Bornem Sulinowie pogłębiał wykopy, podpierdalał i przewąchiwał. Może by znalazł jakiś plemnik Goebbelsa mało używany!
Dodał ludność dnia 2013-05-28 16:21:34 a od kiedy się robi zdjęcia przy składaniu przyrzeczenia-ślubowania obywatelskiego? To już było parę lat temu i nie jakiś Korek, a urzędnik Zelemsky Johnatan przyjmował. Tylko robi się fotografię do dokumentu Certificate of naturalization.
Dodał Manhattan Transfer dnia 2013-05-28 16:14:50 A kiedy zdjęcia ze Ślubu Jaculi z Korkmasem dacie?
Dodał dnia 2013-05-28 10:11:38 Dlatego też jest tu cieniutka analogia z Szalbierzem i trąbką, czy trąbą, na koziej dupie. Cała kozia orkiestra a kadry rosną na Zelgniewskiej.
Dodał Śmiłowo walczy dnia 2013-05-27 21:38:17 Ona tańczy

http://www.youtube.com/watch?v=CF_oFV5t35A
Dodał dnia 2013-05-10 02:35:23


To jest mały pikuś. Byście zobaczyli tango na wznak z bolcem na taczce!
Dodał różowa garsonka dnia 2013-05-15 22:13:30 Obecnie Jacek cienko gdacze w Kozich Głowach. Tak zwany kozigdak.
Dodał praca dnia 2013-05-15 22:09:11 Jedne wygrał inne przegrał. Jacka syn kandydował do sejmu i przejebał do cna. Nikt synowi Jacka nie wypomina tego bo jak w przypadku topiku o nosce, barabaszu i szalbierzu nie ma o kim. To kręcenie bata z ***.
Dodał zamenhofa piła dnia 2013-05-13 12:29:13 .































































































































































































































































.
Dodał dnia 2013-05-12 22:18:24 Jacka syn był np radnym wygrał wybory.

A Lemura syna wygrał wybory na miss Pride Parade w NY?


Dodał :) dnia 2013-05-12 14:42:40 Więcej w Tygodniku Nowym
Dodał dnia 2013-05-12 14:34:18 Więcej w Tygodniku Nowym
Dodał dnia 2013-05-12 14:27:24 .


























































.
Dodał dnia 2013-05-12 14:25:27 .



























































































































































































.
















































































































































































.
Dodał dnia 2013-05-12 12:39:39 uk
Dodał dnia 2013-05-12 12:18:35 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:12:44 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:12:09 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:11:30 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:10:54 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:10:31 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:10:03 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:09:37 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:09:10 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:08:42 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:08:17 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:07:51 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:06:29 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:05:58 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:05:33 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:05:08 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:04:43 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:04:20 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:03:57 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:03:38 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:03:17 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:02:38 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:02:17 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:01:57 .






































































.
Dodał dnia 2013-05-12 12:01:26 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:00:08 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:59:49 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:59:24 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:59:02 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:58:33 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:58:13 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:57:48 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:57:29 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:56:43 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:56:19 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:56:01 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:55:40 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:55:20 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:54:58 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:54:32 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:53:50 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:53:24 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:52:57 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:52:37 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:52:16 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:51:52 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:51:27 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:51:01 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:50:36 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:50:15 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:49:49 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:49:16 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:48:52 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:48:31 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:48:05 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:47:41 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:47:13 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:46:50 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:46:25 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:46:00 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:45:37 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:45:11 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:44:25 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:43:58 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:43:28 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:43:05 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:42:44 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:42:21 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:41:54 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:41:26 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:41:07 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:40:38 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:40:12 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:39:42 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:39:18 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:38:58 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:38:35 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:38:11 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:37:51 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:37:28 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:37:05 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:36:22 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:35:55 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:35:33 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:35:08 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:34:39 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:34:15 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:33:54 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:33:22 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:32:52 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:32:24 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:31:49 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:31:23 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:30:51 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:30:11 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:29:25 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:28:46 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:28:07 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:27:32 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:27:02 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:26:33 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:26:03 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:25:27 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:24:45 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:24:05 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:23:38 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:23:15 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:22:30 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:22:06 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:21:45 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:21:27 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:21:04 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:20:46 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:20:15 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:18:16 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:17:46 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:17:24 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:15:25 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:15:00 .





































































.
Dodał dnia 2013-05-12 11:14:33 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:14:09 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:13:48 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:13:25 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:12:55 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:12:30 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:12:05 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:11:39 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:11:16 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:10:58 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:10:35 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:10:13 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:09:52 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:09:32 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:09:04 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:08:43 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:08:23 .































































































































































































.
Dodał dnia 2013-05-12 11:07:55 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:07:24 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:06:56 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:06:02 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:05:42 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:05:23 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:05:03 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:04:34 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:04:06 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:03:40 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:03:19 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:02:52 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:02:30 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:02:03 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:01:40 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:01:16 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:00:55 ,
Dodał dnia 2013-05-12 10:59:05 ,
Dodał dnia 2013-05-12 10:58:42 ,
Dodał dnia 2013-05-12 10:58:24 ,
Dodał dnia 2013-05-12 10:58:03 Pan Jacek ma jedno przewagę nad lem- nie ma syna pedała!
Dodał dnia 2013-05-10 02:28:56

Tego nie wiadomo z pewnością. Należało nasampierw spytać się Huberta kto go wali i bzyka. A poza tem jest wiadomo, że Jacek był sprawcom wielu ciąż jako mąż i niemąż. Wtedy rozsądnym jest zapytanie się w myślach, ile on spłodził i czy w tymże stadle, możliwość, że zrobił jakiego pedała albo i cały rower, kawiarnie "13 Muz" w Szczecinie. Sam Jacek też może być biseksem i pedozoofilem, a więc może być miewał był stosunki z młodymi baranami. mógł również przelecieć dżdrzownice na działkach we Wałczu co go Piątek futrował wódką i wałówką w 1983 roku do ujawnienia pod koniec sierpnia. Bo był duży wysyp małych drzdżowniców mocno podobnych z mordy do Jacka. I wszystkie mieli c***owy charakter. Jacek lubi tagżesamo lizać dupy i zdradzać. To jest dla pedziów charakterystyczny obżęt. Na ten przykłat zdradził PiS ażeby wylizać Stokłosie. O tym pisał Stokłosa ze swoją starą lampucerą w ksiąszce W pazurach wadzy, czy cóś?
Dodał Przewagi Jacka dnia 2013-05-10 11:28:37 Ona tańczy

http://www.youtube.com/watch?v=CF_oFV5t35A
Dodał dnia 2013-05-10 02:35:23 Pan Jacek ma jedno przewagę nad lem- nie ma syna pedała!
Dodał dnia 2013-05-10 02:28:56 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:18:32 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:17:59 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:16:43 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:16:05 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:15:41 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:15:17 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:14:11 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:13:47 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:13:25 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:12:57 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:11:59 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:11:35 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:11:09 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:10:32 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:10:07 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:09:20 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:08:54 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:08:30 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:08:07 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:07:38 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:07:01 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:06:36 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:04:28 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:03:51 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:03:03 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:02:18 .
Dodał dnia 2013-05-09 22:01:26 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:00:45 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:00:15 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:59:36 rtfg
Dodał dnia 2013-05-09 21:59:13 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:58:46 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:58:18 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:57:58 .
Dodał dnia 2013-05-09 21:57:08 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:56:33 3412
Dodał dnia 2013-05-09 21:55:21 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:54:49 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:54:26 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:53:59 uk
Dodał dnia 2013-05-09 21:53:34 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:53:06 .
Dodał dnia 2013-05-09 21:52:42 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:51:39 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:51:08
Dodał dnia 2013-05-09 21:50:25 _
Dodał dnia 2013-05-09 16:36:57 _
Dodał dnia 2013-05-09 16:36:29 _
Dodał dnia 2013-05-09 16:36:01 _
Dodał dnia 2013-05-09 16:35:33 lemanku ma 168. Sam tak zeznał.
Dodał prof. dr dnia 2013-05-08 18:45:28 lemanku, jak twierdzą eksperci, wielkość dupy i brzucha ma się odwrotnie proporcjonalnie do wielkości rozumu.
Dodał Wikipedia dnia 2013-04-28 22:56:58

Z tego, co zauważyła żem w moim obcowaniu z meszczyznamy, to ten na zdjęńciu lemanek ma brzuch owszem niezgorszy, ale za to dupę posiada on krztałtnom, ale niedużom. I jak wófczas policzyć rachunkowo te funkcje odwrotne? Wedle mnie to one sie znoszom.
wychodzi wtedy na to, że intelgiencja lemanka jest samoistnąm wartościom. Wedłuk mnie jest to około 170 IKU.
Dodał Amelka po konsultacji z Zofią z Piły dnia 2013-05-07 19:28:17 Dzisiaj minął rok. Ciechanowski wyniósł się z Piły, a Leman trwa, jak telewizja. I brzuch jego panoramiczny wystawia na pokusę obiektyw tego szczyla od cięcia, co mu na strunach najlepiej wychodzi zdjęcie u Sienkiewiczowej w obejściu.
Dodał to ja, z giwerą dnia 2013-05-03 16:42:37 Faktycznie najlepiej Zdunkowi wychodzą brzuchy, zwłaszcza lemana.
Dodał zdegustowany meloman dnia 2013-05-02 14:31:37 Z okazji 1 Maja i ostatniego dnia składania PITów wszystkim Jackom Ciechanowskim urodzonym w Miliczu 8 listopada 1951 życzymy, aby mu czerwona szturmówka pierwszomajowa dała okazję do patriotycznych uniesień wielopokoleniowych w Wielkopolsce. Niech trwa nasz Stukacz i niech stuka.
Dodał bez podpierdalania nie pojedziesz dnia 2013-04-29 20:47:15 To jest rzecz znana. I c***!
Dodał Desmond Morris dnia 2013-04-29 15:53:10 lemanku, jak twierdzą eksperci, wielkość dupy i brzucha ma się odwrotnie proporcjonalnie do wielkości rozumu.
Dodał Wikipedia dnia 2013-04-28 22:56:58 Odsłuchałem wczoraj przypadkiem tak zwane śpiewanie przez zespół The Cuts. Boże, widzisz i nie grzmisz! Te Anastazje, smutne dziewczyny z giwerą, albo gołe, jedno kopyto. To jak bym słuchał Krupę pukającego latami w kowadło warsztatu ślusarskiego w Śmiłowie.
Już lepiej niech Zdunek robi zdjęcia dla Lemana, bo z graniem mu nie po drodze a śpiewanie, to masakra katastrofalna: gubi melodię, gubi zgłoski, połyka całe wyrazy. Jak się kto bierze za granie w wieku starszym niż wczesna młodość, to są efekty opłakane. A zdjęcie Lemana można zrobić i w sądzie, bo nawet, jak się Leman spostrzeże, to Zdunek mu na to: taka praca. To znaczy, że dostał robotę od Heńka i Marka. I tu niech szuka szansy, bo w muzyce jest skończony, choć jeszcze dobrze nie zaczął.
Dodał FanClub Lemana "Bogusia" dnia 2013-04-28 18:21:16 Na 3cim zdjęciu szczególnie ten gościu na ławce ma dupę jak cztery Jacki Ciechanowskie.
Dodał Jacek Placek dnia 2013-04-23 15:54:22 Zdjęcia nr 3,5,7 i 8.
Dodał Antykomuch dnia 2013-04-20 00:23:03
--------------------------------------------------------------------------------
Prowokatorzy przypełzają wszędzie. Na czterech z dziesięciu powyższych zdjęć widać ich judaszowe twarze. Jak sądziecie, które to zdjęcia licząc od góry?
Dodał 3D dnia 2013-04-20 00:07:21
Dodał dnia 2013-04-23 13:04:07 Czy nasz pan Jacek znowu urządzi nam imprezkę na placu Zwycięstwa, czy już całkowicie o nas zapomniał i wyprowadził się do Kozigłów, żeby robić u Henia?
Dodał TrzyMaj dnia 2013-04-22 19:25:06 List otwarty do Prezydenta

Prof. dr hab. Rafał Broda, Kpt. ż.w. inż. Zbigniew Sulatycki

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Bronisław Komorowski
Kancelaria Prezydenta RP, ul. Wiejska 10, 00-902 Warszawa

Panie Prezydencie!

Zwracamy się do Pana w sprawie Telewizji Trwam, której dyskryminacja stała się przyczyną irytacji milionów Polaków i nie sposób jej dłużej tolerować. W Polsce ogarniętej wieloma trudnymi problemami właśnie ta sprawa nabrała dzisiaj szczególnej wagi i stała się symboliczna dla wielu innych negatywnych zjawisk, w których ogranicza się wolność słowa, łamana jest demokracja, zapisane prawa nie są przez władze szanowane, a nawet Konstytucja RP nie jest traktowana z powagą należną Ustawie Zasadniczej.

Sprawa ogólnonarodowa

Już w lutym 2009 roku jako marszałek Sejmu RP był Pan jednym z trzech adresatów naszego interwencyjnego listu zatytułowanego ?Przestańcie szkodzić Polsce?, w którym protestowaliśmy przeciw blokowaniu i niszczeniu oddolnych inicjatyw przez władze zaniedbujące karygodnie własne obowiązki. Choć tamten list podpisało ok. 35 tysięcy sygnatariuszy, w tym szczególnie licznie ludzie nauki, kultury, służby zdrowia, inżynierowie, księża i nauczyciele, żaden z adresatów, również Pan, nie udzielił nam nawet zdawkowej odpowiedzi.

Dzisiaj występujemy w sprawie, której rozwiązania dopomina się 2,5 miliona Polaków w formalnie podpisanych listach protestu do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Wspiera ich praktycznie całe społeczeństwo, bo poza wąskim marginesem prawie każdy człowiek uznaje podstawowe prawo wolnych ludzi do wyboru takiej telewizji, jakiej sobie życzą. Obywatele najbardziej świadomi swych praw i obowiązków demonstrują także swoją wolę poprzez manifestacje, które objęły całą Polskę, większość dużych i małych miast, z największą manifestacją w Warszawie, która zgromadziła kilkaset tysięcy uczestników.

W imieniu tych wszystkich naszych Rodaków, mocno zaskoczonych i zirytowanych lekceważeniem ich protestu, formułujemy w tym liście nasze oczekiwania wobec Urzędu Prezydenta RP, ponieważ sprawa ma wymiar prawdziwie ogólnonarodowy.

Przysięga zobowiązuje

We wspomnianym liście z 2009 roku przywoływaliśmy słowa przysięgi składane przez marszałków Sejmu i Senatu, a także premiera RP, których złamanie było najpoważniejszym, a całkowicie zlekceważonym przez adresatów oskarżeniem.

Także dzisiaj przypomnimy Panu przysięgę, jaką składał Pan w momencie zaprzysiężenia na Urząd Prezydenta, gdy wskutek tragicznych i niewyjaśnionych dotąd okoliczności objął Pan najwyższe stanowisko w państwie i podjął służbę dla Narodu, przyjmując wielką odpowiedzialność za stan polskich spraw.

Zwracamy się z najwyższym szacunkiem dla Urzędu Prezydenta, choć w większości ani Pana nie wybieraliśmy, ani nie jesteśmy zachwyceni stylem, w jakim sprawuje Pan tę funkcję. Zwracamy się, bo w naszej ocenie sytuacja nabrzmiała do przypomnienia o obowiązkach, jakie Pan podjął, obejmując Urząd Prezydenta.

Przysięga Prezydenta, którą Pan wobec całego Narodu złożył, brzmi:

?Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem?.

Przypomnimy też, że obowiązkiem Prezydenta jest nie tylko dochowanie wierności Konstytucji, ale głównie dopilnowanie tego, by inni jej przestrzegali. Zapis mówi:

Art. 126, pkt 2. Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji?

a niedopełnienie tego obowiązku obwarowane jest odpowiedzialnością przed Trybunałem Stanu.

Jednoznacznie Konstytucja w Rozdziale I mówi też o tym, że ponad wszystkimi urzędami i instytucjami państwa, także ponad Urzędem Prezydenta, w Rzeczypospolitej rolę wyłącznego suwerena pełni Naród, określając, że:

Art. 4.1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.

2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.

Wola Narodu

Mamy dzisiaj do czynienia z sytuacją, w której Naród ? suweren wyraził swoją wolę bezpośrednio, przesyłając do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji 2,5 miliona podpisów obywateli RP.

Mimo uzasadnionych obaw związanych z demonstracyjnie represyjnym charakterem dzisiejszych władz ogromna liczba sygnatariuszy wykazała wielką odwagę, jednoznacznie identyfikując swoje dane osobowe, by żądać przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym, a tym samym umożliwić proste i tanie korzystanie z programów nadawanych przez tę telewizję.

Wiemy, że wiele osób nie zdecydowało się podpisać protestu z obawy o utratę pracy ? to wyjątkowo ponury element oceny stanu polskiej demokracji. Tym bardziej więc nikt nie ma prawa do lekceważenia tak wyrażonej woli Polaków, którzy chcą zwykłego i powszechnego dostępu do Telewizji Trwam, i nikt w tej sytuacji nie ma prawa do dyskryminowania tej telewizji. Nie ma żadnej grupy Polaków, którzy z uzasadnionych powodów mogliby takie prawo kwestionować, i nie ma też żadnej innej telewizji, która cieszyłaby się podobnie szerokim poparciem odbiorców żądających powszechnego dostępu do emitowanych programów. Nie powołujemy się wszak na sondaże, powołujemy się na formalnie złożone podpisy. Fakt, że bardzo mała grupa członków KRRiT, zaledwie mianowanych, a nie umocowanych demokratycznym wyborem do pełnienia służby w ważnej dziedzinie życia społecznego, może przeciwstawiać się woli Narodu, który jako suweren jasno przekazał swoją wolę, jest totalną anarchią w państwie, uzurpacją nienależnego zakresu władzy i najbardziej oczywistą formą łamania Konstytucji.

Oczywiście, przewodniczący i członkowie KRRiT łamią też wiele podstawowych zapisów szczegółowej ustawy stanowiącej o obowiązkach Rady, ale w tym liście przywołamy tylko to, co dotyczy łamania Konstytucji, bo właśnie ta sytuacja zobowiązuje Prezydenta RP do bezpośredniej ingerencji. W załączniku do niniejszego listu cytujemy szczegółowo te zapisy konstytucyjne, które łamane są przez Przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka i innych członków Rady w postępowaniach dyskryminujących Telewizję Trwam. Zwracamy też uwagę, że wszelkie interpretacje odwołujące się do regulacji, instrukcji czy zarządzeń Rady w żadnym razie nie mogą ograniczać praw zapisanych w Konstytucji, które z zasady mają charakter nadrzędny.

Tutaj przywołamy bezpośrednio art. 213.1 Konstytucji, który umocowuje konstytucyjnie KRRiT i określa jej podstawowe, ale lekceważone i niewypełniane obowiązki. Brzmi on: Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji.

Knebel na wolność słowa

Dyskryminacja Telewizji Trwam jest realizowana od dawna, jednak dopiero arbitralne decyzje KRRiT odmawiające jej miejsca na multipleksie cyfrowym ukazały to bezprawie w pełnym świetle. Takie postępowanie łamie co najmniej osiem zapisów Konstytucji szczegółowo cytowanych w załączniku, które dotyczą następujących spraw:

Wolność słowa i wolność wyrażania oraz rozpowszechniania swoich poglądów. Z wolności nieskrępowanego wypowiadania się na gruncie prywatnym czy w zamkniętych środowiskach można korzystać prawie w każdych warunkach.

W ustroju, jaki jest zadeklarowany w Konstytucji, prawo wolności słowa dotyczy przestrzeni publicznej, która musi być dostępna dla głoszenia poglądów odzwierciedlających całą różnorodność opinii wolnych obywateli Rzeczypospolitej. Dostęp ten musi być dostosowany do liczebności grupy domagającej się takiego dostępu.

Dwa i pół miliona Polaków, którzy bezpośrednio wystąpili z żądaniem przyznania miejsca na multipleksie cyfrowym dla Telewizji Trwam, stanowi najliczniejszą grupę odbiorców, która jednoznacznie domaga się dostępu do programów tej właśnie telewizji. Żaden inny nadawca spośród tych, którzy często w uprzywilejowanym trybie otrzymali miejsce na multipleksie, w ogóle nie wykazał wsparcia ze strony swoich odbiorców, tym bardziej poparcia w takiej skali.

Odmowa KRRiT w jawny sposób narusza wolność słowa, wprowadza nierówność w stosowaniu prawa i dyskryminuje w życiu politycznym i społecznym.

Rozmowy pozorowane

Prawo do godności jest naruszane w codziennych programach praktycznie wszystkich telewizji, a w programach telewizji publicznej jest to szczególnie rażące. Jesteśmy ustawicznie obrażani, nasze świętości są bluźnierczo wyśmiewane, Kościół, którego jesteśmy członkami, i nasi kapłani są obiektem ustawicznego ataku, nasza polska tożsamość jest podważana, chwalebna historia Narodu przemilczana i zastępowana fałszywymi i wrogimi Polsce oskarżeniami, a tradycje i dobre obyczaje są brutalnie tłumione, przy jednoczesnej promocji barbarzyństwa i demoralizacji.

W programach telewizyjnych dominują ludzie prymitywni, sztucznie wypromowane autorytety, często wykształceni głupcy, którzy po wielekroć się skompromitowali, a nie ma miejsca dla ludzi mądrych, z prawdziwymi osiągnięciami, dorobkiem i charyzmą. Mimo wielu dramatycznych problemów związanych z bezrobociem, zadłużeniem państwa, wymuszoną emigracją młodych, wykształconych ludzi, sytuacją demograficzną, stanem służby zdrowia, zamiast prawdziwej debaty o Polsce mamy pozorowane rozmowy o sprawach całkowicie nieważnych.

To jest sytuacja upokarzająca, poniżająca naszą godność, dlatego minimum, którego się domagamy, jest uwolnienie się od tego upokorzenia przez realizację łatwego dostępu do Telewizji Trwam, w której wiele rzeczywistych problemów Polski dyskutuje się w pogłębiony sposób.

Szczególnie ta sytuacja, w której co najmniej 2,5 miliona sygnatariuszy jest w tak oburzający sposób lekceważonych przez arbitralne decyzje i zachowanie zaledwie kilku aroganckich członków KRRiT, jest naruszaniem prawa do godności.

Nie można zaakceptować takiego stanu rzeczy, w którym ludzie powołani do służby i wypełniania woli obywateli RP wbrew tej woli uzurpują sobie tytuł do narzucania własnych kaprysów. Przecież tutaj nie chodzi o jakieś wymagania stawiane przez wąskie grupy lobbystów, tutaj chodzi o wolę potężnej części naszego Narodu. Razi to tym bardziej, że pośród tych milionów jest ogromna rzesza ludzi o znacznie ważniejszej dla Narodu pozycji i znaczeniu niż tych kilku urzędników państwowych naruszających naszą godność.

Zwracamy w tym miejscu uwagę, że główni sprawcy tej sytuacji ? Przewodniczący Jan Dworak i członek KRRiT Krzysztof Luft, umocowani w Radzie jako przedstawiciele Prezydenta RP ? wykazali w dotychczasowych działaniach wyjątkową arogancję i elementarny brak kultury. Widzowie Telewizji Trwam mogli to zaobserwować w bezpośrednich transmisjach z kilku posiedzeń komisji sejmowych. Warto przy tej okazji odnotować, że także te ważne dla Polski posiedzenia były przemilczane w innych mediach, wbrew konstytucyjnym gwarancjom prawa do informacji.

Telewizja bez cenzury

Przytoczona powyżej okoliczność to zaledwie drobny przykład, ukazujący, że dyskryminacja Telewizji Trwam jest łamaniem prawa do informacji. Można podać wiele mocniejszych przykładów, w których ważne informacje podawane w programach Telewizji Trwam zostały zupełnie przemilczane przez wszystkie media. Nie dotyczy to wyłącznie informacji o życiu Kościoła i o wydarzeniach z nim związanych, które bez programów Telewizji Trwam byłyby w zasadzie nieobecne w przestrzeni publicznej, chodzi także o ważne informacje dotyczące spraw naszego państwa i społeczeństwa, informacje istotne i często decydujące dla zrozumienia procesów zachodzących w Polsce. Wiele z tych wiadomości jest ocenzurowanych i ukrywanych przez pozostałe media. W sposób jednoznaczny sytuuje to Telewizję Trwam w roli środka społecznej komunikacji, który wypełnia dotkliwą lukę informacyjną i łagodzi skutki drastycznego ograniczania prawa do informacji przez inne media. Jest dla nas rzeczą oczywistą, że właśnie ten potencjał łamania monopolu informacyjnego jest główną przyczyną dyskryminacji Telewizji Trwam, która ma miejsce mimo jasnych zapisów Konstytucji.

Po pierwsze, kultura

Telewizja Trwam wypełnia także inną, niezwykle ważną misję, która jest kompletnie zaniedbana przez inne telewizje, a powinna być szczególnie pielęgnowana w telewizji publicznej. Chodzi o upowszechnianie dóbr kultury, wiedzy historycznej i wszystkiego tego, co jest źródłem tożsamości Narodu, jego trwania i rozwoju. Także to prawo, a nawet obowiązek jest wprost zapisany w Konstytucji.

Mimo dramatycznie skromnych środków, pochodzących z wpłat telewidzów, często ?wdowiego grosza?, zespół realizujący program Telewizji Trwam własnym wysiłkiem i ofiarnością dociera do najdalszych zakątków Polski, pokazuje jej piękno, eksponuje ważne dla narodowej świadomości Polaków miejsca historyczne.

Realizowana jest też niezwykle cenna promocja aktywności lokalnych środowisk w sferze kultury, prezentacja zespołów muzycznych, chórów i ludowych zespołów pieśni i tańca. Ta sfera jest kompletnie nieobecna w innych telewizjach, dlatego ograniczanie dostępności Telewizji Trwam jest działaniem naruszającym art. 6.1 Konstytucji.

Naruszany jest także punkt 2 tego artykułu, który mówi o obowiązku pomocy Polakom zamieszkałym za granicą w zachowaniu ich związków z narodowym dziedzictwem kulturalnym. W tej dziedzinie rola Telewizji Trwam jest zupełnie wyjątkowa i szczególnie doceniana przez liczne grono naszych Rodaków przebywających za granicą, jest też coraz szerzej przez nich odkrywana.

Poparcie Episkopatu

Dyskryminacja Telewizji Trwam szczególnie rażąco łamie zapisy Konstytucji w art. 25.2, art. 32.2 i art. 53.5, z których jasno i jednoznacznie wynika, że katolicy w Polsce mają oczywiste prawo do dysponowania własną telewizją, wolną od nacisków i arbitralnych ograniczeń, funkcjonującą w najlepszych warunkach technicznych, jakie są możliwe.

Organy państwowe zobowiązane są do pełnej bezstronności, równego traktowania z innymi podmiotami, bez jakiejkolwiek dyskryminacji i z bezwzględnym poszanowaniem wolności uzewnętrzniania religii. To sami katolicy mają prawo określić, jakiej telewizji chcą i 2,5 miliona z nich jednoznacznie ten wybór określiło, a słuszność i trafność tego wyboru już kilkakrotnie została potwierdzona przez Episkopat.

Jest czymś zupełnie nie do przyjęcia, by członek KRRiT Krzysztof Luft pozwalał sobie na publiczną krytykę stanowiska Episkopatu, jak miało to miejsce niedawno, po oświadczeniu biskupów polskich w tej sprawie. Jest czymś szczególnie kłopotliwym, że w ten sposób zachowuje się przedstawiciel Prezydenta RP w KRRiT.

Panie Prezydencie!

Przedstawiliśmy fakty, na których opieramy oskarżenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o łamanie praw zapisanych w Konstytucji przez dyskryminację Telewizji Trwam i nieuprawnione działania utrudniające i powstrzymujące rozpowszechnianie jej programów.

Zapisy Konstytucji, o które chodzi, są całkowicie jednoznaczne i czytelne. Nie ma w nich żadnej przestrzeni dla prawniczych manipulacji interpretacyjnych, a wszelkie regulacje koncesyjne i inne ustalenia KRRiT z definicji nie mogą podważać ważności tych zapisów.

Pan Prezydent w tej sytuacji staje wobec faktu, że Konstytucja jest łamana, a powagę tej sytuacji pogłębia bardzo przykra okoliczność, że naruszającymi Ustawę Zasadniczą są także, a może głównie, przedstawiciele skierowani przez Pana Prezydenta do konstytucyjnego organu KRRiT.

Dewastowanie Konstytucji

W niniejszym liście nie formułujemy żadnych apeli, próśb czy żądań skierowanych do Urzędu Prezydenta, bo nie mamy do czynienia z sytuacją, w której takie prośby byłyby czymś stosownym. Także dotychczasowe przykłady zachowań Pana Prezydenta nie rokują skuteczności takich apeli. Zwracamy się jednak do Pana Prezydenta po to, by:

1. Poinformować Urząd Prezydenta, że Konstytucja jest łamana i czynią to także przedstawiciele Prezydenta w KRRiT.

2. Przypomnieć, że jednym z najbardziej podstawowych obowiązków Prezydenta RP jest strzeżenie Konstytucji.

3. Przypomnieć, że w Rzeczypospolitej najwyższym suwerenem jest Naród. Naród w przywołanej w naszym liście sprawie wypowiedział swoją wolę i obowiązkiem Prezydenta jest dopilnowanie, by ta wola została wypełniona.

Sytuacja jest niezwykle napięta, szkodliwość postępowania KRRiT jest nadzwyczajna, a skutki społeczne niewyobrażalne. Od długiego już czasu aroganckie zachowanie kilku ludzi niszczy spokój wewnętrzny milionów Polaków; ludzie tracą czas, ponoszą koszty, autorytet Państwa kompletnie upada, a mniej odporni zniechęcają się do jakiejkolwiek aktywności obywatelskiej. To postępowanie będzie w przyszłości skrupulatnie rozliczone, a sprawcy ukarani.

Nie czujemy się upoważnieni do doradzania Panu Prezydentowi sposobu postępowania, zwracamy jednak uwagę, że Pan Prezydent ponosi całkowitą odpowiedzialność za dalszy bieg wydarzeń.

W przekonaniu, że naszym listem wyraziliśmy poglądy wielu milionów Polaków, pozostajemy z poważaniem.



Do wiadomości:
Episkopat Polski, Trybunał Konstytucyjny, Komisja Skarg i Wniosków Sejmu RP, Rzecznik Praw Obywatelskich, Kluby Poselskie Sejmu RP, Przedstawiciele Prasy, Radia i Telewizji, O. Dr Tadeusz Rydzyk
Dodał poparcie dnia 2013-04-22 18:02:44 wszędzie są judasze.
Dodał pierwszy rzuci kamień dnia 2013-04-21 20:57:13 A ja uważam tak: 1, 2, 4, 6, 9, 10.
Dodał AntyKomuch dnia 2013-04-21 19:59:27 Zdjęcia nr 3,5,7 i 8.
Dodał Antykomuch dnia 2013-04-20 00:23:03 Prowokatorzy przypełzają wszędzie. Na czterech z dziesięciu powyższych zdjęć widać ich judaszowe twarze. Jak sądziecie, które to zdjęcia licząc od góry?
Dodał 3D dnia 2013-04-20 00:07:21 Jak się żywicie bogato, bogato, to i ja się nie dziwię, że brzusio większe niż u Lemana.
Cienka emeryturka daje bogate możliwości żywienia się kartoflami, kaszami, chlebkiem niekrojonym, bo taniej, smalcykiem ze skwareczkami a kilo słoniny po 5,99, paróweczki, cukier, jajo kogel-mogel, serducha na gulasz po 7,49 za kilo do tego sos zawiesisty i kartofle po 0,85 zł za kilo. Czasem dla luksusu można poprosić o parę kilo ścinek na mięsnym i dobrać dwie główki kapusty i trzy kilo kiszonej i narobić bigosu. Po bigosie pić się chce, jakieś taniutkie piwo czeskie po 1,99 zł za flaszkę 1/2 l, ze cztery flaszki na łba, drzemka i gazy trawienne. Lajf iz gód.
Dodał dobrobyt dnia 2013-04-19 23:01:27 Brzusio świadczy o tym, że bogato bogato żywimy się pomimo cienkiej emeryturki hahah
Dodał Dietetyk z UKS dnia 2013-04-19 12:02:37 Albo hiva.
Dodał Wassermann+++ dnia 2013-04-19 09:53:51 Jacek wyjechał z Piły.
Nie szczędźcie mu mogiły.
Bo trup jest polityczny,
Jebliwy i fertyczny.
Aby nie złapał kiły.
Dodał Limerick dnia 2013-04-18 22:00:53 Na 3 Maja

Czym nas Jacek ubogaci,
Kiedy nawet nie ma gaci?


Dodał Blisko, coraz bliżej dnia 2013-04-12 19:05:53 Podobno Jacek wyprowadził się pod Poznań, żeby być bliżej swojego pana. A pan w pasiakach. I nie jest to szpital. Do Szamotuł też bliżej.
Dodał "Senator" z Szamotuł dnia 2013-03-16 19:25:45 KTO BRONIŁ????!!!
Dodał PYTAM! dnia 2013-03-09 02:24:44

Leman bronił. A kto by miał bronić, jak nie Leman?
Dodał Piecyk dnia 2013-03-11 12:33:03 Zapytowuję was, co u Przemysława Zdunka? Nadal fałszuje i nie trzyma rytmu w swoim ?the cuts?? Piszę małą literą, bo jaka twórczość taka wielkość. Najlepiej jednakowoż jemu wychodziły zdjęcia z zaczajenia w Jeziorkach. I ten Leman z brzuchem. Musiał się sprężać i czaić ten Zdunek. Ale przynajmniej wiadomo, kto ważny był na tym zlocie w obronie Trwama.
Dodał solidarność brzuchów dnia 2013-03-11 12:30:31 KTO BRONIŁ????!!!
Dodał PYTAM! dnia 2013-03-09 02:24:44 Podobno organizator tej klęski organizacyjnej Jacek Ciechanowski opuścił był miasto Piłę i w pełni chwały zamieszkał gdzie indziej. Może w Bornem Sulinowie, do czego namawiał go Leman - brzuchacz, aby tam poszukiwał plemnika Goebbelsa, mało używanego. Może mu się uda, czego mu życzy lud śmiłowski.
Dodał dezodoryzator przemysłowy dnia 2013-03-08 23:00:06 Bo jest!
Dodał Haha dnia 2013-03-07 19:42:02 Z tego sprawozdania wynika, że najważniejszy jest Leman.
Dodał porządek rzeczy dnia 2013-03-04 21:37:17 Jacek stanie nad kiblem i będzie się zastanawiał, że dużo już zrobił, a jeszcze ma do zrobienia wiele więcej.
Dodał spłuczka Niagara dnia 2013-03-04 09:15:52 Jacek, i co ty teraz zrobisz bez Heńka? Biedaku!
Dodał dnia 2013-02-28 19:57:42 ...a na czecim zdjęciu tesz coś mu tam filuje dogóry w portkach.
Dodał opserwator dnia 2013-02-20 23:13:46 O ile ten w białej koszuli duży gość jest leman, to podobnież jak to było z ministrem Szyszkom, że jemu któś zfilmował w okolicach rosporka, to Zdunek pierdyknoł foto, że ten gościu tyż ma coś mu sterczy do góry na zdjeńciu siódmym licząc od wierzchu. Może to klucze od garażu a może klucz do sukcesu?
Dodał Szałselize i Placpigal dnia 2013-02-19 09:09:45 Na takich mikrusów u nasz na Kujawach się mówi "pirzak" - od pierza, a może od pierzyny, co to pod nią się lubi pogrzać przy jakiej lasce?
Dodał Kujawiaczek dnia 2013-02-19 09:04:34 Ciechan przy Lemanie jest jak kurczak przy orle.
Dodał Birkut dnia 2013-02-18 21:52:00 A gdzie się podział Zdunek, co te fotki porobił? Czy może jaki *** z jego piosenki wygarnął mu w makówę z czterdziestkipiątki? Albo a jaja?
Dodał strzał w dziesiątkę dnia 2013-02-14 21:06:05 Przecież bank w Ujściu splajtował, bo ktoś tam brał kasę i nie oddawał, aż go skazali i nie mógł startować w wyborach 2002, bo karany nie może kandydować. A był to z Pisu jakiś gostek chudy, jak Ciechan.
Dodał uszło z Ujścia dnia 2013-02-11 10:35:54 Leman z brzuchem a Ciechan chudy, jak kasa banku w Ujściu.
Dodał kasjer dnia 2013-02-10 23:57:03 Czy Ciechanowski jako dzieciorób pozamałżeński wyspowiadał się ze swoich bałamutnych bezeceństw, że się wziął za świętości?
Dodał dnia 2013-02-07 23:11:30 Leman tu jest z dużym brzuchiem i jakaś pani w chuście z dużom głowom. Żeby jeszcze Leman miał dużom lufe, to by pani mogła dla jego zrobiś dużygo loda.
Dodał obserwator wielkości dnia 2013-02-06 20:49:01 No to Ceranowski masz przesrane, przeprykane i przesiurane. Kto będzie obracał starą jak bedziesz pierdział w pasiaki?
Dodał bardaszka dnia 2013-02-06 20:44:30 O tym, że Ciechanowski uważa Lemanowiczów za osobistych wrogów przekonujemy się z relacji Ceranowskiego, który nagrał wypowiedź Ciechanowskiego w redakcji Vectra express TV w Pile ul Dąbrowskiego 8 VIII piętro. Ciechanowski przyszedł błagać aby ktoś z Vectry przyszedł 3 Maja na plac Zwycięstwa w obronie telewizji Trwam i nagra. Miał zapłacić stówę, ale że nie ma pieniędzy, zapłaci kiedyś tam, ale żeby tylko była telewizja. Jak zwykle we wszystkich redakcjach grajdołu pilskiego musiało zejść na Lemanowiczów. Ciechanowski powiedział do Ceranowskiego: Lemanowicze, to moje osobiste wrogi. Ceranowski to nagrał, bo on nagrywa wszystko. I przekazał Lemanowiczom, oczywiście, żeby się uwiarygodnić w maju, jaki to on jest fajny chłop.
Dodał Kuba za stówę dnia 2013-02-06 16:19:17 Szanowny Panie Ciechanowski. Po mieście można usłyszeć echa starych zdarzeń z czasów, kiedy Pan się ukrywał, a następnie postanowił się ujawnić, bo matka pańska była chora. Był to lipiec albo sierpień 1983. Chcę usłyszeć od Pana, lub przeczytać, dlaczego Pan ustanowił na moment wejścia do Prokuratury Wojewódzkiej w Pile, jako swoich patronów i ubezpieczających wejście, na wszelki wypadek, państwa Lemanowiczów. Należy założyć, że w tak drastycznych okolicznościach, gdy brał Pan pod uwagę możliwość akcji służby bezpieczeństwa, osoby ochraniające musiały być z kręgu najwyższego zaufania. Z innych Pana wypowiedzi, w tym z relacji "kiki" na tym portalu wynika, że Pan odsunął, wspólnie z nieujawnionym do tej pory zespołem ludzi nastawionych wrogo do państwa Lemanowicz, tych założycieli grupy konspiracyjnej z Walki Młodych. Proszę zatem ustosunkować się do tej kwestii, bo niezależnie od tego, że dzisiaj publicznie określa Pan ich jako osobistych wrogów, w tamtym trudnym czasie nie omieszkał Pan odwoływać się do ich zaangażowania i możliwości działania. Co więcej, jeszcze w roku 1987 został Pan poratowany w trudnej sytuacji bytowej w ten sposób, że Pan Lemanowicz zatrudnił Pana w swojej firmie. Proszę o odpowiedź!
Tracę cierpliwość panie Jacku Ciechanowski. A jeszcze należy dodać, że pan Lemanowicz był członkiem założycielem PiS w Pile i również był uczestnikiem proklamacji Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie w czerwcu 2001 (teatr Roma ul. Nowogrodzka). To jak to jest po prawdzie i sprawiedliwości?
Dodał Proszę odpowiedzieć! dnia 2013-02-06 16:11:44 Ciechanowski ma nie wracać. Niech trwa w niebycie.
Dodał dnia 2012-12-31 23:20:20 Ciechanowski to trup ideologiczno-polityczno-moralny.
Dodał nowotki na dołkach dnia 2012-12-21 21:56:16 Szanowny Panie Ciechanowski. Po mieście można usłyszeć echa starych zdarzeń z czasów, kiedy Pan się ukrywał, a następnie postanowił się ujawnić, bo matka pańska była chora. Był to lipiec albo sierpień 1983. Chcę usłyszeć od Pana, lub przeczytać, dlaczego Pan ustanowił na moment wejścia do Prokuratury Wojewódzkiej w Pile, jako swoich patronów i ubezpieczających wejście, na wszelki wypadek, państwa Lemanowiczów. Należy założyć, że w tak drastycznych okolicznościach, gdy brał Pan pod uwagę możliwość akcji służby bezpieczeństwa, osoby ochraniające musiały być z kręgu najwyższego zaufania. Z innych Pana wypowiedzi, w tym z relacji "kiki" na tym portalu wynika, że Pan odsunął, wspólnie z nieujawnionym do tej pory zespołem ludzi nastawionych wrogo do państwa Lemanowicz, tych założycieli grupy konspiracyjnej z Walki Młodych. Proszę zatem ustosunkować się do tej kwestii, bo niezależnie od tego, że dzisiaj publicznie określa Pan ich jako osobistych wrogów, w tamtym trudnym czasie nie omieszkał Pan odwoływać się do ich zaangażowania i możliwości działania. Co więcej, jeszcze w roku 1987 został Pan poratowany w trudnej sytuacji bytowej w ten sposób, że Pan Lemanowicz zatrudnił Pana w swojej firmie. Proszę o odpowiedź!
Dodał Bilans roczny dnia 2012-12-21 00:12:08 Ciechana pokazują tylko do połowy od góry, bo inaczej ciągnie się za nim trzonek od Trzcianki z 1983 roku.
Dodał Weronika P. dnia 2012-12-20 23:44:12 ale ten leman ma przedsięwzięcie! o ***!
Dodał cienki bolek dnia 2012-12-18 22:35:49 Marek "małpa w kąpieli" Barabasz jest w błędzie.
Dodał serwer dnia 2012-12-18 05:05:10 Ludu Śmiłowa, Złotowa i okolic: Henryk Stokłosa (lat 63) i jego druga żona Anna Stokłosa (lat 61 z wyglądu 72) - primo voto Cyganek de domo Jarochowska - są winni pomówienia Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej ze Śmiłowa. Dzisiaj Sąd Rejonowy w Chodzieży skazał tych dwoje za niegodne postępki, pomówienia, kłamstwa, ordynarne szpiegowanie, jakich się dopuścili opisując swoją aktywność o charakterze ubecko-esbeckim w książce "W szponach władzy".
Dodał co na to ciechanowski? dnia 2012-12-11 23:55:13 Ty przestań Jacek ma ich w głębokim poważaniu
Dodał Wiedząca dnia 2012-11-24 00:06:15

Jacek nie ma nikogo w głębokim poważaniu bo sam jest płytki jak kałuża na Saharze.
Dodał suwmiarka dnia 2012-12-07 21:20:35 Marek "małpa w kąpieli" Barabasz: dziennikarz ma prawo do prowokacji.
Dodał ja jestem pro... dnia 2012-11-25 13:51:11 Oto i opinia Jacka zgrana na żywo u Kamilka.
Dodał zadowolniony jezdem dnia 2012-11-24 15:56:41 Ceranowski nagrał Ciechanowskiego u siebie w redakcji i dawał do słuchania Jankowi i Krysi. A Ciechanowski powiadał nie wiedząc, że jest nagrywany przez Kamilka: Lemanowicze to są moi osobiste wrogowie! A do redakcji Vectry przyszedł Ciechanowski prosić na odwleczony termin płatności, żeby ktoś nagrywał jak będzie Jacek robił zbiegowisko na temat telewizji Trwam. On przewidywał, że przyjdzie kilka tysięcy ludzi a przyszło kilka plus Leman z brzuchem.
Dodał Kuba za stówe dnia 2012-11-24 09:04:55 Ty przestań Jacek ma ich w głębokim poważaniu
Dodał Wiedząca dnia 2012-11-24 00:06:15 Jacku , a co u Twoich przyjaciół ze Studia Nagrań słychować?

Cienko z głosikiem u nich podobno.

Zdiagnozuj proszę ich przypadek i wydaj opinię Jacku o Krysi i Janku
Dodał dnia 2012-11-24 00:05:04 a szczególnie w myśleniu ma znaczenie. Kto myśli ***em, ten ma dzieci z leśniczówki.
Dodał dnia 2012-11-23 23:17:09 *** ma o wiele wiesze znaczenie niż brzuch
Dodał niestety była kobieta dnia 2012-11-17 18:02:04 ,
Dodał , dnia 2012-11-16 13:26:47 Leman, ten to ma bełzun. Nie to co Ciechan, co ma tylko ***.
Dodał członek pc dnia 2012-11-15 21:17:57 Fajna jest ta pani w chustce, z dużą głową, na ostatnim zdjęciu.
Dodał dnia 2012-10-24 23:35:46 w tygodniku było mniej. prasa kłamie.
Dodał dnia 2012-10-20 12:57:49 bżytkie komętaże.
Dodał dnia 2012-10-19 23:45:22 Tak spadł po to ażeby mu***zębów nie powybijał.
Dodał dnia 2012-09-21 22:49:03 A u Lemana brzuch spadł na kolana.
Dodał o ***! dnia 2012-09-18 21:19:23 Należy drążyć sprawę fałszerstwa dokumentów, podkładania fałszywek. Jak za komuny, jak za komuny. Ludzie, obudźcie się nawet pod kuratelą Ciechanowskiego. Nie wolno popuścić, żeby taki Luft z Dworakiem rozkładali naszą Polskę i robili antypolską robotę.
Dodał Polska centrum stanie się świata dnia 2012-09-06 15:01:00 A ta pani z flagą, na dolnym zdjęciu jest całkowicie fajna.
Dodał Amator fajnych dam dnia 2012-08-25 18:48:23

Tam w ogóle było wielu fajnych ludzi. Tylko ten straszny Jacek!
Dodał dnia 2012-08-31 23:59:55 Stocznia i to, co tam się stało jest własnością całego narodu. Naród jest przeciwko Leninowi, przeciwko jego gułagom, przeciwko terrorowi rewolucyjnemu i porewolucyjnemu, o którego konieczności przekonywał Lenina Trocki proponując permanentną rewolucję i terror, i przekonał. Trocki sam zresztą skorzystał z terroru, kiedy mu ktoś wsadził czekan w łeb. Naród jest przeciwko kolektywizacji, planowej gospodarce, która zapewniała sprawiedliwy podział nędzy - no, nie całkiem sprawiedliwy, bo rząd się sam wyżywi - oraz planowy niedobór wszystkiego. Naród chce, żeby była telewizja Trwam, a komuna swoje, że nie chce. Dlatego należy sobie uzmysłowić, że właściciel tych liter składających się na "Lenin" może je sobie zabrać i zrobić szerokie tory, aby mógł się ewakuować do Moskwy.
A naród śpi. Nikt nie przyszedł pod pomnik na placu Zwycięstwa, żeby choć jeden kwiatek, jak wtedy, 30 lat temu, kiedy trzeba było odwagi i byli ludzie i się wypowiedzieli czego nie chcą. A nie chcieli Lenina właśnie i tego rozpiździaju, który przywlekli jego totumfaccy do Polski.
Dodał esemes od Lemana dnia 2012-08-31 21:18:23
Dodał przeniesienie dnia 2012-08-31 22:05:32 Tusk powiedział: wyginiecie jak dinozaury i pierdut, zabili prezydenta Kaczyńskiego z ekipą. Tylko płakali w domu po cichu, że Karpiniuk i Rybicki niechcący się zaplątali, a wkurwieni byli na Jarka, że nie wsiadł do samolotu dla dinozaurów do odstrzału.
O tym wszystkim przypomina Telewizja Trwam i dlatego jest niesłuszna i Dworak musi co mu każe Tusk, bo samolot dla dinozaurów czeka następna tutka.
Dodał dożynanie watahy dnia 2012-08-31 21:00:21 A ta pani z flagą, na dolnym zdjęciu jest całkowicie fajna.
Dodał Amator fajnych dam dnia 2012-08-25 18:48:23 Słuchajcie, lepiej już nic nie szukajcie niedoskonałego na tych zdjęciach, bo grupa pijarowa Lemana zawsze znajdzie coś jeszcze bardziej śmiesznego, albo paskudnego i was rozłoży na kupie kupy.
Dodał Pracownia wizerunku dnia 2012-08-23 16:54:57 To nie jest beretka, tylko czapka z daszkiem - oprychówka w wersji exclusiv.
Dodał modystka od YSL. dnia 2012-08-23 16:48:30 No, faktycznie. I jeszcze jakaś pani w sukience wykazuje aktywność manualną. Może podbiera?
Dodał ciekawy obserwator ze Śmiłowa dnia 2012-08-23 13:45:34 Na innych zdjęciach trzech panów trzyma ręce na podołku, lub jak woli "Dodał dnia 2012-08-23 09:43:43", trzyma się za krocze.
Ale to jeszcze nic. Na zdjęciu czwartym od góry, na pierwszym planie stoi gość, który trzyma ręce po stronie przeciwnej, skąd wychodzi kupa. I proszę spojrzeć teraz na pierwsze zdjęcie. Ten demonstrant-manifestant podaje teraz tę wirtualną kupę panu Jackowi z nadzieją w oczach, ze pan Jacek to przyjmie z godnością. Jest to jakby podsumowanie wymowy propagandowej i moralnego przesłania wydarzenia pod dowództwem Jacka.
Pierwsze zdjęcie jest wykonane już po zakończeniu demonstracji, co można odczytać jako podsumowanie.
Dodał He -he! dnia 2012-08-23 10:37:17 a ten dziadzio w beretce czmu trzyma sie za krocze?
Dodał dnia 2012-08-23 09:43:43 Ludzie, dajcie spokój, trochę wstydliwości by było konieczne, bo tak to rozpusta, ruja i poróbstwo. Jak żeś była używana i czujesz się zużyta, to do zsypu, tam też są chłopaki na schwał. A Ciechan do leśniczówki.
Dodał bzyk-bzyk dnia 2012-08-22 23:09:40 Nie cienki Bolek, tylko cienki z bolcem. To jak liliput, ale z taaaaaaakim c***em. Wiem, bom była używana.
Dodał Cecylia Zbałamutka dnia 2012-08-21 12:28:44 To on. Najzabawniejsze jest to, że na forum udaje cienkiego Bolka
Dodał Zofia z Piły. dnia 2012-08-21 08:35:56 czy ten brzuchacz to Leman??
Dodał dietetyczka dnia 2012-08-20 22:51:46 Nic nie zdjęli. Dalej jest gruby.
Dodał sąsiadka Walewska 33 dnia 2012-08-20 22:24:04 podobno zdjęto bana z Lemana.
Dodał olewator dnia 2012-08-20 22:22:43 Bo wtedy wszystko było na kartki a Jacek kartek nie miał i Janusz musiał kombinować, żeby z czterech zrobić pięć. Dlatego też i dzieciaki były szczuplutkie i Janusz był szlank, i Krystyna cienka jak szczypiorek. To dlaczego by Jacek miał się roztyć?
Dodał Karta zaopatrzenia dnia 2012-08-19 21:17:50 Ale Ciechan się nie upasł u Lemana w 30 lat temu. Cienkie chyba były te zupki.
Dodał ochmistrzyni dnia 2012-08-18 18:06:11 Tak było.
Dodał redaktor dnia 2012-08-18 13:18:11 Szkoda, że reporter TN Zdunek wniósł tyle złego tymi niepoważnymi zdjęciami Lemana. Chyba, że była to świadoma zagrywka stokłośnych z kolegium redakcyjnego, aby temat uwalić i przenieść ciężar wypowiedzi na nic nie ważne obszary niemerytoryczne. Bo jak sobie przypomnimy pierwszą konferencję prasową po przypadkowej reintrodukcji Stokłosy do Senatu w 2011, ten oryginał uznał, że jego wybór jest końcem IV RP. To by znaczyło, że wygrywa znowu czerwona hałastra i cofamy się do Rzeczypospolitej 2,5. A czerwona hałastra jest antykatolicka, antychrześcijańska, jak Noska zmiksowany z Obuzem i Strumnikiem w pralce Frania na talony.

Dzisiaj o godz. 22 Leman przypadkiem odkrył, że zdjęto bana z jego ipa. Leman dziękuje, ale odpuszcza sobie ten portalik, żeby nie powiedzieć grubszego słowa żegna się z państwem a szczególnie z Zofią z Piły.
Dodał Wiadomość z magla dnia 2012-08-17 22:20:13 Niektóre powiadajo, że jest to fallus zwinięty w trompkę im. Szalbjeża, co to jom na koziej dupie rozbijał on że w 2006 roku. Podobniesz to nie prawda jest i niech sie nie pchajo baby na Walki Młodych, bo młodzi wygineli we wojne polsko-jaruzelskom.
Dodał rejestr baśni dnia 2012-08-17 21:18:29 a ten z wypchanym badziochem to kta?
Dodał man dnia 2012-08-17 17:51:13 O ile chodzi, to ja zapamiętała żem o tym, jak Jacek B. na i-pila się nastawiał na konsumpcję zupy pomidorowej z kluskami własnej roboty na jakimś jarmarku. Leman odgrażał się, że się pojawi ze swoim produktem znanym jedynie z legendy stanu wojennego i wielkiego polityka o wielkiej wiedzy, który fascynował się taką zupką u Lemana na Walki Młodych.
Dodał kucharek dnia 2012-08-17 09:33:45 jutro po południu Leman będzie spożywał zupę pomidorową z kluskami własnej roboty. Ciechanowski niech sobie wyobrazi wielki pochód wiader wypełnionych zupą i nad nimi lecący klucz durszlaków wypełnionych kluskami.
Żeby go tylko apopleksja nie złożyła, bo mało jest wielkich polityków o wielkiej wiedzy po wyroku za wyłudzenia
Dodał Amber Gold dnia 2012-08-16 23:12:33 Le Man wyraził swój pogląd w poście: Dodał My, Naród. dnia 2012-06-15 23:48:34
Telewizji Trwam należy się udział w nadawaniu cyfrowym, bo jest to stacja mająca potencjał własny i potencjał ludzki - widzów. Skoro państwo jest przymusową organizacją społeczeństwa globalnego, a ogromna część obywateli jest związana z ideą chrześcijańską, upierdliwa odmowa przydzielenia częstotliwości jest przeciw większości, która ma prawa i może z nich skorzystać na ulicy. Skoro zgadzamy się na państwowy przymus obywatelstwa, to mamy prawo wymagać, by państwo w dziedzinach ducha nie decydowało za tych obywateli, którzy w przypadku przekroczenia granicznych wartości tolerancji dla bezczelności Dworaków i Luftów wysadzi ich, jak mur berliński, który miał trwać a nie przetrwał. Telewizja Trwam przetrwa. Zbliża się rocznica 28 czerwca, kiedy naród zażądał:godności,pracy, chleba. Nie pozwolimy, by jacyś urzędnicy zakładali knebel większości narodu. Tak nam dopomóż Bóg.

Dodał Leśniczy Boruch dnia 2012-08-12 09:21:48 Zawsze musi się wpitolić LeMan, żeby u*** wątek! Tak jego mać!
Dodał gajowy Marucha dnia 2012-08-12 09:14:35 Niestety, właściciele z redaktorami przysłużyli się swojemu kretowi Ciechanowskiemu, że sprowokowali dyskusję na forum nie o telewizji TRWAM, a o Lemanie, że gruby, jak by to było ważne dla multipleksu cyfrowego. Ale te dupki chciały dopiec Lemanowi, tylko, że Leman ma lustro w domu i wszystko wie, jak się sprawy mają. Dlatego Leman uważa, że nastąpiła tu dyskredytacja Ciechanowskiego, a Leman ma się dobrze. Tak mi opowiadał przy piwie 31 lipca. Bo on w sierpniu w ogóle nie pije żadnych trunków.
Dodał Jolka z powiatu dnia 2012-08-11 15:14:57 Więcej w Tygodniku Nowym

I co? W Tygodniku Nowym jak to w opluwaczu, znowu pokazali Lemana z brzuchem. To ten srajdek-szczyl paparazzo, co szukał kupy na ogródku w Jeziorkach i robił zdjęcie Lemanowi w sądzie Chodzież Krasińskiego. Lepiej już niech śpiewa z fałszem o ***ch z giwerą.
Dodał Monika M. i Oliwia z Anielką w zwarciu dnia 2012-08-10 22:57:45 To co dopiero mówić o Ciechanie, który jest młodszy, przystajniejszy i wogóle!
Dodał Wanda z Nowotki dnia 2012-08-10 21:26:20 Janusz dzisaj w Drzewoszewie za siksami latał.
Dodał dnia 2012-05-19 01:47:20

Miało być:"Janusz dzisiaj w Drzewoszewie sikał za latryną przy latarni". Ale mi się popierdoliło, bo jak zobaczyłam, co on tam ma, to od razu byłam chętna aż mi piszczało w środku, to było chyba w punkcie G.
Dodał Siksa dnia 2012-08-10 21:24:04 Miał Leman co do gara włożyć. Trzeba Ciechanowskiemu podziękować, że był 8 miesięcy u Lemana i wyżarł część furażu. Bo co by to było jak by Leman sam to wszystko zeżarł? By się nie zmieścił przez drzwi! A tak, chociaż stara jego przepchnie jakoś, to i wytoczy się na teren miasta czasem. Tak można zakończyć dyskusję na trym topiku, Lemanem i Ciechanem.
Dodał Zofia z Piły dnia 2012-08-10 20:39:57 Widziałam dzisiaj Lemana na ulicy Popiełuszki. Nic nie schudł od czasu naszego krytycznego serialu zdjęciowego. Albo jest żarłok, albo nas olewa.
Dodał Oliwia dnia 2012-08-09 20:11:42 A moderator śpi, niech mu nasrają pod drzwi.
Dodał bisakodyl dnia 2012-08-06 15:09:57 To jest profanacja. Nie należy pochwalać takich przeróbek utworów o wielkim ładunku emocji, tęsknoty, nadziei i rozpaczy.
Domagam się, aby Moderator usunął tę haniebną wypowiedź.
Dodał strażnik dobrego smaku dnia 2012-08-03 15:06:29 Brzuchaczu, czy ci nie żal
Odchodzić od stron ojczystych,
Świerkowych lasów i hal
I tych potoków srebrzystych?
Brzuchaczu, czy ci nie żal,
Brzuchaczu, wracaj do hal!
A Brzuchacz na góry spoziera
I łzy rękawem ociera,
Bo góry porzucić trzeba,
Dla chleba, panie dla chleba.
Brzuchaczu, czy ci nie żal ...

Dodał dnia 2012-08-03 13:44:19 Telewizji Trwam należy się miejsce na cyfrowym nadawaniu naziemnym. Nic tu Ciechanowski nie wymodzi, żeby było inaczej. Kretom mówimy: NIE! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!
Dodał Ludność dnia 2012-08-02 20:28:01 Podobno jedna redaktorka już była u Lemana w pokutnym kontredansie, w Canossie, jak na spowiedzi świętej. Przyjdzie czas i na Mariuszka.
Dodał Casandra dnia 2012-07-31 17:37:40 Ale, co fakt, to fakt. Leman grubas jest i basta!
Dodał Cienki Bolek dnia 2012-07-31 17:28:59 Tu nie chodzi o prawo do robienia zdjęć. Każdy może zrobić zdjęcie w miejscu, gdzie nie ma zakazu fotografowania. Nie każde zdjęcie można opublikować. Na przykład Zuzanka robi zdjęcie jak się bzyka Oliwia z Amelką. Nic nikomu do tego. Ale jeżeli Zuzanka pójdzie z tym do tygodnika Nowego i ten wydrukuje jak się bzyka Amelka z Oliwią, to już jest sprawa naruszenia intymności siennika, alkowy, czy - w wydaniu ekskluzywnym - buduaru. Podobno Leman się ucieszył z tych fotek, bo to mu daje prawo do wykorzystania tego faktu, podobnie jak to robi od lat z idiotycznymi tekstami Szalbierza z czasów, kiedy ten redaktorzył w tygodniku Nowym. Szalbierz nic nie może zrobić, choćby chciał, bo jak mawiają rolnicy: mleko się wylało i to na kupę gnoju. Nagnoił zaś sobie sam redaktor. Dopóki więc będzie trwał stan, który Leman uzna za obelgę, a Szalbierz nie przeprosi, będzie jego postać używana do porównań, jako przykład braku intelektualnego połączonego z butą funkcjonariusza, za którym stoi potęga instytucji, choćby tak nędznej, jak Tygodnik Nowy.
Tak więc publikacja zdjęć mających na celu wykazanie motłochowi - co on podchwycił natychmiast, jako paszę dla swojej głupoty - zaniedbania Lemana w sferze dietetycznej, jest dla Lemana dobrą odskocznią do upierdliwych, zoilowskich z odcieniem trollizmu komentarzy i ocen różnych dupków pilskiego grajdołu politycznego, administracyjnego i medialnego.
Analogiczna jest sytuacja Jacka Ciechanowskiego, który może jedynie powtórzyć swoje płakanie na ołtarz kaplicy potwora medialnego Mariusz a Szalbierza.
Dodał Wiesiołyje riebiata dnia 2012-07-31 11:50:10 ;)
Dodał Kangurek dnia 2012-07-31 08:59:01 Fotki jak fotki każdy ma prawo robić!
Dodał dnia 2012-07-31 08:58:17 I po co ten durny paparazzo z tygodnika Nowego narobił tyle zdjęć Lemana i je redakcja pod wodzą małpy w kąpieli zamieściła na portalu? Zamiast deliberować o TV Trwam problematyka mało ważnego Lemana zdominowała ten wątek. Zrobiliście sobie wrzut granatem do swoich majtek a Zdunek wyciągnął zawleczkę. W końcu musieliście zbanować Lemana, bo jesteście cieniasy, dupki i palanty. Nawet kret Stokłosy Ciechanowski nic nie poradzi oprócz płakania na biurko Szalbierza w 2005 roku.
Dodał czapka niewidka dziadka JF dnia 2012-07-30 22:05:24 i to w konspiracji!
Dodał Trzcianka pamięta dnia 2012-07-10 17:17:01 Cham chamem, a złodziej kredytów złodziejem, przewąchiwacz może zostać na przykład kretem u Stokłosy, a bohater konspiracji ojcem pozamałżeńskiego dziecka zrobionego dziecku.
Dodał co komu do czemu dnia 2012-07-10 17:15:59 A dlaczego - qrwa - to:
"Co pisano o lemanie 7 i więcej lat temu, dzisiaj nadal jest aktualne i tego już nikt w historii Piły nikt nie zmieni. Cham zawsze będzie chamem...:

a.. Kto wierszem wojuje...
Ogr i Ogrzyca
(na melodię "Chłop żywemu nie przepuści")

Genetyczne obciążenia
Powodują zjawisk kilka
I koszerne przekonania
I odwagę nie od wilka

Nie potrafi zdzierżyć w niczym
Więc obrzuca ludzi błotem
Wysługując się kolesiom
Za nie srebrne polskie złote

Rynsztokową wytwórczością
Świni wszystkim i gdzie może
Egzaltując się mrocznością
Swych kloackich dzieł humorze

W tejże sztuce wnet prześcignie
Urbanowskie arcydzieła
A czy skończy tego nie wiem
Bo nienawiść go pożera

Wciąż więc pisze pod dyktando
Belzebuba lub Rokity
Wyjąc cienkie murmurando
Pod kopytem swej kobity

Tej kobity co w chałupie
Na wsiech ścianach wiszą prącie
A do służby zaciągnęła
Nawet miotłę co jest w kącie

Ona każe to on musi
Wiersze pisać z piekła rodem
Wszystko dla swojej żonusi
Która śmierdzi piekła smrodem

Kto to taki obskurancki?
W łeb walnięty Obuchowicz?
Nie! To prostak, cham i świnia!
Co się zowie Lemanowicz.
Antymit" nie jest jeszcze wyjebane? Co, qrwa?!
Dodał No, qrwa! dnia 2012-07-06 12:13:47 Proszę się zastosować do żądania Lemana!
Dodał dnia 2012-07-04 21:21:15 Bronili telewizji Trwam?
Jeśli z Ciechanem, to na nich sram!
Dodał dnia 2012-07-04 19:18:29 Uprasza się, ażeby usunąć zdjęcia Lemana i teksty Lemana z tego wątku. Bo w mordę lać będą ludzie Lemana.
Dodał dnia 2012-07-03 15:04:58 Jakiś niedorobiony Wprost nie ma kompetencji do ustalania, co ma robić Leman. Jedynie Wprost może cmoknąć Zofię z Piły w miejsce, które ta może mieć już wyrąbane na przestrzał, na wprost.
Stosunek Lemana do sacrum jest jego sprawą osobistą. Nie ma zatem żadnego powodu, by jakiś "wewnętrznie pokręcony" - że użyję formuły Władysława "Bydło" Bartoszewskiego - Wprost, wyznaczał, jaki ołtarz jest dla Lemana właściwy.
Dodał FanClub Le Mana "Bogusia" dnia 2012-06-22 16:09:44 tuman leman i "tak nam dopomóż Bóg". Czyżby tuman leman nawrócił się??? Chyba od ołtarza leninowskiego do ołtarza pergamońskiego, a to i tak na to samo wychodzi...
Dodał Wprost dnia 2012-06-22 12:05:40 Ten poprzedni post jest Lemana, bez pudła!
Dodał krecik dnia 2012-06-19 17:28:48 Telewizji Trwam należy się udział w nadawaniu cyfrowym, bo jest to stacja mająca potencjał własny i potencjał ludzki - widzów. Skoro państwo jest przymusową organizacją społeczeństwa globalnego, a ogromna część obywateli jest związana z ideą chrześcijańską, upierdliwa odmowa przydzielenia częstotliwości jest przeciw większości, która ma prawa i może z nich skorzystać na ulicy. Skoro zgadzamy się na państwowy przymus obywatelstwa, to mamy prawo wymagać, by państwo w dziedzinach ducha nie decydowało za tych obywateli, którzy w przypadku przekroczenia granicznych wartości tolerancji dla bezczelności Dworaków i Luftów wysadzi ich, jak mur berliński, który miał trwać a nie przetrwał. Telewizja Trwam przetrwa. Zbliża się rocznica 28 czerwca, kiedy naród zażądał:godności,pracy, chleba. Nie pozwolimy, by jacyś urzędnicy zakładali knebel większości narodu. Tak nam dopomóż Bóg.
Dodał My, Naród. dnia 2012-06-15 23:48:34 Faktycznie, dobrze się tłumaczy: Hoffman- podwórkowy człowiek, dworak, bo z dworu, z podwórka.
Dodał Dolmeczerin dnia 2012-06-13 17:05:38 Bronili, ale czy obronili?
Dodał Dworak, to Hoffman - żyd dnia 2012-06-13 17:03:55 Szefowa Hospicjum pilskiego nigdy nie była członkiem PiS, ani też PO.
Gówniarzeria tego forum działa bez rozeznania i daje następny dowód, że Internet obok pożytecznej funkcji wymiany myśli jest też śmietniskiem bezmyślności, lenistwa i niewiedzy.
Dodał Pan Janusz Lemanowicz dnia 2012-06-10 22:59:35 Wejdźcie na stronę:
http://szejnfeld.sejm.pl/platforma_pila/komhon.htm

Wciśnijcie CTRL+F i wpiszcie Krystyna-zobaczycie kogo Wam podświetli!

Jest w PIS tworzy PO- pięknie kurna pięknie.
Podobno kobieta była szefową ZSMP w Społem na etacie a chwile pozniej szefową solidarnosci w tej samej firmie.
Dodał dnia 2012-06-10 22:45:26 Leman podlega na podatek VAT rolniczy, bo jest to nisko przetworzony typ! I to jest tylko 7%. To może się by i zmieścił jeszcze ten wańtuch!
Dodał eurospoko dnia 2012-06-09 18:51:01 Na tym usmym zdjeńciu jest podane przez facia jak on stoi z torbo i na niej jest NETTO. o ile było by brutto, to leman by sie nie zmjeścił na zdjeńciu, a jeszcze wat23%?
Dodał Pelagjusz Teofilak dnia 2012-06-09 18:36:14 Jeżeli "Ksiądz Robak" jest reminiscencją z wojny polsko-jaruzelskiej, to w obliczu późniejszych wyczynów tego konspiratora używanie obecnie tego patriotycznego znaku jest właśnie plugawieniem etosu Polaka.
Dodał X księga: Emigracja Jacek dnia 2012-06-07 11:13:26 Leman do kościoła, a nie plugawić od rana!
Dodał Ksiądz Robak dnia 2012-06-07 10:06:35 Dodał Opinia dnia 2012-06-06 22:15:04
Byleby wypłacało srebrniki.
Źle kończą Judasze...

Tak pisał od dawna Mister na portalu i-pila. Tak mu zostało. To Jacek Ciechanowski, tajny współpracownik Stokłosy, zdekonspirowany przez swojego właściciela - dysponenta w książce "W szponach władzy". Kiedy zajączek staje się niepotrzebny, niedźwiedź się nim podciera, i w las.
Sekwencja: srebrniki - Judasze jest kalką Ciechanowskiego, odciskiem papilarnym jego umysłowości. Pieniądz i zdrada dla pieniędzy, to jest napęd wielkiego polityka o wielkiej wiedzy.

Dodał Leman dnia 2012-06-07 09:46:17 Faktycznie, wielkiego wyczynu dopuścił się Szalbierz. Wszystko dla ochrony środowiska. Najwięcej zrobił Szalbierz dla środowiska, kiedy wyleciał z redaktora naczelnego Tygodnika Nowego i wrócił tam, skąd przyszedł, do Białośliwia. Tam zanieczyszcza. Amator flaszek i karkówek z grilla odpuszcza swoje gazy trawienne - według wódczano kiełbasianego modelu spożycia - pogarszając i tak trudną sytuację mieszkańców, bo jak zawieją wiatry zachodnie, to jakby Heniek w Śmiłowie ściągnął spodnie. A tu jeszcze Szalbierz. A idź, wyczyść terrarium na gametę, zobacz, czy kant kloaki jest wystarczająco mocny, żeby nie było wycieków. No, i ta trąbka na koziej dupie, Szalbierz. Zanieczyszczasz w ten sposób środowisko akustyczne. Dość mamy tutaj psów szczekających, ujadających, uwiązanych do barierki, szczających na chodnik, kiedy baby stoją w sklepie z padłem po kości na zupę, albo kaszankę jęczmienną śmiłowską.
Njaprościej jest w interesie ochrony środowiska siedzieć dupą na fotelu i klikać, co tam panie na stronie Stowarzyszenia?
A co na jego witrynce? Same wtórne, albo bzdurne, bieda, pustka umysłowa, odpady cywilizacji.
Dodał Krótko i na temat dnia 2012-06-07 09:34:53 Z matki Nadziei i z ojca Sprzeciwu
Wtorek, 05 Czerwiec 2012 08:22
Z okazji przypadającego 5 czerwca Światowego Dnia Ochrony Środowiska zajrzałem na stronę internetową Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej.

Najbardziej intrygująca jest zakładka ?Jak to się zaczęło??. Cytuję, bo warto rzecz oddać dosłownie: POCZĘCIE - w drugiej połowie lutego 2004 r. na wieść o tym, iż w Śmiłowie, gm. Kaczory, powiat pilski ma powstać kolejny zakład utylizacyjny, tym razem szczególnego i wysokiego ryzyka. MATKA - nadzieja na życie w czystym środowisku naturalnym, w pełni zdrowia psychicznego i fizycznego. OJCIEC - sprzeciw wobec władz administracyjnych lekceważących ludzkie potrzeby i godność zwykłego człowieka. NARODZINY 15 LIPCA 2004 r. DZIECKO zdrowe i wielce żywotne.

Potem jest m.in. o tym, że dziecko ?wcześnie opanowało sztukę pisania i nęka władze różnych szczebli, od wójtów począwszy przez starostę, wojewodę po urzędników ministerialnych i wyżej? oraz że ?wzrok, słuch i węch niesforny dzieciak wyostrza podczas tropienia nielegalnych składowisk odpadów, skażonej gleby i zatrutej wody. Domaga się czystego powietrza do oddychania, czystej wody do picia i płodów rolnych z nieskażonej ziemi. Ogólny rozwój psychiczny i fizyczny dziecka jest prawidłowy?.

Zerknąłem na resztę portalu by sprawdzić, jak z tym rozwojem dzieciaka o inicjałach SEPZN jest naprawdę.

W dziale ?Publikacje?- oprócz ?Jak to się zaczęło??- wyświetliło się sześć starych tematów z lat 2004-2009. Czy średnio na rok: jeden z kawałkiem.

W ?bieżącej? galerii dwa mizerniutkie katalogi (a raczej: katalożki): ?Nasza okolica? (5 zdjęć) i ?Rajd z okazji Święta Ziemi 2010? (12 zdjęć). W galerii ?Odkurzone fotografie? leciwe foto-pamiątki ze strajku głodowego przed Urzędem Marszałkowskim w Poznaniu (15 zdjęć) oraz z programu realizowanego przez TV Trwam (14 zdjęć). Komentarz do tych ostatnich: ?Łza się w oku kręci na wspomnienie tych czasów, kiedy odwaga występowania i bronienia prawdy o naszym środowisku nie była tak tania jak dziś?.

W zakładce ?Gorące tematy? jedna pozycja: ?Elektrownie wiatrowe a zdrowie? - post z 12 czerwca 2010 roku, zawierający przedruk międzynarodowych badań z 2009 roku.

Na forum wpisów zero.

Licznik odwiedzin: poprzedni miesiąc: 0. Bieżący miesiąc: 1 odwiedziny - moje.

I to wszystko.

Matko Nadziejo i ojcze Sprzeciwie, miejcie litość! Nie dość, że wam się dzieciak w ogóle nie rozwija, to za chwilę może całkowicie wyciągnąć swoje ekologiczne kończyny.

A o ten zgon obwinić innych będzie już trudno.

Dodał Super tekst na faktach pil dnia 2012-06-07 00:05:12 Moim zdaniem, to dobrze, że pokazano tu dokładnie jak wygląda znana menda polityczna pod nickiem leman, czołgająca się z łona na łono rządzących. Menda zawsze idzie do następnego łona z wcześniej zdobytą wiedzą i podpier...a. Łono nie ważne. Byleby wypłacało srebrniki.
Źle kończą Judasze...
Dodał Opinia dnia 2012-06-06 22:15:04

Ciekawe, jak sobie poradził konspirator stanu wojennego w leśniczówce z insektami w portkach?. Czy on zafundował mendę małolacie, czy sam zakosztował swędziączki od panienki?
Dodał Gajowy Marucha dnia 2012-06-06 22:49:02 Opinia, jak Opinia,
Przeważnie *** skrzynia.
Dodał Kieszonka na drobniaki dnia 2012-06-06 22:46:10 Moim zdaniem, to dobrze, że pokazano tu dokładnie jak wygląda znana menda polityczna pod nickiem leman, czołgająca się z łona na łono rządzących. Menda zawsze idzie do następnego łona z wcześniej zdobytą wiedzą i podpier...a. Łono nie ważne. Byleby wypłacało srebrniki.
Źle kończą Judasze...
Dodał Opinia dnia 2012-06-06 22:15:04 Ten za flagą napewno jest to Leman, jako kameleon się przeistoczył z czarnych portków na białe. hahahaha!
Dodał Adnrzelika dnia 2012-06-06 22:08:14 Dodał dnia 2012-05-13 11:00:29
a czemu on chowa krocze ten dziadzio przed tym panem z brzuszkiem?

Dokonalim wstępnej analizy pod względem trzymania rąk w sposób zabezpieczający na innych zdjęciach tego serjala. I co okazało się? Na zdjeńciu 4 dziadek pierszy z lewej chroni, baba, co siedzi chroni coś co tam ma, panienka co siedzi chroni i to aż po łokcie, kobita następna za tym rozwalonym młokosem chroni, facet w badejkach-bermudach chroni, na pierwszym planie gość w okularach chroni, ale tył.
Na zdjeńciu 6tym prawie wszyscy siedzoncy na ławce chronią, nie wyłanczając rozwalonego młokosa. Baby chronią torbami, tylko ten facio z brodą nie chroni a eksponuje.
Na 9jątym dziadek w niebieskiej koszuli dalej chroni i to zapalczywie, na 10iątym jakiś garniturowiec wyglądający jak tajny agent, w okularach przeciwsłonecznych chroni i dalej widać tylko chronione, ale niezbyt skutecznie bo obywatel w białych portkach, zasłoniony flagą ma taki bełzun, że jemu ręce nie dosięgiwają. I kobita za ławką też chroni. Nie jest to więc poza wyjontkowa.
Dodał grupa analizy wizualnej dnia 2012-06-06 22:04:08 CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!
Dodał Wyklęty powstań ludu Ziemi... dnia 2012-06-06 16:52:51 WITAJ Brzusiu ŻEGNAJ siusiu.
Dodał dnia 2012-06-06 10:00:15

Aby *** było czym!
Dodał Bezdomny z laptopem ze zsypu dnia 2012-06-06 14:12:16 WITAJ jutrzenko swobody. ZBAWIENIA za tobą Słońce!
Dodał A. Mickiewicz. dnia 2012-06-06 14:11:08 WITAJ Brzusiu ŻEGNAJ siusiu.
Dodał dnia 2012-06-06 10:00:15 Jacku Ciechanowski (8.11.1951), jesteś dokładnie cztery miesiące młodszy od twojej właścicielki Anny Stokłosy (8.7.1951). To coś znaczy. Nie tylko, że dla ciebie starą rurą jest z pewnością, ale numerologicznie, to jest zagwozdka. To jest 123 dni. Suma cyfr = 6. To jest liczba doskonała. Możesz na tym coś skorzystać. Może jakiś hak na kogoś, na przykład na Szejnfelda, albo na Augustyna.
Dodał kabała dnia 2012-06-06 00:03:04 Mietek
2009-01-30 20:47:38
Chyba jest coś na rzeczy z tym Ciechanowskim. Wróbelki ćwierkały, że Stokłosa temu panu pomógł, kiedy był on w tarapatach finansowych. Potwierdziła to Anna Stokłosa w liście do Pawła Grasia, który był opublikowany 2 października 2007 w Tygodniku Nowym. Nie pisała w nim konkretnie o Ciechanowskim, tylko o senatorze Piotrze Andrzejewskim, który w imieniu PiS brał pieniądze od Stokłosy na kampanię wyborczą PiS. Pan senator zwrócił tylko kwotę, która została udokumentowana umową. Dalej pani Anna napisała: "Myślę, że pożyczka pieniędzy od H. Stokłosy dla PiS to rzecz trudna do wyobrażenia. A jednak... I tu rodzi się pytanie. Dlaczego Stokłosa pożyczył pieniądze dla PiS, część na umowę, a część bez umowy? Czy przypadkiem Anna Stokłosa w poczuciu niesprawiedliwości nie zagalopowała się w pokazaniu sposobu korumpowania i powiązań korupcyjnych swojego męża z innymi politykami. W tym tekście widać, jak Stokłosa podporządkowywał sobie ludzi z innych partii politycznych. Dziękujemy pani Annie za ujawnienie kulis życia swojego "kochanego" męża. Ciekaw jestem zamiarów pani Anny.
Dodał REPRINT dnia 2012-06-05 17:31:11 Amelko, to masz coś wspólnego z Rafałem Zdzierelą, on też ma sesję - do powtórzenia.
Dodał FanClub Le Mana "Bogusia" dnia 2012-06-05 14:12:18 Lubię na Pana patrzeć p. Januszu, ale teraz rzadziej się udzielam bo mam sesje. Całuski



A mógł Ciechanowski ustalić ze swoim guru - Stokłosą, żeby nie umieszczać zdjęć Lemana. Tak niepotrzebnie zrobił Zdunek z Barabaszem i reszta ferajny z redakcji TN (Tani Nierząd). I przez to Leman zdominował cały wątek. Trzeba myśleć politycznie, na zapas, naprzód, a nie, żeby przy*** jednemu gościowi, co się nie daje. I zamiast patriotycznych efektów przesraliście całość, jak ten niewydarzony Szalbierz z Kameleonem'2005.
Dodał Kolej rzeczy dnia 2012-06-04 18:24:23
--------------------------------------------------------------------------------

Dodał Amelka dnia 2012-06-05 09:01:37 w tekście napisali siedemdziesięcioro - ale za to jake echo akcji nawet na yutube i w rydzkowej tv była wzmianka
Dodał dnia 2012-06-05 09:00:05 Dodał dnia 2012-06-04 14:17:06
fajna akcja

Faktycznie. Na miasto 77000 przyszło 33 ludzi. Czyli na każde 10000 przyszło 4 ludzi. To wielki sukces medialny, logistyczny, propagandowy, i w ogóle, katastrofa.
Dodał Leman dnia 2012-06-04 21:13:21 A mógł Ciechanowski ustalić ze swoim guru - Stokłosą, żeby nie umieszczać zdjęć Lemana. Tak niepotrzebnie zrobił Zdunek z Barabaszem i reszta ferajny z redakcji TN (Tani Nierząd). I przez to Leman zdominował cały wątek. Trzeba myśleć politycznie, na zapas, naprzód, a nie, żeby przy*** jednemu gościowi, co się nie daje. I zamiast patriotycznych efektów przesraliście całość, jak ten niewydarzony Szalbierz z Kameleonem'2005.
Dodał Kolej rzeczy dnia 2012-06-04 18:24:23 Dziękujemy, że jesteś w Bornem Sulinowie i kopiesz we wiadomym celu.
CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!
CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!
Dodał MIESZKAŃCY PIŁY II dnia 2012-06-04 18:18:54 fajna akcja
Dodał dnia 2012-06-04 14:17:06 Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!
Dodał Mieszkańcy Piły dnia 2012-06-03 12:11:52 To nie wszystko. Jeszcze po znalezieniu musi odszukać Urbana. Dopiero wtedy może liczyć na luzy w robocie i zająć się Obamą.
Dodał genosse towarzysz dnia 2012-06-01 10:54:33 No, tak, ale po tym jak wykopie w Bornem Sulinowie jakiś plemnik Goebbelsa, mało używany.
Dodał archeologia sentymentalna dnia 2012-05-31 18:24:17 Dobrze by było żeby Pan Jacek wziął się za to.
Dodał dnia 2012-05-31 13:32:47 Panie Jacku, a co Pan sądzi o wypowiedzi OBAMY? może by tak Pan jakiś też protest sprawnie zorganizował-nie może tak być.
Dodał Wanda z Podlasia dnia 2012-05-31 12:45:37 Widziałam Lemana. Chyba schudł, albo się odlał i wysrał i wyprykał.
Dodał Somsiatka Eufrozyna Wawelska 33 dnia 2012-05-30 12:56:56 hahah:)
Dodał dnia 2012-05-30 10:56:18 Kotuń terenem zdeciechanowanym.
Dodał Reagan kotuński dnia 2012-05-30 09:56:39 Potwierdzam, że ma nie wracać.
Dodał Wojewoda wsi Kotuń dnia 2012-05-30 09:55:05 CIECHANOWSKI ODSZEDŁ I MA NIE WRACAĆ!
Dodał Wójt gminy Kotuń dnia 2012-05-30 09:42:54 OGŁOSZENIE

Wójt Gminy Kotuń

informuje, że na podstawie uchwały nr 61/11 Sejmiku Województwa Mazowieckiego z dnia 18 kwietnia 2011r. w sprawie określenia ogólnej powierzchni przeznaczonej pod uprawy maku i konopi włóknistych oraz rejonizacji tych upraw w roku 2011 oraz ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (t.j. Dz.U. z 2005r. Nr 179 poz.1485 z późn zm.) na terenie Gminy Kotuń obowiązuje

ZAKAZ UPRAWY MAKU ORAZ KONOPI WŁÓKNISTYCH

Zakaz obejmuje uprawę maku niskomorfinowego oraz innego niż niskomorfinowy, również uprawę maku i konopi włóknistych na tzw. ?potrzeby własne?.

W związku z powyższym będą przeprowadzane kontrole odnośnie zasiewów maku i konopi włóknistych.

Zgodnie z art.51 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w przypadku stwierdzenia prowadzenia upraw maku lub konopi włóknistych w sposób niezgodny z art. 46 i 47 wymienionej ustawy Wójt Gminy Kotuń wyda nakaz zniszczenia tych upraw przez przyoranie lub przekopanie gruntu, na koszt prowadzącego uprawę.



Wójt

Dodał Dziadzio Biały Bertka dnia 2012-05-30 00:43:53 Leman Zdunkowi do zarostu na łydkach nie dorasta nawet.
Dodał Fanka dnia 2012-05-30 00:38:29 Kurde, i po co ten Zdunek tyle zdjęć Lemana wpierniczył? Teraz on się mści!
Dodał AntyLe Man dnia 2012-05-27 21:36:21 Pistacjowy ma kolor zielony, to faza rozpadowa, ropa i gluty.
Dodał weterynarz naczelnych dnia 2012-05-27 21:34:15 A dlaczego mianowicie pistacjowego?
Dodał Lodziara dnia 2012-05-27 17:20:32 Dobry rym do Nestorka
Uczep się Jacka worka.
A jeśli czujesz głoda,
Zrób Ciechanowi loda,
Pistacjowego z rozporka.
Dodał Limeryk dnia 2012-05-27 17:16:46 Wielu naprawdę Wielu POznało się na Lemanie i to Wam drodzy internauci powinno dać do myślenia.
Dodał Nestorka z Piły dnia 2012-05-27 12:26:37 No, ten to ma worek na kupę!
Dodał oczyszczalnia Gwda dnia 2012-05-27 10:03:28 Wiecie dlaczego Ciechanowski jako członek Naczelnej Rady Politycznej PC w 1996 roku nie przekazał do Gosiewskiego do Warszawy ankiety personalnej Lemanowicza, tylko ją schował w papierach w Pile? Bo się bał, że w Pile jest jeszcze oprócz niego działacz o kompetencjach dużo większych, niż polityka o wielkiej wiedzy. I że może być tak, że Ciechanowskiego pominą w jakichś rozwżaniach budowania struktur personalnych w partii. Ciechanowski wiedział, że Leman poddał się autodekomunizacji przez 20 lat i że ten czas wkrótce się skończy, a wtedy Leman może mu skomplikować jego przewąchiwawczy instynkt ciągu do funkcji opłacanych z budżetu, a pieniądze wyłudzone w bankach kiedyś się skończą.
Dodał bejzbolem przez łeb dnia 2012-05-26 10:39:41 Nestorka z Piły dnia 2012-05-25 22:56:49
Leman nic nie osiągnął w życiu oprócz brzuszka.

A kto był przewodniczącym Sądu Dyscyplinarnego i członkiem Krajowej Komisji Rewizyjnej w Porozumieniu Centrum? A kto był pełnomocnikiem PiS w Pile 2002? No, kto?


Dodał MIESZKAŃCY PIŁY II dnia 2012-05-26 10:32:04 Wsadź sobie torbę plastikową jednorazówkę, będziesz podobna do Jacka.
Dodał Chemitex - Anwil dnia 2012-05-25 23:43:23 Leman nic nie osiągnął w życiu oprócz brzuszka.

Dodał Nestorka z Piły dnia 2012-05-25 22:56:49 Jak ktoś tu trafnie zauważył, Ciechanowski to pusta torba plastikowa - jednorazówka, targana na wietrze historii. Różni się od innych, że jest jeszcze bardziej pusta o wielkiej wiedzy.
Dodał Mała, mokra chusteczka dnia 2012-05-25 16:08:02 Leman nic nie będzie robił. Bo te analizy i wnioski są skierowane do Ciechanowskiego (Mister, CiJa, fortop) i do Ożarowskiego (Antymit, Fununited).
Jeśli Opinia utrzymuje, że to sa teksty do niego, to może on jest którymś z tych dwóch.
Te teksty pochodzą sprzed sześciu lat i dotyczą rzeczy, które mogą nie docierać do umysłów surowych, nieprzygotowanych do myślenia. Mają więc swoją dość długą historię. Ciechanowski - główny polityk o wielkiej wiedzy z pewnością nie zaprzeczy, że to on zakablował do Stokłosy rodzinę Lemanowicza w ramach wdzięczności za ocalenie go w trudnych chwilach. Renegaci tak mają, że nie wystarczy im być kretem, musi jeszcze zdradzić swoich, zakablować, donieść.
To jest problem moralny. Odrzucenie zasad przez Ciechanowskiego stało się bezpośrednią przyczyną wyjścia Lemanowicza z PiS.
Dodał Biuro Prasowe dnia 2012-05-25 15:48:31 Co mam udokumentować? Na przykład 8 listopada 1951 roku, kiedy w Miliczu nastąpiło rozwiązanie u Stefanii Ciechanowskiej z domu Jezierska, pojawił się Jacek. Leman mieszkał wówczas w Słupsku i szykował się do podjęcia nauki w I klasie szkoły podstawowej. Jeśli weźmiesz mapę, możesz zmierzyć, że rzeczywiście, jak podaje Leman, miedzy Miliczem a Słupskiem jest dystans 414 kilometrów. To przykład jeden z brzegu.
Jest faktem, że po zaproponowaniu Jackowi Ciechanowskiemu i Tomaszowi Ożarowskiemu przedstawienia, na podstawie jakich danych przeprowadzili swoje wnioskowanie, ci osobnicy uciekli. Ożarowski aż do Lubina na Dolnym Śląsku. Ożarowski tak był zdeterminowany, że zrezygnował z darmowej fuchy, jaką była funkcja radnego miejskiego.
Mam dokumentację, która obala całość śmieciowych inwektyw tych dwóch szalbierzy i szubrawców.
Dodał Le Man I Wielki' dnia 2012-05-25 14:49:47 "Ciechanowski miał czas, aby udokumentować swoje stanowisko, bo zaproponowano mu cały miesiąc na Uporządkowanie i przedstawienie dowodów. Uciekł z forum portalu i-pila. Jest osobą bez honoru, nawet słowo osobą to za dużo.
Dodał Pan Janusz Lemanowicz- osoba prywatna dnia 2012-05-25 00:02:28"

Leman, nad ranem masz nocne zwidy i wypisujesz ja nam do czytania. Ty jesteś skrajnie durny. Spróbuj udokumentować na forum swoje zarzuty przeciw Ciechanowi. Ciekawe jak to zrobisz poza tasiemcowymi konfabulacjami, którymi nas raczysz.

Dodał Opinia dnia 2012-05-25 14:36:32 Leman, masz kompleks Ciechana i na myśl o nim dostajesz apopleksji, furii i słowotoku. Biednyś tumanku...
On - Ciechan jest ponad tobą i to wysoko...
Dodał Anielka dnia 2012-05-24 22:58:11

Anielka, głupia pochwo! Apopleksja jest jednorazowym aktem strzelistym polegającym na wynaczynieniu się krwi z naczyń mózgowych, co skutkuje przeważnie zejściem, a w korzystnych okolicznościach niesprawnością wymagającą zastosowania stałej opieki. Idź do jakiejś szkoły dla niedorozwiniętych zdzir i daj zarobić edukacji, bo marna nadzieja na wiedzę.
Ciechan może być jak najwyżej. On przypomina unoszącą się na wietrze pustą torbę plastikową - jednorazówkę. Dlatego jest wysoko
Dodał co komu do czemu dnia 2012-05-25 11:03:51 Ziarno prawdy jest w tym, bo jeśli spojrzeć na fotoreportaż, widać, że głównym przesłaniem było przedstawienie Lemana szczególnie w profilu, bo ma kałdun. To zadanie Zdunek wykonał dobrze i skopał w ten sposób relację z imprezy o charakterze patriotycznym dając pierwszeństwo rozważaniom nad dietetyką.
Dodał Głos rozsądku dnia 2012-05-25 10:56:36 Ciechanowski miał czas, aby udokumentować swoje stanowisko, bo zaproponowano mu cały miesiąc na Uporządkowanie i przedstawienie dowodów. Uciekł z forum portalu i-pila. Jest osobą bez honoru, nawet słowo osobą to za dużo.
Dodał Pan Janusz Lemanowicz- osoba prywatna dnia 2012-05-25 00:02:28 Ciechan jest patriotą, a leman idiotą :)))
Dodał Opinia dnia 2012-05-24 23:00:03 Leman, masz kompleks Ciechana i na myśl o nim dostajesz apopleksji, furii i słowotoku. Biednyś tumanku...
On - Ciechan jest ponad tobą i to wysoko...
Dodał Anielka dnia 2012-05-24 22:58:11 Leman jest cool
Dodał .kdjfuv dnia 2012-05-24 22:45:28 Jak ja tak do wieczoru sie narobie w tym Venlo, to po kolacji czasem stęskniam za Piłą i wanczam komputera. Już dawno czytam dzieńńkinowy na forum. I ja tak uważam, ponieważ czytam dużo. Zofia z Piły racji nie posiada, bo LeMan nigdy nie opisywał pierszy, a tylko jak mu ktośkolwiek podpadnie w sposób taki, że jego opisze i coś jemu nawrzuca. To wtedy on idzie na całego a tymbardziej, bo jego znana jest postać w całym mieście,a taka naprzykład Zofia z Piły, co mu nawrzuca ostatnie miesiące, to kto to jest, ja się pytam? może być ktośkolwiek, jest nieznana nikomu. Może znaną być dla pana Ciechanowski. Ale ja tutej nie widze równego miejsca, takiej samej pozycji. Bo na niego pisze taka Zofia anonim, jak najgorsza gnida.
Dodał pomidor szklarniowy dnia 2012-05-24 22:34:16 Dla Zofii z Piły
Kwitnie stan kiły.

Dodał vdrl dnia 2012-05-24 22:22:42 Zofia z Piły
2012-05-24 10:44:58
Kiedy czytam paszkwilw, jakie wypisuje Le Man na temat Ciechana przypominają mi się pytania, które przed laty publicznie mu postawiono.
Leman tak chętnie opluwa pod róznymi nickami wszystkich bez wyjątków uczestników tego forum ich rodziny i najbliższych niech wreszcie odpowie na kilka pytań: Czt prawdą jest, że jako aparatczyk PZPR w Wałczu prześladował kombatantów związanych z akowskim podziemiem? Czy prawdą jest, że kilkanaście lat temu w wielkiej wpadce mafii narkotykowej we Włoszech uczestniczył jego starszy syn ? Czy prawdą jest, że ów starszy syn otrzymał wieloletni wyrok, odsiedział kilka lat i cichaczem będąc na przepustce czmychnął do kraju i teraz mieszka w Łodzi pod zmienionym nazwiskiem Nowel? Czy to prawda, że w wychowaniu bez narkotyków młodszego syna Le Mana musiał pomagać kurator? Czy prawdą jest, że żona Le Mana miała w pracy kłopoty z rozliczeniem się z leków o pewnej specyfice? Czy to prawda, że jeden brat żony Le Mana był swego czasu zamieszany w handel zagranicznymi samochodami i został za to skazany? Czy prawdą jest, że w latach 80. drugi jej brat wraz z kompanami napadł na sklep futrzarski i został za to przymknięty na parę lat? Czyż nie było tak, że lat temu kilka u pewnego wówczas radnego z gminy Szydłowo, przyjaciela domu i kolegi partyjnego Le Mana, natrafiono w przydomowej szklarni na plantację konopi indyjskich? Czy prawdą jest, że Le Man to pseudonim znanego TW służb specjalnych PRL, który pojawia się bardzo często w teczce donosów na Ciechana? Bo gdyby to wszystko było prawdą , musiałabym zadać jeszcze jedno pytanie: jakie Le Man ma moralne prawo, by osądzać innych?
Dodał Opinia dnia 2012-05-24 19:51:15 "Góra urodziła mysz", tak gruby leman zrobił wypracowanie-wypierdka z daleka śmierdzącego pico-montażem.
Dodał Dobra pamięć dnia 2012-05-24 19:34:48 Młodszy chorąży Jerzy Bełz i jego chłopcy z Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Pile, 7 marca 1984 r. godz. 9:00.
Było już po stanie wojennym, oficjalnie. Faktycznie przeszedł on do konspiracji. Zdychała władza ludowa. Dały się słyszeć głosy, ze szczytów piramidy tajniaków, że to oni mają największą zasługę w pozytywnych przemianach, a odrodzenie narodowe osiąga znaczące sukcesy. Cwaniacy na górze już rozmyślali o zabezpieczeniu tyłów, ewakuacji sił i środków, szczególnie środków finansowych. Dolne sektory Służby Bezpieczeństwa, trepaki i chodaki stały jeszcze na gruncie osiągnięć realnego socjalizmu. W tym stanie ducha zjawił się samotrzeć u mnie w mieszkaniu obywatel mł. chor. Jerzy Bełz. Nazwisk trzech pozostałych funkcjonariuszy SB nie znam. Z późniejszych analiz, prowadzonych z ludźmi, którzy zetknęli się z bezpieką wynika, że jednym z wizytatorów mógł być funkcjonariusz Górka wymuskany pedancik w marynarce w drobną kratkę. Na dodatek przed domem, w którym mieszkałem z rodziną, rozpostarł kuratelę piąty wysłannik resortu, mundurowy, blokując milicyjną nyską wejście do klatki schodowej. Głównodowodzący pokazał kartkę z decyzją milicyjną o nieubłaganej potrzebie przeszukania mieszkania i wszelkich pomieszczeń, obiektów, które są pod władzą moją, lub mojej żony. Właściwie, to panowie z bezpieczeństwa przybyli z misją do mojej żony, która w czasie "Solidarności" była przewodniczącą Komisji Zakładowej w "Społem" PSS w Pile. Towarzystwo gumienno-pjankowe, jako ekstrema władzy ludowej, nie chciało się pogodzić z powolnym, stałym obsuwaniem się w obszary niemocy. Akcja rewizji w domach działaczy związkowych była ustawiona na najwyższym szczeblu i zyskała sobie wdzięczne miano "randomizacji represji". Resort w całym kraju wchodził tego dnia do domów, które w swoich rozpracowaniach, donosach uważano za dające nadzieję na sukces.
Nie mogę powiedzieć, żeby ta wizytacja zupełnie mnie nie obeszła. Było w domu kilka rzeczy, za które w stanie wojennym dostawało się po trzy lata, do najbliższej amnestii. Zaczęli od największego pokoju. Tu od razu wpadli w popłoch. Szef powiedział ze smutkiem: "Tyle książek? Najlepiej jest u robola. Podręczniki szkolne dzieciaków, zeszyty, książeczka do nabożeństwa żony i gazeta starego. To w mig można przekartkować, a tu, o ***". Moja żona była w kuchni, przygotowywała do wyjścia młodszego syna, do szkoły. W kuchni, pod zlewem leżała nieużywana od dawna chłodnica do pędzenia spirytusu. Była to rzecz mojej konstrukcji, bardzo prosta, ale skuteczna. Nawet nie wyglądała na coś poważnego. Od dawien dawna, wpadka ze spirytusem swojej roboty była najgorszym, co może się przytrafić obywatelowi PRL. Zamach na państwowy monopol spirytusowy traktowany był jak najcięższe przestępstwo. Żona natychmiast włożyła chłodnicę Andrzejowi do nogawki spodni i jakby nigdy nic wyprowadza chłopaka do drzwi. Na to zareagował jeden z wizytatorów: chodź no tu, pokaż tornister. Otworzył, pogmerał we wnętrzu, nic nie znalazł, zwolnił syna do wyjścia. Andrzej natychmiast poszedł piętro niżej do sąsiadki donieść, że mamy rewizję i zostawił chłodnicę, po czym poszedł do szkoły. Po drodze na półpiętrze, na dole zaczepił go milicjant z obstawy, ale puścił po upewnieniu się przez papugę. Kontrola, to podstawa! Sąsiadka już wiedziała, złe wieści szybko się roznoszą. W domu mieliśmy jeszcze szybkowar przerobiony na kociołek odpędowy, niby nic, a jednak. Sąsiadka, wiedząc o sprawie przysłała natychmiast swojego syna po "duży garnek z trzonkiem, do gotowania makaronu". Taka współpraca, wymiana garnków w sąsiedztwie była rzeczą powszechnie przyjętą w kraju reglamentacji i uporczywego niedoboru permanentnego, planowego. Nie wzbudziła podejrzeń funkcjonariuszy. Oni przecież też żyli w tym samym ustroju i ratowali się w sąsiedztwie na różne sposoby. Kociołek został szczęśliwie ewakuowany z zagrożonej strefy na Walki Młodych 46C/9, do bezpiecznej meliny na Walki Młodych 46C/7. Przeszukując pokój w dalszym ciągu, funkcjonariusze natknęli się na tzw. barek, mebel powszechnie występujący w ówczesnej rzeczywistości. Tam dopiero była bomba. Na półce stało grzecznie w szeregu sześć butelek po gatunkowej wódce bułgarskiej, o pojemności 0,7 l, jaka wtedy popularnie wzbogacała ofertę wyskokową na naszym rynku wewnętrznym. Nie było w nich jednak oryginalnej wódki bułgarskiej o kolorze słomiano-orzechowym. Każda butelka wypełniona była spirytusem naszej roboty, stężeniu ponad 90%, bez śladu zabarwienia. W tym czasie wizytatorzy już rozśrodkowali swoje siły i każdy rewidował inne pomieszczenie. Kiedy funkcjonariusz otworzył barek, nagle z małego pokoju, od strony podwórka, dał się słyszeć okrzyk: chodź, coś tu mamy! Towarzysz trzymał w ręce płytę laminowaną, używaną w meblach kuchennych, jako wierzchnie przykrycie na stojące szafki. Płytka była pokryta licznymi liniami i nacięciami powstałymi od operowania ostrym narzędziem. Mogły to być wgłębienia od cięcia makaronów, ale mogły też być od wycinania zakazanych plakatów, czy ulotek. Dwaj panowie zastanawiali się nad tym, co może oznaczać ta płytka, gdy trzeci poczuł się bezrobotny i postanowił zająć się dużym pokojem, w zastępstwie. Krzyknął w stronę dowódcy: barek był robiony? Moja żona natychmiast odkrzyknęła z kuchni: był robiony! Funkcjonariusz zamknął barek i tak ocalało ponad cztery litry dobrego spirytusu, a mój tyłek od więzienia. Panowie postanowili wstępnie, że zabiorą podejrzaną deskę do siedziby SB na ulicę Bydgoską. Płytkę postawili pod kaloryferem i zapomnieli chyba, bo jej nie zabrali. Prawda okrutna i szczera o tej desce jest taka, że była ona podkładką do wycinania różnych plakatów i ulotek, na których bywały jakieś elementy rysunkowe. Nasza artystka "Barok" wycinała na tej płytce szczególnie bolesny i znienawidzony przez władze na początku stanu wojennego plakat, będący moją odpowiedzią na wredne afisze, rozlepiane gdzie się da przez wojaków wojny polsko-jaruzelskiej. Miały one prostą konstrukcję logiczną: po lewej stronie "deklaracje" i opis, co Wałęsa naobiecywał, jaki to będzie twórczy i przyjemny dla "wadzy"; po prawej "fakty", co to Wałęsa nabroił i jaki był brzydki, niedobry, niesocjalistyczny element antysocjalistyczny. Założyłem, że najbardziej wnerwi jaruzelszczyznę, kiedy dostanie odpowiedź w tej samej konwencji. Podzieliłem kartkę na trzy części. W pierwszej narysowałem pusty kontur Polski z napisem u góry 1970, obok "deklaracje" rok 1971: Polska mlekiem i miodem płynąca, dymiące kominy fabryk, szczęśliwa krówka, jakby przeniesiona z kostki masła, pachnący bochenek chleba i inne drobne szczegóły świadczące o dobrobycie i powszechnej szczęśliwości. W końcu, w trzeciej części, odkreślonej grubą linią, "fakty" ? kontur Polski za drutami kolczastymi, w rogach budki wartownicze z karabinami skierowanymi do wewnątrz konturu, cała powierzchnia Polski pokryta gęsto kratą stalową. "Barok" dorysowała na tle krat, wojskowy, rozczłapany but z odwiniętą podeszwą. Całość zwieńczała od góry data: 13. 12. 1981. Chociaż ten plakat powstał na początku roku 1982, tak bolał bezpieczniaków, że jeszcze w marcu 1984 na przesłuchaniu wypytywali moją sąsiadkę, Renatę Tomaszewską - Fromberg, mieszkającą obok pod numerem 10, a pracującą w tak zwanej kulturze w Biurze Wystaw Artystycznych, czy nie wie, kto mógł popełnić coś tak nieprzystojnego, jak ten plakat. Został on jej okazany na przesłuchaniu 7 marca 1984 i wzbudził jej wesołość, bo brała udział w wycinaniu matrycy. Po 20 latach możemy ujawnić: Pani Renata, to "Barok".
Bardzo to podła robota, przeszukiwanie. Muszą wkładać ręce do kieszeni ubrań, przewalać pościele, czyste w szafie i nie całkiem czyste w koszu na ciuchy do prania, zaglądać pod łóżka i do łóżek. Trzeba mieć wielką determinację do takich czynności: ideologiczną, lub materialną. Albo też obie.
Głównodowodzący młodszy chorąży, po powrocie do największego pokoju zabrał się za przeszukiwanie szuflad w meblościance. Fachowym okiem pobieżnie przeleciał te, w których były jakieś drobiazgi odzieżowe, skarpety, gacie, chusteczki. Zatrzymał się na najwyższej, gdzie główny lokator posiadał jakieś papiery. Przeglądał wszystko skrupulatnie, każdą karteczkę obracał, przelatywał wzrokiem tekst, i odkładał na bok. Tak z godzinę. Zaczęło mnie wkurwiać. Odezwałem się, że muszę iść do pracy. Jak was zwolnimy ? odrzekł krótko i treściwie dowódca. W tej chwili podniósł plik kilku kartek formatu A6 i zapytał filuternie: A to co? Popatrzałem na nie. Wiedziałem na pamięć, co tam było. Dla mnie nic szczególnego. Były to wynotowane, przerysowane z książki Technologia organiczna, schematy kilkunastu procesów technologicznych, stosowanych w przemyśle chemicznym. Bełz z naciskiem zauważył: A to? To jest proces produkcji morfiny. Pokiwałem głową: No tak. A co, nie wolno tego mieć w notatkach? To jest w książce, którą zwolniła cenzura. Ja jestem od inżynierii chemicznej. Dla mnie to bułeczka z wątrobianką imienia Krasińskiego ? ministra finansów. Bełz zwrócił mi uwagę, że nie należy rozpowszechniać takich rzeczy, co określiłem jako nadmierny współczynnik ostrożności, bo takie książki są dostępne w księgarni. Rewident dobrnął do końca szuflady. Nic nie znalazł, bo akurat tu nic nie było. Szuflada z podwójnym dnem zamontowanym na początku stanu wojennego, gdzie przechowywaliśmy ważne papiery i woskówki była w innym meblu. Była zrobiona bardzo dobrze. Nie odkryli jej podczas rewizji. Meblościankę obrabiali dalej we dwóch. Zaciekawił ich zestaw dwóch kalendarzy, na rok 1984. Były to wydawnictwa nielegalne, nawiązujące do tradycji solidarnościowej. Jeden był z wizerunkiem papieża Jana Pawła II i napisem "Solidarność 1984", drugi ze zdjęciem Wałęsy i napisem "Nobel 83 ? Solidarność". Panowie rewidenci zastanawiali się nad tymi kalendarzami. Zapytał mnie ten drugi: Skąd macie te plakaty? Ja na to: To nie są plakaty, tylko prywatne kalendarze. Funkcjonariusz podszedł do szybki z przyklejonym kalendarzem, popatrzał jeszcze dłuższą chwilę i stanowczo stwierdził: "Papież legalny, Solidarność nielegalna". Podniósł ręce do góry, rozczapierzył palce, wbił się w szczelinę między szybą a papierem i zdecydowanym ruchem zdarł kalendarz. Chwycił te zwłoki w lewą rękę i popatrzał na dowódcę. Chyba znalazł w jego oczach totalną, resortową akceptację, bo podszedł do drugiego kalendarza, ponowił procedurę, poprzedzając ją słowami: "Nobel legalny, Solidarność nielegalna", zdarł i ten kalendarz. Zakwestionowane przedmioty pomiaru czasu panowie podoficerowie postanowili umieścić w bezpiecznych kazamatach WUSW. Panowie zapragnęli następnie przelecieć biblioteczkę z książkami, która zawierała zestaw różnych wydawnictw: beletrystykę, podręczniki, taśmy z nagraniami lekcji języków obcych, literaturę fachową z zakresu inżynierii i technologii chemicznej. Po pobieżnej analizie, przewietrzeniu kilkunastu egzemplarzy grzbietami do góry doszli do przekonania, że nic nie ma w nich schowanego, co by mogło zainteresować resort. Rewizja miała się ku końcowi, gdy nagle dowódcy zaświtała myśl. A gdzie pracujecie? Mam prywatny salon gier przy Karola Marksa. A coś jeszcze macie prywatnego? Tak, tak, - odpowiedziałem od razu z pokorą obywatela PRL. Mam działkę pracowniczą przy ulicy Bydgoskiej. No to pojedziemy na działkę. A macie tam altanę, czy domek? Nie miałem, bo te działki były tymczasowe, pomiędzy piekarnią, a rzędem domków jednorodzinnych w miejscu, gdzie obecnie prostopadle przebiega ulica Składowa. Już ich tam nie ma. Wydelegowano jednego esbeka samochodem służbowym duży fiat koloru yellow Bahama. Nędzne to były działki, ziemia wymagała troskliwej uprawy, bo ciągle wyłaziły z niej pokruszone cegły, kawały betonu, odpady prętów zbrojeniowych i inny złom budowlany. Własnym sumptem działkowców założyliśmy wprawdzie wodociąg, ale w suche lata i tak nie szło nic tam wyhodować. Zainteresowanie podoficera wzbudziła wkopana w pozycji poziomej stalowa szafka szatniowa na ciuchy robocze. Była zamknięta na kłódkę, ale można było do niej zajrzeć, podważywszy drzwiczki w rogu. Zajrzał podoficer i zadumał się. W szafce oprócz narzędzi ogrodowych było coś, zawiniątko, worek plastikowy na kartofle. Co jest w tym worku? - zapytał funkcjonariusz. Nie pamiętałem. To był już marzec, a ja od jesieni nie zaglądałem na ten obiekt rolniczy. Nie wiem - odpowiedziałem od razu, - nie mam pojęcia. Zagłębił się w ten worek w poznawczym porywie, szukając wlotu. Po chwili dał się słyszeć łagodny tenor: o *** jego mać. To *** jest, o ***! Wycierał palce o resztki śniegu, który dogorywał w zagłębieniach gruntu. Rzeczywiście, przypomniałem sobie, że jesienią teść przywiózł na działkę worek gołębiego łajna. Był to dobry podobno nawóz azotowy. Tak twierdził teść. Nie znałem się nigdy na rolnictwie, ale ptasie guano było mi znane z literatury. Nie pamiętałem tego wora, bo właściwie rolnictwem zajmowała się w naszej rodzinie żona, która uwielbia grzebać się w ziemi, pielić, podlewać itp. Funkcjonariusz patrzał na mnie ze złością i z jakimś wyrzutem w oczach. Zauważyłem ten grymas i powiedziałem mu, że rzeczywiście nie pamiętałem, co jest w worku, a nawet nie wiedziałem, że coś takiego jest. Wróciliśmy do domu. Tam trzeci człowiek resortu roztkliwiał się nad pufą. Była to kostka sześcienna o krawędzi długości 40 cm, dość ciężka, bo wnętrze miała z pianki gumowej, czy jakiejś tam plastikowej o małej porowatości. Ten ciężar dawał do myślenia trzeciemu resortowemu. Co tam macie w środku? Może maszynę do pisania tam schowaliście? - zapytał z głupia frant. Posiadanie maszyny do pisania było reglamentowane. Nic tam nie było w środku. Zaproponowałem, żeby wziął drut do robótek babskich i przez miejsca zszycia powłoki zewnętrznej, skóropodobnej dermy w kolorze czarnym, spenetrował wnętrze tego sześcianu. Pracownik resortowy numer trzy pokiwał się jeszcze chwilę nad kostką pufą, ustawił ją wierzchołkiem na ziemi, nacisnął silnie przeciwległy wierzchołek. Mebel się odkształcił, dość znacznie. Ponowił tę robotę jeszcze w dwóch innych konfiguracjach. No, no, nic tam nie ma, chyba,- powiedział z wahaniem i dał spokój. Panowie przeglądali chatę z coraz większym przekonaniem, że nic podejrzanego nie ma w tym obiekcie. W przedpokoju stała "szafa w ścianie" wynalazek konstruktorów domów z wielkiej płyty. Były te szafy sprzedawane gotowe, bo wnęki były znormalizowane, jak wszystko w ustroju. Powyciągali wszystkie ciuchy i zaglądali po kieszeniach. Znaleźli, ***, jeden egzemplarz "Tygodnika Mazowsze" i jakiś periodyk niepodległościowy, pierwszy numer. Esbeki zabrali te wydawnictwa, ale nie robili szumu z faktu znalezienia tego w szafie. Przy użyciu krzesła i kawałka gazety chcieli spenetrować przestrzeń między sufitem, a płytą zwieńczającą szafę od góry. Było tam czym się pochwalić. Ta przestrzeń była wypakowana papierem w ryzach, woskówkami, farbą drukarską w puszkach i innymi akcesoriami drukarskimi, jak ramka, wałek metalowy, gaza młyńska w rolce. Przód tego magazynu był zamknięty standardową listwą, sięgającą do sufitu dość szczelnie. Listwa była przybita wielkim gwoździem, poskręcanym i zardzewiałym, a jeszcze, na szczęście zaprowadził się tam jakiś pająk, który z gwoździa zrobił sobie jeden z obiektów do zaczepienia pajęczyny. On tam był od wielu miesięcy i ciągle odnawiał swoją konstrukcję. Kiedy zapalili światło i zobaczyli pajęczynę, dali spokój. Tylko czwarty z pietyzmem, by nie uszkodzić konstrukcji tego zwierzęcia popróbował pokręcić gwoździem. Gwóźdź się nie dał. Nie mógł się dać, bo była to atrapa, specjalnie wbita, na klej, żeby było przekonanie, że tam tkwi od lat. Do papierów dobierało się z drugiego końca listwy, zwyczajnie odchylając ją od ścianki szafy. Drugiego końca nie sprawdzali. Był w pobliżu urządzenia elektrycznego z korkami, było ciasno i strasznie niewygodnie, bo drzwiczki pawlacza nie miały blokady, ciągle się otwierały i dawały w łeb. Najwięcej wydziwiali nad drzwiami do pokoju starszego syna. Ten szesnastoletni wówczas chłopak zrobił sobie na drzwiach do pokoju napis "SOLIDARNOŚĆ", w ten sposób, że z plasteliny porobił takie kluchy ? makarony, bardzo kolorowe, z nich sformował litery, które przywalił butem do drzwi pokojowych, standardowych, nad szybą. Każdy wie, jak wyglądają takie drzwi, osiemdziesiątki. Człowiek resortowy numer cztery mocno optował za demontażem drzwi i użyciem transportu resortowego. To byłby hit w siedzibie Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Pile. Drzwi domowe z takim niestosownym napisem mogłyby podnieść współczynnik wykrywalności konspiracji oszołomskiej, antypaństwowej, antyreformowej, która na pewno przeszkadza w odrodzeniu narodowym. W odczuciu mojej żony zarekwirowanie drzwi było czymś niestosownym, tragicznym. Jak można żyć bez drzwi?, choćby wewnętrznych? Jako osoba rezolutna wystąpiła w obronie samego napisu, że jest wewnątrz mieszkania i nikogo nie zdemoralizuje, bo mało kto nas odwiedza, a jeśli nawet, to nie rozglądają się ludzie, czy coś akurat jest na drzwiach. Teraz, kiedy drzwi można kupić na każdym rogu, ta troska wydaje się być, przesadzona. No, ale wtedy drzwi były elementem równowagi rynkowej ekonomii socjalizmu. Dodatkowe drzwi w razie wystąpienia konieczności zakupu musiały być planowo wyprodukowane, a to nie była sprawa prosta. Dlatego po stanowczej odmowie odstąpienia od zamiaru zastosowania aresztu na skrzydle drzwiowym, wewnętrznym prawym, przez negocjacje wystąpił moment porozumienia narodowego. Czwarty zgodził się na propozycję usunięcia napisu za pomocą noża kuchennego. Zrobił to osobiście, z pełnym zaangażowaniem w odrodzenie narodowe. Ta czynność zakończyła szczęśliwie wizytę niezapowiedzianą, ideologiczną i właściwie bez pozytywnych efektów, licząc od strony bezpieczeństwa państwowego. Teraz zaczynam rozumieć teorię plusów dodatnich i plusów ujemnych. Ale to nie był jeszcze koniec przedstawienia. Był salon gier zręcznościowych przy ulicy Karola Marksa 10. Zespół roboczy zażyczył sobie przeglądu tego przybytku. W pełnym składzie przemieścił się w to miejsce. Ponieważ nie chciałem jechać z panami z bezpieczeństwa, oni udali się w okolice salonu i tam poczekali na moją piechotkę. Nie miałem wtedy samochodu. Panowie z bezpieczeństwa weszli gwałtownie i rozpierzchli się po pomieszczeniach miejsca mojej pracy na własny rachunek. Sprawdzili prawie wszystko. Zaglądali do wszystkich gier: telewizyjnych, bilardów i losowych. Postanowili też skontrolować kantorek, gdzie miałem swoje stanowisko pracy, to oczywiste w ich profesji. Raczyli się zdziwić, że studiuję sobie prawo rzymskie i kodeks postępowania karnego. Kwestia lektury kodeksu nie dawała im spokoju w takim stopniu, że czwarty nie wytrzymał i zapytał mnie: A po co panu ta wiedza o postępowaniu karnym, nie jest pan przecież prawnikiem? Wyjaśniłem uprzejmie, że 2 lata temu około, zostałem przemocą poddany daktyloskopii jako świadek, mimo, że się sprzeciwiałem. Nie potrafiłem niestety podać numeru przepisu z kodeksu, co by może ostudziło bezpieczeństwo, więc się uczę, a najwięcej wiem z lektury prawa rzymskiego i Monteskiusza. Przyjęli to kiwaniem głowami, co znaczyło, że wiedzą, że ja sobie robię jaja. Jaja, jajami, ale esbek w marynarce w kratkę przeleciał mi szufladę z różnymi papierami. Wyciągnął dwa małe rysunki na kalce technicznej. Były to szkice, studium karykatury. Wykonywałem je dla prasy podziemnej miejscowej pilskiej i warszawskiej, którą zabierali kurierzy od czasu do czasu. Te akurat dwa szkice, dość szczegółowe i wyraźne przedstawiały "Wronę w koku". Na rysunku była wrona z opuszczonymi, wlokącymi się skrzydłami i głową bardzo podobną do facjaty Jaruzelskiego, przystrojoną w kok, poprzetykany karabinami z bagnetami na sztorc. Na drugim kawałku kalki narysowałem złamaną gałązkę oliwną. Po spasowaniu i złożeniu tych dwóch rysunków wychodziła bardzo zgrabna karykatura apoteoza Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON ?a) i jej emanacji Komitetu Obrony Kraju (KOK). Chłopcy resortowcy zastrzygli uszami, jak psy posokowce. A to, co jest? ? zapytał czwarty. Niby popatrzałem na rysunki, a przecież na pamięć wiedziałem, co tam jest. Coś mi zawyło w brzuchu, jakby zacisnęło mi się jakieś naczynie. No tak, wsadzą mnie, a bachory zdechną z głodu - pomyślałem. Zbliżyłem głowę do blatu biurka, zapaliłem lampkę biurkową. Aaaa, to?, znalazłem na parapecie tu na sali, tam ciągle gówniarzeria coś kładzie. Najwięcej jest petów, choć jest zakaz palenia w środku, ale nie upilnujesz. Może uwierzyli, może nie uwierzyli. Było już dobrze po dwunastej. Choć wywiesiłem kartkę, "zamknięte z powodu rewizji do odwołania", grupa młodzieży robiła jazgot: Dlaczego szefie nie otwarty jest jeszcze salon? Panowie zabrali się za sporządzanie protokołu przeszukania. Stwierdzili ponownie, że jest to przeszukanie milicyjne i jeśli miałbym zamiar, mogę wnosić o rozpatrzenie celowości tych czynności przez prokuraturę. Odpowiedziałem natychmiast, że znam procedurę. Panowie spojrzeli, jak na komendę, na kodeks postępowania karnego, który zauważyli wcześniej na półce i pokiwali głowami. Zaczęli od opisu znalezionego szkicu. Formułowali w swoim języku szczegóły obrazka: Zabrano z pomieszczenia przy ulicy Karola Marksa, karykaturę postaci generała Wojciecha Jaruzelskiego w koku w postaci wrony. Zwróciłem się do nich: panowie! To jest generał Jaruzelski? Nie żartujcie. Spojrzeli na mnie i zwątpili, co oni piszą. Dowódca podarł protokół i wsadził go sobie do kieszeni razem z feralnymi szkicami. Zaczęli nowy. Tam napisali tylko, że zabrali dwa kalendarze z wizerunkami papieża i Wałęsy oraz książkę z różnymi utworami Janusza Szpotańskiego. Znaleźli ją na półce z różnościami właśnie w kantorku mojego salonu gier. To było wszystko, co resort tego dnia, do wczesnego popołudnia rozpracował w stosunku do mnie. Bo żonę zabrali na przesłuchanie i gnębili do 17:35 w WUSW przy ulicy Bydgoskiej.
Sprawa przeszukania milicyjnego została przedstawiona do oceny Prokuratury Wojewódzkiej w Chodzieży. Pan prokurator wojewódzki Andrzej Wylegała zatwierdził oczywiście rewizję. Napisał w swoim uzasadnieniu: w związku z uzasadnionym podejrzeniem, że ob. Krystyna L. znajduje się w posiadaniu nielegalnych wydawnictw, przeszukanie było zasadne. Podpis. Ile wódki trzeba wychlać, żeby konstruować tak niedorzeczne uzasadnienia, tego nie wie nikt.
Pozytywem tych zmagań z władzą stanu wojennego i postwojennego jest to, że nasz syn Andrzej ma poczucie spełnienia ważnego, koniecznego czynu, dla uratowania rodziny przed niedającymi się dzisiaj określić represjami, jakie mogły nas spotkać w tamtym czasie. To nas spaja do dziś, jako ludzi sobie bliskich.
To tak na pamiątkę, w związku z datą 13. 12. 1981.


Dodał archiwum C. dnia 2012-05-24 18:57:37 Mister ? Jacek Ciechanowski, urodzony w Miliczu 8 listopada 1951 roku, syn Zygmunta, żonaty, posiadający bliżej nieokreśloną ilość dzieci od roku 1967 zamieszkały w Pile, były wiceprezes partii Prawo i Sprawiedliwość w okręgu pilskim, Inspektor na etacie Zarządu Głównego PiS, Radny Powiatowy, hochsztapler nie figurujący już w Krajowym Rejestrze Skazanych, jak podaje w portalu ?nasza klasa? absolwent, lub student Politechniki Białostockiej Wydział Budownictwa, jest głównym bohaterem tej wypowiedzi.
Antymit ? Tomasz Ożarowski, urodzony w Grodzisku Wielkopolskim 2 lutego 1981 roku, absolwent politologii gdzieś w Polsce, do niedawna, jak podaje portal ?nasze miasto? radny miejski w Pile, zrezygnował z mandatu i powędrował do Lubina na Dolnym Śląsku.
Ci dwaj obywatele na forum internetowym i-pila od dwóch lat zajmują się wytrwale obmawianiem Janusza Lemanowicza i jego rodziny.
Mister ? Jacek Ciechanowski jako osoba, która w strukturach PiS zajmuje się znajdowaniem haków na wszystkich, zajął się poszukiwaniem haków na Janusza Lemanowicza, który 23 listopada 2002 roku odszedł z funkcji pełnomocnika powiatowego partii Prawo i Sprawiedliwość i w ogóle wystąpił z partii. W tym czasie pan Jacek Ciechanowski był przewodniczącym Rady Regionalnej PiS ? niedookreślonego ciała statutowego o mgławicowej funkcji ponadregionalnej, członkiem Naczelnej Rady Politycznej PiS i wiceprezesem w Wielkopolsce, a do pewnej chwili członkiem Zarządu Głównego. Został wyrugowany z tej funkcji po ujawnieniu malwersacji finansowych. A więc bonza w fazie spadającej gwiazdy.
Odejście funkcyjnego, bez wyrzucania, było dla pana Mister - Jacka Ciechanowskiego nie do przyjęcia. To samowolka. Dlatego ? należy założyć ? znielubił Janusza Lemanowicza, którego uznał za apostatę. Odstępstwo z PiS musiało skutkować w umyśle Mister - Jacka Ciechanowskiego koniecznością zachowania jakiejś formy kontroli nad buntownikiem. Po upływie pewnego czasu ? dwóch lat - dowiedziawszy się o jego uczestnictwie w strukturach Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, postanowił przydzielić mu zadania partyjne. To się nie udało. Wtedy pan Mister - Jacek Ciechanowski poszedł na całość. Wgrzebał się w archiwalia, co uwielbia. Przesłuchał nieznaną liczbę ludzi, którzy kiedykolwiek mieli choćby przelotne kontakty z Januszem Lemanowiczem, aby znaleźć na niego haka. To się nie udało tym bardziej, że ów obywatel posiada świadectwo cnoty Instytutu Pamięci Narodowej i zostały mu udostępnione dokumenty. Z tymi dokumentami zapoznał się 6 września 2007 w siedzibie IPN Poznań ul. Rolna 45 a.
Na następnym etapie swojej pracy państwowej i politycznej Mister - Jacek Ciechanowski wszedł we współpracę z różnymi osobami, które z racji swojej aktywności obywatelskiej jako: redaktor naczelny, dziennikarz, paparazzo, kapuś, szuja, politolog, szubrawiec, alfons, mogli być źródłem wiedzy, czy domysłów o tym, co robili, lub, czego nie robili antenaci Janusza, starzy Lemanowicze. Efektem tych przewąchiwań, poszukiwań, przesłuchań ludzi, którzy najczęściej nie znali ani celów działalności Mister ? Jacka Ciechanowskiego, ani żadnych istotnych szczegółów przeszłości rodziny Janusza Lemanowicza, były upiorne teksty kryminalne pisane prozą, lub wierszem, które znieważały bezkarnie na forum publicznym i-pila, ludzi dawno umarłych. Nie będę tu pisał o zasługach tych osób dla kraju, państwa polskiego przed wojną i po wojnie. Wyjdzie to zapewne samo w trakcie opowieści.
Nie wchodząc w rozważania, czy taka działalność ? poszukiwanie danych, gromadzenie wiedzy o osobach, wobec których nie toczy się żadne postępowanie - jest zajęciem godnym dla osoby na stanowisku wymagającym podstawowych kwalifikacji moralnych, czy w ogóle jest dopuszczalne, by osoba określająca siebie jako polityka o wielkiej wiedzy, zajmowała się pracą właściwą dla buchaltera i klasyfikatora czyichś uczynków i zaniechań?
Należy stwierdzić: marne są owoce poszukiwań i przewąchiwań, kwerend w teczkach, archiwach absurdu.
Według wiedzy zgromadzonej przez Mister - Jacka Ciechanowskiego i Antymita ? Tomasza Ożarowskiego, mój ojciec jest odpowiedzialny za przykrości, jakich doświadczył po wojnie, w którejś połowie lat pięćdziesiątych, ale dokładnie nie wiadomo kiedy, pan Bolesław Nowicki, ojciec znanych w Pile sławnych obywateli tego miasta: Władysława Nowickiego - proboszcza parafii pod wezwaniem św. Stanisława Kostki i Zdzisława Nowickiego ? senatora i dyplomaty RP, zmarłego już niestety. Dla porządku dodam, że w rodzinie tej jest jeszcze troje rodzeństwa: Halina, Wanda i Stanisław.
Kim był Bolesław Nowicki? Urodził się w roku 1915 w Augustowie. Był geografem. Przed wojną, jako nauczyciel z wyższym wykształceniem przechodził obowiązkowe szkolenie wojskowe, jako oficer rezerwy. Ukończył podchorążówkę w Grodnie w specjalności artylerii moździerzowej. W czasie wojny był żołnierzem Armii Krajowej w tzw. małym sabotażu. Te struktury weszły później do Kedywu. Wojnę zakończył w stopniu kapitana. Był zaangażowany politycznie w ruchu chłopskim - Stronnictwie Ludowym. Po wojnie wstąpił do ZSL. Szczegóły, okoliczności przystąpienia Bolesława Nowickiego do stronnictwa chłopskiego mają kluczowe znaczenie dla całego mojego wywodu. Dramat żołnierzy wyklętych był udziałem Bolesława Nowickiego. Pochodził z Augustowa i tam pracował przed wojną, był znany w środowisku oświaty. Jest oczywiste, że po wojnie każdy chciał wrócić na miejsce, gdzie był zadomowiony, miał rodzinę, krąg znajomych. Podjął pracę nauczyciela ? kierownika szkoły na niskim stopniu zorganizowania w miejscowości Wielka Pruszka koło Augustowa. W 1947 roku władze ogłosiły akcję ujawniania się żołnierzy podziemia, połączoną z amnestią, czy abolicją. Bolesław Nowicki postanowił się ujawnić, ale nie zdążył. Został zadenuncjowany przez inspektora oświaty z Augustowa, który znając kwalifikacje kolegi obawiał się o swoje stanowisko. Bolesław Nowicki został aresztowany w miejscu pracy, osadzony w więzieniu w Grajewie i skazany na karę śmierci, zamienioną na 15 lat więzienia z zawieszeniem warunkowym w związku z akcją ujawniania i abolicji. Istnieje wiarygodne przypuszczenie, że Bolesław Nowicki nie zamierzał się ujawnić, ale po aresztowaniu utrzymywał przed śledczymi z bezpieki, że chciał, ale nie zdążył. Otrzymał też nakaz natychmiastowego opuszczenia z rodziną terenu białostocczyzny i zakaz pojawiania się na tym obszarze. Brak wykwalifikowanych kadr nauczycielskich był przyczyną tego, że Bolesław Nowicki został przesunięty do pracy w oświacie na teren powiatu wałeckiego. 1947 roku rozpoczął pracę w szkole podstawowej w Skrzatuszu, gdzie pracował jako kierownik szkoły do roku 1950, kiedy to przeniesiono go do szkoły w Tucznie, a następnie w 1951 roku do Jastrowia, gdzie pracował do śmierci w 1960. Ludzi czasów wojny, partyzantów, konspiratorów wojskowych dopadały schorzenia stresopochodne, z niedożywienia. Chorował ciężko na gruźlicę, która wykańczała wielu. W latach 40-tych i 50-tych głównym sposobem leczenia było spożywanie rimifonu oraz PAS - kwasu paraaminosalicylowego w końskich dawkach po 50 tabletek dziennie. Leczenie wspomagano klimatoterapią w sanatoriach o klimacie górskim. W czasie pobytu na leczeniu klimatycznym w Zakopanem Bolesław Nowicki zmarł. Jest pochowany w rodzinnym Augustowie.
Co wspólnego z losami Bolesława Nowickiego ma mój ojciec Jan Lemanowicz? W dziele Mister ? Jacka Ciechanowskiego i jego druha Antymita ? Tomasza Ożarowskiego nazywany jest przeróżnie, ale zawsze z odrazą moralną, negatywnie. Występuje jako potwór komuny, od pokoleń związany z tym ruchem politycznym, jako nadzorca, czy dozorca ludzi złapanych przez Zdzisława Stolzman -Kwaśniewskiego z Białogardu, enkawudzisty i ojca Aleksandra Kwaśniewskiego. Jest w opowieściach tych dwóch panów inwigilatorem, politrukiem sprawdzającym prawomyślność osób poddanych jego dozorowi policyjnemu i ideologicznemu. Jest agitatorem partyjnym, nakłaniającym do wstępowania do partii PZPR i do ZSL. Jest w ich relacjach człowiekiem czynnie zwalczającym żołnierzy Powstania Warszawskiego. Według panów Mister ? Jacka Ciechanowskiego i Antymita ? Tomasza Ożarowskiego, mój ojciec był w grupie tych, co ??przyszły hieny tu za nami??. A to znaczy, że on tu przyszedł później, kiedy oni już tu byli. Można też przyjąć interpretację szeroką, według której Jan Lemanowicz przybył tu jako czujka stalinizmu, czata totalitarnej władzy, żeby nadzorować, czy ktoś się nie wychyla przeciwko porządkowi przyniesionemu na bagnetach azjatyckiej cywilizacji turańskiej. Jest też w pornograficznych, rynsztokowych wypowiedziach śmieciowych czymś w rodzaju siewnika ?roztrząsacza komórek rozrodczych, które deponował według wiedzy Jacka Ciechanowskiego i Tomasza Ożarowskiego w czeluściach Nadieżdy Krupskiej, czy Jerzego Urbana.
Jan Lemanowicz przybył tu, to znaczy do Wałcza 20 czerwca 1945 roku, a więc w czasie, kiedy Mister ? Jacka Ciechanowskiego nie było jeszcze na świecie, a taki na przykład ojciec Antymita ? Tomasza Ożarowskiego pojawił się jeszcze później, bo 8 września 1952 roku.
Kto to w ogóle był i skąd się wziął potwór stalinizmu, co to, jak pisze Antymit w kryminalnym tekście znieważającym pamięć mojego ojca:
??W Stalinowskiej ciemnej nocy
Z sowieckimi bagnetami
Przyszły hieny tu za nami
Ojciec Olka z ojcem Janka
Ganiał chłopców w Wałcza lasach
Z AK z Win-u i z Powstania
ENKaWuDe rozkazało
I dobijał Olka jary
A pilnował Janka stary??
Był to wtedy 22 ? letni młodzieniec, który po powrocie z robót przymusowych w Prusach Wschodnich znalazł w Wałczu zajęcie, najpierw jako pracownik zaopatrzenia w Państwowym Urzędzie Repatriacyjnym, który miał siedzibę w budynku dzisiejszej szkoły rolniczej przy ulicy Południowej 10a. Urodził się na wsi mazowieckiej w rodzinie chłopskiej. Było ich dziewięcioro rodzeństwa. Mój dziadek, zamożny chłop, doceniał wagę wykształcenia i kształcił swoje dzieci wytrwale. Należał do ludzi hardych i twardych. Był związany z ruchem ludowym i pismem patriotycznym ?Zaranie?, które było ideowym i intelektualnym zaczynem do powstania partii chłopskiej PSL ?Wyzwolenie?. Nie jest więc tak, jak piszą wytrwali ale i beznadziejnie niesprawni w tym fachu przewąchiwacze, że Janusz Lemanowicz jest spadkobiercą wielopokoleniowej tradycji komunistycznej. To, że mój dziadek Paweł Lemanowicz nie czapkował proboszczowi z Łęga ? Probostwo i nie całował w pierścień, to za mało, by uznać kogoś za komucha. Dwaj starsi bracia mojego ojca ukończyli seminarium nauczycielskie w Płocku i nauczali w szkołach polskich II Rzeczypospolitej. Najstarszy Władysław ukończył wyższe studia nauczycielskie i objął kierownictwo szkoły średniej w Wilnie, gdzie został radnym tego miasta jako członek PSL ?Wyzwolenie?. Miał też, jak każdy nauczyciel z wyższym wykształceniem, obowiązek odbycia regularnych szkoleń wojskowych, szczególnie pilnie przestrzeganych w strefie nadgranicznej. Do wybuchu II wojny światowej był porucznikiem rezerwy w składzie Wileńskiej Brygady Kawalerii. Jan Lemanowicz kiedy skończył 10 lat został zabrany do Wilna, do brata, który będąc od niego starszym o 20 lat zajmował się jego edukacją. Wybuch wojny zastał mojego ojca w Wilnie, gdzie miał w tym roku szkolnym kontynuować naukę w liceum. Brat Władysław poszedł na front. Odznaczył się męstwem w bitwie pod Garwolinem i został na polu walki awansowany na rotmistrza, ale dostał też trzy sztychy bagnetem. Zabrany z pobojowiska przez niemieckie służby sanitarne przeszedł kilka zabiegów chirurgicznych w Salzburgu i Linzu, a po ozdrowieniu był przeniesiony do obozu jenieckiego II C w Woldenbergu (Dobiegniew) - numer obozowy 2766. Doczekał oswobodzenia 30 stycznia 1945 roku w okolicach Barlinka, dokąd ewakuowali jeńców wycofujący się Niemcy.
Drugi brat - Bolesław ? nauczyciel matematyki i sztuki został na początku wojny aresztowany i osadzony w Dachau. Wyszedł z obozu po wyzwoleniu. Z początku pracował w Wałczu w Zarządzie Państwowych Nieruchomości Ziemskich, a następnie wrócił do zawodu. Jako doświadczony nauczyciel przez kilka lat sprawował funkcję dyrektora szkoły zawodowej ?Metalówka? w Szczecinie.
We wrześniu 1939 mój ojciec, wtedy 16 ? latek, postanowił wrócić z Wilna do rodziny na Mazowsze. Niemcy mieli rozeznanie, kto ma, jakie - takie wykształcenie i tych ludzi izolowali. Zostawili w domu wezwanie do zgłoszenia się do policji. Ojciec się nie zgłosił. Został zatrzymany i osadzony w więzieniu w Olsztynku, skąd uciekł w maju 1940. Wrócił do domu. W grudniu został ponownie aresztowany w związku z podejrzeniem, że posiada broń. Przesiedział do czerwca 1941. W lipcu, kiedy już kampania rosyjska rozwinęła się na dobre Niemcom brakowało rąk do pracy. Zabrano go 17 lipca z pola i wywieziono do Królewca, gdzie spędził całą wojnę na robotach przymusowych na kolei. Tam też poznał swoją przyszłą żonę, warszawiankę.
Po oswobodzeniu terenu Prus Wschodnich, w kwietniu 1945 roku, ucieczce Niemców, mój ojciec wraz z żoną i niespełna rocznym synem wracali do rodziny na wsi. Jest oczywiste, że nie mógł być uczestnikiem jakichkolwiek działań zbrojnych w Powstaniu Warszawskim po którejkolwiek stronie. Akurat w tym czasie leżał w szpitalu w Królewcu. Insynuacja panów Jacka Ciechanowskiego i Tomasza Ożarowskiego, jakoby mój ojciec uganiał się za żołnierzami powstania, żeby im przywalić jest wyjątkowo podłym kłamstwem, zniewagą w najgorszym stylu. W drodze został ogołocony przez wojsko rosyjskie w czapkach z malinowym otokiem ze wszystkich dokumentów i musiał przesiedzieć jakiś czas w Ostródzie, skąd po otrzymaniu 13 maja przepustki, wrócił do rodzinnej wsi, a 11 czerwca 1945 zameldował się na pobyt stały w gminie Majki Duże na Mazowszu. W tym czasie można powiedzieć był inwalidą z niedowładem prawej ręki wskutek wypadku na kolei. W czasie spinania składu zderzaki zmiażdżyły mu dłoń. Był też już wtedy początkującym gruźlikiem. Po dwóch miesiącach pracy w PUR w Wałczu dostał propozycję objęcia szkoły podstawowej w Broczynie powiat Wałcz. Przeszedł kilkutygodniowy kurs nauczycielski i podjął pracę w szkole. Kierował szkołą od sierpnia 1945 do października 1948 roku, po czym dobrowolnie wystąpił ze służby w oświacie. Zainteresował się działalnością spółdzielczą. Zorganizował w Broczynie spółdzielnię ?Snop?, która weszła niebawem w skład organizowanych gminnych spółdzielni samopomoc chłopska. Pracując w spółdzielczości zajmował kolejno funkcje kierownicze w Drawsku Pomorskim, Słupsku, by w roku 1953 ponownie trafić do Wałcza. Był przez rok prezesem PZGS, a od 1954 roku objął funkcję prezesa Społem PSS w Wałczu. Na tym stanowisku pracował do 1976 roku. Przy okazji dokończył edukację, na Uniwersytecie Poznańskim ukończył studia prawnicze z wyróżnieniem. Po reformie administracji, w roku 1976 został mianowany na dyrektora WPHW w Pile. Pracę zakończył w maju 1979 roku wskutek postępującej choroby wynikłej z zaawansowanej gruźlicy, która zabrała ojcu połowę płuca. Jan Lemanowicz zmarł w Pile w 1992 roku.
Po co ja piszę o tych szczegółach? Otóż, niech mi kto znajdzie miejsce, w którym mój ojciec mógł inwigilować Bolesława Nowickiego, też nauczyciela, też gruźlika. Niech Mister ? Jacek Ciechanowski do spółki z Antymitem ? Tomaszem Ożarowskim zrobią może jakąś mapkę i policzą, jaki dystans dzielił na przykład w roku 1948, mojego ojca pracującego w szkole w Broczynie od Bolesława Nowickiego pracującego w Skrzatuszu. A w roku 1950 mieszkaliśmy w Złocieńcu, pan Bolesław Nowicki w Tucznie. To są dystanse: w pierwszym przypadku 43 km, a w drugim 66 km. Przyjąwszy oczywistą prawdę, że stan dróg i rozwój motoryzacji ponad pół wieku temu był dużo skromniejszy, nie wyobrażam sobie, żeby mój ojciec gruźlik dymał na rowerze do drugiego gruźlika, żeby go sprawdzać. Nie można wykluczyć, że panowie Bolesław Nowicki i Jan Lemanowicz spotykali się na zebraniach, konferencjach kierowników szkół, ale były to spotkania wynikające z organizacji pracy szkolnictwa w Polsce po zagładzie wojennej. Mój ojciec nie wspominał, żeby zapamiętał postać swojego kolegi po fachu.
Co dalej z tym problemem? Musi być racjonalne wytłumaczenie tego, co popełnili panowie Mister ? Jacek Ciechanowski i Antymit ? Tomasz Ożarowski. Nie brali chyba danych z sufitu. Niech jakiś szczegół, strzęp informacji, którą można by było dowolnie interpretować! Jak odpryski na ścianie mieszkania, gdzie w stanie wojennym ukrywał się Robak ? Jacek Ciechanowski i nie mając nic do roboty liczył, ile ich jest, a później, po wielu latach dorabiał fantastyczne interpretacje? Coś musi być.
Nie bez przyczyny opisałem dość szczegółowo postać Władysława Lemanowicza starszego brata mojego ojca. Po oswobodzeniu z niewoli, wraz ze swoim współtowarzyszem obozowym Bolesławem Trzeciakiem pojechał najpierw do Torunia, na teren znany jeszcze sprzed wojny. Zgłosili chęć pracy w oświacie i otrzymali zatrudnienie i kwaterę przy ulicy Bydgoskiej róg Konopnickiej. Stare wygi obozowe od razu spostrzegły, że ktoś się czai. Dochodziły wieści, że NKWD wyłapuje i wywozi oficerów. Ludzie znikali. Obaj zwiali do Szczecina, a następnie zaczepili się w Wałczu. Władysław Lemanowicz został inspektorem oświaty, a Bolesław Trzeciak jego zastępcą. Po trzech latach Bolesław Trzeciak opuścił Wałcz i z rodziną wyjechał do Wrocławia, a potem do Warszawy. Mój stryj, jako doświadczony nauczyciel, organizator szkolnictwa, osoba z talentem organizacyjnym, został jeszcze dodatkowo obarczony funkcją kierownika Państwowego Urzędu Repatriacyjnego ? punkt etapowy Wałcz. Instytucja ta, pomyślana jako pomoc dla osadników i repatriantów działała do roku 1951. W tym też roku Władysław Lemanowicz wyprowadził się z Wałcza do Słupska, a następnie do Torunia, gdzie zmarł w grudniu 1965 roku. W Wałczu się związały życiorysy Bolesława Nowickiego, Władysława Lemanowicza i Bolesława Trzeciaka, nauczycieli i oficerów Wojska Polskiego sprzed wojny.
W nieuczciwych donosach Mister ? Jacka Ciechanowskiego i jego kolegi partyjnego Antymita ? Tomasza Ożarowskiego namalowany jest obraz mojej rodziny, nie wiadomo konkretnie, kogo, jako nędzników, sługusów nowej władzy powojennej, delatorów i nadzorców żywiołu patriotycznego. Nie będę się pastwił nad rodziną Jacka Ciechanowskiego, jego rodzicami, którzy wojnę przesiedzieli sobie na Węgrzech, a więc w państwie jawnie współpracującym z okupantem niemieckim. Niech wypiszcza w swoim życiorysie internetowym i w łżeksiążce sławę i chwałę swoich protoplastów. Zapytajmy tylko, kiedy pojawili się Ciechanowscy na terenie, który mógłby być objęty opieką inwigilatora z Broczyna czy Złocieńca, a może Słupska? Jak podaje sam Jacek Ciechanowski, marszruta jego rodziców i od pewnego momentu samego Jacka wyglądała tak: 1945 powrót z Węgier do Chorzowa, 1947 Brzeg Dolny, 1949 Wrocław, 1950 Milicz, 1953 Brzozowy Most k. Świecia, 1957 Czarna Woda k. Czerska, 1960 Szczecinek, 1963 Zgorzelec, 1966 Łęg k. Świecia, 1967 Piła. Nie będę dociekał, dlaczego Zygmunt Ciechanowski miotał się po kraju tak, jak to było charakterystyczne dla kadr tajnych służb reżimu? Może był wybitnym specjalistą ciepłownikiem i przenoszono go na wielkie budowy socjalizmu? Przyjmuję rzetelność tego przekazu, jako relację o faktach niepodlegającą dyskusji. Nie będę sprawdzał, czy Zygmunt Ciechanowski nie jest przypadkiem ubekiem z Rzeszowa, czy profesorem Politechniki Śląskiej. Niech każdy odpowiada za siebie. A więc pan Jacek Ciechanowski pojawia się w Miliczu, miejscowości leżącej między Wrocławiem a Krotoszynem. Jest 8 listopada 1951. Gdzie przebywa wtedy Jan Lemanowicz z rodziną? Mieszka w Słupsku przy ulicy Konopnickiej 20. Domniemany inwigilator jest w odległości 414 km od Jacka Ciechanowskiego, prześladowanego od kołyski.To wirtualny potwór, który z czasem przeistoczył się w głowie Mister - Jacka Ciechanowskiego w syndrom zagrożenia od Lemanowiczów, od kiedy Janusz Lemanowicz dał wyraz swojemu przekonaniu, że w działalności politycznej istotne jest poszukiwanie tego, co łączy, bo wspólnota wymaga jedności na gruncie podstawowych zasad moralnych, a sama działalność polityczna podlega ocenie moralnej. Jacek Ciechanowski pisze w łżeksiążce o czasie, kiedy ukrywał się u mnie w domu: ?Skóra mi nieraz cierpła, ale i to trzeba było przeżyć z zimną krwią. Od takich ludzi nie można się było uchronić. Jasnowidzem nikt nie był, a bywało różnie?. Nie mógł się uchronić, biedaczek.

Obaj panowie poradzili mi, bym skonfrontował ich wiedzę z ludźmi, którzy są na miejscu, praktycznie, pod ręką. Natarczywość tych postulatów zaowocowała w końcu tym, że umówiłem się na rozmowę z osobą, na którą powoływali się Antymit i Mister. 9 lipca 2007 przyjął mnie ksiądz Władysław Nowicki proboszcz parafii św. Stanisława Kostki, syn Bolesława Nowickiego. Po wstępnym naświetleniu celu mojej wizyty ksiądz doktor stwierdził, co następuje: Nie znałem do dzisiaj pańskiego nazwiska i nigdy nie słyszałem. Nigdy nie wydawałem opinii o znajomości, współpracy, czy konfliktach z kimkolwiek z pańskiej rodziny. Jacek Ciechanowski, którego znam od 27 lat i jestem z nim na stopie koleżeńskiej nie miał ode mnie upoważnienia do wypowiadania opinii o ludziach z przeszłości, a szczególnie o osobach, których ja nie znałem. Mogę panu złożyć w tej sprawie oświadczenie na piśmie.
Świadomie nie podjąłem tematu oświadczenia, bo uważam słowo osoby duchownej za więcej niż słowo honoru.
Jeśli idzie o mojego ojca ? dodał Władysław Nowicki - był on związany z ruchem ludowym przed wojną. Po powrocie z odsiadki przystąpił do ZSL.
Była to moja pierwsza rozmowa z osobą, do której się zgłosiłem wskutek inspiracji zewnętrznej. Ale były inne. W początku roku 1984, w związku z działalnością konspiracji stanu postwojennego odwiedziłem Zdzisława Nowickiego w jego mieszkaniu w Pile. W pewnej chwili wyszedł on do drugiego pokoju wezwany przez domownika. Po powrocie zapytał, czy kiedyś mój ojciec pracował w Wałczu w oświacie. Odrzekłem, że tak. Zdzisław Nowicki poprosił mnie i moją żonę, abyśmy przeszli do pokoju, w którym jest jego mama. Ona chce coś przekazać. Zdziwiło mnie to, ale cóż. Przywitałem się ze starszą panią i zamieniłem się w słuch. Pani Nowicka wygłosiła krótką opowieść, której treść sprowadzała się do tego, że dzięki interwencji mojego ojca Bolesław Nowicki został zwolniony z aresztu w Urzędzie Bezpieczeństwa w Wałczu. Zakończyła dość humorystycznie, że dzięki tej akcji mógł z czasem pojawić się na świecie Zdzisław, bo ludzie, którzy dostawali się w tryby maszynerii władzy ludowej znikali, często bez śladu. Sprostowałem, że może chodzić o mojego stryja Władysława, który w tym czasie był inspektorem oświaty w Wałczu. Tak też było, zauważyła pani Nowicka, to był Władysław, którego znała osobiście i on jej pomógł.
Postanowiłem zapytać jeszcze kogoś. 21 lutego bieżącego roku dotarłem do Wandy Kowalskiej ? córki państwa Nowickich, która mieszka w Toruniu. Oto jej relacja: W latach 1947 - 1950 mieszkaliśmy w Skrzatuszu. Tato był kierownikiem szkoły. Był po wyroku, musiał się pilnować. Meldował się na Komendzie, albo w UB. Taki miał warunek po przeniesieniu z Augustowa. Pod koniec roku 1949 chodziłam już do szkoły. W dniach poprzedzających zjednoczenie SL i PSL ojca aresztowano. Pewnego dnia po prostu nie wrócił z Wałcza. Mama pojechała do Urzędu Bezpieczeństwa, by się czegoś dowiedzieć. Powiedzieli jej, że ojca nie ma, na pewno poszukał sobie innej. Mama wiedziała, że kłamią. Pobiegła po ratunek do Inspektoratu Oświaty. Przyjaźnili się z inspektorem Władysławem Lemanowiczem, przed wojną może nawet się znali z ćwiczeń wojskowych, albo z działalności politycznej w partiach chłopskich. Pan Władysław stwierdził, że on nie może interweniować po linii służbowej jako inspektor oświaty. To są sprawy poza jego zasięgiem. Jedyną możliwość interwencji miałby w stosunku do członków PSL. Mama podchwyciła tę myśl, że trzeba zrobić tak, by Bolesław Nowicki mój ojciec, był członkiem PSL. A więc sama wypełniła deklarację z datą sprzed aresztowania i podpisała się za ojca. Tak wyposażony Władysław Lemanowicz, jako przede wszystkim kolega partyjny i przy okazji inspektor oświaty, poszedł na UB wstawić się za ojca, że zabierają z terenu najlepszych ludowców i nie ma z kim pracować. Ojca wypuścili.
Dodam jeszcze, o czym już wspomniałam, że moi rodzice przyjaźnili się z rodziną Władysława Lemanowicza, znali jego żonę Eugenię, nauczycielkę matematyki i kroju dyrektora w zawodówce w Wałczu. Uważali go za człowieka szlachetnego. Ja pamiętam, z mojej pracy w oświacie Torunia, że Władysław Lemanowicz był kierownikiem szkoły ćwiczeń. Był bardzo szanowany w toruńskim środowisku pedagogicznym.
Pamiętam też z lat czterdziestych drugiego inspektora pana Bolesława Trzeciaka, u którego mieszkaliśmy przez jakiś czas w Wałczu, w tak zwanym domu nauczycielskim przy ulicy Kościuszki 18, na pokoju a potem przy Wojska Polskiego. Wiem, że z Władysławem Lemanowiczem łączyła go przyjaźń jeszcze z czasów jenieckich. Ten pan Trzeciak wyjechał w końcówce roku 1949, bo obawiał się ciekawości organów bezpieczeństwa, które od pewnego momentu szczególnie interesowały się jego osobą.
Ten nieznany wątek potwierdziła córka Władysława Lemanowicza, moja kuzynka Hanna. Koniec lat czterdziestych był czasem wielu eksperymentów nowej władzy. Pragnęła ona zawładnąć wszystkimi aspektami życia obywateli od najmłodszych lat. W roku 1948 chodziła do ogólniaka w Wałczu. Wraz z całą klasą odmówiła przystąpienia do ?czerwonego harcerstwa?. Klasa została rozwiązana. Dzięki starym znajomościom Bolesława Trzeciaka została przyjęta do szkoły w Toruniu i tam zdała maturę. Pan Trzeciak, według relacji kuzynki, obawiał się ciągle interwencji organów bezpieczeństwa. W Wałczu utrzymywał bliską znajomość z nauczycielem wychowania fizycznego panem Kłoczkowskim, za którym też chodzili różni smutni panowie. Być może dlatego, że nazwisko to wiązało go z postacią kontrowersyjnego komandora ? dowódcy ORP ?Orzeł? z czasu internowania w Tallinie. Dla zgubienia ogona obaj opuścili Wałcz i wyjechali do Wrocławia. Bolesław Trzeciak wrócił po pewnym czasie do Wałcza.
Prawdą jest, że Bolesław Nowicki musiał się meldować gdzieś w organach bezpieczeństwa. Takie praktyki totalniaków były w tych czasach na porządku dziennym. Nadzorcą nie był nikt z rodziny Lemanowiczów. Nikt z naszej rodziny nie pracował w organach policji politycznej.
Są to dane uzyskane z analizy dokumentów źródłowych i relacje osób, które uczestniczyły bezpośrednio w zdarzeniach zinterpretowanych po ciechanowskiemu na forum pilskim..
Przyjrzyjmy się na dwóch przykładach, jak Jacek Ciechanowski konstruuje swoje kryminałki, to modus oper mentalnego tajniaka:
Będąc poszukiwanym w okresie pierwszych miesięcy stanu wojennego ukrywał się w moim mieszkaniu. Był to wtedy budynek dość nowy. O tej nowości świadczyły widoczne na ścianach i suficie wybrzuszenia i odpryski tynku, typowe dla pośpiesznego budownictwa socjalistycznego. Jacek Ciechanowski, ówcześnie posługujący się dwoma pseudonimami: Karol, Robak, przesiadując w moim mieszkaniu zliczał te wady budowlane. Może to być przykład nerwicy natręctw, przypadłości, która zmusza do ciągłego zliczania, klasyfikowania zbiorów różnych rzeczy. Po upływie ćwierci wieku ten obywatel, już jako CiJa, Mister internetowy, interpretuje obecność tych odprysków jako przejaw szaleństw pewnej pani, która według współczesnych poglądów Jacka Ciechanowskiego dokonywała wandalskich aktów destrukcji ścian taboretem. Wzmacnia tym samym pogląd wyrażony w łżeksiążce ?Solidarność pilska w podziemiu 1981 ? 1989?, gdzie przypisuje właścicielowi mieszkania takie przymioty, jak pijaństwo, bimbrownictwo. Dodając impresję, że nie dało rady ?uchronić się od takich ludzi? wystawia im świadectwo małostkowości, prymitywizmu, brutalności zachowań.
Opisując przypadek Bolesława Nowickiego i jego zmagań z bezpieką, zapewne dowiedział się od kogoś o pojedynczych faktach, mógł wiedzieć o tym, że któryś Lemanowicz zasugerował żonie Nowickiego, czy może tylko analizował możliwości swojego wpływu na los zatrzymanego, przez przedstawienie go bezpiece, jako członka PSL, co w okresie jednoczenia się ? wprawdzie niesuwerennego ruchu ludowego ? miało znaczenie o tyle, że unikano wtedy zadrażnień na linii PZPR - PSL, SL. We współczesnej interpretacji Jacka Ciechanowskiego, podjęta przez żonę aresztowanego Bolesława Nowickiego akcja sfałszowania ankiety, dla stworzenia pozoru przystąpienia do stronnictwa, stała się kanwą do zbudowania opowieści, jakoby mój stryj zmuszał kolegę nauczyciela do aktywności politycznej, jakoby go nagabywał do wstąpienia do PSL czy PZPR, co w ogóle jest kuriozum, inwigilował go gdzieś wśród pól i zagajników Skrzatusza lat czterdziestych, a może którejś połowy lat pięćdziesiątych? Mister ? Jacek Ciechanowski umieszcza akcję w połowie lat pięćdziesiątych, co dodatkowo dyskwalifikuje go jako osobę poszukującą prawdy. Władysław Lemanowicz od roku 1951 mieszkał w Słupsku i już do Wałcza nie zawitał jako osoba wpływowa, specjalista od oświaty narodu, a tylko jako brat mojego ojca i mój stryj bywał gościem w naszym domu.
W ostatnich podrygach na forum i-pila Mister ? Jacek Ciechanowski złożył jeszcze jeden donos: należy uczulić odpowiednie organy na to, że Janusz Lemanowicz ma kontakty z osobami zza wschodniej granicy. A co z samym Jackiem Ciechanowskim? Jego żona jest zza wschodniej granicy. Niech się zastanowi nad sytuacją swoją i swoich najbliższych. Istnieje daleko idąca analogia pomiędzy sytuacją żony Jacka Ciechanowskiego a osobą, córką moich przyjaciół Polaków ze wschodu, która studiowała w Polsce i mieszkała w moim domu. Obie urodziły się w Uzbekistanie. Ta młoda dziewczyna, która mieszkała i studiowała w Pile otrzymała obywatelstwo polskie na podstawie uznania jej prawa do repatriacji. To nie zdarza się już dzisiaj często. Takie same papiery ma Jagienka Horyd ? Ciechanowska, a na dodatek ma jeszcze status Sybiraka obłożony pewnymi przywilejami. Nie jest to żadna ujma. Ludzie repatriują się do kraju, skąd ich ród i to ich prawo.
Możemy jeszcze zapytać, czy czymś haniebnym była praca w Państwowym Urzędzie Repatriacyjnym, który w latach 1945 - 51 zajmował się ułatwianiem repatriantom zainstalowania się w nowym miejscu, uznawaniem prawa do polskiego obywatelstwa, organizowaniem polskiego życia narodowego w innych warunkach terytorialnych, przejmowaniem w polskie posiadanie ziem, po których buszowała również rodzina Ciechanowskich w pierwszym dwudziestoleciu powojennym? Może godną laurów jest tylko sytuacja obywatelki sybiraczki, która na fali odwilży październikowej lat 1956 ? 57 jako dziecko wróciła do Polski z rodzicami ? zesłańcami?
Jeżeli pan Mister - Jacek Ciechanowski pojmuje swoje posłannictwo tak, jak to wynika z jego niedawnej aktywności na portalu i-pila, to ja mogę sobie tylko pogratulować, że prawie 10 lat temu opuściłem partię Prawo i Sprawiedliwość i zakończyłem znajomość z Honorowym Hakowym PRL.
Zastanawia mnie jeszcze tylko, co kierowało Mister ? Jackiem Ciechanowskim i jego uczniem w polityce Antymitem ? Tomaszem Ożarowskim, który, dodajmy dla porządku, występował na forum portalu i-pila również jako Fununited, by z zajadłością konstruować i publikować takie niedorzeczności? Jaki mechanizm poruszał wolę, skłaniał do wysiłku mikre zasoby inteligencji tych dwóch ludzi, a może i cały zespół Zbiorowego Autora, do aktywności w poszukiwaniu czegoś, czego nie ma? Dla realizacji jakich wartości, ten zespół przez dwa lata trudził się, by znieważać osobę stojącą zupełnie na uboczu, nie zagrażającą w pochodzie do coraz to nowych funkcji w aparacie nowej nomenklatury wewnętrznej partii w PiS i jak wyszło to na jaw w 2010 roku w kreciej robocie donosiciela? A należało i wystarczyłoby tylko przeprosić panią od zupy pomidorowej.
Ponury czas instalowania nowego porządku powojennego w zawojowanym kraju, niszczenia ludzi, podglądactwa i podsłuchiwania, przesłuchiwania, konwejera, przewąchiwania, ciągłej czujności rewolucyjnej, szpiegomanii i podpuchy, który wyłania się z tej relacji, wydaje mi się być czasem najbardziej mentalnie odpowiadającym pokręconej osobowości Mister ? Jacka Ciechanowskiego. Według mojego przekonania wynikającego z długoletniej znajomości i niegdysiejszej współpracy, Jacek Ciechanowski nie trafił w swój czas, spóźnił się z urodzeniem o 30 lat. Gdyby mu się udało, on byłby tym, kto wyrywa paznokcie, każe siedzieć na nodze od taboretu, on pewnie by zdejmował krzyże z miejsc publicznych, a może i prywatnych, to on może by siedział obok Stefana Michnika i podnosił rękę za karą śmierci. Dla bycia przy władzy, dla władzy. Tacy ludzie są niebezpieczni dla cywilizacji: samolubni, nieodpowiedzialni, z deficytem elementu kontroli nad własnym postępowaniem, rozumem i instynktami. Dlatego jego obecność w kierowniczych gremiach partyjnych, na szczeblu okręgu, czy gdzie indziej, to katastrofa organizacyjna i polityczna, to właśnie PiS bez PiSu.


Dodał archiwum C. dnia 2012-05-24 17:28:28 a o mnie mówią: uczciwy, pracowity przykładny ojciec, nigdy pod nikim nie kopiący dołków, nie skażypyta!
Dodał Leman dnia 2012-05-24 01:08:35 W stanie wojennym Ciechanowski nosił pseudo konspiracyjne "Robak". Dzisiaj awansował na "Kret - Renegat" od Heńka ze Śmiłowa.

Dodał słownik wyrazów podłych dnia 2012-05-23 18:05:29 Dziś upływa dwa lata od publikacji "W szponach władzy", gdzie został odkryty wielki polityk o wielkiej wiedzy w podłej robocie przeciwko swoim.
CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!
Dodał Piła Wita renegata dnia 2012-05-21 22:00:26 Jacek ma patrzeć pilnie po trawach i mchach Bornego Sulinowa. Może zauważy jakiś plemnik Goebbelsa, mało używany.
CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!
Dodał Wujaszek Dobra Rada dnia 2012-05-21 21:57:51 Jacek nie patrz na te szumowiny!
Dodał dnia 2012-05-21 18:25:15 Działający Jacek, to z pewnością gdzieś dziura, którą uciekają pieniądze, to małolata w błogosławionym stanie, to haki na swoich i obcych, to podkradanie się do Henryka w opłotkach i miedzach Śmiłowa, to skopany pies Bobi i terroryzowana Karolina.
Dodał Wiedzą sąsiedzi Zamenfofa 47 dnia 2012-05-21 10:12:11 Fajnie Jacek,ze działasz.
Dodał dnia 2012-05-21 07:34:19 fatalnie fatalnie fatalnie uffffulallala:(
Dodał Amelka dnia 2012-05-19 19:49:43 Janusz dzisaj w Drzewoszewie za siksami latał.
Dodał dnia 2012-05-19 01:47:20 Narkotyki w otoczeniu lemana znana rzecz. Jeden synek handlował nimi we Włoszech, az "wyhandlował 8 lat ancla, drugi w LO społecznym, mama w "hos pic jum" zajmowała się narkomanami i była "pytana" przez policję na okoliczność lewych recept i narkotyków w "hos pic jum". Oczywiście, nieprawdziwym zbiegiem okoliczności były również narkotyki u przyjaciela w Kotuniu. To jest tylko to co wyszło na jaw, a ile nie wyszło?
Dodał Kompel Andrzejka z LO dnia 2012-05-17 11:06:05 Leman, kto uwierzy w twoje przygłupiaste i pokrętne tłumaczenia? Chyba ty sam, a i to jest wątpliwe. O konopiach w Kotuniu było głośno i nie Ciechan to wymyślił, a policja to stwierdziła. Dwóch pacjentów było z tego powodu w areszcie. Dlaczego i jak sprawa została ukręcona na pewno wiedzą wielcy przyjaciele Musiałek i Leman.
Dodał Z Kotunia dnia 2012-05-17 10:53:06 Na tych zdjęciach wszyscy faceci, co mają koszule wypuszczone na spodnie będą analizowani przez organizatora pod względem możliwości bycia członkiem masonerii. Bo to wygląda jak fartuszek wolnomularza.
Dodał Wielka Loża Wschodu dnia 2012-05-16 22:45:30 leman RAUS
Dodał dnia 2012-05-16 21:45:52 Tak, Amelko. Tuptuś, bo tupa, aż mu skacze ***.
Dodał Amelka zawsze w temacie dnia 2012-05-16 10:08:42 Heidi, ponieważ jest niemiecką Dielappen, nie znasz niuansów polskiego nazewnictwa. Zapodaję ci, że w styczniu 2006, tak jak i dzisiaj na forum portalu dzienniknowy.pl nie obowiązują nicki, a istnieją doraźne nazwy możliwe do zastosowania dla każdej wypowiedzi. Z tego faktu Mariusz Szalbierz jako redaktor naczelny TN, w swoim prostym umyśle skonstatował, że skoro 13 postów pochodziło z tego samego IP, co by sugerowało jednego użytkownika komputera, tak musiało być. Nie dopuszczał innych możliwości, bo zbyt prosty umysł nie stwarza możliwości rozwinięcia bogatszego od przyjęcia najwygodniejszego rozwiązania, pasującego do z góry przyjętego założenia, też nadzwyczaj prostego.
Heidi, mimo swojej prostoty udało ci się wykoncypować oryginalną i ciekawą myśl, że każdy sam buduje swoją wielkość.
Dodał co komu do czemu dnia 2012-05-16 10:05:57 Tuptuś? a czemu Tuptuś? bo tupa ?
Dodał Amelka dnia 2012-05-16 08:25:57 a może tak jak kiedyś czytałam gdzieś bo prasa donosiła, że jakiś Tuptuś Kameleon pisał pod 13 nickami sam ze sobą i może ten tu to samo robi budując swoją wielkość
Dodał Heidi dnia 2012-05-16 07:11:35 hahaha
Dodał Wieńczysław Andrzejewski dnia 2012-05-16 07:10:06 Znowu nie da się ukryć mamy na forum niebywałe osiągnięcie Lemana. On tylko stanął profilem do fotografa i zakasował, opanował cały wątek, gdzie mało kto przypomina sobie o istocie spotkania protestacyjnego, a ogromna większość postów odnosi się do brzuszyska Lemana i innych właściwości cielesnych tej wybitnej jednostki, której jak sam Leman donosi nie zależy na popularności. Ale charyzma sama się przebija.
Dodał Henryk de Tuluz-Lotrek dnia 2012-05-15 20:27:50 Madziu, mnie chcę być nieuprzejmy i pytać cię jak się mają twoje sprawy wewnętrzne. Dzisiaj są imieniny mojej matki - Zofii, dlatego będę się starał zlekceważyć twoje rady, których nie oczekuję od nikogo.
Zamierzam postawić jej świeczkę i sprawdzić, czy Ciechan nie nasrał ponownie na grób moich rodziców.

Pozdrawiam "Zofię z Piły", niech jej się polepszy.

Dodał Pan Janusz Lemanowicz dnia 2012-05-15 12:43:16 Janek ale z brzusiem to faktycznie coś zrób-może mniej pifka, a w zamian mineralka i rowerek?
Dodał TROSKLIWA MADZIA dnia 2012-05-15 10:22:57 Leman, bez Ciechana byś nie istniał, jak wielu, którzy za walkę z nim "awansowali". Dziękuj Ciechanowi za to, że dają Ci judaszowe srebrniki...
Dodał Anielka dnia 2012-05-15 00:28:42

Wszystko już było. Na portalu i-pila występując pod pseudonimem "Mister", Jacek Ciechanowski tak się wyrażał o zaistnieniu Lemana, który wówczas miał portalowy nick "Bakutilek", cytuję:"Matka w Królewcu? ojciec w Niemczech? To kto Ciebie spłodził i gdzie? Wiem, tow. Stalin z tow. Krupską i teraz masz szlacheckie pochodzenie, tzn. szlacheckie od szlachtowania czyli czerwone jak krew i jak flaga sowiecka.
baku tilek, ty napewno jesteś owocem zbłąkanego plemnika Goebelsa w k....e Urbana. Spełniasz wszystkie cechy tej krzyżówki: kolor, kształt, smak i eteryczny intelekt co widać, słychać i czuć."
Dla zrozumienia tego, co jest napisane wyżej trzeba podać pewne realia czasów, kiedy Jacek Ciechanowski i Janusz Lemanowicz byli na stopie omal przyjacielskiej. Zgadało się o rodzeństwie i rodzicach. "Bakutilek" opowiedział, że ma starszego brata ze związku jego rodziców, którzy poznali się w czasie odbywania robót przymusowych w Królewcu (Prusy Wschodnie) w latach 1941-1945. Brat urodził się w Warszawie w czerwcu 1944. Na czas rozwiązania przyszła matka została urlopowana do miejsca zamieszkania przed wojną i według przepisów okupanta musiała wrócić po około 2 miesiącach na miejsce przymusowej pracy. To się stało w okolicach czasowych wybuchu Powstania Warszawskiego. W związku z powstaniem po latach Ciechanowski w innym miejscu portalu i-pila zadał pytanie, czy rodzice Janusza brali udział w tym zrywie i czy było to po stronie okupanta, czy ganiali powstańców po ruinach miasta. To zapytanie w tych okolicznościach jest dowodem, że Ciechanowski = Mister. Janusz Lemanowicz z nikim więcej nie rozmawiał o losach swoich rodziców w czasie wojny, bo i oni bardzo niechętnie wracali do czasu pogardy, pracy nad siły, złego odżywiania, mieszkania w slumsach, bicia. Jacek Ciechanowski w przyszłości jako wielki polityk o wielkiej wiedzy, wielkopolski wielopokoleniowy patriota z Dolnego Śląska, o wielkich rodzinnych tradycjach patriotycznych puścił w ruch szare komórki i wykoncypował, że Janusz Lemanowicz jest "...owocem zbłąkanego plemnika Goebelsa w k....e Urbana.".
Leman nie walczył nigdy przeciwko Jackowi Ciechanowskiemu. Leman jest niezależną od nikogo, suwerenną jednostką. Nie podlega sterowaniu przez jakikolwiek ośrodek, nie pobiera wynagrodzenia za krytykę Ciechanowskiego. A ten wciąż daje dowody na to, że nazwa "Śmieć" jaką przyporządkował mu Jan Musiałek z Kotunia fałszywie oskarżony przez Ciechanowskiego o trudnienie się uprawą konopi indyjskich jest adekwatna.
Leman wie, że treść postu "Anielki" jest pomówieniem o charakterze przestępczym. Leman nie będzie jednak szukał Anielki by ją postawić przed sądem. Leman będzie sobie dworował z niej, dopóki ona nie ujawni publicznie swojej tożsamości. Do tego momentu jest tylko zlepkiem nazwy i komputera a dla Lemana jest przygłupiastą zdzirą na usługach Ciechanowskiego. Może być, że za tą ksywą kryje się sam Jacek.


Dodał Pan Janusz Lemanowicz dnia 2012-05-15 10:09:42 Te baby i stare i młode uwzięły się widać na Lemana.
Dodał obrońca chłopów z jajami dnia 2012-05-15 09:03:16 ten leman to jakaś gapa nie zajrzył, że klisza luka na niego
Dodał małolata dnia 2012-05-15 08:53:56 Leman, bez Ciechana byś nie istniał, jak wielu, którzy za walkę z nim "awansowali". Dziękuj Ciechanowi za to, że dają Ci judaszowe srebrniki...
Dodał Anielka dnia 2012-05-15 00:28:42 Ciechanowski, zamiast skupić się na elemencie patriotycznych przeżyć wynikających z manifestacji, ty wysyłasz znowu swoich pretorianów i hunwejbinów do walki propagandowej z jednym facetem, który od ponad 9 lat siedzi w domu, nie wyłudza, nie aspiruje, nie uszczęśliwia na siłę narodu, jest bezpartyjny i zdrowy. Pomyśl trochę Ciechanowski, przeproś Lemana, a szczególnie jego rodzinę, bo Leman olewa ciebie i twoją wielką wiedzę.
Dodał Somsiatka Eufrozyna Wawelska 33 dnia 2012-05-15 00:00:25 Z mojej wiedzy o mechanizmach działania wydziału propagandy i służb przemocy farmutilu wynika, że na wiec został wydelegowany Przemysław Zdunek fotoreporter-paparazzo, który robił zdjęcia ze szczególnym uwzględnieniem Lemana. Zdunek robił Lemanowi zdjęcia w sądzie chodzieskim 24 kwietnia 2012. Zapytany, po co robi zdjęcie, kiedy Leman tu jest osobą prywatną jako opiekun żony, Zdunek odpowiedział: taka praca. Archiwum Pasibrzucha swoją robotę zna.
Musicie się zdecydować, czy Zdunek jest paparazzo Stokłosy, czy jest zdekonspirowanym członkiem grupy "Nieznani Sprawcy".
Dodał Leman dnia 2012-05-14 23:52:42 Facet, który bardzo "przysłużył" się Ciechanowskiemu jest wyżej na zdjęciu z lemanem. Zbieg okoliczności...
Dodał Znawca tematu dnia 2012-05-14 18:05:39

Obywatele, którzy nic nie ukradli, nie wyłudzili, nie pobili, mogą się spotykać w każdym miejscu i żadni znawcy tematu nic nie mogą zrobić. Może to być zbieg okoliczności, a może nie być.
Ujmowanie na foto takich zdarzeń jest zajęciem bez znaczenia, chyba, że chodzi o katalogowanie zachowań obywateli przez jakieś służby przemocy i propagandy, jak to przechwalał się "Czarny baran pikadora" w Tygodniku Nowym podając, że w archiwum Pasibrzucha jest wiele zdjęć. To może wskazywać na syndrom "Tysiąca oczu doktora Mabuse", studium tyranii, powszechnej inwigilacji i chęci panowania nad innymi.
Dodał Le Man I Wielki' dnia 2012-05-14 23:43:08 Kto w celu uzyskania dla siebie lub innej osoby kredytu, pożyczki bankowej, gwarancji kredytowej, dotacji, subwencji lub zamówienia publicznego, przedkłada fałszywe lub stwierdzające nieprawdę dokumenty oabo nierzetelne, pisemne oświadczenia dotyczące okolicznoscimających istotne znaczenie dla uzyskania takiego kredytu, pożyczki bankowej, gwarancji kredytowej, dotacji, subwencji lub zamówienia publicznego, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat 5.
A więc nie ma znaczenia, czy nastąpiła spłata. Wyłudzeniem jest wprowadzenie świadomie w błąd dla osiągnięcia korzyści.
Dodał Facet, który nie wyłudzał dnia 2012-05-14 23:32:37 właśnie dlatego ich ujeliśmy na foto. Psy szczekają karawana idzie dalej....
Dodał Nieznani Sprawcy dnia 2012-05-14 23:27:05 Facet, który bardzo "przysłużył" się Ciechanowskiemu jest wyżej na zdjęciu z lemanem. Zbieg okoliczności...
Dodał Znawca tematu dnia 2012-05-14 18:05:39 Z kredytami, kto chce ten wie, że na Ciechanowski dokonano wymuszenia rozbujniczego, niszczono jego firmę łącznie z włamaniami i dewastacją, a kiedy miał kłopoty ze spłatą kredytów i prowadził postępowanie układowe w sprawie zmiany warunków spłaty, to nagle zmieniono dyrektora banku na pewnego znanego i dyspozycyjnego kacyka, który postępowanie zerwał i zawiadomił prokuraturę o wyłudzeniu. Wyłudzenie jest zamierzonym nie spłacaniem kredytów, a Ciechanowski kredyty spłacał i spłacił je w całości.
Dodał Znawca tematu dnia 2012-05-14 18:02:06 Byłem na wszystkich czterech rozprawach. W dwóch lustrzanych sprawach sąd wydał przeciwne wyroki. W innych uznał dowody, których nie było. Zadziwiające są wyroki sądów. Podobnie w sprawie umorzenia postępowania przez prokuraturę przeciw Bugajskiemu. Mimo, że prokurator w uzasadnieniu odpowiedział na 4 z 21 zarzutów pozostałe kompletnie przemilczając, sąd uznał umorzenie postępowania za zasadne. uzasadnione.
Dodał Red dnia 2012-05-14 17:51:34 Panu Ciechanowskiemu udowodniono oszustwa, wyłudzenia, kłamstwa przed sądem. Po przegranej w trybie wyborczym Ciechanowski uznał, że on i tak ma rację.
Dodał takie tango dnia 2012-05-14 16:48:31 Do "Opinia"
Pan Jacek Ciechanowski, nie wiedzieć po co, oczernił kłamliwie moich bliskich, a więc: żonę, Ojca, dzieci. Przebywając w moim domu przez długi czas jako gość skompletował w swoim umyśle bliżej niesprecyzowany zestaw informacji, które później wykorzystał dla swoich celów oraz przekazał Stokłosie, który jest osobą nieprzyjazną wobec Lemana. Ponieważ te informacje, które zamieścił Jacek Ciechanowski na portalu i-pila w formie pisemnej w dziale polityka, były dla mnie nowością, zmusił mnie do poszukiwania dowodów mogących potwierdzić doniesienia kryjącego się za nickiem "Mister" Ciechanowskiego, lub je obalić. Po około roku poszukiwań i badań w archiwach zamieściłem na i-pila wnioski z postulatem, by pan Ciechanowski zapoznał się z nimi i ustosunkował w ciągu miesiąca. Od tego momentu zniknął on z portalu, uciekł nie odnosząc się do moich wniosków. Uznałem Pana Jacka Ciechanowskiego za osobę bez honoru. Dopiero teraz, a należało od razu w 1987 roku, kiedy kwękał, bo nie miał roboty, a jak go zatrudniłem, to porzucił pracę bez słowa. I to był uczynek niehonorowy. Uznałem wtedy, że ponieważ miał na oku inną robotę, lepszą, odpuściłem. Przyszłość pokazała, że etos gdzieś utonął i Jacek w końcu poszedł na ławę oskarżonych. Stan obrazy trwa nadal, od roku 2004 do dzisiaj.
Aby uprzedzić ewentualne rady kogoś o nazwie "Opinia" pozwolę sobie na stwierdzenie, że aby wykazać, że ktoś kłamie nie muszę odwoływać się do sądu. Ta sytuacja daje mi przewagę, bo mogę wykorzystując moralną zawartość podłości donosów Ciechanowskiego, krytykować go z wygodnej pozycji zoila oraz osoby poszkodowanej bez swojego udziału. Dlatego Ciechanowski milczy jako Ciechanowski.
Wbrew nieuprawnionej opinii "Opinii" swoje teksty o istotnym znaczeniu podpisuję na forum imieniem i nazwiskiem, lub podaniem funkcji, jaką pełniłem w czasie, którego dotyczyły moje wypowiedzi.
Dodał Pan Janusz Lemanowicz- osoba prywatna dnia 2012-05-14 16:40:02 leman, różnica między tobą a Ciechanowskim polega na tym, że On ma odwagę przedstawiać swoje racje publicznie lub na piśmie i nikt mu kłamstwa do tej pory nie udowodnił na czele z tobą. Ty potrafisz jedynie tu, w tym internetowym kiblu lub płocie, wypisywać paszkwile i pomówienia kryjąc się za niezliczoną ilością nicków. Jesteś największym moralnym szują jaką w Pile znamy.
Dodał Opinia dnia 2012-05-14 13:44:23 "upsss ostro to poniżej-ktoś chyba przesadził
Dodał dnia 2012-05-14 10:41:24"

Przesadził, ale ze zbyt skrótowym opisem.
Dodał Opinia dnia 2012-05-14 12:33:09 ten Pan z brzuszkiem jest naprawdę SŁODKI-tak dobroć od niego aż emanuje.
Dodał dnia 2012-05-14 10:44:02 upsss ostro to poniżej-ktoś chyba przesadził
Dodał dnia 2012-05-14 10:41:24 Leman rozdawał paczki żywnościowe :))) Leman i jego rodzinka, to związki z mafią włoską, kryminały, deportacje, napady rabunkowe, oszustwa podatkowe ekoterroryzm itp.

Dla przypomnienia:


Pytania do pana w kominiarce

Czy Janusz Lemanowicz rozwieje nasze wątpliwości? Podczas niedawnego protestu pod Komendą Powiatową Policji w Pile z grona pseudoekologów od Ireny Sienkiewicz najbardziej rzucał się w oczy mężczyzna w kominiarce i z numerem PESEL na piersi. Janusza Lemanowicza, bo o niego tu chodzi, od dwóch lat wszędzie jest pełno. Jego żony również. Wystarczy, że padnie tylko nazwisko Stokłosa, a już małżonkowie ? chełpiący się działaczami Ruchu przeciw Bezradności Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich ? pchają się przed kamery i do gazet, udając prawych i czystych jak łza. Czy rzeczywiście są tak nieskazitelni? W ubiegłą środę na portalu internetowym i-pila.pl pojawił post-donos na Janusza Lemanowicza. Oto jego dosłowna treść, którą cytujemy bez żadnych poprawek: Do JLKobra Korba czy jak cię tam zwał - żałosny ojczulku mojego kumpla ze społeczniaka. Od jakiegoś czasu czytam tu na forum, co ty za brednie wypisujesz i jak oczerniasz i szkalujesz ludzi tą swoją gadką z dna rynsztoku. Jak coś do nich masz, to idź na policję lub prokuraturę i zgłoś ,co trzeba. A potem pilnuj żeby sprawy nieukecili. A tak jak ty to robisz to niejest ok. Byłbyś wporządku gdzybyś najpierw wysilił się i napisał coś o sobie i swoich najbliższych, krewnych i znajomych zamieszanych np w uprawę konopii indyjskich i handel narkotykami lub o największej wpadce narktykowej mafii włoskiej i narkobiznesie z mafią niemiecką czy ukraińską. Opisz jak niektóre śledztwa i sprawy dziwnie isę zakończyły... Napisz tez o handlu kradzionymi samochodami i o innych zbójeckich historiach których znasz wiele. Pilanie o mafii włoskiej w Pile jeszcze nie słyszeli. To będzie hit. Napisz tez cos o ?jakims? kierowniu tego interesu bo to tak samo chyba się nie kręci a jakoś dziwnie łączy się w jedną całość z tobą i twoją rodzinką. wiem - jesteś skromny i nie lubisz się chwalić. Lepiej działac cichutko pod płaszczykiem społecznym charytatywnym czy ekologicznym bo tak to lepiej wygląda - prawda? Chłopcy z CBS -u pewnie czytają i to forum więc jak to wszystko dokładnie opiszesz to ci z radości szczerze podziękują i dadzą w nagrode jakie wczasy. albo i coś więcej? Lubisz pisać! No to do roboty Bakutilku! Pisz! Nagroda gwarantowana?. Zaledwie po godzinie wątek został przez moderatora zablokowany, ale wiadomość już poszła w świat. W redakcji rozdzwoniły się telefony. ? Jak już się Janusz Lemanowicz ,,obnażył?? przed kamerą ze swoją twarzą i numerem PESEL, to mógłby opowiedzieć o sobie i swoich najbliższych coś więcej. A opowiadać miałby co ? zapewniło nas kilka osób. Zanotowaliśmy najważniejsze wątki i ? prawdę mówiąc ? zjeżyły nam się włosy na głowie. Mamy nadzieję, że pan Janusz Lemanowicz ? tak chętnie udzielający się we wszelakich dyskusjach ? wszystkie wątpliwości jednak szybko rozwieje. W imieniu naszych rozmówców pytamy zatem: Czy prawdą jest, że kilkanaście lat temu w wielkiej wpadce mafii narkotykowej we Włoszech uczestniczył starszy syn Krystyny i Janusza Lemanowiczów? Czy to prawda, że o aferze donosiły największe stacje telewizyjne? Czy prawdą jest, że ów starszy syn otrzymał wieloletni wyrok, odsiedział kilka lat i cichaczem ? ponoć będąc na przepustce ? czmychnął do kraju i teraz mieszka w Łodzi pod zmienionym nazwiskiem Nowel? Czy to prawda, że w wychowaniu bez narkotyków młodszego syna pani Krystyny i pana Janusza musiał pomagać kurator? Czy prawdą jest, że pani Krystyna Lemanowicz miała w Hospicjum kłopoty z rozliczeniem się z leków o pewnej specyfice? Czy to prawda, że jeden brat Krystyny Lemanowicz był swego czasu zamieszany w handel zagranicznymi samochodami i został za to skazany? Czy prawdą jest, że w latach 80. drugi brat pani Krystyny dokonał wraz z kompanami napadu na sklep futrzarski i został za to przymknięty na parę lat? Czyż nie było tak, że lat temu kilka u pewnego wówczas radnego z gminy Szydłowo, przyjaciela domu i kolegi partyjnego pana Janusza Lemanowicza, natrafiono w przydomowej szklarni na plantację konopi indyjskich? I tak na marginesie: czyż nie za dużo tematu ,,narkotyki?? w bliskim otoczeniu państwa Lemanowicz? A może nadaktywnością na innym polu celowo chcą odwrócić od siebie uwagę? Nam osobiście nie chce się w te rewelacje wierzyć. Bo gdyby były prawdą, musielibyśmy zadać jeszcze jedno pytanie: jakie w tym kontekście Krystyna i Janusz Lemanowiczowie mają moralne prawo, by osądzać innych? Czekamy więc na odpowiedź, Szanowny Panie z obnażonym PESELEM.

Dodał Dobra pamięć dnia 2012-05-13 21:29:45 LEMAN rozdawał paczki żywnościowe. Leman nigdy nie liczył na darmochę i nawet, gdyby ktoś się pchał z prezentami, jego drzwi będą zamknięte na takie gesty, tak jak na wizyty jehowców.
Leman nie kupuje bravo, bo to dla szczyli lektura.
Jako członkowie stowarzyszenia kupujemy Tygodnik Nowy, który jest dobrym źródłem wiadomości o tym, co się dzieje w środowisku, gdzie propagandą zajmuje się Barabasz a pacyfikacją załogi Krupa. A może nie?
Dodał Krecia Pytaczkówna dnia 2012-05-13 20:47:38 LEMAN kupuje TN brawo:) kiedyś dostał tez paczke żywnosciową :)
Dodał dnia 2012-05-13 18:35:59 Odpowiadając na rozterki "zwykłego ludzia" zauważyć należy, że na manifestacji był obecny fotoreporter - paparazzo Tygodnika Nowego, widniejący w stopce redakcyjnej numeru 1162 na stronie A31 - Przemysław Zdunek - z wielkim, czarnym aparatem fotograficznym. A więc był tam aparatczyk Stokłosy.
Ten z kolei nie ma żadnego interesu w tym, żeby wypikslować potężne brzuszysko Lemana, aktywnego członka Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, które jest przekleństwem dla spokojnego istnienia Wielkiego Smrodatora. Leman jest obserwatorem na procesie karnym Henryka S. w Poznaniu, w Stowarzyszeniu zajmuje się techniczną stroną działalności utylizatorni, krytycznie wypowiada się o działalności Farmutilu - Pilutilu, przedsiębiorstwa stwarzającego problemy dla środowiska i nie posiadającego pozwolenia zintegrowanego, a więc nielegalnego. Dlatego możliwość złośliwego - jak powiada "zwykły ludź" - przedstawienia brzuchatej postaci Lemana jest gratką dla Zdunka, Stokłosy, Barabasza, Kin, Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego, może i dla nie mniej grubego Krupy jako wyraziciela załogi 1726 Farmutilu, no i oczywiście dla autora - Red, kryjącego się jak robak w dupie za pseudo na stronie na stronie A6, gdzie też umieścił - wprawdzie jedno - ale wybitnie wydatne zdjęcie pana Janusza Lemanowicza z brzuszyskiem.
Dodał FanClub Le Mana "Bogusia" dnia 2012-05-13 12:29:28 a czemu on chowa krocze ten dziadzio przed tym panem z brzuszkiem?
Dodał dnia 2012-05-13 11:00:29

Z tym, że na innym zdjęciu ten "z brzuszkiem" stoi obok, a ten w czapce też trzyma ręce na podołku. A więc jest to chyba obawa przed światem jako całością, nie tylko przed tym "z brzuszkiem". Pewnie i przed Ciechanowskim, który niegdyś miał potężne pretensje - jako wielki polityk o wielkiej wiedzy zaplątany w hochsztaplerkę kredytową - do tego w czapce. A więc nie tylko na Lemana zakładał Ciechanowski teczkę na haki, które spodziewał się znaleźć. Ten w czapce odruchowo więc chowa coś, co jeszcze ma mimo starań Ciechanowskiego.

Dodał Robak i Rybak dnia 2012-05-13 11:49:12 Wydaje mi się, że zdjęcia leciutko złośliwe chyba były-tak nie powinno się robić.Chyba, że to przypadek czysty.
Dodał zwykły ludź dnia 2012-05-13 11:37:19 i ten gościu trzymie w ręcach okulary, ażeby było większe to cóś. no, chyba, że on ma minusy, to mu się pomjejszy.
Dodał optometria praktyczna dnia 2012-05-13 11:22:01 Bo się lęka:)
Dodał Super Sesja - lepsza od Bałaganu u pani ekolog dnia 2012-05-13 11:06:06 a czemu on chowa krocze ten dziadzio przed tym panem z brzuszkiem?
Dodał dnia 2012-05-13 11:00:29 Ty Bonzo chyba jakiś kumpel lemana jesteś. Jak ci śmierdzi, to może zapomniałeś dziś z rana psiknąć dezodorantu pod pachy. Ja bym na twoim miejscu uważał na Lemana - zobacz jak ten dziadzio w białym berecie zasłania przed nim krocze!
Dodał Maniek dnia 2012-05-06 19:42:08
Dodał DOBRE TO:) dnia 2012-05-12 22:33:45 Jak nie mam się z czego pośmiać, to włączam na jutube konferencję prasową Ciechanowskiego (coś tak 5:52 min). I się obśmieję jak norka, mało nie pęknę ze śmiechu, dlatego mam duży brzuch, jako pozostałość po ubawie.
CIECHANOWSKI MUSI ODEJŚĆ! CIECHANOWSKI MUSI ODEJŚĆ!
Dodał Leman dnia 2012-05-12 13:46:37 Ale odważny Jacek. Zrobił manifę. Trzeba było być 31 sierpnia 1982, jak to uczynił Leman. Wtedy trzeba było odwagi.
Dodał FanClub Le Mana "Bogusia" dnia 2012-05-12 13:42:15 Zdunek, ty leniwcu! Gdzie jest piąte zdjęcie Lemana. Bo jak się poskarżę u Heńka to cie wyrombie z roboty. I tak masz przesrane, bo śpiewanie ci nie wychodzi, fałszujesz, nie trzymasz rytmu, katastrofa.
Dodał 1726 dnia 2012-05-12 13:37:52 Znowu jakaś *** internetowa podszyła się pod mój znak, pisząc: "Mój Koń mój koń uwielbia sianka woń.
Mój koń mój koń nie mieści mi się w dłoń.
Dodał Le Man dnia 2012-05-11 23:52:07"
Jak ci się nie mieści w dłoni, weź może do paszczy, co ci da możliwość zrobienia autoloda.


Dodał Leman dnia 2012-05-12 13:28:27 http://www.youtube.com/watch?v=ljYtiQWJxQM&feature=related
Dodał dnia 2012-05-12 11:02:22 Ty już masz atrofię. Witaj brzusiu żegnaj siusiu
Dodał Fotograf dnia 2012-05-11 23:54:09 Mój Koń mój koń uwielbia sianka woń.
Mój koń mój koń nie mieści mi się w dłoń.
Dodał Le Man dnia 2012-05-11 23:52:07 piąte zdjęcie z Lemanem żeście gdzieś wyrąbali. To nieetycznie postępujecie.
Dodał FanClub Le Mana "Bogusia" dnia 2012-05-11 16:58:10 jagby mniał 12 razy, to nie lepi by mu dać pompe na hydrocolonoterapie? to kfaśnieski aleksander - prezydeńcik krętaczek robi sobie płukanie kichy i wysrywa za pomoco wody podawanej pompo dodupnie. i ftedy on hudnie.
Dodał salon pienkności dnia 2012-05-11 16:56:14 Leman, wiele, wiele lat poświęciłeś, na zlecenie kamaryli i własnej nienawiści, by zniszczyć Ciechana, a on ciągle jest. Wniosek jest taki jak już tu napisano: Ciechan jest ktoś, a ty coś. Ciechan jest jak Dawid, a ty jak Goliat.I tego już nie zmienisz choćbyś się codziennie 12 razy zes..ł w pampersy, fe!
Dodał Opinia dnia 2012-05-10 23:05:00

Ciechan, jeśli jest to skrót od Jacek Ciechanowski, nie jest obiektem mojego zainteresowania od około 9,5 lat. Moje zainteresowanie losem Ciechana wynikało ówcześnie ze wspólnej pracy konspiracyjnej stanu wojennego, trwaniem przy wartościach, które nie były hołubione przez juntę stanu wojennego i post wojennego. Dzięki możliwościom, jakie sam stworzyłem dla siebie, mogłem pomóc Ciechanowi przetrwać trudny okres braku zatrudnienia, kiedy przez dłuższy czas mnie mógł znaleźć pracy. Po wyborach 4 czerwca 1989 działaliśmy wspólnie dla powodzenia Ojczyzny w PC i PiS. W tych organizacjach zajmowaliśmy odpowiedzialne funkcje wewnątrzpartyjne. Po deklaracji 23 listopada 2002 roku, że Ciechan jak poszuka w papierach, to znajdzie na mnie haka przeszedłem natychmiast z Ciechanem na pan. Przez dwa lata nie zajmowałem się w ogóle istnieniem Ciechana, dopóki nie wygłupił się na sesji Rady Powiatu, gdzie wystąpił jako pełnomocnik PiS. Dokonałem krytyki jego niedojrzałych sądów i poglądów zamieszczając 29 listopada 2004 roku krytyczny felieton w Internecie. Nie mógł tego znieść. Ciechan będąc etatowym pracownikiem PiS niebawem przeszedł na potajemną współpracę z ściganym przez prawo byłym senatorem Stokłosą. Dla jakichś osobistych celów z zemsty wyjawił służbom Stokłosy pewne szczegóły z życia mojej rodziny, obsrał i obrzygał groby moich najbliższych. Ja nie mam obecnie żadnych uczuć do Ciechana. Nie zależy mi na tym, by zdechł gdzieś pod płotem w okolicach Śmiłowa, chociaż gdyby tak się stało nie zadrży mi powieka. Zamiar zniszczenia Ciechana nie zakwitł w mojej głowie, bo uważam go za autodestruktora, człowieka splamionego, mało inteligentnego cwaniaka - krętacza, chorobliwie podejrzliwego, kłamcę i wydrwigrosza. Mało mnie obchodzi, czy on jest ktoś. Niech sobie jest póki jest, bo potem będzie za późno. Wysmętnił się "Znawca tematu". Jego prymitywne wstawki wegetatywne dowodzą, że jego mentalność oscyluje wokół najprostszych czynności życiowych: najeść się wypróżnić, pokopulować niechby z małolatą, odlać się, zapalić, kogoś obgadać, wypić, smarknąć na chodnik, wyjąć kawałek przedwczorajszego schabowego z dziury w zębie, wydrzeć się na Jagienkę, zbić Karolinę, kopnąć psa Bobiego, rozpłakać się Szalbierzowi na biurko. Tak to leciało i leci.
Dodał Reprint dnia 2012-05-10 23:26:52 Mi się zdaje, że było 5 (pięć) zdjęć mojego ulubionego Lemana i ktoś jedno wyrzucił i zostało się tylko 4 (cztery), ***!
Dodał Magda z Róży Wielkiej dnia 2012-05-10 17:50:44
Dodał Magda z Róży Wielkiej dnia 2012-05-10 23:18:08 komunista - człowiek fanatycznie oddany idei walki klas i nienawiści klasowej, gotowy na wykonanie każdej zbrodni oszołom, aby tylko zapewnić szczęście ludzkości w przyszłości, nie dającej się konkretnie ustalić.
Przykłady: Lenin, Stalin, Hitler, Pol Pot, Mao, Trocki, Guevara, Kim Ir Sen, Berlinguer, Angela Davies, ............*

* wpisać, co kto wie.

i leman owicz - parchaty
Dodał sos dnia 2012-05-10 23:08:50 Leman, wiele, wiele lat poświęciłeś, na zlecenie kamaryli i własnej nienawiści, by zniszczyć Ciechana, a on ciągle jest. Wniosek jest taki jak już tu napisano: Ciechan jest ktoś, a ty coś. Ciechan jest jak Dawid, a ty jak Goliat.I tego już nie zmienisz choćbyś się codziennie 12 razy zes..ł w pampersy, fe!
Dodał Opinia dnia 2012-05-10 23:05:00 Rozgotowaliście się buraki, kartofle i brukwie.
Jak ktoś wysmętnia się w ten sposób, że zapełnia przestrzeń w okolicach od pępka do ud, to znaczy, że się rozgotował, odpadł z konkurencji, jest przegrany jak Ciechanowski z bankach.
Dodał lekarstwo na hemoroidy dnia 2012-05-10 22:58:31 Czopek oszołomie już wsadziłeś?
Dodał dnia 2012-05-10 22:01:28 Ten rudy, co na pierwszym zdjęciu coś nawija do Ciechanowskiego trzyma ręce w koszyczek, jak to robi Tusk z Platformy, co robi za premiera w nienormalności, czyli w Polsce. I tu ten rudy musi uważać, bo już podpadł Ciechanowskiemu, że to jest gest liberalny, a nawet może mieć coś wspólnego z masonerią. Dlatego rudy niech lepiej od razu odstąpi, bo szukanie haków będzie w robocie, czy nie jest to czasem ktoś podstawiony od Kraczkowskiego, albo z Gazety Polskiej, albo po prostu od Grasia i Nowaka, żeby zgonić na Ciechanowskiego, że nie ma autostrad. Dlatego też lepiej, jak się facet od razu wycofa i pójdzie do Horodeckiego, jak Leman.
Dodał Popieprzony świat dnia 2012-05-10 17:56:48 Mi się zdaje, że było 5 (pięć) zdjęć mojego ulubionego Lemana i ktoś jedno wyrzucił i zostało się tylko 4 (cztery), ***!
Dodał Magda z Róży Wielkiej dnia 2012-05-10 17:50:44 Wszyscy dziękują Jackowi, niech wraca do Bornego Sulinowa i kopie w ziemi sztychówką.
Dodał Goebbels Gamete dnia 2012-05-10 13:30:14 Dziękujemy!
Dodał Wyrzysk Dziękuję p. Jackowi dnia 2012-05-09 07:48:14

Ni cały, tylko ich dwóch, co to się upili metanolem i nie dowidzą.
Dodał von brałn dnia 2012-05-09 21:03:34 komunista - człowiek fanatycznie oddany idei walki klas i nienawiści klasowej, gotowy na wykonanie każdej zbrodni oszołom, aby tylko zapewnić szczęście ludzkości w przyszłości, nie dającej się konkretnie ustalić.
Przykłady: Lenin, Stalin, Hitler, Pol Pot, Mao, Trocki, Guevara, Kim Ir Sen, Berlinguer, Angela Davies, ............*

* wpisać, co kto wie.
Dodał Towarzysz Jażem dnia 2012-05-09 20:37:21 oszołom religijny - człowiek nieumiejący trzeźwo myśleć; ślepo, fanatycznie oddany jakiejś idei; człowiek nawiedzony, niepoczytalny; fanatyk
Dodał dnia 2012-05-09 20:23:13 fanatyk religijny - osoba ślepo oddana idei, ideologii, zagorzalec, zapaleniec, maniak
Dodał dnia 2012-05-09 20:18:35
Czy to poniżej napisał ktoś zdrowy pod względem seksualno-psychicznym? Jak sądzicie?




W twoich wypowiedziach Heidi pobrzmiewa, huczy wiadro pełne dobrej germańskiej spermy, a po ulicach polskich miast pędzą od czasu do czasu czaderscy lewacy - beneficjenci twojej dobrej, niemieckiej macicy - z kijami aby ubogacić nasze święto niepodległości. Zobaczymy niebawem, co oni potrafią, za miesiąc. W 1972 nie umieli sobie poradzić z terrorystami, teraz będą próbowali pokazać, że w Polsce 40 lat później jest jeszcze gorzej.
Nie będą w polskim kraju rządzić się szkopskie pomioty i urządzać nam życia, wydawać polecenia, co ma robić u siebie. A "raus" możesz sobie brzęczeć pod Bramą Brandenburską.
Dodał Polska dla Polaków dnia 2012-05-08 10:40:01
Dodał sondaż dnia 2012-05-09 14:39:49 Dziękujemy!
Dodał Wyrzysk Dziękuję p. Jackowi dnia 2012-05-09 07:48:14 Kładę się z swoim kabzonem leże ona wchodzi na mnie nie staje mi - narzeka...daje upust swojemu rozczarowaniu: znowu muszę scignąć HAESA.
Dodał tak to działa -stąd sie bierze dnia 2012-05-08 21:39:35 LEMANIE! NIE CIERPIE NA GERIATRIOFILIĘ
Dodał Heidi o wąskich bioderkach i zgrabnej pupci dnia 2012-05-08 07:53:44

Geriatriofilia nie jest cierpieniem, a tylko radosnym bujaniem się wąsko biodrzastej zdziry na wyciągniętej mosznie starego dziada z dużym portfelem.
Dodał Dom starego aktora Klarysew dnia 2012-05-08 21:29:13 Niech żyje Solidarność.
Dodał O! dnia 2012-05-08 20:09:19 Poza tym wąskie bioderka nie są najlepszym rozwiązaniem anatomicznym u samic ludzkich, bo utrudniają porody, do czego takie baby są przeznaczone przez stwórcę.
Dodał Macanek-Klepanek dnia 2012-05-08 11:03:48

Kinder, Küche, Kirche-nigdy! To KK goni kobiety!
A kobiety są stworzone do wyższych celów!

Dodał Magdalena Czwartek dnia 2012-05-08 18:36:50 Nie patrz na serce, patrz na jakość!
Dodał modalna dnia 2012-05-08 18:36:11 Dokładnie Jacek okazujesz serce, a ten...
Dodał Janka i Jolcia Kacprzak dnia 2012-05-08 16:59:36 Widzisz Jacek Ty go wpuszczasz na swoją imprezę na plener piknik protest-a on Cię obsmarowuje swołocz
Dodał Życzliwa Jackowi dnia 2012-05-08 16:09:14 znam znam i stac ich do tego na wszytko oj dziwota dziwota
Dodał somsiatka wawelska 33 dnia 2012-05-08 16:05:47 znacie jakies małżeństwo np w wieku ok 65 lat, ktore praca sie nie skalało specjalnie w swoim zywocie? wciaż albo na etacikach w organizacjach aparacie itp ...albo rencinach
Dodał dnia 2012-05-08 15:54:32 Chciałoby się duszy do raju,
Ale grzechy przeszkadzaju.

Nie ma takiej możliwości, żeby nawet z małą flaszką Janek przyszedł do Jacka. Non possumus. Ils ne passeront pas!
CIECHANOWSKI MUSI ODEJŚĆ I NIE WRACAĆ!
Dodał Le Man I Wielki' dnia 2012-05-08 14:14:01 ale wy prowadzicie dialog na poziomie ufff. Ważne, że Jacek wybaczył Opluwaczom! Podono Janek do niego z dużą flaszką przyszedł na przeprosiny
Dodał Ewa dnia 2012-05-08 13:22:44

Chyba z zupom pomidorowom z kluskamy, ale to niemożebne.

Dodał Adam dnia 2012-05-08 13:43:25 ale wy prowadzicie dialog na poziomie ufff. Ważne, że Jacek wybaczył Opluwaczom! Podono Janek do niego z dużą flaszką przyszedł na przeprosiny
Dodał Ewa dnia 2012-05-08 13:22:44 Całkowicie bez sensu zrobili ci z Tygodnika dawając zdjęcie tego grubaska z Pinkowską i Świderską. To najmniej ważne ludzie dla tego zgromadzenia. By było najlepiej jagby dali zdjęcia, żeby można policzyć ile faktycznie było ludzi. Bo jażem policzył 33.
Dodał towaezysz Jażem. dnia 2012-05-08 13:22:32 Twoje zdolności prokreacyjne Ciuliku jak domniemywam z tego co piszesz i co WIDZE już nadto wątpliwej jakości. Wręcz już niewydolne stare zbęki. A Fuj! RAUS mi z TYM
Dodał Heidi o wąskich bioderkach i zgrabnej pupci dnia 2012-05-08 13:21:31 Leman też podobno nie jest GERMANOFILEM
Dodał Somsiatka Wawelska 33 dnia 2012-05-08 13:15:37 LEMANIE! NIE CIERPIE NA GERIATRIOFILIĘ
Dodał Heidi o wąskich bioderkach i zgrabnej pupci dnia 2012-05-08 07:53:44

Wąskie bioderka są zapewne senną marą, pragnieniem Heidi, rozłożystej jak płacząca wierzba szkopskiej dupy na krótkich nóżkach z żylakami.
Poza tym wąskie bioderka nie są najlepszym rozwiązaniem anatomicznym u samic ludzkich, bo utrudniają porody, do czego takie baby są przeznaczone przez stwórcę. Możliwe jest uszkodzenie płodu, lub konieczne cesarskie cięcie, co powiększa koszty i tak już niewydolnej służby zdrowia w Niemczech.
Ze zgrabną pupcią pędź do Millera i Iwińskiego. Oni wiedzą co z tym zrobić i kiedy skończyć.
Dodał Macanek-Klepanek dnia 2012-05-08 11:03:48 Brzuchacz zaprzecza, aby popierał Jacka. Popiera on stanowisko o koniecznej wolności mediów dla wolności w ogóle. W obliczu wybryku 50 senatorów Platformy Obywatelskiej, którzy proponują kaganiec i gipsowanie gardeł dziennikarzy, jest tym bardziej konieczne, by jedna stacja o zasięgu ogólnopolskim miała możliwość nadawania programu dla wszystkich, mając za patrona Dekalog.
Brzuchacz dał wyraz swojego poparcia dla idei ocalenia TV Trwam w akcji zbierania podpisów pod tą ideą, już tak dawno, że nie pamięta dokładnie dnia, kiedy złożył ten podpis.
Dodał Brzuchacz dnia 2012-05-08 10:48:22 W twoich wypowiedziach Heidi pobrzmiewa, huczy wiadro pełne dobrej germańskiej spermy, a po ulicach polskich miast pędzą od czasu do czasu czaderscy lewacy - beneficjenci twojej dobrej, niemieckiej macicy - z kijami aby ubogacić nasze święto niepodległości. Zobaczymy niebawem, co oni potrafią, za miesiąc. W 1972 nie umieli sobie poradzić z terrorystami, teraz będą próbowali pokazać, że w Polsce 40 lat później jest jeszcze gorzej.
Nie będą w polskim kraju rządzić się szkopskie pomioty i urządzać nam życia, wydawać polecenia, co ma robić u siebie. A "raus" możesz sobie brzęczeć pod Bramą Brandenburską.
Dodał Polska dla Polaków dnia 2012-05-08 10:40:01 zgadzam się ważne że obecni popierali Jacka
Dodał dnia 2012-05-08 10:19:37 nie wazne czy Brzuchacz czy nie brzuchacz. Wazne, że był obecny i identyfikował się z organizatorami.
Dodał każdy dobry zwolennik dnia 2012-05-08 09:28:52 Baczność! zwrot na pięcie i raus !
Dodał Heidi i wąskich bioderkach i zgrabnej pupci dnia 2012-05-08 07:56:35 więc z Twojej propozycji nie skorzystałabym. Do pionu zaraz Cię postawię!
Dodał Heidi i wąskich bioderkach i zgrabnej pupci dnia 2012-05-08 07:54:59 LEMANIE! NIE CIERPIE NA GERIATRIOFILIĘ
Dodał Heidi o wąskich bioderkach i zgrabnej pupci dnia 2012-05-08 07:53:44 "Młody; 2008-07-01 21:36:19
Byłem młody i dałem się wpanipulować Ciechanowskiemu w obrzydliwy wystepek. Poprosił mnie swego czasu, abym o godz. 2.00 w nocy zadzwonił do p. Lemanowicz z prośbą o pomoc dla mojej mamy. Przyjechała. Ale, niestety podanego numeru mieszkania na tej ulicy nie było. Chodziła, sprawdzała i nic. Po kilkunastu minutach odjechała maluchem z napisem Poradnia Hospicyjna.
Zapytałem, po co to było?
Ciechanowski odpowiedział: Chcę sprawdzić, czy pracują tak, jak mówią.
Dzisiaj, przepraszam tą panią.
Takie działania, to chleb powszedni dla tego pana."

Powołując się na zacytowaną wypowiedź "Młodego" na portalu dzienniknowy.pl, zadaję pytanie: skąd pan Jacek Ciechanowski brał siłę moralną i uprawnienie formalne do tego, by korzystając z pieniędzy podatników dopuszczać się czynności sprawdzających wobec organizacji pozarządowej, która nie korzystała z funduszy podlegających dystrybucji przez Radę Powiatu?
Sprawdzać, kontrolować, podsłuchać, przewąchać, przewertować akta, weryfikować dowody, sprawdzać już sprawdzone, uwiarygodnić niewiarę w pozytywne wyniki kwerendy, zażądać dodatkowych opinii, zanegować dobre wyniki kontroli w celu wszczęcia rewizji dokumentów już wybrakowanych z powodu upływu terminu ważności. Zachować rewolucyjną czujność wobec wrogów PiS.

Dodał Pamięć absolutna dnia 2012-05-08 00:26:32 Ci dwaj, ten gruby i ten w białej czapce (leman i kukuła), to ziomki Juli Bristiger. Takie same g....
Dodał Bywały dnia 2012-05-07 23:48:26 Lemanie! Ty wiesz o KIM tutaj jest pisane! I nie rżnij głupa!
Dodał Heidi dnia 2012-05-07 22:50:44

O ile znam się na medycynie w segmencie ginekologicznym, rżnięcie głupa dotyczy pedziów, a rżnięcie Heidi jest niemożliwe ze względów estetycznych i być może zdrowotnych. Niemieckie baby szerokodupne jak duńskie matrony są brzydkie, okropne.
Dlatego ten post Heidi jest niepotrzebny a jej propozycja nie do przyjęcia.
Dodał Zwycięski sztandar naszej epoki dnia 2012-05-07 23:37:29 Czekam na odpowiedz Ciechanowskiego, który żyje też za moje pieniądze.
1. Panie Ciechanowski, jak smakowały panu obiadki, które spożywał pan z funkcjonariuszami SB na działkach w Wałczu?
2. Od kiedy do kiedy był pan członkiem ZSMP i PZPR?
3. Czy oddał pan już dług p. Sokołowskiej?
4. Od kiedy, jest pan członkiem Rady Nadzorczej Społdzielni Mieszkaniowej w której pan mieszka. I, jak, to się stało,że z takim zadłużeniem tam się pan znalazł?
5. Czy, jeszcze otrzymuje pan komornicze wezwania do zapłaty?
6. Czy, prawdą jest, że chce pan swoją
żonę wymienić na młodszą ?
7. Czy, prawdą jest, że wszyscy członkowie pańskiej rodziny, łącznie z niepracującą córką muszą po równo ło żyć na utrzymanie mieszkania?
8. Czy, nadal w pańskim domu panuje terror?
9. Czy, jeszcze w tych czasach, w wolnej Polsce, szuka pan haków na ludzi o odmiennych poglądach?
10. Proszę, odpowiedzieć, co się wydarzyło w leśniczówce pod Trzcianką?
11. Jak, panu się mieszkało u pani Renaty F i ile pan z nią wypił bimbru?
12. Dlaczego, wyrzucono pana w stanie wojennym z domu p. Marii T ?
13. Dlaczego, Solidarność trzcianecka uznawała pana za SB-ka?
14. Dlaczego, taka wielka postać za jaką się pan uważa, nie była internowana?
15. Dlaczego, ludzie Polamu nie chcieli z panem pracować?
16. Dlaczego, pana recenzja książki o pilskiej Solidarności, wypadła tak blado. A może, ma pan coś do ukrycia z tamtych czasów?
17. Dlaczego, znani w Pile działacze Solidarności, tak źle o panu mówią ?
18. Dlaczego, pracował pan u pana Lemanowicza, już długo po stanie wojennym. Przeciaż znał pan dużo wcześniej tego, wg pan, strasznego faceta?
Nie ma spójności w pańskiech wypocinach panie Ciechanowski, dlatego pytam.
Czekam na konkrety. Po uzyskaniu odpowiedzi, zadam następne pytania.


Dodał dnia 2008-07-03 01:21:41

Dodał CIECHANOWSKI MUSI ODEJŚĆ dnia 2012-05-07 23:31:42 Lemanie! Ty wiesz o KIM tutaj jest pisane! I nie rżnij głupa!
Dodał Heidi dnia 2012-05-07 22:50:44 Piła mogła się pochwalić jeszcze Bogusią Hromiak - Paprzycką z PZPR oraz Anną Tyczyńską z PZPR.
Dodał Inny świat dnia 2012-05-07 22:23:25 Julia Brystiger z domu Prajs, znana także jako Brystygier, Brystyger, Bristiger(owa), Brüstiger, Briestiger, ps. Luna, Krwawa Luna, Daria, Ksenia, Maria, pseud. literacki Julia Preiss ur. 25 listopada 1902 funkcjonariuszka aparatu bezpieczeństwa Polski Ludowej, zbrodniarka stalinowska, pisarka.
Była córką żydowskiego aptekarza.
Dodał I jeszcze inna dnia 2012-05-07 22:08:15 A Eugenia Kempara z domu Ziółkowska od 1949 członek PZPR, była zastępcą członka KC (1975?1980) i członkiem KC (1980?1981). W 1983 wybrana w skład Krajowej Rady Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. W latach 1976?1985 członek Rady Państwa. Brała udział we wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981.
Dodał Inna kobieta dnia 2012-05-07 22:03:02 Krystyna była nawet szefową ZSMP w SPOŁEM na etacie od 3 listopada 1980 roku przez około rok. Poźniej juz chorobowe i rencina do dzisiaj. NAPRACOWAŁA SIE KOBIECINA OJ NAPRACOWAŁA-zwazywszy, że przechodząc za chwilę na rencinę miał 30 latek parę.
Dodał Kumpela z Egzekutywy dnia 2012-05-07 20:03:50 Jeśli ktoś zakłada, że na przykład szef energetyki cieplnej za komuny nie był w nomenklaturze, to nic nie wie o ówczesnym systemie politycznym i gospodarczym.
W Pile w latach 70tych był to Zygmunt Ciechanowski, specjalista od palenia w piecach, kryptokomuch, tatuś naszego wielkiego polityka o wielkiej wiedzy - Jacka.
Dodał Kaloria dnia 2012-05-05 12:05:56

Jacek poszedł dalej, zapisał się do ZSMP i do PZPR.
Dodał Gigakaloria dnia 2012-05-07 18:13:46 Wydaje mi się, że użycie słowa szmat w połączeniu z robotą jest nieszczęśliwe, nie adkwatne, bo raczej się kojarzy z upływem czasu, albo z powierzchnią pola uprawnego, lub ugoru.
Dodał prawdziwy polonista dnia 2012-05-07 18:02:58 Jacek zrobiłeś szmat dobrej roboty!
Dodał Jestem z Ciebie dumna dnia 2012-05-07 00:18:40

Powinno być:...zrobiłeś szmatę z dobrej roboty!
Dodał ERRATA dnia 2012-05-07 17:35:45 A pan Janek Lisaj z dźwiękówką? To on się nie liczy, tylko Ciechanowski?
Pewnie będzie Ciechanowski szukał teraz haków na dźwiękowca, kto to napisał o Janku Lisaju. A To ja, Leman.
Dodał Pan Janusz Lemanowicz dnia 2012-05-07 15:55:11 potrzeba takich akcji więcej
Dodał dnia 2012-05-07 15:39:05 Jeden człowiek, a jaki piękny protest zorganizował.
Dodał Kaczory dziękują! dnia 2012-05-07 14:21:56 Jak to sie nie dzieje-super focie są!
Dodał dnia 2012-05-07 14:02:38 A i Zdunek od Stokłosy też świecił czarnym aparatem foto. I nic się nie dzieje.
Dodał Ostro Cięte Koty dnia 2012-05-07 13:18:59 Jest zupełnym bezsensem dopatrywanie się tajnych działań jakiegoś grubasa, który jest najbardziej widoczny na manifestacji. Manifestacja zaś jest jawnym, otwartym zgromadzeniem grupy osób opowiadających się za czymś, lub przeciwko czemuś.
Jest to tym bardziej niezrozumiałe stanowisko zwolenników wielkiego polityka a wielkiej wiedzy, że jak się zorientowaliśmy, ów polityk zabiegał w miejscowych ośrodkach telewizyjnych o wydelegowanie operatorów z kamerami dla rejestracji przebiegu tego happeningu. Na jutube można obejrzeć prawie 20 minutową relację. To jaki sens miałoby tajne podkradanie się jakiegoś grubasa z telefonem komórkowym, czy aparatem 5,2 megapikseli, kiedy operator Vectra expressTV był z profesjonalną kamerą reporterską?
Dodał Pan Janusz Lemanowicz dnia 2012-05-07 13:16:13 Dodał MIESZKAŃCY PIŁY dnia 2012-05-07 07:52:20

Obwołajcie go królem elekcyjnym, niech założy dynastię. A zadbajcie o przywileje, żeby się od absolutyzmu uchronić.
Dodał dnia 2012-05-07 12:43:15 CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!

Dodał MIESZKAŃCY PIŁY II dnia 2012-05-07 12:34:09 no na bank
Dodał dnia 2012-05-07 11:22:55 Ja myślę że Leman był tam jako szpicel TVN-u
Dodał lemanogadzina dnia 2012-05-07 11:21:47 fajna akcja
Dodał dnia 2012-05-07 10:47:37 DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU!
Dodał MIESZKAŃCY PIŁY dnia 2012-05-07 07:52:20 http://www.xhamster.com/movies/184915/polish_tv.html
Dodał dnia 2012-05-07 00:51:31 trzeba z aparatem foto łazić za nim-to więcej kwiatków znajdzie sie
Dodał dnia 2012-05-07 00:21:17 Jacek zrobiłeś szmat dobrej roboty!
Dodał Jestem z Ciebie dumna dnia 2012-05-07 00:18:40 podpier.dalał
Dodał Fotos dnia 2012-05-07 00:17:43 co tam robil BRZUCHACZ? SĄ tez zdjecia jak poczatkowo nagrywal wyciagnietym aparatem tel fonie..Szpicel?
Dodał dnia 2012-05-07 00:14:19 Odbiegliście szczyle od tematu. A tematem jest wielki polityk o wielkiej wiedzy, były kandydat do Senatu, były członek PiS, wyrzucony za zaprzaństwo, były radny powiatowy, były pobieracz kredytów, za co został skazany.
Dodał Do tematu dnia 2012-05-07 00:05:12 ...tak centralnie jak brzoza w Smoleńsku.
Dodał klub towarzyszy Bieriozka Ordynacka dnia 2012-05-06 23:59:33 Ktoś, kto nie bierze udziału w tańcu z gwiazdami nie musi też ważyć 40 kilo przy wzroście 177. Jego prawo do krytykowania kogokolwiek wynika z innych przesłanek. Lucyna, czy możesz mi podać swoje dane o obwodzie w pasie i grubości żylaków? A jak tam u ciebie z pipą, nie śmierdzi śmietnikiem?
Dodał weterynaria małych zwierząt dnia 2012-05-06 23:56:25 Został trafiony centralnie!
Dodał Siła obiektywu w ręku profesjonalisty dnia 2012-05-06 23:52:20 obnażony-winno być napisane
Dodał Lucyna dnia 2012-05-06 23:25:24 Brzuchacz Śmietnikowy został totalnie obnarzony przez zdjęcia! Szok - jak ktoś kto tak się zapuścił uzurpuje sobie prawo do krytykowania kogokolwiek.
Dodał Lucyna dnia 2012-05-06 23:24:44 Polizałbyś Maniek, gdyby nie zasłaniał?
Dodał ciekawski interesant dnia 2012-05-06 22:00:45 To nie jest beret, tylko czapka głupku! Mańki tak mają.
Dodał daszek nad Ferrari dnia 2012-05-06 21:59:22 Maniek, aleś przyuważył. Ty zawsze w gotowości, jak tylko jakiś krok zobaczysz, już ci kapie z jęzora.
Dodał Gonzo dnia 2012-05-06 21:43:57 Ty Bonzo chyba jakiś kumpel lemana jesteś. Jak ci śmierdzi, to może zapomniałeś dziś z rana psiknąć dezodorantu pod pachy. Ja bym na twoim miejscu uważał na Lemana - zobacz jak ten dziadzio w białym berecie zasłania przed nim krocze!
Dodał Maniek dnia 2012-05-06 19:42:08 A ja się dziwię że ten lewacki liberał Barabasz wchodzi w takie alianse z Rydzykowymi, coś mi tu śmierdzi... i nie jest to bynajmniej żadna przenośnia
Dodał Bonzo dnia 2012-05-06 19:29:34 Dodał Olimpia dnia 2012-05-06 12:30:09

Droga Olimpio. O ile idzie o Lemana, jego odpowiedź była nastawiona na to, byś uległa procesowi zniesmaczenia. I to jest dobre. Bo Leman uważa, że Olimpia niekoniecznie jest powołana do tego, by wyznaczać Lemanowi, co ma pić i ile.
Dodał sonsiadka Łowiecka VIII piętro dnia 2012-05-06 19:20:08 Podobno wójt Kaczorów też se kupił cały bagażnik bagażówki. Ten to ma powód do biegunki ekologicznej imienia Barabasza.
Dodał Stara Janka z Kaczorów dnia 2012-05-06 17:24:45 Mam seni.
Dodał Janek z Kaczorów ze starą dnia 2012-05-06 17:01:59 a macie jeszcze FOCIE ?
Dodał dnia 2012-05-06 14:48:57 Janku jak te ALLi zażyjesz to nie zapomnij zaopatrzyć się w pieluchy TENA
Dodał Sąsiadka dnia 2012-05-06 14:47:37 No cóż, Amelko, nie licz na drapane od niego. Tygrysek czeka na ciebie w Śmiłowie i ciągle gwiżdże piosenkę z filmu most na rzece Kwai.
Dodał lajf iz brutal dnia 2012-05-06 14:46:51 FOCIE SĄ BOSKIE hihi hihi:)
Dodał Amelka dnia 2012-05-06 14:44:04 Witaj brzusiu żegnaj siusiu.
Dodał Amelka dnia 2012-05-06 14:42:45 I znowu Leman zdominował Ciechana. Ciechan - główny bohater na 2-ch zdjęciach a Leman, cichy obywatel na 4-ech.
Tak mi kazali w redakcji, żeby zgnoić znowu tego kreta, co to donosił mojemu szefowi - renciście.
Dodał Pan Piecyk-Kaflowicz dnia 2012-05-06 14:41:31 Te zdjęcia wszystko tłumaczą. Leman nie widzi swojego wacka gdyż brzuch mu zasłania. Stąd ta jego nienawiść do świata zewnętrznego - jeździ protestuje, uprzejmie donosi, wywnętrza się na portalach... a wystarczyłały porządna dieta i trochę fitnessu...
Dodał ekolożka dnia 2012-05-06 13:19:15

Yanusc uwarza, o tym sze "elolożka" sie nie cna na jim. Bo jak jemu stanie ciulik, to jego widzi patrconz pod 45 st. ecke. I jemu nie sckoddzi sze on Dickwanst jest. Mosze jemu podacz grabem.
Dodał Hermenegilda Lochstein dnia 2012-05-06 14:37:47 O jakiego - do cholery - Janusza ci chodzi, bo nie wiem? Z tego brzuchacza, z jego sztambucha nie wynika ażeby on posiadał jakąś znajomą rocznik 45 i na dodatek Olimpię. A poza tym poszukiwanie punktu G u rocznika 45 jest zajęciem bezpłodnym. Olimpio, zamiast rozpaczać nad moją starą, poszperaj staremu w kieszeniach, albo powąchaj gacie. Czegoś się dowiesz o sobie i świecie. Życzę miłego łykiendu.
Dodał Somsiatka 33 dnia 2012-05-06 14:19:36 stosować LEK ALLI

alli został opracowany z myślą o stosowaniu w połączeniu z niskokalorycznymi potrawami o obniżonej zawartości tłuszczu. Przekroczenie zalecanej dawki tłuszczu w posiłku zwiększa ryzyko wystąpienia działań niepożądanych wynikających z nieprawidłowej diety. Te działania niepożądane wynikające z nieprawidłowej diety są naturalną reakcją organizmu na preparat alli i zazwyczaj można je wyeliminować, zmniejszając spożycie tłuszczów. Obejmują one gazy z możliwością wystąpienia tłustego plamienia, tłuste lub oleiste stolce oraz możliwość wystąpienia nagłej potrzeby wypróżnienia się.


http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=331605
Dodał Aptekara dnia 2012-05-06 14:17:59 coś z nim muszę zrobić.
Dodał abdomen pendulum (propendcns) dnia 2012-05-06 14:11:50 ta akcja była naprawdę potrzebna.
Dodał dnia 2012-05-06 14:07:08 trafna uwaga - może stąd te seksistowskie porównania wciąż?
Dodał celne oko obiektywu dnia 2012-05-06 14:06:32 Te zdjęcia wszystko tłumaczą. Leman nie widzi swojego wacka gdyż brzuch mu zasłania. Stąd ta jego nienawiść do świata zewnętrznego - jeździ protestuje, uprzejmie donosi, wywnętrza się na portalach... a wystarczyłały porządna dieta i trochę fitnessu...
Dodał ekolożka dnia 2012-05-06 13:19:15 Janusz jestem Twoją znajomą rocznik 45 więc wybacz - ale na takie pytania to ja publicznie wypowiadać się nie będę. Przepraszam zniesmaczyłeś mnie. Wspólczuję żonie.
Dodał Olimpia dnia 2012-05-06 12:30:09 Olimpio, dziękuję. W rewanżu bym chciał się dowiedzieć od Ciebie Olimpio droga, gdzie u Ciebie jest punkt G? Na podniebieniu, czy przy migdałkach, a może w całkiem innym miejscu? W końcu to wszystko jedno, aby trafić.
Dodał Janusz dnia 2012-05-06 12:25:32 Janusz mniej pifka.
Dodał Olimpia dnia 2012-05-06 12:18:56 Młodość musi się wyszumieć, a starość wypierdzieć!
Dodał Iwaszko dnia 2012-05-06 11:29:15 No właśnie. A tu potrzebna jest liposukcja, głodówka, kłódka na lodówkę. Więcej srać, mniej żreć. Colonohydroterapia, czyli płukanie kichy. Piwo odstawić!
Dodał dieta Kwaśniewskiego dnia 2012-05-06 11:26:22 Espumisan działa na wzdęcia.
Dodał Aptekara dnia 2012-05-06 10:34:39 Pozdrawiam i Polecam się Januszku
Dodał Espumisan spod Złotego Lwa dnia 2012-05-06 10:17:10 LEMAN Gwiazdą TN:)
Dodał dnia 2012-05-05 18:08:17

Wnioski z mojej obserwacji są jasne. Reporter TN czaił się, żeby zrobić LEMANowi zdjęcia w jak najgorszym, niekorzystnym wizerunkowo ustawieniu. LEMAN jest bowiem krytykiem Stokłosy, jego niechlujstwa w biznesie, a paparazzo również obrywa od LEMANa za swoją niby twórczość muzyczną. Najbardziej by się ucieszyli, gdyby mu opadły spodnie.
Dodał Somsiatka 33 dnia 2012-05-06 10:13:53 same tuty z sekty.....
Dodał m dnia 2012-05-06 07:14:42 Następny nawijający makaron na uszy. Budowaliście swoje Imperium Watykańskie ponad 2000 lat posiąwszy niewyobrażalne bogactwa manipulując Narodami. Już ten najwyraźniej wasz czas minął.
Właśnie Kościołowi powiedziano NIE, bo wyczerpał się kredyt zaufania i chciał mieć wieczną moralną kontrolę nad Światem. Pokolenie moherów zejdzie z tego Świata w sposób naturalny i nie pozostanie po was śladu. Nie tak potężne religie w dziejach ludzkości ginęły i pozostał po nich jedynie pył.

Dodał dnia 2012-05-06 03:07:42 Walka ideologiczna z Kościołem jest rozpisana na role, zadania, czas i miejsce. Obecnie rzeczywiście widzimy coraz większą niechęć do Kościoła, jest to coraz bardziej czytelne. Znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji, bo przeciwko Kościołowi łatwo jest zaangażować media. Bądźmy szczerzy, większość mediów jest przeciwna Kościołowi.
Dlaczego?
Oni chcieliby swobodnie uprawiać swoje manipulacje, a Kościół jest jedyną instytucją, która potrafi powiedzieć ?nie?. Powiedzieć ?to jest niewłaściwe, na to nie możemy się zgodzić?. Wtedy ogarnia ich wściekłość, bo chcieliby mieć również moralną kontrolę. Nasza nadzieja tkwi w zmianie pokoleniowej. Tych, którzy zawłaszczyli przestrzeń medialną, zastąpią nowi. Liczę na to, że wtedy coś drgnie.
Dodał klif dnia 2012-05-06 02:51:42 Walka ideologiczna z Kościołem jest rozpisana na role, zadania, czas i miejsce. Obecnie rzeczywiście widzimy coraz większą niechęć do Kościoła, jest to coraz bardziej czytelne. Znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji, bo przeciwko Kościołowi łatwo jest zaangażować media. Bądźmy szczerzy, większość mediów jest przeciwna Kościołowi.
Dlaczego?
Oni chcieliby swobodnie uprawiać swoje manipulacje, a Kościół jest jedyną instytucją, która potrafi powiedzieć ?nie?. Powiedzieć ?to jest niewłaściwe, na to nie możemy się zgodzić?. Wtedy ogarnia ich wściekłość, bo chcieliby mieć również moralną kontrolę. Nasza nadzieja tkwi w zmianie pokoleniowej. Tych, którzy zawłaszczyli przestrzeń medialną, zastąpią nowi. Liczę na to, że wtedy coś drgnie.
Dodał klif dnia 2012-05-06 02:51:37 Wasza katoli flaga ma kolor żółto-biały, więc co wam do polskiej biało-czerwonej? Do 1808 r miała jeszcze dodatkowo czerwony, ale już nie ma, więc won od naszej polskiej!
Dodał dnia 2012-05-06 02:13:15 Mi też się tak wydaje, bo ss - stary semita.
Dodał dnia 2012-05-06 00:37:15 mnie to się bardzo nie podoba takie wycieranie sobie czterech liter flagą biało-czerwoną, ja bym chętnie zaprotestował przeciwko mediom pana Rydzyka i też mógłbym wziąć ze sobą flagę narodową...
Dodał ss dnia 2012-05-05 21:53:44

Mógłbyś, ale masz tylko czerwoną szturmówkę od Maciaszczyka jak był jeszcze w SLD. A w ogóle, to mi się zdaje, że twoja narodowa jest biało-niebieska z gwiazdą Dawida.
Dodał dnia 2012-05-06 00:36:01 Bo jak picernia ciągle nieczynna u tego ogonka, czy chwosta, to gdzie ma uzupełnić paliwo? A u Doroty zawsze pewne, otwarte, smaczne dania, niedrogie, a wręcz taniocha, i kibelek z niebieską wodą i ręcznikami. Ładnie jest.
Dodał smakosz dnia 2012-05-06 00:32:10 mnie to się bardzo nie podoba takie wycieranie sobie czterech liter flagą biało-czerwoną, ja bym chętnie zaprotestował przeciwko mediom pana Rydzyka i też mógłbym wziąć ze sobą flagę narodową...
Dodał ss dnia 2012-05-05 21:53:44 Firma upasła?
Dodał dnia 2012-05-05 21:15:06 Nieźle się Leman upasł w Barze u Doroty...
Dodał chomik dnia 2012-05-05 21:00:14 Na dwóch pierwszych zdjęciach Ciechanowski jak mąż opatrznościowy (albo opacznościowy) wysłuc***e, jak go błaga lud. A dalej gruby Leman na luziku z kobitkami fiku-miku!
Dodał CIECHANOWSKI MUSI ODEJŚĆ! dnia 2012-05-05 20:14:31 No, widzicie dzieciaki? Jak ktoś jest wybitny, to i w TN da radę!
Dodał Somsiatka 33 dnia 2012-05-05 18:29:18 LEMAN Gwiazdą TN:)
Dodał dnia 2012-05-05 18:08:17 W Pile też są oszołomy.Ale obciach.
Dodał rrrroman dnia 2012-05-05 17:53:02 Co za bzdury wypisujesz! Odmowa klękania przed księdzem to walka z Kościołem? Kto chce niech klęka, kto chce to nie. Kim to jest klecha? Nadczłowiekiem? Dla ciebie może tak, ale racz zauważyć że w demokracji może być dla innych normalnym człowiekiem jak każdy inny. Ma być po wszystko po katolicku jak w Średniowieczu, bo inaczej klątwa albo na stos? Dziś ludzie takie strachy na lachy mają gdzieś. Kto wam katole ogranicza naukę religii? Macie własne sale katechetyczne wybudowane przez wiernych i nauczajcie na swój koszt, albo za odpłatnością róbcie to w szkołach publicznych. Dlaczego na krzewinie wiary chrześcijańskiej łożyć ma całe społeczeństwo?
Dodał dnia 2012-05-05 15:51:55 Czy społeczeństwo jest zdezorientowane? Ludzie ciągle dają się nabierać na obietnice bez pokrycia? Niektórzy na pewno tak. Bywa, że politycy z elit dzisiejszej władzy powołują się na solidarnościowy rodowód. Może nie kłamią. Ale dla mnie te odniesienia są tyle samo warte, tak samo wiarygodne, jak zabieg polegający na stosowaniu przydomka NSZZ przed nazwami struktur OPZZ tworzonymi w stanie wojennym. Obecny premier hasłem ?Nie będziemy klękać przed księżmi? zapoczątkował wojnę z Kościołem. W szkołach konsekwentnie ogranicza się lekcje historii, bo poczucie tożsamości narodowej i patriotyzm to dla młodzieży niepotrzebny balast. Utrudnia prowadzenie polityki pt. ?Polska zasobem taniej siły roboczej dla Europy?.
Dodał jaus dnia 2012-05-05 15:33:37 Co pisano o lemanie 7 i więcej lat temu, dzisiaj nadal jest aktualne i tego już nikt w historii Piły nikt nie zmieni. Cham zawsze będzie chamem...:

a.. Kto wierszem wojuje...
Ogr i Ogrzyca
(na melodię "Chłop żywemu nie przepuści")

Genetyczne obciążenia
Powodują zjawisk kilka
I koszerne przekonania
I odwagę nie od wilka

Nie potrafi zdzierżyć w niczym
Więc obrzuca ludzi błotem
Wysługując się kolesiom
Za nie srebrne polskie złote

Rynsztokową wytwórczością
Świni wszystkim i gdzie może
Egzaltując się mrocznością
Swych kloackich dzieł humorze

W tejże sztuce wnet prześcignie
Urbanowskie arcydzieła
A czy skończy tego nie wiem
Bo nienawiść go pożera

Wciąż więc pisze pod dyktando
Belzebuba lub Rokity
Wyjąc cienkie murmurando
Pod kopytem swej kobity

Tej kobity co w chałupie
Na wsiech ścianach wiszą prącie
A do służby zaciągnęła
Nawet miotłę co jest w kącie

Ona każe to on musi
Wiersze pisać z piekła rodem
Wszystko dla swojej żonusi
Która śmierdzi piekła smrodem

Kto to taki obskurancki?
W łeb walnięty Obuchowicz?
Nie! To prostak, cham i świnia!
Co się zowie Lemanowicz.

Antymit

cdcn

a.. Żenada
Poziom Pańskiej riposty Panie Szalbierz to żenada.
Nawet taki jak Pan prowincjonalny dziennikarzyna
nie powinien tak babrać się na łamach TN.I co ciekawe widać,że na tym poziomie intelektualnym
nieźle Pan sobie radzi i dobrze czuje. Taki jest poziom TN,oprócz ogłoszeń , bo te są na o wiele wyższym.Jeszcze raz żenada.
Fred

a.. Gratuluję! Nareszcie ktoś napisał prawdę!!!
Najwyższy kunszt literacki, głęboki sens i prawdziwa treść. Tak właśnie należy odpowiadać takim jak pan L. Autorowi gratuluję, a jeżeli jest to p. Szalbierz to też gratuluję, ale nie uchylę czoła Jego postawie w obronie smrou ze Śmiłowa. Pan wybaczy...!
set

a.. Antymit jest wspaniały!

Anda

a.. riposta
Jak było latwo zauważyć - riposta była dostosowana do poziomu pana JL

a.. Granica nie do pokonania
Brawo p. Antymit! Słyszę też opinie, że poziom riposty jest za wysoki jak na p. L., a poza tym frustracja przekroczyła chyba pewne granice i niemożliwy jest zwykły kontakt.
Mis

a.. Opublikować wiersz Antymita
Ten wiersz należy wydrukować w następnym n-rze TN. Nie wszyscy mają dostęp do internetu.
K.K.

a.. Wiersz znakomity. Poziom Młynarskiego
czy Wolskiego, lecz szkoda, że dotyczy takiej kreatury. Znam-y "bohaterów" od lat i twierdzę, że wiersz jest w 100-tu procentach prawdziwy, a poza tym jest znakomity!
Leopold

a.. Jeszcze frustracja czy już choroba?
A jak już mowa o p. Januszu L., to zobaczcie z jaką nienawiścią zaatakował dziś o 4 nad ranem na forum www.i-pila.pl pod ksywą bakutilek, pana Jacka Ciechanowskiego. To już frustracja granicząca chyba z chorobą psychiczną. Ciekawe też jest, że Ciechanowskiego tak zajadle atakują ludzie związani wyłacznie z Horodeckim i koalicją porozumienie.
Ciekawy

Dodał Dobra pamięć dnia 2012-05-05 14:51:14 Dodał Mat.... dnia 2012-05-05 14:29:22

Ty dostałeś już swojego mata i spadaj do Anielki, albo do Zofii z Piły na pobocze dróg bitych. Tam one pracują w sexbiznesie. Tam sobie ulżyj.
Dodał Czukcza dnia 2012-05-05 14:50:45 Ciechan penerem jest starym.
Dodał menel dnia 2012-05-05 14:46:25 Dajcie więcej zdjęć !!!
Dodał dnia 2012-05-05 14:41:50 Znaczna część dinozaurów za PRLu była czołowymi aktywistami PZPR utrwalając władzę ludową na każdej linii, a dziś dziś stoją w pierwszych szeregach w kościele jako farbowane lisy. Ale ludzie pamiętają who is who.
Dodał dnia 2012-05-05 14:38:20 Oto prawdziwe oblicze i podpoziom myślenia lemanka w całej okazałości:

A ty qrwo - Anielka
Spierdalaj do burdelka.
Tam jest twoja robota
Dla Grodzkiej i Palikota.
Dodał Czukcza dnia 2012-05-05 12:00:34
Dodał Mat.... dnia 2012-05-05 14:29:22 http://www.youtube.com/watch?v=l78S4DjqObc&feature=youtu.be


12-a minuta radny Kalka z Kaczor broni telewizji
Dodał dnia 2012-05-05 14:16:52 Bardzo jest dziwna postawa wybiórcza Ciechana. Jak 3 maja Leman mu pstrykał fotki, to on protestował, że nie. A tu jest Ciechan i nie protestuje. Czy on jest poważny, ten Ciechan, czy już coś mu odbiło? Ciechan w ogóle o ile pamiętam z ipiła nie ma szczęścia do zdjęć. Bo jak miał dwie witryny w internecie, to w jednej miał zdjęcie w konfiguracji prawidłowej, a w drugiej witrynie w konfiguracji lustrzanej. Leman ma wyobraźnie przestrzenną i od razu zauważył ten błąd. Napisał do Jacka limeryk, żeby zrozumiał:
Który jest Jacek prawdziwy?
Jeden i drugi, jak żywy.
Obaj Jackowie z wąsami,
Czoła nabrzmiałe myślami.
Lecz któryś z nich jest fałszywy!
Oczywiście, że Jacek nie zrozumiał.
Dodał Somsiatka 33 dnia 2012-05-05 14:10:36 A w 1941, jak jego wzieli szkopy na roboty, to już była nomen...coś tam, bo nie umie tego nawet wymyśleć,aby zapisać.
Co?
Dodał do Anielki pytanie: dnia 2012-05-05 14:02:04 W czasach, o których pisze LM, jego ojciec nie był w żadnej nomenklaturze, bo jeszcze nie było nawet pzpr, a on wtedy mieszkał w Broczynie i uczył dzieci w szkole. Nie masz żadnej wiedzy, tylko posługujesz się bzdurnymi zwrotami, których znaczenia nie rozumiesz. Dlatego są bzdurne.
Dodał LM dnia 2012-05-05 12:17:52 Anielka, poszukaj w papierach, może miałaś dziadka z Wehrmachtu, albo z Armii Czerwonej? Na jedno wychodzi!
Dodał kustorz archiwalny IPN dnia 2012-05-05 12:08:08 Jeśli ktoś zakłada, że na przykład szef energetyki cieplnej za komuny nie był w nomenklaturze, to nic nie wie o ówczesnym systemie politycznym i gospodarczym.
W Pile w latach 70tych był to Zygmunt Ciechanowski, specjalista od palenia w piecach, kryptokomuch, tatuś naszego wielkiego polityka o wielkiej wiedzy - Jacka.
Dodał Kaloria dnia 2012-05-05 12:05:56 A ty qrwo - Anielka
Spierdalaj do burdelka.
Tam jest twoja robota
Dla Grodzkiej i Palikota.
Dodał Czukcza dnia 2012-05-05 12:00:34 leman, przestań bzdury wypisywać. twoj stary całe życie należał do nomenklatury komunistycznej jak i cała twoja rodzinka z tobą na czele towarzyszu sekretarzu.

PILSKI PROTEST W OBRONIE TV TRWAM I WOLNOŚCI SŁOWA - 3 MAJA 2012fragmenty
http://www.youtube.com/watch?v=l78S4DjqObc&feature=youtu.be

Dodał Anielka dnia 2012-05-05 11:22:10 Te stare moherowe berety to OSZOŁOMY. Najlepiej Rydzyka nie pocałuja w 4 litery. TV Trwam i Radio Maryja to tylko zdzierstwo z was pieniedzy. WSTYD jaki przykład dajecie wnukom swoim !!!!
Dodał dnia 2012-05-05 11:07:33 i dobrze Jacek,ze wybaczyłeś Januszowi. Pokazałeś swoją wielkość i dobroduszność! Fajnie, że Wy Dwaj znowu razem.
Dodał Zofia dnia 2012-05-04 23:49:32

Jest niebywałym zuchwalstwem sugerowanie opinii publicznej, jakoby dokonał się akt ponownego zjednoczenia na bazie idei między Januszem i Jackiem. Zofia niepotrzebnie czyni takie niezwiązane z realiami uwagi, bo zmusza Janusza do zajęcia stanowiska. Stanowisko jest wciąż to samo. Janusz nie występował i nie wystąpi z aktami próśb błagalnych wobec Jacka. Jacek ze swoim kumplem Ożarowskim dopuścili się tylu podłych czynów przeciwko Januszowi i jego rodzinie, łącznie z obsraniem i obrzyganiem grobu ojca Janusza, że jakikolwiek ruch w stronę wybaczenia musiałby nastąpić od aktów ekspiacyjnych Jacka i próśb przebłagalnych. Do tego zaś niezbędne są uprzednie dementi w domenie publicznej takich plugawych doniesień Jacka, jak: odwołanie i wyjaśnienie, skąd u Jacka pojawił się pogląd i pretensja, jakoby żona Janusza w 2002 "załatwiła sobie stanowisko wiceprezydenta miasta Piły". Jest to bzdura na widłach. Janusz jest zdania, że nawet gdyby tak było, to osoba bezpartyjna nie musi pytać Jacka z partii PiS, co ma robić w życiu; Jacek Ciechanowski i Tomasz Ożarowski mają ujawnić źródła swojej wiedzy, lub też odwołać publicznie doniesienia, jakoby ojciec Janusza wspólnie z ojcem Aleksandra Kwaśniewskiego trudnił się likwidowaniem polskich patriotów, którzy po wojnie pojawili się na terenie Ziem Odzyskanych. Szczególnie musi Jacek odszczekać fałszywy donos, że ojciec Janusza w połowie lat pięćdziesiątych dozorował policyjnie Bolesława Nowickiego, kierownika szkoły w Skrzatuszu, Tucznie i nauczyciela geografii w Jastrowiu. Bolesław Nowicki - żołnierz Kedywu AK został skazany po wojnie jako "zapluty karzeł reakcji" na karę śmierci zamienioną na 15 lat więzienia w zawieszeniu, pod warunkiem przeniesienia się z Augustowszczyzny do Skrzatusza. Po rocznej kwerendzie w archiwach, wywiadach u osób, które znały Bolesława Nowickiego, w tym dzieci (proboszcz parafii w Pile Władysław, senator Zdzisław, Wanda Kowalska z Torunia), Janusz przedstawił publicznie wyniki badań, z których wynika, że są to doniesienia kłamliwe. Relacje dzieci, a szczególnie Wandy Kowalskiej de domo Nowickiej oraz oświadczenie żony Bolesława Nowickiego z roku 1984 dowodzą, że Władysław Lemanowicz, inspektor Oświaty na powiat wałecki w listopadzie 1949 roku wyciągnął z urzędu bezpieczeństwa i ocalił Bolesława Nowickiego, który jako "żołnierz wyklęty" musiał się regularnie meldować w biurze bezpieki w Wałczu. Władysław Lemanowicz, brat ojca Janusza był pedagogiem i żołnierzem Wojska Polskiego Wileńskiej Brygady Kawalerii. więziony w oflagu 2 C- Woldenberg rozumiał położenie swoich podwładnych, którzy mieli kłopoty nie tylko z ustrojem, ale obarczeni rodziną walczyli o przetrwanie w nieprzyjaznym środowisku politycznym; Jacek musi odwołać publicznie kalumnie - pomówienia o tym, jakoby rodzice Janusza uganiali się w Powstaniu Warszawskim po stronie Niemców, podczas gdy od 1941 roku byli zesłani przez okupanta niemieckiego na roboty przymusowe do Prus Wschodnich a wrócili do rodziny na Mazowszu i w Warszawie pod koniec maja 1945. Na razie tyle.
Dodał LM dnia 2012-05-05 10:37:53 Byłem na dwoch tego typu manifestacjach. W pilskiej nie bralem udzialu. powody są łatwe do odczytania. Czy nie zastanawia fakt, że nie ma banerów PiS, Gazety Polskiej...?
Dodał mlodszy moher dnia 2012-05-05 10:25:18 Najcelniejsza opinia:
TAK, TAK, OBCIACH I SIARA DLA CZERWONEJ PIŁY! NA 70 TYSIĘCY MIESZKAŃCÓW TYLKO 70 ODWAŻNYCH STANĄĆ W OBRONIE TV TRWAM I WOLNOŚCI SŁOWA. JAK 300 SPARTAN PRZECIW LEGIONOM. GRATULUJĘ TYM ODWAŻNYM!!! BRZYDZĘ SIĘ POSTAWĄ DEKOWNIKÓW I KOMUCHÓW!!!
Dodał Mat.... dnia 2012-05-04 20:05:13
Dodał Anielka dnia 2012-05-05 10:18:15 OSZOLOMY-- Wyraziliśmy wiele kwestii, które bolą większość Polaków--jaka wiekszosc polakow????????????? MOWCIE ZA SIBIE CIEMNIAKI
Dodał dnia 2012-05-05 08:55:13 Ciechanowski spalił temat w swoim stylu. Udawał, że jest z od Macierewicza, później od Ziobry, teraz podpiął się pod Rydzyka. 70 osób? Skąd stokłosówka ma takie dane. W porywach było 30-40 osób.
Dodał abel dnia 2012-05-05 08:42:26 Wstyd myślałem że w naszym wielkopolskim gospodarnym rejonie oszołomów nie ma ale paru się znalazło
Dodał mirek dnia 2012-05-05 08:27:59 a ten jeden to co tak te łapki rozkłada i pręży brzuszysko? Lansuje się na nową gwiazdę TN?
Dodał Krecia Pytaczykówna dnia 2012-05-05 08:09:35 Anielka, dla was katolo-skrajnych narodowców każdy kto myśli inaczej to: komuch, żyd, UBek, bolszewik, agent, dekownik, rusek itp itd. Nie pomyślałaś, że takimi nawiedzonymi oszołomami jak ty się większość społeczeństwa brzydzi, bo na współczucie w związku z brakiem samooceny za późno? Wątpię, bo za takich otumanionych myślą klechy i wyznawcy Kaczyzmu, a wy jak ślepe owieczki idące na rzeź za nimi bezwiednie powtarzacie.
Dodał dnia 2012-05-05 04:24:35 Kto wam katole ogranicza wolność słowa? Czy ma być zlikwidowana TV Trwam? Ma pozostać stan obecny zasięgu, a jak chcecie więcej przedstawcie solidne zabezpieczenie finansowe. Pieprzysz bzdety o jakiejś dyskryminacji podobnie jak o zamachu smoleńskim. P.Sromotnik i jego klakierzy-politykierzy namącili wam w głowach, a wy latacie z tym jak małpy z brzytwami. Właśnie wy katole postępujecie wg. zasady równi i równiejsi uważając że wam się wszystko należy ,,z urzędu'' naginając prawo. Dawne czasy kiedy Kościołowi wszystko się należało i wszystko było wolno wbrew prawu już dawno minęły. Co za pierdoły piszesz o zakusach odebrania wam TV Trwam? Macie to co macie, a więcej nie dostaniecie. Dostaliście setki milionów za ziemie zabrane za PRLu (złodziejskim sposobem), wiec wykupcie sobie na satelicie kanały i będzie spoko. Dosyć okradania Polski przez Kościół, wymuszania hucbami nowych przywilejów. Poczekajcie, a za chwilę wezmą się za Konkordat podpisany wbrew Konstytucji RP dla zguby Polski za którym żyjecie jak szczególnie uprzywilejowana kasta.
Dodał dnia 2012-05-05 04:15:51 PILSKI PROTEST W OBRONIE TV TRWAM I WOLNOŚCI SŁOWA - 3 MAJA 2012
http://www.youtube.com/watch?v=l78S4DjqObc&feature=youtu.be
Dodał Opinia dnia 2012-05-05 03:59:58 W Pikiecie wzięło udział, poza sympatykami środowiska Radia Maryja i TV Trwam, wielu członków Solidarności. Postanowiliśmy zaprotestować przeciwko dyskryminacji Telewizji Trwam, Byliśmy tam z potrzeby serca. Uważamy, że każdy, kto chce ma prawo w Polsce wyrażać swoje poglądy - nie tylko indywidualnie, ale również poprzez media papierowe bądź elektroniczne. Podkreślamy, że stacja ojców redemptorystów nie otrzymała miejsca na cyfrowym multipleksie ze względów politycznych, a nie proceduralnych czy ekonomicznych. Za tą decyzją nie stoją żadne przesłanki merytoryczne. Nie sądziliśmy, że będziemy musieli spotykać się w naszej ukochanej Ojczyźnie po to, aby bronić wolności słowa. O to przecież walczyła Solidarność w 1980 roku, polscy robotnicy domagali się, aby każdy mógł wyrażać swoje poglądy w wolnym kraju. Tymczasem okazuje się, że dożyliśmy czasów, w których ludzi dzieli się na lepszych i gorszych. NIE ODDAMY WAM TELEWIZJI TRWAM !!!
Dodał Uczestnik dnia 2012-05-05 02:05:20 W Pikiecie wzięło udział, poza sympatykami środowiska Radia Maryja i TV Trwam, wielu członków Solidarności. Postanowiliśmy zaprotestować przeciwko dyskryminacji Telewizji Trwam, Byliśmy tam z potrzeby serca. Uważamy, że każdy, kto chce ma prawo w Polsce wyrażać swoje poglądy - nie tylko indywidualnie, ale również poprzez media papierowe bądź elektroniczne. Podkreślamy, że stacja ojców redemptorystów nie otrzymała miejsca na cyfrowym multipleksie ze względów politycznych, a nie proceduralnych czy ekonomicznych. Za tą decyzją nie stoją żadne przesłanki merytoryczne. Nie sądziliśmy, że będziemy musieli spotykać się w naszej ukochanej Ojczyźnie po to, aby bronić wolności słowa. O to przecież walczyła Solidarność w 1980 roku, polscy robotnicy domagali się, aby każdy mógł wyrażać swoje poglądy w wolnym kraju. Tymczasem okazuje się, że dożyliśmy czasów, w których ludzi dzieli się na lepszych i gorszych. NIE ODDAMY WAM TELEWIZJI TRWAM !!!
Dodał Uczestnik dnia 2012-05-05 02:05:16 70 sztuk baranów majacych problem ze zrozumieniem, dlaczego niszowa, katolska telewizja nie dostała miejsca na multipkesie.
BO NIE PRZEDSTAWILI DOKUMENTACJI, że maja pieniądze na opłate, rozumiesz ?
Dodał edi dnia 2012-05-05 00:42:46 Najcelniejsza opinia:
TAK, TAK, OBCIACH I SIARA DLA CZERWONEJ PIŁY! NA 70 TYSIĘCY MIESZKAŃCÓW TYLKO 70 ODWAŻNYCH STANĄĆ W OBRONIE TV TRWAM I WOLNOŚCI SŁOWA. JAK 300 SPARTAN PRZECIW LEGIONOM. GRATULUJĘ TYM ODWAŻNYM!!! BRZYDZĘ SIĘ POSTAWĄ DEKOWNIKÓW I KOMUCHÓW!!!
Dodał Mat.... dnia 2012-05-04 20:05:13
Dodał Anielka dnia 2012-05-05 00:23:50 i dobrze Jacek,ze wybaczyłeś Januszowi. Pokazałeś swoją wielkość i dobroduszność! Fajnie, że Wy Dwaj znowu razem.
Dodał Zofia dnia 2012-05-04 23:49:32 Dziękujemy Jacek
Dodał dnia 2012-05-04 23:42:50 a Wieśka tez ma siedzisko fajne
Dodał dnia 2012-05-04 23:40:29 Bravo:)
Dodał Fan Amelki dnia 2012-05-04 23:15:26 Podoba się ujęcie Janusz? Ja je niechcący uczyniłam.
Dodał Amelka dnia 2012-05-04 23:06:13 Czy jednymz uczestników był Romuald Plewa z żoną??? Wstyd dla gminy Wysoka
Dodał barney dnia 2012-05-04 22:58:49 Ten obleśny brzuchacz to leman?
aaaaaaaa.......kościółkowa larwa?
obrońca wolności słowa? Pod sztucznym papieżem, obrońcą pedofili katolskich i producentem ofiar AIDS w Afryce?
(zdycha ze śmiechu)
Dodał gyhar dnia 2012-05-04 22:56:01 Ilu tam ich manifestowało/
dwunastu?
Hahahahahahaaaaaaa
Dodał gyhar dnia 2012-05-04 22:53:07 Wygląda na to, że Piła nie jest Polską B i tam ,,ciemnego Narodu'' jak na lekarstwo.
Dodał dnia 2012-05-04 22:44:20 Utrzymanek Stokłosy będzie miał pean we wtorek w Tygodniku Nowym. TN piętnuje Radę Wyrzyska za TV Trwam, ale TW Ciechan zawsze może liczyć na wsparcie...
Dodał abel dnia 2012-05-04 22:25:53 Jak widać na zdjęciach LeMan robił kontrmanifestację... manifestował swój brzuch... Jak by się dobrze usmiechnął do Stokłosy to by go może wzięli na reklamę Pasibrzucha...
Dodał Jozef z Kaczor dnia 2012-05-04 22:06:39 Szkoda nawet tego komentować. Żałośnie to wyglądało. Nie ma się co dziwić.
Dodał Obuz dnia 2012-05-04 21:38:30 TAK, TAK, OBCIACH I SIARA DLA CZERWONEJ PIŁY! NA 70 TYSIĘCY MIESZKAŃCÓW TYLKO 70 ODWAŻNYCH STANĄĆ W OBRONIE TV TRWAM I WOLNOŚCI SŁOWA. JAK 300 SPARTAN PRZECIW LEGIONOM. GRATULUJĘ TYM ODWAŻNYM!!! BRZYDZĘ SIĘ POSTAWĄ DEKOWNIKÓW I KOMUCHÓW!!!
Dodał Mat.... dnia 2012-05-04 20:05:13 Ale obciach i siara!
Dodał dnia 2012-05-04 19:39:55 Leman, to ten facio z "daszkiem nad ferrari" jak odkryła Amelka. Bo dobre auto powinno mieć garaż, a przynajmniej daszek, lub wiatę.
Lemana i tych dwóch dziennikarek nie należy wliczać do grona zwolenników polityka o wielkiej wiedzy. Oni tu przyszli zobaczyć, jak plejadę, kwiat narodu potrafi zmobilizować Ciechanowski. To bryndza z nędzą. 30 osób na 100000 mieszkańców (jeśli doliczyć Chodzież, Złotów, Wysokę, Kaczory).
Leman wielki jest!
Dodał Beobachter dnia 2012-05-04 19:22:10 który to Leman?? ten grubas ??
Dodał ss dnia 2012-05-04 19:02:19 A Leman czego tam szukał? I bez kominiarki?

Dodał Maniek dnia 2012-05-04 18:55:25 Ciecham nie powinien już niczego się chwytać.
Dodał Karol dnia 2012-05-04 18:21:09 Gdzie te 120% polskich katoli?
Dodał dnia 2012-05-04 18:20:06 Była ich aż cała kopa i pozostała tylko kupa.
Dodał dnia 2012-05-04 18:19:15 Pełna kompromitacja moherów!
Dodał dnia 2012-05-04 18:13:19 W ubecko-wojskowej Pile nic nie jest potrzebne. Tylko wóda, flacha, sok grejfrutowy, musztardówka i goła baba w krzakach.
Dodał krytyk dnia 2012-05-04 17:50:51 Najwyraźniej komuś się dwoiło, bo naliczyłem 33.
Dodał liczek dnia 2012-05-04 17:49:27 Ale też "licznie" się zgromadzili!!!! Też nic dziwnego że nie ma kto oglądać tej telewizji, więc jest NIEPOTRZEBNA!
Dodał dnia 2012-05-04 17:48:15

jl
2014-03-01 14:08:33
ale debil to wkleił wcześniej

2014-03-01 13:57:31

Strona główna
Strona główna
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Forum
Forum
Chat
Chat
Blogi
Blogi
Galerie
Galerie
Newsletter
Newsletter
Kontakt
Kontakt
Dziś jest: Sobota, 01 marca 2014 | imieniny: Antoniny i Radosława
Startuj z nami




Aktualności

Powiaty

Sport

Kultura

Historia regionu

Hobby

Regulamin

Tygodnik Nowy

Co, gdzie, kiedy?

I Wiosenny Bieg Sztafetowy o Sztandar dla KP PSP w Chodzieży
Ważna jest też popularyzacja biegania, jako najprostszej formy rekreacji...

Mateusz i Julia na Mistrzostwach Polski

Mistrzostwa Rejonu w Piłce ręcznej dziewcząt

Siatkówka w wersji mini

pilski
Janusz L. skazany za obrazę
Wyżej wymieniony zobowiązany został także do publicznych przeprosin Mariusza...
chodzieski
"Kolega", koledze...
Wczoraj policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej...
czarnkowsko - trzcianecki
Sportowo i kulturalnie
Wydarzenie, które miało miejsce w restauracji "Smolarnia"...
walecki

wągrowiecki
Wypadek w Starężynie
W czwartek 30 stycznia stanowisko kierowania KP PSP w Wągrowcu...
zlotowski
Danuta Perłowska powraca do gry
Danuta Perłowska związana jest z okoneckim samorządem od wielu już...

Wyrok skazujący Mariana J. utrzymany w drugiej instancji

więcej...

Szukaj na stronie:

Szukaj w Google.pl:

22.02.2014 | Zbigniew Noska
Noska

A na polskim podwórku...
Dramat Ukrainy na krótką chwile uciszył polskie swary...

22.02.2014 | Henryk Stokłosa
Ukraiński dramat gospodarczy
Po ubiegło tygodniowym dramacie Ukrainy sytuacja polityczna w tym kraju ciągle nie jest jeszcze stabilna. Natomiast stan gospodarki jest wręcz...

22.02.2014 | Marek Siwiec
Dlaczego młodzi nie są w pracy?
Typowy scenariusz wygląda tak: matura - składanie dokumentów aplikacyjnych - rozpoczęcie studiów. Potem pięcioletni okres wchłaniania wiedzy...

17.02.2014 | Paweł Kujawa
Chce się żyć!
Zastanawiam się jak to jest, że strażak, który nie ćwiczy w Polsce, bo nie ma krytego toru dla panczenistów zdobywa na olimpiadzie złoty...

Kim jest Le Man i dlaczego tak nienawidzi ludzi?
ŚWIATOPOGLĄDOWE ZACOFANIE W POLAKÓW
Łobżenica
Quo vadis SLD ?
REWOLUCJA NA UKRAINIE

Czy Radosław Sikorski wraz ze swymi kolegami z Francji i Niemiec zasłużyli na Pokojową Nagrodę Nobla za negocjacje w Kijowie?
Tak
Nie
Trzeba poczekać do zakończenia konfliktu
Nie mam zdania.

Wyniki sondy

Krzyski MGOK wypiękniał
Janusz L. skazany za obrazę
Historyczna uchwała: powiat ma herb, flagę i pieczęć
Orzeł zamiast jelenia
Burmistrz Trzcianki
winny korupcji politycznej
Radni przyjęli informacje
Danuta Perłowska powraca do gry

Klub "Łobzonka" rośnie w siłę!
Bałagan u pani ekolog
PiS podejrzewa Bugajskiego
Bronili telewizji Trwam
Łobżenickie Dziki
Rower zamiast sanek

Wyniki Lotto
Słowniki
Rozkład jazdy PKP
Program telewizyjny
Notowania giełdowe
Mapa fotoradarów
Książka telefoniczna
Kursy walut
Gry internetowe
Encyklopedia
Bramki sms

Kino Helios - Piła
Kino Koral - Piła

Piła
Chodzież
okolice Chodzieży
Czarnków
okolice Czarnkowa
Trzcianka
okolice Trzcianki
Wałcz
okolice Wałcza
Złotów
okolice Złotowa

Ostatnio dodane:

MARTMAX Software
chodziezacek.pl
JASTIMPEX SP. Z O.O.
BIURO RACHUNKOWO-USŁUGOWE MARIA STOLTMAN
Kancelaria Notarialna Anna Krygier

? Przeglądaj bazę ?
pilski

2012-05-04 17:31:56

Bronili telewizji Trwam

PIŁA. "Nie oddamy wam telewizji Trwam!", "Rydzyk na premiera", "TVN największym wrogiem Polski" ? takie hasła można było usłyszeć 3 maja pod pomnikiem Jana Pawła II w Pile.

Na Placu Zwycięstwa zebrało się około siedemdziesięcioro uczestników manifestacji w obronie telewizji Trwam. Protestujący sprzeciwili się decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o odrzuceniu wniosku telewizji ojca Rydzyka o przyznanie koncesji na nadawanie programu na multipleksie cyfrowym. Manifestację zwołał i poprowadził Jacek Ciechanowski. Podczas swojego wystąpienia mówił on o nierównym traktowaniu mediów.

W grupie protestujących byli Pilanie, ale nie zabrakło reprezentacji innych miejscowości. Były delegacje z Kaczor, Wysokiej, Złotowa i Chodzieży. Uczestnicy manifestacji mieli ze sobą polskie flagi, flagi Solidarności i obrazy z Chrystusem i Matka Boską.

Między kolejnymi wystąpieniami Jacka Ciechanowskiego manifestanci śpiewali pieśni patriotyczno-religijne. Między innymi można było usłyszeć: "Nie oddamy wam telewizji Trwam", "Żeby Polska była Polską" Jana Pietrzaka, "Mury" z repertuaru Jacka Kaczmarskiego i "Pieśń konfederatów barskich".



- Wyraziliśmy wiele kwestii, które bolą większość Polaków. Trzeba o tym mówić. Trzeba protestować. Radio Maryja jest dzisiaj redutą wolności słowa, której trzeba bronić. Tak jak kiedyś mieliśmy radio Wolna Europa, tak dziś mamy Radio Maryja i telewizję Trwam ? mówił organizator protestu Jacek Ciechanowski.

Więcej w Tygodniku Nowym





Dodaj swoją opinię
autor
treść

Wpisz kod z obrazka poniżej:



Komentarze są własnością ich twórców. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

No to dzięki za miltipleksową telewizję TRWAM!
Alleluja i do przodu!
Dodał Mohair Gwardia Toruń dnia 2014-02-20 20:27:03 debilny to jest oczywisty komplement. to imbecyl. akurat do pokoju na jedną noc z jakąś bladzią z giwerą.
Dodał zwłoki hieny ZP. dnia 2014-02-18 10:13:26 ten debilny fotograf mógł był wypikslować Picasem kałdun lemana i by było cacy. a tak jest c***owo.
Dodał jest c***owo dnia 2014-02-14 12:36:29 On ma laskę, ale drewnianą do podpierania kręgosłupa fizycznego. Bo moralny zgubił u Heńka ze Śmiłowa.
Dodał ortopedia tanatologiczna dnia 2014-02-14 12:33:37 Od 15 lutego 2014 r. TV Trwam rozpocznie nadawanie na MUX-1
Pilanie również mają swój mały udział w tym zwycięstwie, mimo inwigilacji, szyderstwa i bojkotu manifestacji przez tzw. księży patriotów w sojuszu czerwono-różowym układem.
Dodał dnia 2014-02-13 20:08:02 Ciekawe czy ciechanek wychaczył tu jakąś laskę do bara-bara?
Dodał pilski klub jebaków dnia 2014-01-28 18:41:47 --- -.- ..- .-. .-- .-, .--- .- -.- .. .--. .. . -.- -. -.-- .-- .- .-.. -.-. --.. -.-- -.-!
Dodał - .-. .- - .- -- dnia 2014-01-25 08:44:55 Ho, ho!
Dodał Ho! dnia 2014-01-25 08:40:52 No, no!
Dodał No! dnia 2014-01-25 08:40:19 Po co się tutaj tak obrażać.
Dodał dnia 2014-01-24 21:42:39 I zaludni świat
Ten wąchaty dziad.
Dodał dnia 2014-01-24 18:02:56 może mu się trafi jaka
co mu da wetknąć siusiaka?
Dodał dnia 2014-01-10 09:58:26 A nasz Jacek Ciechanowski
Przemierza miasta i wioski

Dodał dnia 2014-01-09 18:46:11 Bronili telewizji Trwam?
Jak z Jackiem, to na to sram!
Dodał A09 dnia 2014-01-03 18:26:57 Typ spod czerwonej gwiazdy
Czyli Ballada o Januszku L

W Stalinowskiej ciemnej nocy
Z sowieckimi bagnetami
Przyszły hieny tu za nami
Ojciec Olka z ojcem Janka
Ganiał chłopców w Wałcza lasach
Z AK z Win-u i z Powstania
ENKaWuDe rozkazało
I dobijał Olka jary
A pilnował Janka stary
Dziś 50 lat przesłania
Niejednego z UB drania
W tych klimatach wychowany
Wchłaniał Janek stalinizmy
To z komuszej ojcowizny
To już własnej marks kariery
Lewych elyt miasta Wałcza
Jak kto woli syf zgnilizny
PyZyPyRy sekretarza
UB synka i przechery

Typ spod czerwonej gwiazdy
Czyli Ballada o Januszku L

Część II

Żywot Janka sprzedawczyka
Dalej trzeba pisać szczerze
Czy on skończy świnić ludziom
Wielu wierzy ja nie wierzę
Pod tatusia kuratelą
I komuny namaszczeniem
Skończył szkoły wędrowniczek
Bez magistra oznaczeniem
Druh sprawdzony politycznie
Wnet do szkoły poszedł uczyć
Jakoś tak nie pragmatycznie
Bo blondynkę zbałamucił
Odesłali więc ze szkoły
Do kariery politycznej
Gdzie Jaś długo nie zabawił
Bo intrygant dialektyczny
Więc tatulek zasmucony
Zabrał syna na wyżyny
W Pile partia dała chatę
I robotę dla jedynej
Która chwacka w wszelkich sprawach
ZMPówką wnet została
Przyszedł rok osiemdziesiąty
Solidarność zakładała
Tato dbając o synalka
Kazał znowu coś zakuwać
By z ślepego ideowca
Zrobić w COBR-ze naukowca
Ten towarzysz zatwardziały
W Solidarność się przyodział
Jakie władze mu kazały
Tego nigdy nam nie podał
Kiep straszliwy, a sekretarz
Chamski wielce przemądrzały
Wnet się doktor na nim poznał
Władze z COBR-u go wylały
Przylgną szybko do konspiry
Polityczną zmienił stronę
By odnaleźć gdzieś Ciechana
Do Twarogów wysłał żonę
Odmawiali z nim współpracy
Mówił że nawrócił szczerze
Pędził bimber Lecha chwalił
Ale zwątpił w dwa pacierze
Inni trwali i działali
On do swoich ruszył wartko
Po rewizjach z destylarką
Władze lokal dały szparko
Salon gier na przydział dali
Forsa lała się potokiem
Z komuchami balowali
Pod bezpieki bacznym okiem
Dzięki twardej opozycji
Zmiany władza szykowała
Janek znów wysyła żonę
By Ciechana pozyskała
Cdn

Dodał Antymit dnia 2008-07-06 19:58:33
Dodał dnia 2014-01-03 14:59:12 Pytania do pana w kominiarce

Czy Janusz Lemanowicz rozwieje nasze wątpliwości? Podczas niedawnego protestu pod Komendą Powiatową Policji w Pile z grona pseudoekologów od Ireny Sienkiewicz najbardziej rzucał się w oczy mężczyzna w kominiarce i z numerem PESEL na piersi. Janusza Lemanowicza, bo o niego tu chodzi, od dwóch lat wszędzie jest pełno. Jego żony również. Wystarczy, że padnie tylko nazwisko Stokłosa, a już małżonkowie ? chełpiący się działaczami Ruchu przeciw Bezradności Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich ? pchają się przed kamery i do gazet, udając prawych i czystych jak łza. Czy rzeczywiście są tak nieskazitelni? W ubiegłą środę na portalu internetowym i-pila.pl pojawił post-donos na Janusza Lemanowicza. Oto jego dosłowna treść, którą cytujemy bez żadnych poprawek: Do JLKobra Korba czy jak cię tam zwał - żałosny ojczulku mojego kumpla ze społeczniaka. Od jakiegoś czasu czytam tu na forum, co ty za brednie wypisujesz i jak oczerniasz i szkalujesz ludzi tą swoją gadką z dna rynsztoku. Jak coś do nich masz, to idź na policję lub prokuraturę i zgłoś ,co trzeba. A potem pilnuj żeby sprawy nieukecili. A tak jak ty to robisz to niejest ok. Byłbyś wporządku gdzybyś najpierw wysilił się i napisał coś o sobie i swoich najbliższych, krewnych i znajomych zamieszanych np w uprawę konopii indyjskich i handel narkotykami lub o największej wpadce narktykowej mafii włoskiej i narkobiznesie z mafią niemiecką czy ukraińską. Opisz jak niektóre śledztwa i sprawy dziwnie isę zakończyły... Napisz tez o handlu kradzionymi samochodami i o innych zbójeckich historiach których znasz wiele. Pilanie o mafii włoskiej w Pile jeszcze nie słyszeli. To będzie hit. Napisz tez cos o ?jakims? kierowniu tego interesu bo to tak samo chyba się nie kręci a jakoś dziwnie łączy się w jedną całość z tobą i twoją rodzinką. wiem - jesteś skromny i nie lubisz się chwalić. Lepiej działac cichutko pod płaszczykiem społecznym charytatywnym czy ekologicznym bo tak to lepiej wygląda - prawda? Chłopcy z CBS -u pewnie czytają i to forum więc jak to wszystko dokładnie opiszesz to ci z radości szczerze podziękują i dadzą w nagrode jakie wczasy. albo i coś więcej? Lubisz pisać! No to do roboty Bakutilku! Pisz! Nagroda gwarantowana?. Zaledwie po godzinie wątek został przez moderatora zablokowany, ale wiadomość już poszła w świat. W redakcji rozdzwoniły się telefony. ? Jak już się Janusz Lemanowicz ,,obnażył?? przed kamerą ze swoją twarzą i numerem PESEL, to mógłby opowiedzieć o sobie i swoich najbliższych coś więcej. A opowiadać miałby co ? zapewniło nas kilka osób. Zanotowaliśmy najważniejsze wątki i ? prawdę mówiąc ? zjeżyły nam się włosy na głowie. Mamy nadzieję, że pan Janusz Lemanowicz ? tak chętnie udzielający się we wszelakich dyskusjach ? wszystkie wątpliwości jednak szybko rozwieje. W imieniu naszych rozmówców pytamy zatem: Czy prawdą jest, że kilkanaście lat temu w wielkiej wpadce mafii narkotykowej we Włoszech uczestniczył starszy syn Krystyny i Janusza Lemanowiczów? Czy to prawda, że o aferze donosiły największe stacje telewizyjne? Czy prawdą jest, że ów starszy syn otrzymał wieloletni wyrok, odsiedział kilka lat i cichaczem ? ponoć będąc na przepustce ? czmychnął do kraju i teraz mieszka w Łodzi pod zmienionym nazwiskiem Nowel? Czy to prawda, że w wychowaniu bez narkotyków młodszego syna pani Krystyny i pana Janusza musiał pomagać kurator? Czy prawdą jest, że pani Krystyna Lemanowicz miała w Hospicjum kłopoty z rozliczeniem się z leków o pewnej specyfice? Czy to prawda, że jeden brat Krystyny Lemanowicz był swego czasu zamieszany w handel zagranicznymi samochodami i został za to skazany? Czy prawdą jest, że w latach 80. drugi brat pani Krystyny dokonał wraz z kompanami napadu na sklep futrzarski i został za to przymknięty na parę lat? Czyż nie było tak, że lat temu kilka u pewnego wówczas radnego z gminy Szydłowo, przyjaciela domu i kolegi partyjnego pana Janusza Lemanowicza, natrafiono w przydomowej szklarni na plantację konopi indyjskich? I tak na marginesie: czyż nie za dużo tematu ,,narkotyki?? w bliskim otoczeniu państwa Lemanowicz? A może nadaktywnością na innym polu celowo chcą odwrócić od siebie uwagę? Nam osobiście nie chce się w te rewelacje wierzyć. Bo gdyby były prawdą, musielibyśmy zadać jeszcze jedno pytanie: jakie w tym kontekście Krystyna i Janusz Lemanowiczowie mają moralne prawo, by osądzać innych? Czekamy więc na odpowiedź, Szanowny Panie z obnażonym PESELEM.


Dodał Odpowiedzi nadal brak... dnia 2014-01-03 14:52:59 Lemanku fałszuje historię, dorabia sobie życiorys opozycjonisty jak wielu, którzy liczą na społeczną niewiedzę . Fantazję mieszają z realem, a kłamstwa z prawdą. Wielu obrzydliwców dzisiaj tak czyni licząc na niezasłużone honory i odznaczenia - zasługi za sługi. Lemanki przodują w tym "dziele" mieszania prawdy z kłamstwem. Obrzydliwe to.
Dodał dnia 2014-01-03 14:45:42 Potwierdzam
Dodał Senna dnia 2013-12-15 21:29:04 Niekoniecznie.
Dodał Hryniewiecki po wypadku dnia 2013-12-11 22:13:06 sport to zdrowie!
Dodał dnia 2013-12-10 15:10:13

Zgadzam się: Schumacher
Dodał Schumacher dnia 2014-01-02 23:21:15 31 sierpnia Lemanku składał kwiaty na placu Zwycięstwa jako wysłannik Tymczasowej Komisji Wykonawczej NSZZ Solidarność Region Piła. Miał też zadanie opisania przebiegu manifestacji, co uczynił z honorem. Reportaż zamieszczono w numerze "Lecha" we wrześniu. W grudniu 1982 Lemanku Franciszku Langnerze, który 4 lub 6 grudnia wyszedł z internowania. Numer "Lecha" z tym artykułem ukazał się w styczniu 1983.
To Ciechanku szwendał się za Lemanku po robotę i parę szmat z lumpeksu.
Ciechanku po wyjściu od Lemanku poszedł do Trzcianki, gdzie bałamucił i majstrował konspiracyjne córki. Ciechanku ujawnił się 22 sierpnia 1983 i przez kilka lat ciągnął za sobą ogona. Trzeba było w konspiracji się go wystrzegać, bo po wpadce z wałkiem do przekazywania informacji genetycznej Ciechanku mógł być spacyfikowany przez esbecję. Dlatego Ciechanku chodził bokami i szukał haków. Dlatego po szczęśliwych narodzinach u Lemanku po kilku tygodniach była rewizja esbecka pod dowództwem młodszego chorążego Jerzego Bełza z Wojewódzkiego Urzędu Spraw wewnętrznych.
Dodał Jeszcze Lepsza Pamięć dnia 2014-01-02 18:55:36 Lemanku, dlaczego nie działaliście w konspirze bez Ciechana od sierpnia 1982 do okrągłego stołu?
Dodał Dobra pamięć dnia 2014-01-02 15:13:52 Lemany, jak gowno kleili się do Jacka od zawsze. Jacek w '80 organizował Solidarnośc i lemany juz byli. Jacek organizowal struktury podziemne Solidarności i lemany znowu się pojawili. Jacek w '90 organizowal Porozumienie Centrum i znowu lemany przyczlapali. W 2001 Jacek organizował PiS i lemany przyszli. W 2012 Jacek organizuje protest w obronie TV Trwam i lemany są niezawodnie. Na forach internetowych również mu asystują jak hieny. Używając języka Zagłoby, ich fortuna, oraz wielu takim hienom jak oni, polega na szpiclowaniu i nękaniu Jacka. Mają na niego przydział i niezłą judaszową kasę. Stara prawda mówi, ze każde *** by pływać klei się do wielkiego okrętu.
Dodał Dobra pamięć dnia 2014-01-02 00:56:39

Lemany nigdy nie zgłaszali się do Jacka Ciechanowskiego, aby ich przyjął do NSZZ "Solidarność" w 1980 roku. Wiadomo, że Leman był pracownikiem w Polamie i wstąpił do związku 28 października 1980 po rozmowie z Franciszkiem Langnerem. Leman nigdy nie zabiegał o względy Jacka Ciechanowskiego, w tym czasie praktycznie nie znał Jacka Ciechanowskiego, który był wówczas działaczem ZSMP. Lemanowa była szefową Solidarności w "Społem" i nie musiała w ogóle się zwracać do jakiegoś Jacka, by zyskać od niego błogosławieństwo przystąpienia do związku a znała go jako żądnego władzy młodzieżowego funka kryptokomucha-dzierżymordę z czasów wcześniejszych, kiedy działała w ZHP.
Niedługo, za 10 dni miną 32 lata od momentu, kiedy Jacek Ciechanowski został przeprowadzony z mieszkania Twarogów przy placu Zwycięstwa do Lemanów przy Walki Młodych 46C/9. To Lemany organizowali konspirację u siebie w domu z udziałem Jacka, nie zaś na odwrót. Do momentu przeniesienia się do Lemanów Ciechanowski siedział jak truśka na dupie i nawet nie mógł się swobodnie odlać, bo bał się dekonspiracji w bloku przy placu Zwycięstwa gdzie pod mieszkaniem Twarogów mieszkał jakiś esbek lub milicjant. W nowej melinie, którą miał do dyspozycji Jacek - Robak - Karol przez prawie 8 miesięcy (do 5 września 1982) powstała Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ "Solidarność" Region Piła, pismo podziemne "Lech", redakcja, drukarnia, pracownia ulotek, magazyn kolportażu. Jacek był współudziałowcem w tym dziele i to wcale nie najważniejszym. Jest oczywiście prawdą, że Jacek posiadał umiejętności, zdolności organizacyjne i tym się zajmował jako konspirator. Każdy robił coś, co umiał najlepiej. W tych czasach nikt nie wartościował, czy toś jest gówniskiem przyklejonym, i właściwie, kto. Była to praca wymagająca odwagi, przezwyciężenia lęku i strachu, ofiarowania części swoich zarobków i znacznego czasu na pracę podziemną dla Ojczyzny. Najwięcej poświęcenia - działając w konspiracji - Jacek wydobył z siebie aby znaleźć upust zawartości swojego wałka do przekazywania kodu genetycznego. Po stanie wojennym to Jacek szwendał się do Lemanów po prośbie o pracę, o parę szmat z lumpeksu za darmochę, czy wykładzinę przekazaną z remanentów Borowskiego jako ministra administracji dla organizacji pożytku publicznego.
To wszystko już zostało opisane na forach, ale jeśli zachodzi potrzeba, to Jeszcze Lepsza Pamięć może przywołać na nowo opisy tego, co było.
Dodał Jeszcze Lepsza Pamięć dnia 2014-01-02 11:42:38 Do Jacka klei się tylko *** i pieniądze skradzione-wyłudzone z banków.

Dodał dnia 2014-01-02 10:20:24 Lemany, jak gowno kleili się do Jacka od zawsze. Jacek w '80 organizował Solidarnośc i lemany juz byli. Jacek organizowal struktury podziemne Solidarności i lemany znowu się pojawili. Jacek w '90 organizowal Porozumienie Centrum i znowu lemany przyczlapali. W 2001 Jacek organizował PiS i lemany przyszli. W 2012 Jacek organizuje protest w obronie TV Trwam i lemany są niezawodnie. Na forach internetowych również mu asystują jak hieny. Używając języka Zagłoby, ich fortuna, oraz wielu takim hienom jak oni, polega na szpiclowaniu i nękaniu Jacka. Mają na niego przydział i niezłą judaszową kasę. Stara prawda mówi, ze każde *** by pływać klei się do wielkiego okrętu.
Dodał Dobra pamięć dnia 2014-01-02 00:56:39 Idea jest dobra i potrzeba jej wcielenia jest jak słowo, które stało się ciałem, niezbędna.
Jacek jest aut.
Dodał krótka piłka za boiskiem dnia 2013-12-29 17:35:35 Jest to niedelikatny wyraz niechęci do Jacka. Ale sama idea udziału w multipleksie, jak się ma?
Dodał konkurs dnia 2013-12-28 09:30:57 Bronili telewizji Trwam?
Jak z Ciechanowskim, to na to sram.
Dodał kupa do kupy i znowu kupa dnia 2013-12-27 23:33:33 Śmiecie są od tego, aby zaśmiecać!
Dodał Corvus Coronae dnia 2013-12-27 20:26:19 Co to ma wspólnego z walką ludu o swoją Telewizję Trwam?
Zaśmiecacie tylko temat.
Dodał gazza - Pica pica dnia 2013-12-27 20:25:21 W 80tej sekuńdzie fajny obrazek. Bym jego nazawła "Trzy qrwy, w tym jedna męska".
Dodał dnia 2013-12-26 23:47:45 http://www.youtube.com/watch?v=fjO5z2PPsqI
Dodał Świetny kawałek dnia 2013-12-24 08:14:29 Dla Ciebie Janusz

http://www.youtube.com/watch?v=UkimYFTAj7Q
Dodał dnia 2013-12-24 08:11:10 Należy zamknońć ten temat i jego wywalić
Dodał wkurwiony manifestant dnia 2013-12-23 23:30:16 Przemo jest cool!!!
Dodał dnia 2013-12-19 17:13:56 Wiadomo,że ta hołota antypolska i antykatolicka,boi się prawdy w jedynej Telewizji TRWAM i Radia Maryja!!!Ta banda komunistyczna,tak się boi prawdę!!!!
Dodał Polak dnia 2013-12-18 19:38:32

I dlatego taki Zdunek zamiast rzetelnej relacji fotoreporterskiej z manifestacji prezentuje nic nie znaczącego grubasa, który w dodatku nie uczestniczy bezpośrednio w tym zgromadzeniu. Jest on raczej krytycznie nastawiony i obserwuje, co też ten Jacek Ciechanowski nawywijał, że taka marna frekwencja?
Ten sam Zdunek fałszuje dane z listy nagrodzonych obywateli i pomija w kłamliwej relacji osoby, których nie lubi właściciel - senator smród.
Dodał dnia 2013-12-19 16:32:11 Fakt niezdrowa lustrzyca, świadczy o strasznie niehigienicznym pod kątem sportowym i kulinarnym prowadzeniu się
Dodał dnia 2013-12-18 22:23:40 Zgadzam się.
Dodał Polak II dnia 2013-12-18 21:54:52 Wiadomo,że ta hołota antypolska i antykatolicka,boi się prawdy w jedynej Telewizji TRWAM i Radia Maryja!!!Ta banda komunistyczna,tak się boi prawdę!!!!
Dodał Polak dnia 2013-12-18 19:38:32 Ale jest szansa na Walki Młodych otworzą krótki kurs nut i śpiewania kolęd. Zaoczny i zauszny. Dyplomy rozdawają po wpłaci 10 funtów, jak Sikorskiemu w Anglii.
Dodał dnia 2013-12-18 19:22:55 Dla Zdunka jest c***owa wiadomość. Podobno ten Leman schudł. Może chory? C*** go wie, ale to by było zajebiście jagby był. Tu jest dla Zdunka szansa.
Dodał psychodeliczna żółta łódź podwodna dnia 2013-12-17 22:48:46 Z analizy zdjęć można wnioskować, że Zdunek musiał wykonać około 300 zdjęć brzuchacza, aby wydobyć te cztery wybitnie niekorzystne.
Dodał Oj Zdunek, Zdunek! dnia 2013-12-16 09:29:02 Potwierdzam
Dodał Senna dnia 2013-12-15 21:29:04 Niekoniecznie.
Dodał Hryniewiecki po wypadku dnia 2013-12-11 22:13:06 sport to zdrowie!
Dodał dnia 2013-12-10 15:10:13 To by mógł ćwiczyć ten anemiczny zapiewajło z thekuts, bo ze śpiewaniem to mu już się nie uda. A przy dźwiganiu może się wyrobić do noszenia półtuszek świńskich w zakładzie swojego właściciela.
Dodał Anastazja z Giwerom dnia 2013-12-10 14:52:01 J podoba Ci się?
http://www.youtube.com/watch?v=jrK447AkBb4

Wiecz ćwicz ćwicz!
Dodał Zuzanka dnia 2013-12-10 07:50:21 Leman stoi gdzie mu się podoba i jemu stoi jak mu się spodoba. I c***! Hi, hi, hi!
Dodał Andzela z Oliwiom dnia 2013-12-09 23:25:12 leman nawet jagby stanoł za kadrem, to i tak by było widać kałdun! Hi, hi, hi!
Dodał Angela z Oliwiom dnia 2013-12-06 15:54:29 A nie ma na zdjęciach Zdunka. Tego od profanacji pięknej sztuki śpiewania. Tak to jest, że ten co robi zdjęcia stoi za kadrem.
Dodał grupa pościgowa Farmutil dnia 2013-12-06 12:18:45 to w takim bądź razie Bugaj ma przerąbane, przechlapane i przejebane.
Dodał nic nie trwa wiecznie dnia 2013-12-05 09:09:30 Jacek ma już listę kandydatów do samorządu prawie gotową i listę postulatów programowych prawie gotową. Idzie jak przecinak w bój.
Dodał wybory, wybory, wybory dnia 2013-12-03 21:18:38 Co tam u Jacka?
Ma jeszcze wacka?
Dodał chętna emerytka dnia 2013-11-26 09:59:23 Co ma, to ma. I c***!
Dodał Prosektorium dnia 2013-11-25 21:01:17 A Leman brzucha ma!
Dodał dnia 2013-11-25 15:38:35 Trwam trwa
Dodał dnia 2013-11-17 22:35:28 Podobno w Kolegium redakcyjnym po flaszkach ustalono wydać dla Zdunka na lustrzankę, bo wtedy on może załapać się na złapania lustrzycy. Ze śpiewaniem mu nie wychodzi, bo za stary się wziął do wokalu, dykcji brak, słuchu 0,0019 to tylko lustrzanka dla sprawnych inaczej.
Dodał Zorka i Smiena dnia 2013-11-16 23:24:43 Lustrzanką capnął Lustrzycę:)
Dodał dnia 2013-11-13 23:52:02 Flagę można zdjąć.
Dodał poczet flagowy dnia 2013-11-13 20:42:48 Jutro święto Niepodległości. Proszę wywiesić flagę państwową.
Dodał do Jacka dnia 2013-11-10 19:57:01 Dlaczego nie pokazano prawdy, że było 2398 osób a głupi redaktor i reporter skupili się na pokazywaniu jednego brzuchatego gościa? I już zabrakło pikseli. Bo z pikselami c***owo.
Dodał prawda ukryta w brzuchu dnia 2013-11-09 18:36:20 Ja bym tego nie powiedział. twarze są mądre, uduchowione, natchnione. Każdy ma twarz, na jaką zasłużył. Pokaż ZIBI swoje ryło alkoholika z wągrami jeszcze sprzed wybuchu elektrowni w Czarnobylu. Pokaż szlachetną twarz gwałciciela małych dziewczynek.
Dodał Seweryn Gotfrydberg dnia 2013-11-08 20:30:09 popatrz na te twarze -tepota, bezmyslnosc,ubezwlasnowolnienie
Dodał ZIBI dnia 2013-11-08 17:27:31 Faktycznie, że tam z tyłu po lewej ktoś już prowadzi córeczkę do współpracy.
Dodał Konbendit dnia 2013-11-08 09:06:32 Te ludzie na zdjęciu nr. 2 tak się nabzdyczajo, jagby chcieli zaochfiarować swoje córki gotowe na wszystko do pana Jacka do pracy partyjnej.
Dodał Trzcianka pamięta dnia 2013-11-08 09:03:19 Można sprzedać stare haki. Złom jest zawsze w cenie.
Dodał recycling dnia 2013-11-07 20:07:24 Zabierzecie ostatnią nadzieję? A potem co do zabrania?
Dodał dnia 2013-11-04 21:01:28 Niech mu Zdunek zrobi zdjęcie, bo taką ma pracę.
Dodał fullcontact dnia 2013-10-31 23:07:24 A Jacek chodzi o kulach. Taki sterany polityk o wielkiej wiedzy.
Dodał polityk o małej wiedzy dnia 2013-10-31 18:30:49 temat nieaktualny bo Leman schudł.
Dodał dieta cud dnia 2013-10-31 18:29:27 /.'.\
Dodał bombramstenga dnia 2013-10-30 21:28:25 \'/
Dodał likszpara dnia 2013-10-28 21:18:33 A szkoda, a szkoda.
Dodał rumpel dnia 2013-10-28 19:34:36 Tercyjanki i dewoci mają prawa obywatelskie. Stan ich zdrowia nie jest rozważany na wiecach poświęconych obronie wartości chrześcijańskich.
Dodał Panie mój dnia 2013-10-27 19:43:10 Na tych zdjęciach to są same tercyjanki i dewoci, to chorzy ludzie panie, chorzy ludzie.
Dodał pustelnik dnia 2013-10-27 16:25:54 Kochacie ten topic, ale was nikt nie kocha. Bara-bunga za pieniądze to kurestwo, nie kochanie.
Dodał matka Polka na utrzymaniu męża dnia 2013-10-21 20:44:57 kogo to opchodzi?
Dodał Ortograw dnia 2013-10-20 16:55:06 Kochamy ten topic.
Dodał Oliwia, Andzela, Heidi, Zofia z Piły, Amelka dnia 2013-10-17 21:55:48 Hi-hi-hi!
Dodał wódko, pozwól żyć dnia 2013-10-17 15:29:14 Analiza dokumentów bezpieki dotyczących akcji pacyfikacji domniemanych podziemnych struktur Solidarności przed 31 sierpnia 1982, uzyskanych z IPN, a szczególnie dokumentów tajnych specjalnego znaczenia o zatrzymaniach, przeszukaniach, prewencyjnych internowaniach według wykazów planu operacyjno-śledczego opracowanych przez ppłk. M. Gumiennego, ppłk. E. Torzyńskiego, ppłk. T. Bulikowskiego z dnia 24 sierpnia 1982 dowodzi, że struktura konspiracyjna zlokalizowana w mieszkaniu przy ul. Walki Młodych 46 c/9 nie była bezpiece znana. To cieszy, bo działalność Tymczasowej Komisji Wykonawczej NSZZ "Solidarność" Region Piła zachowała suwerenność i możliwość działania przynajmniej do czasu trwania Jacka Ciechanowskiego w tym miejscu, które było jednocześnie siedzibą Komisji, redakcją "Lecha", drukarnią, punktem kolportażu, miejscem kontaktu z emisariuszami z Warszawy. "Robak" - Jacek Ciechanowski wyprowadził się od "Kobry" w inne miejsce na początku września.
Dodał chwila dla ciebie dnia 2013-10-16 10:21:46 Dodał Nasz Pan Jacek Bohaterem dnia 2013-10-13 10:44:18
http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.dolastName=Ciechanowski&idx=&katalogId=0&subpageKatalogId=4&pageNo=1&osobaId=18560&

Jest to nader oryginalna koncepcja bohaterstwa, czy może bohaterszczyzny. Ciechanowski został umieszczony 19 stycznia 1982 hurtem w sprawie obiektowej w Gdańsku, a tymczasem od 12 stycznia przesiadywał już sobie cichutko i cieplutko, pożerając wiadra zupy pomidorowej z kluskami własnej roboty, na Walki Młodych 46 C/9 w Pile.
Sprawa operacyjnego rozpracowania "Kobra", wszczęta w lipcu 1983, była nieskuteczna, bo Ciechanowski za miesiąc ujawnił się sam 22 sierpnia wziąwszy sobie do obstawy wejścia do Prokuratury w Pile małżeństwo, które dzisiaj określa jako swoich osobistych wrogów i jakąś młodą kobietę w zaawansowanej ciąży (z pozycji płodu można było po obniżeniu linii brzucha wnioskować, że była w 9 miesiącu ciąży). Jako ciekawostkę można zauważyć, że nazwa sprawy obiektowej "Kobra" jest łudząco podobna do pseudonimu "Kobra" jednego konspiratora z grupy, do której należał Ciechanowski - "Robak". Ciechanowski na portalu i-pila próbował wmówić, że wojenny "Kobra" był agenturalnie powiązany z bezpieką. Wyśmiała te insynuacje kustosz IPN w Poznaniu pani Piątek, jako wynikające z ignorancji piszącego. Wpis Ciechanowskiego zniknął z portalu i-pila. Sprawa"Kobra", niby zakończona w czerwcu 1988, była ponownie podjęta po kilku dniach jako dalszy ciąg czynności znudzonych i wyczerpanych esbeków, którym już nic się nie chciało, ale musieli coś robić aby wykazać konieczność trwania przy etatach i pensjach.
Ostatnie dwie rubryki opisują nic nie znaczące bzdety z postępowań reżimu.
Nikt nie neguje, nie kontestuje działalności faktycznej Ciechanowskiego, która zasługuje na miano czynów heroicznych, kiedy pod opieką dzisiejszych swoich osobistych wrogów mógł spokojnie, bezpiecznie działać w konspiracji, przynajmniej przez pierwszy, najtrudniejszy okres stanu wojennego do września 1982.
Dodał ...upa...ość dnia 2013-10-15 15:26:47 ...upa!
Dodał dnia 2013-10-15 10:19:26 ...ość!
Dodał dnia 2013-10-15 10:18:57 d
































Dodał dnia 2013-10-13 12:07:48 http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?lastName=Ciechanowski&idx=&katalogId=0&subpageKatalogId=4&pageNo=1&osobaId=18560&
Dodał Nasz Pan Jacek Bohaterem dnia 2013-10-13 10:44:18 Co ten kolo te ręce rozkłada tak?
Dodał dnia 2013-08-23 14:06:44
On pokazuje, jak by miała rozłożyć nogi Wiecha. Bo on by wtedy posiadał możebność, ażeby coś jej zmieścić.
Dodał siodełko od rowera dnia 2013-10-06 14:06:04 Jacek wybacz Mi te moje kalumnie na Ciebie.
Dodał TiT TiT Struś Pędziwiatr dnia 2013-09-01 08:25:19 Panie Jacku pozdrawiamy!
Dodał Mieszkańcy Piły dnia 2013-08-26 21:09:34 Dlaczego tak zaniżamy poziom dyskusji?
Dodał dnia 2013-08-24 08:26:35 Co ten kolo te ręce rozkłada tak?
Dodał dnia 2013-08-23 14:06:44 Panie Jacku weź Pan w końcu się za ten PIS w Pile bo leży i kwiczy bez Pana.
Dodał Narodowiec dnia 2013-08-21 07:51:59 Dajcie mu dziewczyny już spokój!Proszę
Dodał FanClub Pana Lemana "Monika" dnia 2013-08-20 20:23:39 Janusz jak dzisiaj spędziłeś ten deszczowy dzień?
Dodał Oliwia dnia 2013-08-20 18:23:04 a ja bym Ci Misia bujała cały czas.
Dodał Amelka dnia 2013-08-20 17:45:33 Sam nie wierzysz w to co piszesz, a chcesz żebym ja uwierzyła.
Ja to bym Ci nawet oczko puszczała permanentnie, aż by mi powieka opadła na wieki.
Dodał Oliwia dnia 2013-08-20 16:53:02 Najlepsze są ze skórką pomarańczy. Nie każda, a z pewnością żadna kurew nie ma przystępu do Lemana. A więc twoje umizgi sucz są beznadziejne.
Dodał rzecznik prasowy dnia 2013-08-20 08:26:08 A lubisz szczupłe panie Leman? szczupłe, zadbane, pachnące, z aksamitną skórą o jedwabistym połysku.
Lubisz? czujesz ...czujesz już prawda? Całuski drogi Lemanku.
Dodał Oliwia dnia 2013-08-20 07:58:40 A po co mi zegarek, jak w takim razie czas sie dla mnie zatrzymuje, bo ja kocham jak mi któś robi cmok-cmok w krok,a jeszcze towarzysze sołdaty radzieckie, może Janek z 4 pancernych! Bym oddała zegar z wieży Mariackiej w Krakowie.
Dodał Oliwia dnia 2013-08-20 07:46:17 Oliwio, masz propozycję od towarzyszy radzieckich: "Jako Rodion Malinowski marszał ja daju tiebie wsie moi sołdaty do cmok-cmok w krok". Powinnaś się cieszyć, ale też uważaj na zegarek, bo oni zawsze lubili czasy.


Dodał pierduśnica dnia 2013-08-19 21:06:28 Więcej w Tygodniku Nowym...
A faktycznie było mniej!
Dodał hihiha. dnia 2013-08-19 16:39:46 Podobno żeby Przema wyciągał wyższe tony w zapiewaniu swoich utworów-potworów jeden z zespołu przeczyszcza mu bruzdę, drugi robi ciąganie wora, co jest dobre na wysokie tony a trzeci smaruje na górnej półce.
Dodał rozczochrana cipka dnia 2013-08-19 09:33:07 Przema to możesz co najwyżej cmoknąć w bruzdę międzypośladkową:)
Dodał Oliwia dnia 2013-08-13 18:32:09

Podobno Przema uwielbia ten rodzaj karesów i w związku z tym musiał zmienić skład zespołu, bo ten co odszedł nie kochał wcinać się w bruzdę Przema.
Dodał motorower dnia 2013-08-19 09:29:34 Jako Rodion Malinowski marszał ja daju tiebie wsie moi sołdty do cmok-cmok w krok.
Dodał Marszał dnia 2013-08-18 19:26:20 Oliwio, jak ty zaszyjesz sobie bruzdę piczną od pępka do wzgórka łonowego i zostawisz sobie tylko rozmiar właściwy dla rima pudendi (szpara sromowa), to ja ci załatwię pluton wojska, żeby cię wycmokało w to miejsce.
Dodał plutonowy Rajan dnia 2013-08-16 06:53:10 Przema to możesz co najwyżej cmoknąć w bruzdę międzypośladkową:)
Dodał Oliwia dnia 2013-08-13 18:32:09 Ten zespół, to pocięta rozpadówa. Może grać w remizach, na weselach, jarmarkach i stypach. Nie zdobędzie się świata w muzyce, kiedy ma się główny zapiewajło z łapanki musiał się uczyć śpiewania po 30 tym roku życia. Taki casus zapewnia klęskę.
Dodał znawca muzyki dnia 2013-08-13 18:24:52 Podobno zespół Zdunka Przemysława the cuts zmienił swój skład. To tak, jak by ktoś mu obciął napletek z urwaniem jaj. Jest to inna rzeczywistość. Mocne cięcie na ostro.
Dodał thecutsinaczej dnia 2013-08-13 11:32:01 Jako mąż i nie mąż...
Dodał Jacek z zaganiaczem dnia 2013-08-13 11:28:44 C*** go wie.
Dodał jasiulek dnia 2013-08-13 11:27:28 A Jacula Korkmazowi sprawi ciażę czy na odwrót Jasiu?
Dodał wiedzący co w trawie, rozporku piszczy dnia 2013-08-12 22:08:06 Pani Tęskniąca za Skutecznością w ewentualnych kontaktach z panem Jackiem niech uważa, bo pan Jacek był sprawcą wielu ciąż jako mąż i nie mąż, jako mąż i nie mąż, jako mąż i nie mąż... Nawet postklimakteryjne kaszaloty muszą się mieć na baczności.
Dodał pszeszczegam dnia 2013-08-12 21:22:43 Reporter Zdunek Przemysław, facet od lat 39 do 83 był widziany na placu Zwycięstwa, bo obecność w tym miejscu i czasie nie wymaga męstwa. Wymaga tylko posłuszeństwa od właściciela. Właściciel nie lubiący Lemana zażądał od swojego robola redakcyjnego, aby on narobił zdjęć jak najbardziej niekorzystnych dla znienawidzonego Lemana. Bo Zdunek zdał od razu relację do swojego właściciela, że jest Leman. Agent Ceranowskiego - "Kuba za stówę" też mógł się starać wypinać na uchwycenie Lemana w jakiejś niedwuznacznej pozycji, ale miał przesrane, bo musiał za stówę robić materiał o Ciechanie i jego beznadziejnej akcji. Dlatego nic nie wiadomo z telewizji Media Vectra express TV Piła ul. Dąbrowskiego 8, ażeby Leman był pokazywany u nich z tego czasu boju Ciechanowskiego o Telewizję Trwam. Stokłosa też jest podobno wierzący, to Ceranowski mógł coś podsłuchać za pośrednictwem swojego "Kuby za stówę".
A w ogóle to podobno - jest gdzieś taki przekaz - Jacek robi polityczny piruet i zakłada PUB - Partię Upadłych Biznesmenów.

Dodał Ciubaryk dnia 2013-08-12 21:17:05 Panie Jacku ratuj Pan Pilską Prawicę i tę w mieście i tę w Powiecie!
Dodał Tęskniąca za Skutecznością dnia 2013-08-05 20:52:34 ale że obiekty nie zauważyli Paparazzo-albo on taki sprytny, albo oni niezbyt spostrzegawczy.
Dodał dnia 2013-08-05 17:29:12 ale bo też Leman posiada organ trawienny zarąbisty, worek kartofli wchodzi i jeszcze luz na flaszkę.
Dodał kuchnia polska dnia 2013-08-05 13:34:59 Należy dodać: fotograf debeściak zadaniowany przez swojego właściciele Stokłosę.
Dodał dnia 2013-08-01 16:35:02 Fotograf debesciak!
Dodał dnia 2013-08-01 16:33:10 To się Zdunek wykazał bystrością w obfotografowywaniu Lemana! Może jakąś piosenkę by wymęczył o brzuszysku?
Dodał propozyszyn dnia 2013-08-01 12:17:09 W ogóle refleksja:'...stoi ze znanym "tw"...' jest oxymoronem. Bo najważniejsze u tw jest, żeby być nieznanym nikomu, prócz oficera prowadzącego. A więc takie spostrzeżenie jest faktoidem.
Dodał literatura faktu medialnego dnia 2013-07-28 19:53:23 Jeśli by chodziło o tego pana w czapce, to jest pan Fischer, który był kiedyś przedsiębiorcą pilskim. To on próbował dawać dobre rady panu Ciechanowskiemu, który niegdyś miał biznes pod nazwą Birkut. Pan Fischer chciał ocalić Jacka, ale Jacek się uparł, żeby się pogrążyć i mu się udało. Dokumenty IPN nie wykazują aby pan Fischer był tw. Za to pan Jacek po zasiewie i plonie w Trzciance mógł zostać przez opiekunów przestraszony i pójść na pasek bezpieki.
Jeżeli chodzi o krzywiznę krzywej czoła, można ją policzyć z twierdzenia Greena. Czoło ludzkie zasadniczo jest obuchowato tępe. Są oczywiście przypadki czół spłaszczonych, imbecylowatych, z potężnymi wałami nadoczodołowymi charakterystycznymi dla neandertalczyków. Zagadnienie wklęsłości, bądź wypukłości czoła można określać ilościowo używając wzoru Taylora (Stefan Banach; Rachunek różniczkowy i całkowy wydanie I, 1929).
Dodał prof. Meder dnia 2013-07-23 17:31:28 Widzę, że ten leman i stoi ze znanym "tw", a obaj mają miny i czoła tępe jak obuch kowalskiego młota. Ni i tylko za cepy lub młoty potrafią służyć.
Dodał Monitoring dnia 2013-07-23 12:32:03 I ten Leman posiada czym by móg przemówić kiedyby mniał brzuchomufcom bydź.
Dodał cyrk na widłąch dnia 2013-07-16 20:22:06 A ten na pierwszym zdjątku cały czas podajut panowi Jacku wirtualną kupę problemów medialnych.
Dodał towariszczi Polamoskie dnia 2013-07-11 22:40:34 I tożie Lemanu wańtuch ostałsia kak marszału Malinowskomu! Wot mołodiec.
Dodał tawariszcz dnia 2013-07-09 20:50:51 I wybronili!
Dodał dnia 2013-07-09 20:47:32 Piękna analiza posłannictwa TN (Tani Nierząd). Brawo (:)!
Dodał (;) dnia 2013-06-18 15:25:12 Dawno nie czytam już tego.
Teraz wiem dlaczego LUDZIE OLEWAJA TYGODNIK NOWY!
Bo nie lubię szamba Stokłowego! Dna , w które wpędza ludzi TN i jego ludzie. W DNO MORALNE!!!

Dodał (:) dnia 2013-06-11 00:54:12 To jest fajne: Bronili telewizji Trwam? Jak z Jackiem, to na to sram!
Dodał seta z kłoskiem dnia 2013-06-06 13:21:11 Ta Jacula jak Byczek Fernando biega sobie po łące i wącha kwiatki. A za Jaculą panny sznurem.
Dodał ABBA dnia 2013-06-04 09:22:47 o co biega z tą Jaculą?
Dodał dnia 2013-06-04 08:22:31 Na wyglont czeba sobje zapracować!
Dodał kobieta pracujonca dnia 2013-06-03 12:45:23 ale przedsięwzięcie masz lemanku, nie ma co!
Dodał cyntometer dnia 2013-05-31 16:54:41 lemanku, jak twierdzą eksperci, wielkość dupy i brzucha ma się odwrotnie proporcjonalnie do wielkości rozumu.
Dodał Wikipedia dnia 2013-04-28 22:56:58

Powiedz to Buddzie.
Wikipedia jest niestety w przypadku lemanku śmietnikiem wiedzy.
Dodał rzecznik prasowy lemanku dnia 2013-05-31 11:53:40 straszne rzeczy sie tam dzieją:(

jak tak można jak można brać udział w gejowskim ślubie-przecież to wbrew naturze:( po prostu wbrew naturze:(
Jak tak można:(

Co sie dzieje na tym świecie, przedwczoraj slub gejowski we Francji.

Proszę reagujmy i WYTYKAJMY PALCAMI TYCH CO MAJĄ CO KOLWIEK Z GEJOWSTWEM WSPOLNEGO!
Dodał dnia 2013-05-31 08:38:33 Coś takiego mogło się zdarzyć w njujorku, bo to miasto 11 milijonów ma.
Dodał Młody Lew z Biłgoraja dnia 2013-05-30 22:54:08 Młody L ten co wschodnie faje sciaga i czesto w Bartoszycach bywa w grupie dywelowskiej gadal,ze to Jacula, ze starzy w swieta narodzenia byli w juesej w nju jorku na slubie gejowski
Dodał dnia 2013-05-30 19:32:18 To w takim bądź razie nie Jacula a Hubertula.
Dodał A To Ci Ja dnia 2013-05-30 15:51:44 na slubie geywoskim pierworodnego

Zgadnijcie kto ja?:)
Dodał Wielka Faja Dzwoniące Naczynie:) dnia 2013-05-30 12:25:25 Wiadomym jest nam o wielkim ładunku wytrwałości kopulacyjnej Jacka od stanu wojennego, po dziś w Kozichgłowach. A więc dlaczego nie miałby się dopuścić ślubowania? Ale tylko po uzyskaniu, oczywiście z Rzymu, unieważnienia sakramentalnego małżeństwa z dotychczasową oblubienicą. Wobec zaistnienia modelu francuskiego zaleca się Jackowi peregrynację do Montpellier. Tam jest pani mer, która daje.
Dodał Ulka z Jurkiem dnia 2013-05-30 11:57:55 Co do ślubu, nic nie wiadomo. Wiadomo, że ten kopacz sulinowski podobno wystąpił do Rzymu z postulatem unieważnienia jego małżeństwa z dotychczasową zoną sakramentalną, jakoby zawartego niezgodnie z zasadami chrześcijańskimi, lub w złej wierze. Niech przejdzie na prawosławie albo islam.
Dodał Takatuka dnia 2013-05-29 17:19:57 To był slub gejowski?
Dodał www.stopsodomii.pl dnia 2013-05-28 16:37:31 Wielu jednak by wolało, aby Ciechanowski robił nie w KozichGłowach a w Bornem Sulinowie pogłębiał wykopy, podpierdalał i przewąchiwał. Może by znalazł jakiś plemnik Goebbelsa mało używany!
Dodał ludność dnia 2013-05-28 16:21:34 a od kiedy się robi zdjęcia przy składaniu przyrzeczenia-ślubowania obywatelskiego? To już było parę lat temu i nie jakiś Korek, a urzędnik Zelemsky Johnatan przyjmował. Tylko robi się fotografię do dokumentu Certificate of naturalization.
Dodał Manhattan Transfer dnia 2013-05-28 16:14:50 A kiedy zdjęcia ze Ślubu Jaculi z Korkmasem dacie?
Dodał dnia 2013-05-28 10:11:38 Dlatego też jest tu cieniutka analogia z Szalbierzem i trąbką, czy trąbą, na koziej dupie. Cała kozia orkiestra a kadry rosną na Zelgniewskiej.
Dodał Śmiłowo walczy dnia 2013-05-27 21:38:17 Ona tańczy

http://www.youtube.com/watch?v=CF_oFV5t35A
Dodał dnia 2013-05-10 02:35:23


To jest mały pikuś. Byście zobaczyli tango na wznak z bolcem na taczce!
Dodał różowa garsonka dnia 2013-05-15 22:13:30 Obecnie Jacek cienko gdacze w Kozich Głowach. Tak zwany kozigdak.
Dodał praca dnia 2013-05-15 22:09:11 Jedne wygrał inne przegrał. Jacka syn kandydował do sejmu i przejebał do cna. Nikt synowi Jacka nie wypomina tego bo jak w przypadku topiku o nosce, barabaszu i szalbierzu nie ma o kim. To kręcenie bata z ***.
Dodał zamenhofa piła dnia 2013-05-13 12:29:13 .































































































































































































































































.
Dodał dnia 2013-05-12 22:18:24 Jacka syn był np radnym wygrał wybory.

A Lemura syna wygrał wybory na miss Pride Parade w NY?


Dodał :) dnia 2013-05-12 14:42:40 Więcej w Tygodniku Nowym
Dodał dnia 2013-05-12 14:34:18 Więcej w Tygodniku Nowym
Dodał dnia 2013-05-12 14:27:24 .


























































.
Dodał dnia 2013-05-12 14:25:27 .



























































































































































































.
















































































































































































.
Dodał dnia 2013-05-12 12:39:39 uk
Dodał dnia 2013-05-12 12:18:35 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:12:44 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:12:09 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:11:30 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:10:54 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:10:31 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:10:03 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:09:37 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:09:10 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:08:42 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:08:17 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:07:51 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:06:29 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:05:58 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:05:33 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:05:08 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:04:43 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:04:20 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:03:57 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:03:38 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:03:17 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:02:38 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:02:17 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:01:57 .






































































.
Dodał dnia 2013-05-12 12:01:26 ,
Dodał dnia 2013-05-12 12:00:08 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:59:49 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:59:24 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:59:02 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:58:33 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:58:13 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:57:48 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:57:29 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:56:43 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:56:19 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:56:01 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:55:40 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:55:20 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:54:58 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:54:32 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:53:50 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:53:24 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:52:57 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:52:37 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:52:16 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:51:52 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:51:27 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:51:01 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:50:36 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:50:15 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:49:49 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:49:16 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:48:52 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:48:31 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:48:05 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:47:41 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:47:13 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:46:50 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:46:25 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:46:00 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:45:37 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:45:11 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:44:25 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:43:58 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:43:28 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:43:05 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:42:44 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:42:21 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:41:54 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:41:26 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:41:07 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:40:38 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:40:12 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:39:42 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:39:18 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:38:58 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:38:35 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:38:11 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:37:51 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:37:28 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:37:05 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:36:22 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:35:55 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:35:33 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:35:08 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:34:39 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:34:15 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:33:54 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:33:22 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:32:52 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:32:24 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:31:49 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:31:23 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:30:51 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:30:11 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:29:25 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:28:46 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:28:07 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:27:32 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:27:02 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:26:33 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:26:03 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:25:27 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:24:45 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:24:05 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:23:38 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:23:15 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:22:30 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:22:06 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:21:45 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:21:27 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:21:04 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:20:46 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:20:15 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:18:16 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:17:46 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:17:24 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:15:25 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:15:00 .





































































.
Dodał dnia 2013-05-12 11:14:33 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:14:09 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:13:48 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:13:25 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:12:55 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:12:30 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:12:05 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:11:39 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:11:16 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:10:58 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:10:35 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:10:13 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:09:52 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:09:32 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:09:04 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:08:43 .
Dodał dnia 2013-05-12 11:08:23 .































































































































































































.
Dodał dnia 2013-05-12 11:07:55 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:07:24 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:06:56 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:06:02 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:05:42 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:05:23 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:05:03 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:04:34 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:04:06 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:03:40 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:03:19 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:02:52 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:02:30 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:02:03 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:01:40 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:01:16 ,
Dodał dnia 2013-05-12 11:00:55 ,
Dodał dnia 2013-05-12 10:59:05 ,
Dodał dnia 2013-05-12 10:58:42 ,
Dodał dnia 2013-05-12 10:58:24 ,
Dodał dnia 2013-05-12 10:58:03 Pan Jacek ma jedno przewagę nad lem- nie ma syna pedała!
Dodał dnia 2013-05-10 02:28:56

Tego nie wiadomo z pewnością. Należało nasampierw spytać się Huberta kto go wali i bzyka. A poza tem jest wiadomo, że Jacek był sprawcom wielu ciąż jako mąż i niemąż. Wtedy rozsądnym jest zapytanie się w myślach, ile on spłodził i czy w tymże stadle, możliwość, że zrobił jakiego pedała albo i cały rower, kawiarnie "13 Muz" w Szczecinie. Sam Jacek też może być biseksem i pedozoofilem, a więc może być miewał był stosunki z młodymi baranami. mógł również przelecieć dżdrzownice na działkach we Wałczu co go Piątek futrował wódką i wałówką w 1983 roku do ujawnienia pod koniec sierpnia. Bo był duży wysyp małych drzdżowniców mocno podobnych z mordy do Jacka. I wszystkie mieli c***owy charakter. Jacek lubi tagżesamo lizać dupy i zdradzać. To jest dla pedziów charakterystyczny obżęt. Na ten przykłat zdradził PiS ażeby wylizać Stokłosie. O tym pisał Stokłosa ze swoją starą lampucerą w ksiąszce W pazurach wadzy, czy cóś?
Dodał Przewagi Jacka dnia 2013-05-10 11:28:37 Ona tańczy

http://www.youtube.com/watch?v=CF_oFV5t35A
Dodał dnia 2013-05-10 02:35:23 Pan Jacek ma jedno przewagę nad lem- nie ma syna pedała!
Dodał dnia 2013-05-10 02:28:56 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:18:32 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:17:59 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:16:43 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:16:05 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:15:41 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:15:17 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:14:11 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:13:47 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:13:25 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:12:57 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:11:59 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:11:35 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:11:09 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:10:32 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:10:07 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:09:20 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:08:54 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:08:30 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:08:07 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:07:38 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:07:01 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:06:36 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:04:28 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:03:51 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:03:03 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:02:18 .
Dodał dnia 2013-05-09 22:01:26 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:00:45 ,
Dodał dnia 2013-05-09 22:00:15 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:59:36 rtfg
Dodał dnia 2013-05-09 21:59:13 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:58:46 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:58:18 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:57:58 .
Dodał dnia 2013-05-09 21:57:08 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:56:33 3412
Dodał dnia 2013-05-09 21:55:21 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:54:49 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:54:26 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:53:59 uk
Dodał dnia 2013-05-09 21:53:34 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:53:06 .
Dodał dnia 2013-05-09 21:52:42 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:51:39 ,
Dodał dnia 2013-05-09 21:51:08
Dodał dnia 2013-05-09 21:50:25 _
Dodał dnia 2013-05-09 16:36:57 _
Dodał dnia 2013-05-09 16:36:29 _
Dodał dnia 2013-05-09 16:36:01 _
Dodał dnia 2013-05-09 16:35:33 lemanku ma 168. Sam tak zeznał.
Dodał prof. dr dnia 2013-05-08 18:45:28 lemanku, jak twierdzą eksperci, wielkość dupy i brzucha ma się odwrotnie proporcjonalnie do wielkości rozumu.
Dodał Wikipedia dnia 2013-04-28 22:56:58

Z tego, co zauważyła żem w moim obcowaniu z meszczyznamy, to ten na zdjęńciu lemanek ma brzuch owszem niezgorszy, ale za to dupę posiada on krztałtnom, ale niedużom. I jak wófczas policzyć rachunkowo te funkcje odwrotne? Wedle mnie to one sie znoszom.
wychodzi wtedy na to, że intelgiencja lemanka jest samoistnąm wartościom. Wedłuk mnie jest to około 170 IKU.
Dodał Amelka po konsultacji z Zofią z Piły dnia 2013-05-07 19:28:17 Dzisiaj minął rok. Ciechanowski wyniósł się z Piły, a Leman trwa, jak telewizja. I brzuch jego panoramiczny wystawia na pokusę obiektyw tego szczyla od cięcia, co mu na strunach najlepiej wychodzi zdjęcie u Sienkiewiczowej w obejściu.
Dodał to ja, z giwerą dnia 2013-05-03 16:42:37 Faktycznie najlepiej Zdunkowi wychodzą brzuchy, zwłaszcza lemana.
Dodał zdegustowany meloman dnia 2013-05-02 14:31:37 Z okazji 1 Maja i ostatniego dnia składania PITów wszystkim Jackom Ciechanowskim urodzonym w Miliczu 8 listopada 1951 życzymy, aby mu czerwona szturmówka pierwszomajowa dała okazję do patriotycznych uniesień wielopokoleniowych w Wielkopolsce. Niech trwa nasz Stukacz i niech stuka.
Dodał bez podpierdalania nie pojedziesz dnia 2013-04-29 20:47:15 To jest rzecz znana. I c***!
Dodał Desmond Morris dnia 2013-04-29 15:53:10 lemanku, jak twierdzą eksperci, wielkość dupy i brzucha ma się odwrotnie proporcjonalnie do wielkości rozumu.
Dodał Wikipedia dnia 2013-04-28 22:56:58 Odsłuchałem wczoraj przypadkiem tak zwane śpiewanie przez zespół The Cuts. Boże, widzisz i nie grzmisz! Te Anastazje, smutne dziewczyny z giwerą, albo gołe, jedno kopyto. To jak bym słuchał Krupę pukającego latami w kowadło warsztatu ślusarskiego w Śmiłowie.
Już lepiej niech Zdunek robi zdjęcia dla Lemana, bo z graniem mu nie po drodze a śpiewanie, to masakra katastrofalna: gubi melodię, gubi zgłoski, połyka całe wyrazy. Jak się kto bierze za granie w wieku starszym niż wczesna młodość, to są efekty opłakane. A zdjęcie Lemana można zrobić i w sądzie, bo nawet, jak się Leman spostrzeże, to Zdunek mu na to: taka praca. To znaczy, że dostał robotę od Heńka i Marka. I tu niech szuka szansy, bo w muzyce jest skończony, choć jeszcze dobrze nie zaczął.
Dodał FanClub Lemana "Bogusia" dnia 2013-04-28 18:21:16 Na 3cim zdjęciu szczególnie ten gościu na ławce ma dupę jak cztery Jacki Ciechanowskie.
Dodał Jacek Placek dnia 2013-04-23 15:54:22 Zdjęcia nr 3,5,7 i 8.
Dodał Antykomuch dnia 2013-04-20 00:23:03
--------------------------------------------------------------------------------
Prowokatorzy przypełzają wszędzie. Na czterech z dziesięciu powyższych zdjęć widać ich judaszowe twarze. Jak sądziecie, które to zdjęcia licząc od góry?
Dodał 3D dnia 2013-04-20 00:07:21
Dodał dnia 2013-04-23 13:04:07 Czy nasz pan Jacek znowu urządzi nam imprezkę na placu Zwycięstwa, czy już całkowicie o nas zapomniał i wyprowadził się do Kozigłów, żeby robić u Henia?
Dodał TrzyMaj dnia 2013-04-22 19:25:06 List otwarty do Prezydenta

Prof. dr hab. Rafał Broda, Kpt. ż.w. inż. Zbigniew Sulatycki

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Bronisław Komorowski
Kancelaria Prezydenta RP, ul. Wiejska 10, 00-902 Warszawa

Panie Prezydencie!

Zwracamy się do Pana w sprawie Telewizji Trwam, której dyskryminacja stała się przyczyną irytacji milionów Polaków i nie sposób jej dłużej tolerować. W Polsce ogarniętej wieloma trudnymi problemami właśnie ta sprawa nabrała dzisiaj szczególnej wagi i stała się symboliczna dla wielu innych negatywnych zjawisk, w których ogranicza się wolność słowa, łamana jest demokracja, zapisane prawa nie są przez władze szanowane, a nawet Konstytucja RP nie jest traktowana z powagą należną Ustawie Zasadniczej.

Sprawa ogólnonarodowa

Już w lutym 2009 roku jako marszałek Sejmu RP był Pan jednym z trzech adresatów naszego interwencyjnego listu zatytułowanego ?Przestańcie szkodzić Polsce?, w którym protestowaliśmy przeciw blokowaniu i niszczeniu oddolnych inicjatyw przez władze zaniedbujące karygodnie własne obowiązki. Choć tamten list podpisało ok. 35 tysięcy sygnatariuszy, w tym szczególnie licznie ludzie nauki, kultury, służby zdrowia, inżynierowie, księża i nauczyciele, żaden z adresatów, również Pan, nie udzielił nam nawet zdawkowej odpowiedzi.

Dzisiaj występujemy w sprawie, której rozwiązania dopomina się 2,5 miliona Polaków w formalnie podpisanych listach protestu do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Wspiera ich praktycznie całe społeczeństwo, bo poza wąskim marginesem prawie każdy człowiek uznaje podstawowe prawo wolnych ludzi do wyboru takiej telewizji, jakiej sobie życzą. Obywatele najbardziej świadomi swych praw i obowiązków demonstrują także swoją wolę poprzez manifestacje, które objęły całą Polskę, większość dużych i małych miast, z największą manifestacją w Warszawie, która zgromadziła kilkaset tysięcy uczestników.

W imieniu tych wszystkich naszych Rodaków, mocno zaskoczonych i zirytowanych lekceważeniem ich protestu, formułujemy w tym liście nasze oczekiwania wobec Urzędu Prezydenta RP, ponieważ sprawa ma wymiar prawdziwie ogólnonarodowy.

Przysięga zobowiązuje

We wspomnianym liście z 2009 roku przywoływaliśmy słowa przysięgi składane przez marszałków Sejmu i Senatu, a także premiera RP, których złamanie było najpoważniejszym, a całkowicie zlekceważonym przez adresatów oskarżeniem.

Także dzisiaj przypomnimy Panu przysięgę, jaką składał Pan w momencie zaprzysiężenia na Urząd Prezydenta, gdy wskutek tragicznych i niewyjaśnionych dotąd okoliczności objął Pan najwyższe stanowisko w państwie i podjął służbę dla Narodu, przyjmując wielką odpowiedzialność za stan polskich spraw.

Zwracamy się z najwyższym szacunkiem dla Urzędu Prezydenta, choć w większości ani Pana nie wybieraliśmy, ani nie jesteśmy zachwyceni stylem, w jakim sprawuje Pan tę funkcję. Zwracamy się, bo w naszej ocenie sytuacja nabrzmiała do przypomnienia o obowiązkach, jakie Pan podjął, obejmując Urząd Prezydenta.

Przysięga Prezydenta, którą Pan wobec całego Narodu złożył, brzmi:

?Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem?.

Przypomnimy też, że obowiązkiem Prezydenta jest nie tylko dochowanie wierności Konstytucji, ale głównie dopilnowanie tego, by inni jej przestrzegali. Zapis mówi:

Art. 126, pkt 2. Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji?

a niedopełnienie tego obowiązku obwarowane jest odpowiedzialnością przed Trybunałem Stanu.

Jednoznacznie Konstytucja w Rozdziale I mówi też o tym, że ponad wszystkimi urzędami i instytucjami państwa, także ponad Urzędem Prezydenta, w Rzeczypospolitej rolę wyłącznego suwerena pełni Naród, określając, że:

Art. 4.1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.

2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.

Wola Narodu

Mamy dzisiaj do czynienia z sytuacją, w której Naród ? suweren wyraził swoją wolę bezpośrednio, przesyłając do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji 2,5 miliona podpisów obywateli RP.

Mimo uzasadnionych obaw związanych z demonstracyjnie represyjnym charakterem dzisiejszych władz ogromna liczba sygnatariuszy wykazała wielką odwagę, jednoznacznie identyfikując swoje dane osobowe, by żądać przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym, a tym samym umożliwić proste i tanie korzystanie z programów nadawanych przez tę telewizję.

Wiemy, że wiele osób nie zdecydowało się podpisać protestu z obawy o utratę pracy ? to wyjątkowo ponury element oceny stanu polskiej demokracji. Tym bardziej więc nikt nie ma prawa do lekceważenia tak wyrażonej woli Polaków, którzy chcą zwykłego i powszechnego dostępu do Telewizji Trwam, i nikt w tej sytuacji nie ma prawa do dyskryminowania tej telewizji. Nie ma żadnej grupy Polaków, którzy z uzasadnionych powodów mogliby takie prawo kwestionować, i nie ma też żadnej innej telewizji, która cieszyłaby się podobnie szerokim poparciem odbiorców żądających powszechnego dostępu do emitowanych programów. Nie powołujemy się wszak na sondaże, powołujemy się na formalnie złożone podpisy. Fakt, że bardzo mała grupa członków KRRiT, zaledwie mianowanych, a nie umocowanych demokratycznym wyborem do pełnienia służby w ważnej dziedzinie życia społecznego, może przeciwstawiać się woli Narodu, który jako suweren jasno przekazał swoją wolę, jest totalną anarchią w państwie, uzurpacją nienależnego zakresu władzy i najbardziej oczywistą formą łamania Konstytucji.

Oczywiście, przewodniczący i członkowie KRRiT łamią też wiele podstawowych zapisów szczegółowej ustawy stanowiącej o obowiązkach Rady, ale w tym liście przywołamy tylko to, co dotyczy łamania Konstytucji, bo właśnie ta sytuacja zobowiązuje Prezydenta RP do bezpośredniej ingerencji. W załączniku do niniejszego listu cytujemy szczegółowo te zapisy konstytucyjne, które łamane są przez Przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka i innych członków Rady w postępowaniach dyskryminujących Telewizję Trwam. Zwracamy też uwagę, że wszelkie interpretacje odwołujące się do regulacji, instrukcji czy zarządzeń Rady w żadnym razie nie mogą ograniczać praw zapisanych w Konstytucji, które z zasady mają charakter nadrzędny.

Tutaj przywołamy bezpośrednio art. 213.1 Konstytucji, który umocowuje konstytucyjnie KRRiT i określa jej podstawowe, ale lekceważone i niewypełniane obowiązki. Brzmi on: Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji.

Knebel na wolność słowa

Dyskryminacja Telewizji Trwam jest realizowana od dawna, jednak dopiero arbitralne decyzje KRRiT odmawiające jej miejsca na multipleksie cyfrowym ukazały to bezprawie w pełnym świetle. Takie postępowanie łamie co najmniej osiem zapisów Konstytucji szczegółowo cytowanych w załączniku, które dotyczą następujących spraw:

Wolność słowa i wolność wyrażania oraz rozpowszechniania swoich poglądów. Z wolności nieskrępowanego wypowiadania się na gruncie prywatnym czy w zamkniętych środowiskach można korzystać prawie w każdych warunkach.

W ustroju, jaki jest zadeklarowany w Konstytucji, prawo wolności słowa dotyczy przestrzeni publicznej, która musi być dostępna dla głoszenia poglądów odzwierciedlających całą różnorodność opinii wolnych obywateli Rzeczypospolitej. Dostęp ten musi być dostosowany do liczebności grupy domagającej się takiego dostępu.

Dwa i pół miliona Polaków, którzy bezpośrednio wystąpili z żądaniem przyznania miejsca na multipleksie cyfrowym dla Telewizji Trwam, stanowi najliczniejszą grupę odbiorców, która jednoznacznie domaga się dostępu do programów tej właśnie telewizji. Żaden inny nadawca spośród tych, którzy często w uprzywilejowanym trybie otrzymali miejsce na multipleksie, w ogóle nie wykazał wsparcia ze strony swoich odbiorców, tym bardziej poparcia w takiej skali.

Odmowa KRRiT w jawny sposób narusza wolność słowa, wprowadza nierówność w stosowaniu prawa i dyskryminuje w życiu politycznym i społecznym.

Rozmowy pozorowane

Prawo do godności jest naruszane w codziennych programach praktycznie wszystkich telewizji, a w programach telewizji publicznej jest to szczególnie rażące. Jesteśmy ustawicznie obrażani, nasze świętości są bluźnierczo wyśmiewane, Kościół, którego jesteśmy członkami, i nasi kapłani są obiektem ustawicznego ataku, nasza polska tożsamość jest podważana, chwalebna historia Narodu przemilczana i zastępowana fałszywymi i wrogimi Polsce oskarżeniami, a tradycje i dobre obyczaje są brutalnie tłumione, przy jednoczesnej promocji barbarzyństwa i demoralizacji.

W programach telewizyjnych dominują ludzie prymitywni, sztucznie wypromowane autorytety, często wykształceni głupcy, którzy po wielekroć się skompromitowali, a nie ma miejsca dla ludzi mądrych, z prawdziwymi osiągnięciami, dorobkiem i charyzmą. Mimo wielu dramatycznych problemów związanych z bezrobociem, zadłużeniem państwa, wymuszoną emigracją młodych, wykształconych ludzi, sytuacją demograficzną, stanem służby zdrowia, zamiast prawdziwej debaty o Polsce mamy pozorowane rozmowy o sprawach całkowicie nieważnych.

To jest sytuacja upokarzająca, poniżająca naszą godność, dlatego minimum, którego się domagamy, jest uwolnienie się od tego upokorzenia przez realizację łatwego dostępu do Telewizji Trwam, w której wiele rzeczywistych problemów Polski dyskutuje się w pogłębiony sposób.

Szczególnie ta sytuacja, w której co najmniej 2,5 miliona sygnatariuszy jest w tak oburzający sposób lekceważonych przez arbitralne decyzje i zachowanie zaledwie kilku aroganckich członków KRRiT, jest naruszaniem prawa do godności.

Nie można zaakceptować takiego stanu rzeczy, w którym ludzie powołani do służby i wypełniania woli obywateli RP wbrew tej woli uzurpują sobie tytuł do narzucania własnych kaprysów. Przecież tutaj nie chodzi o jakieś wymagania stawiane przez wąskie grupy lobbystów, tutaj chodzi o wolę potężnej części naszego Narodu. Razi to tym bardziej, że pośród tych milionów jest ogromna rzesza ludzi o znacznie ważniejszej dla Narodu pozycji i znaczeniu niż tych kilku urzędników państwowych naruszających naszą godność.

Zwracamy w tym miejscu uwagę, że główni sprawcy tej sytuacji ? Przewodniczący Jan Dworak i członek KRRiT Krzysztof Luft, umocowani w Radzie jako przedstawiciele Prezydenta RP ? wykazali w dotychczasowych działaniach wyjątkową arogancję i elementarny brak kultury. Widzowie Telewizji Trwam mogli to zaobserwować w bezpośrednich transmisjach z kilku posiedzeń komisji sejmowych. Warto przy tej okazji odnotować, że także te ważne dla Polski posiedzenia były przemilczane w innych mediach, wbrew konstytucyjnym gwarancjom prawa do informacji.

Telewizja bez cenzury

Przytoczona powyżej okoliczność to zaledwie drobny przykład, ukazujący, że dyskryminacja Telewizji Trwam jest łamaniem prawa do informacji. Można podać wiele mocniejszych przykładów, w których ważne informacje podawane w programach Telewizji Trwam zostały zupełnie przemilczane przez wszystkie media. Nie dotyczy to wyłącznie informacji o życiu Kościoła i o wydarzeniach z nim związanych, które bez programów Telewizji Trwam byłyby w zasadzie nieobecne w przestrzeni publicznej, chodzi także o ważne informacje dotyczące spraw naszego państwa i społeczeństwa, informacje istotne i często decydujące dla zrozumienia procesów zachodzących w Polsce. Wiele z tych wiadomości jest ocenzurowanych i ukrywanych przez pozostałe media. W sposób jednoznaczny sytuuje to Telewizję Trwam w roli środka społecznej komunikacji, który wypełnia dotkliwą lukę informacyjną i łagodzi skutki drastycznego ograniczania prawa do informacji przez inne media. Jest dla nas rzeczą oczywistą, że właśnie ten potencjał łamania monopolu informacyjnego jest główną przyczyną dyskryminacji Telewizji Trwam, która ma miejsce mimo jasnych zapisów Konstytucji.

Po pierwsze, kultura

Telewizja Trwam wypełnia także inną, niezwykle ważną misję, która jest kompletnie zaniedbana przez inne telewizje, a powinna być szczególnie pielęgnowana w telewizji publicznej. Chodzi o upowszechnianie dóbr kultury, wiedzy historycznej i wszystkiego tego, co jest źródłem tożsamości Narodu, jego trwania i rozwoju. Także to prawo, a nawet obowiązek jest wprost zapisany w Konstytucji.

Mimo dramatycznie skromnych środków, pochodzących z wpłat telewidzów, często ?wdowiego grosza?, zespół realizujący program Telewizji Trwam własnym wysiłkiem i ofiarnością dociera do najdalszych zakątków Polski, pokazuje jej piękno, eksponuje ważne dla narodowej świadomości Polaków miejsca historyczne.

Realizowana jest też niezwykle cenna promocja aktywności lokalnych środowisk w sferze kultury, prezentacja zespołów muzycznych, chórów i ludowych zespołów pieśni i tańca. Ta sfera jest kompletnie nieobecna w innych telewizjach, dlatego ograniczanie dostępności Telewizji Trwam jest działaniem naruszającym art. 6.1 Konstytucji.

Naruszany jest także punkt 2 tego artykułu, który mówi o obowiązku pomocy Polakom zamieszkałym za granicą w zachowaniu ich związków z narodowym dziedzictwem kulturalnym. W tej dziedzinie rola Telewizji Trwam jest zupełnie wyjątkowa i szczególnie doceniana przez liczne grono naszych Rodaków przebywających za granicą, jest też coraz szerzej przez nich odkrywana.

Poparcie Episkopatu

Dyskryminacja Telewizji Trwam szczególnie rażąco łamie zapisy Konstytucji w art. 25.2, art. 32.2 i art. 53.5, z których jasno i jednoznacznie wynika, że katolicy w Polsce mają oczywiste prawo do dysponowania własną telewizją, wolną od nacisków i arbitralnych ograniczeń, funkcjonującą w najlepszych warunkach technicznych, jakie są możliwe.

Organy państwowe zobowiązane są do pełnej bezstronności, równego traktowania z innymi podmiotami, bez jakiejkolwiek dyskryminacji i z bezwzględnym poszanowaniem wolności uzewnętrzniania religii. To sami katolicy mają prawo określić, jakiej telewizji chcą i 2,5 miliona z nich jednoznacznie ten wybór określiło, a słuszność i trafność tego wyboru już kilkakrotnie została potwierdzona przez Episkopat.

Jest czymś zupełnie nie do przyjęcia, by członek KRRiT Krzysztof Luft pozwalał sobie na publiczną krytykę stanowiska Episkopatu, jak miało to miejsce niedawno, po oświadczeniu biskupów polskich w tej sprawie. Jest czymś szczególnie kłopotliwym, że w ten sposób zachowuje się przedstawiciel Prezydenta RP w KRRiT.

Panie Prezydencie!

Przedstawiliśmy fakty, na których opieramy oskarżenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o łamanie praw zapisanych w Konstytucji przez dyskryminację Telewizji Trwam i nieuprawnione działania utrudniające i powstrzymujące rozpowszechnianie jej programów.

Zapisy Konstytucji, o które chodzi, są całkowicie jednoznaczne i czytelne. Nie ma w nich żadnej przestrzeni dla prawniczych manipulacji interpretacyjnych, a wszelkie regulacje koncesyjne i inne ustalenia KRRiT z definicji nie mogą podważać ważności tych zapisów.

Pan Prezydent w tej sytuacji staje wobec faktu, że Konstytucja jest łamana, a powagę tej sytuacji pogłębia bardzo przykra okoliczność, że naruszającymi Ustawę Zasadniczą są także, a może głównie, przedstawiciele skierowani przez Pana Prezydenta do konstytucyjnego organu KRRiT.

Dewastowanie Konstytucji

W niniejszym liście nie formułujemy żadnych apeli, próśb czy żądań skierowanych do Urzędu Prezydenta, bo nie mamy do czynienia z sytuacją, w której takie prośby byłyby czymś stosownym. Także dotychczasowe przykłady zachowań Pana Prezydenta nie rokują skuteczności takich apeli. Zwracamy się jednak do Pana Prezydenta po to, by:

1. Poinformować Urząd Prezydenta, że Konstytucja jest łamana i czynią to także przedstawiciele Prezydenta w KRRiT.

2. Przypomnieć, że jednym z najbardziej podstawowych obowiązków Prezydenta RP jest strzeżenie Konstytucji.

3. Przypomnieć, że w Rzeczypospolitej najwyższym suwerenem jest Naród. Naród w przywołanej w naszym liście sprawie wypowiedział swoją wolę i obowiązkiem Prezydenta jest dopilnowanie, by ta wola została wypełniona.

Sytuacja jest niezwykle napięta, szkodliwość postępowania KRRiT jest nadzwyczajna, a skutki społeczne niewyobrażalne. Od długiego już czasu aroganckie zachowanie kilku ludzi niszczy spokój wewnętrzny milionów Polaków; ludzie tracą czas, ponoszą koszty, autorytet Państwa kompletnie upada, a mniej odporni zniechęcają się do jakiejkolwiek aktywności obywatelskiej. To postępowanie będzie w przyszłości skrupulatnie rozliczone, a sprawcy ukarani.

Nie czujemy się upoważnieni do doradzania Panu Prezydentowi sposobu postępowania, zwracamy jednak uwagę, że Pan Prezydent ponosi całkowitą odpowiedzialność za dalszy bieg wydarzeń.

W przekonaniu, że naszym listem wyraziliśmy poglądy wielu milionów Polaków, pozostajemy z poważaniem.



Do wiadomości:
Episkopat Polski, Trybunał Konstytucyjny, Komisja Skarg i Wniosków Sejmu RP, Rzecznik Praw Obywatelskich, Kluby Poselskie Sejmu RP, Przedstawiciele Prasy, Radia i Telewizji, O. Dr Tadeusz Rydzyk
Dodał poparcie dnia 2013-04-22 18:02:44 wszędzie są judasze.
Dodał pierwszy rzuci kamień dnia 2013-04-21 20:57:13 A ja uważam tak: 1, 2, 4, 6, 9, 10.
Dodał AntyKomuch dnia 2013-04-21 19:59:27 Zdjęcia nr 3,5,7 i 8.
Dodał Antykomuch dnia 2013-04-20 00:23:03 Prowokatorzy przypełzają wszędzie. Na czterech z dziesięciu powyższych zdjęć widać ich judaszowe twarze. Jak sądziecie, które to zdjęcia licząc od góry?
Dodał 3D dnia 2013-04-20 00:07:21 Jak się żywicie bogato, bogato, to i ja się nie dziwię, że brzusio większe niż u Lemana.
Cienka emeryturka daje bogate możliwości żywienia się kartoflami, kaszami, chlebkiem niekrojonym, bo taniej, smalcykiem ze skwareczkami a kilo słoniny po 5,99, paróweczki, cukier, jajo kogel-mogel, serducha na gulasz po 7,49 za kilo do tego sos zawiesisty i kartofle po 0,85 zł za kilo. Czasem dla luksusu można poprosić o parę kilo ścinek na mięsnym i dobrać dwie główki kapusty i trzy kilo kiszonej i narobić bigosu. Po bigosie pić się chce, jakieś taniutkie piwo czeskie po 1,99 zł za flaszkę 1/2 l, ze cztery flaszki na łba, drzemka i gazy trawienne. Lajf iz gód.
Dodał dobrobyt dnia 2013-04-19 23:01:27 Brzusio świadczy o tym, że bogato bogato żywimy się pomimo cienkiej emeryturki hahah
Dodał Dietetyk z UKS dnia 2013-04-19 12:02:37 Albo hiva.
Dodał Wassermann+++ dnia 2013-04-19 09:53:51 Jacek wyjechał z Piły.
Nie szczędźcie mu mogiły.
Bo trup jest polityczny,
Jebliwy i fertyczny.
Aby nie złapał kiły.
Dodał Limerick dnia 2013-04-18 22:00:53 Na 3 Maja

Czym nas Jacek ubogaci,
Kiedy nawet nie ma gaci?


Dodał Blisko, coraz bliżej dnia 2013-04-12 19:05:53 Podobno Jacek wyprowadził się pod Poznań, żeby być bliżej swojego pana. A pan w pasiakach. I nie jest to szpital. Do Szamotuł też bliżej.
Dodał "Senator" z Szamotuł dnia 2013-03-16 19:25:45 KTO BRONIŁ????!!!
Dodał PYTAM! dnia 2013-03-09 02:24:44

Leman bronił. A kto by miał bronić, jak nie Leman?
Dodał Piecyk dnia 2013-03-11 12:33:03 Zapytowuję was, co u Przemysława Zdunka? Nadal fałszuje i nie trzyma rytmu w swoim ?the cuts?? Piszę małą literą, bo jaka twórczość taka wielkość. Najlepiej jednakowoż jemu wychodziły zdjęcia z zaczajenia w Jeziorkach. I ten Leman z brzuchem. Musiał się sprężać i czaić ten Zdunek. Ale przynajmniej wiadomo, kto ważny był na tym zlocie w obronie Trwama.
Dodał solidarność brzuchów dnia 2013-03-11 12:30:31 KTO BRONIŁ????!!!
Dodał PYTAM! dnia 2013-03-09 02:24:44 Podobno organizator tej klęski organizacyjnej Jacek Ciechanowski opuścił był miasto Piłę i w pełni chwały zamieszkał gdzie indziej. Może w Bornem Sulinowie, do czego namawiał go Leman - brzuchacz, aby tam poszukiwał plemnika Goebbelsa, mało używanego. Może mu się uda, czego mu życzy lud śmiłowski.
Dodał dezodoryzator przemysłowy dnia 2013-03-08 23:00:06 Bo jest!
Dodał Haha dnia 2013-03-07 19:42:02 Z tego sprawozdania wynika, że najważniejszy jest Leman.
Dodał porządek rzeczy dnia 2013-03-04 21:37:17 Jacek stanie nad kiblem i będzie się zastanawiał, że dużo już zrobił, a jeszcze ma do zrobienia wiele więcej.
Dodał spłuczka Niagara dnia 2013-03-04 09:15:52 Jacek, i co ty teraz zrobisz bez Heńka? Biedaku!
Dodał dnia 2013-02-28 19:57:42 ...a na czecim zdjęciu tesz coś mu tam filuje dogóry w portkach.
Dodał opserwator dnia 2013-02-20 23:13:46 O ile ten w białej koszuli duży gość jest leman, to podobnież jak to było z ministrem Szyszkom, że jemu któś zfilmował w okolicach rosporka, to Zdunek pierdyknoł foto, że ten gościu tyż ma coś mu sterczy do góry na zdjeńciu siódmym licząc od wierzchu. Może to klucze od garażu a może klucz do sukcesu?
Dodał Szałselize i Placpigal dnia 2013-02-19 09:09:45 Na takich mikrusów u nasz na Kujawach się mówi "pirzak" - od pierza, a może od pierzyny, co to pod nią się lubi pogrzać przy jakiej lasce?
Dodał Kujawiaczek dnia 2013-02-19 09:04:34 Ciechan przy Lemanie jest jak kurczak przy orle.
Dodał Birkut dnia 2013-02-18 21:52:00 A gdzie się podział Zdunek, co te fotki porobił? Czy może jaki *** z jego piosenki wygarnął mu w makówę z czterdziestkipiątki? Albo a jaja?
Dodał strzał w dziesiątkę dnia 2013-02-14 21:06:05 Przecież bank w Ujściu splajtował, bo ktoś tam brał kasę i nie oddawał, aż go skazali i nie mógł startować w wyborach 2002, bo karany nie może kandydować. A był to z Pisu jakiś gostek chudy, jak Ciechan.
Dodał uszło z Ujścia dnia 2013-02-11 10:35:54 Leman z brzuchem a Ciechan chudy, jak kasa banku w Ujściu.
Dodał kasjer dnia 2013-02-10 23:57:03 Czy Ciechanowski jako dzieciorób pozamałżeński wyspowiadał się ze swoich bałamutnych bezeceństw, że się wziął za świętości?
Dodał dnia 2013-02-07 23:11:30 Leman tu jest z dużym brzuchiem i jakaś pani w chuście z dużom głowom. Żeby jeszcze Leman miał dużom lufe, to by pani mogła dla jego zrobiś dużygo loda.
Dodał obserwator wielkości dnia 2013-02-06 20:49:01 No to Ceranowski masz przesrane, przeprykane i przesiurane. Kto będzie obracał starą jak bedziesz pierdział w pasiaki?
Dodał bardaszka dnia 2013-02-06 20:44:30 O tym, że Ciechanowski uważa Lemanowiczów za osobistych wrogów przekonujemy się z relacji Ceranowskiego, który nagrał wypowiedź Ciechanowskiego w redakcji Vectra express TV w Pile ul Dąbrowskiego 8 VIII piętro. Ciechanowski przyszedł błagać aby ktoś z Vectry przyszedł 3 Maja na plac Zwycięstwa w obronie telewizji Trwam i nagra. Miał zapłacić stówę, ale że nie ma pieniędzy, zapłaci kiedyś tam, ale żeby tylko była telewizja. Jak zwykle we wszystkich redakcjach grajdołu pilskiego musiało zejść na Lemanowiczów. Ciechanowski powiedział do Ceranowskiego: Lemanowicze, to moje osobiste wrogi. Ceranowski to nagrał, bo on nagrywa wszystko. I przekazał Lemanowiczom, oczywiście, żeby się uwiarygodnić w maju, jaki to on jest fajny chłop.
Dodał Kuba za stówę dnia 2013-02-06 16:19:17 Szanowny Panie Ciechanowski. Po mieście można usłyszeć echa starych zdarzeń z czasów, kiedy Pan się ukrywał, a następnie postanowił się ujawnić, bo matka pańska była chora. Był to lipiec albo sierpień 1983. Chcę usłyszeć od Pana, lub przeczytać, dlaczego Pan ustanowił na moment wejścia do Prokuratury Wojewódzkiej w Pile, jako swoich patronów i ubezpieczających wejście, na wszelki wypadek, państwa Lemanowiczów. Należy założyć, że w tak drastycznych okolicznościach, gdy brał Pan pod uwagę możliwość akcji służby bezpieczeństwa, osoby ochraniające musiały być z kręgu najwyższego zaufania. Z innych Pana wypowiedzi, w tym z relacji "kiki" na tym portalu wynika, że Pan odsunął, wspólnie z nieujawnionym do tej pory zespołem ludzi nastawionych wrogo do państwa Lemanowicz, tych założycieli grupy konspiracyjnej z Walki Młodych. Proszę zatem ustosunkować się do tej kwestii, bo niezależnie od tego, że dzisiaj publicznie określa Pan ich jako osobistych wrogów, w tamtym trudnym czasie nie omieszkał Pan odwoływać się do ich zaangażowania i możliwości działania. Co więcej, jeszcze w roku 1987 został Pan poratowany w trudnej sytuacji bytowej w ten sposób, że Pan Lemanowicz zatrudnił Pana w swojej firmie. Proszę o odpowiedź!
Tracę cierpliwość panie Jacku Ciechanowski. A jeszcze należy dodać, że pan Lemanowicz był członkiem założycielem PiS w Pile i również był uczestnikiem proklamacji Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie w czerwcu 2001 (teatr Roma ul. Nowogrodzka). To jak to jest po prawdzie i sprawiedliwości?
Dodał Proszę odpowiedzieć! dnia 2013-02-06 16:11:44 Ciechanowski ma nie wracać. Niech trwa w niebycie.
Dodał dnia 2012-12-31 23:20:20 Ciechanowski to trup ideologiczno-polityczno-moralny.
Dodał nowotki na dołkach dnia 2012-12-21 21:56:16 Szanowny Panie Ciechanowski. Po mieście można usłyszeć echa starych zdarzeń z czasów, kiedy Pan się ukrywał, a następnie postanowił się ujawnić, bo matka pańska była chora. Był to lipiec albo sierpień 1983. Chcę usłyszeć od Pana, lub przeczytać, dlaczego Pan ustanowił na moment wejścia do Prokuratury Wojewódzkiej w Pile, jako swoich patronów i ubezpieczających wejście, na wszelki wypadek, państwa Lemanowiczów. Należy założyć, że w tak drastycznych okolicznościach, gdy brał Pan pod uwagę możliwość akcji służby bezpieczeństwa, osoby ochraniające musiały być z kręgu najwyższego zaufania. Z innych Pana wypowiedzi, w tym z relacji "kiki" na tym portalu wynika, że Pan odsunął, wspólnie z nieujawnionym do tej pory zespołem ludzi nastawionych wrogo do państwa Lemanowicz, tych założycieli grupy konspiracyjnej z Walki Młodych. Proszę zatem ustosunkować się do tej kwestii, bo niezależnie od tego, że dzisiaj publicznie określa Pan ich jako osobistych wrogów, w tamtym trudnym czasie nie omieszkał Pan odwoływać się do ich zaangażowania i możliwości działania. Co więcej, jeszcze w roku 1987 został Pan poratowany w trudnej sytuacji bytowej w ten sposób, że Pan Lemanowicz zatrudnił Pana w swojej firmie. Proszę o odpowiedź!
Dodał Bilans roczny dnia 2012-12-21 00:12:08 Ciechana pokazują tylko do połowy od góry, bo inaczej ciągnie się za nim trzonek od Trzcianki z 1983 roku.
Dodał Weronika P. dnia 2012-12-20 23:44:12 ale ten leman ma przedsięwzięcie! o ***!
Dodał cienki bolek dnia 2012-12-18 22:35:49 Marek "małpa w kąpieli" Barabasz jest w błędzie.
Dodał serwer dnia 2012-12-18 05:05:10 Ludu Śmiłowa, Złotowa i okolic: Henryk Stokłosa (lat 63) i jego druga żona Anna Stokłosa (lat 61 z wyglądu 72) - primo voto Cyganek de domo Jarochowska - są winni pomówienia Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej ze Śmiłowa. Dzisiaj Sąd Rejonowy w Chodzieży skazał tych dwoje za niegodne postępki, pomówienia, kłamstwa, ordynarne szpiegowanie, jakich się dopuścili opisując swoją aktywność o charakterze ubecko-esbeckim w książce "W szponach władzy".
Dodał co na to ciechanowski? dnia 2012-12-11 23:55:13 Ty przestań Jacek ma ich w głębokim poważaniu
Dodał Wiedząca dnia 2012-11-24 00:06:15

Jacek nie ma nikogo w głębokim poważaniu bo sam jest płytki jak kałuża na Saharze.
Dodał suwmiarka dnia 2012-12-07 21:20:35 Marek "małpa w kąpieli" Barabasz: dziennikarz ma prawo do prowokacji.
Dodał ja jestem pro... dnia 2012-11-25 13:51:11 Oto i opinia Jacka zgrana na żywo u Kamilka.
Dodał zadowolniony jezdem dnia 2012-11-24 15:56:41 Ceranowski nagrał Ciechanowskiego u siebie w redakcji i dawał do słuchania Jankowi i Krysi. A Ciechanowski powiadał nie wiedząc, że jest nagrywany przez Kamilka: Lemanowicze to są moi osobiste wrogowie! A do redakcji Vectry przyszedł Ciechanowski prosić na odwleczony termin płatności, żeby ktoś nagrywał jak będzie Jacek robił zbiegowisko na temat telewizji Trwam. On przewidywał, że przyjdzie kilka tysięcy ludzi a przyszło kilka plus Leman z brzuchem.
Dodał Kuba za stówe dnia 2012-11-24 09:04:55 Ty przestań Jacek ma ich w głębokim poważaniu
Dodał Wiedząca dnia 2012-11-24 00:06:15 Jacku , a co u Twoich przyjaciół ze Studia Nagrań słychować?

Cienko z głosikiem u nich podobno.

Zdiagnozuj proszę ich przypadek i wydaj opinię Jacku o Krysi i Janku
Dodał dnia 2012-11-24 00:05:04 a szczególnie w myśleniu ma znaczenie. Kto myśli ***em, ten ma dzieci z leśniczówki.
Dodał dnia 2012-11-23 23:17:09 *** ma o wiele wiesze znaczenie niż brzuch
Dodał niestety była kobieta dnia 2012-11-17 18:02:04 ,
Dodał , dnia 2012-11-16 13:26:47 Leman, ten to ma bełzun. Nie to co Ciechan, co ma tylko ***.
Dodał członek pc dnia 2012-11-15 21:17:57 Fajna jest ta pani w chustce, z dużą głową, na ostatnim zdjęciu.
Dodał dnia 2012-10-24 23:35:46 w tygodniku było mniej. prasa kłamie.
Dodał dnia 2012-10-20 12:57:49 bżytkie komętaże.
Dodał dnia 2012-10-19 23:45:22 Tak spadł po to ażeby mu***zębów nie powybijał.
Dodał dnia 2012-09-21 22:49:03 A u Lemana brzuch spadł na kolana.
Dodał o ***! dnia 2012-09-18 21:19:23 Należy drążyć sprawę fałszerstwa dokumentów, podkładania fałszywek. Jak za komuny, jak za komuny. Ludzie, obudźcie się nawet pod kuratelą Ciechanowskiego. Nie wolno popuścić, żeby taki Luft z Dworakiem rozkładali naszą Polskę i robili antypolską robotę.
Dodał Polska centrum stanie się świata dnia 2012-09-06 15:01:00 A ta pani z flagą, na dolnym zdjęciu jest całkowicie fajna.
Dodał Amator fajnych dam dnia 2012-08-25 18:48:23

Tam w ogóle było wielu fajnych ludzi. Tylko ten straszny Jacek!
Dodał dnia 2012-08-31 23:59:55 Stocznia i to, co tam się stało jest własnością całego narodu. Naród jest przeciwko Leninowi, przeciwko jego gułagom, przeciwko terrorowi rewolucyjnemu i porewolucyjnemu, o którego konieczności przekonywał Lenina Trocki proponując permanentną rewolucję i terror, i przekonał. Trocki sam zresztą skorzystał z terroru, kiedy mu ktoś wsadził czekan w łeb. Naród jest przeciwko kolektywizacji, planowej gospodarce, która zapewniała sprawiedliwy podział nędzy - no, nie całkiem sprawiedliwy, bo rząd się sam wyżywi - oraz planowy niedobór wszystkiego. Naród chce, żeby była telewizja Trwam, a komuna swoje, że nie chce. Dlatego należy sobie uzmysłowić, że właściciel tych liter składających się na "Lenin" może je sobie zabrać i zrobić szerokie tory, aby mógł się ewakuować do Moskwy.
A naród śpi. Nikt nie przyszedł pod pomnik na placu Zwycięstwa, żeby choć jeden kwiatek, jak wtedy, 30 lat temu, kiedy trzeba było odwagi i byli ludzie i się wypowiedzieli czego nie chcą. A nie chcieli Lenina właśnie i tego rozpiździaju, który przywlekli jego totumfaccy do Polski.
Dodał esemes od Lemana dnia 2012-08-31 21:18:23
Dodał przeniesienie dnia 2012-08-31 22:05:32 Tusk powiedział: wyginiecie jak dinozaury i pierdut, zabili prezydenta Kaczyńskiego z ekipą. Tylko płakali w domu po cichu, że Karpiniuk i Rybicki niechcący się zaplątali, a wkurwieni byli na Jarka, że nie wsiadł do samolotu dla dinozaurów do odstrzału.
O tym wszystkim przypomina Telewizja Trwam i dlatego jest niesłuszna i Dworak musi co mu każe Tusk, bo samolot dla dinozaurów czeka następna tutka.
Dodał dożynanie watahy dnia 2012-08-31 21:00:21 A ta pani z flagą, na dolnym zdjęciu jest całkowicie fajna.
Dodał Amator fajnych dam dnia 2012-08-25 18:48:23 Słuchajcie, lepiej już nic nie szukajcie niedoskonałego na tych zdjęciach, bo grupa pijarowa Lemana zawsze znajdzie coś jeszcze bardziej śmiesznego, albo paskudnego i was rozłoży na kupie kupy.
Dodał Pracownia wizerunku dnia 2012-08-23 16:54:57 To nie jest beretka, tylko czapka z daszkiem - oprychówka w wersji exclusiv.
Dodał modystka od YSL. dnia 2012-08-23 16:48:30 No, faktycznie. I jeszcze jakaś pani w sukience wykazuje aktywność manualną. Może podbiera?
Dodał ciekawy obserwator ze Śmiłowa dnia 2012-08-23 13:45:34 Na innych zdjęciach trzech panów trzyma ręce na podołku, lub jak woli "Dodał dnia 2012-08-23 09:43:43", trzyma się za krocze.
Ale to jeszcze nic. Na zdjęciu czwartym od góry, na pierwszym planie stoi gość, który trzyma ręce po stronie przeciwnej, skąd wychodzi kupa. I proszę spojrzeć teraz na pierwsze zdjęcie. Ten demonstrant-manifestant podaje teraz tę wirtualną kupę panu Jackowi z nadzieją w oczach, ze pan Jacek to przyjmie z godnością. Jest to jakby podsumowanie wymowy propagandowej i moralnego przesłania wydarzenia pod dowództwem Jacka.
Pierwsze zdjęcie jest wykonane już po zakończeniu demonstracji, co można odczytać jako podsumowanie.
Dodał He -he! dnia 2012-08-23 10:37:17 a ten dziadzio w beretce czmu trzyma sie za krocze?
Dodał dnia 2012-08-23 09:43:43 Ludzie, dajcie spokój, trochę wstydliwości by było konieczne, bo tak to rozpusta, ruja i poróbstwo. Jak żeś była używana i czujesz się zużyta, to do zsypu, tam też są chłopaki na schwał. A Ciechan do leśniczówki.
Dodał bzyk-bzyk dnia 2012-08-22 23:09:40 Nie cienki Bolek, tylko cienki z bolcem. To jak liliput, ale z taaaaaaakim c***em. Wiem, bom była używana.
Dodał Cecylia Zbałamutka dnia 2012-08-21 12:28:44 To on. Najzabawniejsze jest to, że na forum udaje cienkiego Bolka
Dodał Zofia z Piły. dnia 2012-08-21 08:35:56 czy ten brzuchacz to Leman??
Dodał dietetyczka dnia 2012-08-20 22:51:46 Nic nie zdjęli. Dalej jest gruby.
Dodał sąsiadka Walewska 33 dnia 2012-08-20 22:24:04 podobno zdjęto bana z Lemana.
Dodał olewator dnia 2012-08-20 22:22:43 Bo wtedy wszystko było na kartki a Jacek kartek nie miał i Janusz musiał kombinować, żeby z czterech zrobić pięć. Dlatego też i dzieciaki były szczuplutkie i Janusz był szlank, i Krystyna cienka jak szczypiorek. To dlaczego by Jacek miał się roztyć?
Dodał Karta zaopatrzenia dnia 2012-08-19 21:17:50 Ale Ciechan się nie upasł u Lemana w 30 lat temu. Cienkie chyba były te zupki.
Dodał ochmistrzyni dnia 2012-08-18 18:06:11 Tak było.
Dodał redaktor dnia 2012-08-18 13:18:11 Szkoda, że reporter TN Zdunek wniósł tyle złego tymi niepoważnymi zdjęciami Lemana. Chyba, że była to świadoma zagrywka stokłośnych z kolegium redakcyjnego, aby temat uwalić i przenieść ciężar wypowiedzi na nic nie ważne obszary niemerytoryczne. Bo jak sobie przypomnimy pierwszą konferencję prasową po przypadkowej reintrodukcji Stokłosy do Senatu w 2011, ten oryginał uznał, że jego wybór jest końcem IV RP. To by znaczyło, że wygrywa znowu czerwona hałastra i cofamy się do Rzeczypospolitej 2,5. A czerwona hałastra jest antykatolicka, antychrześcijańska, jak Noska zmiksowany z Obuzem i Strumnikiem w pralce Frania na talony.

Dzisiaj o godz. 22 Leman przypadkiem odkrył, że zdjęto bana z jego ipa. Leman dziękuje, ale odpuszcza sobie ten portalik, żeby nie powiedzieć grubszego słowa żegna się z państwem a szczególnie z Zofią z Piły.
Dodał Wiadomość z magla dnia 2012-08-17 22:20:13 Niektóre powiadajo, że jest to fallus zwinięty w trompkę im. Szalbjeża, co to jom na koziej dupie rozbijał on że w 2006 roku. Podobniesz to nie prawda jest i niech sie nie pchajo baby na Walki Młodych, bo młodzi wygineli we wojne polsko-jaruzelskom.
Dodał rejestr baśni dnia 2012-08-17 21:18:29 a ten z wypchanym badziochem to kta?
Dodał man dnia 2012-08-17 17:51:13 O ile chodzi, to ja zapamiętała żem o tym, jak Jacek B. na i-pila się nastawiał na konsumpcję zupy pomidorowej z kluskami własnej roboty na jakimś jarmarku. Leman odgrażał się, że się pojawi ze swoim produktem znanym jedynie z legendy stanu wojennego i wielkiego polityka o wielkiej wiedzy, który fascynował się taką zupką u Lemana na Walki Młodych.
Dodał kucharek dnia 2012-08-17 09:33:45 jutro po południu Leman będzie spożywał zupę pomidorową z kluskami własnej roboty. Ciechanowski niech sobie wyobrazi wielki pochód wiader wypełnionych zupą i nad nimi lecący klucz durszlaków wypełnionych kluskami.
Żeby go tylko apopleksja nie złożyła, bo mało jest wielkich polityków o wielkiej wiedzy po wyroku za wyłudzenia
Dodał Amber Gold dnia 2012-08-16 23:12:33 Le Man wyraził swój pogląd w poście: Dodał My, Naród. dnia 2012-06-15 23:48:34
Telewizji Trwam należy się udział w nadawaniu cyfrowym, bo jest to stacja mająca potencjał własny i potencjał ludzki - widzów. Skoro państwo jest przymusową organizacją społeczeństwa globalnego, a ogromna część obywateli jest związana z ideą chrześcijańską, upierdliwa odmowa przydzielenia częstotliwości jest przeciw większości, która ma prawa i może z nich skorzystać na ulicy. Skoro zgadzamy się na państwowy przymus obywatelstwa, to mamy prawo wymagać, by państwo w dziedzinach ducha nie decydowało za tych obywateli, którzy w przypadku przekroczenia granicznych wartości tolerancji dla bezczelności Dworaków i Luftów wysadzi ich, jak mur berliński, który miał trwać a nie przetrwał. Telewizja Trwam przetrwa. Zbliża się rocznica 28 czerwca, kiedy naród zażądał:godności,pracy, chleba. Nie pozwolimy, by jacyś urzędnicy zakładali knebel większości narodu. Tak nam dopomóż Bóg.

Dodał Leśniczy Boruch dnia 2012-08-12 09:21:48 Zawsze musi się wpitolić LeMan, żeby u*** wątek! Tak jego mać!
Dodał gajowy Marucha dnia 2012-08-12 09:14:35 Niestety, właściciele z redaktorami przysłużyli się swojemu kretowi Ciechanowskiemu, że sprowokowali dyskusję na forum nie o telewizji TRWAM, a o Lemanie, że gruby, jak by to było ważne dla multipleksu cyfrowego. Ale te dupki chciały dopiec Lemanowi, tylko, że Leman ma lustro w domu i wszystko wie, jak się sprawy mają. Dlatego Leman uważa, że nastąpiła tu dyskredytacja Ciechanowskiego, a Leman ma się dobrze. Tak mi opowiadał przy piwie 31 lipca. Bo on w sierpniu w ogóle nie pije żadnych trunków.
Dodał Jolka z powiatu dnia 2012-08-11 15:14:57 Więcej w Tygodniku Nowym

I co? W Tygodniku Nowym jak to w opluwaczu, znowu pokazali Lemana z brzuchem. To ten srajdek-szczyl paparazzo, co szukał kupy na ogródku w Jeziorkach i robił zdjęcie Lemanowi w sądzie Chodzież Krasińskiego. Lepiej już niech śpiewa z fałszem o ***ch z giwerą.
Dodał Monika M. i Oliwia z Anielką w zwarciu dnia 2012-08-10 22:57:45 To co dopiero mówić o Ciechanie, który jest młodszy, przystajniejszy i wogóle!
Dodał Wanda z Nowotki dnia 2012-08-10 21:26:20 Janusz dzisaj w Drzewoszewie za siksami latał.
Dodał dnia 2012-05-19 01:47:20

Miało być:"Janusz dzisiaj w Drzewoszewie sikał za latryną przy latarni". Ale mi się popierdoliło, bo jak zobaczyłam, co on tam ma, to od razu byłam chętna aż mi piszczało w środku, to było chyba w punkcie G.
Dodał Siksa dnia 2012-08-10 21:24:04 Miał Leman co do gara włożyć. Trzeba Ciechanowskiemu podziękować, że był 8 miesięcy u Lemana i wyżarł część furażu. Bo co by to było jak by Leman sam to wszystko zeżarł? By się nie zmieścił przez drzwi! A tak, chociaż stara jego przepchnie jakoś, to i wytoczy się na teren miasta czasem. Tak można zakończyć dyskusję na trym topiku, Lemanem i Ciechanem.
Dodał Zofia z Piły dnia 2012-08-10 20:39:57 Widziałam dzisiaj Lemana na ulicy Popiełuszki. Nic nie schudł od czasu naszego krytycznego serialu zdjęciowego. Albo jest żarłok, albo nas olewa.
Dodał Oliwia dnia 2012-08-09 20:11:42 A moderator śpi, niech mu nasrają pod drzwi.
Dodał bisakodyl dnia 2012-08-06 15:09:57 To jest profanacja. Nie należy pochwalać takich przeróbek utworów o wielkim ładunku emocji, tęsknoty, nadziei i rozpaczy.
Domagam się, aby Moderator usunął tę haniebną wypowiedź.
Dodał strażnik dobrego smaku dnia 2012-08-03 15:06:29 Brzuchaczu, czy ci nie żal
Odchodzić od stron ojczystych,
Świerkowych lasów i hal
I tych potoków srebrzystych?
Brzuchaczu, czy ci nie żal,
Brzuchaczu, wracaj do hal!
A Brzuchacz na góry spoziera
I łzy rękawem ociera,
Bo góry porzucić trzeba,
Dla chleba, panie dla chleba.
Brzuchaczu, czy ci nie żal ...

Dodał dnia 2012-08-03 13:44:19 Telewizji Trwam należy się miejsce na cyfrowym nadawaniu naziemnym. Nic tu Ciechanowski nie wymodzi, żeby było inaczej. Kretom mówimy: NIE! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!
Dodał Ludność dnia 2012-08-02 20:28:01 Podobno jedna redaktorka już była u Lemana w pokutnym kontredansie, w Canossie, jak na spowiedzi świętej. Przyjdzie czas i na Mariuszka.
Dodał Casandra dnia 2012-07-31 17:37:40 Ale, co fakt, to fakt. Leman grubas jest i basta!
Dodał Cienki Bolek dnia 2012-07-31 17:28:59 Tu nie chodzi o prawo do robienia zdjęć. Każdy może zrobić zdjęcie w miejscu, gdzie nie ma zakazu fotografowania. Nie każde zdjęcie można opublikować. Na przykład Zuzanka robi zdjęcie jak się bzyka Oliwia z Amelką. Nic nikomu do tego. Ale jeżeli Zuzanka pójdzie z tym do tygodnika Nowego i ten wydrukuje jak się bzyka Amelka z Oliwią, to już jest sprawa naruszenia intymności siennika, alkowy, czy - w wydaniu ekskluzywnym - buduaru. Podobno Leman się ucieszył z tych fotek, bo to mu daje prawo do wykorzystania tego faktu, podobnie jak to robi od lat z idiotycznymi tekstami Szalbierza z czasów, kiedy ten redaktorzył w tygodniku Nowym. Szalbierz nic nie może zrobić, choćby chciał, bo jak mawiają rolnicy: mleko się wylało i to na kupę gnoju. Nagnoił zaś sobie sam redaktor. Dopóki więc będzie trwał stan, który Leman uzna za obelgę, a Szalbierz nie przeprosi, będzie jego postać używana do porównań, jako przykład braku intelektualnego połączonego z butą funkcjonariusza, za którym stoi potęga instytucji, choćby tak nędznej, jak Tygodnik Nowy.
Tak więc publikacja zdjęć mających na celu wykazanie motłochowi - co on podchwycił natychmiast, jako paszę dla swojej głupoty - zaniedbania Lemana w sferze dietetycznej, jest dla Lemana dobrą odskocznią do upierdliwych, zoilowskich z odcieniem trollizmu komentarzy i ocen różnych dupków pilskiego grajdołu politycznego, administracyjnego i medialnego.
Analogiczna jest sytuacja Jacka Ciechanowskiego, który może jedynie powtórzyć swoje płakanie na ołtarz kaplicy potwora medialnego Mariusz a Szalbierza.
Dodał Wiesiołyje riebiata dnia 2012-07-31 11:50:10 ;)
Dodał Kangurek dnia 2012-07-31 08:59:01 Fotki jak fotki każdy ma prawo robić!
Dodał dnia 2012-07-31 08:58:17 I po co ten durny paparazzo z tygodnika Nowego narobił tyle zdjęć Lemana i je redakcja pod wodzą małpy w kąpieli zamieściła na portalu? Zamiast deliberować o TV Trwam problematyka mało ważnego Lemana zdominowała ten wątek. Zrobiliście sobie wrzut granatem do swoich majtek a Zdunek wyciągnął zawleczkę. W końcu musieliście zbanować Lemana, bo jesteście cieniasy, dupki i palanty. Nawet kret Stokłosy Ciechanowski nic nie poradzi oprócz płakania na biurko Szalbierza w 2005 roku.
Dodał czapka niewidka dziadka JF dnia 2012-07-30 22:05:24 i to w konspiracji!
Dodał Trzcianka pamięta dnia 2012-07-10 17:17:01 Cham chamem, a złodziej kredytów złodziejem, przewąchiwacz może zostać na przykład kretem u Stokłosy, a bohater konspiracji ojcem pozamałżeńskiego dziecka zrobionego dziecku.
Dodał co komu do czemu dnia 2012-07-10 17:15:59 A dlaczego - qrwa - to:
"Co pisano o lemanie 7 i więcej lat temu, dzisiaj nadal jest aktualne i tego już nikt w historii Piły nikt nie zmieni. Cham zawsze będzie chamem...:

a.. Kto wierszem wojuje...
Ogr i Ogrzyca
(na melodię "Chłop żywemu nie przepuści")

Genetyczne obciążenia
Powodują zjawisk kilka
I koszerne przekonania
I odwagę nie od wilka

Nie potrafi zdzierżyć w niczym
Więc obrzuca ludzi błotem
Wysługując się kolesiom
Za nie srebrne polskie złote

Rynsztokową wytwórczością
Świni wszystkim i gdzie może
Egzaltując się mrocznością
Swych kloackich dzieł humorze

W tejże sztuce wnet prześcignie
Urbanowskie arcydzieła
A czy skończy tego nie wiem
Bo nienawiść go pożera

Wciąż więc pisze pod dyktando
Belzebuba lub Rokity
Wyjąc cienkie murmurando
Pod kopytem swej kobity

Tej kobity co w chałupie
Na wsiech ścianach wiszą prącie
A do służby zaciągnęła
Nawet miotłę co jest w kącie

Ona każe to on musi
Wiersze pisać z piekła rodem
Wszystko dla swojej żonusi
Która śmierdzi piekła smrodem

Kto to taki obskurancki?
W łeb walnięty Obuchowicz?
Nie! To prostak, cham i świnia!
Co się zowie Lemanowicz.
Antymit" nie jest jeszcze wyjebane? Co, qrwa?!
Dodał No, qrwa! dnia 2012-07-06 12:13:47 Proszę się zastosować do żądania Lemana!
Dodał dnia 2012-07-04 21:21:15 Bronili telewizji Trwam?
Jeśli z Ciechanem, to na nich sram!
Dodał dnia 2012-07-04 19:18:29 Uprasza się, ażeby usunąć zdjęcia Lemana i teksty Lemana z tego wątku. Bo w mordę lać będą ludzie Lemana.
Dodał dnia 2012-07-03 15:04:58 Jakiś niedorobiony Wprost nie ma kompetencji do ustalania, co ma robić Leman. Jedynie Wprost może cmoknąć Zofię z Piły w miejsce, które ta może mieć już wyrąbane na przestrzał, na wprost.
Stosunek Lemana do sacrum jest jego sprawą osobistą. Nie ma zatem żadnego powodu, by jakiś "wewnętrznie pokręcony" - że użyję formuły Władysława "Bydło" Bartoszewskiego - Wprost, wyznaczał, jaki ołtarz jest dla Lemana właściwy.
Dodał FanClub Le Mana "Bogusia" dnia 2012-06-22 16:09:44 tuman leman i "tak nam dopomóż Bóg". Czyżby tuman leman nawrócił się??? Chyba od ołtarza leninowskiego do ołtarza pergamońskiego, a to i tak na to samo wychodzi...
Dodał Wprost dnia 2012-06-22 12:05:40 Ten poprzedni post jest Lemana, bez pudła!
Dodał krecik dnia 2012-06-19 17:28:48 Telewizji Trwam należy się udział w nadawaniu cyfrowym, bo jest to stacja mająca potencjał własny i potencjał ludzki - widzów. Skoro państwo jest przymusową organizacją społeczeństwa globalnego, a ogromna część obywateli jest związana z ideą chrześcijańską, upierdliwa odmowa przydzielenia częstotliwości jest przeciw większości, która ma prawa i może z nich skorzystać na ulicy. Skoro zgadzamy się na państwowy przymus obywatelstwa, to mamy prawo wymagać, by państwo w dziedzinach ducha nie decydowało za tych obywateli, którzy w przypadku przekroczenia granicznych wartości tolerancji dla bezczelności Dworaków i Luftów wysadzi ich, jak mur berliński, który miał trwać a nie przetrwał. Telewizja Trwam przetrwa. Zbliża się rocznica 28 czerwca, kiedy naród zażądał:godności,pracy, chleba. Nie pozwolimy, by jacyś urzędnicy zakładali knebel większości narodu. Tak nam dopomóż Bóg.
Dodał My, Naród. dnia 2012-06-15 23:48:34 Faktycznie, dobrze się tłumaczy: Hoffman- podwórkowy człowiek, dworak, bo z dworu, z podwórka.
Dodał Dolmeczerin dnia 2012-06-13 17:05:38 Bronili, ale czy obronili?
Dodał Dworak, to Hoffman - żyd dnia 2012-06-13 17:03:55 Szefowa Hospicjum pilskiego nigdy nie była członkiem PiS, ani też PO.
Gówniarzeria tego forum działa bez rozeznania i daje następny dowód, że Internet obok pożytecznej funkcji wymiany myśli jest też śmietniskiem bezmyślności, lenistwa i niewiedzy.
Dodał Pan Janusz Lemanowicz dnia 2012-06-10 22:59:35 Wejdźcie na stronę:
http://szejnfeld.sejm.pl/platforma_pila/komhon.htm

Wciśnijcie CTRL+F i wpiszcie Krystyna-zobaczycie kogo Wam podświetli!

Jest w PIS tworzy PO- pięknie kurna pięknie.
Podobno kobieta była szefową ZSMP w Społem na etacie a chwile pozniej szefową solidarnosci w tej samej firmie.
Dodał dnia 2012-06-10 22:45:26 Leman podlega na podatek VAT rolniczy, bo jest to nisko przetworzony typ! I to jest tylko 7%. To może się by i zmieścił jeszcze ten wańtuch!
Dodał eurospoko dnia 2012-06-09 18:51:01 Na tym usmym zdjeńciu jest podane przez facia jak on stoi z torbo i na niej jest NETTO. o ile było by brutto, to leman by sie nie zmjeścił na zdjeńciu, a jeszcze wat23%?
Dodał Pelagjusz Teofilak dnia 2012-06-09 18:36:14 Jeżeli "Ksiądz Robak" jest reminiscencją z wojny polsko-jaruzelskiej, to w obliczu późniejszych wyczynów tego konspiratora używanie obecnie tego patriotycznego znaku jest właśnie plugawieniem etosu Polaka.
Dodał X księga: Emigracja Jacek dnia 2012-06-07 11:13:26 Leman do kościoła, a nie plugawić od rana!
Dodał Ksiądz Robak dnia 2012-06-07 10:06:35 Dodał Opinia dnia 2012-06-06 22:15:04
Byleby wypłacało srebrniki.
Źle kończą Judasze...

Tak pisał od dawna Mister na portalu i-pila. Tak mu zostało. To Jacek Ciechanowski, tajny współpracownik Stokłosy, zdekonspirowany przez swojego właściciela - dysponenta w książce "W szponach władzy". Kiedy zajączek staje się niepotrzebny, niedźwiedź się nim podciera, i w las.
Sekwencja: srebrniki - Judasze jest kalką Ciechanowskiego, odciskiem papilarnym jego umysłowości. Pieniądz i zdrada dla pieniędzy, to jest napęd wielkiego polityka o wielkiej wiedzy.

Dodał Leman dnia 2012-06-07 09:46:17 Faktycznie, wielkiego wyczynu dopuścił się Szalbierz. Wszystko dla ochrony środowiska. Najwięcej zrobił Szalbierz dla środowiska, kiedy wyleciał z redaktora naczelnego Tygodnika Nowego i wrócił tam, skąd przyszedł, do Białośliwia. Tam zanieczyszcza. Amator flaszek i karkówek z grilla odpuszcza swoje gazy trawienne - według wódczano kiełbasianego modelu spożycia - pogarszając i tak trudną sytuację mieszkańców, bo jak zawieją wiatry zachodnie, to jakby Heniek w Śmiłowie ściągnął spodnie. A tu jeszcze Szalbierz. A idź, wyczyść terrarium na gametę, zobacz, czy kant kloaki jest wystarczająco mocny, żeby nie było wycieków. No, i ta trąbka na koziej dupie, Szalbierz. Zanieczyszczasz w ten sposób środowisko akustyczne. Dość mamy tutaj psów szczekających, ujadających, uwiązanych do barierki, szczających na chodnik, kiedy baby stoją w sklepie z padłem po kości na zupę, albo kaszankę jęczmienną śmiłowską.
Njaprościej jest w interesie ochrony środowiska siedzieć dupą na fotelu i klikać, co tam panie na stronie Stowarzyszenia?
A co na jego witrynce? Same wtórne, albo bzdurne, bieda, pustka umysłowa, odpady cywilizacji.
Dodał Krótko i na temat dnia 2012-06-07 09:34:53 Z matki Nadziei i z ojca Sprzeciwu
Wtorek, 05 Czerwiec 2012 08:22
Z okazji przypadającego 5 czerwca Światowego Dnia Ochrony Środowiska zajrzałem na stronę internetową Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej.

Najbardziej intrygująca jest zakładka ?Jak to się zaczęło??. Cytuję, bo warto rzecz oddać dosłownie: POCZĘCIE - w drugiej połowie lutego 2004 r. na wieść o tym, iż w Śmiłowie, gm. Kaczory, powiat pilski ma powstać kolejny zakład utylizacyjny, tym razem szczególnego i wysokiego ryzyka. MATKA - nadzieja na życie w czystym środowisku naturalnym, w pełni zdrowia psychicznego i fizycznego. OJCIEC - sprzeciw wobec władz administracyjnych lekceważących ludzkie potrzeby i godność zwykłego człowieka. NARODZINY 15 LIPCA 2004 r. DZIECKO zdrowe i wielce żywotne.

Potem jest m.in. o tym, że dziecko ?wcześnie opanowało sztukę pisania i nęka władze różnych szczebli, od wójtów począwszy przez starostę, wojewodę po urzędników ministerialnych i wyżej? oraz że ?wzrok, słuch i węch niesforny dzieciak wyostrza podczas tropienia nielegalnych składowisk odpadów, skażonej gleby i zatrutej wody. Domaga się czystego powietrza do oddychania, czystej wody do picia i płodów rolnych z nieskażonej ziemi. Ogólny rozwój psychiczny i fizyczny dziecka jest prawidłowy?.

Zerknąłem na resztę portalu by sprawdzić, jak z tym rozwojem dzieciaka o inicjałach SEPZN jest naprawdę.

W dziale ?Publikacje?- oprócz ?Jak to się zaczęło??- wyświetliło się sześć starych tematów z lat 2004-2009. Czy średnio na rok: jeden z kawałkiem.

W ?bieżącej? galerii dwa mizerniutkie katalogi (a raczej: katalożki): ?Nasza okolica? (5 zdjęć) i ?Rajd z okazji Święta Ziemi 2010? (12 zdjęć). W galerii ?Odkurzone fotografie? leciwe foto-pamiątki ze strajku głodowego przed Urzędem Marszałkowskim w Poznaniu (15 zdjęć) oraz z programu realizowanego przez TV Trwam (14 zdjęć). Komentarz do tych ostatnich: ?Łza się w oku kręci na wspomnienie tych czasów, kiedy odwaga występowania i bronienia prawdy o naszym środowisku nie była tak tania jak dziś?.

W zakładce ?Gorące tematy? jedna pozycja: ?Elektrownie wiatrowe a zdrowie? - post z 12 czerwca 2010 roku, zawierający przedruk międzynarodowych badań z 2009 roku.

Na forum wpisów zero.

Licznik odwiedzin: poprzedni miesiąc: 0. Bieżący miesiąc: 1 odwiedziny - moje.

I to wszystko.

Matko Nadziejo i ojcze Sprzeciwie, miejcie litość! Nie dość, że wam się dzieciak w ogóle nie rozwija, to za chwilę może całkowicie wyciągnąć swoje ekologiczne kończyny.

A o ten zgon obwinić innych będzie już trudno.

Dodał Super tekst na faktach pil dnia 2012-06-07 00:05:12 Moim zdaniem, to dobrze, że pokazano tu dokładnie jak wygląda znana menda polityczna pod nickiem leman, czołgająca się z łona na łono rządzących. Menda zawsze idzie do następnego łona z wcześniej zdobytą wiedzą i podpier...a. Łono nie ważne. Byleby wypłacało srebrniki.
Źle kończą Judasze...
Dodał Opinia dnia 2012-06-06 22:15:04

Ciekawe, jak sobie poradził konspirator stanu wojennego w leśniczówce z insektami w portkach?. Czy on zafundował mendę małolacie, czy sam zakosztował swędziączki od panienki?
Dodał Gajowy Marucha dnia 2012-06-06 22:49:02 Opinia, jak Opinia,
Przeważnie *** skrzynia.
Dodał Kieszonka na drobniaki dnia 2012-06-06 22:46:10 Moim zdaniem, to dobrze, że pokazano tu dokładnie jak wygląda znana menda polityczna pod nickiem leman, czołgająca się z łona na łono rządzących. Menda zawsze idzie do następnego łona z wcześniej zdobytą wiedzą i podpier...a. Łono nie ważne. Byleby wypłacało srebrniki.
Źle kończą Judasze...
Dodał Opinia dnia 2012-06-06 22:15:04 Ten za flagą napewno jest to Leman, jako kameleon się przeistoczył z czarnych portków na białe. hahahaha!
Dodał Adnrzelika dnia 2012-06-06 22:08:14 Dodał dnia 2012-05-13 11:00:29
a czemu on chowa krocze ten dziadzio przed tym panem z brzuszkiem?

Dokonalim wstępnej analizy pod względem trzymania rąk w sposób zabezpieczający na innych zdjęciach tego serjala. I co okazało się? Na zdjeńciu 4 dziadek pierszy z lewej chroni, baba, co siedzi chroni coś co tam ma, panienka co siedzi chroni i to aż po łokcie, kobita następna za tym rozwalonym młokosem chroni, facet w badejkach-bermudach chroni, na pierwszym planie gość w okularach chroni, ale tył.
Na zdjeńciu 6tym prawie wszyscy siedzoncy na ławce chronią, nie wyłanczając rozwalonego młokosa. Baby chronią torbami, tylko ten facio z brodą nie chroni a eksponuje.
Na 9jątym dziadek w niebieskiej koszuli dalej chroni i to zapalczywie, na 10iątym jakiś garniturowiec wyglądający jak tajny agent, w okularach przeciwsłonecznych chroni i dalej widać tylko chronione, ale niezbyt skutecznie bo obywatel w białych portkach, zasłoniony flagą ma taki bełzun, że jemu ręce nie dosięgiwają. I kobita za ławką też chroni. Nie jest to więc poza wyjontkowa.
Dodał grupa analizy wizualnej dnia 2012-06-06 22:04:08 CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!
Dodał Wyklęty powstań ludu Ziemi... dnia 2012-06-06 16:52:51 WITAJ Brzusiu ŻEGNAJ siusiu.
Dodał dnia 2012-06-06 10:00:15

Aby *** było czym!
Dodał Bezdomny z laptopem ze zsypu dnia 2012-06-06 14:12:16 WITAJ jutrzenko swobody. ZBAWIENIA za tobą Słońce!
Dodał A. Mickiewicz. dnia 2012-06-06 14:11:08 WITAJ Brzusiu ŻEGNAJ siusiu.
Dodał dnia 2012-06-06 10:00:15 Jacku Ciechanowski (8.11.1951), jesteś dokładnie cztery miesiące młodszy od twojej właścicielki Anny Stokłosy (8.7.1951). To coś znaczy. Nie tylko, że dla ciebie starą rurą jest z pewnością, ale numerologicznie, to jest zagwozdka. To jest 123 dni. Suma cyfr = 6. To jest liczba doskonała. Możesz na tym coś skorzystać. Może jakiś hak na kogoś, na przykład na Szejnfelda, albo na Augustyna.
Dodał kabała dnia 2012-06-06 00:03:04 Mietek
2009-01-30 20:47:38
Chyba jest coś na rzeczy z tym Ciechanowskim. Wróbelki ćwierkały, że Stokłosa temu panu pomógł, kiedy był on w tarapatach finansowych. Potwierdziła to Anna Stokłosa w liście do Pawła Grasia, który był opublikowany 2 października 2007 w Tygodniku Nowym. Nie pisała w nim konkretnie o Ciechanowskim, tylko o senatorze Piotrze Andrzejewskim, który w imieniu PiS brał pieniądze od Stokłosy na kampanię wyborczą PiS. Pan senator zwrócił tylko kwotę, która została udokumentowana umową. Dalej pani Anna napisała: "Myślę, że pożyczka pieniędzy od H. Stokłosy dla PiS to rzecz trudna do wyobrażenia. A jednak... I tu rodzi się pytanie. Dlaczego Stokłosa pożyczył pieniądze dla PiS, część na umowę, a część bez umowy? Czy przypadkiem Anna Stokłosa w poczuciu niesprawiedliwości nie zagalopowała się w pokazaniu sposobu korumpowania i powiązań korupcyjnych swojego męża z innymi politykami. W tym tekście widać, jak Stokłosa podporządkowywał sobie ludzi z innych partii politycznych. Dziękujemy pani Annie za ujawnienie kulis życia swojego "kochanego" męża. Ciekaw jestem zamiarów pani Anny.
Dodał REPRINT dnia 2012-06-05 17:31:11 Amelko, to masz coś wspólnego z Rafałem Zdzierelą, on też ma sesję - do powtórzenia.
Dodał FanClub Le Mana "Bogusia" dnia 2012-06-05 14:12:18 Lubię na Pana patrzeć p. Januszu, ale teraz rzadziej się udzielam bo mam sesje. Całuski



A mógł Ciechanowski ustalić ze swoim guru - Stokłosą, żeby nie umieszczać zdjęć Lemana. Tak niepotrzebnie zrobił Zdunek z Barabaszem i reszta ferajny z redakcji TN (Tani Nierząd). I przez to Leman zdominował cały wątek. Trzeba myśleć politycznie, na zapas, naprzód, a nie, żeby przy*** jednemu gościowi, co się nie daje. I zamiast patriotycznych efektów przesraliście całość, jak ten niewydarzony Szalbierz z Kameleonem'2005.
Dodał Kolej rzeczy dnia 2012-06-04 18:24:23
--------------------------------------------------------------------------------

Dodał Amelka dnia 2012-06-05 09:01:37 w tekście napisali siedemdziesięcioro - ale za to jake echo akcji nawet na yutube i w rydzkowej tv była wzmianka
Dodał dnia 2012-06-05 09:00:05 Dodał dnia 2012-06-04 14:17:06
fajna akcja

Faktycznie. Na miasto 77000 przyszło 33 ludzi. Czyli na każde 10000 przyszło 4 ludzi. To wielki sukces medialny, logistyczny, propagandowy, i w ogóle, katastrofa.
Dodał Leman dnia 2012-06-04 21:13:21 A mógł Ciechanowski ustalić ze swoim guru - Stokłosą, żeby nie umieszczać zdjęć Lemana. Tak niepotrzebnie zrobił Zdunek z Barabaszem i reszta ferajny z redakcji TN (Tani Nierząd). I przez to Leman zdominował cały wątek. Trzeba myśleć politycznie, na zapas, naprzód, a nie, żeby przy*** jednemu gościowi, co się nie daje. I zamiast patriotycznych efektów przesraliście całość, jak ten niewydarzony Szalbierz z Kameleonem'2005.
Dodał Kolej rzeczy dnia 2012-06-04 18:24:23 Dziękujemy, że jesteś w Bornem Sulinowie i kopiesz we wiadomym celu.
CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!
CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!
Dodał MIESZKAŃCY PIŁY II dnia 2012-06-04 18:18:54 fajna akcja
Dodał dnia 2012-06-04 14:17:06 Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!Dziękujemy Tobie Jacku!!!
Dodał Mieszkańcy Piły dnia 2012-06-03 12:11:52 To nie wszystko. Jeszcze po znalezieniu musi odszukać Urbana. Dopiero wtedy może liczyć na luzy w robocie i zająć się Obamą.
Dodał genosse towarzysz dnia 2012-06-01 10:54:33 No, tak, ale po tym jak wykopie w Bornem Sulinowie jakiś plemnik Goebbelsa, mało używany.
Dodał archeologia sentymentalna dnia 2012-05-31 18:24:17 Dobrze by było żeby Pan Jacek wziął się za to.
Dodał dnia 2012-05-31 13:32:47 Panie Jacku, a co Pan sądzi o wypowiedzi OBAMY? może by tak Pan jakiś też protest sprawnie zorganizował-nie może tak być.
Dodał Wanda z Podlasia dnia 2012-05-31 12:45:37 Widziałam Lemana. Chyba schudł, albo się odlał i wysrał i wyprykał.
Dodał Somsiatka Eufrozyna Wawelska 33 dnia 2012-05-30 12:56:56 hahah:)
Dodał dnia 2012-05-30 10:56:18 Kotuń terenem zdeciechanowanym.
Dodał Reagan kotuński dnia 2012-05-30 09:56:39 Potwierdzam, że ma nie wracać.
Dodał Wojewoda wsi Kotuń dnia 2012-05-30 09:55:05 CIECHANOWSKI ODSZEDŁ I MA NIE WRACAĆ!
Dodał Wójt gminy Kotuń dnia 2012-05-30 09:42:54 OGŁOSZENIE

Wójt Gminy Kotuń

informuje, że na podstawie uchwały nr 61/11 Sejmiku Województwa Mazowieckiego z dnia 18 kwietnia 2011r. w sprawie określenia ogólnej powierzchni przeznaczonej pod uprawy maku i konopi włóknistych oraz rejonizacji tych upraw w roku 2011 oraz ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (t.j. Dz.U. z 2005r. Nr 179 poz.1485 z późn zm.) na terenie Gminy Kotuń obowiązuje

ZAKAZ UPRAWY MAKU ORAZ KONOPI WŁÓKNISTYCH

Zakaz obejmuje uprawę maku niskomorfinowego oraz innego niż niskomorfinowy, również uprawę maku i konopi włóknistych na tzw. ?potrzeby własne?.

W związku z powyższym będą przeprowadzane kontrole odnośnie zasiewów maku i konopi włóknistych.

Zgodnie z art.51 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w przypadku stwierdzenia prowadzenia upraw maku lub konopi włóknistych w sposób niezgodny z art. 46 i 47 wymienionej ustawy Wójt Gminy Kotuń wyda nakaz zniszczenia tych upraw przez przyoranie lub przekopanie gruntu, na koszt prowadzącego uprawę.



Wójt

Dodał Dziadzio Biały Bertka dnia 2012-05-30 00:43:53 Leman Zdunkowi do zarostu na łydkach nie dorasta nawet.
Dodał Fanka dnia 2012-05-30 00:38:29 Kurde, i po co ten Zdunek tyle zdjęć Lemana wpierniczył? Teraz on się mści!
Dodał AntyLe Man dnia 2012-05-27 21:36:21 Pistacjowy ma kolor zielony, to faza rozpadowa, ropa i gluty.
Dodał weterynarz naczelnych dnia 2012-05-27 21:34:15 A dlaczego mianowicie pistacjowego?
Dodał Lodziara dnia 2012-05-27 17:20:32 Dobry rym do Nestorka
Uczep się Jacka worka.
A jeśli czujesz głoda,
Zrób Ciechanowi loda,
Pistacjowego z rozporka.
Dodał Limeryk dnia 2012-05-27 17:16:46 Wielu naprawdę Wielu POznało się na Lemanie i to Wam drodzy internauci powinno dać do myślenia.
Dodał Nestorka z Piły dnia 2012-05-27 12:26:37 No, ten to ma worek na kupę!
Dodał oczyszczalnia Gwda dnia 2012-05-27 10:03:28 Wiecie dlaczego Ciechanowski jako członek Naczelnej Rady Politycznej PC w 1996 roku nie przekazał do Gosiewskiego do Warszawy ankiety personalnej Lemanowicza, tylko ją schował w papierach w Pile? Bo się bał, że w Pile jest jeszcze oprócz niego działacz o kompetencjach dużo większych, niż polityka o wielkiej wiedzy. I że może być tak, że Ciechanowskiego pominą w jakichś rozwżaniach budowania struktur personalnych w partii. Ciechanowski wiedział, że Leman poddał się autodekomunizacji przez 20 lat i że ten czas wkrótce się skończy, a wtedy Leman może mu skomplikować jego przewąchiwawczy instynkt ciągu do funkcji opłacanych z budżetu, a pieniądze wyłudzone w bankach kiedyś się skończą.
Dodał bejzbolem przez łeb dnia 2012-05-26 10:39:41 Nestorka z Piły dnia 2012-05-25 22:56:49
Leman nic nie osiągnął w życiu oprócz brzuszka.

A kto był przewodniczącym Sądu Dyscyplinarnego i członkiem Krajowej Komisji Rewizyjnej w Porozumieniu Centrum? A kto był pełnomocnikiem PiS w Pile 2002? No, kto?


Dodał MIESZKAŃCY PIŁY II dnia 2012-05-26 10:32:04 Wsadź sobie torbę plastikową jednorazówkę, będziesz podobna do Jacka.
Dodał Chemitex - Anwil dnia 2012-05-25 23:43:23 Leman nic nie osiągnął w życiu oprócz brzuszka.

Dodał Nestorka z Piły dnia 2012-05-25 22:56:49 Jak ktoś tu trafnie zauważył, Ciechanowski to pusta torba plastikowa - jednorazówka, targana na wietrze historii. Różni się od innych, że jest jeszcze bardziej pusta o wielkiej wiedzy.
Dodał Mała, mokra chusteczka dnia 2012-05-25 16:08:02 Leman nic nie będzie robił. Bo te analizy i wnioski są skierowane do Ciechanowskiego (Mister, CiJa, fortop) i do Ożarowskiego (Antymit, Fununited).
Jeśli Opinia utrzymuje, że to sa teksty do niego, to może on jest którymś z tych dwóch.
Te teksty pochodzą sprzed sześciu lat i dotyczą rzeczy, które mogą nie docierać do umysłów surowych, nieprzygotowanych do myślenia. Mają więc swoją dość długą historię. Ciechanowski - główny polityk o wielkiej wiedzy z pewnością nie zaprzeczy, że to on zakablował do Stokłosy rodzinę Lemanowicza w ramach wdzięczności za ocalenie go w trudnych chwilach. Renegaci tak mają, że nie wystarczy im być kretem, musi jeszcze zdradzić swoich, zakablować, donieść.
To jest problem moralny. Odrzucenie zasad przez Ciechanowskiego stało się bezpośrednią przyczyną wyjścia Lemanowicza z PiS.
Dodał Biuro Prasowe dnia 2012-05-25 15:48:31 Co mam udokumentować? Na przykład 8 listopada 1951 roku, kiedy w Miliczu nastąpiło rozwiązanie u Stefanii Ciechanowskiej z domu Jezierska, pojawił się Jacek. Leman mieszkał wówczas w Słupsku i szykował się do podjęcia nauki w I klasie szkoły podstawowej. Jeśli weźmiesz mapę, możesz zmierzyć, że rzeczywiście, jak podaje Leman, miedzy Miliczem a Słupskiem jest dystans 414 kilometrów. To przykład jeden z brzegu.
Jest faktem, że po zaproponowaniu Jackowi Ciechanowskiemu i Tomaszowi Ożarowskiemu przedstawienia, na podstawie jakich danych przeprowadzili swoje wnioskowanie, ci osobnicy uciekli. Ożarowski aż do Lubina na Dolnym Śląsku. Ożarowski tak był zdeterminowany, że zrezygnował z darmowej fuchy, jaką była funkcja radnego miejskiego.
Mam dokumentację, która obala całość śmieciowych inwektyw tych dwóch szalbierzy i szubrawców.
Dodał Le Man I Wielki' dnia 2012-05-25 14:49:47 "Ciechanowski miał czas, aby udokumentować swoje stanowisko, bo zaproponowano mu cały miesiąc na Uporządkowanie i przedstawienie dowodów. Uciekł z forum portalu i-pila. Jest osobą bez honoru, nawet słowo osobą to za dużo.
Dodał Pan Janusz Lemanowicz- osoba prywatna dnia 2012-05-25 00:02:28"

Leman, nad ranem masz nocne zwidy i wypisujesz ja nam do czytania. Ty jesteś skrajnie durny. Spróbuj udokumentować na forum swoje zarzuty przeciw Ciechanowi. Ciekawe jak to zrobisz poza tasiemcowymi konfabulacjami, którymi nas raczysz.

Dodał Opinia dnia 2012-05-25 14:36:32 Leman, masz kompleks Ciechana i na myśl o nim dostajesz apopleksji, furii i słowotoku. Biednyś tumanku...
On - Ciechan jest ponad tobą i to wysoko...
Dodał Anielka dnia 2012-05-24 22:58:11

Anielka, głupia pochwo! Apopleksja jest jednorazowym aktem strzelistym polegającym na wynaczynieniu się krwi z naczyń mózgowych, co skutkuje przeważnie zejściem, a w korzystnych okolicznościach niesprawnością wymagającą zastosowania stałej opieki. Idź do jakiejś szkoły dla niedorozwiniętych zdzir i daj zarobić edukacji, bo marna nadzieja na wiedzę.
Ciechan może być jak najwyżej. On przypomina unoszącą się na wietrze pustą torbę plastikową - jednorazówkę. Dlatego jest wysoko
Dodał co komu do czemu dnia 2012-05-25 11:03:51 Ziarno prawdy jest w tym, bo jeśli spojrzeć na fotoreportaż, widać, że głównym przesłaniem było przedstawienie Lemana szczególnie w profilu, bo ma kałdun. To zadanie Zdunek wykonał dobrze i skopał w ten sposób relację z imprezy o charakterze patriotycznym dając pierwszeństwo rozważaniom nad dietetyką.
Dodał Głos rozsądku dnia 2012-05-25 10:56:36 Ciechanowski miał czas, aby udokumentować swoje stanowisko, bo zaproponowano mu cały miesiąc na Uporządkowanie i przedstawienie dowodów. Uciekł z forum portalu i-pila. Jest osobą bez honoru, nawet słowo osobą to za dużo.
Dodał Pan Janusz Lemanowicz- osoba prywatna dnia 2012-05-25 00:02:28 Ciechan jest patriotą, a leman idiotą :)))
Dodał Opinia dnia 2012-05-24 23:00:03 Leman, masz kompleks Ciechana i na myśl o nim dostajesz apopleksji, furii i słowotoku. Biednyś tumanku...
On - Ciechan jest ponad tobą i to wysoko...
Dodał Anielka dnia 2012-05-24 22:58:11 Leman jest cool
Dodał .kdjfuv dnia 2012-05-24 22:45:28 Jak ja tak do wieczoru sie narobie w tym Venlo, to po kolacji czasem stęskniam za Piłą i wanczam komputera. Już dawno czytam dzieńńkinowy na forum. I ja tak uważam, ponieważ czytam dużo. Zofia z Piły racji nie posiada, bo LeMan nigdy nie opisywał pierszy, a tylko jak mu ktośkolwiek podpadnie w sposób taki, że jego opisze i coś jemu nawrzuca. To wtedy on idzie na całego a tymbardziej, bo jego znana jest postać w całym mieście,a taka naprzykład Zofia z Piły, co mu nawrzuca ostatnie miesiące, to kto to jest, ja się pytam? może być ktośkolwiek, jest nieznana nikomu. Może znaną być dla pana Ciechanowski. Ale ja tutej nie widze równego miejsca, takiej samej pozycji. Bo na niego pisze taka Zofia anonim, jak najgorsza gnida.
Dodał pomidor szklarniowy dnia 2012-05-24 22:34:16 Dla Zofii z Piły
Kwitnie stan kiły.

Dodał vdrl dnia 2012-05-24 22:22:42 Zofia z Piły
2012-05-24 10:44:58
Kiedy czytam paszkwilw, jakie wypisuje Le Man na temat Ciechana przypominają mi się pytania, które przed laty publicznie mu postawiono.
Leman tak chętnie opluwa pod róznymi nickami wszystkich bez wyjątków uczestników tego forum ich rodziny i najbliższych niech wreszcie odpowie na kilka pytań: Czt prawdą jest, że jako aparatczyk PZPR w Wałczu prześladował kombatantów związanych z akowskim podziemiem? Czy prawdą jest, że kilkanaście lat temu w wielkiej wpadce mafii narkotykowej we Włoszech uczestniczył jego starszy syn ? Czy prawdą jest, że ów starszy syn otrzymał wieloletni wyrok, odsiedział kilka lat i cichaczem będąc na przepustce czmychnął do kraju i teraz mieszka w Łodzi pod zmienionym nazwiskiem Nowel? Czy to prawda, że w wychowaniu bez narkotyków młodszego syna Le Mana musiał pomagać kurator? Czy prawdą jest, że żona Le Mana miała w pracy kłopoty z rozliczeniem się z leków o pewnej specyfice? Czy to prawda, że jeden brat żony Le Mana był swego czasu zamieszany w handel zagranicznymi samochodami i został za to skazany? Czy prawdą jest, że w latach 80. drugi jej brat wraz z kompanami napadł na sklep futrzarski i został za to przymknięty na parę lat? Czyż nie było tak, że lat temu kilka u pewnego wówczas radnego z gminy Szydłowo, przyjaciela domu i kolegi partyjnego Le Mana, natrafiono w przydomowej szklarni na plantację konopi indyjskich? Czy prawdą jest, że Le Man to pseudonim znanego TW służb specjalnych PRL, który pojawia się bardzo często w teczce donosów na Ciechana? Bo gdyby to wszystko było prawdą , musiałabym zadać jeszcze jedno pytanie: jakie Le Man ma moralne prawo, by osądzać innych?
Dodał Opinia dnia 2012-05-24 19:51:15 "Góra urodziła mysz", tak gruby leman zrobił wypracowanie-wypierdka z daleka śmierdzącego pico-montażem.
Dodał Dobra pamięć dnia 2012-05-24 19:34:48 Młodszy chorąży Jerzy Bełz i jego chłopcy z Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Pile, 7 marca 1984 r. godz. 9:00.
Było już po stanie wojennym, oficjalnie. Faktycznie przeszedł on do konspiracji. Zdychała władza ludowa. Dały się słyszeć głosy, ze szczytów piramidy tajniaków, że to oni mają największą zasługę w pozytywnych przemianach, a odrodzenie narodowe osiąga znaczące sukcesy. Cwaniacy na górze już rozmyślali o zabezpieczeniu tyłów, ewakuacji sił i środków, szczególnie środków finansowych. Dolne sektory Służby Bezpieczeństwa, trepaki i chodaki stały jeszcze na gruncie osiągnięć realnego socjalizmu. W tym stanie ducha zjawił się samotrzeć u mnie w mieszkaniu obywatel mł. chor. Jerzy Bełz. Nazwisk trzech pozostałych funkcjonariuszy SB nie znam. Z późniejszych analiz, prowadzonych z ludźmi, którzy zetknęli się z bezpieką wynika, że jednym z wizytatorów mógł być funkcjonariusz Górka wymuskany pedancik w marynarce w drobną kratkę. Na dodatek przed domem, w którym mieszkałem z rodziną, rozpostarł kuratelę piąty wysłannik resortu, mundurowy, blokując milicyjną nyską wejście do klatki schodowej. Głównodowodzący pokazał kartkę z decyzją milicyjną o nieubłaganej potrzebie przeszukania mieszkania i wszelkich pomieszczeń, obiektów, które są pod władzą moją, lub mojej żony. Właściwie, to panowie z bezpieczeństwa przybyli z misją do mojej żony, która w czasie "Solidarności" była przewodniczącą Komisji Zakładowej w "Społem" PSS w Pile. Towarzystwo gumienno-pjankowe, jako ekstrema władzy ludowej, nie chciało się pogodzić z powolnym, stałym obsuwaniem się w obszary niemocy. Akcja rewizji w domach działaczy związkowych była ustawiona na najwyższym szczeblu i zyskała sobie wdzięczne miano "randomizacji represji". Resort w całym kraju wchodził tego dnia do domów, które w swoich rozpracowaniach, donosach uważano za dające nadzieję na sukces.
Nie mogę powiedzieć, żeby ta wizytacja zupełnie mnie nie obeszła. Było w domu kilka rzeczy, za które w stanie wojennym dostawało się po trzy lata, do najbliższej amnestii. Zaczęli od największego pokoju. Tu od razu wpadli w popłoch. Szef powiedział ze smutkiem: "Tyle książek? Najlepiej jest u robola. Podręczniki szkolne dzieciaków, zeszyty, książeczka do nabożeństwa żony i gazeta starego. To w mig można przekartkować, a tu, o ***". Moja żona była w kuchni, przygotowywała do wyjścia młodszego syna, do szkoły. W kuchni, pod zlewem leżała nieużywana od dawna chłodnica do pędzenia spirytusu. Była to rzecz mojej konstrukcji, bardzo prosta, ale skuteczna. Nawet nie wyglądała na coś poważnego. Od dawien dawna, wpadka ze spirytusem swojej roboty była najgorszym, co może się przytrafić obywatelowi PRL. Zamach na państwowy monopol spirytusowy traktowany był jak najcięższe przestępstwo. Żona natychmiast włożyła chłodnicę Andrzejowi do nogawki spodni i jakby nigdy nic wyprowadza chłopaka do drzwi. Na to zareagował jeden z wizytatorów: chodź no tu, pokaż tornister. Otworzył, pogmerał we wnętrzu, nic nie znalazł, zwolnił syna do wyjścia. Andrzej natychmiast poszedł piętro niżej do sąsiadki donieść, że mamy rewizję i zostawił chłodnicę, po czym poszedł do szkoły. Po drodze na półpiętrze, na dole zaczepił go milicjant z obstawy, ale puścił po upewnieniu się przez papugę. Kontrola, to podstawa! Sąsiadka już wiedziała, złe wieści szybko się roznoszą. W domu mieliśmy jeszcze szybkowar przerobiony na kociołek odpędowy, niby nic, a jednak. Sąsiadka, wiedząc o sprawie przysłała natychmiast swojego syna po "duży garnek z trzonkiem, do gotowania makaronu". Taka współpraca, wymiana garnków w sąsiedztwie była rzeczą powszechnie przyjętą w kraju reglamentacji i uporczywego niedoboru permanentnego, planowego. Nie wzbudziła podejrzeń funkcjonariuszy. Oni przecież też żyli w tym samym ustroju i ratowali się w sąsiedztwie na różne sposoby. Kociołek został szczęśliwie ewakuowany z zagrożonej strefy na Walki Młodych 46C/9, do bezpiecznej meliny na Walki Młodych 46C/7. Przeszukując pokój w dalszym ciągu, funkcjonariusze natknęli się na tzw. barek, mebel powszechnie występujący w ówczesnej rzeczywistości. Tam dopiero była bomba. Na półce stało grzecznie w szeregu sześć butelek po gatunkowej wódce bułgarskiej, o pojemności 0,7 l, jaka wtedy popularnie wzbogacała ofertę wyskokową na naszym rynku wewnętrznym. Nie było w nich jednak oryginalnej wódki bułgarskiej o kolorze słomiano-orzechowym. Każda butelka wypełniona była spirytusem naszej roboty, stężeniu ponad 90%, bez śladu zabarwienia. W tym czasie wizytatorzy już rozśrodkowali swoje siły i każdy rewidował inne pomieszczenie. Kiedy funkcjonariusz otworzył barek, nagle z małego pokoju, od strony podwórka, dał się słyszeć okrzyk: chodź, coś tu mamy! Towarzysz trzymał w ręce płytę laminowaną, używaną w meblach kuchennych, jako wierzchnie przykrycie na stojące szafki. Płytka była pokryta licznymi liniami i nacięciami powstałymi od operowania ostrym narzędziem. Mogły to być wgłębienia od cięcia makaronów, ale mogły też być od wycinania zakazanych plakatów, czy ulotek. Dwaj panowie zastanawiali się nad tym, co może oznaczać ta płytka, gdy trzeci poczuł się bezrobotny i postanowił zająć się dużym pokojem, w zastępstwie. Krzyknął w stronę dowódcy: barek był robiony? Moja żona natychmiast odkrzyknęła z kuchni: był robiony! Funkcjonariusz zamknął barek i tak ocalało ponad cztery litry dobrego spirytusu, a mój tyłek od więzienia. Panowie postanowili wstępnie, że zabiorą podejrzaną deskę do siedziby SB na ulicę Bydgoską. Płytkę postawili pod kaloryferem i zapomnieli chyba, bo jej nie zabrali. Prawda okrutna i szczera o tej desce jest taka, że była ona podkładką do wycinania różnych plakatów i ulotek, na których bywały jakieś elementy rysunkowe. Nasza artystka "Barok" wycinała na tej płytce szczególnie bolesny i znienawidzony przez władze na początku stanu wojennego plakat, będący moją odpowiedzią na wredne afisze, rozlepiane gdzie się da przez wojaków wojny polsko-jaruzelskiej. Miały one prostą konstrukcję logiczną: po lewej stronie "deklaracje" i opis, co Wałęsa naobiecywał, jaki to będzie twórczy i przyjemny dla "wadzy"; po prawej "fakty", co to Wałęsa nabroił i jaki był brzydki, niedobry, niesocjalistyczny element antysocjalistyczny. Założyłem, że najbardziej wnerwi jaruzelszczyznę, kiedy dostanie odpowiedź w tej samej konwencji. Podzieliłem kartkę na trzy części. W pierwszej narysowałem pusty kontur Polski z napisem u góry 1970, obok "deklaracje" rok 1971: Polska mlekiem i miodem płynąca, dymiące kominy fabryk, szczęśliwa krówka, jakby przeniesiona z kostki masła, pachnący bochenek chleba i inne drobne szczegóły świadczące o dobrobycie i powszechnej szczęśliwości. W końcu, w trzeciej części, odkreślonej grubą linią, "fakty" ? kontur Polski za drutami kolczastymi, w rogach budki wartownicze z karabinami skierowanymi do wewnątrz konturu, cała powierzchnia Polski pokryta gęsto kratą stalową. "Barok" dorysowała na tle krat, wojskowy, rozczłapany but z odwiniętą podeszwą. Całość zwieńczała od góry data: 13. 12. 1981. Chociaż ten plakat powstał na początku roku 1982, tak bolał bezpieczniaków, że jeszcze w marcu 1984 na przesłuchaniu wypytywali moją sąsiadkę, Renatę Tomaszewską - Fromberg, mieszkającą obok pod numerem 10, a pracującą w tak zwanej kulturze w Biurze Wystaw Artystycznych, czy nie wie, kto mógł popełnić coś tak nieprzystojnego, jak ten plakat. Został on jej okazany na przesłuchaniu 7 marca 1984 i wzbudził jej wesołość, bo brała udział w wycinaniu matrycy. Po 20 latach możemy ujawnić: Pani Renata, to "Barok".
Bardzo to podła robota, przeszukiwanie. Muszą wkładać ręce do kieszeni ubrań, przewalać pościele, czyste w szafie i nie całkiem czyste w koszu na ciuchy do prania, zaglądać pod łóżka i do łóżek. Trzeba mieć wielką determinację do takich czynności: ideologiczną, lub materialną. Albo też obie.
Głównodowodzący młodszy chorąży, po powrocie do największego pokoju zabrał się za przeszukiwanie szuflad w meblościance. Fachowym okiem pobieżnie przeleciał te, w których były jakieś drobiazgi odzieżowe, skarpety, gacie, chusteczki. Zatrzymał się na najwyższej, gdzie główny lokator posiadał jakieś papiery. Przeglądał wszystko skrupulatnie, każdą karteczkę obracał, przelatywał wzrokiem tekst, i odkładał na bok. Tak z godzinę. Zaczęło mnie wkurwiać. Odezwałem się, że muszę iść do pracy. Jak was zwolnimy ? odrzekł krótko i treściwie dowódca. W tej chwili podniósł plik kilku kartek formatu A6 i zapytał filuternie: A to co? Popatrzałem na nie. Wiedziałem na pamięć, co tam było. Dla mnie nic szczególnego. Były to wynotowane, przerysowane z książki Technologia organiczna, schematy kilkunastu procesów technologicznych, stosowanych w przemyśle chemicznym. Bełz z naciskiem zauważył: A to? To jest proces produkcji morfiny. Pokiwałem głową: No tak. A co, nie wolno tego mieć w notatkach? To jest w książce, którą zwolniła cenzura. Ja jestem od inżynierii chemicznej. Dla mnie to bułeczka z wątrobianką imienia Krasińskiego ? ministra finansów. Bełz zwrócił mi uwagę, że nie należy rozpowszechniać takich rzeczy, co określiłem jako nadmierny współczynnik ostrożności, bo takie książki są dostępne w księgarni. Rewident dobrnął do końca szuflady. Nic nie znalazł, bo akurat tu nic nie było. Szuflada z podwójnym dnem zamontowanym na początku stanu wojennego, gdzie przechowywaliśmy ważne papiery i woskówki była w innym meblu. Była zrobiona bardzo dobrze. Nie odkryli jej podczas rewizji. Meblościankę obrabiali dalej we dwóch. Zaciekawił ich zestaw dwóch kalendarzy, na rok 1984. Były to wydawnictwa nielegalne, nawiązujące do tradycji solidarnościowej. Jeden był z wizerunkiem papieża Jana Pawła II i napisem "Solidarność 1984", drugi ze zdjęciem Wałęsy i napisem "Nobel 83 ? Solidarność". Panowie rewidenci zastanawiali się nad tymi kalendarzami. Zapytał mnie ten drugi: Skąd macie te plakaty? Ja na to: To nie są plakaty, tylko prywatne kalendarze. Funkcjonariusz podszedł do szybki z przyklejonym kalendarzem, popatrzał jeszcze dłuższą chwilę i stanowczo stwierdził: "Papież legalny, Solidarność nielegalna". Podniósł ręce do góry, rozczapierzył palce, wbił się w szczelinę między szybą a papierem i zdecydowanym ruchem zdarł kalendarz. Chwycił te zwłoki w lewą rękę i popatrzał na dowódcę. Chyba znalazł w jego oczach totalną, resortową akceptację, bo podszedł do drugiego kalendarza, ponowił procedurę, poprzedzając ją słowami: "Nobel legalny, Solidarność nielegalna", zdarł i ten kalendarz. Zakwestionowane przedmioty pomiaru czasu panowie podoficerowie postanowili umieścić w bezpiecznych kazamatach WUSW. Panowie zapragnęli następnie przelecieć biblioteczkę z książkami, która zawierała zestaw różnych wydawnictw: beletrystykę, podręczniki, taśmy z nagraniami lekcji języków obcych, literaturę fachową z zakresu inżynierii i technologii chemicznej. Po pobieżnej analizie, przewietrzeniu kilkunastu egzemplarzy grzbietami do góry doszli do przekonania, że nic nie ma w nich schowanego, co by mogło zainteresować resort. Rewizja miała się ku końcowi, gdy nagle dowódcy zaświtała myśl. A gdzie pracujecie? Mam prywatny salon gier przy Karola Marksa. A coś jeszcze macie prywatnego? Tak, tak, - odpowiedziałem od razu z pokorą obywatela PRL. Mam działkę pracowniczą przy ulicy Bydgoskiej. No to pojedziemy na działkę. A macie tam altanę, czy domek? Nie miałem, bo te działki były tymczasowe, pomiędzy piekarnią, a rzędem domków jednorodzinnych w miejscu, gdzie obecnie prostopadle przebiega ulica Składowa. Już ich tam nie ma. Wydelegowano jednego esbeka samochodem służbowym duży fiat koloru yellow Bahama. Nędzne to były działki, ziemia wymagała troskliwej uprawy, bo ciągle wyłaziły z niej pokruszone cegły, kawały betonu, odpady prętów zbrojeniowych i inny złom budowlany. Własnym sumptem działkowców założyliśmy wprawdzie wodociąg, ale w suche lata i tak nie szło nic tam wyhodować. Zainteresowanie podoficera wzbudziła wkopana w pozycji poziomej stalowa szafka szatniowa na ciuchy robocze. Była zamknięta na kłódkę, ale można było do niej zajrzeć, podważywszy drzwiczki w rogu. Zajrzał podoficer i zadumał się. W szafce oprócz narzędzi ogrodowych było coś, zawiniątko, worek plastikowy na kartofle. Co jest w tym worku? - zapytał funkcjonariusz. Nie pamiętałem. To był już marzec, a ja od jesieni nie zaglądałem na ten obiekt rolniczy. Nie wiem - odpowiedziałem od razu, - nie mam pojęcia. Zagłębił się w ten worek w poznawczym porywie, szukając wlotu. Po chwili dał się słyszeć łagodny tenor: o *** jego mać. To *** jest, o ***! Wycierał palce o resztki śniegu, który dogorywał w zagłębieniach gruntu. Rzeczywiście, przypomniałem sobie, że jesienią teść przywiózł na działkę worek gołębiego łajna. Był to dobry podobno nawóz azotowy. Tak twierdził teść. Nie znałem się nigdy na rolnictwie, ale ptasie guano było mi znane z literatury. Nie pamiętałem tego wora, bo właściwie rolnictwem zajmowała się w naszej rodzinie żona, która uwielbia grzebać się w ziemi, pielić, podlewać itp. Funkcjonariusz patrzał na mnie ze złością i z jakimś wyrzutem w oczach. Zauważyłem ten grymas i powiedziałem mu, że rzeczywiście nie pamiętałem, co jest w worku, a nawet nie wiedziałem, że coś takiego jest. Wróciliśmy do domu. Tam trzeci człowiek resortu roztkliwiał się nad pufą. Była to kostka sześcienna o krawędzi długości 40 cm, dość ciężka, bo wnętrze miała z pianki gumowej, czy jakiejś tam plastikowej o małej porowatości. Ten ciężar dawał do myślenia trzeciemu resortowemu. Co tam macie w środku? Może maszynę do pisania tam schowaliście? - zapytał z głupia frant. Posiadanie maszyny do pisania było reglamentowane. Nic tam nie było w środku. Zaproponowałem, żeby wziął drut do robótek babskich i przez miejsca zszycia powłoki zewnętrznej, skóropodobnej dermy w kolorze czarnym, spenetrował wnętrze tego sześcianu. Pracownik resortowy numer trzy pokiwał się jeszcze chwilę nad kostką pufą, ustawił ją wierzchołkiem na ziemi, nacisnął silnie przeciwległy wierzchołek. Mebel się odkształcił, dość znacznie. Ponowił tę robotę jeszcze w dwóch innych konfiguracjach. No, no, nic tam nie ma, chyba,- powiedział z wahaniem i dał spokój. Panowie przeglądali chatę z coraz większym przekonaniem, że nic podejrzanego nie ma w tym obiekcie. W przedpokoju stała "szafa w ścianie" wynalazek konstruktorów domów z wielkiej płyty. Były te szafy sprzedawane gotowe, bo wnęki były znormalizowane, jak wszystko w ustroju. Powyciągali wszystkie ciuchy i zaglądali po kieszeniach. Znaleźli, ***, jeden egzemplarz "Tygodnika Mazowsze" i jakiś periodyk niepodległościowy, pierwszy numer. Esbeki zabrali te wydawnictwa, ale nie robili szumu z faktu znalezienia tego w szafie. Przy użyciu krzesła i kawałka gazety chcieli spenetrować przestrzeń między sufitem, a płytą zwieńczającą szafę od góry. Było tam czym się pochwalić. Ta przestrzeń była wypakowana papierem w ryzach, woskówkami, farbą drukarską w puszkach i innymi akcesoriami drukarskimi, jak ramka, wałek metalowy, gaza młyńska w rolce. Przód tego magazynu był zamknięty standardową listwą, sięgającą do sufitu dość szczelnie. Listwa była przybita wielkim gwoździem, poskręcanym i zardzewiałym, a jeszcze, na szczęście zaprowadził się tam jakiś pająk, który z gwoździa zrobił sobie jeden z obiektów do zaczepienia pajęczyny. On tam był od wielu miesięcy i ciągle odnawiał swoją konstrukcję. Kiedy zapalili światło i zobaczyli pajęczynę, dali spokój. Tylko czwarty z pietyzmem, by nie uszkodzić konstrukcji tego zwierzęcia popróbował pokręcić gwoździem. Gwóźdź się nie dał. Nie mógł się dać, bo była to atrapa, specjalnie wbita, na klej, żeby było przekonanie, że tam tkwi od lat. Do papierów dobierało się z drugiego końca listwy, zwyczajnie odchylając ją od ścianki szafy. Drugiego końca nie sprawdzali. Był w pobliżu urządzenia elektrycznego z korkami, było ciasno i strasznie niewygodnie, bo drzwiczki pawlacza nie miały blokady, ciągle się otwierały i dawały w łeb. Najwięcej wydziwiali nad drzwiami do pokoju starszego syna. Ten szesnastoletni wówczas chłopak zrobił sobie na drzwiach do pokoju napis "SOLIDARNOŚĆ", w ten sposób, że z plasteliny porobił takie kluchy ? makarony, bardzo kolorowe, z nich sformował litery, które przywalił butem do drzwi pokojowych, standardowych, nad szybą. Każdy wie, jak wyglądają takie drzwi, osiemdziesiątki. Człowiek resortowy numer cztery mocno optował za demontażem drzwi i użyciem transportu resortowego. To byłby hit w siedzibie Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Pile. Drzwi domowe z takim niestosownym napisem mogłyby podnieść współczynnik wykrywalności konspiracji oszołomskiej, antypaństwowej, antyreformowej, która na pewno przeszkadza w odrodzeniu narodowym. W odczuciu mojej żony zarekwirowanie drzwi było czymś niestosownym, tragicznym. Jak można żyć bez drzwi?, choćby wewnętrznych? Jako osoba rezolutna wystąpiła w obronie samego napisu, że jest wewnątrz mieszkania i nikogo nie zdemoralizuje, bo mało kto nas odwiedza, a jeśli nawet, to nie rozglądają się ludzie, czy coś akurat jest na drzwiach. Teraz, kiedy drzwi można kupić na każdym rogu, ta troska wydaje się być, przesadzona. No, ale wtedy drzwi były elementem równowagi rynkowej ekonomii socjalizmu. Dodatkowe drzwi w razie wystąpienia konieczności zakupu musiały być planowo wyprodukowane, a to nie była sprawa prosta. Dlatego po stanowczej odmowie odstąpienia od zamiaru zastosowania aresztu na skrzydle drzwiowym, wewnętrznym prawym, przez negocjacje wystąpił moment porozumienia narodowego. Czwarty zgodził się na propozycję usunięcia napisu za pomocą noża kuchennego. Zrobił to osobiście, z pełnym zaangażowaniem w odrodzenie narodowe. Ta czynność zakończyła szczęśliwie wizytę niezapowiedzianą, ideologiczną i właściwie bez pozytywnych efektów, licząc od strony bezpieczeństwa państwowego. Teraz zaczynam rozumieć teorię plusów dodatnich i plusów ujemnych. Ale to nie był jeszcze koniec przedstawienia. Był salon gier zręcznościowych przy ulicy Karola Marksa 10. Zespół roboczy zażyczył sobie przeglądu tego przybytku. W pełnym składzie przemieścił się w to miejsce. Ponieważ nie chciałem jechać z panami z bezpieczeństwa, oni udali się w okolice salonu i tam poczekali na moją piechotkę. Nie miałem wtedy samochodu. Panowie z bezpieczeństwa weszli gwałtownie i rozpierzchli się po pomieszczeniach miejsca mojej pracy na własny rachunek. Sprawdzili prawie wszystko. Zaglądali do wszystkich gier: telewizyjnych, bilardów i losowych. Postanowili też skontrolować kantorek, gdzie miałem swoje stanowisko pracy, to oczywiste w ich profesji. Raczyli się zdziwić, że studiuję sobie prawo rzymskie i kodeks postępowania karnego. Kwestia lektury kodeksu nie dawała im spokoju w takim stopniu, że czwarty nie wytrzymał i zapytał mnie: A po co panu ta wiedza o postępowaniu karnym, nie jest pan przecież prawnikiem? Wyjaśniłem uprzejmie, że 2 lata temu około, zostałem przemocą poddany daktyloskopii jako świadek, mimo, że się sprzeciwiałem. Nie potrafiłem niestety podać numeru przepisu z kodeksu, co by może ostudziło bezpieczeństwo, więc się uczę, a najwięcej wiem z lektury prawa rzymskiego i Monteskiusza. Przyjęli to kiwaniem głowami, co znaczyło, że wiedzą, że ja sobie robię jaja. Jaja, jajami, ale esbek w marynarce w kratkę przeleciał mi szufladę z różnymi papierami. Wyciągnął dwa małe rysunki na kalce technicznej. Były to szkice, studium karykatury. Wykonywałem je dla prasy podziemnej miejscowej pilskiej i warszawskiej, którą zabierali kurierzy od czasu do czasu. Te akurat dwa szkice, dość szczegółowe i wyraźne przedstawiały "Wronę w koku". Na rysunku była wrona z opuszczonymi, wlokącymi się skrzydłami i głową bardzo podobną do facjaty Jaruzelskiego, przystrojoną w kok, poprzetykany karabinami z bagnetami na sztorc. Na drugim kawałku kalki narysowałem złamaną gałązkę oliwną. Po spasowaniu i złożeniu tych dwóch rysunków wychodziła bardzo zgrabna karykatura apoteoza Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON ?a) i jej emanacji Komitetu Obrony Kraju (KOK). Chłopcy resortowcy zastrzygli uszami, jak psy posokowce. A to, co jest? ? zapytał czwarty. Niby popatrzałem na rysunki, a przecież na pamięć wiedziałem, co tam jest. Coś mi zawyło w brzuchu, jakby zacisnęło mi się jakieś naczynie. No tak, wsadzą mnie, a bachory zdechną z głodu - pomyślałem. Zbliżyłem głowę do blatu biurka, zapaliłem lampkę biurkową. Aaaa, to?, znalazłem na parapecie tu na sali, tam ciągle gówniarzeria coś kładzie. Najwięcej jest petów, choć jest zakaz palenia w środku, ale nie upilnujesz. Może uwierzyli, może nie uwierzyli. Było już dobrze po dwunastej. Choć wywiesiłem kartkę, "zamknięte z powodu rewizji do odwołania", grupa młodzieży robiła jazgot: Dlaczego szefie nie otwarty jest jeszcze salon? Panowie zabrali się za sporządzanie protokołu przeszukania. Stwierdzili ponownie, że jest to przeszukanie milicyjne i jeśli miałbym zamiar, mogę wnosić o rozpatrzenie celowości tych czynności przez prokuraturę. Odpowiedziałem natychmiast, że znam procedurę. Panowie spojrzeli, jak na komendę, na kodeks postępowania karnego, który zauważyli wcześniej na półce i pokiwali głowami. Zaczęli od opisu znalezionego szkicu. Formułowali w swoim języku szczegóły obrazka: Zabrano z pomieszczenia przy ulicy Karola Marksa, karykaturę postaci generała Wojciecha Jaruzelskiego w koku w postaci wrony. Zwróciłem się do nich: panowie! To jest generał Jaruzelski? Nie żartujcie. Spojrzeli na mnie i zwątpili, co oni piszą. Dowódca podarł protokół i wsadził go sobie do kieszeni razem z feralnymi szkicami. Zaczęli nowy. Tam napisali tylko, że zabrali dwa kalendarze z wizerunkami papieża i Wałęsy oraz książkę z różnymi utworami Janusza Szpotańskiego. Znaleźli ją na półce z różnościami właśnie w kantorku mojego salonu gier. To było wszystko, co resort tego dnia, do wczesnego popołudnia rozpracował w stosunku do mnie. Bo żonę zabrali na przesłuchanie i gnębili do 17:35 w WUSW przy ulicy Bydgoskiej.
Sprawa przeszukania milicyjnego została przedstawiona do oceny Prokuratury Wojewódzkiej w Chodzieży. Pan prokurator wojewódzki Andrzej Wylegała zatwierdził oczywiście rewizję. Napisał w swoim uzasadnieniu: w związku z uzasadnionym podejrzeniem, że ob. Krystyna L. znajduje się w posiadaniu nielegalnych wydawnictw, przeszukanie było zasadne. Podpis. Ile wódki trzeba wychlać, żeby konstruować tak niedorzeczne uzasadnienia, tego nie wie nikt.
Pozytywem tych zmagań z władzą stanu wojennego i postwojennego jest to, że nasz syn Andrzej ma poczucie spełnienia ważnego, koniecznego czynu, dla uratowania rodziny przed niedającymi się dzisiaj określić represjami, jakie mogły nas spotkać w tamtym czasie. To nas spaja do dziś, jako ludzi sobie bliskich.
To tak na pamiątkę, w związku z datą 13. 12. 1981.


Dodał archiwum C. dnia 2012-05-24 18:57:37 Mister ? Jacek Ciechanowski, urodzony w Miliczu 8 listopada 1951 roku, syn Zygmunta, żonaty, posiadający bliżej nieokreśloną ilość dzieci od roku 1967 zamieszkały w Pile, były wiceprezes partii Prawo i Sprawiedliwość w okręgu pilskim, Inspektor na etacie Zarządu Głównego PiS, Radny Powiatowy, hochsztapler nie figurujący już w Krajowym Rejestrze Skazanych, jak podaje w portalu ?nasza klasa? absolwent, lub student Politechniki Białostockiej Wydział Budownictwa, jest głównym bohaterem tej wypowiedzi.
Antymit ? Tomasz Ożarowski, urodzony w Grodzisku Wielkopolskim 2 lutego 1981 roku, absolwent politologii gdzieś w Polsce, do niedawna, jak podaje portal ?nasze miasto? radny miejski w Pile, zrezygnował z mandatu i powędrował do Lubina na Dolnym Śląsku.
Ci dwaj obywatele na forum internetowym i-pila od dwóch lat zajmują się wytrwale obmawianiem Janusza Lemanowicza i jego rodziny.
Mister ? Jacek Ciechanowski jako osoba, która w strukturach PiS zajmuje się znajdowaniem haków na wszystkich, zajął się poszukiwaniem haków na Janusza Lemanowicza, który 23 listopada 2002 roku odszedł z funkcji pełnomocnika powiatowego partii Prawo i Sprawiedliwość i w ogóle wystąpił z partii. W tym czasie pan Jacek Ciechanowski był przewodniczącym Rady Regionalnej PiS ? niedookreślonego ciała statutowego o mgławicowej funkcji ponadregionalnej, członkiem Naczelnej Rady Politycznej PiS i wiceprezesem w Wielkopolsce, a do pewnej chwili członkiem Zarządu Głównego. Został wyrugowany z tej funkcji po ujawnieniu malwersacji finansowych. A więc bonza w fazie spadającej gwiazdy.
Odejście funkcyjnego, bez wyrzucania, było dla pana Mister - Jacka Ciechanowskiego nie do przyjęcia. To samowolka. Dlatego ? należy założyć ? znielubił Janusza Lemanowicza, którego uznał za apostatę. Odstępstwo z PiS musiało skutkować w umyśle Mister - Jacka Ciechanowskiego koniecznością zachowania jakiejś formy kontroli nad buntownikiem. Po upływie pewnego czasu ? dwóch lat - dowiedziawszy się o jego uczestnictwie w strukturach Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, postanowił przydzielić mu zadania partyjne. To się nie udało. Wtedy pan Mister - Jacek Ciechanowski poszedł na całość. Wgrzebał się w archiwalia, co uwielbia. Przesłuchał nieznaną liczbę ludzi, którzy kiedykolwiek mieli choćby przelotne kontakty z Januszem Lemanowiczem, aby znaleźć na niego haka. To się nie udało tym bardziej, że ów obywatel posiada świadectwo cnoty Instytutu Pamięci Narodowej i zostały mu udostępnione dokumenty. Z tymi dokumentami zapoznał się 6 września 2007 w siedzibie IPN Poznań ul. Rolna 45 a.
Na następnym etapie swojej pracy państwowej i politycznej Mister - Jacek Ciechanowski wszedł we współpracę z różnymi osobami, które z racji swojej aktywności obywatelskiej jako: redaktor naczelny, dziennikarz, paparazzo, kapuś, szuja, politolog, szubrawiec, alfons, mogli być źródłem wiedzy, czy domysłów o tym, co robili, lub, czego nie robili antenaci Janusza, starzy Lemanowicze. Efektem tych przewąchiwań, poszukiwań, przesłuchań ludzi, którzy najczęściej nie znali ani celów działalności Mister ? Jacka Ciechanowskiego, ani żadnych istotnych szczegółów przeszłości rodziny Janusza Lemanowicza, były upiorne teksty kryminalne pisane prozą, lub wierszem, które znieważały bezkarnie na forum publicznym i-pila, ludzi dawno umarłych. Nie będę tu pisał o zasługach tych osób dla kraju, państwa polskiego przed wojną i po wojnie. Wyjdzie to zapewne samo w trakcie opowieści.
Nie wchodząc w rozważania, czy taka działalność ? poszukiwanie danych, gromadzenie wiedzy o osobach, wobec których nie toczy się żadne postępowanie - jest zajęciem godnym dla osoby na stanowisku wymagającym podstawowych kwalifikacji moralnych, czy w ogóle jest dopuszczalne, by osoba określająca siebie jako polityka o wielkiej wiedzy, zajmowała się pracą właściwą dla buchaltera i klasyfikatora czyichś uczynków i zaniechań?
Należy stwierdzić: marne są owoce poszukiwań i przewąchiwań, kwerend w teczkach, archiwach absurdu.
Według wiedzy zgromadzonej przez Mister - Jacka Ciechanowskiego i Antymita ? Tomasza Ożarowskiego, mój ojciec jest odpowiedzialny za przykrości, jakich doświadczył po wojnie, w którejś połowie lat pięćdziesiątych, ale dokładnie nie wiadomo kiedy, pan Bolesław Nowicki, ojciec znanych w Pile sławnych obywateli tego miasta: Władysława Nowickiego - proboszcza parafii pod wezwaniem św. Stanisława Kostki i Zdzisława Nowickiego ? senatora i dyplomaty RP, zmarłego już niestety. Dla porządku dodam, że w rodzinie tej jest jeszcze troje rodzeństwa: Halina, Wanda i Stanisław.
Kim był Bolesław Nowicki? Urodził się w roku 1915 w Augustowie. Był geografem. Przed wojną, jako nauczyciel z wyższym wykształceniem przechodził obowiązkowe szkolenie wojskowe, jako oficer rezerwy. Ukończył podchorążówkę w Grodnie w specjalności artylerii moździerzowej. W czasie wojny był żołnierzem Armii Krajowej w tzw. małym sabotażu. Te struktury weszły później do Kedywu. Wojnę zakończył w stopniu kapitana. Był zaangażowany politycznie w ruchu chłopskim - Stronnictwie Ludowym. Po wojnie wstąpił do ZSL. Szczegóły, okoliczności przystąpienia Bolesława Nowickiego do stronnictwa chłopskiego mają kluczowe znaczenie dla całego mojego wywodu. Dramat żołnierzy wyklętych był udziałem Bolesława Nowickiego. Pochodził z Augustowa i tam pracował przed wojną, był znany w środowisku oświaty. Jest oczywiste, że po wojnie każdy chciał wrócić na miejsce, gdzie był zadomowiony, miał rodzinę, krąg znajomych. Podjął pracę nauczyciela ? kierownika szkoły na niskim stopniu zorganizowania w miejscowości Wielka Pruszka koło Augustowa. W 1947 roku władze ogłosiły akcję ujawniania się żołnierzy podziemia, połączoną z amnestią, czy abolicją. Bolesław Nowicki postanowił się ujawnić, ale nie zdążył. Został zadenuncjowany przez inspektora oświaty z Augustowa, który znając kwalifikacje kolegi obawiał się o swoje stanowisko. Bolesław Nowicki został aresztowany w miejscu pracy, osadzony w więzieniu w Grajewie i skazany na karę śmierci, zamienioną na 15 lat więzienia z zawieszeniem warunkowym w związku z akcją ujawniania i abolicji. Istnieje wiarygodne przypuszczenie, że Bolesław Nowicki nie zamierzał się ujawnić, ale po aresztowaniu utrzymywał przed śledczymi z bezpieki, że chciał, ale nie zdążył. Otrzymał też nakaz natychmiastowego opuszczenia z rodziną terenu białostocczyzny i zakaz pojawiania się na tym obszarze. Brak wykwalifikowanych kadr nauczycielskich był przyczyną tego, że Bolesław Nowicki został przesunięty do pracy w oświacie na teren powiatu wałeckiego. 1947 roku rozpoczął pracę w szkole podstawowej w Skrzatuszu, gdzie pracował jako kierownik szkoły do roku 1950, kiedy to przeniesiono go do szkoły w Tucznie, a następnie w 1951 roku do Jastrowia, gdzie pracował do śmierci w 1960. Ludzi czasów wojny, partyzantów, konspiratorów wojskowych dopadały schorzenia stresopochodne, z niedożywienia. Chorował ciężko na gruźlicę, która wykańczała wielu. W latach 40-tych i 50-tych głównym sposobem leczenia było spożywanie rimifonu oraz PAS - kwasu paraaminosalicylowego w końskich dawkach po 50 tabletek dziennie. Leczenie wspomagano klimatoterapią w sanatoriach o klimacie górskim. W czasie pobytu na leczeniu klimatycznym w Zakopanem Bolesław Nowicki zmarł. Jest pochowany w rodzinnym Augustowie.
Co wspólnego z losami Bolesława Nowickiego ma mój ojciec Jan Lemanowicz? W dziele Mister ? Jacka Ciechanowskiego i jego druha Antymita ? Tomasza Ożarowskiego nazywany jest przeróżnie, ale zawsze z odrazą moralną, negatywnie. Występuje jako potwór komuny, od pokoleń związany z tym ruchem politycznym, jako nadzorca, czy dozorca ludzi złapanych przez Zdzisława Stolzman -Kwaśniewskiego z Białogardu, enkawudzisty i ojca Aleksandra Kwaśniewskiego. Jest w opowieściach tych dwóch panów inwigilatorem, politrukiem sprawdzającym prawomyślność osób poddanych jego dozorowi policyjnemu i ideologicznemu. Jest agitatorem partyjnym, nakłaniającym do wstępowania do partii PZPR i do ZSL. Jest w ich relacjach człowiekiem czynnie zwalczającym żołnierzy Powstania Warszawskiego. Według panów Mister ? Jacka Ciechanowskiego i Antymita ? Tomasza Ożarowskiego, mój ojciec był w grupie tych, co ??przyszły hieny tu za nami??. A to znaczy, że on tu przyszedł później, kiedy oni już tu byli. Można też przyjąć interpretację szeroką, według której Jan Lemanowicz przybył tu jako czujka stalinizmu, czata totalitarnej władzy, żeby nadzorować, czy ktoś się nie wychyla przeciwko porządkowi przyniesionemu na bagnetach azjatyckiej cywilizacji turańskiej. Jest też w pornograficznych, rynsztokowych wypowiedziach śmieciowych czymś w rodzaju siewnika ?roztrząsacza komórek rozrodczych, które deponował według wiedzy Jacka Ciechanowskiego i Tomasza Ożarowskiego w czeluściach Nadieżdy Krupskiej, czy Jerzego Urbana.
Jan Lemanowicz przybył tu, to znaczy do Wałcza 20 czerwca 1945 roku, a więc w czasie, kiedy Mister ? Jacka Ciechanowskiego nie było jeszcze na świecie, a taki na przykład ojciec Antymita ? Tomasza Ożarowskiego pojawił się jeszcze później, bo 8 września 1952 roku.
Kto to w ogóle był i skąd się wziął potwór stalinizmu, co to, jak pisze Antymit w kryminalnym tekście znieważającym pamięć mojego ojca:
??W Stalinowskiej ciemnej nocy
Z sowieckimi bagnetami
Przyszły hieny tu za nami
Ojciec Olka z ojcem Janka
Ganiał chłopców w Wałcza lasach
Z AK z Win-u i z Powstania
ENKaWuDe rozkazało
I dobijał Olka jary
A pilnował Janka stary??
Był to wtedy 22 ? letni młodzieniec, który po powrocie z robót przymusowych w Prusach Wschodnich znalazł w Wałczu zajęcie, najpierw jako pracownik zaopatrzenia w Państwowym Urzędzie Repatriacyjnym, który miał siedzibę w budynku dzisiejszej szkoły rolniczej przy ulicy Południowej 10a. Urodził się na wsi mazowieckiej w rodzinie chłopskiej. Było ich dziewięcioro rodzeństwa. Mój dziadek, zamożny chłop, doceniał wagę wykształcenia i kształcił swoje dzieci wytrwale. Należał do ludzi hardych i twardych. Był związany z ruchem ludowym i pismem patriotycznym ?Zaranie?, które było ideowym i intelektualnym zaczynem do powstania partii chłopskiej PSL ?Wyzwolenie?. Nie jest więc tak, jak piszą wytrwali ale i beznadziejnie niesprawni w tym fachu przewąchiwacze, że Janusz Lemanowicz jest spadkobiercą wielopokoleniowej tradycji komunistycznej. To, że mój dziadek Paweł Lemanowicz nie czapkował proboszczowi z Łęga ? Probostwo i nie całował w pierścień, to za mało, by uznać kogoś za komucha. Dwaj starsi bracia mojego ojca ukończyli seminarium nauczycielskie w Płocku i nauczali w szkołach polskich II Rzeczypospolitej. Najstarszy Władysław ukończył wyższe studia nauczycielskie i objął kierownictwo szkoły średniej w Wilnie, gdzie został radnym tego miasta jako członek PSL ?Wyzwolenie?. Miał też, jak każdy nauczyciel z wyższym wykształceniem, obowiązek odbycia regularnych szkoleń wojskowych, szczególnie pilnie przestrzeganych w strefie nadgranicznej. Do wybuchu II wojny światowej był porucznikiem rezerwy w składzie Wileńskiej Brygady Kawalerii. Jan Lemanowicz kiedy skończył 10 lat został zabrany do Wilna, do brata, który będąc od niego starszym o 20 lat zajmował się jego edukacją. Wybuch wojny zastał mojego ojca w Wilnie, gdzie miał w tym roku szkolnym kontynuować naukę w liceum. Brat Władysław poszedł na front. Odznaczył się męstwem w bitwie pod Garwolinem i został na polu walki awansowany na rotmistrza, ale dostał też trzy sztychy bagnetem. Zabrany z pobojowiska przez niemieckie służby sanitarne przeszedł kilka zabiegów chirurgicznych w Salzburgu i Linzu, a po ozdrowieniu był przeniesiony do obozu jenieckiego II C w Woldenbergu (Dobiegniew) - numer obozowy 2766. Doczekał oswobodzenia 30 stycznia 1945 roku w okolicach Barlinka, dokąd ewakuowali jeńców wycofujący się Niemcy.
Drugi brat - Bolesław ? nauczyciel matematyki i sztuki został na początku wojny aresztowany i osadzony w Dachau. Wyszedł z obozu po wyzwoleniu. Z początku pracował w Wałczu w Zarządzie Państwowych Nieruchomości Ziemskich, a następnie wrócił do zawodu. Jako doświadczony nauczyciel przez kilka lat sprawował funkcję dyrektora szkoły zawodowej ?Metalówka? w Szczecinie.
We wrześniu 1939 mój ojciec, wtedy 16 ? latek, postanowił wrócić z Wilna do rodziny na Mazowsze. Niemcy mieli rozeznanie, kto ma, jakie - takie wykształcenie i tych ludzi izolowali. Zostawili w domu wezwanie do zgłoszenia się do policji. Ojciec się nie zgłosił. Został zatrzymany i osadzony w więzieniu w Olsztynku, skąd uciekł w maju 1940. Wrócił do domu. W grudniu został ponownie aresztowany w związku z podejrzeniem, że posiada broń. Przesiedział do czerwca 1941. W lipcu, kiedy już kampania rosyjska rozwinęła się na dobre Niemcom brakowało rąk do pracy. Zabrano go 17 lipca z pola i wywieziono do Królewca, gdzie spędził całą wojnę na robotach przymusowych na kolei. Tam też poznał swoją przyszłą żonę, warszawiankę.
Po oswobodzeniu terenu Prus Wschodnich, w kwietniu 1945 roku, ucieczce Niemców, mój ojciec wraz z żoną i niespełna rocznym synem wracali do rodziny na wsi. Jest oczywiste, że nie mógł być uczestnikiem jakichkolwiek działań zbrojnych w Powstaniu Warszawskim po którejkolwiek stronie. Akurat w tym czasie leżał w szpitalu w Królewcu. Insynuacja panów Jacka Ciechanowskiego i Tomasza Ożarowskiego, jakoby mój ojciec uganiał się za żołnierzami powstania, żeby im przywalić jest wyjątkowo podłym kłamstwem, zniewagą w najgorszym stylu. W drodze został ogołocony przez wojsko rosyjskie w czapkach z malinowym otokiem ze wszystkich dokumentów i musiał przesiedzieć jakiś czas w Ostródzie, skąd po otrzymaniu 13 maja przepustki, wrócił do rodzinnej wsi, a 11 czerwca 1945 zameldował się na pobyt stały w gminie Majki Duże na Mazowszu. W tym czasie można powiedzieć był inwalidą z niedowładem prawej ręki wskutek wypadku na kolei. W czasie spinania składu zderzaki zmiażdżyły mu dłoń. Był też już wtedy początkującym gruźlikiem. Po dwóch miesiącach pracy w PUR w Wałczu dostał propozycję objęcia szkoły podstawowej w Broczynie powiat Wałcz. Przeszedł kilkutygodniowy kurs nauczycielski i podjął pracę w szkole. Kierował szkołą od sierpnia 1945 do października 1948 roku, po czym dobrowolnie wystąpił ze służby w oświacie. Zainteresował się działalnością spółdzielczą. Zorganizował w Broczynie spółdzielnię ?Snop?, która weszła niebawem w skład organizowanych gminnych spółdzielni samopomoc chłopska. Pracując w spółdzielczości zajmował kolejno funkcje kierownicze w Drawsku Pomorskim, Słupsku, by w roku 1953 ponownie trafić do Wałcza. Był przez rok prezesem PZGS, a od 1954 roku objął funkcję prezesa Społem PSS w Wałczu. Na tym stanowisku pracował do 1976 roku. Przy okazji dokończył edukację, na Uniwersytecie Poznańskim ukończył studia prawnicze z wyróżnieniem. Po reformie administracji, w roku 1976 został mianowany na dyrektora WPHW w Pile. Pracę zakończył w maju 1979 roku wskutek postępującej choroby wynikłej z zaawansowanej gruźlicy, która zabrała ojcu połowę płuca. Jan Lemanowicz zmarł w Pile w 1992 roku.
Po co ja piszę o tych szczegółach? Otóż, niech mi kto znajdzie miejsce, w którym mój ojciec mógł inwigilować Bolesława Nowickiego, też nauczyciela, też gruźlika. Niech Mister ? Jacek Ciechanowski do spółki z Antymitem ? Tomaszem Ożarowskim zrobią może jakąś mapkę i policzą, jaki dystans dzielił na przykład w roku 1948, mojego ojca pracującego w szkole w Broczynie od Bolesława Nowickiego pracującego w Skrzatuszu. A w roku 1950 mieszkaliśmy w Złocieńcu, pan Bolesław Nowicki w Tucznie. To są dystanse: w pierwszym przypadku 43 km, a w drugim 66 km. Przyjąwszy oczywistą prawdę, że stan dróg i rozwój motoryzacji ponad pół wieku temu był dużo skromniejszy, nie wyobrażam sobie, żeby mój ojciec gruźlik dymał na rowerze do drugiego gruźlika, żeby go sprawdzać. Nie można wykluczyć, że panowie Bolesław Nowicki i Jan Lemanowicz spotykali się na zebraniach, konferencjach kierowników szkół, ale były to spotkania wynikające z organizacji pracy szkolnictwa w Polsce po zagładzie wojennej. Mój ojciec nie wspominał, żeby zapamiętał postać swojego kolegi po fachu.
Co dalej z tym problemem? Musi być racjonalne wytłumaczenie tego, co popełnili panowie Mister ? Jacek Ciechanowski i Antymit ? Tomasz Ożarowski. Nie brali chyba danych z sufitu. Niech jakiś szczegół, strzęp informacji, którą można by było dowolnie interpretować! Jak odpryski na ścianie mieszkania, gdzie w stanie wojennym ukrywał się Robak ? Jacek Ciechanowski i nie mając nic do roboty liczył, ile ich jest, a później, po wielu latach dorabiał fantastyczne interpretacje? Coś musi być.
Nie bez przyczyny opisałem dość szczegółowo postać Władysława Lemanowicza starszego brata mojego ojca. Po oswobodzeniu z niewoli, wraz ze swoim współtowarzyszem obozowym Bolesławem Trzeciakiem pojechał najpierw do Torunia, na teren znany jeszcze sprzed wojny. Zgłosili chęć pracy w oświacie i otrzymali zatrudnienie i kwaterę przy ulicy Bydgoskiej róg Konopnickiej. Stare wygi obozowe od razu spostrzegły, że ktoś się czai. Dochodziły wieści, że NKWD wyłapuje i wywozi oficerów. Ludzie znikali. Obaj zwiali do Szczecina, a następnie zaczepili się w Wałczu. Władysław Lemanowicz został inspektorem oświaty, a Bolesław Trzeciak jego zastępcą. Po trzech latach Bolesław Trzeciak opuścił Wałcz i z rodziną wyjechał do Wrocławia, a potem do Warszawy. Mój stryj, jako doświadczony nauczyciel, organizator szkolnictwa, osoba z talentem organizacyjnym, został jeszcze dodatkowo obarczony funkcją kierownika Państwowego Urzędu Repatriacyjnego ? punkt etapowy Wałcz. Instytucja ta, pomyślana jako pomoc dla osadników i repatriantów działała do roku 1951. W tym też roku Władysław Lemanowicz wyprowadził się z Wałcza do Słupska, a następnie do Torunia, gdzie zmarł w grudniu 1965 roku. W Wałczu się związały życiorysy Bolesława Nowickiego, Władysława Lemanowicza i Bolesława Trzeciaka, nauczycieli i oficerów Wojska Polskiego sprzed wojny.
W nieuczciwych donosach Mister ? Jacka Ciechanowskiego i jego kolegi partyjnego Antymita ? Tomasza Ożarowskiego namalowany jest obraz mojej rodziny, nie wiadomo konkretnie, kogo, jako nędzników, sługusów nowej władzy powojennej, delatorów i nadzorców żywiołu patriotycznego. Nie będę się pastwił nad rodziną Jacka Ciechanowskiego, jego rodzicami, którzy wojnę przesiedzieli sobie na Węgrzech, a więc w państwie jawnie współpracującym z okupantem niemieckim. Niech wypiszcza w swoim życiorysie internetowym i w łżeksiążce sławę i chwałę swoich protoplastów. Zapytajmy tylko, kiedy pojawili się Ciechanowscy na terenie, który mógłby być objęty opieką inwigilatora z Broczyna czy Złocieńca, a może Słupska? Jak podaje sam Jacek Ciechanowski, marszruta jego rodziców i od pewnego momentu samego Jacka wyglądała tak: 1945 powrót z Węgier do Chorzowa, 1947 Brzeg Dolny, 1949 Wrocław, 1950 Milicz, 1953 Brzozowy Most k. Świecia, 1957 Czarna Woda k. Czerska, 1960 Szczecinek, 1963 Zgorzelec, 1966 Łęg k. Świecia, 1967 Piła. Nie będę dociekał, dlaczego Zygmunt Ciechanowski miotał się po kraju tak, jak to było charakterystyczne dla kadr tajnych służb reżimu? Może był wybitnym specjalistą ciepłownikiem i przenoszono go na wielkie budowy socjalizmu? Przyjmuję rzetelność tego przekazu, jako relację o faktach niepodlegającą dyskusji. Nie będę sprawdzał, czy Zygmunt Ciechanowski nie jest przypadkiem ubekiem z Rzeszowa, czy profesorem Politechniki Śląskiej. Niech każdy odpowiada za siebie. A więc pan Jacek Ciechanowski pojawia się w Miliczu, miejscowości leżącej między Wrocławiem a Krotoszynem. Jest 8 listopada 1951. Gdzie przebywa wtedy Jan Lemanowicz z rodziną? Mieszka w Słupsku przy ulicy Konopnickiej 20. Domniemany inwigilator jest w odległości 414 km od Jacka Ciechanowskiego, prześladowanego od kołyski.To wirtualny potwór, który z czasem przeistoczył się w głowie Mister - Jacka Ciechanowskiego w syndrom zagrożenia od Lemanowiczów, od kiedy Janusz Lemanowicz dał wyraz swojemu przekonaniu, że w działalności politycznej istotne jest poszukiwanie tego, co łączy, bo wspólnota wymaga jedności na gruncie podstawowych zasad moralnych, a sama działalność polityczna podlega ocenie moralnej. Jacek Ciechanowski pisze w łżeksiążce o czasie, kiedy ukrywał się u mnie w domu: ?Skóra mi nieraz cierpła, ale i to trzeba było przeżyć z zimną krwią. Od takich ludzi nie można się było uchronić. Jasnowidzem nikt nie był, a bywało różnie?. Nie mógł się uchronić, biedaczek.

Obaj panowie poradzili mi, bym skonfrontował ich wiedzę z ludźmi, którzy są na miejscu, praktycznie, pod ręką. Natarczywość tych postulatów zaowocowała w końcu tym, że umówiłem się na rozmowę z osobą, na którą powoływali się Antymit i Mister. 9 lipca 2007 przyjął mnie ksiądz Władysław Nowicki proboszcz parafii św. Stanisława Kostki, syn Bolesława Nowickiego. Po wstępnym naświetleniu celu mojej wizyty ksiądz doktor stwierdził, co następuje: Nie znałem do dzisiaj pańskiego nazwiska i nigdy nie słyszałem. Nigdy nie wydawałem opinii o znajomości, współpracy, czy konfliktach z kimkolwiek z pańskiej rodziny. Jacek Ciechanowski, którego znam od 27 lat i jestem z nim na stopie koleżeńskiej nie miał ode mnie upoważnienia do wypowiadania opinii o ludziach z przeszłości, a szczególnie o osobach, których ja nie znałem. Mogę panu złożyć w tej sprawie oświadczenie na piśmie.
Świadomie nie podjąłem tematu oświadczenia, bo uważam słowo osoby duchownej za więcej niż słowo honoru.
Jeśli idzie o mojego ojca ? dodał Władysław Nowicki - był on związany z ruchem ludowym przed wojną. Po powrocie z odsiadki przystąpił do ZSL.
Była to moja pierwsza rozmowa z osobą, do której się zgłosiłem wskutek inspiracji zewnętrznej. Ale były inne. W początku roku 1984, w związku z działalnością konspiracji stanu postwojennego odwiedziłem Zdzisława Nowickiego w jego mieszkaniu w Pile. W pewnej chwili wyszedł on do drugiego pokoju wezwany przez domownika. Po powrocie zapytał, czy kiedyś mój ojciec pracował w Wałczu w oświacie. Odrzekłem, że tak. Zdzisław Nowicki poprosił mnie i moją żonę, abyśmy przeszli do pokoju, w którym jest jego mama. Ona chce coś przekazać. Zdziwiło mnie to, ale cóż. Przywitałem się ze starszą panią i zamieniłem się w słuch. Pani Nowicka wygłosiła krótką opowieść, której treść sprowadzała się do tego, że dzięki interwencji mojego ojca Bolesław Nowicki został zwolniony z aresztu w Urzędzie Bezpieczeństwa w Wałczu. Zakończyła dość humorystycznie, że dzięki tej akcji mógł z czasem pojawić się na świecie Zdzisław, bo ludzie, którzy dostawali się w tryby maszynerii władzy ludowej znikali, często bez śladu. Sprostowałem, że może chodzić o mojego stryja Władysława, który w tym czasie był inspektorem oświaty w Wałczu. Tak też było, zauważyła pani Nowicka, to był Władysław, którego znała osobiście i on jej pomógł.
Postanowiłem zapytać jeszcze kogoś. 21 lutego bieżącego roku dotarłem do Wandy Kowalskiej ? córki państwa Nowickich, która mieszka w Toruniu. Oto jej relacja: W latach 1947 - 1950 mieszkaliśmy w Skrzatuszu. Tato był kierownikiem szkoły. Był po wyroku, musiał się pilnować. Meldował się na Komendzie, albo w UB. Taki miał warunek po przeniesieniu z Augustowa. Pod koniec roku 1949 chodziłam już do szkoły. W dniach poprzedzających zjednoczenie SL i PSL ojca aresztowano. Pewnego dnia po prostu nie wrócił z Wałcza. Mama pojechała do Urzędu Bezpieczeństwa, by się czegoś dowiedzieć. Powiedzieli jej, że ojca nie ma, na pewno poszukał sobie innej. Mama wiedziała, że kłamią. Pobiegła po ratunek do Inspektoratu Oświaty. Przyjaźnili się z inspektorem Władysławem Lemanowiczem, przed wojną może nawet się znali z ćwiczeń wojskowych, albo z działalności politycznej w partiach chłopskich. Pan Władysław stwierdził, że on nie może interweniować po linii służbowej jako inspektor oświaty. To są sprawy poza jego zasięgiem. Jedyną możliwość interwencji miałby w stosunku do członków PSL. Mama podchwyciła tę myśl, że trzeba zrobić tak, by Bolesław Nowicki mój ojciec, był członkiem PSL. A więc sama wypełniła deklarację z datą sprzed aresztowania i podpisała się za ojca. Tak wyposażony Władysław Lemanowicz, jako przede wszystkim kolega partyjny i przy okazji inspektor oświaty, poszedł na UB wstawić się za ojca, że zabierają z terenu najlepszych ludowców i nie ma z kim pracować. Ojca wypuścili.
Dodam jeszcze, o czym już wspomniałam, że moi rodzice przyjaźnili się z rodziną Władysława Lemanowicza, znali jego żonę Eugenię, nauczycielkę matematyki i kroju dyrektora w zawodówce w Wałczu. Uważali go za człowieka szlachetnego. Ja pamiętam, z mojej pracy w oświacie Torunia, że Władysław Lemanowicz był kierownikiem szkoły ćwiczeń. Był bardzo szanowany w toruńskim środowisku pedagogicznym.
Pamiętam też z lat czterdziestych drugiego inspektora pana Bolesława Trzeciaka, u którego mieszkaliśmy przez jakiś czas w Wałczu, w tak zwanym domu nauczycielskim przy ulicy Kościuszki 18, na pokoju a potem przy Wojska Polskiego. Wiem, że z Władysławem Lemanowiczem łączyła go przyjaźń jeszcze z czasów jenieckich. Ten pan Trzeciak wyjechał w końcówce roku 1949, bo obawiał się ciekawości organów bezpieczeństwa, które od pewnego momentu szczególnie interesowały się jego osobą.
Ten nieznany wątek potwierdziła córka Władysława Lemanowicza, moja kuzynka Hanna. Koniec lat czterdziestych był czasem wielu eksperymentów nowej władzy. Pragnęła ona zawładnąć wszystkimi aspektami życia obywateli od najmłodszych lat. W roku 1948 chodziła do ogólniaka w Wałczu. Wraz z całą klasą odmówiła przystąpienia do ?czerwonego harcerstwa?. Klasa została rozwiązana. Dzięki starym znajomościom Bolesława Trzeciaka została przyjęta do szkoły w Toruniu i tam zdała maturę. Pan Trzeciak, według relacji kuzynki, obawiał się ciągle interwencji organów bezpieczeństwa. W Wałczu utrzymywał bliską znajomość z nauczycielem wychowania fizycznego panem Kłoczkowskim, za którym też chodzili różni smutni panowie. Być może dlatego, że nazwisko to wiązało go z postacią kontrowersyjnego komandora ? dowódcy ORP ?Orzeł? z czasu internowania w Tallinie. Dla zgubienia ogona obaj opuścili Wałcz i wyjechali do Wrocławia. Bolesław Trzeciak wrócił po pewnym czasie do Wałcza.
Prawdą jest, że Bolesław Nowicki musiał się meldować gdzieś w organach bezpieczeństwa. Takie praktyki totalniaków były w tych czasach na porządku dziennym. Nadzorcą nie był nikt z rodziny Lemanowiczów. Nikt z naszej rodziny nie pracował w organach policji politycznej.
Są to dane uzyskane z analizy dokumentów źródłowych i relacje osób, które uczestniczyły bezpośrednio w zdarzeniach zinterpretowanych po ciechanowskiemu na forum pilskim..
Przyjrzyjmy się na dwóch przykładach, jak Jacek Ciechanowski konstruuje swoje kryminałki, to modus oper mentalnego tajniaka:
Będąc poszukiwanym w okresie pierwszych miesięcy stanu wojennego ukrywał się w moim mieszkaniu. Był to wtedy budynek dość nowy. O tej nowości świadczyły widoczne na ścianach i suficie wybrzuszenia i odpryski tynku, typowe dla pośpiesznego budownictwa socjalistycznego. Jacek Ciechanowski, ówcześnie posługujący się dwoma pseudonimami: Karol, Robak, przesiadując w moim mieszkaniu zliczał te wady budowlane. Może to być przykład nerwicy natręctw, przypadłości, która zmusza do ciągłego zliczania, klasyfikowania zbiorów różnych rzeczy. Po upływie ćwierci wieku ten obywatel, już jako CiJa, Mister internetowy, interpretuje obecność tych odprysków jako przejaw szaleństw pewnej pani, która według współczesnych poglądów Jacka Ciechanowskiego dokonywała wandalskich aktów destrukcji ścian taboretem. Wzmacnia tym samym pogląd wyrażony w łżeksiążce ?Solidarność pilska w podziemiu 1981 ? 1989?, gdzie przypisuje właścicielowi mieszkania takie przymioty, jak pijaństwo, bimbrownictwo. Dodając impresję, że nie dało rady ?uchronić się od takich ludzi? wystawia im świadectwo małostkowości, prymitywizmu, brutalności zachowań.
Opisując przypadek Bolesława Nowickiego i jego zmagań z bezpieką, zapewne dowiedział się od kogoś o pojedynczych faktach, mógł wiedzieć o tym, że któryś Lemanowicz zasugerował żonie Nowickiego, czy może tylko analizował możliwości swojego wpływu na los zatrzymanego, przez przedstawienie go bezpiece, jako członka PSL, co w okresie jednoczenia się ? wprawdzie niesuwerennego ruchu ludowego ? miało znaczenie o tyle, że unikano wtedy zadrażnień na linii PZPR - PSL, SL. We współczesnej interpretacji Jacka Ciechanowskiego, podjęta przez żonę aresztowanego Bolesława Nowickiego akcja sfałszowania ankiety, dla stworzenia pozoru przystąpienia do stronnictwa, stała się kanwą do zbudowania opowieści, jakoby mój stryj zmuszał kolegę nauczyciela do aktywności politycznej, jakoby go nagabywał do wstąpienia do PSL czy PZPR, co w ogóle jest kuriozum, inwigilował go gdzieś wśród pól i zagajników Skrzatusza lat czterdziestych, a może którejś połowy lat pięćdziesiątych? Mister ? Jacek Ciechanowski umieszcza akcję w połowie lat pięćdziesiątych, co dodatkowo dyskwalifikuje go jako osobę poszukującą prawdy. Władysław Lemanowicz od roku 1951 mieszkał w Słupsku i już do Wałcza nie zawitał jako osoba wpływowa, specjalista od oświaty narodu, a tylko jako brat mojego ojca i mój stryj bywał gościem w naszym domu.
W ostatnich podrygach na forum i-pila Mister ? Jacek Ciechanowski złożył jeszcze jeden donos: należy uczulić odpowiednie organy na to, że Janusz Lemanowicz ma kontakty z osobami zza wschodniej granicy. A co z samym Jackiem Ciechanowskim? Jego żona jest zza wschodniej granicy. Niech się zastanowi nad sytuacją swoją i swoich najbliższych. Istnieje daleko idąca analogia pomiędzy sytuacją żony Jacka Ciechanowskiego a osobą, córką moich przyjaciół Polaków ze wschodu, która studiowała w Polsce i mieszkała w moim domu. Obie urodziły się w Uzbekistanie. Ta młoda dziewczyna, która mieszkała i studiowała w Pile otrzymała obywatelstwo polskie na podstawie uznania jej prawa do repatriacji. To nie zdarza się już dzisiaj często. Takie same papiery ma Jagienka Horyd ? Ciechanowska, a na dodatek ma jeszcze status Sybiraka obłożony pewnymi przywilejami. Nie jest to żadna ujma. Ludzie repatriują się do kraju, skąd ich ród i to ich prawo.
Możemy jeszcze zapytać, czy czymś haniebnym była praca w Państwowym Urzędzie Repatriacyjnym, który w latach 1945 - 51 zajmował się ułatwianiem repatriantom zainstalowania się w nowym miejscu, uznawaniem prawa do polskiego obywatelstwa, organizowaniem polskiego życia narodowego w innych warunkach terytorialnych, przejmowaniem w polskie posiadanie ziem, po których buszowała również rodzina Ciechanowskich w pierwszym dwudziestoleciu powojennym? Może godną laurów jest tylko sytuacja obywatelki sybiraczki, która na fali odwilży październikowej lat 1956 ? 57 jako dziecko wróciła do Polski z rodzicami ? zesłańcami?
Jeżeli pan Mister - Jacek Ciechanowski pojmuje swoje posłannictwo tak, jak to wynika z jego niedawnej aktywności na portalu i-pila, to ja mogę sobie tylko pogratulować, że prawie 10 lat temu opuściłem partię Prawo i Sprawiedliwość i zakończyłem znajomość z Honorowym Hakowym PRL.
Zastanawia mnie jeszcze tylko, co kierowało Mister ? Jackiem Ciechanowskim i jego uczniem w polityce Antymitem ? Tomaszem Ożarowskim, który, dodajmy dla porządku, występował na forum portalu i-pila również jako Fununited, by z zajadłością konstruować i publikować takie niedorzeczności? Jaki mechanizm poruszał wolę, skłaniał do wysiłku mikre zasoby inteligencji tych dwóch ludzi, a może i cały zespół Zbiorowego Autora, do aktywności w poszukiwaniu czegoś, czego nie ma? Dla realizacji jakich wartości, ten zespół przez dwa lata trudził się, by znieważać osobę stojącą zupełnie na uboczu, nie zagrażającą w pochodzie do coraz to nowych funkcji w aparacie nowej nomenklatury wewnętrznej partii w PiS i jak wyszło to na jaw w 2010 roku w kreciej robocie donosiciela? A należało i wystarczyłoby tylko przeprosić panią od zupy pomidorowej.
Ponury czas instalowania nowego porządku powojennego w zawojowanym kraju, niszczenia ludzi, podglądactwa i podsłuchiwania, przesłuchiwania, konwejera, przewąchiwania, ciągłej czujności rewolucyjnej, szpiegomanii i podpuchy, który wyłania się z tej relacji, wydaje mi się być czasem najbardziej mentalnie odpowiadającym pokręconej osobowości Mister ? Jacka Ciechanowskiego. Według mojego przekonania wynikającego z długoletniej znajomości i niegdysiejszej współpracy, Jacek Ciechanowski nie trafił w swój czas, spóźnił się z urodzeniem o 30 lat. Gdyby mu się udało, on byłby tym, kto wyrywa paznokcie, każe siedzieć na nodze od taboretu, on pewnie by zdejmował krzyże z miejsc publicznych, a może i prywatnych, to on może by siedział obok Stefana Michnika i podnosił rękę za karą śmierci. Dla bycia przy władzy, dla władzy. Tacy ludzie są niebezpieczni dla cywilizacji: samolubni, nieodpowiedzialni, z deficytem elementu kontroli nad własnym postępowaniem, rozumem i instynktami. Dlatego jego obecność w kierowniczych gremiach partyjnych, na szczeblu okręgu, czy gdzie indziej, to katastrofa organizacyjna i polityczna, to właśnie PiS bez PiSu.


Dodał archiwum C. dnia 2012-05-24 17:28:28 a o mnie mówią: uczciwy, pracowity przykładny ojciec, nigdy pod nikim nie kopiący dołków, nie skażypyta!
Dodał Leman dnia 2012-05-24 01:08:35 W stanie wojennym Ciechanowski nosił pseudo konspiracyjne "Robak". Dzisiaj awansował na "Kret - Renegat" od Heńka ze Śmiłowa.

Dodał słownik wyrazów podłych dnia 2012-05-23 18:05:29 Dziś upływa dwa lata od publikacji "W szponach władzy", gdzie został odkryty wielki polityk o wielkiej wiedzy w podłej robocie przeciwko swoim.
CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!
Dodał Piła Wita renegata dnia 2012-05-21 22:00:26 Jacek ma patrzeć pilnie po trawach i mchach Bornego Sulinowa. Może zauważy jakiś plemnik Goebbelsa, mało używany.
CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!
Dodał Wujaszek Dobra Rada dnia 2012-05-21 21:57:51 Jacek nie patrz na te szumowiny!
Dodał dnia 2012-05-21 18:25:15 Działający Jacek, to z pewnością gdzieś dziura, którą uciekają pieniądze, to małolata w błogosławionym stanie, to haki na swoich i obcych, to podkradanie się do Henryka w opłotkach i miedzach Śmiłowa, to skopany pies Bobi i terroryzowana Karolina.
Dodał Wiedzą sąsiedzi Zamenfofa 47 dnia 2012-05-21 10:12:11 Fajnie Jacek,ze działasz.
Dodał dnia 2012-05-21 07:34:19 fatalnie fatalnie fatalnie uffffulallala:(
Dodał Amelka dnia 2012-05-19 19:49:43 Janusz dzisaj w Drzewoszewie za siksami latał.
Dodał dnia 2012-05-19 01:47:20 Narkotyki w otoczeniu lemana znana rzecz. Jeden synek handlował nimi we Włoszech, az "wyhandlował 8 lat ancla, drugi w LO społecznym, mama w "hos pic jum" zajmowała się narkomanami i była "pytana" przez policję na okoliczność lewych recept i narkotyków w "hos pic jum". Oczywiście, nieprawdziwym zbiegiem okoliczności były również narkotyki u przyjaciela w Kotuniu. To jest tylko to co wyszło na jaw, a ile nie wyszło?
Dodał Kompel Andrzejka z LO dnia 2012-05-17 11:06:05 Leman, kto uwierzy w twoje przygłupiaste i pokrętne tłumaczenia? Chyba ty sam, a i to jest wątpliwe. O konopiach w Kotuniu było głośno i nie Ciechan to wymyślił, a policja to stwierdziła. Dwóch pacjentów było z tego powodu w areszcie. Dlaczego i jak sprawa została ukręcona na pewno wiedzą wielcy przyjaciele Musiałek i Leman.
Dodał Z Kotunia dnia 2012-05-17 10:53:06 Na tych zdjęciach wszyscy faceci, co mają koszule wypuszczone na spodnie będą analizowani przez organizatora pod względem możliwości bycia członkiem masonerii. Bo to wygląda jak fartuszek wolnomularza.
Dodał Wielka Loża Wschodu dnia 2012-05-16 22:45:30 leman RAUS
Dodał dnia 2012-05-16 21:45:52 Tak, Amelko. Tuptuś, bo tupa, aż mu skacze ***.
Dodał Amelka zawsze w temacie dnia 2012-05-16 10:08:42 Heidi, ponieważ jest niemiecką Dielappen, nie znasz niuansów polskiego nazewnictwa. Zapodaję ci, że w styczniu 2006, tak jak i dzisiaj na forum portalu dzienniknowy.pl nie obowiązują nicki, a istnieją doraźne nazwy możliwe do zastosowania dla każdej wypowiedzi. Z tego faktu Mariusz Szalbierz jako redaktor naczelny TN, w swoim prostym umyśle skonstatował, że skoro 13 postów pochodziło z tego samego IP, co by sugerowało jednego użytkownika komputera, tak musiało być. Nie dopuszczał innych możliwości, bo zbyt prosty umysł nie stwarza możliwości rozwinięcia bogatszego od przyjęcia najwygodniejszego rozwiązania, pasującego do z góry przyjętego założenia, też nadzwyczaj prostego.
Heidi, mimo swojej prostoty udało ci się wykoncypować oryginalną i ciekawą myśl, że każdy sam buduje swoją wielkość.
Dodał co komu do czemu dnia 2012-05-16 10:05:57 Tuptuś? a czemu Tuptuś? bo tupa ?
Dodał Amelka dnia 2012-05-16 08:25:57 a może tak jak kiedyś czytałam gdzieś bo prasa donosiła, że jakiś Tuptuś Kameleon pisał pod 13 nickami sam ze sobą i może ten tu to samo robi budując swoją wielkość
Dodał Heidi dnia 2012-05-16 07:11:35 hahaha
Dodał Wieńczysław Andrzejewski dnia 2012-05-16 07:10:06 Znowu nie da się ukryć mamy na forum niebywałe osiągnięcie Lemana. On tylko stanął profilem do fotografa i zakasował, opanował cały wątek, gdzie mało kto przypomina sobie o istocie spotkania protestacyjnego, a ogromna większość postów odnosi się do brzuszyska Lemana i innych właściwości cielesnych tej wybitnej jednostki, której jak sam Leman donosi nie zależy na popularności. Ale charyzma sama się przebija.
Dodał Henryk de Tuluz-Lotrek dnia 2012-05-15 20:27:50 Madziu, mnie chcę być nieuprzejmy i pytać cię jak się mają twoje sprawy wewnętrzne. Dzisiaj są imieniny mojej matki - Zofii, dlatego będę się starał zlekceważyć twoje rady, których nie oczekuję od nikogo.
Zamierzam postawić jej świeczkę i sprawdzić, czy Ciechan nie nasrał ponownie na grób moich rodziców.

Pozdrawiam "Zofię z Piły", niech jej się polepszy.

Dodał Pan Janusz Lemanowicz dnia 2012-05-15 12:43:16 Janek ale z brzusiem to faktycznie coś zrób-może mniej pifka, a w zamian mineralka i rowerek?
Dodał TROSKLIWA MADZIA dnia 2012-05-15 10:22:57 Leman, bez Ciechana byś nie istniał, jak wielu, którzy za walkę z nim "awansowali". Dziękuj Ciechanowi za to, że dają Ci judaszowe srebrniki...
Dodał Anielka dnia 2012-05-15 00:28:42

Wszystko już było. Na portalu i-pila występując pod pseudonimem "Mister", Jacek Ciechanowski tak się wyrażał o zaistnieniu Lemana, który wówczas miał portalowy nick "Bakutilek", cytuję:"Matka w Królewcu? ojciec w Niemczech? To kto Ciebie spłodził i gdzie? Wiem, tow. Stalin z tow. Krupską i teraz masz szlacheckie pochodzenie, tzn. szlacheckie od szlachtowania czyli czerwone jak krew i jak flaga sowiecka.
baku tilek, ty napewno jesteś owocem zbłąkanego plemnika Goebelsa w k....e Urbana. Spełniasz wszystkie cechy tej krzyżówki: kolor, kształt, smak i eteryczny intelekt co widać, słychać i czuć."
Dla zrozumienia tego, co jest napisane wyżej trzeba podać pewne realia czasów, kiedy Jacek Ciechanowski i Janusz Lemanowicz byli na stopie omal przyjacielskiej. Zgadało się o rodzeństwie i rodzicach. "Bakutilek" opowiedział, że ma starszego brata ze związku jego rodziców, którzy poznali się w czasie odbywania robót przymusowych w Królewcu (Prusy Wschodnie) w latach 1941-1945. Brat urodził się w Warszawie w czerwcu 1944. Na czas rozwiązania przyszła matka została urlopowana do miejsca zamieszkania przed wojną i według przepisów okupanta musiała wrócić po około 2 miesiącach na miejsce przymusowej pracy. To się stało w okolicach czasowych wybuchu Powstania Warszawskiego. W związku z powstaniem po latach Ciechanowski w innym miejscu portalu i-pila zadał pytanie, czy rodzice Janusza brali udział w tym zrywie i czy było to po stronie okupanta, czy ganiali powstańców po ruinach miasta. To zapytanie w tych okolicznościach jest dowodem, że Ciechanowski = Mister. Janusz Lemanowicz z nikim więcej nie rozmawiał o losach swoich rodziców w czasie wojny, bo i oni bardzo niechętnie wracali do czasu pogardy, pracy nad siły, złego odżywiania, mieszkania w slumsach, bicia. Jacek Ciechanowski w przyszłości jako wielki polityk o wielkiej wiedzy, wielkopolski wielopokoleniowy patriota z Dolnego Śląska, o wielkich rodzinnych tradycjach patriotycznych puścił w ruch szare komórki i wykoncypował, że Janusz Lemanowicz jest "...owocem zbłąkanego plemnika Goebelsa w k....e Urbana.".
Leman nie walczył nigdy przeciwko Jackowi Ciechanowskiemu. Leman jest niezależną od nikogo, suwerenną jednostką. Nie podlega sterowaniu przez jakikolwiek ośrodek, nie pobiera wynagrodzenia za krytykę Ciechanowskiego. A ten wciąż daje dowody na to, że nazwa "Śmieć" jaką przyporządkował mu Jan Musiałek z Kotunia fałszywie oskarżony przez Ciechanowskiego o trudnienie się uprawą konopi indyjskich jest adekwatna.
Leman wie, że treść postu "Anielki" jest pomówieniem o charakterze przestępczym. Leman nie będzie jednak szukał Anielki by ją postawić przed sądem. Leman będzie sobie dworował z niej, dopóki ona nie ujawni publicznie swojej tożsamości. Do tego momentu jest tylko zlepkiem nazwy i komputera a dla Lemana jest przygłupiastą zdzirą na usługach Ciechanowskiego. Może być, że za tą ksywą kryje się sam Jacek.


Dodał Pan Janusz Lemanowicz dnia 2012-05-15 10:09:42 Te baby i stare i młode uwzięły się widać na Lemana.
Dodał obrońca chłopów z jajami dnia 2012-05-15 09:03:16 ten leman to jakaś gapa nie zajrzył, że klisza luka na niego
Dodał małolata dnia 2012-05-15 08:53:56 Leman, bez Ciechana byś nie istniał, jak wielu, którzy za walkę z nim "awansowali". Dziękuj Ciechanowi za to, że dają Ci judaszowe srebrniki...
Dodał Anielka dnia 2012-05-15 00:28:42 Ciechanowski, zamiast skupić się na elemencie patriotycznych przeżyć wynikających z manifestacji, ty wysyłasz znowu swoich pretorianów i hunwejbinów do walki propagandowej z jednym facetem, który od ponad 9 lat siedzi w domu, nie wyłudza, nie aspiruje, nie uszczęśliwia na siłę narodu, jest bezpartyjny i zdrowy. Pomyśl trochę Ciechanowski, przeproś Lemana, a szczególnie jego rodzinę, bo Leman olewa ciebie i twoją wielką wiedzę.
Dodał Somsiatka Eufrozyna Wawelska 33 dnia 2012-05-15 00:00:25 Z mojej wiedzy o mechanizmach działania wydziału propagandy i służb przemocy farmutilu wynika, że na wiec został wydelegowany Przemysław Zdunek fotoreporter-paparazzo, który robił zdjęcia ze szczególnym uwzględnieniem Lemana. Zdunek robił Lemanowi zdjęcia w sądzie chodzieskim 24 kwietnia 2012. Zapytany, po co robi zdjęcie, kiedy Leman tu jest osobą prywatną jako opiekun żony, Zdunek odpowiedział: taka praca. Archiwum Pasibrzucha swoją robotę zna.
Musicie się zdecydować, czy Zdunek jest paparazzo Stokłosy, czy jest zdekonspirowanym członkiem grupy "Nieznani Sprawcy".
Dodał Leman dnia 2012-05-14 23:52:42 Facet, który bardzo "przysłużył" się Ciechanowskiemu jest wyżej na zdjęciu z lemanem. Zbieg okoliczności...
Dodał Znawca tematu dnia 2012-05-14 18:05:39

Obywatele, którzy nic nie ukradli, nie wyłudzili, nie pobili, mogą się spotykać w każdym miejscu i żadni znawcy tematu nic nie mogą zrobić. Może to być zbieg okoliczności, a może nie być.
Ujmowanie na foto takich zdarzeń jest zajęciem bez znaczenia, chyba, że chodzi o katalogowanie zachowań obywateli przez jakieś służby przemocy i propagandy, jak to przechwalał się "Czarny baran pikadora" w Tygodniku Nowym podając, że w archiwum Pasibrzucha jest wiele zdjęć. To może wskazywać na syndrom "Tysiąca oczu doktora Mabuse", studium tyranii, powszechnej inwigilacji i chęci panowania nad innymi.
Dodał Le Man I Wielki' dnia 2012-05-14 23:43:08 Kto w celu uzyskania dla siebie lub innej osoby kredytu, pożyczki bankowej, gwarancji kredytowej, dotacji, subwencji lub zamówienia publicznego, przedkłada fałszywe lub stwierdzające nieprawdę dokumenty oabo nierzetelne, pisemne oświadczenia dotyczące okolicznoscimających istotne znaczenie dla uzyskania takiego kredytu, pożyczki bankowej, gwarancji kredytowej, dotacji, subwencji lub zamówienia publicznego, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat 5.
A więc nie ma znaczenia, czy nastąpiła spłata. Wyłudzeniem jest wprowadzenie świadomie w błąd dla osiągnięcia korzyści.
Dodał Facet, który nie wyłudzał dnia 2012-05-14 23:32:37 właśnie dlatego ich ujeliśmy na foto. Psy szczekają karawana idzie dalej....
Dodał Nieznani Sprawcy dnia 2012-05-14 23:27:05 Facet, który bardzo "przysłużył" się Ciechanowskiemu jest wyżej na zdjęciu z lemanem. Zbieg okoliczności...
Dodał Znawca tematu dnia 2012-05-14 18:05:39 Z kredytami, kto chce ten wie, że na Ciechanowski dokonano wymuszenia rozbujniczego, niszczono jego firmę łącznie z włamaniami i dewastacją, a kiedy miał kłopoty ze spłatą kredytów i prowadził postępowanie układowe w sprawie zmiany warunków spłaty, to nagle zmieniono dyrektora banku na pewnego znanego i dyspozycyjnego kacyka, który postępowanie zerwał i zawiadomił prokuraturę o wyłudzeniu. Wyłudzenie jest zamierzonym nie spłacaniem kredytów, a Ciechanowski kredyty spłacał i spłacił je w całości.
Dodał Znawca tematu dnia 2012-05-14 18:02:06 Byłem na wszystkich czterech rozprawach. W dwóch lustrzanych sprawach sąd wydał przeciwne wyroki. W innych uznał dowody, których nie było. Zadziwiające są wyroki sądów. Podobnie w sprawie umorzenia postępowania przez prokuraturę przeciw Bugajskiemu. Mimo, że prokurator w uzasadnieniu odpowiedział na 4 z 21 zarzutów pozostałe kompletnie przemilczając, sąd uznał umorzenie postępowania za zasadne. uzasadnione.
Dodał Red dnia 2012-05-14 17:51:34 Panu Ciechanowskiemu udowodniono oszustwa, wyłudzenia, kłamstwa przed sądem. Po przegranej w trybie wyborczym Ciechanowski uznał, że on i tak ma rację.
Dodał takie tango dnia 2012-05-14 16:48:31 Do "Opinia"
Pan Jacek Ciechanowski, nie wiedzieć po co, oczernił kłamliwie moich bliskich, a więc: żonę, Ojca, dzieci. Przebywając w moim domu przez długi czas jako gość skompletował w swoim umyśle bliżej niesprecyzowany zestaw informacji, które później wykorzystał dla swoich celów oraz przekazał Stokłosie, który jest osobą nieprzyjazną wobec Lemana. Ponieważ te informacje, które zamieścił Jacek Ciechanowski na portalu i-pila w formie pisemnej w dziale polityka, były dla mnie nowością, zmusił mnie do poszukiwania dowodów mogących potwierdzić doniesienia kryjącego się za nickiem "Mister" Ciechanowskiego, lub je obalić. Po około roku poszukiwań i badań w archiwach zamieściłem na i-pila wnioski z postulatem, by pan Ciechanowski zapoznał się z nimi i ustosunkował w ciągu miesiąca. Od tego momentu zniknął on z portalu, uciekł nie odnosząc się do moich wniosków. Uznałem Pana Jacka Ciechanowskiego za osobę bez honoru. Dopiero teraz, a należało od razu w 1987 roku, kiedy kwękał, bo nie miał roboty, a jak go zatrudniłem, to porzucił pracę bez słowa. I to był uczynek niehonorowy. Uznałem wtedy, że ponieważ miał na oku inną robotę, lepszą, odpuściłem. Przyszłość pokazała, że etos gdzieś utonął i Jacek w końcu poszedł na ławę oskarżonych. Stan obrazy trwa nadal, od roku 2004 do dzisiaj.
Aby uprzedzić ewentualne rady kogoś o nazwie "Opinia" pozwolę sobie na stwierdzenie, że aby wykazać, że ktoś kłamie nie muszę odwoływać się do sądu. Ta sytuacja daje mi przewagę, bo mogę wykorzystując moralną zawartość podłości donosów Ciechanowskiego, krytykować go z wygodnej pozycji zoila oraz osoby poszkodowanej bez swojego udziału. Dlatego Ciechanowski milczy jako Ciechanowski.
Wbrew nieuprawnionej opinii "Opinii" swoje teksty o istotnym znaczeniu podpisuję na forum imieniem i nazwiskiem, lub podaniem funkcji, jaką pełniłem w czasie, którego dotyczyły moje wypowiedzi.
Dodał Pan Janusz Lemanowicz- osoba prywatna dnia 2012-05-14 16:40:02 leman, różnica między tobą a Ciechanowskim polega na tym, że On ma odwagę przedstawiać swoje racje publicznie lub na piśmie i nikt mu kłamstwa do tej pory nie udowodnił na czele z tobą. Ty potrafisz jedynie tu, w tym internetowym kiblu lub płocie, wypisywać paszkwile i pomówienia kryjąc się za niezliczoną ilością nicków. Jesteś największym moralnym szują jaką w Pile znamy.
Dodał Opinia dnia 2012-05-14 13:44:23 "upsss ostro to poniżej-ktoś chyba przesadził
Dodał dnia 2012-05-14 10:41:24"

Przesadził, ale ze zbyt skrótowym opisem.
Dodał Opinia dnia 2012-05-14 12:33:09 ten Pan z brzuszkiem jest naprawdę SŁODKI-tak dobroć od niego aż emanuje.
Dodał dnia 2012-05-14 10:44:02 upsss ostro to poniżej-ktoś chyba przesadził
Dodał dnia 2012-05-14 10:41:24 Leman rozdawał paczki żywnościowe :))) Leman i jego rodzinka, to związki z mafią włoską, kryminały, deportacje, napady rabunkowe, oszustwa podatkowe ekoterroryzm itp.

Dla przypomnienia:


Pytania do pana w kominiarce

Czy Janusz Lemanowicz rozwieje nasze wątpliwości? Podczas niedawnego protestu pod Komendą Powiatową Policji w Pile z grona pseudoekologów od Ireny Sienkiewicz najbardziej rzucał się w oczy mężczyzna w kominiarce i z numerem PESEL na piersi. Janusza Lemanowicza, bo o niego tu chodzi, od dwóch lat wszędzie jest pełno. Jego żony również. Wystarczy, że padnie tylko nazwisko Stokłosa, a już małżonkowie ? chełpiący się działaczami Ruchu przeciw Bezradności Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich ? pchają się przed kamery i do gazet, udając prawych i czystych jak łza. Czy rzeczywiście są tak nieskazitelni? W ubiegłą środę na portalu internetowym i-pila.pl pojawił post-donos na Janusza Lemanowicza. Oto jego dosłowna treść, którą cytujemy bez żadnych poprawek: Do JLKobra Korba czy jak cię tam zwał - żałosny ojczulku mojego kumpla ze społeczniaka. Od jakiegoś czasu czytam tu na forum, co ty za brednie wypisujesz i jak oczerniasz i szkalujesz ludzi tą swoją gadką z dna rynsztoku. Jak coś do nich masz, to idź na policję lub prokuraturę i zgłoś ,co trzeba. A potem pilnuj żeby sprawy nieukecili. A tak jak ty to robisz to niejest ok. Byłbyś wporządku gdzybyś najpierw wysilił się i napisał coś o sobie i swoich najbliższych, krewnych i znajomych zamieszanych np w uprawę konopii indyjskich i handel narkotykami lub o największej wpadce narktykowej mafii włoskiej i narkobiznesie z mafią niemiecką czy ukraińską. Opisz jak niektóre śledztwa i sprawy dziwnie isę zakończyły... Napisz tez o handlu kradzionymi samochodami i o innych zbójeckich historiach których znasz wiele. Pilanie o mafii włoskiej w Pile jeszcze nie słyszeli. To będzie hit. Napisz tez cos o ?jakims? kierowniu tego interesu bo to tak samo chyba się nie kręci a jakoś dziwnie łączy się w jedną całość z tobą i twoją rodzinką. wiem - jesteś skromny i nie lubisz się chwalić. Lepiej działac cichutko pod płaszczykiem społecznym charytatywnym czy ekologicznym bo tak to lepiej wygląda - prawda? Chłopcy z CBS -u pewnie czytają i to forum więc jak to wszystko dokładnie opiszesz to ci z radości szczerze podziękują i dadzą w nagrode jakie wczasy. albo i coś więcej? Lubisz pisać! No to do roboty Bakutilku! Pisz! Nagroda gwarantowana?. Zaledwie po godzinie wątek został przez moderatora zablokowany, ale wiadomość już poszła w świat. W redakcji rozdzwoniły się telefony. ? Jak już się Janusz Lemanowicz ,,obnażył?? przed kamerą ze swoją twarzą i numerem PESEL, to mógłby opowiedzieć o sobie i swoich najbliższych coś więcej. A opowiadać miałby co ? zapewniło nas kilka osób. Zanotowaliśmy najważniejsze wątki i ? prawdę mówiąc ? zjeżyły nam się włosy na głowie. Mamy nadzieję, że pan Janusz Lemanowicz ? tak chętnie udzielający się we wszelakich dyskusjach ? wszystkie wątpliwości jednak szybko rozwieje. W imieniu naszych rozmówców pytamy zatem: Czy prawdą jest, że kilkanaście lat temu w wielkiej wpadce mafii narkotykowej we Włoszech uczestniczył starszy syn Krystyny i Janusza Lemanowiczów? Czy to prawda, że o aferze donosiły największe stacje telewizyjne? Czy prawdą jest, że ów starszy syn otrzymał wieloletni wyrok, odsiedział kilka lat i cichaczem ? ponoć będąc na przepustce ? czmychnął do kraju i teraz mieszka w Łodzi pod zmienionym nazwiskiem Nowel? Czy to prawda, że w wychowaniu bez narkotyków młodszego syna pani Krystyny i pana Janusza musiał pomagać kurator? Czy prawdą jest, że pani Krystyna Lemanowicz miała w Hospicjum kłopoty z rozliczeniem się z leków o pewnej specyfice? Czy to prawda, że jeden brat Krystyny Lemanowicz był swego czasu zamieszany w handel zagranicznymi samochodami i został za to skazany? Czy prawdą jest, że w latach 80. drugi brat pani Krystyny dokonał wraz z kompanami napadu na sklep futrzarski i został za to przymknięty na parę lat? Czyż nie było tak, że lat temu kilka u pewnego wówczas radnego z gminy Szydłowo, przyjaciela domu i kolegi partyjnego pana Janusza Lemanowicza, natrafiono w przydomowej szklarni na plantację konopi indyjskich? I tak na marginesie: czyż nie za dużo tematu ,,narkotyki?? w bliskim otoczeniu państwa Lemanowicz? A może nadaktywnością na innym polu celowo chcą odwrócić od siebie uwagę? Nam osobiście nie chce się w te rewelacje wierzyć. Bo gdyby były prawdą, musielibyśmy zadać jeszcze jedno pytanie: jakie w tym kontekście Krystyna i Janusz Lemanowiczowie mają moralne prawo, by osądzać innych? Czekamy więc na odpowiedź, Szanowny Panie z obnażonym PESELEM.

Dodał Dobra pamięć dnia 2012-05-13 21:29:45 LEMAN rozdawał paczki żywnościowe. Leman nigdy nie liczył na darmochę i nawet, gdyby ktoś się pchał z prezentami, jego drzwi będą zamknięte na takie gesty, tak jak na wizyty jehowców.
Leman nie kupuje bravo, bo to dla szczyli lektura.
Jako członkowie stowarzyszenia kupujemy Tygodnik Nowy, który jest dobrym źródłem wiadomości o tym, co się dzieje w środowisku, gdzie propagandą zajmuje się Barabasz a pacyfikacją załogi Krupa. A może nie?
Dodał Krecia Pytaczkówna dnia 2012-05-13 20:47:38 LEMAN kupuje TN brawo:) kiedyś dostał tez paczke żywnosciową :)
Dodał dnia 2012-05-13 18:35:59 Odpowiadając na rozterki "zwykłego ludzia" zauważyć należy, że na manifestacji był obecny fotoreporter - paparazzo Tygodnika Nowego, widniejący w stopce redakcyjnej numeru 1162 na stronie A31 - Przemysław Zdunek - z wielkim, czarnym aparatem fotograficznym. A więc był tam aparatczyk Stokłosy.
Ten z kolei nie ma żadnego interesu w tym, żeby wypikslować potężne brzuszysko Lemana, aktywnego członka Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, które jest przekleństwem dla spokojnego istnienia Wielkiego Smrodatora. Leman jest obserwatorem na procesie karnym Henryka S. w Poznaniu, w Stowarzyszeniu zajmuje się techniczną stroną działalności utylizatorni, krytycznie wypowiada się o działalności Farmutilu - Pilutilu, przedsiębiorstwa stwarzającego problemy dla środowiska i nie posiadającego pozwolenia zintegrowanego, a więc nielegalnego. Dlatego możliwość złośliwego - jak powiada "zwykły ludź" - przedstawienia brzuchatej postaci Lemana jest gratką dla Zdunka, Stokłosy, Barabasza, Kin, Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego, może i dla nie mniej grubego Krupy jako wyraziciela załogi 1726 Farmutilu, no i oczywiście dla autora - Red, kryjącego się jak robak w dupie za pseudo na stronie na stronie A6, gdzie też umieścił - wprawdzie jedno - ale wybitnie wydatne zdjęcie pana Janusza Lemanowicza z brzuszyskiem.
Dodał FanClub Le Mana "Bogusia" dnia 2012-05-13 12:29:28 a czemu on chowa krocze ten dziadzio przed tym panem z brzuszkiem?
Dodał dnia 2012-05-13 11:00:29

Z tym, że na innym zdjęciu ten "z brzuszkiem" stoi obok, a ten w czapce też trzyma ręce na podołku. A więc jest to chyba obawa przed światem jako całością, nie tylko przed tym "z brzuszkiem". Pewnie i przed Ciechanowskim, który niegdyś miał potężne pretensje - jako wielki polityk o wielkiej wiedzy zaplątany w hochsztaplerkę kredytową - do tego w czapce. A więc nie tylko na Lemana zakładał Ciechanowski teczkę na haki, które spodziewał się znaleźć. Ten w czapce odruchowo więc chowa coś, co jeszcze ma mimo starań Ciechanowskiego.

Dodał Robak i Rybak dnia 2012-05-13 11:49:12 Wydaje mi się, że zdjęcia leciutko złośliwe chyba były-tak nie powinno się robić.Chyba, że to przypadek czysty.
Dodał zwykły ludź dnia 2012-05-13 11:37:19 i ten gościu trzymie w ręcach okulary, ażeby było większe to cóś. no, chyba, że on ma minusy, to mu się pomjejszy.
Dodał optometria praktyczna dnia 2012-05-13 11:22:01 Bo się lęka:)
Dodał Super Sesja - lepsza od Bałaganu u pani ekolog dnia 2012-05-13 11:06:06 a czemu on chowa krocze ten dziadzio przed tym panem z brzuszkiem?
Dodał dnia 2012-05-13 11:00:29 Ty Bonzo chyba jakiś kumpel lemana jesteś. Jak ci śmierdzi, to może zapomniałeś dziś z rana psiknąć dezodorantu pod pachy. Ja bym na twoim miejscu uważał na Lemana - zobacz jak ten dziadzio w białym berecie zasłania przed nim krocze!
Dodał Maniek dnia 2012-05-06 19:42:08
Dodał DOBRE TO:) dnia 2012-05-12 22:33:45 Jak nie mam się z czego pośmiać, to włączam na jutube konferencję prasową Ciechanowskiego (coś tak 5:52 min). I się obśmieję jak norka, mało nie pęknę ze śmiechu, dlatego mam duży brzuch, jako pozostałość po ubawie.
CIECHANOWSKI MUSI ODEJŚĆ! CIECHANOWSKI MUSI ODEJŚĆ!
Dodał Leman dnia 2012-05-12 13:46:37 Ale odważny Jacek. Zrobił manifę. Trzeba było być 31 sierpnia 1982, jak to uczynił Leman. Wtedy trzeba było odwagi.
Dodał FanClub Le Mana "Bogusia" dnia 2012-05-12 13:42:15 Zdunek, ty leniwcu! Gdzie jest piąte zdjęcie Lemana. Bo jak się poskarżę u Heńka to cie wyrombie z roboty. I tak masz przesrane, bo śpiewanie ci nie wychodzi, fałszujesz, nie trzymasz rytmu, katastrofa.
Dodał 1726 dnia 2012-05-12 13:37:52 Znowu jakaś *** internetowa podszyła się pod mój znak, pisząc: "Mój Koń mój koń uwielbia sianka woń.
Mój koń mój koń nie mieści mi się w dłoń.
Dodał Le Man dnia 2012-05-11 23:52:07"
Jak ci się nie mieści w dłoni, weź może do paszczy, co ci da możliwość zrobienia autoloda.


Dodał Leman dnia 2012-05-12 13:28:27 http://www.youtube.com/watch?v=ljYtiQWJxQM&feature=related
Dodał dnia 2012-05-12 11:02:22 Ty już masz atrofię. Witaj brzusiu żegnaj siusiu
Dodał Fotograf dnia 2012-05-11 23:54:09 Mój Koń mój koń uwielbia sianka woń.
Mój koń mój koń nie mieści mi się w dłoń.
Dodał Le Man dnia 2012-05-11 23:52:07 piąte zdjęcie z Lemanem żeście gdzieś wyrąbali. To nieetycznie postępujecie.
Dodał FanClub Le Mana "Bogusia" dnia 2012-05-11 16:58:10 jagby mniał 12 razy, to nie lepi by mu dać pompe na hydrocolonoterapie? to kfaśnieski aleksander - prezydeńcik krętaczek robi sobie płukanie kichy i wysrywa za pomoco wody podawanej pompo dodupnie. i ftedy on hudnie.
Dodał salon pienkności dnia 2012-05-11 16:56:14 Leman, wiele, wiele lat poświęciłeś, na zlecenie kamaryli i własnej nienawiści, by zniszczyć Ciechana, a on ciągle jest. Wniosek jest taki jak już tu napisano: Ciechan jest ktoś, a ty coś. Ciechan jest jak Dawid, a ty jak Goliat.I tego już nie zmienisz choćbyś się codziennie 12 razy zes..ł w pampersy, fe!
Dodał Opinia dnia 2012-05-10 23:05:00

Ciechan, jeśli jest to skrót od Jacek Ciechanowski, nie jest obiektem mojego zainteresowania od około 9,5 lat. Moje zainteresowanie losem Ciechana wynikało ówcześnie ze wspólnej pracy konspiracyjnej stanu wojennego, trwaniem przy wartościach, które nie były hołubione przez juntę stanu wojennego i post wojennego. Dzięki możliwościom, jakie sam stworzyłem dla siebie, mogłem pomóc Ciechanowi przetrwać trudny okres braku zatrudnienia, kiedy przez dłuższy czas mnie mógł znaleźć pracy. Po wyborach 4 czerwca 1989 działaliśmy wspólnie dla powodzenia Ojczyzny w PC i PiS. W tych organizacjach zajmowaliśmy odpowiedzialne funkcje wewnątrzpartyjne. Po deklaracji 23 listopada 2002 roku, że Ciechan jak poszuka w papierach, to znajdzie na mnie haka przeszedłem natychmiast z Ciechanem na pan. Przez dwa lata nie zajmowałem się w ogóle istnieniem Ciechana, dopóki nie wygłupił się na sesji Rady Powiatu, gdzie wystąpił jako pełnomocnik PiS. Dokonałem krytyki jego niedojrzałych sądów i poglądów zamieszczając 29 listopada 2004 roku krytyczny felieton w Internecie. Nie mógł tego znieść. Ciechan będąc etatowym pracownikiem PiS niebawem przeszedł na potajemną współpracę z ściganym przez prawo byłym senatorem Stokłosą. Dla jakichś osobistych celów z zemsty wyjawił służbom Stokłosy pewne szczegóły z życia mojej rodziny, obsrał i obrzygał groby moich najbliższych. Ja nie mam obecnie żadnych uczuć do Ciechana. Nie zależy mi na tym, by zdechł gdzieś pod płotem w okolicach Śmiłowa, chociaż gdyby tak się stało nie zadrży mi powieka. Zamiar zniszczenia Ciechana nie zakwitł w mojej głowie, bo uważam go za autodestruktora, człowieka splamionego, mało inteligentnego cwaniaka - krętacza, chorobliwie podejrzliwego, kłamcę i wydrwigrosza. Mało mnie obchodzi, czy on jest ktoś. Niech sobie jest póki jest, bo potem będzie za późno. Wysmętnił się "Znawca tematu". Jego prymitywne wstawki wegetatywne dowodzą, że jego mentalność oscyluje wokół najprostszych czynności życiowych: najeść się wypróżnić, pokopulować niechby z małolatą, odlać się, zapalić, kogoś obgadać, wypić, smarknąć na chodnik, wyjąć kawałek przedwczorajszego schabowego z dziury w zębie, wydrzeć się na Jagienkę, zbić Karolinę, kopnąć psa Bobiego, rozpłakać się Szalbierzowi na biurko. Tak to leciało i leci.
Dodał Reprint dnia 2012-05-10 23:26:52 Mi się zdaje, że było 5 (pięć) zdjęć mojego ulubionego Lemana i ktoś jedno wyrzucił i zostało się tylko 4 (cztery), ***!
Dodał Magda z Róży Wielkiej dnia 2012-05-10 17:50:44
Dodał Magda z Róży Wielkiej dnia 2012-05-10 23:18:08 komunista - człowiek fanatycznie oddany idei walki klas i nienawiści klasowej, gotowy na wykonanie każdej zbrodni oszołom, aby tylko zapewnić szczęście ludzkości w przyszłości, nie dającej się konkretnie ustalić.
Przykłady: Lenin, Stalin, Hitler, Pol Pot, Mao, Trocki, Guevara, Kim Ir Sen, Berlinguer, Angela Davies, ............*

* wpisać, co kto wie.

i leman owicz - parchaty
Dodał sos dnia 2012-05-10 23:08:50 Leman, wiele, wiele lat poświęciłeś, na zlecenie kamaryli i własnej nienawiści, by zniszczyć Ciechana, a on ciągle jest. Wniosek jest taki jak już tu napisano: Ciechan jest ktoś, a ty coś. Ciechan jest jak Dawid, a ty jak Goliat.I tego już nie zmienisz choćbyś się codziennie 12 razy zes..ł w pampersy, fe!
Dodał Opinia dnia 2012-05-10 23:05:00 Rozgotowaliście się buraki, kartofle i brukwie.
Jak ktoś wysmętnia się w ten sposób, że zapełnia przestrzeń w okolicach od pępka do ud, to znaczy, że się rozgotował, odpadł z konkurencji, jest przegrany jak Ciechanowski z bankach.
Dodał lekarstwo na hemoroidy dnia 2012-05-10 22:58:31 Czopek oszołomie już wsadziłeś?
Dodał dnia 2012-05-10 22:01:28 Ten rudy, co na pierwszym zdjęciu coś nawija do Ciechanowskiego trzyma ręce w koszyczek, jak to robi Tusk z Platformy, co robi za premiera w nienormalności, czyli w Polsce. I tu ten rudy musi uważać, bo już podpadł Ciechanowskiemu, że to jest gest liberalny, a nawet może mieć coś wspólnego z masonerią. Dlatego rudy niech lepiej od razu odstąpi, bo szukanie haków będzie w robocie, czy nie jest to czasem ktoś podstawiony od Kraczkowskiego, albo z Gazety Polskiej, albo po prostu od Grasia i Nowaka, żeby zgonić na Ciechanowskiego, że nie ma autostrad. Dlatego też lepiej, jak się facet od razu wycofa i pójdzie do Horodeckiego, jak Leman.
Dodał Popieprzony świat dnia 2012-05-10 17:56:48 Mi się zdaje, że było 5 (pięć) zdjęć mojego ulubionego Lemana i ktoś jedno wyrzucił i zostało się tylko 4 (cztery), ***!
Dodał Magda z Róży Wielkiej dnia 2012-05-10 17:50:44 Wszyscy dziękują Jackowi, niech wraca do Bornego Sulinowa i kopie w ziemi sztychówką.
Dodał Goebbels Gamete dnia 2012-05-10 13:30:14 Dziękujemy!
Dodał Wyrzysk Dziękuję p. Jackowi dnia 2012-05-09 07:48:14

Ni cały, tylko ich dwóch, co to się upili metanolem i nie dowidzą.
Dodał von brałn dnia 2012-05-09 21:03:34 komunista - człowiek fanatycznie oddany idei walki klas i nienawiści klasowej, gotowy na wykonanie każdej zbrodni oszołom, aby tylko zapewnić szczęście ludzkości w przyszłości, nie dającej się konkretnie ustalić.
Przykłady: Lenin, Stalin, Hitler, Pol Pot, Mao, Trocki, Guevara, Kim Ir Sen, Berlinguer, Angela Davies, ............*

* wpisać, co kto wie.
Dodał Towarzysz Jażem dnia 2012-05-09 20:37:21 oszołom religijny - człowiek nieumiejący trzeźwo myśleć; ślepo, fanatycznie oddany jakiejś idei; człowiek nawiedzony, niepoczytalny; fanatyk
Dodał dnia 2012-05-09 20:23:13 fanatyk religijny - osoba ślepo oddana idei, ideologii, zagorzalec, zapaleniec, maniak
Dodał dnia 2012-05-09 20:18:35
Czy to poniżej napisał ktoś zdrowy pod względem seksualno-psychicznym? Jak sądzicie?




W twoich wypowiedziach Heidi pobrzmiewa, huczy wiadro pełne dobrej germańskiej spermy, a po ulicach polskich miast pędzą od czasu do czasu czaderscy lewacy - beneficjenci twojej dobrej, niemieckiej macicy - z kijami aby ubogacić nasze święto niepodległości. Zobaczymy niebawem, co oni potrafią, za miesiąc. W 1972 nie umieli sobie poradzić z terrorystami, teraz będą próbowali pokazać, że w Polsce 40 lat później jest jeszcze gorzej.
Nie będą w polskim kraju rządzić się szkopskie pomioty i urządzać nam życia, wydawać polecenia, co ma robić u siebie. A "raus" możesz sobie brzęczeć pod Bramą Brandenburską.
Dodał Polska dla Polaków dnia 2012-05-08 10:40:01
Dodał sondaż dnia 2012-05-09 14:39:49 Dziękujemy!
Dodał Wyrzysk Dziękuję p. Jackowi dnia 2012-05-09 07:48:14 Kładę się z swoim kabzonem leże ona wchodzi na mnie nie staje mi - narzeka...daje upust swojemu rozczarowaniu: znowu muszę scignąć HAESA.
Dodał tak to działa -stąd sie bierze dnia 2012-05-08 21:39:35 LEMANIE! NIE CIERPIE NA GERIATRIOFILIĘ
Dodał Heidi o wąskich bioderkach i zgrabnej pupci dnia 2012-05-08 07:53:44

Geriatriofilia nie jest cierpieniem, a tylko radosnym bujaniem się wąsko biodrzastej zdziry na wyciągniętej mosznie starego dziada z dużym portfelem.
Dodał Dom starego aktora Klarysew dnia 2012-05-08 21:29:13 Niech żyje Solidarność.
Dodał O! dnia 2012-05-08 20:09:19 Poza tym wąskie bioderka nie są najlepszym rozwiązaniem anatomicznym u samic ludzkich, bo utrudniają porody, do czego takie baby są przeznaczone przez stwórcę.
Dodał Macanek-Klepanek dnia 2012-05-08 11:03:48

Kinder, Küche, Kirche-nigdy! To KK goni kobiety!
A kobiety są stworzone do wyższych celów!

Dodał Magdalena Czwartek dnia 2012-05-08 18:36:50 Nie patrz na serce, patrz na jakość!
Dodał modalna dnia 2012-05-08 18:36:11 Dokładnie Jacek okazujesz serce, a ten...
Dodał Janka i Jolcia Kacprzak dnia 2012-05-08 16:59:36 Widzisz Jacek Ty go wpuszczasz na swoją imprezę na plener piknik protest-a on Cię obsmarowuje swołocz
Dodał Życzliwa Jackowi dnia 2012-05-08 16:09:14 znam znam i stac ich do tego na wszytko oj dziwota dziwota
Dodał somsiatka wawelska 33 dnia 2012-05-08 16:05:47 znacie jakies małżeństwo np w wieku ok 65 lat, ktore praca sie nie skalało specjalnie w swoim zywocie? wciaż albo na etacikach w organizacjach aparacie itp ...albo rencinach
Dodał dnia 2012-05-08 15:54:32 Chciałoby się duszy do raju,
Ale grzechy przeszkadzaju.

Nie ma takiej możliwości, żeby nawet z małą flaszką Janek przyszedł do Jacka. Non possumus. Ils ne passeront pas!
CIECHANOWSKI MUSI ODEJŚĆ I NIE WRACAĆ!
Dodał Le Man I Wielki' dnia 2012-05-08 14:14:01 ale wy prowadzicie dialog na poziomie ufff. Ważne, że Jacek wybaczył Opluwaczom! Podono Janek do niego z dużą flaszką przyszedł na przeprosiny
Dodał Ewa dnia 2012-05-08 13:22:44

Chyba z zupom pomidorowom z kluskamy, ale to niemożebne.

Dodał Adam dnia 2012-05-08 13:43:25 ale wy prowadzicie dialog na poziomie ufff. Ważne, że Jacek wybaczył Opluwaczom! Podono Janek do niego z dużą flaszką przyszedł na przeprosiny
Dodał Ewa dnia 2012-05-08 13:22:44 Całkowicie bez sensu zrobili ci z Tygodnika dawając zdjęcie tego grubaska z Pinkowską i Świderską. To najmniej ważne ludzie dla tego zgromadzenia. By było najlepiej jagby dali zdjęcia, żeby można policzyć ile faktycznie było ludzi. Bo jażem policzył 33.
Dodał towaezysz Jażem. dnia 2012-05-08 13:22:32 Twoje zdolności prokreacyjne Ciuliku jak domniemywam z tego co piszesz i co WIDZE już nadto wątpliwej jakości. Wręcz już niewydolne stare zbęki. A Fuj! RAUS mi z TYM
Dodał Heidi o wąskich bioderkach i zgrabnej pupci dnia 2012-05-08 13:21:31 Leman też podobno nie jest GERMANOFILEM
Dodał Somsiatka Wawelska 33 dnia 2012-05-08 13:15:37 LEMANIE! NIE CIERPIE NA GERIATRIOFILIĘ
Dodał Heidi o wąskich bioderkach i zgrabnej pupci dnia 2012-05-08 07:53:44

Wąskie bioderka są zapewne senną marą, pragnieniem Heidi, rozłożystej jak płacząca wierzba szkopskiej dupy na krótkich nóżkach z żylakami.
Poza tym wąskie bioderka nie są najlepszym rozwiązaniem anatomicznym u samic ludzkich, bo utrudniają porody, do czego takie baby są przeznaczone przez stwórcę. Możliwe jest uszkodzenie płodu, lub konieczne cesarskie cięcie, co powiększa koszty i tak już niewydolnej służby zdrowia w Niemczech.
Ze zgrabną pupcią pędź do Millera i Iwińskiego. Oni wiedzą co z tym zrobić i kiedy skończyć.
Dodał Macanek-Klepanek dnia 2012-05-08 11:03:48 Brzuchacz zaprzecza, aby popierał Jacka. Popiera on stanowisko o koniecznej wolności mediów dla wolności w ogóle. W obliczu wybryku 50 senatorów Platformy Obywatelskiej, którzy proponują kaganiec i gipsowanie gardeł dziennikarzy, jest tym bardziej konieczne, by jedna stacja o zasięgu ogólnopolskim miała możliwość nadawania programu dla wszystkich, mając za patrona Dekalog.
Brzuchacz dał wyraz swojego poparcia dla idei ocalenia TV Trwam w akcji zbierania podpisów pod tą ideą, już tak dawno, że nie pamięta dokładnie dnia, kiedy złożył ten podpis.
Dodał Brzuchacz dnia 2012-05-08 10:48:22 W twoich wypowiedziach Heidi pobrzmiewa, huczy wiadro pełne dobrej germańskiej spermy, a po ulicach polskich miast pędzą od czasu do czasu czaderscy lewacy - beneficjenci twojej dobrej, niemieckiej macicy - z kijami aby ubogacić nasze święto niepodległości. Zobaczymy niebawem, co oni potrafią, za miesiąc. W 1972 nie umieli sobie poradzić z terrorystami, teraz będą próbowali pokazać, że w Polsce 40 lat później jest jeszcze gorzej.
Nie będą w polskim kraju rządzić się szkopskie pomioty i urządzać nam życia, wydawać polecenia, co ma robić u siebie. A "raus" możesz sobie brzęczeć pod Bramą Brandenburską.
Dodał Polska dla Polaków dnia 2012-05-08 10:40:01 zgadzam się ważne że obecni popierali Jacka
Dodał dnia 2012-05-08 10:19:37 nie wazne czy Brzuchacz czy nie brzuchacz. Wazne, że był obecny i identyfikował się z organizatorami.
Dodał każdy dobry zwolennik dnia 2012-05-08 09:28:52 Baczność! zwrot na pięcie i raus !
Dodał Heidi i wąskich bioderkach i zgrabnej pupci dnia 2012-05-08 07:56:35 więc z Twojej propozycji nie skorzystałabym. Do pionu zaraz Cię postawię!
Dodał Heidi i wąskich bioderkach i zgrabnej pupci dnia 2012-05-08 07:54:59 LEMANIE! NIE CIERPIE NA GERIATRIOFILIĘ
Dodał Heidi o wąskich bioderkach i zgrabnej pupci dnia 2012-05-08 07:53:44 "Młody; 2008-07-01 21:36:19
Byłem młody i dałem się wpanipulować Ciechanowskiemu w obrzydliwy wystepek. Poprosił mnie swego czasu, abym o godz. 2.00 w nocy zadzwonił do p. Lemanowicz z prośbą o pomoc dla mojej mamy. Przyjechała. Ale, niestety podanego numeru mieszkania na tej ulicy nie było. Chodziła, sprawdzała i nic. Po kilkunastu minutach odjechała maluchem z napisem Poradnia Hospicyjna.
Zapytałem, po co to było?
Ciechanowski odpowiedział: Chcę sprawdzić, czy pracują tak, jak mówią.
Dzisiaj, przepraszam tą panią.
Takie działania, to chleb powszedni dla tego pana."

Powołując się na zacytowaną wypowiedź "Młodego" na portalu dzienniknowy.pl, zadaję pytanie: skąd pan Jacek Ciechanowski brał siłę moralną i uprawnienie formalne do tego, by korzystając z pieniędzy podatników dopuszczać się czynności sprawdzających wobec organizacji pozarządowej, która nie korzystała z funduszy podlegających dystrybucji przez Radę Powiatu?
Sprawdzać, kontrolować, podsłuchać, przewąchać, przewertować akta, weryfikować dowody, sprawdzać już sprawdzone, uwiarygodnić niewiarę w pozytywne wyniki kwerendy, zażądać dodatkowych opinii, zanegować dobre wyniki kontroli w celu wszczęcia rewizji dokumentów już wybrakowanych z powodu upływu terminu ważności. Zachować rewolucyjną czujność wobec wrogów PiS.

Dodał Pamięć absolutna dnia 2012-05-08 00:26:32 Ci dwaj, ten gruby i ten w białej czapce (leman i kukuła), to ziomki Juli Bristiger. Takie same g....
Dodał Bywały dnia 2012-05-07 23:48:26 Lemanie! Ty wiesz o KIM tutaj jest pisane! I nie rżnij głupa!
Dodał Heidi dnia 2012-05-07 22:50:44

O ile znam się na medycynie w segmencie ginekologicznym, rżnięcie głupa dotyczy pedziów, a rżnięcie Heidi jest niemożliwe ze względów estetycznych i być może zdrowotnych. Niemieckie baby szerokodupne jak duńskie matrony są brzydkie, okropne.
Dlatego ten post Heidi jest niepotrzebny a jej propozycja nie do przyjęcia.
Dodał Zwycięski sztandar naszej epoki dnia 2012-05-07 23:37:29 Czekam na odpowiedz Ciechanowskiego, który żyje też za moje pieniądze.
1. Panie Ciechanowski, jak smakowały panu obiadki, które spożywał pan z funkcjonariuszami SB na działkach w Wałczu?
2. Od kiedy do kiedy był pan członkiem ZSMP i PZPR?
3. Czy oddał pan już dług p. Sokołowskiej?
4. Od kiedy, jest pan członkiem Rady Nadzorczej Społdzielni Mieszkaniowej w której pan mieszka. I, jak, to się stało,że z takim zadłużeniem tam się pan znalazł?
5. Czy, jeszcze otrzymuje pan komornicze wezwania do zapłaty?
6. Czy, prawdą jest, że chce pan swoją
żonę wymienić na młodszą ?
7. Czy, prawdą jest, że wszyscy członkowie pańskiej rodziny, łącznie z niepracującą córką muszą po równo ło żyć na utrzymanie mieszkania?
8. Czy, nadal w pańskim domu panuje terror?
9. Czy, jeszcze w tych czasach, w wolnej Polsce, szuka pan haków na ludzi o odmiennych poglądach?
10. Proszę, odpowiedzieć, co się wydarzyło w leśniczówce pod Trzcianką?
11. Jak, panu się mieszkało u pani Renaty F i ile pan z nią wypił bimbru?
12. Dlaczego, wyrzucono pana w stanie wojennym z domu p. Marii T ?
13. Dlaczego, Solidarność trzcianecka uznawała pana za SB-ka?
14. Dlaczego, taka wielka postać za jaką się pan uważa, nie była internowana?
15. Dlaczego, ludzie Polamu nie chcieli z panem pracować?
16. Dlaczego, pana recenzja książki o pilskiej Solidarności, wypadła tak blado. A może, ma pan coś do ukrycia z tamtych czasów?
17. Dlaczego, znani w Pile działacze Solidarności, tak źle o panu mówią ?
18. Dlaczego, pracował pan u pana Lemanowicza, już długo po stanie wojennym. Przeciaż znał pan dużo wcześniej tego, wg pan, strasznego faceta?
Nie ma spójności w pańskiech wypocinach panie Ciechanowski, dlatego pytam.
Czekam na konkrety. Po uzyskaniu odpowiedzi, zadam następne pytania.


Dodał dnia 2008-07-03 01:21:41

Dodał CIECHANOWSKI MUSI ODEJŚĆ dnia 2012-05-07 23:31:42 Lemanie! Ty wiesz o KIM tutaj jest pisane! I nie rżnij głupa!
Dodał Heidi dnia 2012-05-07 22:50:44 Piła mogła się pochwalić jeszcze Bogusią Hromiak - Paprzycką z PZPR oraz Anną Tyczyńską z PZPR.
Dodał Inny świat dnia 2012-05-07 22:23:25 Julia Brystiger z domu Prajs, znana także jako Brystygier, Brystyger, Bristiger(owa), Brüstiger, Briestiger, ps. Luna, Krwawa Luna, Daria, Ksenia, Maria, pseud. literacki Julia Preiss ur. 25 listopada 1902 funkcjonariuszka aparatu bezpieczeństwa Polski Ludowej, zbrodniarka stalinowska, pisarka.
Była córką żydowskiego aptekarza.
Dodał I jeszcze inna dnia 2012-05-07 22:08:15 A Eugenia Kempara z domu Ziółkowska od 1949 członek PZPR, była zastępcą członka KC (1975?1980) i członkiem KC (1980?1981). W 1983 wybrana w skład Krajowej Rady Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. W latach 1976?1985 członek Rady Państwa. Brała udział we wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981.
Dodał Inna kobieta dnia 2012-05-07 22:03:02 Krystyna była nawet szefową ZSMP w SPOŁEM na etacie od 3 listopada 1980 roku przez około rok. Poźniej juz chorobowe i rencina do dzisiaj. NAPRACOWAŁA SIE KOBIECINA OJ NAPRACOWAŁA-zwazywszy, że przechodząc za chwilę na rencinę miał 30 latek parę.
Dodał Kumpela z Egzekutywy dnia 2012-05-07 20:03:50 Jeśli ktoś zakłada, że na przykład szef energetyki cieplnej za komuny nie był w nomenklaturze, to nic nie wie o ówczesnym systemie politycznym i gospodarczym.
W Pile w latach 70tych był to Zygmunt Ciechanowski, specjalista od palenia w piecach, kryptokomuch, tatuś naszego wielkiego polityka o wielkiej wiedzy - Jacka.
Dodał Kaloria dnia 2012-05-05 12:05:56

Jacek poszedł dalej, zapisał się do ZSMP i do PZPR.
Dodał Gigakaloria dnia 2012-05-07 18:13:46 Wydaje mi się, że użycie słowa szmat w połączeniu z robotą jest nieszczęśliwe, nie adkwatne, bo raczej się kojarzy z upływem czasu, albo z powierzchnią pola uprawnego, lub ugoru.
Dodał prawdziwy polonista dnia 2012-05-07 18:02:58 Jacek zrobiłeś szmat dobrej roboty!
Dodał Jestem z Ciebie dumna dnia 2012-05-07 00:18:40

Powinno być:...zrobiłeś szmatę z dobrej roboty!
Dodał ERRATA dnia 2012-05-07 17:35:45 A pan Janek Lisaj z dźwiękówką? To on się nie liczy, tylko Ciechanowski?
Pewnie będzie Ciechanowski szukał teraz haków na dźwiękowca, kto to napisał o Janku Lisaju. A To ja, Leman.
Dodał Pan Janusz Lemanowicz dnia 2012-05-07 15:55:11 potrzeba takich akcji więcej
Dodał dnia 2012-05-07 15:39:05 Jeden człowiek, a jaki piękny protest zorganizował.
Dodał Kaczory dziękują! dnia 2012-05-07 14:21:56 Jak to sie nie dzieje-super focie są!
Dodał dnia 2012-05-07 14:02:38 A i Zdunek od Stokłosy też świecił czarnym aparatem foto. I nic się nie dzieje.
Dodał Ostro Cięte Koty dnia 2012-05-07 13:18:59 Jest zupełnym bezsensem dopatrywanie się tajnych działań jakiegoś grubasa, który jest najbardziej widoczny na manifestacji. Manifestacja zaś jest jawnym, otwartym zgromadzeniem grupy osób opowiadających się za czymś, lub przeciwko czemuś.
Jest to tym bardziej niezrozumiałe stanowisko zwolenników wielkiego polityka a wielkiej wiedzy, że jak się zorientowaliśmy, ów polityk zabiegał w miejscowych ośrodkach telewizyjnych o wydelegowanie operatorów z kamerami dla rejestracji przebiegu tego happeningu. Na jutube można obejrzeć prawie 20 minutową relację. To jaki sens miałoby tajne podkradanie się jakiegoś grubasa z telefonem komórkowym, czy aparatem 5,2 megapikseli, kiedy operator Vectra expressTV był z profesjonalną kamerą reporterską?
Dodał Pan Janusz Lemanowicz dnia 2012-05-07 13:16:13 Dodał MIESZKAŃCY PIŁY dnia 2012-05-07 07:52:20

Obwołajcie go królem elekcyjnym, niech założy dynastię. A zadbajcie o przywileje, żeby się od absolutyzmu uchronić.
Dodał dnia 2012-05-07 12:43:15 CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ! CIECHANOWSKI MA NIE WRACAĆ!

Dodał MIESZKAŃCY PIŁY II dnia 2012-05-07 12:34:09 no na bank
Dodał dnia 2012-05-07 11:22:55 Ja myślę że Leman był tam jako szpicel TVN-u
Dodał lemanogadzina dnia 2012-05-07 11:21:47 fajna akcja
Dodał dnia 2012-05-07 10:47:37 DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU! DZIĘKUJEMY JACKU!
Dodał MIESZKAŃCY PIŁY dnia 2012-05-07 07:52:20 http://www.xhamster.com/movies/184915/polish_tv.html
Dodał dnia 2012-05-07 00:51:31 trzeba z aparatem foto łazić za nim-to więcej kwiatków znajdzie sie
Dodał dnia 2012-05-07 00:21:17 Jacek zrobiłeś szmat dobrej roboty!
Dodał Jestem z Ciebie dumna dnia 2012-05-07 00:18:40 podpier.dalał
Dodał Fotos dnia 2012-05-07 00:17:43 co tam robil BRZUCHACZ? SĄ tez zdjecia jak poczatkowo nagrywal wyciagnietym aparatem tel fonie..Szpicel?
Dodał dnia 2012-05-07 00:14:19 Odbiegliście szczyle od tematu. A tematem jest wielki polityk o wielkiej wiedzy, były kandydat do Senatu, były członek PiS, wyrzucony za zaprzaństwo, były radny powiatowy, były pobieracz kredytów, za co został skazany.
Dodał Do tematu dnia 2012-05-07 00:05:12 ...tak centralnie jak brzoza w Smoleńsku.
Dodał klub towarzyszy Bieriozka Ordynacka dnia 2012-05-06 23:59:33 Ktoś, kto nie bierze udziału w tańcu z gwiazdami nie musi też ważyć 40 kilo przy wzroście 177. Jego prawo do krytykowania kogokolwiek wynika z innych przesłanek. Lucyna, czy możesz mi podać swoje dane o obwodzie w pasie i grubości żylaków? A jak tam u ciebie z pipą, nie śmierdzi śmietnikiem?
Dodał weterynaria małych zwierząt dnia 2012-05-06 23:56:25 Został trafiony centralnie!
Dodał Siła obiektywu w ręku profesjonalisty dnia 2012-05-06 23:52:20 obnażony-winno być napisane
Dodał Lucyna dnia 2012-05-06 23:25:24 Brzuchacz Śmietnikowy został totalnie obnarzony przez zdjęcia! Szok - jak ktoś kto tak się zapuścił uzurpuje sobie prawo do krytykowania kogokolwiek.
Dodał Lucyna dnia 2012-05-06 23:24:44 Polizałbyś Maniek, gdyby nie zasłaniał?
Dodał ciekawski interesant dnia 2012-05-06 22:00:45 To nie jest beret, tylko czapka głupku! Mańki tak mają.
Dodał daszek nad Ferrari dnia 2012-05-06 21:59:22 Maniek, aleś przyuważył. Ty zawsze w gotowości, jak tylko jakiś krok zobaczysz, już ci kapie z jęzora.
Dodał Gonzo dnia 2012-05-06 21:43:57 Ty Bonzo chyba jakiś kumpel lemana jesteś. Jak ci śmierdzi, to może zapomniałeś dziś z rana psiknąć dezodorantu pod pachy. Ja bym na twoim miejscu uważał na Lemana - zobacz jak ten dziadzio w białym berecie zasłania przed nim krocze!
Dodał Maniek dnia 2012-05-06 19:42:08 A ja się dziwię że ten lewacki liberał Barabasz wchodzi w takie alianse z Rydzykowymi, coś mi tu śmierdzi... i nie jest to bynajmniej żadna przenośnia
Dodał Bonzo dnia 2012-05-06 19:29:34 Dodał Olimpia dnia 2012-05-06 12:30:09

Droga Olimpio. O ile idzie o Lemana, jego odpowiedź była nastawiona na to, byś uległa procesowi zniesmaczenia. I to jest dobre. Bo Leman uważa, że Olimpia niekoniecznie jest powołana do tego, by wyznaczać Lemanowi, co ma pić i ile.
Dodał sonsiadka Łowiecka VIII piętro dnia 2012-05-06 19:20:08 Podobno wójt Kaczorów też se kupił cały bagażnik bagażówki. Ten to ma powód do biegunki ekologicznej imienia Barabasza.
Dodał Stara Janka z Kaczorów dnia 2012-05-06 17:24:45 Mam seni.
Dodał Janek z Kaczorów ze starą dnia 2012-05-06 17:01:59 a macie jeszcze FOCIE ?
Dodał dnia 2012-05-06 14:48:57 Janku jak te ALLi zażyjesz to nie zapomnij zaopatrzyć się w pieluchy TENA
Dodał Sąsiadka dnia 2012-05-06 14:47:37 No cóż, Amelko, nie licz na drapane od niego. Tygrysek czeka na ciebie w Śmiłowie i ciągle gwiżdże piosenkę z filmu most na rzece Kwai.
Dodał lajf iz brutal dnia 2012-05-06 14:46:51 FOCIE SĄ BOSKIE hihi hihi:)
Dodał Amelka dnia 2012-05-06 14:44:04 Witaj brzusiu żegnaj siusiu.
Dodał Amelka dnia 2012-05-06 14:42:45 I znowu Leman zdominował Ciechana. Ciechan - główny bohater na 2-ch zdjęciach a Leman, cichy obywatel na 4-ech.
Tak mi kazali w redakcji, żeby zgnoić znowu tego kreta, co to donosił mojemu szefowi - renciście.
Dodał Pan Piecyk-Kaflowicz dnia 2012-05-06 14:41:31 Te zdjęcia wszystko tłumaczą. Leman nie widzi swojego wacka gdyż brzuch mu zasłania. Stąd ta jego nienawiść do świata zewnętrznego - jeździ protestuje, uprzejmie donosi, wywnętrza się na portalach... a wystarczyłały porządna dieta i trochę fitnessu...
Dodał ekolożka dnia 2012-05-06 13:19:15

Yanusc uwarza, o tym sze "elolożka" sie nie cna na jim. Bo jak jemu stanie ciulik, to jego widzi patrconz pod 45 st. ecke. I jemu nie sckoddzi sze on Dickwanst jest. Mosze jemu podacz grabem.
Dodał Hermenegilda Lochstein dnia 2012-05-06 14:37:47 O jakiego - do cholery - Janusza ci chodzi, bo nie wiem? Z tego brzuchacza, z jego sztambucha nie wynika ażeby on posiadał jakąś znajomą rocznik 45 i na dodatek Olimpię. A poza tym poszukiwanie punktu G u rocznika 45 jest zajęciem bezpłodnym. Olimpio, zamiast rozpaczać nad moją starą, poszperaj staremu w kieszeniach, albo powąchaj gacie. Czegoś się dowiesz o sobie i świecie. Życzę miłego łykiendu.
Dodał Somsiatka 33 dnia 2012-05-06 14:19:36 stosować LEK ALLI

alli został opracowany z myślą o stosowaniu w połączeniu z niskokalorycznymi potrawami o obniżonej zawartości tłuszczu. Przekroczenie zalecanej dawki tłuszczu w posiłku zwiększa ryzyko wystąpienia działań niepożądanych wynikających z nieprawidłowej diety. Te działania niepożądane wynikające z nieprawidłowej diety są naturalną reakcją organizmu na preparat alli i zazwyczaj można je wyeliminować, zmniejszając spożycie tłuszczów. Obejmują one gazy z możliwością wystąpienia tłustego plamienia, tłuste lub oleiste stolce oraz możliwość wystąpienia nagłej potrzeby wypróżnienia się.


http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=331605
Dodał Aptekara dnia 2012-05-06 14:17:59 coś z nim muszę zrobić.
Dodał abdomen pendulum (propendcns) dnia 2012-05-06 14:11:50 ta akcja była naprawdę potrzebna.
Dodał dnia 2012-05-06 14:07:08 trafna uwaga - może stąd te seksistowskie porównania wciąż?
Dodał celne oko obiektywu dnia 2012-05-06 14:06:32 Te zdjęcia wszystko tłumaczą. Leman nie widzi swojego wacka gdyż brzuch mu zasłania. Stąd ta jego nienawiść do świata zewnętrznego - jeździ protestuje, uprzejmie donosi, wywnętrza się na portalach... a wystarczyłały porządna dieta i trochę fitnessu...
Dodał ekolożka dnia 2012-05-06 13:19:15 Janusz jestem Twoją znajomą rocznik 45 więc wybacz - ale na takie pytania to ja publicznie wypowiadać się nie będę. Przepraszam zniesmaczyłeś mnie. Wspólczuję żonie.
Dodał Olimpia dnia 2012-05-06 12:30:09 Olimpio, dziękuję. W rewanżu bym chciał się dowiedzieć od Ciebie Olimpio droga, gdzie u Ciebie jest punkt G? Na podniebieniu, czy przy migdałkach, a może w całkiem innym miejscu? W końcu to wszystko jedno, aby trafić.
Dodał Janusz dnia 2012-05-06 12:25:32 Janusz mniej pifka.
Dodał Olimpia dnia 2012-05-06 12:18:56 Młodość musi się wyszumieć, a starość wypierdzieć!
Dodał Iwaszko dnia 2012-05-06 11:29:15 No właśnie. A tu potrzebna jest liposukcja, głodówka, kłódka na lodówkę. Więcej srać, mniej żreć. Colonohydroterapia, czyli płukanie kichy. Piwo odstawić!
Dodał dieta Kwaśniewskiego dnia 2012-05-06 11:26:22 Espumisan działa na wzdęcia.
Dodał Aptekara dnia 2012-05-06 10:34:39 Pozdrawiam i Polecam się Januszku
Dodał Espumisan spod Złotego Lwa dnia 2012-05-06 10:17:10 LEMAN Gwiazdą TN:)
Dodał dnia 2012-05-05 18:08:17

Wnioski z mojej obserwacji są jasne. Reporter TN czaił się, żeby zrobić LEMANowi zdjęcia w jak najgorszym, niekorzystnym wizerunkowo ustawieniu. LEMAN jest bowiem krytykiem Stokłosy, jego niechlujstwa w biznesie, a paparazzo również obrywa od LEMANa za swoją niby twórczość muzyczną. Najbardziej by się ucieszyli, gdyby mu opadły spodnie.
Dodał Somsiatka 33 dnia 2012-05-06 10:13:53 same tuty z sekty.....
Dodał m dnia 2012-05-06 07:14:42 Następny nawijający makaron na uszy. Budowaliście swoje Imperium Watykańskie ponad 2000 lat posiąwszy niewyobrażalne bogactwa manipulując Narodami. Już ten najwyraźniej wasz czas minął.
Właśnie Kościołowi powiedziano NIE, bo wyczerpał się kredyt zaufania i chciał mieć wieczną moralną kontrolę nad Światem. Pokolenie moherów zejdzie z tego Świata w sposób naturalny i nie pozostanie po was śladu. Nie tak potężne religie w dziejach ludzkości ginęły i pozostał po nich jedynie pył.

Dodał dnia 2012-05-06 03:07:42 Walka ideologiczna z Kościołem jest rozpisana na role, zadania, czas i miejsce. Obecnie rzeczywiście widzimy coraz większą niechęć do Kościoła, jest to coraz bardziej czytelne. Znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji, bo przeciwko Kościołowi łatwo jest zaangażować media. Bądźmy szczerzy, większość mediów jest przeciwna Kościołowi.
Dlaczego?
Oni chcieliby swobodnie uprawiać swoje manipulacje, a Kościół jest jedyną instytucją, która potrafi powiedzieć ?nie?. Powiedzieć ?to jest niewłaściwe, na to nie możemy się zgodzić?. Wtedy ogarnia ich wściekłość, bo chcieliby mieć również moralną kontrolę. Nasza nadzieja tkwi w zmianie pokoleniowej. Tych, którzy zawłaszczyli przestrzeń medialną, zastąpią nowi. Liczę na to, że wtedy coś drgnie.
Dodał klif dnia 2012-05-06 02:51:42 Walka ideologiczna z Kościołem jest rozpisana na role, zadania, czas i miejsce. Obecnie rzeczywiście widzimy coraz większą niechęć do Kościoła, jest to coraz bardziej czytelne. Znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji, bo przeciwko Kościołowi łatwo jest zaangażować media. Bądźmy szczerzy, większość mediów jest przeciwna Kościołowi.
Dlaczego?
Oni chcieliby swobodnie uprawiać swoje manipulacje, a Kościół jest jedyną instytucją, która potrafi powiedzieć ?nie?. Powiedzieć ?to jest niewłaściwe, na to nie możemy się zgodzić?. Wtedy ogarnia ich wściekłość, bo chcieliby mieć również moralną kontrolę. Nasza nadzieja tkwi w zmianie pokoleniowej. Tych, którzy zawłaszczyli przestrzeń medialną, zastąpią nowi. Liczę na to, że wtedy coś drgnie.
Dodał klif dnia 2012-05-06 02:51:37 Wasza katoli flaga ma kolor żółto-biały, więc co wam do polskiej biało-czerwonej? Do 1808 r miała jeszcze dodatkowo czerwony, ale już nie ma, więc won od naszej polskiej!
Dodał dnia 2012-05-06 02:13:15 Mi też się tak wydaje, bo ss - stary semita.
Dodał dnia 2012-05-06 00:37:15 mnie to się bardzo nie podoba takie wycieranie sobie czterech liter flagą biało-czerwoną, ja bym chętnie zaprotestował przeciwko mediom pana Rydzyka i też mógłbym wziąć ze sobą flagę narodową...
Dodał ss dnia 2012-05-05 21:53:44

Mógłbyś, ale masz tylko czerwoną szturmówkę od Maciaszczyka jak był jeszcze w SLD. A w ogóle, to mi się zdaje, że twoja narodowa jest biało-niebieska z gwiazdą Dawida.
Dodał dnia 2012-05-06 00:36:01 Bo jak picernia ciągle nieczynna u tego ogonka, czy chwosta, to gdzie ma uzupełnić paliwo? A u Doroty zawsze pewne, otwarte, smaczne dania, niedrogie, a wręcz taniocha, i kibelek z niebieską wodą i ręcznikami. Ładnie jest.
Dodał smakosz dnia 2012-05-06 00:32:10 mnie to się bardzo nie podoba takie wycieranie sobie czterech liter flagą biało-czerwoną, ja bym chętnie zaprotestował przeciwko mediom pana Rydzyka i też mógłbym wziąć ze sobą flagę narodową...
Dodał ss dnia 2012-05-05 21:53:44 Firma upasła?
Dodał dnia 2012-05-05 21:15:06 Nieźle się Leman upasł w Barze u Doroty...
Dodał chomik dnia 2012-05-05 21:00:14 Na dwóch pierwszych zdjęciach Ciechanowski jak mąż opatrznościowy (albo opacznościowy) wysłuc***e, jak go błaga lud. A dalej gruby Leman na luziku z kobitkami fiku-miku!
Dodał CIECHANOWSKI MUSI ODEJŚĆ! dnia 2012-05-05 20:14:31 No, widzicie dzieciaki? Jak ktoś jest wybitny, to i w TN da radę!
Dodał Somsiatka 33 dnia 2012-05-05 18:29:18 LEMAN Gwiazdą TN:)
Dodał dnia 2012-05-05 18:08:17 W Pile też są oszołomy.Ale obciach.
Dodał rrrroman dnia 2012-05-05 17:53:02 Co za bzdury wypisujesz! Odmowa klękania przed księdzem to walka z Kościołem? Kto chce niech klęka, kto chce to nie. Kim to jest klecha? Nadczłowiekiem? Dla ciebie może tak, ale racz zauważyć że w demokracji może być dla innych normalnym człowiekiem jak każdy inny. Ma być po wszystko po katolicku jak w Średniowieczu, bo inaczej klątwa albo na stos? Dziś ludzie takie strachy na lachy mają gdzieś. Kto wam katole ogranicza naukę religii? Macie własne sale katechetyczne wybudowane przez wiernych i nauczajcie na swój koszt, albo za odpłatnością róbcie to w szkołach publicznych. Dlaczego na krzewinie wiary chrześcijańskiej łożyć ma całe społeczeństwo?
Dodał dnia 2012-05-05 15:51:55 Czy społeczeństwo jest zdezorientowane? Ludzie ciągle dają się nabierać na obietnice bez pokrycia? Niektórzy na pewno tak. Bywa, że politycy z elit dzisiejszej władzy powołują się na solidarnościowy rodowód. Może nie kłamią. Ale dla mnie te odniesienia są tyle samo warte, tak samo wiarygodne, jak zabieg polegający na stosowaniu przydomka NSZZ przed nazwami struktur OPZZ tworzonymi w stanie wojennym. Obecny premier hasłem ?Nie będziemy klękać przed księżmi? zapoczątkował wojnę z Kościołem. W szkołach konsekwentnie ogranicza się lekcje historii, bo poczucie tożsamości narodowej i patriotyzm to dla młodzieży niepotrzebny balast. Utrudnia prowadzenie polityki pt. ?Polska zasobem taniej siły roboczej dla Europy?.
Dodał jaus dnia 2012-05-05 15:33:37 Co pisano o lemanie 7 i więcej lat temu, dzisiaj nadal jest aktualne i tego już nikt w historii Piły nikt nie zmieni. Cham zawsze będzie chamem...:

a.. Kto wierszem wojuje...
Ogr i Ogrzyca
(na melodię "Chłop żywemu nie przepuści")

Genetyczne obciążenia
Powodują zjawisk kilka
I koszerne przekonania
I odwagę nie od wilka

Nie potrafi zdzierżyć w niczym
Więc obrzuca ludzi błotem
Wysługując się kolesiom
Za nie srebrne polskie złote

Rynsztokową wytwórczością
Świni wszystkim i gdzie może
Egzaltując się mrocznością
Swych kloackich dzieł humorze

W tejże sztuce wnet prześcignie
Urbanowskie arcydzieła
A czy skończy tego nie wiem
Bo nienawiść go pożera

Wciąż więc pisze pod dyktando
Belzebuba lub Rokity
Wyjąc cienkie murmurando
Pod kopytem swej kobity

Tej kobity co w chałupie
Na wsiech ścianach wiszą prącie
A do służby zaciągnęła
Nawet miotłę co jest w kącie

Ona każe to on musi
Wiersze pisać z piekła rodem
Wszystko dla swojej żonusi
Która śmierdzi piekła smrodem

Kto to taki obskurancki?
W łeb walnięty Obuchowicz?
Nie! To prostak, cham i świnia!
Co się zowie Lemanowicz.

Antymit

cdcn

a.. Żenada
Poziom Pańskiej riposty Panie Szalbierz to żenada.
Nawet taki jak Pan prowincjonalny dziennikarzyna
nie powinien tak babrać się na łamach TN.I co ciekawe widać,że na tym poziomie intelektualnym
nieźle Pan sobie radzi i dobrze czuje. Taki jest poziom TN,oprócz ogłoszeń , bo te są na o wiele wyższym.Jeszcze raz żenada.
Fred

a.. Gratuluję! Nareszcie ktoś napisał prawdę!!!
Najwyższy kunszt literacki, głęboki sens i prawdziwa treść. Tak właśnie należy odpowiadać takim jak pan L. Autorowi gratuluję, a jeżeli jest to p. Szalbierz to też gratuluję, ale nie uchylę czoła Jego postawie w obronie smrou ze Śmiłowa. Pan wybaczy...!
set

a.. Antymit jest wspaniały!

Anda

a.. riposta
Jak było latwo zauważyć - riposta była dostosowana do poziomu pana JL

a.. Granica nie do pokonania
Brawo p. Antymit! Słyszę też opinie, że poziom riposty jest za wysoki jak na p. L., a poza tym frustracja przekroczyła chyba pewne granice i niemożliwy jest zwykły kontakt.
Mis

a.. Opublikować wiersz Antymita
Ten wiersz należy wydrukować w następnym n-rze TN. Nie wszyscy mają dostęp do internetu.
K.K.

a.. Wiersz znakomity. Poziom Młynarskiego
czy Wolskiego, lecz szkoda, że dotyczy takiej kreatury. Znam-y "bohaterów" od lat i twierdzę, że wiersz jest w 100-tu procentach prawdziwy, a poza tym jest znakomity!
Leopold

a.. Jeszcze frustracja czy już choroba?
A jak już mowa o p. Januszu L., to zobaczcie z jaką nienawiścią zaatakował dziś o 4 nad ranem na forum www.i-pila.pl pod ksywą bakutilek, pana Jacka Ciechanowskiego. To już frustracja granicząca chyba z chorobą psychiczną. Ciekawe też jest, że Ciechanowskiego tak zajadle atakują ludzie związani wyłacznie z Horodeckim i koalicją porozumienie.
Ciekawy

Dodał Dobra pamięć dnia 2012-05-05 14:51:14 Dodał Mat.... dnia 2012-05-05 14:29:22

Ty dostałeś już swojego mata i spadaj do Anielki, albo do Zofii z Piły na pobocze dróg bitych. Tam one pracują w sexbiznesie. Tam sobie ulżyj.
Dodał Czukcza dnia 2012-05-05 14:50:45 Ciechan penerem jest starym.
Dodał menel dnia 2012-05-05 14:46:25 Dajcie więcej zdjęć !!!
Dodał dnia 2012-05-05 14:41:50 Znaczna część dinozaurów za PRLu była czołowymi aktywistami PZPR utrwalając władzę ludową na każdej linii, a dziś dziś stoją w pierwszych szeregach w kościele jako farbowane lisy. Ale ludzie pamiętają who is who.
Dodał dnia 2012-05-05 14:38:20 Oto prawdziwe oblicze i podpoziom myślenia lemanka w całej okazałości:

A ty qrwo - Anielka
Spierdalaj do burdelka.
Tam jest twoja robota
Dla Grodzkiej i Palikota.
Dodał Czukcza dnia 2012-05-05 12:00:34
Dodał Mat.... dnia 2012-05-05 14:29:22 http://www.youtube.com/watch?v=l78S4DjqObc&feature=youtu.be


12-a minuta radny Kalka z Kaczor broni telewizji
Dodał dnia 2012-05-05 14:16:52 Bardzo jest dziwna postawa wybiórcza Ciechana. Jak 3 maja Leman mu pstrykał fotki, to on protestował, że nie. A tu jest Ciechan i nie protestuje. Czy on jest poważny, ten Ciechan, czy już coś mu odbiło? Ciechan w ogóle o ile pamiętam z ipiła nie ma szczęścia do zdjęć. Bo jak miał dwie witryny w internecie, to w jednej miał zdjęcie w konfiguracji prawidłowej, a w drugiej witrynie w konfiguracji lustrzanej. Leman ma wyobraźnie przestrzenną i od razu zauważył ten błąd. Napisał do Jacka limeryk, żeby zrozumiał:
Który jest Jacek prawdziwy?
Jeden i drugi, jak żywy.
Obaj Jackowie z wąsami,
Czoła nabrzmiałe myślami.
Lecz któryś z nich jest fałszywy!
Oczywiście, że Jacek nie zrozumiał.
Dodał Somsiatka 33 dnia 2012-05-05 14:10:36 A w 1941, jak jego wzieli szkopy na roboty, to już była nomen...coś tam, bo nie umie tego nawet wymyśleć,aby zapisać.
Co?
Dodał do Anielki pytanie: dnia 2012-05-05 14:02:04 W czasach, o których pisze LM, jego ojciec nie był w żadnej nomenklaturze, bo jeszcze nie było nawet pzpr, a on wtedy mieszkał w Broczynie i uczył dzieci w szkole. Nie masz żadnej wiedzy, tylko posługujesz się bzdurnymi zwrotami, których znaczenia nie rozumiesz. Dlatego są bzdurne.
Dodał LM dnia 2012-05-05 12:17:52 Anielka, poszukaj w papierach, może miałaś dziadka z Wehrmachtu, albo z Armii Czerwonej? Na jedno wychodzi!
Dodał kustorz archiwalny IPN dnia 2012-05-05 12:08:08 Jeśli ktoś zakłada, że na przykład szef energetyki cieplnej za komuny nie był w nomenklaturze, to nic nie wie o ówczesnym systemie politycznym i gospodarczym.
W Pile w latach 70tych był to Zygmunt Ciechanowski, specjalista od palenia w piecach, kryptokomuch, tatuś naszego wielkiego polityka o wielkiej wiedzy - Jacka.
Dodał Kaloria dnia 2012-05-05 12:05:56 A ty qrwo - Anielka
Spierdalaj do burdelka.
Tam jest twoja robota
Dla Grodzkiej i Palikota.
Dodał Czukcza dnia 2012-05-05 12:00:34 leman, przestań bzdury wypisywać. twoj stary całe życie należał do nomenklatury komunistycznej jak i cała twoja rodzinka z tobą na czele towarzyszu sekretarzu.

PILSKI PROTEST W OBRONIE TV TRWAM I WOLNOŚCI SŁOWA - 3 MAJA 2012fragmenty
http://www.youtube.com/watch?v=l78S4DjqObc&feature=youtu.be

Dodał Anielka dnia 2012-05-05 11:22:10 Te stare moherowe berety to OSZOŁOMY. Najlepiej Rydzyka nie pocałuja w 4 litery. TV Trwam i Radio Maryja to tylko zdzierstwo z was pieniedzy. WSTYD jaki przykład dajecie wnukom swoim !!!!
Dodał dnia 2012-05-05 11:07:33 i dobrze Jacek,ze wybaczyłeś Januszowi. Pokazałeś swoją wielkość i dobroduszność! Fajnie, że Wy Dwaj znowu razem.
Dodał Zofia dnia 2012-05-04 23:49:32

Jest niebywałym zuchwalstwem sugerowanie opinii publicznej, jakoby dokonał się akt ponownego zjednoczenia na bazie idei między Januszem i Jackiem. Zofia niepotrzebnie czyni takie niezwiązane z realiami uwagi, bo zmusza Janusza do zajęcia stanowiska. Stanowisko jest wciąż to samo. Janusz nie występował i nie wystąpi z aktami próśb błagalnych wobec Jacka. Jacek ze swoim kumplem Ożarowskim dopuścili się tylu podłych czynów przeciwko Januszowi i jego rodzinie, łącznie z obsraniem i obrzyganiem grobu ojca Janusza, że jakikolwiek ruch w stronę wybaczenia musiałby nastąpić od aktów ekspiacyjnych Jacka i próśb przebłagalnych. Do tego zaś niezbędne są uprzednie dementi w domenie publicznej takich plugawych doniesień Jacka, jak: odwołanie i wyjaśnienie, skąd u Jacka pojawił się pogląd i pretensja, jakoby żona Janusza w 2002 "załatwiła sobie stanowisko wiceprezydenta miasta Piły". Jest to bzdura na widłach. Janusz jest zdania, że nawet gdyby tak było, to osoba bezpartyjna nie musi pytać Jacka z partii PiS, co ma robić w życiu; Jacek Ciechanowski i Tomasz Ożarowski mają ujawnić źródła swojej wiedzy, lub też odwołać publicznie doniesienia, jakoby ojciec Janusza wspólnie z ojcem Aleksandra Kwaśniewskiego trudnił się likwidowaniem polskich patriotów, którzy po wojnie pojawili się na terenie Ziem Odzyskanych. Szczególnie musi Jacek odszczekać fałszywy donos, że ojciec Janusza w połowie lat pięćdziesiątych dozorował policyjnie Bolesława Nowickiego, kierownika szkoły w Skrzatuszu, Tucznie i nauczyciela geografii w Jastrowiu. Bolesław Nowicki - żołnierz Kedywu AK został skazany po wojnie jako "zapluty karzeł reakcji" na karę śmierci zamienioną na 15 lat więzienia w zawieszeniu, pod warunkiem przeniesienia się z Augustowszczyzny do Skrzatusza. Po rocznej kwerendzie w archiwach, wywiadach u osób, które znały Bolesława Nowickiego, w tym dzieci (proboszcz parafii w Pile Władysław, senator Zdzisław, Wanda Kowalska z Torunia), Janusz przedstawił publicznie wyniki badań, z których wynika, że są to doniesienia kłamliwe. Relacje dzieci, a szczególnie Wandy Kowalskiej de domo Nowickiej oraz oświadczenie żony Bolesława Nowickiego z roku 1984 dowodzą, że Władysław Lemanowicz, inspektor Oświaty na powiat wałecki w listopadzie 1949 roku wyciągnął z urzędu bezpieczeństwa i ocalił Bolesława Nowickiego, który jako "żołnierz wyklęty" musiał się regularnie meldować w biurze bezpieki w Wałczu. Władysław Lemanowicz, brat ojca Janusza był pedagogiem i żołnierzem Wojska Polskiego Wileńskiej Brygady Kawalerii. więziony w oflagu 2 C- Woldenberg rozumiał położenie swoich podwładnych, którzy mieli kłopoty nie tylko z ustrojem, ale obarczeni rodziną walczyli o przetrwanie w nieprzyjaznym środowisku politycznym; Jacek musi odwołać publicznie kalumnie - pomówienia o tym, jakoby rodzice Janusza uganiali się w Powstaniu Warszawskim po stronie Niemców, podczas gdy od 1941 roku byli zesłani przez okupanta niemieckiego na roboty przymusowe do Prus Wschodnich a wrócili do rodziny na Mazowszu i w Warszawie pod koniec maja 1945. Na razie tyle.
Dodał LM dnia 2012-05-05 10:37:53 Byłem na dwoch tego typu manifestacjach. W pilskiej nie bralem udzialu. powody są łatwe do odczytania. Czy nie zastanawia fakt, że nie ma banerów PiS, Gazety Polskiej...?
Dodał mlodszy moher dnia 2012-05-05 10:25:18 Najcelniejsza opinia:
TAK, TAK, OBCIACH I SIARA DLA CZERWONEJ PIŁY! NA 70 TYSIĘCY MIESZKAŃCÓW TYLKO 70 ODWAŻNYCH STANĄĆ W OBRONIE TV TRWAM I WOLNOŚCI SŁOWA. JAK 300 SPARTAN PRZECIW LEGIONOM. GRATULUJĘ TYM ODWAŻNYM!!! BRZYDZĘ SIĘ POSTAWĄ DEKOWNIKÓW I KOMUCHÓW!!!
Dodał Mat.... dnia 2012-05-04 20:05:13
Dodał Anielka dnia 2012-05-05 10:18:15 OSZOLOMY-- Wyraziliśmy wiele kwestii, które bolą większość Polaków--jaka wiekszosc polakow????????????? MOWCIE ZA SIBIE CIEMNIAKI
Dodał dnia 2012-05-05 08:55:13 Ciechanowski spalił temat w swoim stylu. Udawał, że jest z od Macierewicza, później od Ziobry, teraz podpiął się pod Rydzyka. 70 osób? Skąd stokłosówka ma takie dane. W porywach było 30-40 osób.
Dodał abel dnia 2012-05-05 08:42:26 Wstyd myślałem że w naszym wielkopolskim gospodarnym rejonie oszołomów nie ma ale paru się znalazło
Dodał mirek dnia 2012-05-05 08:27:59 a ten jeden to co tak te łapki rozkłada i pręży brzuszysko? Lansuje się na nową gwiazdę TN?
Dodał Krecia Pytaczykówna dnia 2012-05-05 08:09:35 Anielka, dla was katolo-skrajnych narodowców każdy kto myśli inaczej to: komuch, żyd, UBek, bolszewik, agent, dekownik, rusek itp itd. Nie pomyślałaś, że takimi nawiedzonymi oszołomami jak ty się większość społeczeństwa brzydzi, bo na współczucie w związku z brakiem samooceny za późno? Wątpię, bo za takich otumanionych myślą klechy i wyznawcy Kaczyzmu, a wy jak ślepe owieczki idące na rzeź za nimi bezwiednie powtarzacie.
Dodał dnia 2012-05-05 04:24:35 Kto wam katole ogranicza wolność słowa? Czy ma być zlikwidowana TV Trwam? Ma pozostać stan obecny zasięgu, a jak chcecie więcej przedstawcie solidne zabezpieczenie finansowe. Pieprzysz bzdety o jakiejś dyskryminacji podobnie jak o zamachu smoleńskim. P.Sromotnik i jego klakierzy-politykierzy namącili wam w głowach, a wy latacie z tym jak małpy z brzytwami. Właśnie wy katole postępujecie wg. zasady równi i równiejsi uważając że wam się wszystko należy ,,z urzędu'' naginając prawo. Dawne czasy kiedy Kościołowi wszystko się należało i wszystko było wolno wbrew prawu już dawno minęły. Co za pierdoły piszesz o zakusach odebrania wam TV Trwam? Macie to co macie, a więcej nie dostaniecie. Dostaliście setki milionów za ziemie zabrane za PRLu (złodziejskim sposobem), wiec wykupcie sobie na satelicie kanały i będzie spoko. Dosyć okradania Polski przez Kościół, wymuszania hucbami nowych przywilejów. Poczekajcie, a za chwilę wezmą się za Konkordat podpisany wbrew Konstytucji RP dla zguby Polski za którym żyjecie jak szczególnie uprzywilejowana kasta.
Dodał dnia 2012-05-05 04:15:51 PILSKI PROTEST W OBRONIE TV TRWAM I WOLNOŚCI SŁOWA - 3 MAJA 2012
http://www.youtube.com/watch?v=l78S4DjqObc&feature=youtu.be
Dodał Opinia dnia 2012-05-05 03:59:58 W Pikiecie wzięło udział, poza sympatykami środowiska Radia Maryja i TV Trwam, wielu członków Solidarności. Postanowiliśmy zaprotestować przeciwko dyskryminacji Telewizji Trwam, Byliśmy tam z potrzeby serca. Uważamy, że każdy, kto chce ma prawo w Polsce wyrażać swoje poglądy - nie tylko indywidualnie, ale również poprzez media papierowe bądź elektroniczne. Podkreślamy, że stacja ojców redemptorystów nie otrzymała miejsca na cyfrowym multipleksie ze względów politycznych, a nie proceduralnych czy ekonomicznych. Za tą decyzją nie stoją żadne przesłanki merytoryczne. Nie sądziliśmy, że będziemy musieli spotykać się w naszej ukochanej Ojczyźnie po to, aby bronić wolności słowa. O to przecież walczyła Solidarność w 1980 roku, polscy robotnicy domagali się, aby każdy mógł wyrażać swoje poglądy w wolnym kraju. Tymczasem okazuje się, że dożyliśmy czasów, w których ludzi dzieli się na lepszych i gorszych. NIE ODDAMY WAM TELEWIZJI TRWAM !!!
Dodał Uczestnik dnia 2012-05-05 02:05:20 W Pikiecie wzięło udział, poza sympatykami środowiska Radia Maryja i TV Trwam, wielu członków Solidarności. Postanowiliśmy zaprotestować przeciwko dyskryminacji Telewizji Trwam, Byliśmy tam z potrzeby serca. Uważamy, że każdy, kto chce ma prawo w Polsce wyrażać swoje poglądy - nie tylko indywidualnie, ale również poprzez media papierowe bądź elektroniczne. Podkreślamy, że stacja ojców redemptorystów nie otrzymała miejsca na cyfrowym multipleksie ze względów politycznych, a nie proceduralnych czy ekonomicznych. Za tą decyzją nie stoją żadne przesłanki merytoryczne. Nie sądziliśmy, że będziemy musieli spotykać się w naszej ukochanej Ojczyźnie po to, aby bronić wolności słowa. O to przecież walczyła Solidarność w 1980 roku, polscy robotnicy domagali się, aby każdy mógł wyrażać swoje poglądy w wolnym kraju. Tymczasem okazuje się, że dożyliśmy czasów, w których ludzi dzieli się na lepszych i gorszych. NIE ODDAMY WAM TELEWIZJI TRWAM !!!
Dodał Uczestnik dnia 2012-05-05 02:05:16 70 sztuk baranów majacych problem ze zrozumieniem, dlaczego niszowa, katolska telewizja nie dostała miejsca na multipkesie.
BO NIE PRZEDSTAWILI DOKUMENTACJI, że maja pieniądze na opłate, rozumiesz ?
Dodał edi dnia 2012-05-05 00:42:46 Najcelniejsza opinia:
TAK, TAK, OBCIACH I SIARA DLA CZERWONEJ PIŁY! NA 70 TYSIĘCY MIESZKAŃCÓW TYLKO 70 ODWAŻNYCH STANĄĆ W OBRONIE TV TRWAM I WOLNOŚCI SŁOWA. JAK 300 SPARTAN PRZECIW LEGIONOM. GRATULUJĘ TYM ODWAŻNYM!!! BRZYDZĘ SIĘ POSTAWĄ DEKOWNIKÓW I KOMUCHÓW!!!
Dodał Mat.... dnia 2012-05-04 20:05:13
Dodał Anielka dnia 2012-05-05 00:23:50 i dobrze Jacek,ze wybaczyłeś Januszowi. Pokazałeś swoją wielkość i dobroduszność! Fajnie, że Wy Dwaj znowu razem.
Dodał Zofia dnia 2012-05-04 23:49:32 Dziękujemy Jacek
Dodał dnia 2012-05-04 23:42:50 a Wieśka tez ma siedzisko fajne
Dodał dnia 2012-05-04 23:40:29 Bravo:)
Dodał Fan Amelki dnia 2012-05-04 23:15:26 Podoba się ujęcie Janusz? Ja je niechcący uczyniłam.
Dodał Amelka dnia 2012-05-04 23:06:13 Czy jednymz uczestników był Romuald Plewa z żoną??? Wstyd dla gminy Wysoka
Dodał barney dnia 2012-05-04 22:58:49 Ten obleśny brzuchacz to leman?
aaaaaaaa.......kościółkowa larwa?
obrońca wolności słowa? Pod sztucznym papieżem, obrońcą pedofili katolskich i producentem ofiar AIDS w Afryce?
(zdycha ze śmiechu)
Dodał gyhar dnia 2012-05-04 22:56:01 Ilu tam ich manifestowało/
dwunastu?
Hahahahahahaaaaaaa
Dodał gyhar dnia 2012-05-04 22:53:07 Wygląda na to, że Piła nie jest Polską B i tam ,,ciemnego Narodu'' jak na lekarstwo.
Dodał dnia 2012-05-04 22:44:20 Utrzymanek Stokłosy będzie miał pean we wtorek w Tygodniku Nowym. TN piętnuje Radę Wyrzyska za TV Trwam, ale TW Ciechan zawsze może liczyć na wsparcie...
Dodał abel dnia 2012-05-04 22:25:53 Jak widać na zdjęciach LeMan robił kontrmanifestację... manifestował swój brzuch... Jak by się dobrze usmiechnął do Stokłosy to by go może wzięli na reklamę Pasibrzucha...
Dodał Jozef z Kaczor dnia 2012-05-04 22:06:39 Szkoda nawet tego komentować. Żałośnie to wyglądało. Nie ma się co dziwić.
Dodał Obuz dnia 2012-05-04 21:38:30 TAK, TAK, OBCIACH I SIARA DLA CZERWONEJ PIŁY! NA 70 TYSIĘCY MIESZKAŃCÓW TYLKO 70 ODWAŻNYCH STANĄĆ W OBRONIE TV TRWAM I WOLNOŚCI SŁOWA. JAK 300 SPARTAN PRZECIW LEGIONOM. GRATULUJĘ TYM ODWAŻNYM!!! BRZYDZĘ SIĘ POSTAWĄ DEKOWNIKÓW I KOMUCHÓW!!!
Dodał Mat.... dnia 2012-05-04 20:05:13 Ale obciach i siara!
Dodał dnia 2012-05-04 19:39:55 Leman, to ten facio z "daszkiem nad ferrari" jak odkryła Amelka. Bo dobre auto powinno mieć garaż, a przynajmniej daszek, lub wiatę.
Lemana i tych dwóch dziennikarek nie należy wliczać do grona zwolenników polityka o wielkiej wiedzy. Oni tu przyszli zobaczyć, jak plejadę, kwiat narodu potrafi zmobilizować Ciechanowski. To bryndza z nędzą. 30 osób na 100000 mieszkańców (jeśli doliczyć Chodzież, Złotów, Wysokę, Kaczory).
Leman wielki jest!
Dodał Beobachter dnia 2012-05-04 19:22:10 który to Leman?? ten grubas ??
Dodał ss dnia 2012-05-04 19:02:19 A Leman czego tam szukał? I bez kominiarki?

Dodał Maniek dnia 2012-05-04 18:55:25 Ciecham nie powinien już niczego się chwytać.
Dodał Karol dnia 2012-05-04 18:21:09 Gdzie te 120% polskich katoli?
Dodał dnia 2012-05-04 18:20:06 Była ich aż cała kopa i pozostała tylko kupa.
Dodał dnia 2012-05-04 18:19:15 Pełna kompromitacja moherów!
Dodał dnia 2012-05-04 18:13:19 W ubecko-wojskowej Pile nic nie jest potrzebne. Tylko wóda, flacha, sok grejfrutowy, musztardówka i goła baba w krzakach.
Dodał krytyk dnia 2012-05-04 17:50:51 Najwyraźniej komuś się dwoiło, bo naliczyłem 33.
Dodał liczek dnia 2012-05-04 17:49:27 Ale też "licznie" się zgromadzili!!!! Też nic dziwnego że nie ma kto oglądać tej telewizji, więc jest NIEPOTRZEBNA!
Dodał dnia 2012-05-04 17:48:15
? AlfaTV 2008

2014-03-01 13:55:28
Ukraiński dramat gospodarczy
Po ubiegło tygodniowym dramacie Ukrainy sytuacja polityczna w tym kraju ciągle nie jest jeszcze stabilna. Natomiast stan gospodarki jest wręcz tragiczny.

Mało się o tym mówi i pisze, ale dramat Ukrainy nie zaczął się wcale za rządów Janukowycza. Żaden bowiem z ukraińskich przywódców i żadna z partii rządzących w tym kraju po 1992 roku nie podjęła ryzyka reform. W efekcie ukraińska gospodarka startująca mniej więcej z tego samego pułapu co polska, jest dziś warta 176 miliardów dolarów, tyle, co nasza 14 lat temu. A przecież Ukraina jest krajem znacznie większym i ludniejszym niż Polska. Dysponuje też lepszymi niż my warunkami naturalnymi, na które składają się bogate złoża surowców oraz żyzne ziemie.

Zamiast się reformować państwo ukraińskie rozwijało przestarzały model ekonomiczny oparty na przemyśle ciężkim, utrzymywało i nadal dopłaca do nierentownych kopalń i wspiera biznes oligarchów. Ostatni tydzień kryzys ten pogłębił, czego dowodzi choćby wartość ukraińskiej hrywny, która w stosunku do dolara spadła o 10 procent. Trend spadkowy trwa zresztą już od dziesięciu lat (przez ten czas ukraińska waluta straciła aż połowę wartości), ale tak gwałtowny nie był jeszcze nigdy.

*


To, co Ukraina wyprodukuje, w większości jedzie do krajów byłego Związku Radzieckiego. Od stycznia do listopada 2013 wartość produktów wysłanych w tym kierunku wyniosła 20,3 miliarda dolarów, czyli aż 35 procent wielkości całego eksportu. Największym odbiorcą jest oczywiście Rosja, kolejne są pozostałe kraje z rosyjskiej unii celnej: Kazachstan i Białoruś.

Dlatego dziś to właśnie z Rosją Ukrainie jest najbardziej po drodze. To Władimir Putin obiecał 15-miliardową pożyczkę, to z Rosji płynie 60 procent gazu, jakiego potrzebuje Ukraina. Poza tym rosyjskie inwestycje, zaraz po inwestycjach z wszelkiego rodzaju rajów podatkowych, stanowią znaczący odsetek inwestycji zagranicznych na Ukrainie.

*


Taki stan gospodarki wpływa na poziom życia przeciętnego Ukraińca. Jego pensje waha się od 300 do 500 dolarów. Koszty wyżywienia są podobne do polskich. To znaczy, że przy średnich zarobkach trzykrotnie mniejszych niż w Polsce, Ukraińcy na zakupy w sklepach wydają tyle, co my.

Według oficjalnych statystyk bezrobocie na Ukrainie sięga zaledwie ośmiu procent. Eksperci jednak patrzą na nie sceptycznie. Realny poziom stopy bezrobocia jest ich zdaniem co najmniej dwa razy wyższy. Wszystko dlatego, że aby zostać zarejestrowanym jako bezrobotny, trzeba przebić się przez mur administracyjnej biurokracji. Rejestracja w urzędzie pracy trwa kilka miesięcy. Później trzeba jeszcze czekać na przyznanie zasiłku, którego wartość to ledwie trochę ponad sto dolarów. Ponadto wzrost bezrobocia jest powstrzymywany metodami administracyjnymi. Zwłaszcza na wschodzie kraju, gdzie władze obawiają się zwalniać ludzi, żeby nie stracić poparcia w wyborach.

Państwo nie dba o pracowników, tylko o posłusznego wyborcę, żeby głosował na rządzącą grupę Janukowycza. Dlatego kiedy miejscowi oligarchowie albo państwowe firmy muszą obniżyć poziom produkcji, zamiast zwalniać pracowników, zmniejszają im liczbę dni pracy i proporcjonalnie do przepracowanych godzin wypłacają niższą pensje.

*


Ukraińscy euroentuzjaści nie do końca zdają sobie sprawę z trudności, przez jakie musiałaby przejść Ukraina w drodze do integracji z Europą. Stowarzyszenie z UE oznaczałoby koniec z tanim gazem, za który dopłaca państwo, a także masowe zwolnienia z nierentownych przedsiębiorstw. Trzeba też by ograniczyć przywileje emerytalne. Nie wiadomo, czy znaleźliby się inwestorzy chcący postawić państwowe zakłady na nogi. Wiadomo za to, choćby na przykładzie Polski, że reformy nie są bezbolesne.

Henryk Stokłosa

2014-03-01 13:54:29

2011-09-12 23:02:03
Ten tekst został najpierw opublikowany w Tygodniku Nowym. Później wprowadzono go na forum i-pila za wstawiennictwem "rumburaka". Po kilku latach Administrator portalu zdjął ten tekst, doszedłszy do przekonania, że nie służy on nikomu, poza ludźmi nienawidzących gościa w kominiarce. Nie ma tam nic, za co by mógł się wstydzić pan Lemanowicz. On wie, że może robić wszystko, co nie jest sprzeczne z prawem, które regulowało funkcjonowanie państwa w czasie, gdy robił to, co chciał. Nie był nigdy zatrzymany, aresztowany, podejrzany, oskarżony, czy skazany. Przesłuchania i rewizje w domu były związane z działalnością niepodległościową stanu wojennego, a to się nie liczy, bo stan wojenny był nielegalny. Ponowne umieszczanie pytań do pana w kominiarce nie ma celu, bo niczego nie naprawi ani nie pogorszy. Jest to wyraz frustracji, niemocy ludzi, którzy nie lubią gościa za jego działalność przeciwko pewnym niekorzystnym zjawiskom społecznym i gospodarczym oraz za budzenie w obywatelach postaw obywatelskich. Niestety w naszym społeczeństwie jest jeszcze wielu śpiochów, nieobudzonych do wiedzy o swoich prawach. Nie mogąc znaleźć w życiorysie Lemanowicza ciemnego punktu, niejasnego obszaru, niehonorowych zachowań, nienawistnicy posunęli się do inwigilacji, poszukiwań podchodzących pod działalność służb specjalnych. Stosując gebbelsowską procedurę: obrzuć czymkolwiek, coś się przyklei, Henryk Stokłosa puścił w ruch swoje oddziały wiernych pretorianów redaktorów i paparazzich. Efektem szeroko zakrojonej akcji śledczej dowodzonej przez Szalbierza, z udziałem Janickiego i Zdunka przy aktywnej współpracy tajnego kreta - kapusia Ciechanowskiego, który wypłakiwał na biurko redaktora swoje żale, był zlepek tych niespójnych, mało istotnych z punktu widzenia Lemanowicza donosów na bliższą i dalszą rodzinę, powinowatych, skoligaconych, czy cokolwiek innego. Dlatego można się tylko uśmiać z prób wskrzeszenia truchła - plonu okrutnych wysiłków mużików - czinowników Henryka, który niepotrzebnie babrze się z budowaniem pałaców z piasku.

2014-03-01 13:52:38
FanClub Pana Lemana "Monika"
2013-04-08 01:14:52
Ten nieudany tekst autorstwa Antymita - Tomasza Ożarowskiego urodzonego 2 lutego 1981 w Grodzisku Wielkopolskim, syna Tadeusza Ożarowskiego (ur. 8 września 1952 nie wiadomo gdzie), jest podnoszony na tym forum po raz 12-15, zawsze, gdy ekipa spotwarzaczy: Ciechanowskiego i Stokłosy nie ma już żadnego ruchu, jest pod ścianą swojej głupoty determinowanej genetyką i wybujałymi ambicjami znaczenia w pilskim grajdole polityki lokalnej, a równeż gospodarki na poziomie dna złodziejskiego i hochsztaplerstwa. Ten szczyl - Antymit - poddany Stokłosy, podobnie jak Ciechanowski, przez parę lat pisywał w Tygodniku Nowym i na portalach: i-pila, dzienniknowy.pl na zamówienie teksty jako emanacja zapyziałej ćwierćinteligencji Ciechanowskiego, a skierowane przeciwko Jaśnie Wielmożnemu Panu Jego Excelencji Januszowi Lemanowiczowi z Piły. W pewnym czasie niedawnym, Tomasz Ożarowski pełnił w Radzie Miejskiej Piły funkcję radnego z nadania partii Prawo i Sprawiedliwość. Kiedy został przywołany do uzasadnienia swoich kłamliwych wypowiedzi o Jego Excelencji oraz jego rodzinie, nie mogąc znaleźć niczego rozsądnego, a obawiając się odpowiedzialności zrezygnował z zasiadania w Radzie i wyprowadził się w tak zwanych krótkich abcugach do Lubina na Dolnym Śląsku. Dla porządku podajemy, że Tomasz Ożarowski pisywał na forum portalu i-pila pod innym kryptonimem - "Fununited". Portal i-pila rozpadł się, ale są osoby, które mają te wszystkie plugastwa zarchiwizowane na różnych nośnikach informacji (dyskietki, mp3, pendrive, płyty CD, DVD).
Ten tekst, usiłujący być czymś zbliżonym do wiersza, jest w sferze informacyjnej rażąco niekompetentny, pełen anachronizmów, a również opisów dowolnie zestawionych zdarzeń dla osiągnięcia założonego celu pognębienia Jego Excelencji. Na przykład: Ten towarzysz zatwardziały W Solidarność się przyodział Jakie władze mu kazały Tego nigdy nam nie podał Kiep straszliwy, a sekretarz Chamski wielce przemądrzały Wnet się doktor na nim poznał Władze z COBR-u go wylały Przylgną szybko do konspiry Polityczną zmienił stronę By odnaleźć gdzieś Ciechana Do Twarogów wysłał żonę.
Jest to tragiczna kakofonia głupoty, braku rozeznania w świecie rzeczywistym. Jego Ekscelencja (JE) wstąpił do związku Solidarność 28 paździenika 1980 roku, nie po to, by się przyodziać, ale żeby ubogacić związek swoim nieprzeciętnym umysłem. Była to suwerenna decyzja z nikim nie konsultowana. Tymczasową legitymację związkową o numerze 001653 podpisali: przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność Franciszek Langner i sekretarz Jacek Ciechanowski. Dzisiaj, po ponad trzydziestu latach Ciechanowski przez Antymita - swoją trąbę propagandową - kwestionuje coś, co było niezależną decyzją obywatela, co go ośmiesza. W dodatku Ciechanowski lamentuje, że Jego Ekscelencja nie podał mu swoich motywów przystąpienia do związku (...tego nigdy nam nie poda...). Ten lament i zgłaszane pretensje współgrają z późniejszymi doniesieniami na portalu dzienniknowy, gdzie jakiś korespondent "kiki" imputuje Jego Ekscelencji - powołując się na wywiad z Ciechanowskim - że był komuszego chowu i sitwa Ciechanowskiego, jaką on utworzył w strukturach konspiracji "...delikatnie go zdystansowała" od pracy podziemia pilskiego. Tworzenie tego rodzaju układu złożonego jest właściwe dla folwarku zwierzęcego i orwellowskiej koncepcji partii wewnętrznej.
Jest całkowitym fałszem stwierdzenie, że JE został przez władze COBR wylany z pracy. JE sam się zwolnił przez złożenie wypowiedzenia 29 kwietnia 1983 roku ponieważ zaprotestował przeciwko przyznaniu mu najwyższej premii. Ten sprzeciw nie został uwzględniony i kierownictwo COBR w Pile uparło się dać najwyższą premię, której przyjęcie JE warunkował skasowaniem upomnienia, jakie otrzymał za działanie w interesie zakładu pracy. Nie mogąc dalej współpracować z kierownictwem, które uparło się żonglować honorem Jego Ekscelencji i przydzielać mu dowolnie to kary, to nagrody, zwolnił się zgodnie z obowiązującymi przepisami Kodeksu Pracy.
W dalszym ciągu elukubracji Antymit myli czasy, popisuje się dowolnością układania życiorysu JE. Kiedy JE odszedł z COBR, nie był sekretarzem, co można bez trudu ustalić przez analizę dat. JE został karnie usunięty z PZPR 23 grudnia 1981 roku po tym, jak 19 grudnia 1981 roku odmówił partyjnej sitwie polamowskiej i pilskiej, poparcia stanu wojennego, co dla sekretarza było wyrokiem politycznego kresu. Antymit sytuuje to zdarzenie gdzieś w roku 1983, co jest nieprawdą.
JE nie przylgnął do konspiry, tylko w swoim domu przy udziale Ciechanowskiego, który dekował się u niego przez 8 miesięcy jako konspiracyjny "Robak", utworzył podziemną Tymczasową Komisję Wykonawczą NSZZ Solidarność Region Piła. Tak więc stwierdzenie, że JE gdzieś przylgnął jest fałszem historycznym i musi podlegać krytyce z punktu widzenia arystotelesowskiej koncepcji prawdy.
Po co miałby JE wysyłać żonę w poszukiwaniu Jacka Ciechanowskiego? Faktycznie Robak został zabrany przez rodzinę JE i zadekowany od stycznia do września 1982. Opuścił mieszkanie państwa Twarogów przy placu Zwycięstwa, gdzie trudno było cokolwiek robić, bo pod mieszkaniem Twarogów zajmował lokal jakiś esbek, czy milicjant. Dzięki temu, że JE z żoną przeprowadzili Robaka do swojego domu, mógł on zabezpieczony bytowo i zakonspirowany skutecznie przez 8 miesięcy prowadzić działalność podziemną w Pile.

2014-03-01 13:49:36
Le Man
2010-09-11 17:25:18
Czegoś nie rozumiem. Jeśli Le Man = Janusz Lemanowicz to po kiego diabła ów Janusz posługuje się nickiem? Poza tym, dlaczego uzurpuje sobie wyłączność w używaniu tego nicku? Zarejestrował go u notariusza? A może w urzędzie patentowym? Ha ha ha Nie strasz więc koles innych. I przypomnij sobie, jak wiłeś się, gdy wpadłeś z Szalbierzem. Wreszcie nie ma pewności nikt, nawet moderator, kto posługuje się tym nickiem. Według samego Janusza Lemanowicza kilka osób.
W jednym tylko wypadku identyfikacja jest możliwa. Tylko wtedy, gdy zarzuty zamana dotyczące komunistycznej przeszłości JL są prawdziwe. Wtedy będzie można stwierdzić, o którego Le Mana chodzi. Ja ten nick używam od dawna, a na tym portalu jestem nowy I nic mnie nie obchodzi, że ktoś sobie rości pretensje do tego nicka.

2014-03-01 13:47:32

Prokurator nie złamał prawa Po ponad rocznym śledztwie Prokuratura Okręgowa w Koninie umorzyła śledztwo w sprawie tzw. pilskiej afery taśmowej. Uznała, że prokurator Robert Kiełek - oskarżyciel w głównym procesie byłego senatora Henryka Stokłosy - nie złamał prawa.

Prokurator nie złamał prawa
Publikacja: 06.02.2014 g.16:31 Aktualizacja: 06.02.2014 g.16:32
Fot. Aleksandra Włodarczyk Po ponad rocznym śledztwie Prokuratura Okręgowa w Koninie umorzyła śledztwo w sprawie tzw. pilskiej afery taśmowej. Uznała, że prokurator Robert Kiełek - oskarżyciel w głównym procesie byłego senatora Henryka Stokłosy - nie złamał prawa.
Jesienią 2012 roku dziennikarz jednej z pilskich telewizji kablowych ujawnił taśmy z rozmowami prokuratora i jednego ze świadków w procesie Stokłosy - Krystyną Lemanowicz z Piły. Mieli się dzielić informacjami związanymi z procesem Stokłosy. Konińska prokuratura badała też sprawę podsłuchiwania i nagrywania przez dziennikarza Krystyny Lemanowicz i jej męża. Ten wątek także umorzyła.
Krystyna Lemanowicz nie godzi się z postanowieniem prokuratury. Czeka na rozpatrzenie odwołania. Na razie termin rozpatrzenia zażalenia przez pilski sąd nie jest znany. W konińskiej Prokuraturze Okręgowej nie uzyskaliśmy komentarza, bo zajmujący się sprawą prokuratorzy są na urlopach.
Prokurator Robert Kiełek po ujawnieniu taśm został odsunięty od procesu Stokłosy. Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadzi jeszcze rzecznik dyscyplinarny.
piździane smrody
2014-03-01 13:46:34
żeby było skutecznie, musi w pizdę. tak, czy nie tak?
korki-rozmazany
2014-03-01 12:54:24
Teściu, znów nie będziesz dziadkiem. Nie w to "oko" poszło
curacao
2014-02-28 21:57:04
wysuszony koper
2014-02-27 23:36:04
Baby u rzeźnika gadały, że jakiś extra proces przeciwko łekoloszkom w Chodzieży się szykuje coś wieta o tym?

Rzecz ma się tak. Pewna pani na wschód od Śmiłowa nie kogła spać już którąś noc, bo wiatry zachodnie a smród wali z utylizacji. Ze spania nici, bólgłowy, rzyganko jak w pierwszym trymestrze ciąży z zagrożeniem gestozą, ale kobita po klimaxie. Pisze maila do szefowej stowarzyszenia, że pewien pan, obecnie przebywający najczęściej w Poznaniu Marcinkowskiego 32 sala 110, jest niedelikatnie mówiąc smrodziarzem, zasmradzaczem. Szefowa wysyła pismo z kopią maila do starosty. Starosta uwzględniając w swoim curicullum vitae syndrom poddaństwa umocniony wizytą emeryta - biznesmena 18 lipca 2011 roku, operującego 1726 podpisami protestu, przekazuje treść skargi do rzeczonego biznesmena zasmradzającego. Biznesmen uważa się za obrażonego. Wnosi prywatny akt oskarżenia, że czuje się dotknięty skargą obywatelki, która cierpi na rzyganko smrodowe z utylizacji. Starosta łamie zasadę artykułu 8 kpa, który powiada, że administracja powinna działać w kierunku pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa. Niewykluczone też, że przepis art. 266 kk doznał uszczerbku. Ale nic to. Dwa mohery niewykluczone, że szczerbate, co nie podoba się estecie biznesmenowi utylizacyjnemu stają przed sądem za pomówienie, co nie może się ostać, chyba, że starosta dociągnie do tej dwójki w innym postępowaniu. A tu wybory za płotem.
Świeży fenkuł
2014-02-28 21:55:55
Prawda. Właśnie stoję obok.
hehehe
2014-02-28 14:51:27
Jachu, to prawda, że ty wciąż nie możesz do siebie dojść? Nic dziwnego, boś zaliczył nokaut jak cacy. Cały Wawel się cieszy żeś poległ od tego szczekania :)
wysuszony koper
2014-02-27 23:36:04
Baby u rzeźnika gadały, że jakiś extra proces przeciwko łekoloszkom w Chodzieży się szykuje coś wieta o tym?
Małolat fan komórek
2014-02-27 22:15:09
Ja chce ten śmiech z linku (2 komentarze wcześniej) jako dzwonek na komóre! moge?
Młyny Sprawiedliwości czekają
2014-02-27 22:11:54
Panie Radny Ciechanowski, Panie Redaktorze Marku Barabasz, Panie red. Zbigniewie, Pani MOniko, Panie red Przemku -czyńcie waściowie i waćpanna swoją powinność
Leman wielki janusz z wawelskiej
2014-02-27 20:04:30
https://www.youtube.com/watch?v=Qh21n9JlmU8

2014-02-27 17:29:27
No, właśnie.
kaszaloty lemana górą
2014-02-26 22:58:17
leman teraz jest na Okrzei i rucha swojego kaszalota 40+.
dino
2014-02-26 22:36:28
ale wstyd, leman, ale wstyd! tyle lat szło i się ojsrało, co konusie?
dina
2014-02-26 22:28:41
zmarnowane
dziadek wnuczkowi
2014-02-26 22:22:26
Redaktor nie wytrzymał. Ze swojego bestiarium w Białośliwiu zawył triumfalistycznie. Ale to I instancja. Istnieje kontrola dwuinstancyjna tego rodzaju postępowań. Dlatego ten tekst świadczy o słabości charakteru faceta, który hałaśliwie publicznie roztrząsa kształt i częstotliwość kupek sadzonych przez wnuczka.
z Faktów Pilskich
2014-02-26 20:58:26
http://www.faktypilskie.pl/sygnal/15491-skazany-janusz-l
przewodnik po Pile
2014-02-12 17:10:05
Chyba roschodzi się o TATOO? Na Wawelskiej podobno nie ma. Ale nie ma pewności, bo tak gdzieś przy końcu, jak byś posuwał za torami po lewo jest firma KAMELEON. Ona robi kolorowe reklamy, to może i TATOO zrobi?
sracha
2014-02-12 15:42:50
TATO WAWELU, JA DŻEKOWI ROBIĘ NAJLEPSZEJSZE KAKAŁO!!
Pies Obuza - Sunia
2014-02-10 15:22:36
Życzliwy Pies - komu bryka, komu kibitka.
fakty
2014-02-10 12:47:05
Robert Kiełek jest referentem interesu publicznego w sprawie III K 445/08 w apelacji.
barbi
2014-02-09 14:56:41
Można to różnie oceniać z punktu widzenia etyki, ale nas interesowało wyłącznie to, czy mieliśmy do czynienia z przestępstwem. Nie doszło jednak do złamania prawa.
W tych słowach tkwi istota postawy Kiełka.
heya
2014-02-08 23:29:37
http://www.radiomerkury.pl/informacje/pozostale/prokurator-nie-zlamal-prawa.html

Prokurator nie złamał prawa Po ponad rocznym śledztwie Prokuratura Okręgowa w Koninie umorzyła śledztwo w sprawie tzw. pilskiej afery taśmowej. Uznała, że prokurator Robert Kiełek - oskarżyciel w głównym procesie byłego senatora Henryka Stokłosy - nie złamał prawa.

Prokurator nie złamał prawa
Publikacja: 06.02.2014 g.16:31 Aktualizacja: 06.02.2014 g.16:32
Fot. Aleksandra Włodarczyk Po ponad rocznym śledztwie Prokuratura Okręgowa w Koninie umorzyła śledztwo w sprawie tzw. pilskiej afery taśmowej. Uznała, że prokurator Robert Kiełek - oskarżyciel w głównym procesie byłego senatora Henryka Stokłosy - nie złamał prawa.
Jesienią 2012 roku dziennikarz jednej z pilskich telewizji kablowych ujawnił taśmy z rozmowami prokuratora i jednego ze świadków w procesie Stokłosy - Krystyną Lemanowicz z Piły. Mieli się dzielić informacjami związanymi z procesem Stokłosy. Konińska prokuratura badała też sprawę podsłuchiwania i nagrywania przez dziennikarza Krystyny Lemanowicz i jej męża. Ten wątek także umorzyła.
Krystyna Lemanowicz nie godzi się z postanowieniem prokuratury. Czeka na rozpatrzenie odwołania. Na razie termin rozpatrzenia zażalenia przez pilski sąd nie jest znany. W konińskiej Prokuraturze Okręgowej nie uzyskaliśmy komentarza, bo zajmujący się sprawą prokuratorzy są na urlopach.
Prokurator Robert Kiełek po ujawnieniu taśm został odsunięty od procesu Stokłosy. Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadzi jeszcze rzecznik dyscyplinarny.

...
2014-02-08 23:27:04
Agnieszka Świderska
2Komentarze Prześlij Drukuj
Dodaj komentarz

Kwiecień 2009 rok. Prokurator Robert Kiełek odczytuje akt oskarżenia przeciwko Henrykowi Stokłosie. Tego procesu jednak nie dokończy
Prokurator Robert Kiełek, były oskarżyciel w procesie Henryka Stokłosy, nie złamał prawa. Tak uznała Prokuratura Okręgowa w Koninie, która umorzyła śledztwo ws. afery taśmowej z udziałem prokuratora i Krystyny Lemanowicz, działaczki ekologicznej z Piły. Afera taśmowa wybuchła jesienią 2012 roku. Do prokuratury i mediów trafiły wtedy nagrania rozmów i elektroniczna korespondencja, którą prowadzili prokurator Robert Kiełek, oskarżyciel Henryka Stokłosy i Krystyna Lemanowicz, działaczka ekologiczna z Piły i świadek w procesie.

Dzielili się w nich nie tylko "trudami" procesu, ale konkretnymi informacjami: prokurator zdradził m.in. że jeden ze świadków był informatorem CBŚ. Za "taśmy" zapłacił odsunięciem od procesu Stokłosy i stołkiem szefa prokuratury w Wołominie.

Cena mogła być znacznie wyższa: wszczęto śledztwo w sprawie podejrzenia niedopełnienia obowiązków oraz przekroczenia uprawnień.
Trwające ponad rok śledztwo skończyło się jednak umorzeniem. Powód? Brak znamion czynu zabronionego.

- Badaliśmy, czy prokurator swoim niestandardowym zachowaniem nie wykroczył poza swoje zwykłe uprawnienia - mówi Krzysztof Szczesiak, naczelnik Wydziału Śledczego w Prokuraturze Okręgowej w Koninie. - Można to różnie oceniać z punktu widzenia etyki, ale nas interesowało wyłącznie to, czy mieliśmy do czynienia z przestępstwem. Nie doszło jednak do złamania prawa.

Prokuratura szczegółowo sprawdzała każdy wątek, a podejrzenie ujawnienia przez prokuratora danych informatora CBŚ potraktowała szczególnie poważnie. Osoba, której nazwisko wymienił prokurator Kiełek, nie była jednak żadnym tajnym informatorem CBŚ.

Z zarzutów oczyszczony został nie tylko prokurator, ale także Krystyna Lemanowicz i jej mąż. Wcześniej prokuratura umorzyła postępowanie przeciwko dziennikarzowi o bezprawne podsłuchiwanie i wykorzystanie materiałów z podsłuchu.

Sprawa prokuratora Roberta Kiełka nie jest jednak zamknięta: rzecznik dyscyplinarny prowadzi postępowanie wyjaśniające w jego sprawie.
Tagi:
? Kiełek Lemanowicz nagrania
? Kiełek proces Stokłosa
? Stokłosa Kiełek nagrania
? afera taśmowa Kiełek
? śledztwo Kiełek nagrania
Życzliwy Pies
2014-02-08 17:41:41
leman ma was w dup.ie poprawiło mu się kula się bryką za 20 tysiakow w ulubionym nostalgicznym kolorku i robi wała z Was.
botanika dla ubogich
2014-01-31 21:00:55
To jest korzystne, ze masz maczka na odnycie. Podlewaj, a jak zakwitnie i zrobi się makówka przytnij ją nożykiem, wyleci biały sok. Zbierz sok i wystaw na światło. On ci zgęstnieje wtedy zrób z niego kulkę wsadź do fajki i przypal. Będzie odlot. Makówkę wykorzystaj, wsadź ją tam, gdzie ludzie mają głowę.
maczka na odbycie
2014-01-31 20:51:04
Leman daj dokładny adres Jacusia wyślę mu c***a żeby sobie w dupę wsadził. Ile ma ci Taras syna ***?
Miller dawaj 15000000 bagsów
2014-01-31 20:49:41
Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Ciechanowski ma już nie wracać! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną!
poprawka z klasówki
2014-01-31 20:47:13
Chyba wyślę!
Taki pszemondżały!

2014-01-31 15:17:46
podaj adres to ci weśle, ośle.
człopiak
2014-01-31 13:31:13
Leman, oddaj paragon!
PiS bez zdrajców
2014-01-31 13:09:02
Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Ciechanowski ma nie wracać ijuż! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną! Precz z komuną!
praczka
2014-01-31 13:02:06
zdaje się, że ff to był płyn do płukania delikatnych tkanin. podobnie jak kokosal.
ff
2014-01-31 12:45:33
śmieć internetowy
Leman wielki janusz z wawelskiej
2014-01-31 11:34:02
Jacuś będzie na paradzie!
Wiktor
2014-01-31 11:24:02
słyszałem że Leman na Majdanie protestuje
?
2014-01-31 09:19:19
Kiedy srahan zrobi baby?
ale mu sie bekło...
2014-01-30 14:58:12
O wiele te "xxx" są to nogi twoich córek, to są nie do rozdziewiczenia.
A leman dziś u mnie na Zakopiańskiej wali wdówkę, czyli mnie i się patrzy jak budują galerie pilską.
xxx
2014-01-29 21:58:45
Niedługo będziesz miał bunga-bunga, czyli wstyd na całą Piłę i powiat, hehehe
Kaszalot przeleciany
2014-01-29 11:59:43
Leman zawsze beka po schabowym z kapustą i kartoflami pióree zapitymi piwem i setką wódki "Soplica". I to jest nieestetyczne, ale nie można uznać, że obrzydliwe. Inni pierdzą. I to jest obrzydliwe. Ale po schabowym i setce "Soplicy" Leman jest skory do bara-bara, a nawet bunga-bunga dwa razy. A o to mnie się rozchodzi, nie wyłączając szpagatu.
al.p.wlkp
2014-01-29 10:45:40
niedługo beknie za swoje obrzydlistwa
help!
2014-01-29 07:25:42
oj oj już mi ser wychodzi, wielki jak Smok Wawelski
brrr, tfuuuu
2014-01-28 16:57:57
To fater regularnego cwelonka
rok 966
2014-01-25 10:02:19
Le Mana nie obchodzą losy jakiegoś Głowskiego. A w ogóle, kto to jest ten Piotr?
Warto przeczytać i wyciągnąć wnioski
2014-01-25 08:09:53
http://www.asta24.pl/2014/01/22/wyrok-za-znieslawienie-piotr-glowski-wygral-przed-sadem/?fb_action_ids=606234709447838&fb_action_types=og.likes&fb_ref=below-post&fb_source=other_multiline&action_object_map=%5B400292980106760%5D&action_type_map=%5B%22og.likes%22%5D&action_ref_map=%5B%22below-post%22%5D
bezdomny z laptopem ze zsypu
2014-01-24 08:28:48
To jest kupowanie elektoratu. Wy mi głosy, ja wam 1500000 zł.
We Wrocławiu podczas wyborów parlamentarnych kupowano głosy za 20 zł jeden. Albo za pół litra. Rozrzutny ten Stokłosa.
1500000 : 20 = 75000
Drogo kupuje. A VAT?

2014-01-23 23:29:08

2011-03-27 11:02:16
a to kolejna odtrutka dla Lemana
http://www.youtube.com/watch?v=UGFLCrAGkdE&feature=feedl

niech się walą.
errata
2014-01-13 18:56:19
Jest: Kaszaloty to walenie 2014-01-12 20:22:33
Powinno być: Kaszaloty to walenie kochają.
Kaszaloty
2014-01-12 21:11:16
Pytania do pana w kominiarce
pytania pozostają nadal bez odpowiedzi
2014-01-02 15:25:47

Spodziewamy się odpowiedzi na pytania. A będzie odpowiadał redaktor, za to, że pytał.
Kaszaloty stawią się w komplecie z transparentami
\./
2014-01-12 21:08:11
Sprawa ma być jawna, jak zwykle, chyba że ktoś sobie zażyczy utajnienia i nie będzie to podsądny. To będzie wielki strach redakcyjny. Polecą głowy i łby.
No niedługo wycieczka do sądu się szykuje
2014-01-12 20:43:37
:)
Kaszaloty to walenie
2014-01-12 20:22:33
Le Man jest miłością, ale że podobno wyprowadził się z naszego miasta Piła.
Kaszaloty chyba poumierają bez bolca.

2014-01-11 18:17:45
zaman nie żyje. Tak jak jego tatuś z win, zapił się i narzygał sobie do płuc. To koniec.
Kaszalot w przelocie przeleciany
2014-01-11 16:09:30
no to wtakim razie leman jest kwientesensją miłości a tytuł jest nieadekwantny. Aby obskoczyć taki teren, to trza mieć czym zachwycić. W takim bądź razie, tak naprawdę zaman musiał by skorygować swój wpis na początku tematu.
errata
2014-01-11 14:31:48
:) "2014-01-10 22:41:53 Mowią, ze leman zawsze lubował się w kaszalotach, ale szczegolnie w kaszalotach swoich znajomych. Podobno wiekszości nie przepuścił. Swojego używał na kaca..."

A niech mówią. Kaszaloty lemana zamieszkują w takich rejonach: Zakopiańska, Ossolińskich, Okrzei, 11 Listopada (dawniej Bieruta), Towarowa, 14 Lutego, Plac Konstytucji 3 Maja (dawniej Karola Marksa), Kwiatowa, Zygmunta Starego, Buczka, 1 Maja, Świętojańska, Śródmiejska (dawniej Świerczewskiego). To są
jak nam wiadomo samoistne kaszaloty-znajome lemana, którym on nie przepuszcza. Nie zwraca on uwagi na ich małżonków, bo ci są do wyrzucenia o ile się rozchodzi o bara-bara. Dlatego kaszaloty są zawsze rozwarte i gotowe, kiedy tylko się tak porobi, że starzy są w delegacji a wnuki odstawione na właściwy okres czasu potrzebny do wiadomej roboty na wznak, albo i na stojaka, jak która lubi. W delegacjach są oni często, bo to są kierowcy tirów, konduktorzy na kolei, murarze-tynkarze, dekarze i górnicy, i hutnicy, spawacze i hydraulicy, drwale, betoniarze-zbrojarze na budowach socjalizmu. leman nie przepuścił żadnej. Doniesienie o większości obraża lemana i jego wysmulane kaszaloty.
:)
2014-01-10 22:41:53
Mowią, ze leman zawsze lubował się w kaszalotach, ale szczegolnie w kaszalotach swoich znajomych. Podobno wiekszości nie przepuścił. Swojego używał na kaca...
pytania pozostają nadal bez odpowiedzi
2014-01-02 15:25:47
Pytania do pana w kominiarce

Czy Janusz Lemanowicz rozwieje nasze wątpliwości? Podczas niedawnego protestu pod Komendą Powiatową Policji w Pile z grona pseudoekologów od Ireny Sienkiewicz najbardziej rzucał się w oczy mężczyzna w kominiarce i z numerem PESEL na piersi. Janusza Lemanowicza, bo o niego tu chodzi, od dwóch lat wszędzie jest pełno. Jego żony również. Wystarczy, że padnie tylko nazwisko Stokłosa, a już małżonkowie ? chełpiący się działaczami Ruchu przeciw Bezradności Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich ? pchają się przed kamery i do gazet, udając prawych i czystych jak łza. Czy rzeczywiście są tak nieskazitelni? W ubiegłą środę na portalu internetowym i-pila.pl pojawił post-donos na Janusza Lemanowicza. Oto jego dosłowna treść, którą cytujemy bez żadnych poprawek: Do JLKobra Korba czy jak cię tam zwał - żałosny ojczulku mojego kumpla ze społeczniaka. Od jakiegoś czasu czytam tu na forum, co ty za brednie wypisujesz i jak oczerniasz i szkalujesz ludzi tą swoją gadką z dna rynsztoku. Jak coś do nich masz, to idź na policję lub prokuraturę i zgłoś ,co trzeba. A potem pilnuj żeby sprawy nieukecili. A tak jak ty to robisz to niejest ok. Byłbyś wporządku gdzybyś najpierw wysilił się i napisał coś o sobie i swoich najbliższych, krewnych i znajomych zamieszanych np w uprawę konopii indyjskich i handel narkotykami lub o największej wpadce narktykowej mafii włoskiej i narkobiznesie z mafią niemiecką czy ukraińską. Opisz jak niektóre śledztwa i sprawy dziwnie isę zakończyły... Napisz tez o handlu kradzionymi samochodami i o innych zbójeckich historiach których znasz wiele. Pilanie o mafii włoskiej w Pile jeszcze nie słyszeli. To będzie hit. Napisz tez cos o ?jakims? kierowniu tego interesu bo to tak samo chyba się nie kręci a jakoś dziwnie łączy się w jedną całość z tobą i twoją rodzinką. wiem - jesteś skromny i nie lubisz się chwalić. Lepiej działac cichutko pod płaszczykiem społecznym charytatywnym czy ekologicznym bo tak to lepiej wygląda - prawda? Chłopcy z CBS -u pewnie czytają i to forum więc jak to wszystko dokładnie opiszesz to ci z radości szczerze podziękują i dadzą w nagrode jakie wczasy. albo i coś więcej? Lubisz pisać! No to do roboty Bakutilku! Pisz! Nagroda gwarantowana?. Zaledwie po godzinie wątek został przez moderatora zablokowany, ale wiadomość już poszła w świat. W redakcji rozdzwoniły się telefony. ? Jak już się Janusz Lemanowicz ,,obnażył?? przed kamerą ze swoją twarzą i numerem PESEL, to mógłby opowiedzieć o sobie i swoich najbliższych coś więcej. A opowiadać miałby co ? zapewniło nas kilka osób. Zanotowaliśmy najważniejsze wątki i ? prawdę mówiąc ? zjeżyły nam się włosy na głowie. Mamy nadzieję, że pan Janusz Lemanowicz ? tak chętnie udzielający się we wszelakich dyskusjach ? wszystkie wątpliwości jednak szybko rozwieje. W imieniu naszych rozmówców pytamy zatem: Czy prawdą jest, że kilkanaście lat temu w wielkiej wpadce mafii narkotykowej we Włoszech uczestniczył starszy syn Krystyny i Janusza Lemanowiczów? Czy to prawda, że o aferze donosiły największe stacje telewizyjne? Czy prawdą jest, że ów starszy syn otrzymał wieloletni wyrok, odsiedział kilka lat i cichaczem ? ponoć będąc na przepustce ? czmychnął do kraju i teraz mieszka w Łodzi pod zmienionym nazwiskiem Nowel? Czy to prawda, że w wychowaniu bez narkotyków młodszego syna pani Krystyny i pana Janusza musiał pomagać kurator? Czy prawdą jest, że pani Krystyna Lemanowicz miała w Hospicjum kłopoty z rozliczeniem się z leków o pewnej specyfice? Czy to prawda, że jeden brat Krystyny Lemanowicz był swego czasu zamieszany w handel zagranicznymi samochodami i został za to skazany? Czy prawdą jest, że w latach 80. drugi brat pani Krystyny dokonał wraz z kompanami napadu na sklep futrzarski i został za to przymknięty na parę lat? Czyż nie było tak, że lat temu kilka u pewnego wówczas radnego z gminy Szydłowo, przyjaciela domu i kolegi partyjnego pana Janusza Lemanowicza, natrafiono w przydomowej szklarni na plantację konopi indyjskich? I tak na marginesie: czyż nie za dużo tematu ,,narkotyki?? w bliskim otoczeniu państwa Lemanowicz? A może nadaktywnością na innym polu celowo chcą odwrócić od siebie uwagę? Nam osobiście nie chce się w te rewelacje wierzyć. Bo gdyby były prawdą, musielibyśmy zadać jeszcze jedno pytanie: jakie w tym kontekście Krystyna i Janusz Lemanowiczowie mają moralne prawo, by osądzać innych? Czekamy więc na odpowiedź, Szanowny Panie z obnażonym PESELEM.
Selina
2013-10-16 01:33:27
Witam wszystkich i nigdy nie zapomnimy o pomockapłana JAYEMA świątyni oddać mnie w życiu małżeńskim . Jestem żonaty od 4 lat i mój mąż i ja kochamy się bardzo drogo. po 3 latach naszego małżeństwa mój mąż nagle zmienia on ma romans z zewnątrz, pani , i zauważy to i modlił się do boskiej interwencji, co stał się bardziej poważny i powiedział mi o tym , że pastor modlił się , ale nic nie stało. mój mąż właśnie wrócił do domu pewnego dnia odebrać swoje rzeczy i zostawił mnie i dzieci do swojego kochanka na zewnątrz w tej chwili i było mylić , nie wiedząc , co robić jeszcze raz, bo straciłam męża i moje małżeństwo też. ja tylko sprawdzam moje maile w biurze , gdy widziałem ktoś dzielenia jej zeznania , jakkapłan JAYEMA świątyni jej pomóc z jej problemów małżeńskich , więc skontaktowałem się z maila od Priest JAYEMA powiedziałem mu mój problem i powiedziano mi , aby być spokojny , że mam przyjść na właściwym miejscu , że mam wypełnić informacje dotyczące mój własny i nie po 30 minus wezwał mnie ponownie gratulując mi, że moje problemy będzie rozwiązać w ciągu 48 godzin . powiedział mi, co się stało z moim mężem i jak happen.that będą przywrócone moje małżeństwo , ale i wykonać bezpłatne wpłaty na ich cokolwiek JAYEMA domu moje serce powiedział mi . mojemu zaskoczeniu mój mąż przyszedł do mojego biura prosząc mnie na kolana , że powinienem znaleźć miejsce w moim sercu , aby mu przebaczyć i szybko poprosić go , że wybaczyłem him.friends sprawa nie jest zbyt trudne, dlaczego nie dać księdzu JAYEMAspróbować pracować niespodzianek , bo wiem, że będą również przywrócić męża . się z nim skontaktować poprzez jayemamagictemple@gmail.com
Klub gejowski z Osiedla Górnego
2013-09-28 15:39:42
Nam ta debata w jakimś stopniu impunuje. Mamy dzięki niej poczucie że o naszych problemach mówi się coraz częściej. Zwłaszcza postawa Pana Lemana z Wawelskiej jest budująca.
andy
2013-09-28 10:20:49
Czy wreszcie się skonczy toniesmaczne atakowanie homoseksualistów? Autor tych inwektyw ma obsesję?
Amelka i Oliwia
2013-09-27 21:57:09
Bawimy sie ostro dzisiaj..Całuski:)
Stach Wysp.
2013-09-27 21:45:32
miałeś, chamie, czapkę z piór: ... ostał ci się ino sznur, ... Źródło: akt III, scena 38 (ostatnie słowa dramatu);
Co Ty narobiłeś płodząc ...
2013-09-24 07:33:42
W niedziele o paradzie gejów był program na TV asta w jakims magazynie kobiet czy cóś takim radna Zdzierela Bakuła się wypowiadała o tym.

2013-09-22 23:49:35
śpisz spokojnie?
L.N.Vauqelin
2013-09-22 01:56:48
Leman ma rację, jego synal jest w NY (nowy jork) w celach naukowych. Otóż podczas penetracji analnej mieszanina kału i moczu ściekającą po udach jego zięcia zawiera związki tytanu, który w swoich postaciach alotropowych zawiera anataz.Leman potrzebuje ten związek do wyprodukowania powłoki w neonie jaki buduje na ,,Tęczową Paradę". Ma to być neon jakiego Piła jeszcze nie widziała, splot doświadczeń w zakładach oświetleniowych i głębokie zainteresowania ruchem pedalniczo odbytniczym zainspirowały go (Lemana) do wyprodukowania neonu o niesamowicie intensywnej łunie imitującej rozszczepienie światła białego w zakresie fali widzialnej co na chłopski rozum przypomina łunę tęczy. neon ma być odpalony na wawelskiej w okresie parady gejów w Pile a jednocześnie ma uczcić powrót syna Nowela do Piły po deportacji z NY-zamiast kropki stawiam kał (@)

2013-09-21 21:38:18
Dobre to..
:)
2013-09-21 19:58:23
Podobno chodzi i rozpowiada,ze synuch to byl nie na paradzie gejów tylko querów:) dziwaków:)

Podobnie jak to,ze nie nagrali cichaczem starosty tylko spotkanie zaprotokołowali:) (na dyktafonie pod stołem )


Słuchcze z politowaniem przytakują mu:)
:)
2013-09-20 11:19:41
Geje z Orlej w Łodzi- tęsknimy
2013-09-20 00:40:11
Czy Nobel ma czyste kakao dzisaj?
hycel
2013-09-19 19:19:58
Masz tak samo jak sunia Obuza, że wyczuwasz analogię. Ona wyczuwa jak sobie poliże tyłek, że jest analogia z tym, kiedy się wytarzała w kupie.

2013-09-19 11:56:26
Wyczuwam pewną analogię:) może się ziści:) życze Wam tego :)
Sposób na upragnionego wnuka - może tym przykład
2013-09-19 07:24:39


Poseł Ruchu Palikota i homoseksualista Robert Biedroń (36 l.) planuje ze swoim partnerem powiększenie rodziny! Choć jak zaznacza, daje sobie na to jeszcze chwilę czasu.


- Rozmawialiśmy o dziecku wielokrotnie. I zdecydowaliśmy, że na razie nie. Obaj robimy karierę. Ciężko pracujemy, a dziecku trzeba się poświęcić. Tylko o to chodzi. Wszystkie inne argumenty, że dwóch gejów nie powinno mieć dziecka, są absurdalne i ich nie przyjmuję - mówi w rozmowie z "Wprost".

2013-09-19 07:10:55
Idzie nasze Lemanek:)

Poseł Ruchu Palikota Robert Biedroń został jednogłośnie wybrany Sprawozdawcą Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy ds. praw osób homoseksualnych, biseksualnych i transgenderycznych - podaje "Gazeta Wyborcza".
Jestem związany rekomendacjami i rezolucjami przyjętymi przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Za punkt wyjścia przyjmuję raport o przeciwdziałaniu dyskryminacji osób LGBT, przygotowany przez mojego poprzednika - mówił Robert Biedroń w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

2013-09-17 20:58:54
Dlugo mam czekać? Jasiu sie tez z Tuczna dopytuje
Marcelinka wnusia sąsiadki
2013-09-17 11:05:41
Kiedy wnuk lub wnuczka będzie Januszku

2013-09-17 08:16:44
Janusz parada gejów bedzie w Tygodniku Pilskim napisali. Fajne zdjęcia!
leman, mówi ci to coś?
2013-09-16 07:24:05
HideMyAss
ORD
2013-09-15 20:43:58
co z wnukami!!!!!!!????? ?? qurwa co w wnukami..

2013-09-15 19:54:07
Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka i..wilczyce..
Leman wielki janusz z wawelskiej
2013-09-15 12:58:19
To juz nie jest mój syn! Bardziej on krysi niz mój. Mój był salon z automatami do gry.
Geje z Orlej w Łodzi- tęsknimy
2013-09-20 00:40:11
Czy Nobel ma czyste kakao dzisaj?
hycel
2013-09-19 19:19:58
Masz tak samo jak sunia Obuza, że wyczuwasz analogię. Ona wyczuwa jak sobie poliże tyłek, że jest analogia z tym, kiedy się wytarzała w kupie.

2013-09-19 11:56:26
Wyczuwam pewną analogię:) może się ziści:) życze Wam tego :)
Sposób na upragnionego wnuka - może tym przykład
2013-09-19 07:24:39


Poseł Ruchu Palikota i homoseksualista Robert Biedroń (36 l.) planuje ze swoim partnerem powiększenie rodziny! Choć jak zaznacza, daje sobie na to jeszcze chwilę czasu.


- Rozmawialiśmy o dziecku wielokrotnie. I zdecydowaliśmy, że na razie nie. Obaj robimy karierę. Ciężko pracujemy, a dziecku trzeba się poświęcić. Tylko o to chodzi. Wszystkie inne argumenty, że dwóch gejów nie powinno mieć dziecka, są absurdalne i ich nie przyjmuję - mówi w rozmowie z "Wprost".

2013-09-19 07:10:55
Idzie nasze Lemanek:)

Poseł Ruchu Palikota Robert Biedroń został jednogłośnie wybrany Sprawozdawcą Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy ds. praw osób homoseksualnych, biseksualnych i transgenderycznych - podaje "Gazeta Wyborcza".
Jestem związany rekomendacjami i rezolucjami przyjętymi przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Za punkt wyjścia przyjmuję raport o przeciwdziałaniu dyskryminacji osób LGBT, przygotowany przez mojego poprzednika - mówił Robert Biedroń w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

2013-09-17 20:58:54
Dlugo mam czekać? Jasiu sie tez z Tuczna dopytuje
Marcelinka wnusia sąsiadki
2013-09-17 11:05:41
Kiedy wnuk lub wnuczka będzie Januszku

2013-09-17 08:16:44
Janusz parada gejów bedzie w Tygodniku Pilskim napisali. Fajne zdjęcia!
leman, mówi ci to coś?
2013-09-16 07:24:05
HideMyAss
ORD
2013-09-15 20:43:58
co z wnukami!!!!!!!????? ?? qurwa co w wnukami..

2013-09-15 19:54:07
Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka i..wilczyce..
Leman wielki janusz z wawelskiej
2013-09-15 12:58:19
To juz nie jest mój syn! Bardziej on krysi niz mój. Mój był salon z automatami do gry.
prasa pisze
2013-09-15 09:48:00
Śledczy z Chicago zdemaskowali kilka dni temu proceder aranżowania małżeństw nielegalnych imigrantów dla zielonej karty. 60-letnia Teresita Zarrabian Des Plaines i 41-letni Michael Smith z Bellwood pobierali od jednego nielegalnego imigranta po 15-17 tys. dolarów.
Zatrzymani zostali oskarżeni wstępnie o zaaranżowanie co najmniej czterech małżeństw obywateli Stanów Zjednoczonych z nielegalnymi imigrantami, które dla tych drugich miały oznaczać przyznanie zielonej karty i legalny pobyt w USA. Teresita Zarrabian Des Plaines usłyszała dodatkowo zarzuty utrudniania śledztwa po usiłowaniu nakłonienia świadków do odmowy składania zeznań.

Nielegalna działalność oskarżonej dwójki miała swój początek w 2005 roku, gdy do firmy poradnictwa imigracyjnego Teresity Zarrabian "Zarrabian and Associates" z Arlington Heights w stanie Illinois zgłosiła się nielegalna imigrantka zdesperowana, by zalegalizować swój pobyt w USA. Zarrabian zaproponowała jej małżeństwo z Michaelem Smithem właśnie. Za taką "pomoc" klientka zapłaciła 17 tys. dolarów. Proceder został zdemaskowany 5 lat później, gdy za nielegalnego imigranta zainteresowanego statusem rezydenta podał się agent służb imigracyjnych. Zarrabian zaoferowała mu fikcyjne małżeństwo z obywatelką USA za ok. 15 tys. dolarów.

Śluby miały miejsce w Las Vegas. Oskarżeni przygotowywali dla fikcyjnych małżonków różnorakie dokumenty potwierdzające autentyczność związku oraz przygotowywali ich do rozmów w urzędzie imigracyjnym.

Teresicie Zarrabian grozi w sumie ponad 20 lat więzienia oraz setki tysięcy dolarów grzywny

http://www.mojestany.pl/newsy/para-zatrzymana-za-organizowanie-fikcyjnych-malzenstw
Stara deportatorka sorry defloratorka z Włoch
2013-09-13 06:39:48
Ha Ha z edycją tekstu... pewnie jej nazwisko przyjął i mnóstwo zdjęć jest z impreski. Ciekawe co na to Ambasada bo watek popularnej sieci zmiany linuksa na novell net vare juz sprawdza od kilku dni.
Wielka Faja Dzowniące Naczynia
2013-09-13 01:44:58
Nie chcę nic pisać o swoim synku:(. Wstyd mi i smutno.
strzał z boku
2013-09-11 23:46:59
2013-09-11 19:45:05
A o synku swoim się wypowie?

A ty squrwysynku opowiesz o swojej mamusi?
Chceta, to mata
2013-09-11 23:15:49
Analiza wiersza "Ogr i Ogrzyca".
Zacznijmy od autora. Jest nieznany. Może to być Mariusz Szalbierz, na co wskazują bezpośrednie, entuzjastyczne wypowiedzi różnych fanów tej literatury. Prawdopodobieństwo, że tak jest, jest znikome. Mariusz Szalbierz nigdy nie był w moim domu (to się zmieniło w roku 2012 kiedy byłem w Ameryce na ślubie mojego syna z Edytą, panną z odzysku z córką na studiach w Georgtown, Szalbierz opublikował na swoim niszowy portaliku wrażenia z pobytu w moim mieszkaniu, kiedy akurat nikogo nie było w domu). Poza tym nie umie posługiwać się pojęciami abstrakcyjnymi na poziomie arytmetyki elementarnej i pojęciami określającymi stosunki między wielkościami i relacje, jak: bliżej - dalej, mniej - więcej, wszystko - nic. Wiersz ujawnia wiedzę autora o wyposażeniu mojego mieszkania, szczególnie zaś o wystroju ścian, które postrzega jako pełne kutasów zwisających prawdopodobnie z lamperii i sztukaterii. Ktoś przesiąknięty erotyzmem, jako dominantą osobowości może interpretować trzy obrazki wybitnego twórcy, będące apoteozą muz: Euterpe, Erato i Uranii, jako noszące cechy frywolne. Tu bym się zawahał i przyjął sugestię, że autorem jest Mariusz Szalbierz. Ale wśród populacji pilskiej związanej ze sztafetami ochronnymi przywódcy PiS w Pile mogą znaleźć się również sexmaniacy. Wykluczam więc Mariusza Szalbierza, bez znaczącego ryzyka popełnienia błędu, mimo jego felietonów "Na marginesie", pełnych prąci, kiszonych ogórów, odbytów i kloak. Dalsze rozmyślania nad strukturą tego utworu prowadzą do odkrycia dziecinnej nieporadności wypowiedzi, której zwieńczenie stanowi głupkowate poszukiwanie rymu do "Lemanowicz". Jedynym wyjściem z impasu było w tej pogoni dopasowanie innego nazwiska i oczywiście musiało to być "Obuchowicz". Od razu, jak obuchem, nasuwało się "w łeb walnięty". To szkoła, której sztandarową postacią jest pani prof. dr hab. Joanna Senyszyn, fanka Leszka Millera. 24 maja w TVN 24, opowiadając się za zakazem karcenia dzieci w jakiejkolwiek formie, zawołała: "Ziobro tolerancji dla klapsa". Ziobro w nomenklaturze badziewia eseldowskiego znaczy - zero. Tak to sobie komuchy ustaliły. Zachowała się haniebnie, używając nazwiska znienawidzonej, co prawda, osoby dla podkreślenia stanowczości swojego poglądu. Przy okazji wykazała wysoki udział chamstwa w ogólnym pokroju swojej osobowości profesorskiej. Rozmawiałem z kilkoma panami o nazwisku Obuchowicz. Żaden nie przyznał się, jakoby był w łeb walnięty. Ze smutkiem ci panowie stwierdzali, że podobnego braku kultury ze strony nieznanej osoby nie doświadczyli jeszcze. Jeden z rozmówców zauważył, że może jest walnięty, ale na pewno nie jest reprezentantem obskurantyzmu, bo właśnie reprezentuje w polskiej nauce górne rejestry światowej wiedzy technicznej.
A prosi się, samo narzuca, żeby pognębić potwora, byłego pełnomocnika powiatowego partii PiS w Pile, skonstruowanie rymu z użyciem radzieckich gigantów stalinizmu: Jeżowa, Berii i szczególnie Łazara Kaganowicza. Wątek radziecki nasuwa się w związku z użyciem rusycyzmu w czystej postaci: "...na wsiech..." w oryginalnej notacji języka rosyjskiego: "...Ha bcex...". Od razu też byłoby to wskazanie na sposób, w jaki Poeta wyobrażałby sobie rozwiązanie kwestii podstawowej: dwaj pierwsi panowie zakończyli życie w butach. Nie stało fantazji i wiedzy. Z analizy materiału poetyckiego wyłania się postać Kolektywnego Autora, Zbiorowego Twórcy, Poety Kołchoźnika zlepku kilku osób związanych moralnie przez statut i finansowo przez udzielone pożyczki, z dotychczasowym pełnomocnikiem partii Prawo i Sprawiedliwość na dystrykt pilski, panem Jackiem Ciechanowskim, z jego niewątpliwym osobistym udziałem jako siły przewodniej. Tak, więc wstęp i autora mamy z głowy.



Genetyczne obciążenia

Powodują zjawisk kilka

I koszerne przekonania

I odwagę nie od wilka .


Początek jest obiecujący. Pierwsza strofka odwołuje się do dziedziczności. Nasz Zbiorowy Poeta czuje bluesa nie tylko w meteorologii. Ma pojęcie o prawach Mendla, a już szczególnie dowodzi swoich związków intelektualnych z genetyką na poziomie chromosomalnym. Geny mogą nieść dobre owoce, dawać poczucie przynależności do świata piękna, ale mogą być też być nośnikiem ohydztwa fizycznego i moralnego, co autor wypowiedzi nazywa obciążeniem i uściśla jako zjawisko koszerności przekonań. Co prawda nie odmawia mi cnoty męstwa, ale zaraz dodaje, że odwaga ta nie pochodzi od drapieżników z podtypu kręgowców, gromady ssaków, a konkretnie od wilka (Canis lupus). To odkrycie, a jednocześnie skąpe cedzenie wiedzy o pochodzeniu nielicznych, jak się okaże, pozytywnych przymiotów jest dla mnie nieznośną torturą. Adam Asnyk opisując swoje rozterki związane z niemożnością dotarcia do pożądanego stanu, tak pisał o swoich cierpieniach: "...ta myśl jest ciągłą serca raną i ścigać będzie jeszcze w grobie...". Podobne tragedie przeżywam, nie wiedząc, jakie to odwagi z repertuaru wszystkich pozostałych organizmów żywych przypisze mi Zbiorowy Autor? Beznadziejne to oczekiwanie, minęło wszak tyle czasu, a tu nic w temacie odwagi i jej źródeł. Dajmy sobie spokój, wróćmy do właściwości określanej jako koszerność przekonań. Mogę założyć się o wszystkie orzechy świata przeciwko beczce gnojowicy od przyjaciela pana Poety, mianowicie od pana Henryka Stokłosy, że koszerność przekonań włączył Twórca Kołchoźnik do dzieła dla podkreślenia swojego głębokiego przekonania o mojej przynależności do grupy etnicznej sprzymierzonej przez Abrahama. Nie będę się wysilał, stawał na palcach, żeby zrobić i przesłać Poecie Zbiorowemu skan mojego napletka, to oczywiste. Otoczenie tej wypowiedzi poetyckiej narzuca od razu myśl o niechętnym stosunku Poety do tego odłamu ludzkości. Rozumiem Go doskonale zważywszy, że w środowiskach niegojowskich prowadzone są poważne dysputy, czy badania medyczne mogą być zrozumiałe na tyle, by zastosować je do Żydów, biorąc pod uwagę wrodzone fizjologiczne różnice między nimi a innymi pacjentami (Yitzak Ginsburgh - Yated Ne?emana). Siostra cierpi bezpotomna. Nie przypuszczam, by Autor Kołchoźnik cokolwiek bodaj wiedział o istnieniu języka hebrajskiego, według którego koszer - znaczy- odpowiedni, właściwy. A nawet gdyby wiedział, to określenie "właściwe, odpowiednie przekonania" musi odnosić się do jakiegoś kanonu, zestawu podstawowych wartości, który w moim przypadku jest na pewno rozbieżny w stosunku do systemu wartości Poety Zbiorowego, a więc niewłaściwe, nieodpowiednie są to wartości. Przez sprowadzenie do niedorzeczności dowiodłem nieznajomości hebrajskiego w zespole Poety Zbiorowego. Pozostaje zatem jedyna możliwość: Zbiorowy Poeta ma mnie za żyda, wyznawcę Tory. W żadnym razie nie za Żyda, co jest zarezerwowane dla narodu wybranego. Jestem chrześcijaninem. To obala ostatecznie tezę Poety Kołchoźnika o koszerności, jako właściwości i etnicznej, i religijnej. Masz ci babo placek. Pierwsza strofka do odstrzału.
Poeta Zbiorowy, przez lata próbował, nieskutecznie, wcisnąć mi zestaw dziwacznych przekonań i zasad postępowania, opartych na modelu radzieckiego systemu z okresu wielkiej czystki w Sowietach. Propagował koncepcję działania, jak w oblężonej twierdzy, pełnej Kuklinowskich, ale bez Babinicza. Dlatego wytrwale węszył i węszy nadal, szuka haków, zdrad, podstępów. To jego świat, świat kłamstwa, podpuchy, intrygi. Wypisz, wymaluj Znosek ze "Starej Baśni". Każdy inny pogląd, to według Poety Zbiorowego koszerna koszoneria. Sam ten zwrot "koszerna koszoneria", wewnętrznie sprzeczny, pasuje do sposobu myślenia mętów umysłowych, jakie wchodzą w skład zespołu nazwanego Poetą Kołchoźnikiem. A więc "koszerność przekonań" możemy potraktować jako nowe znaczenie, nadane temu określeniu, wielki wkład w rozwój językoznawstwa. Aż się samo pcha porównanie z największym językoznawcą świata, który niestety zmarł 5 marca 1953. Przywódca zespołu Poety Kołchoźnika, miał szczęście zahaczyć swoim życiorysem o pełne chwały istnienie największego lingwisty i współprzeżyć z nim aż 484 dni. To wielkie szczęście. Gratulacje!



Nie potrafi zdzierżyć w niczym

Więc obrzuca ludzi błotem

Wysługując się kolesiom

Za nie srebrne polskie złote.


Co daje nam, o czym zawiadamia społeczeństwo zwrotka druga? Jest to po prostu skondensowana, w formę poetycką ujęta wypowiedź pana Jacka Ciechanowskiego z 30 lipca ubiegłego roku na forum i-pila. Idea zawarta w tej wypowiedzi poparta jest w wierszu talentami osoby kryjącej się za ksywą Mister. Autorstwo pierwszego wersu drugiej strofki przypisuję na pewno eksplozji geniuszu pana Jacka. Drugi i trzeci wers, to niechybnie Mister. Zwroty: koleś, obrzucanie błotem, wysługiwanie się, to charakterystyczne ślady linii papilarnych myślenia członka in spe partii Prawo i Sprawiedliwość. Wers czwarty powtarza kłopotliwą pogoń za rymem, niechby byle co, byle bzdura, głupota, która zagraca tekst, nie ubogaca czytelnika. Bo czego się dowiadujemy? Że polskie złote są nie srebrne. Ot ci odkrycie! Polskie złote są nie złote, nie miedziane, nie litowe, nie niklowe, nie chlorowe, nie gumowe, nie, itd. Dalej nic nie wiemy o polskich złotych. Lepiej i łatwiej jest formułować komunikat pozytywny. Można bajdurzyć, jak nie pisać błędnie, ale lepiej jest radzić, jak pisać poprawnie, bo forma poprawna jest jedna, a błędnych form dużo, dużo więcej. Można pisać, z czego nie są polskie złote i wyliczać właściwości, cechy, których im brakuje - w nieskończoność, ale lepiej by było dać naukę, czym są.



Rynsztokową wytwórczością

Świni wszystkim i gdzie może

Egzaltując się mrocznością

Swych kloackich dzieł humorze.


Analizę trzeciej strofy postanowiłem przeprowadzić w formie eksperymentu. Przed moim domem zbierają się często osoby bezdomne, które na ławeczce dokonują zabiegów higienicznych: czeszą się, wydłubują brud spod paznokci, odpluwają, zmieniają skarpetki, a także coś jedzą popijając piwkiem noteckim z Czarnkowa po złoty dwadzieścia za flaszkę. Zagadnąłem jednego takiego Obywatela: przepraszam, czy ja Panu świnię? On się trochę zląkł, ale zaraz odrzekł, że skąd, wcale nie świnię mu. Zapytałem następnie, czy mogę mu naświnić w torbie? Pan się zdenerwował, wstał i stanowczo orzekł, że nie mogę, a w ogóle - zapytał - co to znaczy, i czy ja nie robię sobie z niego jaj? Wytłumaczyłem temu Panu, że sam nie wiem, ale się cieszę, że nie mogę, bo to mi pasuje do moich założeń analitycznych. Gość powiedział, że rozumie i czy nie mam 68 groszy, bo mu brakuje do napoju. To był szantaż, owoc głębokiej znajomości psychiki ludzkiej, jaką posiadł Obywatel razem ze sztuką oceny możliwości finansowych przypadkowego figuranta. Miałem 70 groszy. Nie wydał reszty. Był to akt porozumienia, rozejmu po bitwie. Wygrał okupant ławeczki. Ale i ja miałem coś. Skoro nie świniłem temu Bezdomnemu Obywatelowi Naszej Ojczyzny (BONO), teza Poety Kołchoźnika o tym, że "świni wszystkim" jest fałszywa, chyba, że "wszystkim", według Jego dostojnego wyobrażenia, jest nasz Poeta Zbiorowy. Twarda postawa BONO, zakazująca mi możliwości świnienia w torbie, a biorąc pod uwagę moje gabaryty i Obywatela Bezdomnego, śmiało mogłem założyć, że dam rady, mogę mu naświnić mimo jego protestów, dodatkowo wzmacnia fałszywość tezy Poety Zbiorowego. Mogłem, ale nie świniłem.
Dwa ostatnie wersy trzeciej strofki, to wykwit mrocznej osobowości hegemona w składzie Poety Zbiorowego, splątanie i przymus natręctw: co jeszcze zmyślić, dowalić, dokopać, dokłamać? A tu ani ortografia, ani gramatyka. Bieda, bieda. Biedne stworzenie. Widziałem to - to ostatnio w Kaczorach, co "...jak pies głodny, wije się bez końca za nogą pańską, która nim potrąca...", szwendające się krok w krok za wojewodą w karnym odstępie, nasłuc***ące każdego westchnienia, wypatrujące najmniejszego gestu człowieka, który jest wyżej w hierarchii. Biały Robak wypełznął, rozgląda się ciekawie. Nie jest to replika księdza Robaka z "Pana Tadeusza", ku której to postaci aspirował kiedyś. To zwykła larwa muchy plujki. Niech tylko zauważy, że może wskoczyć na jego miejsce, wskoczy, przegryzie grdykę, jak dopiero co, najlepszemu koledze partyjnemu z Poznania. Stały fragment gry podkładania świń. To wiadomo z opowieści Twórcy Zbiorowego prozą sprzed lat.
Jest oczywiste, że moja wypowiedź jest niechętna Poecie Zbiorowemu, a interpretacje Jego twórczości tendencyjne. Zabierałem się do oceny tego utworu, rezygnowałem, odpuszczałem wiele razy. Trudno dyskutować z tekstem bez treści. Czego bowiem dowiemy się z czwartej strofki?


W tejże sztuce wnet prześcignie

Urbanowskie arcydzieła

A czy skończy tego nie wiem

Bo nienawiść go pożera.


Znowu dowiemy się, że Poeta Kołchoźnik czegoś nie wie. Nie wie mianowicie, czy skończę. Usprawiedliwia się od razu, że tym, co utrudnia mu zdobycie koniecznej porcji wiedzy jest zjawisko pożerania mnie przez nienawiść. Faktycznie trudno jest zdobywać wiedzę o czymś, czego już w pewnej części nie ma, bo jest pożarte. Może też być tak, że akt pożarcia nie jest równoznaczny z koniecznością, czy też obiektywnym faktem skończenia w ogóle. Problem filozoficzno - fizyczny, zależny od negatywnych emocji podkreślała w swojej twórczości noblistka pani Wisława Szymborska, pisząc wiersz "Nienawiść", co daje nadzieję Poecie Zbiorowemu. Otóż nienawiść nie sypia, oczy ma bystre, zawsze otwarte, a bezsenność nie tylko, że nie osłabia onej. Dodaje sił. Spróbuj chłopcze. Otwórz oczy, nie bój się. Żeby pożreć, trzeba wiedzieć. Żeby wiedzieć, trzeba widzieć. Jest jedna jaskółka, która wiosny wprawdzie nie czyni, ale wiosna i tak już przyszła. Zbiorowy Poeta dysponuje wiedzą, że prześcignę, i to prześcignę wnet. To cieszy.



Wciąż więc pisze pod dyktando

Belzebuba lub Rokity

Wyjąc cienkie murmurando

Pod kopytem swej kobity.


Pojawia się aspekt wieloczynnościowości obiektu pożeranego. Nie tylko podlega on czynności pożerania, co nie wymaga jego aktywności, a tylko milczącego przyzwolenia. Aktywność przejawia w pisarstwie. Mianowicie wykazuje podzielność uwagi poddając się czynności sprawdzającej - dyktandu, nadawanemu przez dwóch osobników na zmianę, lub jednocześnie. Tego właśnie niestety Poeta Zbiorowy nie wyjaśnia wystarczająco dokładnie. Znajomy Literat uważa, że jednostka tak zaktywizowana przejawia zdolności przywódcze wybierając sobie do współpracy to jednego, to drugiego dyktującego, lub obu jednocześnie. W tej pracy oddziałuje władczo na dwóch osobników. Wywodząc z treści tej strofy wniosek, że rzecz dzieje się w Infernusie, stawia tezę o istocie opisywanej postaci. Według Literata jest to Lucyfer. Za tą tezą przemawia umiejętność wycia, w szczególności wycia cienkiego przy skomplikowanej czynności murmurandzenia. Te dwa sposoby emisji nie mogą zachodzić jednocześnie z użyciem jednej gęby. No chyba, że się jest Lucyferem. Prowadząc dalej swoją myśl, Znajomy Literat podaje argument, że nikt się babie nie wywinie, a szczególnie czarty wszelkiej maści są obiektami podatnymi na oddziaływanie kobiecego kopyta. Znajomy literat oświeca nas profanów, że określenie kopyto jest całkowicie, ale to całkowicie umowne i w krańcowych przypadkach "...mogą to być cycki, lub nawet piczka".



Tej kobity co w chałupie

Na wsiech ścianach wiszą prącie

A do służby zaciągnęła

Nawet miotłę co jest w kącie.


Jeżeli w szczególności ta kobita posiada chałupę wyposażoną w komplet prąci, co nie jest oczywiste dla osób niebędących w temacie, a co możemy uznać za słabość dowodzenia tezy Znajomego Literata, miłośnika literatury południowoamerykańskiej z okresu dyktatury czarnych pułkowników w Grecji, a także twórczości literackiej południowej Azji, konkretnie zaś książki "Dom bez ścian", to znakomicie Poeta Zbiorowy odkrywa zakamuflowane do bólu istnienie miotły, której najistotniejszym elementem w tym przypadku jest bezsprzecznie trzonek. Wprawdzie miejsce ukrycia miotły okazuje się być niewyszukanym kątem, to jednak możemy założyć, że sam kąt jest ukryty genialnie, na prostej. Jest to oczywiście kąt półpełny. I to wystarcza do przyjęcia uargumentowanej koncepcji Znajomego Literata: Mamy do czynienia z Lucyferem, wiecznym pokutnikiem. Przyjąwszy tę argumentację odkrywa nam Literat, w następnej strofce, wybitne wzmocnienie wywiedzionych wcześniej koncepcji. Ta strofa jest rewelacyjnym, krótkim résumé Poety, równie wybitnej sztuki "Zapomniany diabeł". Cóż znaczą wszystkie wiersze świata pisane nawet pod kopytem, którego postaci, jak wyżej wzmiankowano mogą być różniste, wobec decyzji pozbycia się dla baby rogów i obcięcia ogona - omiatacza? Dla żonusi swojej wszystko. To się zgadza. Nie wszyscy tak mają. Poeta Zbiorowy z samej natury zbiorowości tak mieć nie może i to jest problem i ból wielości kontaktów i ryzyka chorób zawodowych. Wiadomo, że problemami medycznymi Poetów wszelkiej maści, a zwłaszcza zbiorowych są: syf, HIV i wódka.
Znajomy Literat usprawiedliwiał poetyckie próby Poety Zbiorowego i uważał mnie w pewnym momencie za upierdliwego zoila, dopóki nie zderzył się z pogwałceniem tego, co było jego konikiem. Uważał, że odmiana rzeczownika, to świadectwo wysokiej kultury języka, możliwa do opanowania tylko przez narody zdolniejsze od innych, bardziej bogate duchowo. Są to języki trudne, ale zapewniają swobodę myślenia. Nie darmo, mawiał literat, właśnie Kopernik wyrwał świat z zaklętego koła geocentryzmu. Kopernik posługiwał się językiem polskim i łaciną. Wzorem dla Znajomego Literata jest łacina, którą uwielbia.
Przeczytawszy drugi wers szóstej zwrotki zadumał się głęboko i wygarnął ostro: Człowiek, który myli deklinacje, odmiany i jeszcze zabiera się za poezję zasługuje na kopa w dupsko i powtórkę matury, jeśli ją zdawał kiedykolwiek. Zgodziłem się z literatem, bo liczba mnoga rodzaju nijakiego w mianowniku deklinacji I ma końcówkę -a, a nie -e. Według Literata takiej profanacji nie usprawiedliwia nic, a tym bardziej poszukiwanie rymu. Dla rozluźnienia ponurej atmosfery Znajomy Literat zauważył, że użycie w tekście nazwy wiadomego organu w rodzaju nijakim dobrze wpasowuje się w nijaką strukturę umysłową Autora Zbiorowego. Ja bym tu użył słowa na k..., lub na ch... . Ale w tym wypadku nie chodziło o sens, tylko o rym. Już prędzej - mówił dalej - przeszedłbym do porządku nad błędną formą przymiotnikową od rzeczownika "kloaka", bo to wyraz niewiadomego pochodzenia. Wchodząc na strome szczyty Parnasu powinien się Autor Kołchoźnik zastanowić, że jest to rzeczownik rodzaju żeńskiego, III deklinacji. Przymiotnik musiałby mieć końcówkę -cznych, a nie -ckich. Pomyliły się Autorowi Zbiorowemu rodzaje. Pijak - pijacki, knajak - knajacki. Te przykłady z bliskiego otoczenia obyczajowego i medycznego Poety Zbiorowego najlepiej przemówią do wyobraźni. Widocznie Autor Kołchoźnik jest dopiero u podnóża Parnasu, albo tkwi w oparach zdechłego dawno, anarchizującego dadaizmu. Literat przypomniał przesłanie i losy dadaizmu, gdzie oprotestowywano całą kulturę, cywilizację, dorobek umysłowy i techniczny świata w imię swobody artysty i wolności protestowania. Dadaizm leży teraz na śmietniku historii kultury, nie wiadomo nawet, w którym miejscu. Niestety, czasem z tej zdechlizny wyłażą robale i wołają: wolność twórcy, kultura, tolerancja i przybijają przysłowiowego kutasa do krzyża, w charakterze dzieła sztuki. Literat zacytował limeryk poświęcony temu wydarzeniu światowemu:


Przybiła baba jaja do krzyża.

Jestem artystką, chcę do Paryża!

Tam me talenty wnet się rozwiną,

Będę pracować pełną vaginą.

Takam ci zdolna, mądra i chyża.


Tak samo jest - Literat ciągnął wątek krytyczny - z niedawnym anarchistą, który dostał nożem w plecy, gdzieś na zadymie i teraz beczy. A przecież anarchizm opowiada się za bezrządem, bezpaństwowością, brakiem prawa. Totalna wolność, nikt nie odpowiada za nic. Róbta, co chceta! I co? Z użytecznego idioty stał się bezużytecznym wrakiem - beksą. Teraz, chce do mamy. Pewnie pragnie jakiegoś porządku, żeby sprawcę znaleźć i ukarać, co?
Literat dalej wkopywał się w tekst. Odkrył brak zrozumienia podstawowych związków funkcyjnych między różnymi wyrazami. Podał przykład zaciągnięcia miotły do służby. Uznał, że jest to bez sensu, bo służyć może tylko osoba ludzka, posiadająca zdolność do myślenia i wartościowania. Niezbędny jest akt woli. Człowiek może posłużyć się miotłą, ale miotła nie może sama wykonywać czynności wymagających myślenia, samodzielnego poruszania się.
Ta przydługa wypowiedź krytyczna, z którą się zgadzałem w pełni, trochę mnie zmęczyła, a jednocześnie przestraszyła, że tyle jeszcze można wycisnąć z krótkiego tekstu bez treści. Literat pocieszył mnie, że takich tekstów są tysiące, a mimo braku myśli w nich, wycisnąć da się wiele, szczególnie o pustostanie umysłowym autora, w tym i Twórcy Zbiorowego. Zaproponowałem udanie się, dla higieny umysłowej, na piwko noteckie po złoty dwadzieścia za flaszkę. Literat przyjął tę propozycję z wdzięcznością, bo, jak to literat, nie śmierdział groszem od zawsze. To dodawało mu zresztą splendoru wobec faktu, że Norwid też umarł w nędzy. Operacja "Piwko" wydała się niezbędna tym bardziej, że należało się zmierzyć z ostatnimi linijkami wypracowania "Ogr i Ogrzyca", a to nie byle co. Zaprawiony w bojach ze smrodem emitowanym z zakładów utylizacyjnych w Śmiłowie przez Farmutil Stokłosy, ukochanego druha pana Jacka Ciechanowskiego, mimo wszystko obawiałem się konfrontacji ze smrodem piekielnym.


Ona każe to on musi

Wiersze pisać z piekła rodem

Wszystko dla swojej żonusi

Która śmierdzi piekła smrodem.


Trzy zwrotki: piąta, szósta i siódma mają wspólną cechę. To ujawniony przez Autora Kołchoźnika ciąg do wywierania wpływu na moje życie osobiste, cecha bolszewicka, właściwa szujom wszelkiej maści. Podobne zapędy wykazywał domniemany autor, duchowy druh Poety Kolektywnego, Mariusz Szalbierz. Znajomy Literat namówił mnie, żebym dał spokój Panu Mariuszowi, bo przecież odpadł on z konkursu poetyckiego na mój temat. Literat ciągnął dalej rozważania nad marnością ludzkiej duszy. Sam mając w życiorysie epizod udziału w organizacji młodzieży socjalistycznej, przypomniał, że w naszym województwie pilskim za czasów Marka Tritta, budzącą największą trwogę i odrazę moralną była osoba Jacka Ciechanowskiego, który pragnął przejąć dowodzenie w tej placówce ideologicznej. Specjalizował się w działaniach podjazdowo - odtylcowych. To mu zostało do dzisiaj i jest wielkim problemem pewnej partii w naszym mieście. Ale to nas nie obchodzi. My jesteśmy ponad.
Ta informacja była dla mnie zupełną nowością, choć mieściła się w ramach sylwetki, jaka mi się zarysowała po ponad dwudziestu latach znajomości tego pana. Istotą sprawy w kontekście brzmienia tych trzech zwrotek jest obrona mojego stanu posiadania w sferze duchowej, emocji i poglądów. Nie będę tu się zasłaniał wybiegami formalnymi. Nie będę powoływał się na przepisy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, która w art. 12 stanowi: Nie wolno ingerować samowolnie w czyjekolwiek życie prywatne, rodzinne i domowe... Zasady umieszczone w tym dokumencie światowym są znane wybitnemu animatorowi prawa i sprawiedliwości. Dam radę każdemu z elementów składowych Poety Zbiorowego, żeby trzymali się ode mnie z daleka, unikali miejsc, w których ja akurat jestem, albo zaczęli trenować sztuki walki.
Nie dopuszczam możliwości, by jakakolwiek osoba zewnętrzna określała, jakie stosunki mają panować w moim otoczeniu rodzinnym. Z drugiej strony nie obchodzi mnie zupełnie, co robi pan Jacek dla "żonusi" i dla czyjej. Nie obchodzi mnie nie tylko co, ale też jak i czym, bo przy zgłaszanym w prasie lokalnej schorzeniu, może być trudno. W ogóle nie poruszam tematu relacji Jacka z jego żoną z powodu szacunku, jaki do niej mam. Żal mi Karoliny, wiecznie ciężko przestraszonej, terroryzowanej ciągłym biciem. Nie będę tego poruszał, bo nie moja to rzecz.
Wypiliśmy po piwku. Nie po jednym. Znajomy Literat, którego wyobraźnia nabierała kolorów, snuł opowieść, że widzi Poetę Zbiorowego w operacji ustalania, jaki to mianowicie smród jest emitowany przez osobę "...która śmierdzi piekła smrodem..." i skąd on się bierze. Mój węch wyobraźni, ciągnął Literat, wskazuje mi końcową scenę filmu "Dzień Świra" z udziałem Marka Kondrata. Myślę - powiedział z rozbawieniem Literat - że szczególnie pozioma pozycja na czterech, jest clou tego, co należy do właściwości osobniczych siły przewodniej Zbiorowego Autora. Z tym, zaznaczył Literat, że główny bohater filmu wydawał się być w stanie niebiańskiego uniesienia. No, ale co dla jednego jest niebem, dla innego może być akurat piekłem. Zgodziłem się z tą wizją artystyczną, bo sam sformułowałem pogląd o istnieniu w osobowości pana Jacka przymusu przewąchiwania rzeczywistości. Co on potrafił wywąchać i gdzie, to rzecz drugorzędna.
Tak piwkując ze Znajomym Literatem przebrnęliśmy suchą nogą przez chaszcze i bagna trzech zwrotek, mimo wzmacniających aktów strzelistych Mistera zawartych dla niepoznaki w wypowiedziach: Mis, Leopold, Ciekawy. Nawiasem mówiąc, gdyby Młynarski, czy Wolski dowiedzieli się, że ten chłam umysłowy ktoś uważa za zbliżony klasą do ich tekstów, spłakaliby się z rozpaczy.
Rozpłakała się moja żona, która dzisiaj pierwszy raz zapoznała się z utworem Autora Zbiorowego. W wykonaniu Znajomego Literata brzmiał on szczególnie podle. Żona tylko zauważyła, że chyba sumienie gdzieś zgubił pan Jacek i poszła do drugiego pokoju, skąd co chwilę dobywał się cichy szloch i ciężkie wzdychanie. Dały się słyszeć jakieś skargi: przecież ja nie wydzielam żadnych smrodów, nie mam nawet tendencji do wzdęć! A tylko raz się nadymiło, jak przypaliła się zupa pomidorowa, którą gotowałam dla pana Jacka, kiedy się ukrywał u nas. Może to o zupę chodzi? Tłumaczyła się sama przed sobą zrozpaczona kobita. Rozumiałem ten stan emocji. Kobiety są szczególnie czułe na oceny ich urody, atrakcyjności, czy chociażby schludności, nie mówiąc o higienie osobistej.
Temat sumienia podchwycił zaraz Literat: A to było tak! Idzie sobie pan Jacek, a tu sumienie, bach i wypadło na nierównej drodze do sławy. Przystanął pan Jacek, popatrzał: O, sumienie, o ***! Przywalił kopa. Wpadło do kratki kanalizacyjnej. Zajrzał do kanału. Jeszcze się trzymało na krawędzi rury. Ledwo, ledwo, ale jednak. Wody było ciut za mało. Doszczam, pomyślał Jacek i doszczał. Popłynęło. I tak było zapaskudzone, to wiedział. Zrobiło mu się lekko bez sumienia i z pustym pęcherzem. Poszedł do domu, sprać Karolinę. To lubił najbardziej. Władzę absolutną.



Kto to taki obskurancki?

W łeb walnięty Obuchowicz?

Nie! To prostak, cham i świnia!

Co się zowie Lemanowicz.


Się zabieraj do ostatniej zwrotki, bo ja już nie mogę ze śmiechu - nakrzyczałem na Literata. Ten orzekł, że ostatnia zwrotka nie nadaje się do oceny, bo jeszcze niższych jest lotów niż poprzednie. Jedyne, co zwraca uwagę, to użycie znaków interpunkcyjnych. To pierwsze zdarzenie w całej historii wiersza. Uspokoiłem Literata, że obyczaj ignorowania zasad funkcjonuje w otoczeniu Poety Kołchoźnika od dawna i dla mnie nie jest zaskoczeniem. Podałem przykład samodzielnej wypowiedzi obywatela CiJa, będącego obecnie integralną i przewodnią częścią Poety Zbiorowego. Wytworzył ramotę o pretensjach do wiersza; bez rymu, rytmu, też bez kropki, przecinka, o innych, bardziej złożonych znakach nawet nie wspomnę. Literat natychmiast podjął wątek dowodząc, że są to nawyki tetryka, których się nie wyzbędzie na etapie zaawansowanego ramolenia. Poza tym, dodałem, ostatnia strofka powstała przy udziale "korneliusza", następnego elementu w układance Autor Zbiorowy. Drugim współautorem końcówki jest bezsprzecznie Mister - alter ego Jacka, to widać po słownictwie, szyku wyrazów w zdaniu i ogólnym wrażeniu beznadziejnej tępoty współautora. Ostatni wers dopełnia wrażenia, że Autor Kołchoźnik jest na wstępnym etapie umiejętności posługiwania się językiem ojczystym. Tę opinię potwierdził Znajomy Literat, i że gdyby nie piwko, uznałby ten dzień, za czas stracony. Zaoferował jednak pomoc w ocenie niby wiersza. Propozycję przyjąłem, jako bardzo dobry pomysł. Picie piwa w samotności jest nudne.
Piła 26, 27 maja 2006.

2013-09-11 19:45:05
A o synku swoim się wypowie?
do tego zmiotka
2013-09-11 18:06:37
Leman wypowiada się o wszystkim, w tym o moralności. Ale o moralnosci, nie.
Struś pędziwiatr TIT TIT
2013-09-11 16:06:16
Leman wypowiada sie o moralnosci??
FanClub Lemana "Bogusia"
2013-09-11 12:21:41
Leman jest spokojny, nie zagotowuje się z byle powodu a Stokłosa ze swoimi paczkami, to jest byle kto z byle czym.
Leman może odnosić się z odrazą do insynuacyjnych wypowiedzi, jakoby spożywał dary od Stokłosy, co jest zupełnie nieprawdziwe. Leman był ostatnio w sklepie Stokłosy w 1997 roku. Ten sklep dzisiaj straszy pustymi oczodołami ruiny biznesowej i moralnej.

2013-09-10 22:43:52
Ale się Leman zagotował. Wszystko przez te paczki.
Oskar Wilde
2013-09-10 21:41:19
To nie są osoby kochające inaczej, a tak samo, tylko w inną dziurę, nie w piczkę a w sphincter ani externus. Jak naucza nas LGTB wielki odsetek gejów nie zagania sobie kutasów do dupska, a inaczej sobie radzi z ulżeniem noszenia pełnych jaj. Jak, kto to wie? Wiadomo, że na przykład baby chętnie biorą do paszczy i to jest hetero. Ale równie chętnie zaganiają sobie w dupsko i to też jest hetero. W piczkę też jest hetero, chyba, że zagania babie inna baba sztuczną lachę imienia Palikota. Wtedy to jest homo z odcieniem pierwiastka hetero w postaci isskustwiennogo zaganiacza.
Gwid.G
2013-09-10 18:57:19
Janusz, a syn serio afirmuje ten marsz kochających inaczej? Dzisiaj w Starostwie o tym mówili baby w biurach.
aitwater i veolia plus toi-toi
2013-09-10 14:10:10
wieszcz 2013-09-10 11:11:49 Kto to taki obskurancki? W łeb walnięty Obuchowicz? Nie! To prostak, cham i świnia! Co się zowie ........
I tu zabrakło odwagi. Wieszcz nie boi się, możesz go zabić, narodzi się nowy. Ale śmiecie drżą o swoje nikomu niepotrzebne istnienie, i uciekają od możliwości oberwania po ryju.
Plac PPR, Karola Marksa
2013-09-10 14:04:30
Leman nigdy nie oczekiwał i nie otrzymał żadnej paczki od Stokłosy. Leman zawsze liczył i liczy na siebie, a jak mu zabraknie na rozpustę, to wpieprzy suchą bułkę z kefirem, śliwkę i piwo. To dobrze robi na sraczkę. Gdyby Stokłosa ośmielił się wysłać do Lemana jakąkolwiek paczkę, otrzymałby od Lemana karnego kutasa, jak za c h u j o w e parkowanie samochodu.
wieszcz
2013-09-10 11:11:49
Prorocze słowa

Ogr i Ogrzyca
(na melodię "Chłop żywemu nie przepuści")

Genetyczne obciążenia
Powodują zjawisk kilka
I koszerne przekonania
I odwagę nie od wilka

Nie potrafi zdzierżyć w niczym
Więc obrzuca ludzi błotem
Wysługując się kolesiom
Za nie srebrne polskie złote

Rynsztokową wytwórczością
Świni wszystkim i gdzie może
Egzaltując się mrocznością
Swych kloacznych dzieł humorze

W tejże sztuce wnet prześcignie
Urbanowskie arcydzieła
A czy skończy tego nie wiem
Bo nienawiść go pożera

Wciąż więc pisze pod dyktando
Belzebuba lub Rokity
Wyjąc cienkie murmurando
Pod kopytem swej kobity

Tej kobity co w chałupie
Na wsiech ścianach wiszą prącie
A do służby zaciągnęła
Nawet miotłę co jest w kącie

Ona każe to on musi
Wiersze pisać z piekła rodem
Wszystko dla swojej żonusi
Która śmierdzi piekła smrodem

Kto to taki obskurancki?
W łeb walnięty Obuchowicz?
Nie! To prostak, cham i świnia!
Co się zowie ........

Antymit
Kto to jeszcze pamięta
2013-09-10 11:08:01
Le Man umarł na tym portalu. Teraz wystepuje pod innymi nickami jako agent PO. Jest agitatorem Tuska tak nienawidzi Stokłosy. Chociaż Heniu dwa razy przesłał mu przez pomyłkę paczki. Przyjął zżarł i żyje do dziś.
Oliwia
2013-09-10 07:11:05
Januszku ale ja proszę o odpowiedź. Brak Ci odwagi?Czy oszukujesz sam siebie.A Wszechpolacy pozdrawiają Cię:)
Zofia z Kiłą
2013-09-09 23:28:34
Najpierw byś musiała droga Oliwio odciąć sobie płat zbędnej skóry łącznie z błoną śluzową z piczki, wyprawić u garbarza i dopiero bat ukręcić.
Oliwia
2013-09-09 23:22:26
Janusz ....!!!!!! bo wybatożę
Oliwia
2013-09-09 20:40:59
Czy jego Excelencja Leman I Wielki nie widzi mojego pytania?
Oliwia
2013-09-09 14:59:17
A Jego Excelecncja Leman I Wielki kto jest na tych zdjeciach i video?

http://www.youtube.com/watch?v=8q6EJBzhjas&feature=youtu.be

2013-09-09 14:39:45
http://www.youtube.com/watch?v=8q6EJBzhjas&feature=youtu.be

2013-09-09 14:39:14
Poniżej link do sondy! na temat parady gejów w Pile

2013-09-09 14:38:20
http://www.expresstv.pl/16,1175-%26quot%3bteczowa_parada%26quot%3b_w_pile%3f%3f.html

2013-09-09 07:11:51
Ale to protest o co? Ze ktos kto ma syna.... dostaje order?Przeciez to absurd to pewnie i tak klęska dla rodziny:(

2013-09-08 22:21:07
Wszechpolacy juz wiedzą piszą wlasnie o J. szok!

Podobno ma byc protest w Govicie,ze J dostanie order
Halina
2013-09-08 21:43:07
Janusz to prawda, co na mieście mówią, że Twój Jacek...ten teges? Maksiu nawet w Biurze na Powst Wlkp wyraził swój niesmak, a Marcin zajął na 18.07.2014 Środmiejską...by się zaraza tam nie panoszyła..
Łopata grabarza
2013-09-08 20:58:40
Daj sobie na wstrzymanie "luz blus super star". Twoje problemy rodzinne najlepiej załatwią się same. Nikt nie jest wieczny, a pijacy, menele, dziwki, damy, kurtyzany, napalone queery, cudzołożnice, fetyszystki, transwestytki, córy Koryntu, qurwy, burdelmamy, nierządnice, dominy, niewolnice, ladacznice, dewiantki, puszczalskie, święte prostytutki, sprośne utrzymanki, lolitki szpagaciary, sodomitki, poliamorystki, wszetecznice, rozpustnice, nimfetki, bezwstydnice, analistki, cyklistki, lesby, trybady, safoniery, lodziary, bezpruderyjne cichodajki mają swoje pięć minut aż ich trafi Acquired Immune Deficiency Syndrome.

2013-09-08 08:53:20
https://www.facebook.com/events/692020240825668/

2013-09-07 22:44:59
siok i ten młodszy niepotrzebnie Tomusia dywelowskiegon naraza...zolnierz zwykly a sciaga uwage
luz blus super star
2013-09-07 21:02:00
Swój do swego ciągnie, te mezaliansy to w całej rodzinie. Kurestwo, pedalstwo...
FanClub pana Lemana "Monika"
2013-09-07 20:38:48
Ludzie znani są znani. Co w tym nadzwyczajnego?
Znam tego lemana
2013-09-07 17:22:48
http://www.interwencja.polsat.pl/Interwencja__Oficjalna_Strona_Internetowa_Programu_INTERWENCJA,5781/Archiwum,5794/Archiwum__News,5800/Uprowadzila_Corke__Niemcy_Ja_Chronia,744758/
Monisia
2013-09-06 13:32:31
To że syn Lemana jest homo to jego sprawa. Nikt by tego nie podnosił gdyby nie zachowanie lemana na portalach internetowych. Jego ataki na ojców , braci siostry, zony takich osób jak Ciechanowski, Stokłosa, Barabasz, Szalbierz i dziesiątki innych.On najczęściej podaje kłamliwe informacje o tych osobach, a sam prawdy o własnym synu nie znosi. Potrafi także śmiać się z ludzi już dawno zmarłych. To gnida i dlatego tak mocno go atakują inni.

2013-09-06 11:07:53
AIDS chorobą pederastów
Amerykańskie Centrum Zapobiegania Chorób (CDC)podało ostatnio, iż ryzyko zachorowania na AIDS wśród mężczyzn mających kontakty seksualne z innymi mężczyznami (MSM) jest aż 44 razy większe niż w przypadku mężczyzn heteroseksualnych i 40 razy większe niż w przypadku kobiet.
W 2009 r. zdiagnozowano od 522 do 989 (pierwotnych i wtórnych) przypadków zakażenia HIV w grupie 100 tys. homoseksualistów i 12 przypadków w grupie 100 tys. mężczyzn heteroseksualnych oraz 13 przypadków w grupie 100 tys. kobiet.
Także wskaźnik zachorowalności na kiłę jest znacznie wyższy w przypadku pederastów niż mężczyzn heteroseksualnych i kobiet. W sumie pederaści są 46 razy bardziej od heteroseksualistów i 71 razy bardziej od kobiet narażeni na zarażenie kiłą. Odnotowano 91-173 pierwotnych i wtórnych przypadków zakażenia kiłą na 100 tys. MSM, 2 przypadki na 100 tys. heteroseksualistów i 1 przypadek na 100 tys. kobiet.
CDC podało, że szacunki te są dokonywane w oparciu o nową metodę liczenia, uwzględniającą liczbę zachorowań w porównaniu z prawidłowo określoną populacją mężczyzn mających kontakty seksualne z innymi mężczyznami. Dlatego też dane te zapewniają niezawodną ocenę nierówności zdrowotnych istniejących pomiędzy badanymi populacjami.
W 2008 r. Matt Foreman, dyrektor wykonawczy National Gay and Lesbian Task Force, wiodącej organizacji homoseksualnej w USA przyznał, że zachowania homoseksualne obarczone są dużym ryzykiem zachorowania i szerzenia się wirusa HIV w Ameryce. Stwierdził, że 70 proc. osób zarażonych wirusem HIV to geje i biseksualiści. Wynika stąd, że AIDS jest głównie chorobą pederastów.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS

Niech każdy komentuje, jak jemu rozum dyktuje.
Amelka z blond włoskami dziewczynka
2013-09-06 07:22:19
Odpowiedz Mi
Amelka z blond włoskami dziewczynka
2013-09-06 07:20:24
A co Pan Leman sądzi o Tęczowych Ciachach? Na poniższym portalu:
http://www.faktypilskie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=14097:tczowe-ciacha-&catid=42:pila&Itemid=2

I czy ma odwagę odnieść się co sądzi o osobach na tych zdjęciach? np. na zdjęciu nr 1 i nr 4?

2013-09-05 19:12:04
Kormaz
2013-08-30 13:57:49
Leman tania to sztuczka ale zgłoś to czym prędzej do Prokuratury!

W tej sprawie toczy się postępowanie karne w sądzie chodzieskim. Stokłosa znowu stosuje rabulistyczne wybiegi i opóźnia proces.
Szkoda
2013-09-04 09:55:12
Od kilku dni Leman zamilkł na tym forum. Czyżby pamiętał o tym, że AL Capone zamknięto za podatki, a nie za to, że był gangsterem?

2013-08-31 12:07:38
Dobre! :)
Polecam
2013-08-31 10:19:51
Tak dla rozładowania emocji i popieszczenia naszego zmysłu estetycznego polecam fotogalerię z konkurencyjnego portalu:

http://www.faktypilskie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=14097:tczowe-ciacha-&catid=42:pila&Itemid=2
Kormaz
2013-08-30 13:57:49
Leman tania to sztuczka ale zgłoś to czym prędzej do Prokuratury!
8. 10. 1998
2013-08-30 13:37:24
Ale Senator Smród ma nawyk do jawności życia publicznego, w tym przestępczego. Takiego na przykład Cieplińskiego z Tuczna zwabił do Śmiłowa pod pozorem rozmów na temat kradzieży miału węglowego, do czego się przyznali na policji, aby go później lać pasem parcianym po głowie. Nie powiedziano, że będzie bity, ale Stokłosa osobiście zbił pasem parcianym po głowie obywatela RP, którego bezprawnie więził w garażu. Wszystkie sądy ustaliły, że bił, a jeszcze na dodatek kłamał przed sądem. To i może jego ludzie nic się nie boją i piszą takie listy-wyklejanki!
Był murzynem Stokłosy
2013-08-30 12:38:53
No właśnie! Prześlugę pobili, ale nie zauważyli, że jeszcze dycha. Skopali robotę nieznani sprawcy.

2013-08-30 12:06:36
Jeżeli ktoś planuje zrobić krzywdę komuś to nie pisze anonimów. No chyba, że ktoś sam chce siebie przedstawiać w roli ofiary i kombinuje. By np. oddalić od siebie inne podejrzenia, albo np. gdy jest wilkiem zrobić z siebie owieczkę niewinną. Albo np. załatwić ochronę sobie.
Peregrinus Canard-Kaczkaszwili
2013-08-30 12:04:13
5 marca 2013 Krystyna Lemanowicz otrzymała list z życzeniem śmierci i wykazem sposobów, jakie są do zastosowania dla uskutecznienia tego zamiaru. Są to: 1. groźny wypadek, śmierć na drodze; 2. napad, nożem w plecy; 3. trup w opuszczonym domu, płonącym domu; 4. śmiertelne pobicie.
List jest wyrazem nastroju części społeczeństwa pilskiego w stosunku do Krystyny Lemanowicz a ten lud nastawiony konfrontacyjnie powołuje się w tym liście na Henryka Stokłosę. Można sobie wyobrazić, że po zamknięciu śledztwa w w sprawie, które zakończyło się 12 sierpnia, nastąpiła teraz faza realizacji zgodnie z wykazem. 25 sierpnia bowiem zdarzyło się, że w samochodzie, którym poruszała się Krystyna Lemanowicz przebito sprytnie oponę od strony wewnętrznej tak, że w trakcie jazdy ona utraciła powietrze. Nie udało się jednak doprowadzić do śmierci na drodze, bo auto ma abs i inne bajery, a kierowca nie jeździ zbyt szybko.
Teraz w wykazie jest: napad nożem w plecy.
Wielbiciele Stokłosy umieją się posługiwać nożem przy rozbiorze, tasakiem przy obcinaniu palca Sobczakowi. Jest się na co oglądać.
Ten list sporządzony jako kolaż-wyklejanka jest umajony zdjęciem Krystyny Lemanowicz wyciętym z Głosu Wielkopolskiego z roku 2006. Czy można sobie wyobrazić robola z ludu śmiłowskiego, który w roku 2013 ma w domu gazetę z roku 2006? To jest niemożliwe, bo on może mieć tylko Tygodnik Nowy z ostatniego tygodnia, jeżeli w ogóle umie czytać. Ale na przykład archiwum Pasibrzucha, które - jak podaje Czarny Baran Pikadora z roku 2004 - ma wiele różnych zasobów na różnych ludzi, nie tylko na radną Gapińską. Może mieć Głos Wielkopolski ze wszystkich roczników.
Dzieło anonimowego autora wieńczy obiecujący zwrot: Kończy się święty spokój.

2013-08-30 09:46:03
Ale jaja na FP napisali, ze parada gejowska w Pile ma być i zdjęcia dali nawet Ciach!

Łączmy siły nie dopuśćmy do tego!
Zyczliwa Znajoma!
2013-08-29 23:06:40
Jasiu ma synków!
uściślenie niezbędne dla debili
2013-08-27 22:42:59
*** - znaczy kupa, tylko pisana przez g...!
Niemiecki FanClub Schneidemuhl
2013-08-27 21:56:02
Życzliwa Znajoma 2013-08-27 09:53:00
Myślę, że jeżeli jest tak jak sądzę, to on o tym nie miał serio pojęcia. Pewnie myśli nawet, ze to jakiś fotomontaż. Współczuję Jasiowi całe życie miał przed sobą teatr odgrywany. I to nie jest miłe. Nie życzę tego największemu wrogowi.

Manie pojęcia o tym jest mało istotne, bo żadna kurew, czy to "Życzliwa Znajoma", czy kurew "Zofia z Piły" nie jest uprawniona do orzekania komu z kim po drodze w piredoleniu i w którą dziurę. Bo baby uwielbiają piredolenie w dupsko od strony dupska i potrafią zrobić loda takiemu ogierowi bez oglądania się, że przed chwilą wyciągnął zaganiacza z dupska baby. W końcu to jej ***. Poza tym żadna kurew podająca się za Życzliwą Znajomą nie ma upoważnienia do zdrabniania imienia naszego Pana Janusza. W ogóle kurew jest na cenzurowanym i będzie tępiona.
Zwerbowany Kolega Młodego L.
2013-08-27 12:31:11
Mlody L. wszem i wobec opowiadał, że na Wigilie z koleżkami sam musiał zostać w domu bo starzy na ślub gejowski lecieli!
Fole milon
2013-08-27 12:17:34
W tym małżeństwie prawda nie jest istotna. Byle Nowelowi było dobrze to Krycha zrobi i stary Leman się nie dowie.
asfalt
2013-08-27 12:01:34
To krysia nie powiedziałby mu że poleciała do NY na ślub gejowski?
Życzliwa Znajoma
2013-08-27 09:53:00
Myślę, że jeżeli jest tak jak sądzę, to on o tym nie miał serio pojęcia. Pewnie myśli nawet, ze to jakiś fotomontaż. Współczuję Jasiowi całe życie miał przed sobą teatr odgrywany. I to nie jest miłe. Nie życzę tego największemu wrogowi.
Fan Club C
2013-08-27 08:44:53
Najbardziej bawi mnie brak reakcji Lemana na post o Nowelu i Korkmazie.

2013-08-26 21:21:37
Nie wolno się nabijać
Zniesmaczony
2013-08-26 18:32:27
Ty Pride, a dlaczego się nabijasz w XXI wieku, w centrum Europy z tego, że ktoś pokazuje,ze kocha inaczej?
Nie rozumiem tego.

Pride
2013-08-24 21:23:06


http://www.youtube.com/watch?v=8q6EJBzhjas&feature=youtu.be

2013-08-26 01:02:57
no nie a fuj
@}------->>----------
2013-08-25 20:15:31
Ten na końcu filmu to mąż czy żona Novela? Bardziej chyba na ciotę wygląda, tak mi się wydaje. Całkowicie się na tym nie znam, jestem zdrowy i pociągają mnie kobiety.
mazda
2013-08-25 17:30:08
Tak to ten starszy syn, co wpadł na handlu narkotykami i pojechał do Włoch.
Uszy
2013-08-24 23:48:56
Ten w filmie mieszkał kiedyś w Pile. Jego tata jest lemanem.
Ultra sonograf
2013-08-24 23:40:46
Duzo nieprawdy o Januszu pisze się w intrenecie. On tak naprawdę nie miał tylu kochanków ile się sam chwali. Ja pracowałem z nim na doświadczalnym w fabryce oświetlenia i pamiętam że on dmuchał tylko jednego chłopca z huty i jednego z laboratorium. Lubił zawsze zasypać sobie zaganiacza proszkiem nad którym pracował to był polimorficzny pierwiastek ziem żadkich. On lubiał wszystek co żadkie.
Uzmysłowiacz
2013-08-24 23:28:48
ten w czwartej sekundzie strasznie podobny do Janusza jest Jak mu tam Le man ten od ekologów, manowicz. Oj bracie ty też kiedyś mówiłeś ze chcesz stokłose wydymać! Tyś jest prawda człowiek. Mówisz i dymasz! Co z ciebie krychA MA? Schudłą ostatnio jak pies, kutasie ty jeden!
PEDAŁ
2013-08-24 23:23:43
Ja schowałem auto po stodołą i lecę nad jezioro zabawić się z kolegami. Mam odbyt a oni mają członki. Zabawim się w tłok i cylinder, dokładnie jak w silniku skody 1,6. Film nazwiemy Pedał Ty i Ja. To jest dopiero fabryka czekolady uuuuuuuu
korki
2013-08-24 23:19:34
A się synuś dobrze bawi, zrobił dobrze, że wyjechał. Zamiast siedzieć w Pile z frustrowanym Lemanem jest w Nowym yorku i rucha się do woli z turkiem. I weź tu Krysia namów na taką akcję swojego młodszego bo tak czy siak, prędzej czy później na kontrabandzie wpadnie. Lepsza zaś jest kontrabanda chłopców z NY, wazelinka uczucie. Kakaowo jest po prostu...
Pride
2013-08-24 21:23:06
http://www.youtube.com/watch?v=8q6EJBzhjas&feature=youtu.be

2013-08-24 08:25:50
Przestańcie sobie ubliżać!
Literat Znawca
2013-08-23 20:18:48
Obsrany kutas nowela 2013-08-21 13:39:04, to ty jesteś bardzo cieniutki i króciutki. Gdybyś był jak powieść na przykład Harry Potter, Iliada i Odyseja, Potop, Krzyżacy, czy w ogóle trylogia, to można by mówić, że jesteś solidny, potężny obsrany kutas. Nawet można się zgodzić, że wieloodcinkowy serial "Kulisy porażki wyborczej Henryka Stokłosy" zasługuje już na miano kutasa znacznych rozmiarów. Ale kutas nowela mieści się w rozmiarach jednego felietonu Zbigniewa Noski. Tak więc nowela to zwykły, krótki i cienki felieton byle jakiego autora.

2013-08-22 07:55:04
Zięć czeka na córuchnę bo ją zaraz....ru...
Córuchna
2013-08-22 07:53:56
Zięć czeka na córuchnę bo ją zaraz ru...

2013-08-21 20:57:00
co u Zięcia?
Obsrany kutas nowela
2013-08-21 13:39:04
"Ale jak coś może pójść źle, to pójdzie i kiedyś ktoś napisze w internecie jakieś obelgi i zapomni się, napisze jego nazwisko całościowo. Wtedy zostanie zabity w sensie cywilnym.
Tak więc pilnujcie się obsrane kutasy i zakażone piździochy."
Janusz a przez anonymizera nie można cię skopać po nazwisku?
tak sobje myśle
2013-08-21 10:02:39
Leman nie ma żadnej rodziny, która by się mogła pochwalić córką Weroniczką. Leman ma same córki.

Są to teksty Lemana, który tak naprawdę jest osobą o innych personaliach. Posługiwanie się przez wpisywaczy terminem Leman daje możliwość zaprzeczania. Ale jak coś może pójść źle, to pójdzie i kiedyś ktoś napisze w internecie jakieś obelgi i zapomni się, napisze jego nazwisko całościowo. Wtedy zostanie zabity w sensie cywilnym.
Tak więc pilnujcie się obsrane kutasy i zakażone piździochy.
Kim jest Leman
2013-08-21 08:42:08
Leman pewne prawdy odrzuca- nie istnieją! Dla niego nie istnieje Korkmaz który dyma mu syna na nowojorskiej ziemmi , nie ma też w rodzinie bliskiej córki ukraińskiej prostytutki Weroniczki.
w nieskończoności morzu miłości do ludzi...
2013-08-20 22:07:48
Masz rację. Tylko, że zaman odkitował jakiś czas temu u tatusia na cmentarzu we Wałczu. Ten wątek jest nieaktualny.
Jednego serca...
2013-08-20 22:05:03
To niech się zaman odpiredoli!
w nieskończoności morzu miłości do ludzi...
2013-08-20 22:03:39
Nie ma!
Jednego serca...
2013-08-20 21:42:26
A czy - qurwa - jest obowiązek, nieusuwalny postulat, żeby wszystkich kochać? Qurwa?
Signor Sombrero
2013-08-20 21:40:44
I jeszcze opuncja!
FanClub Le Mana "Bogusia"
2013-08-20 20:42:37
Zapomnieliście o papryce.
Nowy FanClub pana LEMANA Cza-Cza
2013-08-20 20:40:38
Znowu jakaś kurew podszyła się pod nasz FanClub. Będziemy ścigać, jak nasi chłopcy na plaży w Gdyni zasrańców - bandytów z Meksyku i zrobimy z ciebie jambalayę. Akurat mamy czosnek i cebulę od braci kiwaczków, ryż długoziarnisty od żółtków, nać pietruszki, seler od makaroniarzy, trochę ryby z kłusownictwa. Tylko brakuje nam świniny.
FanClub Pana Lemana "Monika"
2013-08-20 20:27:22
Dajcie chłopakowi już spokój. Proszę!

2013-08-16 07:24:27
Dospac nie możesz hee...
do wyznawców systemu geocentrycznego
2013-08-16 06:42:15
"ogólna refleksja" wie, że "Cała Piła Nie Tęczowa" jest mniejszościową grupą debili i imbecyli, którym można wmówić wszystko, co się chce. Najtrudniej grupa debili i imbecyli przyjmuje prawdę. Jest to druga grupa tego rodzaju. Pierwsza, to tak zwany lud śmiłowski dowodzony przez Wielkiego Smrodatora.
Cała Piła Nie Tęczowa
2013-08-15 23:22:13
ogólna refleksja
2013-08-15 20:45:06

Sam nie wierzysz w to co mówisz, a chcesz zebysmy my uwierzyli
los banity
2013-08-15 22:08:57
ku pamięci 2013-08-14 07:23:04

Antymit: ...By Ciechana pozyskała
Cdn...

I ciąg dalszy nie nastąpił, bo Antymit - pederasta
Uciekł z Piły do Lubina, czy też do innego miasta.
Bo gdy przyszło do konkretów, sraczkę tęgo w gaciach trzymał,
Choć go prosił Robak Karol, co mu starą często dymał,
Tomasz olał chuć Ciechana, olał radę miasta Piły
Tylko szkoda Czarnej Hanki, bo jej smrodek był mu miły.

ogólna refleksja
2013-08-15 20:45:06
Leman ma same córki, grube, przysadziste Kaśki Kariatydy. Ale choć są każda z innego miotu, mają do siebie szacunek i miłość. Poza tym są zdrowe i mają dobre uzębienie, pełne i symetryczne, co świadczy o ogólnym zdrowiu i gotowości do macierzyństwa. Tylko niezgrabne są, co niestety pomniejsza ich szanse udziału w ubogaceniu naszego narodu o nowe pokolenia potomków Lemana. Brak ekwipartycji urody jest niesprawiedliwy. Jedna robi doktorat z politologii.
Korkmaz
2013-08-15 20:24:21
Krystyna chodzi jak struta bo wie że tajemnica się wyda niebawem i Leman dowie się o obyczaju pierworodnego, który zrobił sobie w nowyjorku sodomę i gomorę.
Gerwazy
2013-08-15 19:25:42
Jest oczywiste, że "Korkmaz dymający Nowela" nie daje rady przyjąć perspektywy - zajęty dymaniem - która z porzekadła "parasol noś i przy pogodzie" czyni użyteczny sposób przewidywania tego, co może się zdarzyć za chwilę. Nawet w sądzie, gdzie wodolejstwo jest zasadą i podstawą bytu kauzyperdów i kłamliwych podsądnych, parasol zda się, choćby wirtualny. Ale przy tak atrakcyjnym zajęciu jak dymanie trudno jest myśleć logicznie i perspektywicznie. A w Wałczu padało.
Korkmaz dymający Nowela
2013-08-15 18:48:53
Po co lemanowi parasolka w sądzie? To gej jakiś? Wczoraj deszcz nie padał a szczególnie w Poznaniu. Ten gej musi mieć wysoka emeryturę na te wyjazdy do Poznania.
Opalona Amelka
2013-08-15 18:10:53
Wszedzie paparazzo nasz bidulek się użala widzę.
gnom sądowy
2013-08-15 16:14:41
Zuzanka
2013-08-15 09:19:31
Co Ty mówisz????

2013-08-15 08:51:08
Jakiś facet w Poznaniu z parasolką zasadzał się na reportera- słyszelista o tym?

To nie był reporter a paparazzo. Jego wszędobylska kamera z zainstalowanym urządzeniem wysokiej czułości do śledzenia drgań akustycznych modulowanych była nastawiona aktywnie na podsłuchiwanie uczestników procesu Stokłosów w fazie apelacyjnej Poznań ul. Marcinkowskiego 32 sala 112. Mimochodem potwierdził ten fakt drugi delikwent ze strony właściciela operatora kamery stwierdzając, że teraz każdy chce zarobić parę groszy. Zupełnie jak z Barabaszem, który na korytarzu Sądu Rejonowego w Chodzieży, niechcący przyznał szczerze i otwarcie, że (red) to Noska Zbigniew (1942). Gość z parasolem nie zasadzał się na operatora, którego istnienie jest zupełnie nieważne dla gościa z parasolem. To kamerzysta zasadzał się na obywateli uczestniczących w procesie karnym Stokłosów w fazie apelacyjnej. Nie zdawał sobie sprawy biedaczek, że wśród ludności zgromadzonej na korytarzu sądu, biorącej udział w procesie są też osoby nie biorące udziału, o czym się przekonał Marek Barabasz, noszący jakiś papier, którego treścią chciał koniecznie zainteresować jedną damę ze stowarzyszenia. Łaził za nią, jak kura szukająca miejsca do zniesienia jaja. Próbował zagadnąć również tragarza parasolki, który wyraził brak zainteresowania zwany z francuska desinteressement. Zwrócono delikatnie uwagę kamerzyście, że nie przystoi filmować osób prywatnych bez ich zgody. W tym momencie właściciel królestwa flaków i smrodu dał bardzo dyskretny znak, aby kamerzysta-szpieg przeniósł się z kamerą w inne miejsce. Ten biedak to uczynił i poczłapał w miejsce, gdzie perorowały dwa mohery. On udawał, że kamera jest wyłączona (syndrom Kamila Ceranowskiego Media Vectra express TV Piła ul. Dąbrowskiego 8 VIII piętro z 15 lutego 2012 w Sądzie Okręgowym w Poznaniu sala 110), a one udawały, że faktycznie tak jest. Po chwili jednak dały werbalny wyraz temu, by mówiąc brutalnie spiredalał i nie nagrywał. Paparazzo-szpieg usiłował coś nagrywać na sali sądowej, ale ledwo zamknęły się za nim drzwi, już się otworzyły i kamerzysta wysnuł się z sali 112 Sądu Okręgowego w Poznaniu dźwigając brzemię swojego zawodu, czyli kamerę i worek z moralnym dnem.
Post z godziny 08:51:08 mógł napisać ktokolwiek z ekipy oskarżonych Stokłosów: Anna, Henryk, kierowca I, kierowca II, kamerzysta-szpieg, Noska, Barabasz. Preferowalibyśmy według naszych wrażeń autorstwo Anny ze względu na używanie nieskomplikowanych zwrotów gwarowych charakterystycznych dla określonych poziomów wykształcenia. Kierowcy nie umieją nawet tyle. Noska posiada dwa dyplomy, więc odpada, Barabasz pisze zbyt rzadko, aby coś napisać.
Zuzanka
2013-08-15 09:19:31
Co Ty mówisz????

2013-08-15 08:51:08
Jakiś facet w Poznaniu z parasolką zasadzał się na reportera- słyszelista o tym?
do tw Karola
2013-08-14 21:46:27
List otwarty do Jacka Ciechanowskiego
Szanowny Panie Jacku Ciechanowski - "Robak". Po mieście można usłyszeć echa starych zdarzeń z czasów, kiedy Pan się ukrywał, a następnie postanowił się ujawnić, bo matka pańska była chora bardzo poważnie. Był to lipiec albo sierpień 1983. Chcę usłyszeć od Pana, lub przeczytać, dlaczego Pan ustanowił na moment wejścia do Prokuratury Wojewódzkiej w Pile - jako swoich patronów i ubezpieczających wejście, na wszelki wypadek - państwa Lemanowiczów. Należy założyć, że w tak drastycznych okolicznościach, gdy brał Pan pod uwagę możliwość akcji służby bezpieczeństwa, osoby ochraniające musiały być z kręgu najwyższego zaufania. Z innych Pana wypowiedzi, w tym z relacji "kiki" na tym portalu, która powołuje się na telefoniczny wywiad z Panem wynika, że Pan odsunął arbitralnie - wspólnie z nieujawnionym do tej pory co do personaliów zespołem ludzi nastawionych wrogo do państwa Lemanowicz, co można uznać za realizację orwellowskiego postulatu istnienia konspiracji wewnętrznej w konspiracji - tych założycieli grupy konspiracyjnej z Walki Młodych. Proszę zatem ustosunkować się do tej kwestii, bo niezależnie od tego, że dzisiaj publicznie określa Pan ich jako osobistych wrogów, w tamtym trudnym czasie nie omieszkał Pan odwoływać się do ich zaangażowania i możliwości działania. Zamierzając zaś wyjść z tak zwanego podziemia sugerował Pan Januszowi Lemanowiczowi konieczność działania z ukrycia i kierowanie związkiem, co zostało ustalone w tym niejawnym zespole orwellowskim, mimo iż wcześniej Pan wykazywał niechęć a nawet wrogość w stosunku do konspiratorów, u których dekował się od stycznia do września 1982. Co więcej, jeszcze w roku 1987 został Pan poratowany w trudnej sytuacji bytowej w ten sposób, że Pan Lemanowicz zatrudnił Pana w swojej firmie. Proszę o odpowiedź!
Nadal czekam.
ku pamięci
2013-08-14 07:23:04
Typ spod czerwonej gwiazdy
Czyli Ballada o Januszku L

W Stalinowskiej ciemnej nocy
Z sowieckimi bagnetami
Przyszły hieny tu za nami
Ojciec Olka z ojcem Janka
Ganiał chłopców w Wałcza lasach
Z AK z Win-u i z Powstania
ENKaWuDe rozkazało
I dobijał Olka jary
A pilnował Janka stary
Dziś 50 lat przesłania
Niejednego z UB drania
W tych klimatach wychowany
Wchłaniał Janek stalinizmy
To z komuszej ojcowizny
To już własnej marks kariery
Lewych elyt miasta Wałcza
Jak kto woli syf zgnilizny
PyZyPyRy sekretarza
UB synka i przechery

Typ spod czerwonej gwiazdy
Czyli Ballada o Januszku L

Część II

Żywot Janka sprzedawczyka
Dalej trzeba pisać szczerze
Czy on skończy świnić ludziom
Wielu wierzy ja nie wierzę
Pod tatusia kuratelą
I komuny namaszczeniem
Skończył szkoły wędrowniczek
Bez magistra oznaczeniem
Druh sprawdzony politycznie
Wnet do szkoły poszedł uczyć
Jakoś tak nie pragmatycznie
Bo blondynkę zbałamucił
Odesłali więc ze szkoły
Do kariery politycznej
Gdzie Jaś długo nie zabawił
Bo intrygant dialektyczny
Więc tatulek zasmucony
Zabrał syna na wyżyny
W Pile partia dała chatę
I robotę dla jedynej
Która chwacka w wszelkich sprawach
ZMPówką wnet została
Przyszedł rok osiemdziesiąty
Solidarność zakładała
Tato dbając o synalka
Kazał znowu coś zakuwać
By z ślepego ideowca
Zrobić w COBR-ze naukowca
Ten towarzysz zatwardziały
W Solidarność się przyodział
Jakie władze mu kazały
Tego nigdy nam nie podał
Kiep straszliwy, a sekretarz
Chamski wielce przemądrzały
Wnet się doktor na nim poznał
Władze z COBR-u go wylały
Przylgną szybko do konspiry
Polityczną zmienił stronę
By odnaleźć gdzieś Ciechana
Do Twarogów wysłał żonę
Odmawiali z nim współpracy
Mówił że nawrócił szczerze
Pędził bimber Lecha chwalił
Ale zwątpił w dwa pacierze
Inni trwali i działali
On do swoich ruszył wartko
Po rewizjach z destylarką
Władze lokal dały szparko
Salon gier na przydział dali
Forsa lała się potokiem
Z komuchami balowali
Pod bezpieki bacznym okiem
Dzięki twardej opozycji
Zmiany władza szykowała
Janek znów wysyła żonę
By Ciechana pozyskała
Cdn

Dodał Antymit dnia 2008-07-06 19:58:33
LM
2013-08-12 20:52:12
Jak zwykle w przełomowych chwilach pętaki pękają. W oryginalnym tekście przestępczym Antymita jest:
Kto to taki obskurancki?
W łeb walnięty Obuchowicz?
Nie! To prostak, cham i świnia!
Co się zowie Lemanowicz.
Antymit
Tekst zamieszczony ostatnio na tej stronie jest oskubany przez tchórzliwego skrybę, który ostatnie słowo : Lemanowicz, zastąpił szeregiem znaków zapytania ????,
Kto to taki obskurancki?
W łeb walnięty Obuchowicz?
Nie! To prostak, cham i świnia!
Co się zowie ????.
Antymit
To zubożyło odkrywcze myśli Antymita, uciekiniera z Piły na Dolny Śląsk do Lubina. Tak przekształcone dzieło nie spełnia żadnej roli poiznawczej, bo nie wiadomo, do kogo odnosi się autor.
Plac PPR i ul. Bieruta oraz 1- Maja
2013-08-06 15:51:19
Śródmieście cieszy się na taką pochlebną uwagę.

2013-08-06 15:49:17
Pan Leman to gość pełną gębą!
jest wierszyk, jest omówienie
2013-08-06 14:50:39
Analiza wiersza "Ogr i Ogrzyca"
Zacznijmy od autora. Jest nieznany. Może to być Mariusz Szalbierz, na co wskazują bezpośrednie, entuzjastyczne wypowiedzi różnych fanów tej literatury. Prawdopodobieństwo, że tak jest, jest znikome. Mariusz Szalbierz nigdy nie był w moim domu,chociaż obecne dane wskazują, że był, kiedy akurat nikogo z domowników nie było. Poza tym nie umie posługiwać się pojęciami abstrakcyjnymi na poziomie arytmetyki elementarnej i pojęciami określającymi stosunki między wielkościami i relacje, jak: bliżej - dalej, mniej - więcej, wszystko - nic. Wiersz ujawnia wiedzę autora o wyposażeniu mojego mieszkania, szczególnie zaś o wystroju ścian, które postrzega jako pełne kutasów zwisających prawdopodobnie z lamperii i sztukaterii. Ktoś przesiąknięty erotyzmem, jako dominantą osobowości może interpretować trzy obrazki wybitnego twórcy, będące apoteozą muz: Euterpe, Erato i Uranii, jako noszące cechy frywolne. Tu bym się zawahał i przyjął sugestię, że autorem jest Mariusz Szalbierz. Ale wśród populacji pilskiej związanej ze sztafetami ochronnymi przywódcy PiS w Pile mogą znaleźć się również seksmaniacy. Wykluczam więc Mariusza Szalbierza, bez znaczącego ryzyka popełnienia błędu, mimo jego felietonów "Na marginesie", pełnych prąci, kiszonych ogórów, odbytów i kloak. Dalsze rozmyślania nad strukturą tego utworu prowadzą do odkrycia dziecinnej nieporadności wypowiedzi, której zwieńczenie stanowi głupkowate poszukiwanie rymu do "Lemanowicz". Jedynym wyjściem z impasu było w tej pogoni dopasowanie innego nazwiska i oczywiście musiało to być "Obuchowicz". Od razu, jak obuchem, nasuwało się "w łeb walnięty". To szkoła, której sztandarową postacią jest pani prof. dr hab. Joanna Senyszyn, fanka Leszka Millera. 24 maja w TVN 24, opowiadając się za zakazem karcenia dzieci w jakiejkolwiek formie, zawołała: "Ziobro tolerancji dla klaps"?. Ziobro w nomenklaturze badziewia eseldowskiego znaczy - zero. Tak to sobie komuchy ustaliły. Zachowała się haniebnie, używając nazwiska znienawidzonej, co prawda, osoby dla podkreślenia stanowczości swojego poglądu. Przy okazji wykazała wysoki udział chamstwa w ogólnym pokroju swojej osobowości profesorskiej. Rozmawiałem z kilkoma panami o nazwisku Obuchowicz. Żaden nie przyznał się, jakoby był w łeb walnięty. Ze smutkiem ci panowie stwierdzali, że podobnego braku kultury ze strony nieznanej osoby nie doświadczyli jeszcze. Jeden z rozmówców zauważył, że może jest walnięty, ale na pewno nie jest reprezentantem obskurantyzmu, bo właśnie reprezentuje w polskiej nauce górne rejestry światowej wiedzy technicznej.
A prosi się, samo narzuca, żeby pognębić potwora, byłego pełnomocnika powiatowego partii PiS w Pile, skonstruowanie rymu z użyciem radzieckich gigantów stalinizmu: Jeżowa, Berii i szczególnie Łazara Kaganowicza. Wątek radziecki nasuwa się w związku z użyciem rusycyzmu w czystej postaci: "...na wsiech..." w oryginalnej notacji języka rosyjskiego: "Ha bcex". Od razu też byłoby to wskazanie na sposób, w jaki Poeta wyobrażałby sobie rozwiązanie kwestii podstawowej: dwaj pierwsi panowie zakończyli życie w butach. Nie stało fantazji i wiedzy. Z analizy materiału poetyckiego wyłania się postać Kolektywnego Autora, Zbiorowego Twórcy, Poety Kołchoźnika zlepku kilku osób związanych moralnie przez statut i finansowo przez udzielone pożyczki, z dotychczasowym pełnomocnikiem partii Prawo i Sprawiedliwość na dystrykt pilski, panem Jackiem Ciechanowskim, z jego niewątpliwym osobistym udziałem jako siły przewodniej. Tak, więc wstęp i autora mamy z głowy.

Genetyczne obciążenia
Powodują zjawisk kilka
I koszerne przekonania
I odwagę nie od wilka

Początek jest obiecujący. Pierwsza strofka odwołuje się do dziedziczności. Nasz Zbiorowy Poeta czuje bluesa nie tylko w meteorologii. Ma pojęcie o prawach Mendla, a już szczególnie dowodzi swoich związków intelektualnych z genetyką na poziomie chromosomalnym. Geny mogą nieść dobre owoce, dawać poczucie przynależności do świata piękna, ale mogą być też być nośnikiem ohydztwa fizycznego i moralnego, co autor wypowiedzi nazywa obciążeniem i uściśla jako zjawisko koszerności przekonań. Co prawda nie odmawia mi cnoty męstwa, ale zaraz dodaje, że odwaga ta nie pochodzi od drapieżników z podtypu kręgowców, gromady ssaków, a konkretnie od wilka (Canis lupus). To odkrycie, a jednocześnie skąpe cedzenie wiedzy o pochodzeniu nielicznych, jak się okaże, pozytywnych przymiotów jest dla mnie nieznośną torturą. Adam Asnyk opisując swoje rozterki związane z niemożnością dotarcia do pożądanego stanu, tak pisał o swoich cierpieniach: "...ta myśl jest ciągłą serca raną i ścigać będzie jeszcze w grobie...". Podobne tragedie przeżywam, nie wiedząc, jakie to odwagi z repertuaru wszystkich pozostałych organizmów żywych przypisze mi Zbiorowy Autor? Beznadziejne to oczekiwanie, minęło wszak tyle czasu, a tu nic w temacie odwagi i jej źródeł. Dajmy sobie spokój, wróćmy do właściwości określanej jako koszerność przekonań. Mogę założyć się o wszystkie orzechy świata przeciwko beczce gnojowicy od przyjaciela pana Poety, mianowicie od pana Henryka Stokłosy, że koszerność przekonań włączył Twórca Kołchoźnik do dzieła dla podkreślenia swojego głębokiego przekonania o mojej przynależności do grupy etnicznej sprzymierzonej przez Abrahama. Nie będę się wysilał, stawał na palcach, żeby zrobić i przesłać Poecie Zbiorowemu skan mojego napletka, to oczywiste. Otoczenie tej wypowiedzi poetyckiej narzuca od razu myśl o niechętnym stosunku Poety do tego odłamu ludzkości. Rozumiem Go doskonale zważywszy, że w środowiskach niegojowskich prowadzone są poważne dysputy, czy badania medyczne mogą być zrozumiałe na tyle, by zastosować je do Żydów, biorąc pod uwagę wrodzone fizjologiczne różnice między nimi a innymi pacjentami (Yitzak Ginsburgh - Yated Ne'emana). Siostra cierpi bezpotomna. Nie przypuszczam, by Autor Kołchoźnik cokolwiek bodaj wiedział o istnieniu języka hebrajskiego, według którego koszer - znaczy - odpowiedni, właściwy. A nawet gdyby wiedział, to określenie "właściwe, odpowiednie przekonania" musi odnosić się do jakiegoś kanonu, zestawu podstawowych wartości, który w moim przypadku jest na pewno rozbieżny w stosunku do systemu wartości Poety Zbiorowego, a więc niewłaściwe, nieodpowiednie są to wartości. Przez sprowadzenie do niedorzeczności dowiodłem nieznajomości hebrajskiego w zespole Poety Zbiorowego. Pozostaje zatem jedyna możliwość: Zbiorowy Poeta ma mnie za żyda, wyznawcę Tory. W żadnym razie nie za Żyda, co jest zarezerwowane dla narodu wybranego. Jestem chrześcijaninem. To obala ostatecznie tezę Poety Kołchoźnika o koszerności, jako właściwości i etnicznej, i religijnej. Masz ci babo placek. Pierwsza strofka do odstrzału.
Poeta Zbiorowy, przez lata próbował, nieskutecznie, wcisnąć mi zestaw dziwacznych przekonań i zasad postępowania, opartych na modelu radzieckiego systemu z okresu wielkiej czystki w Sowietach. Propagował koncepcję działania, jak w oblężonej twierdzy, pełnej Kuklinowskich, ale bez Babinicza. Dlatego wytrwale węszył i węszy nadal, szuka haków, zdrad, podstępów. To jego świat, świat kłamstwa, podpuchy, intrygi. Wypisz, wymaluj Znosek ze "Starej Baśni". Każdy inny pogląd, to według Poety Zbiorowego koszerna koszoneria. Sam ten zwrot "koszerna koszoneria", wewnętrznie sprzeczny, pasuje do sposobu myślenia mętów umysłowych, jakie wchodzą w skład zespołu nazwanego Poetą Kołchoźnikiem. A więc "koszerność przekonań" możemy potraktować jako nowe znaczenie, nadane temu określeniu, wielki wkład w rozwój językoznawstwa. Aż się samo pcha porównanie z największym językoznawcą świata, który niestety zmarł 5 marca 1953. Przywódca zespołu Poety Kołchoźnika, miał szczęście zahaczyć swoim życiorysem o pełne chwały istnienie największego lingwisty i współprzeżyć z nim aż 484 dni. To wielkie szczęście. Gratulacje!

Nie potrafi zdzierżyć w niczym
Więc obrzuca ludzi błotem
Wysługując się kolesiom
Za nie srebrne polskie złote

Co daje nam, o czym zawiadamia społeczeństwo zwrotka druga? Jest to po prostu skondensowana, w formę poetycką ujęta wypowiedź pana Jacka Ciechanowskiego z 30 lipca ubiegłego roku na forum i-pila. Idea zawarta w tej wypowiedzi poparta jest w wierszu talentami osoby kryjącej się za ksywą Mister. Autorstwo pierwszego wersu drugiej strofki przypisuję na pewno eksplozji geniuszu pana Jacka. Drugi i trzeci wers, to niechybnie Mister. Zwroty: koleś, obrzucanie błotem, wysługiwanie się, to charakterystyczne ślady linii papilarnych myślenia członka in spe partii Prawo i Sprawiedliwość. Wers czwarty powtarza kłopotliwą pogoń za rymem, niechby byle co, byle bzdura, głupota, która zagraca tekst, nie ubogaca czytelnika. Bo czego się dowiadujemy? Że polskie złote są nie srebrne. Ot ci odkrycie! Polskie złote są nie złote, nie miedziane, nie litowe, nie niklowe, nie chlorowe, nie gumowe, nie, itd. Dalej nic nie wiemy o polskich złotych. Lepiej i łatwiej jest formułować komunikat pozytywny. Można bajdurzyć, jak nie pisać błędnie, ale lepiej jest radzić, jak pisać poprawnie, bo forma poprawna jest jedna, a błędnych form dużo, dużo więcej. Można pisać, z czego nie są polskie złote i wyliczać właściwości, cechy, których im brakuje - w nieskończoność, ale lepiej by było dać naukę, czym są.

Rynsztokową wytwórczością
Świni wszystkim i gdzie może
Egzaltując się mrocznością
Swych kloackich dzieł humorze

Analizę trzeciej strofy postanowiłem przeprowadzić w formie eksperymentu. Przed moim domem zbierają się często osoby bezdomne, które na ławeczce dokonują zabiegów higienicznych: czeszą się, wydłubują brud spod paznokci, odpluwają, zmieniają skarpetki, a także coś jedzą popijając piwkiem noteckim z Czarnkowa po złoty dwadzieścia za flaszkę. Zagadnąłem jednego takiego Obywatela: przepraszam, czy ja Panu świnię? On się trochę zląkł, ale zaraz odrzekł, że skąd, wcale nie świnię mu. Zapytałem następnie, czy mogę mu naświnić w torbie? Pan się zdenerwował, wstał i stanowczo orzekł, że nie mogę, a w ogóle - zapytał - co to znaczy, i czy ja nie robię sobie z niego jaj? Wytłumaczyłem temu Panu, że sam nie wiem, ale się cieszę, że nie mogę, bo to mi pasuje do moich założeń analitycznych. Gość powiedział, że rozumie i czy nie mam 68 groszy, bo mu brakuje do napoju. To był szantaż, owoc głębokiej znajomości psychiki ludzkiej, jaką posiadł Obywatel razem ze sztuką oceny możliwości finansowych przypadkowego figuranta. Miałem 70 groszy. Nie wydał reszty. Był to akt porozumienia, rozejmu po bitwie. Wygrał okupant ławeczki. Ale i ja miałem coś. Skoro nie świniłem temu Bezdomnemu Obywatelowi Naszej Ojczyzny (BONO), teza Poety Kołchoźnika o tym, że ?świni wszystkim? jest fałszywa, chyba, że "wszystkim", według Jego dostojnego wyobrażenia, jest nasz Poeta Zbiorowy. Twarda postawa BONO, zakazująca mi możliwości świnienia w torbie, a biorąc pod uwagę moje gabaryty i Obywatela Bezdomnego, śmiało mogłem założyć, że dam rady, mogę mu naświnić mimo jego protestów, dodatkowo wzmacnia fałszywość tezy Poety Zbiorowego. Mogłem, ale nie świniłem.
Dwa ostatnie wersy trzeciej strofki, to wykwit mrocznej osobowości hegemona w składzie Poety Zbiorowego, splątanie i przymus natręctw: co jeszcze zmyślić, dowalić, dokopać, dokłamać? A tu ani ortografia, ani gramatyka. Bieda, bieda. Biedne stworzenie. Widziałem to - to ostatnio w Kaczorach, co "...jak pies głodny, wije się bez końca za nogą pańską, która nim potrąca...", szwendające się krok w krok za Wojewodą w karnym odstępie, nasłuchiwające każdego westchnienia, wypatrujące najmniejszego gestu człowieka, który jest wyżej w hierarchii. Biały Robak wypełznął, rozgląda się ciekawie. Nie jest to replika księdza Robaka z "Pana Tadeusza", ku której to postaci aspirował kiedyś. To zwykła larwa muchy plujki. Niech tylko zauważy, że może wskoczyć na jego miejsce, wskoczy, przegryzie grdykę, jak dopiero co, najlepszemu koledze partyjnemu z Poznania. Stały fragment gry podkładania świń. To wiadomo z opowieści Twórcy Zbiorowego prozą sprzed lat.
Jest oczywiste, że moja wypowiedź jest niechętna Poecie Zbiorowemu, a interpretacje Jego twórczości tendencyjne. Zabierałem się do oceny tego utworu, rezygnowałem, odpuszczałem wiele razy. Trudno dyskutować z tekstem bez treści. Czego bowiem dowiemy się z czwartej strofki?

W tejże sztuce wnet prześcignie
Urbanowskie arcydzieła
A czy skończy tego nie wiem
Bo nienawiść go pożera

Znowu dowiemy się, że Poeta Kołchoźnik czegoś nie wie. Nie wie mianowicie, czy skończę. Usprawiedliwia się od razu, że tym, co utrudnia mu zdobycie koniecznej porcji wiedzy jest zjawisko pożerania mnie przez nienawiść. Faktycznie trudno jest zdobywać wiedzę o czymś, czego już w pewnej części nie ma, bo jest pożarte. Może też być tak, że akt pożarcia nie jest równoznaczny z koniecznością, czy też obiektywnym faktem skończenia w ogóle. Problem filozoficzno - fizyczny, zależny od negatywnych emocji podkreślała w swojej twórczości noblistka pani Wisława Szymborska, pisząc wiersz "Nienawiść", co daje nadzieję Poecie Zbiorowemu. Otóż nienawiść nie sypia, oczy ma bystre, zawsze otwarte, a bezsenność nie tylko, że nie osłabia onej. Dodaje sił. Spróbuj chłopcze. Otwórz oczy, nie bój się. Żeby pożreć, trzeba wiedzieć. Żeby wiedzieć, trzeba widzieć. Jest jedna jaskółka, która wiosny wprawdzie nie czyni, ale wiosna i tak już przyszła. Zbiorowy Poeta dysponuje wiedzą, że prześcignę, i to prześcignę wnet. To cieszy.

Wciąż więc pisze pod dyktando
Belzebuba lub Rokity
Wyjąc cienkie murmurando
Pod kopytem swej kobity

Pojawia się aspekt wieloczynnościowości obiektu pożeranego. Nie tylko podlega on czynności pożerania, co nie wymaga jego aktywności, a tylko milczącego przyzwolenia. Aktywność przejawia w pisarstwie. Mianowicie wykazuje podzielność uwagi poddając się czynności sprawdzającej - dyktandu, nadawanemu przez dwóch osobników na zmianę, lub jednocześnie. Tego właśnie niestety Poeta Zbiorowy nie wyjaśnia wystarczająco dokładnie. Znajomy Literat uważa, że jednostka tak zaktywizowana przejawia zdolności przywódcze wybierając sobie do współpracy to jednego, to drugiego dyktującego, lub obu jednocześnie. W tej pracy oddziałuje władczo na dwóch osobników. Wywodząc z treści tej strofy wniosek, że rzecz dzieje się w Infernusie, stawia tezę o istocie opisywanej postaci. Według Literata jest to Lucyfer. Za tą tezą przemawia umiejętność wycia, w szczególności wycia cienkiego przy skomplikowanej czynności murmurandzenia. Te dwa sposoby emisji nie mogą zachodzić jednocześnie z użyciem jednej gęby. No chyba, że się jest Lucyferem. Prowadząc dalej swoją myśl, Znajomy Literat podaje argument, że nikt się babie nie wywinie, a szczególnie czarty wszelkiej maści są obiektami podatnymi na oddziaływanie kobiecego kopyta. Znajomy literat oświeca nas profanów, że określenie kopyto jest całkowicie, ale to całkowicie umowne i w krańcowych przypadkach "...mogą to być cycki, lub nawet piczka".


Tej kobity co w chałupie
Na wsiech ścianach wiszą prącie
A do służby zaciągnęła
Nawet miotłę co jest w kącie

Jeżeli w szczególności ta kobita posiada chałupę wyposażoną w komplet prąci, co nie jest oczywiste dla osób niebędących w temacie, a co możemy uznać za słabość dowodzenia tezy Znajomego Literata, miłośnika literatury południowoamerykańskiej z okresu dyktatury czarnych pułkowników w Grecji, a także twórczości literackiej południowej Azji, konkretnie zaś książki "Dom bez ścian", to znakomicie Poeta Zbiorowy odkrywa zakamuflowane do bólu istnienie miotły, której najistotniejszym elementem w tym przypadku jest bezsprzecznie trzonek. Wprawdzie miejsce ukrycia miotły okazuje się być niewyszukanym kątem, to jednak możemy założyć, że sam kąt jest ukryty genialnie, na prostej. Jest to oczywiście kąt półpełny. I to wystarcza do przyjęcia uargumentowanej koncepcji Znajomego Literata: Mamy do czynienia z Lucyferem, wiecznym pokutnikiem. Przyjąwszy tę argumentację odkrywa nam Literat, w następnej strofce, wybitne wzmocnienie wywiedzionych wcześniej koncepcji. Ta strofa jest rewelacyjnym, krótkim résumé Poety, równie wybitnej sztuki "Zapomniany diabeł". Cóż znaczą wszystkie wiersze świata pisane nawet pod kopytem, którego postaci, jak wyżej wzmiankowano mogą być różniste, wobec decyzji pozbycia się dla baby rogów i obcięcia ogona - omiatacza? Dla żonusi swojej wszystko. To się zgadza. Nie wszyscy tak mają. Poeta Zbiorowy z samej natury zbiorowości tak mieć nie może i to jest problem i ból wielości kontaktów i ryzyka chorób zawodowych. Wiadomo, że problemami medycznymi Poetów wszelkiej maści, a zwłaszcza zbiorowych są: syf, HIV i wódka.
Znajomy Literat usprawiedliwiał poetyckie próby Poety Zbiorowego i uważał mnie w pewnym momencie za upierdliwego zoila, dopóki nie zderzył się z pogwałceniem tego, co było jego konikiem. Uważał, że odmiana rzeczownika, to świadectwo wysokiej kultury języka, możliwa do opanowania tylko przez narody zdolniejsze od innych, bardziej bogate duchowo. Są to języki trudne, ale zapewniają swobodę myślenia. Nie darmo, mawiał literat, właśnie Kopernik wyrwał świat z zaklętego koła geocentryzmu. Kopernik posługiwał się językiem polskim i łaciną. Wzorem dla Znajomego Literata jest łacina, którą uwielbia.
Przeczytawszy drugi wers szóstej zwrotki zadumał się głęboko i wygarnął ostro: Człowiek, który myli deklinacje, odmiany i jeszcze zabiera się za poezję zasługuje na kopa w dupę i powtórkę matury, jeśli ją zdawał kiedykolwiek. Zgodziłem się z literatem, bo liczba mnoga rodzaju nijakiego w mianowniku deklinacji I ma końcówkę -a, a nie -e. Według Literata takiej profanacji nie usprawiedliwia nic, a tym bardziej poszukiwanie rymu. Dla rozluźnienia ponurej atmosfery Znajomy Literat zauważył, że użycie w tekście nazwy wiadomego organu w rodzaju nijakim dobrze wpasowuje się w nijaką strukturę umysłową Autora Zbiorowego. Ja bym tu użył słowa na k...., lub na ch.. . Ale w tym wypadku nie chodziło o sens, tylko o rym. Już prędzej- mówił dalej - przeszedłbym do porządku nad błędną formą przymiotnikową od rzeczownika "kloaka", bo to wyraz niewiadomego pochodzenia. Wchodząc na strome szczyty Parnasu powinien się Autor Kołchoźnik zastanowić, że jest to rzeczownik rodzaju żeńskiego, III deklinacji. Przymiotnik musiałby mieć końcówkę -cznych, a nie -ckich. Pomyliły się Autorowi Zbiorowemu rodzaje. Pijak - pijacki, knajak - knajacki. Te przykłady z bliskiego otoczenia obyczajowego i medycznego Poety Zbiorowego najlepiej przemówią do wyobraźni. Widocznie Autor Kołchoźnik jest dopiero u podnóża Parnasu, albo tkwi w oparach zdechłego dawno, anarchizującego dadaizmu. Literat przypomniał przesłanie i losy dadaizmu, gdzie oprotestowywano całą kulturę, cywilizację, dorobek umysłowy i techniczny świata w imię swobody artysty i wolności protestowania. Dadaizm leży teraz na śmietniku historii kultury, nie wiadomo nawet, w którym miejscu. Niestety, czasem z tej zdechlizny wyłażą robale i wołają: wolność twórcy, kultura, tolerancja i przybijają przysłowiowego kutasa do krzyża, w charakterze dzieła sztuki. Literat zacytował limeryk poświęcony temu wydarzeniu światowemu:

Przybiła baba jaja do krzyża.
Jestem artystką, chcę do Paryża!
Tam me talenty wnet się rozwiną,
Będę pracować pełną vaginą.
Takam ci zdolna, mądra i chyża.

Tak samo jest - Literat ciągnął wątek krytyczny - z niedawnym anarchistą, który dostał nożem w plecy, gdzieś na zadymie i teraz beczy. A przecież anarchizm opowiada się za bezrządem, bezpaństwowością, brakiem prawa. Totalna wolność, nikt nie odpowiada za nic. Róbta, co chceta! I co? Z użytecznego idioty stał się bezużytecznym wrakiem - beksą. Teraz, chce do mamy. Pewnie pragnie jakiegoś porządku, żeby sprawcę znaleźć i ukarać, co?
Literat dalej wkopywał się w tekst. Odkrył brak zrozumienia podstawowych związków funkcyjnych między różnymi wyrazami. Podał przykład zaciągnięcia miotły do służby. Uznał, że jest to bez sensu, bo służyć może tylko osoba ludzka, posiadająca zdolność do myślenia i wartościowania. Niezbędny jest akt woli. Człowiek może posłużyć się miotłą, ale miotła nie może sama wykonywać czynności wymagających myślenia, samodzielnego poruszania się.
Ta przydługa wypowiedź krytyczna, z którą się zgadzałem w pełni, trochę mnie zmęczyła, a jednocześnie przestraszyła, że tyle jeszcze można wycisnąć z krótkiego tekstu bez treści. Literat pocieszył mnie, że takich tekstów są tysiące, a mimo braku myśli w nich, wycisnąć da się wiele, szczególnie o pustostanie umysłowym autora, w tym i Twórcy Zbiorowego. Zaproponowałem udanie się, dla higieny umysłowej, na piwko noteckie po złoty dwadzieścia za flaszkę. Literat przyjął tę propozycję z wdzięcznością, bo, jak to literat, nie śmierdział groszem od zawsze. To dodawało mu zresztą splendoru wobec faktu, że Norwid też umarł w nędzy. Operacja ?Piwko? wydała się niezbędna tym bardziej, że należało się zmierzyć z ostatnimi linijkami wypracowania "Ogr i Ogrzyca", a to nie byle co. Zaprawiony w bojach ze smrodem emitowanym z zakładów utylizacyjnych w Śmiłowie przez Farmutil Stokłosy, ukochanego druha pana Jacka Ciechanowskiego, mimo wszystko obawiałem się konfrontacji ze smrodem piekielnym.

Ona każe to on musi
Wiersze pisać z piekła rodem
Wszystko dla swojej żonusi
Która śmierdzi piekła smrodem

Trzy zwrotki: piąta, szósta i siódma mają wspólną cechę. To ujawniony przez Autora Kołchoźnika ciąg do wywierania wpływu na moje życie osobiste, cecha bolszewicka, właściwa szujom wszelkiej maści. Podobne zapędy wykazywał domniemany autor, duchowy druh Poety Kolektywnego, Mariusz Szalbierz. Znajomy Literat namówił mnie, żebym dał spokój Panu Mariuszowi, bo przecież odpadł on z konkursu poetyckiego na mój temat. Literat ciągnął dalej rozważania nad marnością ludzkiej duszy. Sam mając w życiorysie epizod udziału w organizacji młodzieży socjalistycznej, przypomniał, że w naszym województwie pilskim za czasów Marka Tritta, budzącą największą trwogę i odrazę moralną była osoba Jacka Ciechanowskiego, który pragnął przejąć dowodzenie w tej placówce ideologicznej. Specjalizował się w działaniach podjazdowo - odtylcowych. To mu zostało do dzisiaj i jest wielkim problemem pewnej partii w naszym mieście. Ale to nas nie obchodzi. My jesteśmy ponad.
Ta informacja była dla mnie zupełną nowością, choć mieściła się w ramach sylwetki, jaka mi się zarysowała po ponad dwudziestu latach znajomości tego pana. Istotą sprawy w kontekście brzmienia tych trzech zwrotek jest obrona mojego stanu posiadania w sferze duchowej, emocji i poglądów. Nie będę tu się zasłaniał wybiegami formalnymi. Nie będę powoływał się na przepisy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, która w art. 12 stanowi: Nie wolno ingerować samowolnie w czyjekolwiek życie prywatne, rodzinne i domowe... Zasady umieszczone w tym dokumencie światowym są znane wybitnemu animatorowi prawa i sprawiedliwości. Dam radę każdemu z elementów składowych Poety Zbiorowego, żeby trzymali się ode mnie z daleka, unikali miejsc, w których ja akurat jestem, albo zaczęli trenować sztuki walki.
Nie dopuszczam możliwości, by jakakolwiek osoba zewnętrzna określała, jakie stosunki mają panować w moim otoczeniu rodzinnym. Z drugiej strony nie obchodzi mnie zupełnie, co robi pan Jacek dla "żonusi" i dla czyjej. Nie obchodzi mnie nie tylko co, ale też jak i czym, bo przy zgłaszanym w prasie lokalnej schorzeniu, może być trudno. W ogóle nie poruszam tematu relacji Jacka z jego żoną z powodu szacunku, jaki do niej mam. Żal mi Karoliny, wiecznie ciężko przestraszonej, terroryzowanej ciągłym biciem. Nie będę tego poruszał, bo nie moja to rzecz.
Wypiliśmy po piwku. Nie po jednym. Znajomy Literat, którego wyobraźnia nabierała kolorów, snuł opowieść, że widzi Poetę Zbiorowego w operacji ustalania, jaki to mianowicie smród jest emitowany przez osobę "...która śmierdzi piekła smrodem..." i skąd on się bierze. Mój węch wyobraźni, ciągnął Literat, wskazuje mi końcową scenę filmu "Dzień Świra" z udziałem Marka Kondrata. Myślę- powiedział z rozbawieniem Literat - że szczególnie pozioma pozycja na czterech, jest clou tego, co należy do właściwości osobniczych siły przewodniej Zbiorowego Autora. Z tym, zaznaczył Literat, że główny bohater filmu wydawał się być w stanie niebiańskiego uniesienia. No, ale co dla jednego jest niebem, dla innego może być akurat piekłem. Zgodziłem się z tą wizją artystyczną, bo sam sformułowałem pogląd o istnieniu w osobowości pana Jacka przymusu przewąchiwania rzeczywistości. Co on potrafił wywąchać i gdzie, to rzecz drugorzędna.
Tak piwkując ze Znajomym Literatem przebrnęliśmy suchą nogą przez chaszcze i bagna trzech zwrotek, mimo wzmacniających aktów strzelistych Mistera zawartych dla niepoznaki w wypowiedziach: Mis, Leopold, Ciekawy. Nawiasem mówiąc, gdyby Młynarski, czy Wolski dowiedzieli się, że ten chłam umysłowy ktoś uważa za zbliżony klasą do ich tekstów, spłakaliby się z rozpaczy.
Rozpłakała się moja żona, która dzisiaj pierwszy raz zapoznała się z utworem Autora Zbiorowego. W wykonaniu Znajomego Literata brzmiał on szczególnie podle. Żona tylko zauważyła, że chyba sumienie gdzieś zgubił pan Jacek i poszła do drugiego pokoju, skąd co chwilę dobywał się cichy szloch i ciężkie wzdychanie. Dały się słyszeć jakieś skargi: przecież ja nie wydzielam żadnych smrodów, nie mam nawet tendencji do wzdęć! A tylko raz się nadymiło, jak przypaliła się zupa pomidorowa, którą gotowałam dla pana Jacka, kiedy się ukrywał u nas. Może to o zupę chodzi? Tłumaczyła się sama przed sobą zrozpaczona kobita. Rozumiałem ten stan emocji. Kobiety są szczególnie czułe na oceny ich urody, atrakcyjności, czy chociażby schludności, nie mówiąc o higienie osobistej.
Temat sumienia podchwycił zaraz Literat: A to było tak! Idzie sobie pan Jacek, a tu sumienie, bach i wypadło na nierównej drodze do sławy. Przystanął pan Jacek, popatrzał: O, sumienie, o qrwa! Przywalił kopa. Wpadło do kratki kanalizacyjnej. Zajrzał do kanału. Jeszcze się trzymało na krawędzi rury. Ledwo, ledwo, ale jednak. Wody było ciut za mało. Doszczam, pomyślał Jacek i doszczał. Popłynęło. I tak było zapaskudzone, to wiedział. Zrobiło mu się lekko bez sumienia i z pustym pęcherzem. Poszedł do domu, sprać Karolinę. To lubił najbardziej. Władzę absolutną.

Kto to taki obskurancki?
W łeb walnięty Obuchowicz?
Nie! To prostak, cham i świnia!
Co się zowie Lemanowicz.

Się zabieraj do ostatniej zwrotki, bo ja już nie mogę ze śmiechu - nakrzyczałem na Literata. Ten orzekł, że ostatnia zwrotka nie nadaje się do oceny, bo jeszcze niższych jest lotów niż poprzednie. Jedyne, co zwraca uwagę, to użycie znaków interpunkcyjnych. To pierwsze zdarzenie w całej historii wiersza. Uspokoiłem Literata, że obyczaj ignorowania zasad funkcjonuje w otoczeniu Poety Kołchoźnika od dawna i dla mnie nie jest zaskoczeniem. Podałem przykład samodzielnej wypowiedzi obywatela CiJa, będącego obecnie integralną i przewodnią częścią Poety Zbiorowego. Wytworzył ramotę o pretensjach do wiersza; bez rymu, rytmu, też bez kropki, przecinka, o innych, bardziej złożonych znakach nawet nie wspomnę. Literat natychmiast podjął wątek dowodząc, że są to nawyki tetryka, których się nie wyzbędzie na etapie zaawansowanego ramolenia. Poza tym, dodałem, ostatnia strofka powstała przy udziale "korneliusza", następnego elementu w układance Autor Zbiorowy. Drugim współautorem końcówki jest bezsprzecznie Mister - alter ego Jacka, to widać po słownictwie, szyku wyrazów w zdaniu i ogólnym wrażeniu beznadziejnej tępoty współautora. Ostatni wers dopełnia wrażenia, że Autor Kołchoźnik jest na wstępnym etapie umiejętności posługiwania się językiem ojczystym. Tę opinię potwierdził Znajomy Literat, i że gdyby nie piwko, uznałby ten dzień, za czas stracony. Zaoferował jednak pomoc w ocenie niby wiersza. Propozycję przyjąłem, jako bardzo dobry pomysł. Picie piwa w samotności jest nudne.
JL 27 maja 2006.
znalezione w necie
2013-08-06 09:31:50
Prorocze słowa

Ogr i Ogrzyca
(na melodię "Chłop żywemu nie przepuści")

Genetyczne obciążenia
Powodują zjawisk kilka
I koszerne przekonania
I odwagę nie od wilka

Nie potrafi zdzierżyć w niczym
Więc obrzuca ludzi błotem
Wysługując się kolesiom
Za nie srebrne polskie złote

Rynsztokową wytwórczością
Świni wszystkim i gdzie może
Egzaltując się mrocznością
Swych kloacznych dzieł humorze

W tejże sztuce wnet prześcignie
Urbanowskie arcydzieła
A czy skończy tego nie wiem
Bo nienawiść go pożera

Wciąż więc pisze pod dyktando
Belzebuba lub Rokity
Wyjąc cienkie murmurando
Pod kopytem swej kobity

Tej kobity co w chałupie
Na wsiech ścianach wiszą prącie
A do służby zaciągnęła
Nawet miotłę co jest w kącie

Ona każe to on musi
Wiersze pisać z piekła rodem
Wszystko dla swojej żonusi
Która śmierdzi piekła smrodem

Kto to taki obskurancki?
W łeb walnięty Obuchowicz?
Nie! To prostak, cham i świnia!
Co się zowie ????.

Antymit
klijent nasz pan
2013-08-05 22:01:37
Nie ma potrzeby, aby jakieś palanty robiły darmową reklamę. Zamówień na dobre budownictwo jest pełny full. Budujemy niespokojnie i bez szacunku, ale dobrze i w terminie.

2013-08-05 21:10:47
http://www.targfirm.pl/firma-przedsiebiorstwo,698749,Lemur+Projekt+Andrzej+Lemanowicz.html
Janusz Zainteresuj się tym- BARTOSZYCE!!!!!
2013-08-05 21:09:09

http://www.faktypilskie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=3750:rabunek-w-kontraband-w-tle&catid=38:nssygnale&Itemid=79


adam M bmw 7

+1





groby dywel bulaj i reszta ekipy z myjni na walki mlo tak samo skonczycie panowie policja to nie ciemniaki tylko profesjonalisci to wiek 21 a nie sredniowiecze chyba ze .......... ale raczej nie nie ominie waz to nawet mirski z klamka nie pomoze a maja wklad u was takie czasy

Wtorek 26 Styczeń 2010, 02:02


Odpowiedz autorowi

























S....

0





A ty dupo włazie zazdrościsz chłopakom że sobie dobrze radzą i chwała im za to

Wtorek 26 Styczeń 2010, 14:35


Odpowiedz autorowi

























dolar zlo

-1





pila to jedna wylegarnia konfitor i tyle jeden drugiemu zazdrosci zero zgrania . JEBAC PILSKICH PSELDO GANGSTEROW
analizator Ciechańskich bzdetów
2013-08-05 15:13:39
W poście Naga prawda przebija osobowość Jacka Ciechanowskiego - "Robak", "Karol".
Plac PPR i ul.Karola Marksa
2013-07-31 19:53:53
Nasz Pan Leman jest obecnie nieobecny. Z tej przyczyny nie zajmie głosu w sprawie uwag pana/pani "Naga prawda". Mamy przeświadczenie zbliżone do pewności, że nawet jak przybędzie znad Gardna, gdzie sobie zrobił rejs wspomnieniowy, bo w roku 1960 był tam na obozie żeglarskim i sobie chwali, to nie zajmie głosu, bo według jego poglądów tekst osoby kryjącej się za Ksywą "Naga prawda" nie zawiera treści, jest pusty, podobnie jak większość tekstów Zbigniewa Noski - blogera i pieniacza sądowego.
Desmond Morris
2013-07-31 19:41:10
Naga małpa nie może uchodzić za nagą prawdę.
Naga prawda
2013-07-31 18:42:17
Leman każdym postem potwierdza rynsztokowy poziom swego istnienia. Wylewają mu się z głupiej czachy wyłącznie ekskrementy na kogo popadnie. Nie mogąc zdzierżyć swojego upadku obrzuca wszystkich nikczemnościami by chociaż trochę poprawić swój poziom obsrywając innych. Jesteś zerem i choćbyś się dwoił, troił i potęgował to zawsze będziesz zerem. Niestety lemanku, w zbudowanym przez siebie szambie będziesz siedział i tylko podobne tobie zera będą chwalić twoje intelektualne ekskrementy. I tak ci już zostanie :(
Znajomy Literat
2013-07-31 15:48:08
O ile chodzi o dzieło literackie, to z pewnością Znawca tematu słusznie zauważa to, co tam gdzieś napisał. Ale ta elukubracja Antymita _ Ożarowskiego nie jest dziełem i w żadnym razie literackim. Jest co najwyżej liternictwem-wypociną.
Nowy FanClub pana LEMANA Cza-Cza
2013-07-31 14:06:51
Z pewnością Znawca tematu jest tak zwanym wielepem* i dlatego ośmiela się wydzierać na Lemana, co ma robić, dokąd się posunąć, a gdzie mu nielzia. Leman oczywiście lekceważy całkowicie te uwagi, bo będąc osobą, która nie jest znawcą tematu piredoli wszystkie kanony, które w swojej łaskawości wysmętnił Znawca tematu. I nic się nie dzieje. Ten tekst analityczny ma już 7 lat, poupadały autorytety z papieru toaletowego, Ożarowski (Antymit, Fununited z forum i-pila, który rzucił synekurę w Pile i salwował się ucieczką na z góry upatrzone pozycje na Dolnym Śląsku w Lubinie), Ciechanowski (Mister z forum i-pila, wielopokoleniowy Wielkopolanin, który w Wielkopolsce zjawił się po raz pierwszy w 1967 roku a jego rodzice pochodzili ze Śląska i Galicji, wielki polityk o wielkiej wiedzy, ale piszący odezwy do ludu pełne błędów, renegat z PiS do tajnej służby u Stokłosy, hochsztapler i wydrwigrosz świszczypała określający się jako patriota). Szalbierz stracił stołek redaktora naczelnego w Tygodniku Nowym, co należy uznać za jedno z niewielu udanych posunięć Stokłosy i Stokłosowej, Rokita wypadł z polityki.
__________________________________
*wielep - ten, co wie lepiej (neologizm).
Znawca tematu
2013-07-31 09:42:27
Każdy pisze na swoim poziomie. Leman, widać, najlepiej czuje się w rynsztoku.

Wg Słownika Języka Polskiego:

Rynsztok
1. otwarty kanał, zwykle wzdłuż krawędzi jezdni, odprowadzający z ulicy wody ściekowe i opadowe; ściek uliczny;
2. przenośnie: margines społeczny
Do znawcy tematu
2013-07-31 09:10:30
Leman to nie tylko "wybitny" krytyk literacki, ale także poeta tak zwany rynsztokowy. To modny ostatnio kierunek. Oto próbka jego twórczości
Bo lepsza w kącie rączka
Niż z Zofią z Piły rzeżączka.
Cichuj i pizdna
2013-07-31 00:05:07
Ostatnio jechałem za lemanem ale w Drawsku Pomorskim
mi uszli. Muszę zwiększyć czujność bo słyszałem że Leman robi mi nieuczciwą konkurencję! Werbuje młodych gejów z miast popegerowskich, wysyła do Nowego Jorku na przeruchanie do syna i synowego.

2013-07-30 23:23:46
Jeżeli leman jest nietykalny to może mu to zapewnić jedynie bezpieka :(
Znawca tematu
2013-07-30 23:09:54
autor analizy wiersza "Ogr i ogrzyca" nie ma zielonego pojęcia o analizie literackiej, ani żadnej innej.
Analiza dzieła literackiego to rozłożenie niestandardowej całości na standardowe elementy. Jest to próba dotarcia do stanu wyjściowego dzieła literackiego, do budulca, który poprzedza decyzje twórcy. Nie wykracza poza utwór. Jest całkowicie związana faktycznością dokonania pisarskiego, dotyczy tego, co zostało wybrane przez twórcę, wymaga dużej wnikliwości, przybiera postać opisu dzieła literackiego.

Czy tłuk leman to zrozumie? Wątpliwe.
pogrążony w miłości
2013-07-30 22:30:31
Raczej tak. Ale było warto.
Kumpel - dziadek
2013-07-30 22:28:29
To raczej ona ciebie wyruchała. Hehe!
pogrążony w miłości
2013-07-30 22:26:25
O wnuczkach mam złe zdanie. Ja wyruchalem wnuczkę kumpla. I jej się spodobało. Ale tylko do momentu, jak wyssała ze mnie całą kasę. Teraz mieszkam w przyczepie kempingowej a ona w moim domku 456 metrów kwadratowych z garażem i ogrodem. I jeszcze ma na koncie moje 4,5 miliona zł plus 725 tys. dolarów amerykańskich. Wnuczka kumpla ma się dobrze.
związek pedofilów
2013-07-30 22:18:26
Wszystkie wnuki są nasze!
omal pradziadek
2013-07-30 22:16:47
Moja wnuczka zaszła. Dwa razy. Zaszła do lasu z chłopakiem i zaszła. Cieszę się na pradziadkostwo. Ma dopiero 37 lat, więc by mogła poczekać, ale widocznie chuć przeważyła i zaszła.
babcia nieszczęśliwa
2013-07-30 22:13:41
A mi się wnuk utopił na wczasach, bo przećpał, napił się piwa - 7 kufli i poszedł się wykąpać. I go wciągnęło coś.Może i dobrze.
dziadek z babcią
2013-07-30 22:11:23
Nasze też w porzo!... Są na obozie w górach i zaraz wracają.
babcia z dziadkiem
2013-07-30 22:07:43
W porzo!...

2013-07-30 20:57:16
a jak tam wnuki?
Nowy FanClub Pana LEMANA Cza-Cza
2013-07-30 20:23:35

2013-07-25 21:22:43
Ciechanowski jest jedynym facetem, który ma odwagę przeciwstawiać się mafijnym układom. leman wraz z innymi hienami niszczy Ciechanowskiego na ich zlecenie i nieźle na tym zarabia.


Ciechanowski jest ostatnim, kto by mógł wyjść z jakimkolwiek oskarżeniem prywatnym, lub z oskarżeniem publicznym przeciwko panu Januszowi Lemanowiczowi. On to wie i nic nie zrobi. Chyba, że zwariował.
Jego "jak poszukam w papierach, to i na ciebie znajdę haka" jest tym, co mu siedzi z tyłu głowy i mówi: siedź Jacek - Robak na dupie i nie miel ozorem.
Co robi leman, jego rzecz. I niech śmiecie raczej zajmą miejsce na szufelce nie zaś w internecie, który też wprawdzie jest w części śmietnikiem myśli. Ale ty jesteś śmieciem odpadem nieużytecznym.
logika formalna
2013-07-30 19:17:35
Te "Czekam na odpowiedź", jakie jest pytanie?
Czekam na odpowiedź
2013-07-30 08:48:14
Idę sobie kiedyś z kumplem po ulicy w Pile i kumpel mówi:
- Patrz to jest ten Leman - działacz antystokłosowy.
Patrzę na chłopa i szok. Gdzie mu tam do Stokłosy. Mały siwy pokraka, pięćdziesięciu metrów pewnie by nie przebiegł. Garderoba najprawdopodobniej z lumpeksu, a w najlepszym razie z outletu. Brzuch wydęty (jak kobieta w ósmym miesiącu) tak, że pewnie swojego ***a nawet we wzwodzie nie widzi.
I to by wiele tłumaczyło. Do tego zupełny brak dokonań - niczego nie wybudował, kariera zawodowa - porażka, poprzegrywane wybory, popalone mosty, pozabierane zabawki, emeryturka cieniutka jak d u p a węża, niczego się chłop nie dorobił. No chyba, że chemoroidów od siedzenia przed kompem. Splot kompleksów, frustracji, zawiści, zapalczywości. Taki Adaś Miałczyński, z tym że z prowincji. Słowem bardzo niebezpieczny społecznie profil osobowości. Negatywne emocje to dla niego paliwo, to mu daje kopa, zastępuje red bula i bzykanie. Jak komuś nie dosra to dzień stracony. Namnożyło się w ostatnich latach takich typów w naszym nieszczęśliwym społeczeństwie. Ale nawet gdyby ich wszystkich zebrać do kupy, pomnożyć przez 100 i podnieść do kawdratu, to i tak byli by niczym w zestawieniu z ludźmi czynu jak Stokłosa.
Zero można mnożyć i podnosić do kwadratu, ale zawsze pozostanie zerem.
reprint
2013-07-27 23:40:57
Analiza wiersza ?Ogr i Ogrzyca?
Zacznijmy od autora. Jest nieznany. Może to być Mariusz Szalbierz, na co wskazują bezpośrednie, entuzjastyczne wypowiedzi różnych fanów tej literatury. Prawdopodobieństwo, że tak jest, jest znikome. Mariusz Szalbierz nigdy nie był w moim domu, a poza tym nie umie posługiwać się pojęciami abstrakcyjnymi na poziomie arytmetyki elementarnej i pojęciami określającymi stosunki między wielkościami i relacje, jak: bliżej - dalej, mniej - więcej, wszystko - nic. Wiersz ujawnia wiedzę autora o wyposażeniu mojego mieszkania, szczególnie zaś o wystroju ścian, które postrzega jako pełne kutasów zwisających prawdopodobnie z lamperii i sztukaterii. Ktoś przesiąknięty erotyzmem, jako dominantą osobowości może interpretować trzy obrazki wybitnego twórcy, będące apoteozą muz: Euterpe, Erato i Uranii, jako noszące cechy frywolne. Tu bym się zawahał i przyjął sugestię, że autorem jest Mariusz Szalbierz. Ale wśród populacji pilskiej związanej ze sztafetami ochronnymi przywódcy PiS w Pile mogą znaleźć się również sexmaniacy. Wykluczam więc Mariusza Szalbierza, bez znaczącego ryzyka popełnienia błędu, mimo jego felietonów ?Na marginesie?, pełnych prąci, kiszonych ogórów, odbytów i kloak. Dalsze rozmyślania nad strukturą tego utworu prowadzą do odkrycia dziecinnej nieporadności wypowiedzi, której zwieńczenie stanowi głupkowate poszukiwanie rymu do ?Lemanowicz?. Jedynym wyjściem z impasu było w tej pogoni dopasowanie innego nazwiska i oczywiście musiało to być ?Obuchowicz?. Od razu, jak obuchem, nasuwało się ?w łeb walnięty?. To szkoła, której sztandarową postacią jest pani prof. dr hab. Joanna Senyszyn, fanka Leszka Millera. 24 maja w TVN 24, opowiadając się za zakazem karcenia dzieci w jakiejkolwiek formie, zawołała: ?Ziobro tolerancji dla klapsa?. Ziobro w nomenklaturze badziewia eseldowskiego znaczy- zero. Tak to sobie komuchy ustaliły. Zachowała się haniebnie, używając nazwiska znienawidzonej, co prawda, osoby dla podkreślenia stanowczości swojego poglądu. Przy okazji wykazała wysoki udział chamstwa w ogólnym pokroju swojej osobowości profesorskiej. Rozmawiałem z kilkoma panami o nazwisku Obuchowicz. Żaden nie przyznał się, jakoby był w łeb walnięty. Ze smutkiem ci panowie stwierdzali, że podobnego braku kultury ze strony nieznanej osoby nie doświadczyli jeszcze. Jeden z rozmówców zauważył, że może jest walnięty, ale na pewno nie jest reprezentantem obskurantyzmu, bo właśnie reprezentuje w polskiej nauce górne rejestry światowej wiedzy technicznej.
A prosi się, samo narzuca, żeby pognębić potwora, byłego pełnomocnika powiatowego partii PiS w Pile, skonstruowanie rymu z użyciem radzieckich gigantów stalinizmu: Jeżowa, Berii i szczególnie Łazara Kaganowicza. Wątek radziecki nasuwa się w związku z użyciem rusycyzmu w czystej postaci: ?...na wsiech ...? w oryginalnej notacji języka rosyjskiego: ?? Ha bcex??. Od razu też byłoby to wskazanie na sposób, w jaki Poeta wyobrażałby sobie rozwiązanie kwestii podstawowej: dwaj pierwsi panowie zakończyli życie w butach. Nie stało fantazji i wiedzy. Z analizy materiału poetyckiego wyłania się postać Kolektywnego Autora, Zbiorowego Twórcy, Poety Kołchoźnika zlepku kilku osób związanych moralnie przez statut i finansowo przez udzielone pożyczki, z dotychczasowym pełnomocnikiem partii Prawo i Sprawiedliwość na dystrykt pilski, panem Jackiem Ciechanowskim, z jego niewątpliwym osobistym udziałem jako siły przewodniej. Tak, więc wstęp i autora mamy z głowy.

Genetyczne obciążenia
Powodują zjawisk kilka
I koszerne przekonania
I odwagę nie od wilka

Początek jest obiecujący. Pierwsza strofka odwołuje się do dziedziczności. Nasz Zbiorowy Poeta czuje bluesa nie tylko w meteorologii. Ma pojęcie o prawach Mendla, a już szczególnie dowodzi swoich związków intelektualnych z genetyką na poziomie chromosomalnym. Geny mogą nieść dobre owoce, dawać poczucie przynależności do świata piękna, ale mogą być też być nośnikiem ohydztwa fizycznego i moralnego, co autor wypowiedzi nazywa obciążeniem i uściśla jako zjawisko koszerności przekonań. Co prawda nie odmawia mi cnoty męstwa, ale zaraz dodaje, że odwaga ta nie pochodzi od drapieżników z podtypu kręgowców, gromady ssaków, a konkretnie od wilka (Canis lupus). To odkrycie, a jednocześnie skąpe cedzenie wiedzy o pochodzeniu nielicznych, jak się okaże, pozytywnych przymiotów jest dla mnie nieznośną torturą. Adam Asnyk opisując swoje rozterki związane z niemożnością dotarcia do pożądanego stanu, tak pisał o swoich cierpieniach: ?...ta myśl jest ciągłą serca raną i ścigać będzie jeszcze w grobie...?. Podobne tragedie przeżywam, nie wiedząc, jakie to odwagi z repertuaru wszystkich pozostałych organizmów żywych przypisze mi Zbiorowy Autor? Beznadziejne to oczekiwanie, minęło wszak tyle czasu, a tu nic w temacie odwagi i jej źródeł. Dajmy sobie spokój, wróćmy do właściwości określanej jako koszerność przekonań. Mogę założyć się o wszystkie orzechy świata przeciwko beczce gnojowicy od przyjaciela pana Poety, mianowicie od pana Henryka Stokłosy, że koszerność przekonań włączył Twórca Kołchoźnik do dzieła dla podkreślenia swojego głębokiego przekonania o mojej przynależności do grupy etnicznej sprzymierzonej przez Abrahama. Nie będę się wysilał, stawał na palcach, żeby zrobić i przesłać Poecie Zbiorowemu skan mojego napletka, to oczywiste. Otoczenie tej wypowiedzi poetyckiej narzuca od razu myśl o niechętnym stosunku Poety do tego odłamu ludzkości. Rozumiem Go doskonale zważywszy, że w środowiskach niegojowskich prowadzone są poważne dysputy, czy badania medyczne mogą być zrozumiałe na tyle, by zastosować je do Żydów, biorąc pod uwagę wrodzone fizjologiczne różnice między nimi a innymi pacjentami (Yitzak Ginsburgh - Yated Ne?emana). Siostra cierpi bezpotomna. Nie przypuszczam, by Autor Kołchoźnik cokolwiek bodaj wiedział o istnieniu języka hebrajskiego, według którego koszer - znaczy - odpowiedni, właściwy. A nawet gdyby wiedział, to określenie ?właściwe, odpowiednie przekonania? musi odnosić się do jakiegoś kanonu, zestawu podstawowych wartości, który w moim przypadku jest na pewno rozbieżny w stosunku do systemu wartości Poety Zbiorowego, a więc niewłaściwe, nieodpowiednie są to wartości. Przez sprowadzenie do niedorzeczności dowiodłem nieznajomości hebrajskiego w zespole Poety Zbiorowego. Pozostaje zatem jedyna możliwość: Zbiorowy Poeta ma mnie za żyda, wyznawcę Tory. W żadnym razie nie za Żyda, co jest zarezerwowane dla narodu wybranego. Jestem chrześcijaninem. To obala ostatecznie tezę Poety Kołchoźnika o koszerności, jako właściwości i etnicznej, i religijnej. Masz ci babo placek. Pierwsza strofka do odstrzału.
Poeta Zbiorowy, przez lata próbował, nieskutecznie, wcisnąć mi zestaw dziwacznych przekonań i zasad postępowania, opartych na modelu radzieckiego systemu z okresu wielkiej czystki w Sowietach. Propagował koncepcję działania, jak w oblężonej twierdzy, pełnej Kuklinowskich, ale bez Babinicza. Dlatego wytrwale węszył i węszy nadal, szuka haków, zdrad, podstępów. To jego świat, świat kłamstwa, podpuchy, intrygi. Wypisz, wymaluj Znosek ze ?Starej Baśni?. Każdy inny pogląd, to według Poety Zbiorowego koszerna koszoneria. Sam ten zwrot ?koszerna koszoneria?, wewnętrznie sprzeczny, pasuje do sposobu myślenia mętów umysłowych, jakie wchodzą w skład zespołu nazwanego Poetą Kołchoźnikiem. A więc ?koszerność przekonań? możemy potraktować jako nowe znaczenie, nadane temu określeniu, wielki wkład w rozwój językoznawstwa. Aż się samo pcha porównanie z największym językoznawcą świata, który niestety zmarł 5 marca 1953. Przywódca zespołu Poety Kołchoźnika, miał szczęście zahaczyć swoim życiorysem o pełne chwały istnienie największego lingwisty i współprzeżyć z nim aż 484 dni. To wielkie szczęście. Gratulacje!

Nie potrafi zdzierżyć w niczym
Więc obrzuca ludzi błotem
Wysługując się kolesiom
Za nie srebrne polskie złote

Co daje nam, o czym zawiadamia społeczeństwo zwrotka druga? Jest to po prostu skondensowana, w formę poetycką ujęta wypowiedź pana Jacka Ciechanowskiego z 30 lipca ubiegłego roku na forum i-pila. Idea zawarta w tej wypowiedzi poparta jest w wierszu talentami osoby kryjącej się za ksywą Mister. Autorstwo pierwszego wersu drugiej strofki przypisuję na pewno eksplozji geniuszu pana Jacka. Drugi i trzeci wers, to niechybnie Mister. Zwroty: koleś, obrzucanie błotem, wysługiwanie się, to charakterystyczne ślady linii papilarnych myślenia członka in spe partii Prawo i Sprawiedliwość. Wers czwarty powtarza kłopotliwą pogoń za rymem, niechby byle co, byle bzdura, głupota, która zagraca tekst, nie ubogaca czytelnika. Bo czego się dowiadujemy? Że polskie złote są nie srebrne. Ot ci odkrycie! Polskie złote są nie złote, nie miedziane, nie litowe, nie niklowe, nie chlorowe, nie gumowe, nie, itd. Dalej nic nie wiemy o polskich złotych. Lepiej i łatwiej jest formułować komunikat pozytywny. Można bajdurzyć, jak nie pisać błędnie, ale lepiej jest radzić, jak pisać poprawnie, bo forma poprawna jest jedna, a błędnych form dużo, dużo więcej. Można pisać, z czego nie są polskie złote i wyliczać właściwości, cechy, których im brakuje - w nieskończoność, ale lepiej by było dać naukę, czym są.

Rynsztokową wytwórczością
Świni wszystkim i gdzie może
Egzaltując się mrocznością
Swych kloackich dzieł humorze

Analizę trzeciej strofy postanowiłem przeprowadzić w formie eksperymentu. Przed moim domem zbierają się często osoby bezdomne, które na ławeczce dokonują zabiegów higienicznych: czeszą się, wydłubują brud spod paznokci, odpluwają, zmieniają skarpetki, a także coś jedzą popijając piwkiem noteckim z Czarnkowa po złoty dwadzieścia za flaszkę. Zagadnąłem jednego takiego Obywatela: przepraszam, czy ja Panu świnię? On się trochę zląkł, ale zaraz odrzekł, że skąd, wcale nie świnię mu. Zapytałem następnie, czy mogę mu naświnić w torbie? Pan się zdenerwował, wstał i stanowczo orzekł, że nie mogę, a w ogóle - zapytał - co to znaczy, i czy ja nie robię sobie z niego jaj? Wytłumaczyłem temu Panu, że sam nie wiem, ale się cieszę, że nie mogę, bo to mi pasuje do moich założeń analitycznych. Gość powiedział, że rozumie i czy nie mam 68 groszy, bo mu brakuje do napoju. To był szantaż, owoc głębokiej znajomości psychiki ludzkiej, jaką posiadł Obywatel razem ze sztuką oceny możliwości finansowych przypadkowego figuranta. Miałem 70 groszy. Nie wydał reszty. Był to akt porozumienia, rozejmu po bitwie. Wygrał okupant ławeczki. Ale i ja miałem coś. Skoro nie świniłem temu Bezdomnemu Obywatelowi Naszej Ojczyzny (BONO), teza Poety Kołchoźnika o tym, że ?świni wszystkim? jest fałszywa, chyba, że ?wszystkim?, według Jego dostojnego wyobrażenia, jest nasz Poeta Zbiorowy. Twarda postawa BONO, zakazująca mi możliwości świnienia w torbie, a biorąc pod uwagę moje gabaryty i Obywatela Bezdomnego, śmiało mogłem założyć, że dam rady, mogę mu naświnić mimo jego protestów, dodatkowo wzmacnia fałszywość tezy Poety Zbiorowego. Mogłem, ale nie świniłem.
Dwa ostatnie wersy trzeciej strofki, to wykwit mrocznej osobowości hegemona w składzie Poety Zbiorowego, splątanie i przymus natręctw: co jeszcze zmyślić, dowalić, dokopać, dokłamać? A tu ani ortografia, ani gramatyka. Bieda, bieda. Biedne stworzenie. Widziałem to - to ostatnio w Kaczorach, co ?...jak pies głodny, wije się bez końca za nogą pańską, która nim potrąca...?, szwendające się krok w krok za Wojewodą w karnym odstępie, nasłuc***ące każdego westchnienia, wypatrujące najmniejszego gestu człowieka, który jest wyżej w hierarchii. Biały Robak wypełznął, rozgląda się ciekawie. Nie jest to replika księdza Robaka z ?Pana Tadeusza?, ku której to postaci aspirował kiedyś. To zwykła larwa muchy plujki. Niech tylko zauważy, że może wskoczyć na jego miejsce, wskoczy, przegryzie grdykę, jak dopiero co, najlepszemu koledze partyjnemu z Poznania. Stały fragment gry podkładania świń. To wiadomo z opowieści Twórcy Zbiorowego prozą sprzed lat.
Jest oczywiste, że moja wypowiedź jest niechętna Poecie Zbiorowemu, a interpretacje Jego twórczości tendencyjne. Zabierałem się do oceny tego utworu, rezygnowałem, odpuszczałem wiele razy. Trudno dyskutować z tekstem bez treści. Czego bowiem dowiemy się z czwartej strofki?

W tejże sztuce wnet prześcignie
Urbanowskie arcydzieła
A czy skończy tego nie wiem
Bo nienawiść go pożera

Znowu dowiemy się, że Poeta Kołchoźnik czegoś nie wie. Nie wie mianowicie, czy skończę. Usprawiedliwia się od razu, że tym, co utrudnia mu zdobycie koniecznej porcji wiedzy jest zjawisko pożerania mnie przez nienawiść. Faktycznie trudno jest zdobywać wiedzę o czymś, czego już w pewnej części nie ma, bo jest pożarte. Może też być tak, że akt pożarcia nie jest równoznaczny z koniecznością, czy też obiektywnym faktem skończenia w ogóle. Problem filozoficzno - fizyczny, zależny od negatywnych emocji podkreślała w swojej twórczości noblistka pani Wisława Szymborska, pisząc wiersz ?Nienawiść?, co daje nadzieję Poecie Zbiorowemu. Otóż nienawiść nie sypia, oczy ma bystre, zawsze otwarte, a bezsenność nie tylko, że nie osłabia onej. Dodaje sił. Spróbuj chłopcze. Otwórz oczy, nie bój się. Żeby pożreć, trzeba wiedzieć. Żeby wiedzieć, trzeba widzieć. Jest jedna jaskółka, która wiosny wprawdzie nie czyni, ale wiosna i tak już przyszła. Zbiorowy Poeta dysponuje wiedzą, że prześcignę, i to prześcignę wnet. To cieszy.

Wciąż więc pisze pod dyktando
Belzebuba lub Rokity
Wyjąc cienkie murmurando
Pod kopytem swej kobity

Pojawia się aspekt wieloczynnościowości obiektu pożeranego. Nie tylko podlega on czynności pożerania, co nie wymaga jego aktywności, a tylko milczącego przyzwolenia. Aktywność przejawia w pisarstwie. Mianowicie wykazuje podzielność uwagi poddając się czynności sprawdzającej - dyktandu, nadawanemu przez dwóch osobników na zmianę, lub jednocześnie. Tego właśnie niestety Poeta Zbiorowy nie wyjaśnia wystarczająco dokładnie. Znajomy Literat uważa, że jednostka tak zaktywizowana przejawia zdolności przywódcze wybierając sobie do współpracy to jednego, to drugiego dyktującego, lub obu jednocześnie. W tej pracy oddziałuje władczo na dwóch osobników. Wywodząc z treści tej strofy wniosek, że rzecz dzieje się w Infernusie, stawia tezę o istocie opisywanej postaci. Według Literata jest to Lucyfer. Za tą tezą przemawia umiejętność wycia, w szczególności wycia cienkiego przy skomplikowanej czynności murmurandzenia. Te dwa sposoby emisji nie mogą zachodzić jednocześnie z użyciem jednej gęby. No chyba, że się jest Lucyferem. Prowadząc dalej swoją myśl, Znajomy Literat podaje argument, że nikt się babie nie wywinie, a szczególnie czarty wszelkiej maści są obiektami podatnymi na oddziaływanie kobiecego kopyta. Znajomy literat oświeca nas profanów, że określenie kopyto jest całkowicie, ale to całkowicie umowne i w krańcowych przypadkach ?...mogą to być cycki, lub nawet ***?.


Tej kobity co w chałupie
Na wsiech ścianach wiszą prącie
A do służby zaciągnęła
Nawet miotłę co jest w kącie

Jeżeli w szczególności ta kobita posiada chałupę wyposażoną w komplet prąci, co nie jest oczywiste dla osób niebędących w temacie, a co możemy uznać za słabość dowodzenia tezy Znajomego Literata, miłośnika literatury południowoamerykańskiej z okresu dyktatury czarnych pułkowników w Grecji, a także twórczości literackiej południowej Azji, konkretnie zaś książki ?Dom bez ścian?, to znakomicie Poeta Zbiorowy odkrywa zakamuflowane do bólu istnienie miotły, której najistotniejszym elementem w tym przypadku jest bezsprzecznie trzonek. Wprawdzie miejsce ukrycia miotły okazuje się być niewyszukanym kątem, to jednak możemy założyć, że sam kąt jest ukryty genialnie, na prostej. Jest to oczywiście kąt półpełny. I to wystarcza do przyjęcia uargumentowanej koncepcji Znajomego Literata: Mamy do czynienia z Lucyferem, wiecznym pokutnikiem. Przyjąwszy tę argumentację odkrywa nam Literat, w następnej strofce, wybitne wzmocnienie wywiedzionych wcześniej koncepcji. Ta strofa jest rewelacyjnym, krótkim résumé Poety, równie wybitnej sztuki ?Zapomniany diabeł?. Cóż znaczą wszystkie wiersze świata pisane nawet pod kopytem, którego postaci, jak wyżej wzmiankowano mogą być różniste, wobec decyzji pozbycia się dla baby rogów i obcięcia ogona - omiatacza? Dla żonusi swojej wszystko. To się zgadza. Nie wszyscy tak mają. Poeta Zbiorowy z samej natury zbiorowości tak mieć nie może i to jest problem i ból wielości kontaktów i ryzyka chorób zawodowych. Wiadomo, że problemami medycznymi Poetów wszelkiej maści, a zwłaszcza zbiorowych są: syf, HIV i wódka.
Znajomy Literat usprawiedliwiał poetyckie próby Poety Zbiorowego i uważał mnie w pewnym momencie za upierdliwego zoila, dopóki nie zderzył się z pogwałceniem tego, co było jego konikiem. Uważał, że odmiana rzeczownika, to świadectwo wysokiej kultury języka, możliwa do opanowania tylko przez narody zdolniejsze od innych, bardziej bogate duchowo. Są to języki trudne, ale zapewniają swobodę myślenia. Nie darmo, mawiał literat, właśnie Kopernik wyrwał świat z zaklętego koła geocentryzmu. Kopernik posługiwał się językiem polskim i łaciną. Wzorem dla Znajomego Literata jest łacina, którą uwielbia.
Przeczytawszy drugi wers szóstej zwrotki zadumał się głęboko i wygarnął ostro: Człowiek, który myli deklinacje, odmiany i jeszcze zabiera się za poezję zasługuje na kopa w dupę i powtórkę matury, jeśli ją zdawał kiedykolwiek. Zgodziłem się z literatem, bo liczba mnoga rodzaju nijakiego w mianowniku deklinacji I ma końcówkę -a, a nie -e. Według Literata takiej profanacji nie usprawiedliwia nic, a tym bardziej poszukiwanie rymu. Dla rozluźnienia ponurej atmosfery Znajomy Literat zauważył, że użycie w tekście nazwy wiadomego organu w rodzaju nijakim dobrze wpasowuje się w nijaką strukturę umysłową Autora Zbiorowego. Ja bym tu użył słowa na k...., lub na ch.. . Ale w tym wypadku nie chodziło o sens, tylko o rym. Już prędzej- mówił dalej - przeszedłbym do porządku nad błędną formą przymiotnikową od rzeczownika ?kloaka?, bo to wyraz niewiadomego pochodzenia. Wchodząc na strome szczyty Parnasu powinien się Autor Kołchoźnik zastanowić, że jest to rzeczownik rodzaju żeńskiego, III deklinacji. Przymiotnik musiałby mieć końcówkę -cznych, a nie -ckich. Pomyliły się Autorowi Zbiorowemu rodzaje. Pijak - pijacki, knajak - knajacki. Te przykłady z bliskiego otoczenia obyczajowego i medycznego Poety Zbiorowego najlepiej przemówią do wyobraźni. Widocznie Autor Kołchoźnik jest dopiero u podnóża Parnasu, albo tkwi w oparach zdechłego dawno, anarchizującego dadaizmu. Literat przypomniał przesłanie i losy dadaizmu, gdzie oprotestowywano całą kulturę, cywilizację, dorobek umysłowy i techniczny świata w imię swobody artysty i wolności protestowania. Dadaizm leży teraz na śmietniku historii kultury, nie wiadomo nawet, w którym miejscu. Niestety, czasem z tej zdechlizny wyłażą robale i wołają: wolność twórcy, kultura, tolerancja i przybijają przysłowiowego kutasa do krzyża, w charakterze dzieła sztuki. Literat zacytował limeryk poświęcony temu wydarzeniu światowemu:

Przybiła baba jaja do krzyża.
Jestem artystką, chcę do Paryża!
Tam me talenty wnet się rozwiną,
Będę pracować pełną vaginą.
Takam ci zdolna, mądra i chyża.

Tak samo jest - Literat ciągnął wątek krytyczny - z niedawnym anarchistą, który dostał nożem w plecy, gdzieś na zadymie i teraz beczy. A przecież anarchizm opowiada się za bezrządem, bezpaństwowością, brakiem prawa. Totalna wolność, nikt nie odpowiada za nic. Róbta, co chceta! I co? Z użytecznego idioty stał się bezużytecznym wrakiem - beksą. Teraz, chce do mamy. Pewnie pragnie jakiegoś porządku, żeby sprawcę znaleźć i ukarać, co?
Literat dalej wkopywał się w tekst. Odkrył brak zrozumienia podstawowych związków funkcyjnych między różnymi wyrazami. Podał przykład zaciągnięcia miotły do służby. Uznał, że jest to bez sensu, bo służyć może tylko osoba ludzka, posiadająca zdolność do myślenia i wartościowania. Niezbędny jest akt woli. Człowiek może posłużyć się miotłą, ale miotła nie może sama wykonywać czynności wymagających myślenia, samodzielnego poruszania się.
Ta przydługa wypowiedź krytyczna, z którą się zgadzałem w pełni, trochę mnie zmęczyła, a jednocześnie przestraszyła, że tyle jeszcze można wycisnąć z krótkiego tekstu bez treści. Literat pocieszył mnie, że takich tekstów są tysiące, a mimo braku myśli w nich, wycisnąć da się wiele, szczególnie o pustostanie umysłowym autora, w tym i Twórcy Zbiorowego. Zaproponowałem udanie się, dla higieny umysłowej, na piwko noteckie po złoty dwadzieścia za flaszkę. Literat przyjął tę propozycję z wdzięcznością, bo, jak to literat, nie śmierdział groszem od zawsze. To dodawało mu zresztą splendoru wobec faktu, że Norwid też umarł w nędzy. Operacja ?Piwko? wydała się niezbędna tym bardziej, że należało się zmierzyć z ostatnimi linijkami wypracowania ?Ogr i Ogrzyca?, a to nie byle co. Zaprawiony w bojach ze smrodem emitowanym z zakładów utylizacyjnych w Śmiłowie przez Farmutil Stokłosy, ukochanego druha pana Jacka Ciechanowskiego, mimo wszystko obawiałem się konfrontacji ze smrodem piekielnym.

Ona każe to on musi
Wiersze pisać z piekła rodem
Wszystko dla swojej żonusi
Która śmierdzi piekła smrodem

Trzy zwrotki: piąta, szósta i siódma mają wspólną cechę. To ujawniony przez Autora Kołchoźnika ciąg do wywierania wpływu na moje życie osobiste, cecha bolszewicka, właściwa szujom wszelkiej maści. Podobne zapędy wykazywał domniemany autor, duchowy druh Poety Kolektywnego, Mariusz Szalbierz. Znajomy Literat namówił mnie, żebym dał spokój Panu Mariuszowi, bo przecież odpadł on z konkursu poetyckiego na mój temat. Literat ciągnął dalej rozważania nad marnością ludzkiej duszy. Sam mając w życiorysie epizod udziału w organizacji młodzieży socjalistycznej, przypomniał, że w naszym województwie pilskim za czasów Marka Tritta, budzącą największą trwogę i odrazę moralną była osoba Jacka Ciechanowskiego, który pragnął przejąć dowodzenie w tej placówce ideologicznej. Specjalizował się w działaniach podjazdowo ? odtylcowych. To mu zostało do dzisiaj i jest wielkim problemem pewnej partii w naszym mieście. Ale to nas nie obchodzi. My jesteśmy ponad.
Ta informacja była dla mnie zupełną nowością, choć mieściła się w ramach sylwetki, jaka mi się zarysowała po ponad dwudziestu latach znajomości tego pana. Istotą sprawy w kontekście brzmienia tych trzech zwrotek jest obrona mojego stanu posiadania w sferze duchowej, emocji i poglądów. Nie będę tu się zasłaniał wybiegami formalnymi. Nie będę powoływał się na przepisy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, która w art. 12 stanowi: Nie wolno ingerować samowolnie w czyjekolwiek życie prywatne, rodzinne i domowe... Zasady umieszczone w tym dokumencie światowym są znane wybitnemu animatorowi prawa i sprawiedliwości. Dam radę każdemu z elementów składowych Poety Zbiorowego, żeby trzymali się ode mnie z daleka, unikali miejsc, w których ja akurat jestem, albo zaczęli trenować sztuki walki.
Nie dopuszczam możliwości, by jakakolwiek osoba zewnętrzna określała, jakie stosunki mają panować w moim otoczeniu rodzinnym. Z drugiej strony nie obchodzi mnie zupełnie, co robi pan Jacek dla ?żonusi? i dla czyjej. Nie obchodzi mnie nie tylko co, ale też jak i czym, bo przy zgłaszanym w prasie lokalnej schorzeniu, może być trudno. W ogóle nie poruszam tematu relacji Jacka z jego żoną z powodu szacunku, jaki do niej mam. Żal mi Karoliny, wiecznie ciężko przestraszonej, terroryzowanej ciągłym biciem. Nie będę tego poruszał, bo nie moja to rzecz.
Wypiliśmy po piwku. Nie po jednym. Znajomy Literat, którego wyobraźnia nabierała kolorów, snuł opowieść, że widzi Poetę Zbiorowego w operacji ustalania, jaki to mianowicie smród jest emitowany przez osobę ?...która śmierdzi piekła smrodem...? i skąd on się bierze. Mój węch wyobraźni, ciągnął Literat, wskazuje mi końcową scenę filmu ?Dzień Świra? z udziałem Marka Kondrata. Myślę- powiedział z rozbawieniem Literat- że szczególnie pozioma pozycja na czterech, jest clou tego, co należy do właściwości osobniczych siły przewodniej Zbiorowego Autora. Z tym, zaznaczył Literat, że główny bohater filmu wydawał się być w stanie niebiańskiego uniesienia. No, ale co dla jednego jest niebem, dla innego może być akurat piekłem. Zgodziłem się z tą wizją artystyczną, bo sam sformułowałem pogląd o istnieniu w osobowości pana Jacka przymusu przewąchiwania rzeczywistości. Co on potrafił wywąchać i gdzie, to rzecz drugorzędna.
Tak piwkując ze Znajomym Literatem przebrnęliśmy suchą nogą przez chaszcze i bagna trzech zwrotek, mimo wzmacniających aktów strzelistych Mistera zawartych dla niepoznaki w wypowiedziach: Mis, Leopold, Ciekawy. Nawiasem mówiąc, gdyby Młynarski, czy Wolski dowiedzieli się, że ten chłam umysłowy ktoś uważa za zbliżony klasą do ich tekstów, spłakaliby się z rozpaczy.
Rozpłakała się moja żona, która dzisiaj pierwszy raz zapoznała się z utworem Autora Zbiorowego. W wykonaniu Znajomego Literata brzmiał on szczególnie podle. Żona tylko zauważyła, że chyba sumienie gdzieś zgubił pan Jacek i poszła do drugiego pokoju, skąd co chwilę dobywał się cichy szloch i ciężkie wzdychanie. Dały się słyszeć jakieś skargi: przecież ja nie wydzielam żadnych smrodów, nie mam nawet tendencji do wzdęć! A tylko raz się nadymiło, jak przypaliła się zupa pomidorowa, którą gotowałam dla pana Jacka, kiedy się ukrywał u nas. Może to o zupę chodzi? Tłumaczyła się sama przed sobą zrozpaczona kobita. Rozumiałem ten stan emocji. Kobiety są szczególnie czułe na oceny ich urody, atrakcyjności, czy chociażby schludności, nie mówiąc o higienie osobistej.
Temat sumienia podchwycił zaraz Literat: A to było tak! Idzie sobie pan Jacek, a tu sumienie, bach i wypadło na nierównej drodze do sławy. Przystanął pan Jacek, popatrzał: O, sumienie, o ***! Przywalił kopa. Wpadło do kratki kanalizacyjnej. Zajrzał do kanału. Jeszcze się trzymało na krawędzi rury. Ledwo, ledwo, ale jednak. Wody było ciut za mało. Doszczam, pomyślał Jacek i doszczał. Popłynęło. I tak było zapaskudzone, to wiedział. Zrobiło mu się lekko bez sumienia i z pustym pęcherzem. Poszedł do domu, sprać Karolinę. To lubił najbardziej. Władzę absolutną.

Kto to taki obskurancki?
W łeb walnięty Obuchowicz?
Nie! To prostak, cham i świnia!
Co się zowie Lemanowicz.

Się zabieraj do ostatniej zwrotki, bo ja już nie mogę ze śmiechu - nakrzyczałem na Literata. Ten orzekł, że ostatnia zwrotka nie nadaje się do oceny, bo jeszcze niższych jest lotów niż poprzednie. Jedyne, co zwraca uwagę, to użycie znaków interpunkcyjnych. To pierwsze zdarzenie w całej historii wiersza. Uspokoiłem Literata, że obyczaj ignorowania zasad funkcjonuje w otoczeniu Poety Kołchoźnika od dawna i dla mnie nie jest zaskoczeniem. Podałem przykład samodzielnej wypowiedzi obywatela CiJa, będącego obecnie integralną i przewodnią częścią Poety Zbiorowego. Wytworzył ramotę o pretensjach do wiersza; bez rymu, rytmu, też bez kropki, przecinka, o innych, bardziej złożonych znakach nawet nie wspomnę. Literat natychmiast podjął wątek dowodząc, że są to nawyki tetryka, których się nie wyzbędzie na etapie zaawansowanego ramolenia. Poza tym, dodałem, ostatnia strofka powstała przy udziale ?korneliusza?, następnego elementu w układance Autor Zbiorowy. Drugim współautorem końcówki jest bezsprzecznie Mister - alter ego Jacka, to widać po słownictwie, szyku wyrazów w zdaniu i ogólnym wrażeniu beznadziejnej tępoty współautora. Ostatni wers dopełnia wrażenia, że Autor Kołchoźnik jest na wstępnym etapie umiejętności posługiwania się językiem ojczystym. Tę opinię potwierdził Znajomy Literat, i że gdyby nie piwko, uznałby ten dzień, za czas stracony. Zaoferował jednak pomoc w ocenie niby wiersza. Propozycję przyjąłem, jako bardzo dobry pomysł. Picie piwa w samotności jest nudne.
JLKobra. Piła 26, 27 maja 2006.
z mojego blekotnika
2013-07-27 23:33:31
2013-07-25 21:22:43
Ciechanowski jest jedynym facetem, który ma odwagę przeciwstawiać się mafijnym układom. leman wraz z innymi hienami niszczy Ciechanowskiego na ich zlecenie i nieźle na tym zarabia.

"Nikt się nie odważy ruszać Lemana, bo polegnie"
Niebawem się okaże.

NowyFanClub Pana LEMANA Cza-cza
2013-07-14 19:32:37
Nikt się nie odważy ruszać Lemana, bo polegnie. Najwygodniej jest tej żulii zablokować nielubianej osobie wejście na portal (zbanować) i się wtedy można do oporu wysmętniać, nikt nie przeszkodzi, Noskę nic nie zaboli, że czas wyjąć korek z dupy, a Szalbierz się ucieszy, jak Noska poprosi o pomoc.

Właśnie - głupki, chamy, papudraki i imbecyle - leman jest nie do ruszenia, bo kamaryla daje mu egidę, parasol ochronny, łączność i kasiorę.
A Ciechanowski jest trupem politycznym, jest kondominium Szalbierza, który jest kondominium Stokłosy. Dlatego Ciechanowski może po raz setny wspominać głupawe wierszyki Ożarowskiego, który jedyny jest kondominium Ciechanowskiego.

Dobra pamięć
2013-07-26 17:01:29
Prorocze słowa

Ogr i Ogrzyca
(na melodię "Chłop żywemu nie przepuści")

Genetyczne obciążenia
Powodują zjawisk kilka
I koszerne przekonania
I odwagę nie od wilka

Nie potrafi zdzierżyć w niczym
Więc obrzuca ludzi błotem
Wysługując się kolesiom
Za nie srebrne polskie złote

Rynsztokową wytwórczością
Świni wszystkim i gdzie może
Egzaltując się mrocznością
Swych kloacznych dzieł humorze

W tejże sztuce wnet prześcignie
Urbanowskie arcydzieła
A czy skończy tego nie wiem
Bo nienawiść go pożera

Wciąż więc pisze pod dyktando
Belzebuba lub Rokity
Wyjąc cienkie murmurando
Pod kopytem swej kobity

Tej kobity co w chałupie
Na wsiech ścianach wiszą prącie
A do służby zaciągnęła
Nawet miotłę co jest w kącie

Ona każe to on musi
Wiersze pisać z piekła rodem
Wszystko dla swojej żonusi
Która śmierdzi piekła smrodem

Kto to taki obskurancki?
W łeb walnięty Obuchowicz?
Nie! To prostak, cham i świnia!
Co się zowie Lemanowicz.

Antymit

2013-07-25 21:22:43
Ciechanowski jest jedynym facetem, który ma odwagę przeciwstawiać się mafijnym układom. leman wraz z innymi hienami niszczy Ciechanowskiego na ich zlecenie i nieźle na tym zarabia.

2013-07-25 21:05:12
Taką pewność siebie może wyrażać agent służb specjalnych np. mossadu: http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.toptensworld.com/wp-content/uploads/2013/06/MOSSAD1.jpg&imgrefurl=http://www.toptensworld.com/2013/06/10/top-10-intelligence-agencies-of-2013/&h=858&w=1189&sz=167&tbnid=oKcSIniU1RIeAM:&tbnh=88&tbnw=122&zoom=1&usg=__MuQV3eSvTLSR1lLSLpfP6ijZwTg=&docid=h8YQIwKbFaiB1M&sa=X&ei=nHbxUYX-Isi2PeCIgIgC&sqi=2&ved=0CE0Q9QEwBQ&dur=1063

2013-07-17 09:00:41
"Nikt się nie odważy ruszać Lemana, bo polegnie"
Niebawem się okaże.
NowyFanClub Pana LEMANA Cza-cza
2013-07-14 19:32:37
Nikt się nie odważy ruszać Lemana, bo polegnie. Najwygodniej jest tej żulii zablokować nielubianej osobie wejście na portal (zbanować) i się wtedy można do oporu wysmętniać, nikt nie przeszkodzi, Noskę nic nie zaboli, że czas wyjąć korek z dupy, a Szalbierz się ucieszy, jak oska poprosi o pomoc.
Frok be Fon
2013-07-14 16:10:40
Ruszą procesy to dopiero wyjdą cyrki. Ile *** jest oni zapomnieli już dawno. Najbardziej na procesie straci prokurator Kiełek. Ekolodzy mu bokiem wyjdą.
wstawiłem chujowi
2013-07-14 14:26:07
Na samego Ciechanowskiego gości w jednym tylko wątku wpakował 2 tyś postów. Zobaczcie ile to życia? Ile czasu cennego na zrobienie czegoś pożytecznego. leman poświęcił ten czas po to tylko aby komuś zrobić przykrość. Czy taki ktoś nie powinien być obserwowany przez psychiatrę?
czy oszołom może stac się terorystą?
2013-07-14 12:15:06
Wszyscy sobie doskonale zdajemy sprawę z tego, że stopień ujawnienia ICH działalności choć wystąpił w stopniu znikomym, to w skali jest porażający. Aż strach pomyśleć jaki jest wymiar faktycznych ich "działalności"
Mierzi mnie tak strasznie
2013-07-14 11:09:35
Dobrym przykładem jest nagranie Janowiaka, które można zobaczyć tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=0T-UQcqxZ7Q
Jest tez film kiedy zasadzają się na innego gościa i ustalaja na czym go nagrają jednoczesnie testują kamerę: http://www.youtube.com/watch?v=ShY-4gIJkyg
Mario Hide My Ass
2013-07-14 10:59:56
Oni nie nagrywali samych siebie tylko się zasadzali na innych. Do nich przychodziło wiele ludzi. Dajmy na to oczekują gościa a aparatura jest podłączona wcześniej i tego typu rozmowy padają na wstępie kiedy potencjalnej ofiary nie ma w jaskini smoka na Wawelskiej.

2013-07-14 09:44:02
Zyby nagrywać samych siebie to trzeba mieć coś z głową. Ale kto mieczem wojuje....
Zofia z Piły
2013-07-13 04:31:08
Brawo Panie Mariuszu. Ujawnił Pan prawdziwą twarz lemanów. To prymitywni i źli ludzie.
Fakty Pilskie
2013-07-13 04:29:04
On: internetowy troll. Ona: żona trolla. Wątki rozmowy: Jak rozgotować Noskę? Czemu zdechł portal i-pila? Czy Ciechanowski pracuje u Stokłosy? Dlaczego lepiej nie wchodzić na Fakty Pilskie? Do czego służy anonymizer?

On: - Ja już od 26 czerwca nie mogę na dzienniknowy wchodzić.

[Ona: śmiech]

On: Goło i wesoło! Mnie banowali już osiem razy, ale przez anonymizer można wejść. Ale ja teraz udaję, że ja nie wchodzę.

[Oboje: śmiech]

On: - Kiedyś jak ja skopałem Noskę! Bo on posłużył się cytatem z Gartona Asha, takiego historyka angielskiego słynnego, ale ten cytat on przekształcił, ale umieścił w cudzysłowie. Więc ja go tak zbeształem, że się, ***, rozgotował facet. I wyłączyli mnie na tydzień czy 10 dni, a potem przywrócili. Zbanowali mnie po prostu. Po raz już któryś z kolei, chyba z dziesięć razy.

Ona: - No dobrze. Lepiej nie wchodzić i w porządku.

On: - Nie wchodzę, nie ma mnie.

Ona: Tak jest!

On: - Ale tam kiedyś napisałem, przez kogoś, że ten portal zdechnie tak jak i-pila.

On: - A na dziennikunowym zdjęli cały wątek o Ciechanowskim.

Ona: - Coś ty, nie żartuj sobie. Widzisz, załatwił sobie. Może go przyjęli do pracy.

On: - A tam u Ciechanowskiego było?

Ona: - ? ponad tysiąc?

On: - Nie! To w moim było dwa tysiące postów. Tam było 3600.

Ona: - No widzisz!

On: - W moim było dwa tysiące. Ja tam ciągle [śmiech] pisałem c***owi.

Ona: - Boją się? [tu pada nazwisko rozmawiających małżonków]

On [piskliwym głosem]:- Tylko nie ich!

On: - Fakty pilskie to chyba Szalbierz ma.

Ona: - Lepiej nie wchodzić. Lepiej grzać.

On: - Nie, coś tam napiszę, no ***. Dwa posty na dzień napiszę.

Ona: - Gdzie?

On: - No na dziennikunowym. Przejdę przez anonymizera, wiesz, i napiszę. Noskę dzisiaj znowu skopałem.

2013-07-13 02:30:59
ale skopali

2013-07-13 00:14:09
straszne to
Kancelaria Pedały i spółka
2013-07-12 15:11:10
W imieniu moich mandatów zwracam uwagę iż rodzinę z Wawelskiej traktujemy pod wysoce specjalną troską i wszelkie przejawy ich żądań wobec świata rzeczywistego odnotowujemy pragnąc dochować wszelkiej wysoce profesjonalnej opieki medycznej jaką znamy i stosujemy w podobnych przypadkach klinicznych.
Zofia z Piły
2013-07-12 10:37:57
Mariusz Szalbierz napisał na swoim portalu;
Przychodzi policjant do najpaskudniejszego internetowego opluwacza w naszym regionie z pytaniem o użytkownika komputera o takim i takim numerze IP, a opluwacz powiada na to, że nic na ten temat nie może powiedzieć, albowiem w mieszkaniu poza sprzętem komputerowym przebywa on, żona, syn i? - uwaga! - dużo innych ludzi.

I żeby było jeszcze śmieszniej dodaje, że nie wie o co chodzi, bo? nie zna się na sprawach technicznych.

A mogło się wydawać, że taki gość z ?filmowej? rodziny to technikę ma w małym palcu, a nie w d?e.
Jak myślicie. O kim to? Czyżby wreszcie policja zabrała się za trolli? Brawo.

2013-07-12 10:30:55
Młode Wilki Wy tez możecie korzystać z anomyzera
Obnażamy MŁODE WILKI
2013-07-12 10:29:09
http://www.faktypilskie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=13842:zbanowany&catid=42:pila&Itemid=2
Kancelaria Prawna "Młode Wilki"
2013-07-12 09:17:05
Wniosek do Administratoraportalu "dzienniknowy.pl"
W imieniu mojego mandanta - podobnie, jak to miało miejsce w sierpniu 2011 - wnioskuję o usunięcie z tego portalu wszystkich wątków dotyczących Le Mana (Janusza Lemanowicza) i jego rodziny, w tym powołania się we wprowadzeniu do któregoś z wątków na nazwisko Janusz Lemanowicz.
Uzasadnienie
W różnych odstępach czasu pojawiały się na tym portalu i trwają wątki mające na celu zniesławianie Janusza Lemanowicza i Krystyny Lemanowicz. Wobec stałych, nienawistnych wypowiedzi różnych anonimowych osób należało zaprotestować. Janusz Lemanowicz dementował wytrwale i krytykował niechętne i fałszywe doniesienia anonimowych autorów w sferze publicznej wymiany informacji. Od początku lipca tego roku Administrator ponownie zablokował możliwość komunikowania się Janusza Lemanowicza z portalem dzienniknowy.pl, uniemożliwiając mu dalszą niezbędną obronę od niesprawiedliwych kalumnii zniesławiających. Janusz Lemanowicz nie pchał się na ten portal ze swoim posłannictwem, nie wyprodukował od siebie żadnego wątku o konkurencyjnej treści, ale uważa, że ma obowiązek obrony i prawo odporu bez zbędnej troski o formy grzecznościowe, czy salonowe, kiedy był i jest brutalnie atakowany przez wirtualne potwory medialne, swawolnie korzystające z wolności do fałszywych wypowiedzi.
Mój mandant nie wnosi o przywrócenie mu możliwości wejścia na portal, którego istnienie jest dla niego niepotrzebne. W razie niespełnienia postulatu zawartego w tym wniosku będą podjęte inne środki, takie, które będą skuteczne i nie będzie to potyczka w sądach, a działanie w sferze realnej: fizyki, informatyki, elektroniki.
Paix et Quietude
2013-07-11 23:04:08
Co z Lemanem, że nie widzę jego w Pile? Ale mi znajomy puścił esmesa z wsi Rosochaty Róg na Mazurach nad Wigrami u Jasia i Małgosi,że jego łajba tam jest latający holender "Pokój i Spokój" - PiS.
NowyFanClub LEMANA Cza-cza.
2013-07-10 09:10:51
Wnuki ma się nie, do jasnej cholery, a żeby im podcierać dupy, prowadzać na hotdogi, odrabiać za nie lekcje, uważać na znikające drobne z kieszeni portek powieszonych w łazience, dawać im dychę pod szklankę z wyrwanym mleczakiem. Na co to lemanowi, jak on musi na regaty?
Szwagier Janek
2013-07-09 22:13:42
Janusz Kiedy będziesz miał do jasnej cholery wnuki,???
nerwowe przebieranie nóżkami
2013-06-17 19:18:19
Kulisy wyborczej porażki Stokłosy (1) Spotkanie
Dzikowski nerwowo dreptał od drzwi do okna swego olbrzymiego gabinetu w centrum Warszawy. Był wściekły. Właśnie odebrał telefon z niemieckiej centrali, który nie był dla niego przyjemny. Zdążył się już przyzwyczaić do takich telefonów. Tym razem dzwonił jednak sam najważniejszy ? Friedmann senior. Miał pretensje, że wysiłki ?FIRMY?, by zmonopolizować polski rynek utylizacyjny, nie przynoszą efektów. Winą obarczał głównie Dzikowskiego i jego ludzi. Dlatego ten wezwał do gabinetu trzech zaufanych pracowników, którym zadał tylko jedno pytanie: - Jak k? w końcu pozbyć się Stokłosy? Raz na zawsze! Dzikowskiego nie interesowały półśrodki. Wszak to zakłady Stokłosy stanowiły główną przeszkodę w opanowaniu rynku polskiego ? największego w tej części Europy. Wszelkie rozmowy ze Stokłosą na nic się zdały. Nie godził się ani na propozycje podziału rynku, ani na ceny przez nich proponowane. Był tańszy i miał nowocześniejszy zakład. Oni bazowali głównie na prymitywnych urządzeniach, pamiętających jeszcze czasy ?Bacutilów?. Ta technologiczna przewaga sprawiała, że w uczciwej konkurencji nie mieli z nim szans. Jednak ?FIRMA?, która w ekspresowym tempie opanowała rynki kilku innych byłych krajów komunistycznych, wypracowała sobie i wielokrotnie sprawdziła cały szereg innych metod walki z konkurencją. Niezbyt uczciwych, ale wyjątkowo skutecznych. Nadszedł czas, by je teraz zastosować w Polsce. Właśnie dlatego Dzikowski zaprosił do gabinetu specjalistów od takiej roboty. - Panowie, sytuacja jest nieciekawa. Stokłosa rozpoczął właśnie budowę nowego zakładu. Jak go znam, uczyni z tego faktu sztandar swojej kolejnej kampanii wyborczej. Jego gazeta będzie trąbiła, że powstaną kolejne miejsca pracy. I wygra? jeśli mu w tym nie przeszkodzimy. Dlatego musimy zrobić wszystko, by zablokować albo spowolnić tę inwestycję. Nie może zdążyć z nią do wyborów. - Żeby wykopać go z Senatu, trzeba stworzyć ruch społecznego oporu przeciwko uciążliwościom jego firmy. Tylko musimy się spieszyć, bo Heniu wziął się za walkę z odorami ? dodał mecenas Makowiec. Zebrani wiedzieli, że miał kontakty z ekologami i wiedział, jak organizować ich ?spontaniczne protesty?. ? Trzeba zrobić jakieś spotkanie z miejscowymi, zebrać kilku niespełnionych, którzy będą robić zamieszanie. Makowiec doskonale wiedział, że w takiej roli najlepiej sprawdzają się ci, którzy są w opozycji do lokalnej władzy. - Trzeba też będzie przechwycić jakiegoś miejscowego fachowca od ochrony środowiska. Okolice Piły to biedny region. Może być z tym kłopot ? powiedział Dzikowski. - A po co nam fachowiec? Im głupszy, tym lepszy? i tańszy w utrzymaniu ? dodał Makowiec ? dostanie kilka pisemek na wzór i będzie działać! - Masz rację. Niech piszą. Wszędzie, gdzie się da. Heniu nie lubi, jak mu się w kaszę dmucha, więc na pewno będzie reagował... Trzeba ich przekonać, że to dla nich szansa, aby wypłynąć. - A ty, Stefan ? Dzikowski zwrócił się do starszego mężczyzny, o którym wiadomo było, że kiedyś pracował w służbach specjalnych PRL - rozejrzyj się wśród kolegów z branży. Oni są najlepsi do takiej roboty. Mają wiedzę, znają metody i w tym kraju jeszcze bardzo dużo mogą? Starszy mężczyzna tylko się uśmiechnął. ? Jak będzie trzeba, to jakąś dziewczynkę podrzucimy. Układy damsko-męskie zawsze były skuteczne? - Zobaczymy, jak się wszystko ułoży. Najważniejsze jednak ? kończył wydawanie poleceń Dzikowski ? są media. Sami wiecie, ile nam pismaki na Zachodzie gnoju narobiły. Dlatego twórzcie medialne fakty, a sami się zlecą. W najgorszym razie skorzystam ze swych znajomości w Poznaniu. Znam tam kilku naczelnych. *** Jeszcze kilka tygodni temu opisana na wstępie scena byłaby dla nas, dziennikarzy zajmujących się kulisami wyborczej porażki Henryka Stokłosy, początkiem jakiejś powieści sensacyjnej opartej na literackiej fikcji. Dziś już wiemy, że do takiego spotkania doszło naprawdę. Znamy jego czas i miejsce oraz przebieg i uczestników, których nazwiska ze względu na bezpieczeństwo naszych informatorów zostały w tekście zmienione. W ciągu ostatnich kilkunastu tygodni dotarliśmy do świadków i dokumentów, które potwierdzają w sposób nie podlegający dyskusji to, co dotąd intuicyjnie przeczuwaliśmy, że wszelkie działania gospodarcze, polityczne i medialne, skierowane w ciągu ostatnich dwóch lat przeciwko Stokłosie i jego firmom, miały charakter precyzyjnie przeprowadzonej kampanii, inspirowanej i finansowanej przez jedną z firm. W sposób mniej lub bardziej świadomy uczestniczyli w niej członkowie specjalnie stworzonego dla tego zadania stowarzyszenia, grupa byłych pracowników służb specjalnych PRL oraz kilkunastu urzędników różnych instytucji sprytnie wmanipulowanych w tę intrygę. Natomiast nasi koledzy dziennikarze, co z żalem musimy potwierdzić, zachowali się tak, jak przewidział ?Dzikowski? ? zbiegli się sami, gdy tylko poczuli krew. Nie dotyczy to jednak wszystkich. Najbardziej zagorzali orędownicy wojny ze Stokłosą zgrzeszyli nie tylko naiwnością. Zacznijmy jednak od początku? (red) Ciąg dalszy za tydzień

Pierwsze rozdanie
Kulisy porażki wyborczej Henryka Stokłosy (2) - Na przełomie 2003/2004 roku o spotkaniu w gabinecie ?Dzikowskiego? jeszcze nic nie wiedzieliśmy ? relacjonuje Marek Barabasz, rzecznik prasowy Farmutilu ? natomiast zaobserwowaliśmy wzmożoną aktywność wszelkiego rodzaju służb kontrolnych. Nie było dnia, by nie przebywali u nas kontrolerzy ze wszystkich możliwych instytucji do tego powołanych. Nigdy Farmutil nie był rozpieszczany przez urzędników, ale takiego ?najazdu? jeszcze nie przeżywaliśmy. Każdy, kto prowadzi swój biznes, wie, jak urzędowe kontrole destabilizują pracę firmy. Dlatego senator Stokłosa, by zminimalizować to niebezpieczeństwo, wyznaczył grupę ludzi, która zajmowała się tylko kontrolerami. Przygotowano dla nich specjalne biura i obsługę techniczną. Czasem i to nie wystarczało, bo zdarzało się, że w firmie przebywało kilka zespołów kontrolnych równocześnie. - Dziwiła nas też tematyka tych kontroli ? wspomina rzecznik. ? Koncentrowały się one bowiem na budowie nowego zakładu utylizacyjnego, która wtedy była jeszcze w powijakach. Kontrolerzy przyczepiali się dosłownie do każdego szczegółu, każdego drobiazgu i... przewlekali wszelkiego rodzaju decyzje i opinie. Tymczasem nasza firma poniosła straty w wyniku różnic w kursie euro, bo w tej walucie rozliczane były transakcje. Konkurencja zacierała ręce, a przecież te pieniądze mogły zostać przeznaczone na premie dla pracowników. Z zespołami kontrolnymi ? o których dziś wiemy, że pojawiały się jako efekt działań jednego z uczestników spotkania w gabinecie Dzikowskiego ? walczyła cała armia prawników senatora, ale na tak zwaną ?biurokratyczną mitręgę? nie było mocnych. W konsekwencji terminy inwestycyjne trzeba było ciągle przesuwać w czasie. Rosły także koszty i... zniecierpliwienie hiszpańskiej firmy, która dostarczała maszyny do budowanego zakładu utylizacji. Efekt był taki, że przywieziono je do Śmiłowa znacznie wcześniej, niż gotowy był budynek, i ich montaż musiał być odłożony w czasie. A koszty rosły w tempie astronomicznym. Mimo tych faktów Barabasz nie oskarża urzędników: - Nie sądzę ? dowodzi ? aby wiedzieli, że byli inspirowani przez konkurencję. Wielu z nich było życzliwie nastawionych. Czuli się zakłopotani swoją sytuacją i przyznawali, że ich pobyt był efektem różnego rodzaju donosów, anonimów i oficjalnych zgłoszeń grupy ludzi, którzy zawiązali stowarzyszenie i zaczęli węszyć wokół zakładu. Ani senator, ani jego rzecznik prasowy, ani nikt inny w Farmutilu nie wiedzieli wtedy jeszcze, że w firmie jest ?kret?, który ma dostęp do wszelkiej dokumentacji i za pieniądze sprzedaje różnego rodzaju informacje, częstokroć ?upiększone?, ludziom Dzikowskiego. - Zaczęliśmy coś podejrzewać dopiero wtedy ? wyjaśnia rzecznik ? gdy urzędnicy uświadomili nam, iż komin jednego z naszych zakładów jest o kilkadziesiąt centymetrów za krótki w stosunku do tego, co jest zawarte w dokumentacji. Zastanawialiśmy się, skąd oni o tym wiedzą, skoro nikt z nas o tym nie wiedział. ?Kret? buszując po dokumentacji, znalazł informację o wysokości komina, zestawił ją z zatwierdzoną decyzją i sprzedał wiadomość konkurencji. Nie wiedział, że w ten sposób się zdemaskuje. Firma szybko zorientowała się, kto ma dostęp do tego typu dokumentów i pozbyła się zdrajcy. Niebawem senator i jego ludzie przeżyli kolejne rozczarowanie. Pieniądze, i to duże pieniądze, kusiły. W firmie pojawił się kolejny ,,kret?... Więcej przeczytasz w Tygodniku Nowym

Śmierdzący temat
Kulisy porażki wyborczej Henryka Stokłosy (3) Redaktor Lidia Płazowska miała chandrę. Wiedziała, jak w jej profesji ważny jest wiek, bo na rynku medialnym dominowali młodzi. Agresywni, bezczelni, aroganccy i pozbawieni skrupułów w pogoni za newsem. Tymczasem trzydziestka już jej stuknęła, a wraz z nią oddalała się szansa na karierę zawodową. Marzyła o sławie i pieniądzach, z zazdrością śledziła losy Olejnik i Kolendy. Słyszała, jaką kasę biorą za każdy program i szlag ją trafiał. Ile razy spojrzała w lustro, a ostatnio coraz rzadziej jej się to zdarzało, widziała, jak bardzo Bóg pozbawił ją urody, zmniejszając w ten sposób jej możliwości. Po paśmie zawodowych niepowodzeń zaczepiła się w prywatnej firmie, która realizowała programy dla Telewizji Polskiej. Wydawało jej się przez moment, że złapała byka za rogi, gdy zaczęli realizować cykl programów pod tytułem ?Tu i teraz?, ale szybko okazało się, że znowu zepchnięto ją na drugi plan. Jedyna nadzieja w nowym zleceniu, które dostała wczoraj od pryncypała, choć intuicyjnie wyczuwała, że nie wszystko w nim jest takie proste, jak to przedstawił jej szef. Zawołał ją do siebie, posadził w fotelu ? czego nigdy dotąd nie robił ? zaproponował kawę, ba, nawet pozwolił jej zapalić papierosa, co ją szczególnie zaniepokoiło, bo szef nie znosił tytoniowego smrodu. - Zrobisz dla programu ?Tu i teraz? film o firmie Stokłosy, a dokładniej o jego szkodliwości dla środowiska. Zakład utylizacyjny senatora śmierdzi, co oburza miejscowych. Proszę tam pojechać, skontaktować się z nimi i sfilmować zakład. - Dobrze, panie redaktorze. Zaraz zadzwonię i umówię się z właścicielem ? zerwała się ochoczo z miejsca, ale pryncypał ją usadził. - Nic nie rozumiesz, dziecinko, masz wjechać na teren zakładu tak, by nikt cię nie zauważył. - Ależ to jest niezgodne ... - Mam dać to komuś innemu? - przerwał jej brutalnie pryncypał. - Ależ nie! Zrobię tak, jak pan sobie życzy - Płazowska zdała sobie natychmiast sprawę, że odmowa oznaczałaby kolejną jej porażkę zawodową i kolejne zwolnienie. I że na bok musi odłożyć swe prawne i etyczne skrupuły, których zresztą od dawna już nie miała. - Proszę jutro rano zameldować się u niejakiej Mickiewiczowej. Będzie na was czekała w zajeździe ?Pod Zdechłym Szczupakiem?. Tam powiedzą ci, co masz robić i wskażą dokładną drogę. Płazowska zorientowała się, że to koniec rozmowy i szybko opuściła gabinet pryncypała, pozostawiając na stoliku niedopitą kawę i niedopalonego papierosa. - Niech mu też trochę pośmierdzi ? pomyślała - skoro dał mi tak śmierdzący temat. Dosłownie i w przenośni. * Poranek 5 maja był ciepły i słoneczny. W kwaterze głównej akcji, którą jej pomysłodawca na cześć prezesowej opatrzył kryptonimem ?Ostatni zajazd?, panowało podniecenie. Właśnie pojawiła się ekipa telewizyjna Lidii Płazowskiej. - Dużo ich - zacierała ręce prezesowa - ale będzie awantura. Chłopy na schwał. Nie dadzą się Stokłosie. Tak łatwo się ich nie pozbędzie. Tylko Płazowska nie była w humorze. - Po co nas tak dużo? - zastanawiała się. I co robią tu ci dwaj, których zobaczyła po raz pierwszy dopiero rano przed wyjazdem. Jeszcze nigdy dotąd do tak prostej czynności, jak zrobienie kilkudziesięciosekundowego filmiku, nie dostała tak licznej ekipy. Tylko pomysłodawca akcji, do którego najbliżsi znajomi z szacunkiem zwracali się ?Panie pułkowniku?, nie dziwił się składem ekipy telewizyjnej. - Mam nadzieję ? pomyślał - że wybrali odpowiednich ludzi, którzy nie stchórzą. Tymczasem Mickiewiczowa, wchodząc w rolę prezesowej, co jej się ostatnio często zdarzało, ku niezadowoleniu nawet własnych domowników zaczęła wydawać rozkazy. - Jedna ekipa pojedzie do Kaczor, a druga do zakładów Stokłosy. Ustaliliśmy drogę, jaką pojedziecie, by na teren zakładu wjechać niepostrzeżenie. Poprowadzisz ich, Danusiu ? zwróciła się do swojej przyjaciółki Piotrowskiej, właścicielki knajpy ?U Danuśki?. - Już czas, musicie jechać. Szlaban będzie otwarty. Tylko nie zapomnijcie dać cynk, jak będziecie na miejscu, bo musimy powiadomić miejscowych pismaków. Powodzenia! ? krzyknęła Piotrowska, najwyraźniej podniecona sytuacją... * Piotrowska i jej brat Albert Krzysztofiak, właściciel baru ?Pod Zdechłym Szczupakiem?, nie mogli wybaczyć senatorowi, że odebrał im klientów po wybudowaniu zajazdu ?Pasibrzuch?. Dlatego zbratali się nawet z właścicielką innego lokalu w okolicy, Wandą Seler, z której jeszcze tak niedawno niewybrednie sobie żartowali przy wódeczce. Teraz jednak nie śmieszył ich wygląd Selerowej czy lustrzane blaty stołów w jej gospodzie. W ogóle nie było im do śmiechu. Wiedzieli, że naprzeciwko baru ?U Danuśki? Stokłosa chce zbudować drugi lokal ? ?Bar na Rogu? ? gwóźdź do trumny Piotrowskiej. Do tej pory niemal codziennie przed 15., udając zdenerwowanie, krzyczała do obsługi baru: ?Podłączajcie beczki, bo zaraz będą śmierdziele!?. - K... mać, przecież ?śmierdziele? nie będą już do mnie przychodzić na piwo czy coś mocniejszego. Właściwie to po co mi ten konflikt? ? pomyślała przez chwilę. Głowa pękała jej od problemów. Wydatki na budowę domu okazały się być większe, niż zaplanowała. Do tego ktoś na nią doniósł do skarbówki, że wrzuca w koszty działalności baru materiały na budowę domu. To dlatego ostatnio częściej niż zwykle zaglądała do kieliszka, choć przecież nigdy nie stroniła od trunków. Finansowa niepewność nie dawała jej spokoju. Jednak odziedziczona po matce zapiekłość wzięła górę: - Niech stracę, ale on też straci. I to dużo. Ciąg dalszy za tydzień Redaktor

Udało się!
Kulisy porażki wyborczej Henryka Stokłosy (4) Przez całe przedpołudnie nic nie wskazywało na to, że dzień 5 maja 2004 roku będzie czymś się różnił od innych dni w ?Farmutilu?. Krótko przed godziną 11. trzech pracowników wracało z oczyszczalni ścieków na teren zakładu utylizacyjnego. Zauważyli nagle, że przy wewnątrzzakładowej drodze parkuje bus z logo TVP. Nieco dalej, w rejonie zbiorników tłuszczu, natrafili na mężczyznę z rozstawionym statywem i kamerą skierowaną na budynki i instalacje produkcyjne. Jeszcze dalej, przy głównym obiekcie zakładu, zobaczyli inne nieznane im osoby. Przybysze podali się za dziennikarzy Telewizji Polskiej, nie posiadali jednak żadnych widocznych identyfikatorów (wyjęli je dopiero później). Nie potrafili też wylegitymować się przepustką, uprawniającą do pobytu na terenie zakładu. Po ujawnieniu ich obecności przez pracowników zakładu czym prędzej zwinęli sprzęt i pośpiesznie czmychnęli w kierunku busa. Ich zachowanie wydało się na tyle podejrzane, że Marcin Sidorowicz, dyrektor transportu i ochrony środowiska, nakazał zamknięcie szlabanu, po czym włączył wsteczny bieg i swoim samochodem zastawił drogę wyjazdu. - Ucieczka się nie powiodła ? pomyślał, nie przypuszczając, że wcale nie o ucieczce myśleli intruzi. Póki co, ich celem było zamknięcie się w samochodzie i... wykonanie kilku ważnych telefonów. O godzinie 10.58 telefoniczne zawiadomienie o pobycie obcych osób na terenie Zakładu Utylizacji w Śmiłowie odebrała Komenda Powiatowa Policji w Pile. W ślad za tym policja otrzymała pismo od właściciela zakładu, Henryka Stokłosy: ?Wtargnięcie na posesję stanowiącą moją własność nastąpiło w miejscu usytuowania oczyszczalni ścieków oraz Zakładu Utylizacji. Są to newralgiczne punkty z uwagi na reżim sanitarny i weterynaryjny, wynikający z przepisów regulujących funkcjonowanie tego typu instalacji oraz procedur systemów ISO i HACCP, obowiązujących w tym zakładzie?. Senator, który w tym czasie znajdował się poza firmą i o sprawie dowiedział się telefonicznie, informował równocześnie, że przebywanie na terenie Zakładu Utylizacji wiąże się z koniecznością poddania osób i pojazdu zabiegom dezynfekującym. Prosił w związku z tym policję o zabezpieczenie możliwości wykonania tych zabiegów. Senator wykonał również telefon do swojej żony, prosząc ją, aby niezwłocznie udała się na miejsce i dopilnowała, aby wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z prawem. - Przyjechaliśmy na miejsce ok. godz. 11. Pani Anna Stokłosa spytała przybyszów, w jakim celu znaleźli się na terenie zakładu i dlaczego nie skorzystali z oficjalnego wejścia. W odpowiedzi szefowa ekipy TVP stwierdziła, że nie jest przekonana co do tego, iż jest to prywatny teren, i że trzeba jej to udowodnić - mówi Marek Barabasz, rzecznik Farmutilu. ? Ja z kolei przedstawiłem dziennikarzom procedurę systemu ISO nakazującą poddanie się dezynfekcji, gdyż zachodziło uzasadnione podejrzenie, że mogli znaleźć się w strefie zakaźnej zakładu. Inaczej w tym wypadku nie można było postąpić. Niestety, ?goście? nie byli zainteresowani treścią procedury. W ogóle nie chcieli z nami rozmawiać. Zresztą nie mieli na to czasu, bo ciągle rozmawiali przez telefony komórkowe. Obie strony złożyły doniesienie o popełnieniu przestępstwa ? Henryk Stokłosa o wtargnięciu ekipy TVP na teren jego zakładu, dziennikarze, telefonicznie, o pozbawieniu ich wolności. * - Udało się! Zatrzymali ich! ? wrzasnęła Piotrowska, gdy otrzymała od Płazowskiej wiadomość o zatrzymaniu dziennikarzy. Stokłosa wpadł w pułapkę. Zbierajcie ludzi. Idziemy dziennikarzom na pomoc. - Spokojnie. To dopiero początek ? uspokajał ją pułkownik. Ale uśmiechał się z satysfakcją ? będzie jeszcze więcej niespodzianek... * W Farmutilu akcja rozwija się zgodnie z przewidywaniami Piotrowskiej i jej kolegów. Kwadrans po godzinie 12. czynności podejmują funkcjonariusze z Posterunku Policji w Kaczorach. O godzinie 13.34 do ?Farmutilu? nadchodzi faks od powiatowego lekarza weterynarii, który informuje, że ?podstawowym warunkiem funkcjonowania zakładu utylizacyjnego jest jego zabezpieczenie przed możliwością wydostania się na zewnątrz czynników zakaźnych, np. na powierzchniach ciała i ubraniach osób, narzędziach, sprzęcie, urządzeniach, środkach transportu, które mogą znajdować się w otoczeniu surowców poddawanych utylizacji. W związku z powyższym każda osoba przebywająca w części zakaźnej bez odpowiedniego zabezpieczenia, przed jego opuszczeniem winna umyć ciało i zmienić odzież, a używaną w tej części zakładu odzież poddać odkażeniu w 1% roztworze sody kaustycznej. Narzędzia, sprzęt, urządzenia, środki transportu przed ich wyprowadzeniem z części zakaźnej zakładu należy poddać zabiegom oczyszczania i odkażania?. Treść pisma zostaje przedstawiona dziennikarzom. Ci jednak konsekwentnie odmawiają poddania się dezynfekcji. Są głusi na argumenty, nie pomagają nawet mediacje policji. Dziennikarze nie chcą nawet o tym rozmawiać ? tak, jakby ktoś im tego zakazał. Anna Stokłosa wie, że musi zachowywać się konsekwentnie, choćby to nie podobało się nie do końca wtajemniczonym obserwatorom: - Nieważne, czy jest to 15 minut, czy 15 godzin. Tego zakładu nie można opuścić bez dezynfekcji. Od tej zasady nie ma wyjątków. Jako gospodarz tego terenu muszę mieć na uwadze bezpieczeństwo zdrowotne tych ludzi, choćby byli nawet moimi wrogami. Szybko jednak zrozumiałam, że nie o poddanie się procedurom tu chodzi, a o prowokację. Ale trafiła kosa na kamień ? ja do ludzi, którzy dają się łatwo zastraszyć, nie należę. Sytuacja robi się coraz bardziej napięta. Około godziny 13. na miejsce zdarzenia zostają dowiezione napoje i posiłek. Dziennikarze odmawiają poczęstunku. Proszą jedynie o możliwość skorzystania z toalety. Ta zostaje im udostępniona w stojącym kilkanaście metrów dalej budynku, tzw. ?domku rybaka?, zamieszkałym przez jednego z pracowników ?Farmutilu?. Po godzinie 15. na miejscu zaczynają się pojawiać pracownicy zakładu utylizacyjnego. Widząc prowokacyjne zachowanie dziennikarzy, szczególnie jednego z nich ? wysokiego mężczyzny ogolonego do skóry ? Anna Stokłosa apeluje do swoich pracowników, aby nie dali się ponieść emocjom i zachowali spokój. Polecenie wykonują z trudem. Jeden z dziennikarzy pokazuje im środkowy palec dłoni, a w tym czasie jego kolega zza szyby samochodu rejestruje obraz. Środkowy palec jest jednak poza kadrem... - Niech Szefowa na chwilę odjedzie, a my to załatwimy po swojemu ? mówi któryś z pracowników. - Właśnie dlatego nie mogę opuścić tego miejsca ? odpowiada współwłaścicielka Farmutilu. - Nie dajcie się sprowokować. To są wyuczone sztuczki ? wtóruje jej rzecznik. * - To jest moja szansa. Muszę ją wykorzystać. Tylko spokojnie i na zimno ? Płazowska jest podniecona, usiłuje jednak pohamować swój temperament. Ma bowiem ochotę krzyczeć z radości. Zniknęły wątpliwości, które miała w gabinecie swego pryncypała, że działa wbrew prawu i prawdzie. Wie, że opowiada głupstwa, ale koledzy za szlabanem łykają wszystko. To ją uspokaja i daje poczucie bezkarności. - Musicie wytrzymać do wieczora. Na razie żadnej dezynfekcji. Policję spławiajcie cały czas tym samym. Słyszałem, że zebrali się pracownicy. Wykorzystajcie więc kilka ?numerów?, o których wam wspominałem ? głos w słuchawce jest chłodny i stanowczy. ? Będziemy robić wejście na żywo. W studiu będą ważni ludzie. - Oczywiście szefie, wytrzymamy ? Płazowska już wie, że jest bohaterką wszystkich polskich mediów. Zmęczenie sprawia jednak, że powoli traci kontrolę nad swoimi słowami i postępowaniem. Tłumacząc się przed policjantami twierdzi najpierw, iż wraz z kolegami zbłądziła i nie miała pojęcia o tym, że wjeżdżają na teren prywatny. Później zeznaje, że zamierzali wjechać na zakład w celu przygotowania materiału do zaplanowanego na następny dzień programu interwencyjnego ?Tu i teraz?. Trasę przez pola wskazał im ktoś z miejscowych. Jeszcze później, gdy o sprawie zrobi się głośno, w relacjach telewizyjnych będzie powtarzała, że jej ekipa cały czas poruszała się drogą publiczną, a na zakład wjechała całkowicie nieświadomie. Takich wpadek pojawia się coraz więcej. * Za pomocą telefonu komórkowego Płazowska powiadamia o zajściu inne media. W godzinach popołudniowych na teren zakładu od strony drogi K-10 samowolnie wjeżdża ekipa TVN i radiowej Trójki. Ignoruje oznakowania, że teren jest prywatny, forsuje nieckę dezynfekcyjną, nie zważa na próby zatrzymania przez pracowników ZRP ?Farmutil HS?. ?Działanie powyższe stanowi niedopuszczalne i bezprawne naruszenie własności prywatnej i świadczy o wyjątkowej arogancji? ? pisze w kolejnym zawiadomieniu o przestępstwie senator Stokłosa. Reporterzy TVP umiejętnie stopniują napięcie. Pod wieczór incydent w Śmiłowie jest już głównym tematem większości serwisów informacyjnych. Mieszkaniec ,,domku rybaka??, oddalonego o dziesięć metrów od miejsca zdarzenia, ze zdumieniem ogląda telewizyjne relacje ? dziennikarze opowiadają, że są zastraszani, opluwani, czują się zagrożeni. ? Dlaczego plotą takie głupstwa? ? nie może tego zrozumieć. O dziwo, informacje w tej sprawie podaje niemiecka telewizja ? o wiele szybciej, niż niektóre polskie stacje. Przy szlabanie, dwa kilometry od zakładu utylizacji, gromadzą się dziennikarze i działacze stowarzyszenia, które zostanie zarejestrowane za kilka tygodni. Panuje wśród nich euforia. Ziszcza się dokładnie to, o co im chodziło. Ciąg dalszy za tydzień

Z górki
Kulisy porażki wyborczej Henryka Stokłosy (5) Nazajutrz po zdarzeniu z dziennikarzami TVP Henryk Stokłosa zwołuje w Domu Gościnnym ,,Pasibrzuch?? konferencję prasową. Sala pęka w szwach. W oświadczeniu, które przedstawia na wstępie, senator odnosi się do zajścia z poprzedniego dnia. ,,Dotychczas moja współpraca z dziennikarzami układała się poprawnie ? do nikogo nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń. Dlatego jesteśmy mocno zaskoczeni tym, co nas wczoraj spotkało. Dziennikarze z pierwszego programu telewizji publicznej wjechali na teren zakładu od tyłu ? drogą zakładową, prywatną, przekraczając jeden szlaban, gdzie wyraźnie jest napisane: wstęp wzbroniony. Nie pytając nikogo o zgodę, zaczęli filmować.?? Stokłosa wyjaśnia, że w zakładzie utylizacyjnym ze względu na jego specyfikę obowiązują ścisłe rygory sanitarne, związane z wprowadzeniem systemów HACCP i ISO. - Procedura określa jednoznacznie, że osoby, które wjechały na teren zakładu i znalazły się w jego brudnej części, muszą się poddać określonym restrykcjom sanitarnym. Gdyby dziennikarze podporządkowali się poleceniom naszych pracowników i zdezynfekowali ręce, buty i koła samochodu, wówczas mogliby natychmiast opuścić nasz teren ? zapewnia senator. - Dziennikarze ? kontynuuje podczas konferencji Henryk Stokłosa ? straszyli moich pracowników prawem prasowym, twierdząc, że mają prawo wjeżdżać na zakład. Pytam więc, od kiedy na teren prywatny można wjeżdżać bez uzgodnienia tego z właścicielem? Jest to świadoma manipulacja, by poniżyć mnie jako senatora Rzeczypospolitej Polskiej w oczach moich pracowników i wyborców. Jest mi przykro, że takich manipulacji dokonał I program telewizji publicznej, opłacany z abonamentu społeczeństwa. Płazowska: - Jesteśmy wolnymi mediami. Praca ekipy reporterskiej polega na tym, żeby pokazywać prawdę. Stokłosa: - Rzeczywiście, powinna pani rzetelnie informować społeczeństwo. Gdyby pani chciała uzyskać rzetelne informacje, powinna przekroczyć główną bramę zakładu i udać się do właściciela. Wtedy zostałaby pani oprowadzona po całym zakładzie. A ponieważ pani samowolnie najechała na zakład, bocznym wejściem, i znalazła się pani w strefie skażonej, dlatego musiała pani przejść obowiązkową dezynfekcję. O godzinie 18.05 na boisku sportowym w Śmiłowie rozpoczyna się program ?Tu i teraz?. Według założeń, miał być poświęcony budowie nowego zakładu utylizacyjnego. Przez sporą część programu dominuje jednak temat incydentu z dziennikarzami. Atmosfera jest gorąca. Prowadzący audycję insynuuje, że licznie przybyli na nagranie pracownicy zakładów Henryka Stokłosy nie są tu z własnej woli, lecz zwieziono ich pod presją autokarami. Odpowiadają mu gwizdy. * - Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło ? rzecznik prasowy firmy był zbudowany postawą pracowników Farmutilu. - Sytuacja, w której tak nagle się znaleźli - wspomina po latach - obudziła u wielu emocjonalne związki z zakładem i świadomość, jak kruche są podstawy ich egzystencji. Uświadomiła także, że kłamstwa mediów mogą zaszkodzić firmie, a to oznacza także zagrożenia dla nich samych. Pojawiła się więc agresja, chęć natychmiastowego odwetu. Złość i bezradność, zwłaszcza wśród tych, którzy mogli konfrontować relacje medialne z tym, co widzieli na własne oczy. Kierownicy zakładów, którzy przybyli wraz ze swymi ludźmi, by zaprotestować przeciwko najazdowi na ich zakład, z trudem hamowali emocje. Niewiele brakowało, by pracownicy roznieśli całą ekipę telewizyjną wraz z jej sprzętem. - Dziś już wiem, że był to moment przełomowy w historii firmy. Późniejsze ataki na firmę wzmocniły wśród ludzi emocjonalne związki z firmą i jej właścicielem oraz uświadomiły konieczność czynnej obrony miejsc pracy. * - Teraz pójdzie już z górki! ? podsumowała Mickiewiczowa efekty ostatnich dni. - Udało nam się skierować uwagę opinii publicznej całego kraju na Farmutil i jego niecny proceder. Mam nadzieję - dodała - że jest to początek końca Stokłosy. Ale nie wolno spocząć nam na laurach. Potrzebne nam są nowe pomysły i nowe akcje. Tu wymownie spojrzała na pułkownika, który uśmiechał się zagadkowo.

Kasa
Kulisy porażki wyborczej Henryka Stokłosy (6) - Przestańcie wreszcie świętować i weźcie się do roboty! - krzyczał do słuchawki - Głupie, stare baby - mruknął do kogoś stojącego obok, ale na tyle głośno, że usłyszała. Głos Mazurka brzmiał nieprzyjemnie i zaskoczył Mickiewiczową, której dotąd podobał się elegancki i zawsze uprzejmy mecenas. Była już w tym wieku, kiedy kobiety tracą nadzieję i pozbywają się wszelkich erotycznych złudzeń, ale pan mecenas obudził w jej sercu marzenia o wielkim uczuciu, które zawsze gdzieś tam tkwiły. Na jego widok czerwieniła się jak pensjonarka i kolana jej drżały, a każdy telefon od niego był jak zapowiedź obietnicy, która niebawem się spełni. Słowa ?głupie, stare baby?, które choć nie były dla niej przeznaczone, bolały jak uderzenie w twarz. Ale szybko go usprawiedliwiła. Miał bowiem rację. Minęło już kilkanaście dni od najazdu na Śmiłowo, media znalazły sobie inne tematy i mimo ich usilnych starań powoli przestawały pisać o Stokłosie, a oni nawet nie potrafili zarejestrować stowarzyszenia ekologicznego. - Dostaliście wszystkie dokumenty na wzór, znacie całą procedurę. Na co czekacie? - denerwował się mecenas. - Nie rozumiecie, że stowarzyszenie uwiarygodni wasze postępowanie, a poza tym ułatwi finansowanie? Co! Pieniędzy nie potrzebujecie? ? trzasnął słuchawką. Mecenas nie rozumiał, że właśnie pieniądze były powodem opóźnień. Dotąd kasę dostało zaledwie parę osób, które o sobie nawzajem nie wiedziały. Każda z nich liczyła na jeszcze i nie chciała się dzielić z innymi. Tylko jak to zrobić? Mickiewiczowa słusznie podejrzewała, że poza nią pieniądze dostali jeszcze Krzysztofiak i Piotrowska. - Muszę się z nimi o tym pogadać - postanowiła.
Zarówno Krzysztofiak, jak i Piotrowska, po telefonie Mickiewiczowej zapraszającym na poufne spotkanie do siebie, od razu domyślili się, że tym razem chodzi o kasę.
- Ile tego będzie? - zainteresował się Krzysztofiak, którego interes kulał od lat i ciągle brakowało mu gotówki.
- Mam nadzieję, że niemało - Piotrowska była optymistką. Przecież dzięki naszym działaniom inwestycja Stokłosy stoi. Wiem od naszych ludzi w Farmutilu, że Heniu się wścieka, bo spóźnienia powodują wzrost kosztów i zniecierpliwienie kontrahentów hiszpańskich.
- Ciekawe, skąd ona wie, o jakie sumy chodzi - pomyślała Mickiewiczowa - czyżby dostała więcej ode mnie i teraz spodziewa się kokosów? Ale za chwilę sama się
skarciła.
- Zawiść i wzajemna nieufność to najgorsze, co by nas mogło spotkać teraz ? powiedziała głośno i zaraz dodała: - Im mniej nas do podziału, tym więcej dla każdego.
Nie była to myśl specjalnie odkrywcza, ale na tyle oczywista, że wszyscy się z nią zgodzili i natychmiast przystąpili do omawiania szczegółów.
- Pieniądze ? kontynuowała Mickiewiczowa - będzie przywoził w walizce Zbigniew Mosz, zaufany człowiek mecenasa. To będzie gotówka, a nie żadne przelewy na stowarzyszenie. Nie może być mowy o żadnych kwitach, niczego nie potwierdzajcie. Nikt o nich nie może wiedzieć. Nawet pułkownik.
- Wątpię, czy to się da przed nim ukryć - Krzysztofiak miał bezgraniczną wiarę w nieograniczone możliwości specsłużb. Ale uspokoił siebie i obie kobiety: - Na pewno dostał kasę po swojej linii. Pieniądze, trzeba wydawać rozsądnie - wtrąciła swoje trzy grosze Piotrowska. - Zwłaszcza ty, Elżuniu, musisz uważać - zwróciła się do Mickiewiczowej, która kochała eleganckie ciuchy, choć ostatnio nie było po niej tego widać. - Na zewnątrz musimy demonstrować skromność i ubóstwo. Ludzie zawsze wolą biednych, którzy dla sprawy walczą z bogatymi.
- No to jak? - skończył rozmowę Krzysztofiak - dzielimy całość na trzy części?
- Jasne, że tak - odpowiedziały obie panie.
- Żebyś się tylko przed starymi nie wygadał ? przestrzegła Krzysztofiaka jego siostra Piotrowska.

Trzy dni później w zajeździe ?Pod zdechłym szczupakiem" odbyło się spotkanie - jak to określił pułkownik w swym zagajeniu - ?ścisłego aktywu", który miał ostatecznie powołać kierownictwo stowarzyszenia. Wprawdzie mówiło się o nim już od kilku miesięcy, a Mickiewiczowa od początku stroiła się w piórka liderki, ale formalnie ciągle jeszcze nie istniało.
- Proponuję na przewodniczącego pana, pułkownika - wyrwał się jakiś nadgorliwiec, który najwyraźniej nie rozumiał, że ludzie ze specslużb nie pchają się na afisz. Pułkownik szybko przysiadł się do kolegi i w swoim stylu powiedział mu kilka słów na ucho.
A może ty Albercie - Mickiewiczowa zwróciła się do Krzysztofiaka - Jesteś młody, wykształcony, dynamiczny.
- Przestań Elu ? natychmiast zaoponowała Piotrowska, siostra Krzysztofiaka, która pamiętała jeszcze licealne grzeszki swojego brata.
- Mamy tu za, dużo wrogów. Przecież wiesz, jakie Albert ma kłopoty ze stawami i z tym głupim Pecem, który, jak sobie wypije, chlapie jęzorem na lewo i prawo.
- Pecem, się nie martwię - Krzysztofiak wiedział co mówi, bo kilka tygodni temu razem z ojcem postraszyli go bronią myśliwską.
- Tak się przestraszył, że zeszczał się w gacie. Poza tym on ciągłe chodzi nawalony, trzeźwy jest tylko wcześnie rano ? dodał szeptem pułkownikowi.
- Elu. Ty jesteś najlepszą kandydatką. Byłaś nauczycielką, masz dar przekonywania ? dodał i natychmiast inni to podjęli: Elu, ty się do tego najbardziej nadajesz.
Mickiewiczowa nie kryła swego zadowolenia. - Przyjmuję, robię to nie dla siebie, lecz dla was kochani - odpowiedziała skromnie spuszczając oczy.
Na stołach pojawiły się kolejne butelki piwa. - Przyniosę coś mocniejszego, trzeba to oblać - powiedział Krzysztofiak, właściciel lokalu.
- Ela na senatora - wykrzyknął spontanicznie ktoś z sali. Okrzyk ten najpierw zaskoczył Mickiewiczową - Idiotyzm - pomyślała, ale po chwili zreflektowała się. ? Czemu nie?!

Reporter

W rok później
Kulisy porażki wyborczej Henryka Stokłosy (7) - Ależ ten czas leci ? Mickiewiczowa zerwała kartkę z domowego kalendarza. - Znowu mamy 5 maja. Pamięć o największym sukcesie swego życia ? dziennikarskim najeździe na ?Farmutil? pielęgnowała w sobie jak wspomnienie o pierwszej miłości. Już prawie rok pełniła funkcję przewodniczącej stowarzyszenia i była z siebie coraz bardziej zadowolona. W myślach liczyła pieniądze, które co jakiś czas przywoził w walizkach Moś, a którymi, niestety, musiała się dzielić. Przez chwilę z niechęcią pomyślała o Piotrowskiej i jej nieudacznym braciszku ? wspólnikach do stowarzyszeniowej kasy. Po chwili jednak zganiła się. - Nie bądź głupio zawistna. Sama byś tego szmalu nie przełknęła. I tak masz więcej od nich. Wszak Moś zostawia koperty u ciebie. I zanim przyjdzie to podziału to... Mickiewiczowa nie miała wyrzutów sumienia, że oszukuje najbliższych. - Jestem w końcu przewodniczącą czy nie. Mam znacznie większe wydatki od innych. Ciągłe spotkania z mediami, wyjazdy do telewizji. Wizyta w Radio Maryja. To wszystko kosztuje ? usprawiedliwiała swoje oszustwa. - Najważniejsze, że ludzie z ?firmy? są z niej i jej ekipy zadowoleni i szmal płynie coraz szerszym strumykiem. Mickiewiczowa nie przesadzała w ocenie skutków swojego działania. Miniony rok przyniósł bowiem wiele sukcesów. Za sprawą stowarzyszenia inwestycja Stokłosy potykała się o coraz to inne przeszkody. Zakład właściwie już stał, ale za sprawą dziesiątek pism i donosów jego oddanie do użytkowania się opóźniało. Duża w tym zasługa pułkownika, który wiedział jak i do kogo pisać, a poza tym ? jak twierdził, choć nie wszyscy dawali temu wiarę ? wszędzie ma swoich ludzi. Wiedziała też, że bez merytorycznej pomocy ekspertów ?firmy? ich pisma nie działałyby na urzędników przez tak długi czas. Co najważniejsze, Stokłosa i jego ludzie zaczęli tracić cierpliwość. Media więc ciągle miały o czym pisać, skutecznie psując wizerunek senatora. A przecież kolejne wybory tuż-tuż. Właśnie w tej sprawie dzwonił do niej wczoraj mecenas Makowiec. Umówiła się z nim w Poznaniu. Nie chciał bowiem, aby w Pile ktoś zauważył ich razem. - Ta wasza Piła to grajdołek, w którym wszyscy o wszystkich wiedzą. Proponuję spotkanie w Merkurym - warknął i odłożył słuchawkę. Wprawdzie zapał Mickiewiczowej do eleganckiego i forsiastego mecenasa znacznie w ciągu ostatniego roku ostygł, ale postanowiła olśnić go swoim wyglądem. Porzuciła więc myśli o stowarzyszeniu i zajęła się sobą. * - Ale się babsko wystroiło. Wygląda jak nastolatka na emeryturze ? mecenas z trudem ukrywał wesołość, witając się z Mickiewiczą. Po chwili stracił dobry humor, gdy dostrzegł na twarzy znajomego kelnera złośliwy uśmieszek. - Nie dość, że bezguście, to jeszcze mnie kompromituje. Zaczął więc rozmowę oficjalnym tonem. - Nie będziemy tracili czasu na ocenę tego, co dotąd zrobiliście. Prezes uważa, że zdecydowanie za mało w stosunku do kosztów, które dotąd ponieśliśmy - Mickiewiczowej przebiegły ciarki po plecach. ? Ale mamy dla pani nowe wyzwanie. - Jakie? - spytała cicho, nadając swojemu głosowi przymilne brzmienie. - Wystartuje pani w wyborach do senatu. Mickiewiczowa odetchnęła z ulgą. Propozycja ta nie zaskoczyła jej. Od roku już o tym myślała. Czekała jedynie na propozycję z zewnątrz, by nie narazić się na śmieszność, a przede wszystkim na posądzenie o brak skromności i... polityczne ambicje. Ale mecenas nie powinien o tym wiedzieć. - Co pan opowiada. Przecież nie mam żadnych szans. - Z całym szacunkiem, ale nie chodzi nam o pani szanse. W senacie pracują dla nas inni. Pani wystartuje w wyborach po to, by zabrać głosy Stokłosie ? mecenas był brutalny. - To Stokłosa ma przegrać, a nie pani wygrać. - Za ile? - wściekła takim traktowaniem Mickiewiczowa spojrzała mu odważnie w oczy. - A to przebiegła baba ? mecenas po raz pierwszy pomyślał o Mickiewiczowej z uznaniem. - Trzeba będzie jej zapłacić więcej niż myślałem - pomyślał i oboje wdali się w zaciekły spór o wysokość rekompensaty za ?poniesione straty materialne i moralne?, jak to ładnie określiła jego rozmówczyni. * Miarowy stukot kół o szyny uspokoił Mickiewiczową. - Pan mecenas pewnie jedzie samochodem służbowym do Warszawy i popija koniaczek, a ja się wlokę ciuchcią do domu, ale to ja dziś wygrałam. Wykiwałam palanta. Nawet mu do głowy nie przyszło, że mógł dostać za darmo to, za co zapłacił. I tak bym w tych wyborach wystartowała, bez względu na ich interes, bo... mam szanse i dzięki Heniowi jestem popularna. Potrzebna jest mi tylko polityczne wsparcie. Mickiewiczowa już kilka dni temu umówiła się z Pięknopolskim, posłem najpopularniejszej partii w Pile, na zasadniczą rozmowę. Wiedziała, że partia ta ma kłopoty z kandydatami to senatu. Zaproponuję im siebie. Na pewno to kupią. * Mickiewiczowa nie myliła się. Mecenas siedział w służbowym samochodzie i popijał swój ulubiony koniaczek. Ale humor zepsułby się jej, gdyby posłyszała rozmowę, jaką prowadził przez telefon. - Ta Mickiewiczowa coś knuje ? mówił do swojego rozmówcy. - Trzeba tam posłać tę peruwiańską piękność, która niedawno powróciła do Polski. Ona ? jeśli dobrze pamiętam ? pochodzi z Piły. Jak ona tam się nazywa? Mecenas grał przed swoim rozmówcą. Wszak o Magdzie Moris wiedział wszystko. Miał bowiem okazję zajrzeć w każdy zakamarek jej nieskomplikowanej duszy i poznać każdy kawałek jej nadobnego ciała. I to nie raz. ciąg dalszy nastąpi


Pani senator...
Kulisy porażki wyborczej Henryka Stokłosy (8) Magda Moris nie lubiła mężczyzn. Seks, owszem, sprawiał jej przyjemność, ale facetami gardziła. Była ładna i jeszcze w szkole nauczyła się nimi manipulować. Zawsze dostawała to, czego chciała. Płaciła sobą, ale tylko na początku miała z tego powodu obiekcje. Grała, zawsze chciała być aktorką. Teatr, film ? kiedyś marzyła o tym, ale życie było ciekawsze. ? Zamieniłam scenę teatralną na scenę życia ? rozgrzeszała się ? i nie wyszłam na tym najgorzej, bo przecież która z moich licealnych koleżanek ? tych ładniejszych oczywiście ? zrobiła większą karierę ode mnie? Południowa Ameryka, dyplomacja, służby, specjalne zadania, miłosne przygody. Powieść mogłabym o tym napisać, gdyby mi się chciało i gdyby mi było wolno. Powróciła do Piły w przekonaniu, że będzie to krótka przerwa w kolejnych wojażach po świecie. Ale stało się inaczej. - To wina mecenasa ? była wściekła, bo wydawało jej się, że owinęła go wokół palca. A on zamiast ją wysłać do francuskiej centrali firmy, załatwił jej robotę w Pile. - Udupił mnie na kilka ładnych miesięcy. I do tego kazał wykonywać polecenia tego starego esbeka. Z niechęcią spojrzała na pułkownika, który siedział naprzeciwko niej i bezczelnie rozbierał ją wzrokiem. - Masz dwa zadania ? zaczął urzędowym tonem. ? Pilnować Mickiewiczową, by się babie we łbie nie poprzewracało i... uwieść Gawła Jaszczurowskiego, dziennikarzynę, który jest nam potrzebny do nękania Stokłosy w mediach. Wiesz jak to jest, któryś z pismaków musi zawsze coś zainicjować, żeby pozostali się na to rzucili. Chcieliśmy z nim to załatwić inaczej, ale okazało się, że na kasie mu nie zależy. - Dasz radę? Magda spojrzała na niego w taki sposób, że pułkownikowi zrobiło się mokro w spodniach. * Mickiewiczowa wtargnęła do gabinetu posła Pięknopolskiego wbrew woli jego sekretarki i od drzwi zaatakowała: - Do Pana trudniej się dostać niż do ojca Rydzyka. Od kilku tygodni staram się o spotkanie i gdybym dzisiaj nie przypilnowała, to znowu by mnie Pan nie przyjął. A przecież na Pana głosowałam i mam prawo do rozmowy ze swoim posłem. Pięknopolski zerwał się z fotela i zabrał za całowanie rączek rozwścieczonej baby. ? Cieszę się, że panią widzę i przepraszam za zwłokę. Ale, wie pani, ciągle jestem w rozjazdach. Na Piłę mam zaledwie parę godzin w poniedziałek. I to nie każdy. Mówił prawdę. Był gwiazdą swojej partii i jej kandydatem na ministra ważnego resortu. Mickiewiczowa to wiedziała i natychmiast spuściła z tonu, tym bardziej, że to ona miała interes do posła. - Moje stowarzyszenie postanowiło wysunąć moją kandydaturę do senatu. Liczymy na głosy wszystkich tych, którzy są niezadowoleni ze Stokłosy i smrodów zatruwających życie ludzi w okolicy, a nawet w Pile. Dołączą do nas wszyscy ekolodzy w okręgu wyborczym. Czy nie moglibyśmy liczyć na poparcie Waszej Partii? Wiem, że nie macie jeszcze kandydatów do senatu. Pięknopolskiego zmroziło. Wiedział, że babsko jest ? delikatnie mówiąc ? nawiedzone, i że musi jej odmówić, ale jak zrobić to elegancko? Był znany z dobrych manier i nie chciał, żeby mu baba przed wyborami schrzaniła reputację. Znał kilku członków stowarzyszenia i miał o nich jednoznaczną opinię. To szemrane towarzystwo. Kilka twarzy zapamięta do końca życia z milicyjnych przesłuchań i z okresu internowania. Na wspomnienie tamtych czasów zerwał się z fotela i trochę wbrew swoim zwyczajom warknął. - Nie. Droga pani! Moja partia nie może poprzeć ani waszego stowarzyszenia, ani pani. Proszę wybaczyć, spieszę się. Do widzenia. * W zajeździe ?Pod zdechłym szczupakiem? już kilka godzin trwało posiedzenie stowarzyszenia. Jak zawsze panował harmider i bałagan. - Ela nie umie nawet zebrania dobrze poprowadzić ? pomyślał Krzysztofiak. ? Muszę to jakoś uporządkować, bo inaczej rozejdziemy się z niczym. Poprosił więc o głos. - Udział Eli w wyborach jest bardzo ważny, bo sprawdzimy, jakie mamy poparcie w społeczeństwie. A poza tym to będzie dobre przetarcie przed przyszłorocznymi wyborami do rady gminy. Przygotowując tę kampanię musimy myśleć o tej za rok. Ona jest dla nas o wiele ważniejsza. Żeby nie było tak ? dodał - jak trzy lata temu. Wszystko robiliśmy na ostatnią chwilę. Pamiętacie jak to się skończyło! Poza tym kampania musi być skromna ? kontynuował ? pieniędzy nie mamy ? słusznie przypuszczał, że zebrani nic nie wiedzą o kopertach mecenasa. - Roześlemy więc trochę ulotek i plakatów po organizacjach ekologicznych w okręgu. No i nie zapominajcie o internecie. Piszemy paszkwile, obraźliwe wierszyki na Henia, wszędzie, gdzie się da! Po Krzysztofiaku głos zabrał pułkownik. W krótkich słowach przedstawił dwie kwestie. - Potrzebny jest szef sztabu wyborczego, który poprowadzi kampanię pani senator Mickiewiczowej i grupa dyspozycyjnej młodzieży wyposażonej w spray. Niech piszą hasła i malują krzyże na plakatach Stokłosy. Niech chodzą na spotkania z nim. Jak wystąpi ? mają gwizdać i krzyczeć. Zresztą osobiście tych ludzi przeszkolę, bo akurat troszeczkę się na tym znam ? dodał z szyderczym uśmieszkiem. - Mam też kandydatkę na szefa sztabu ? wskazał w stronę Moniki. ? Działa z nami bardzo krótko, a jej zasługi już są bardzo duże. Wystarczy wejść na naszą stronę internetową. Monika wstała i z pensjonarską gracją wdzięcznie ukłoniła się zebranym. Panowie cmoknęli z zadowolenia, panie spojrzały po sobie z niepokojem. Jedynie Mickiewiczowa odpłynęła w niebyt samozachwytu. Tak bardzo podziałały na nią słowa pułkownika. - Pani senator. Jak to się ładnie komponuje z moim nazwiskiem. - Ja też mam pomysł ? odezwała się nagle milcząca dotąd radna Barbara Krukowska. - Wraz z kolegą planujemy powołanie gazetki reklamowej. Wykończymy Henia i jego szmatławiec. - Niech żyje Basia! - odezwał się ktoś z okolic baru. - Niech żyje - zawtórowały mu głosy pijanych uczestników spotkania. Redaktor Ciąg dalszy za tydzień


Romans
Kulisy porażki wyborczej Henryka Stokłosy (9) Gaweł Jaszczurowski uważał się za przystojnego mężczyznę. Wysoko cenił także swoją inteligencję i dziennikarskie talenty. Uważał się za człowieka bezkompromisowego, który skutecznie wypełnia swoją zawodową misję. Jego największą miłością był on sam. Należał do tej nielicznej grupy ludzi, którzy nigdy nawet przed sobą nie przyznaliby się do błędu. Kochał tylko siebie. Innych traktował z góry. Jako dziennikarz miejscowej kablówki słynął z ostrego języka i aroganckiego traktowania swoich rozmówców. Nie krył i nie chciał kryć swych sympatii i antypatii. Był aktywistą, a nie dziennikarzem, choć o tym nie wiedział. Wędrował więc z redakcji do redakcji, a kolejne porażki traktował jako przejawy zawodowej zawiści jego kolegów i przełożonych zazdroszczących mu wyjątkowych, w jego mniemaniu, dziennikarskich talentów. W końcu przekwalifikował się na dziennikarza radiowego i wylądował w kablówce. Natura bowiem obdarzyła go tubalnym i donośnym głosem, choć ostatnio nieco chrypiącym z powodu nadmiaru alkoholu, który wlewał w siebie. Właśnie siedział w ulubionej knajpie nad kuflem piwa wzmocnionym setką i czekał na spotkanie z Magdą Moris, szefową kampanii wyborczej Mickiewiczowej. Był w dobrym humorze. Kilka dni temu otrzymał propozycję stałej współpracy z prawdziwą, a nie kablową, telewizją, a jego rozmówca niedwuznacznie dał mu do zrozumienia, że - jeśli dobrze się sprawi ? może się ona zamienić na stały etacik. Warunek był tylko jeden i wyjątkowo łatwy: wspierać kampanię wyborczą Mickiewiczowej, atakując Stokłosę. Było mu to na rękę, ponieważ nienawidził Henia szczerze i z całego serca. Nie mógł mu darować, że przed laty odmówił mu przyjęcia do redakcji swojego pisma, choć znaleźli wówczas w niej pracę niemal wszyscy jego koledzy. Magda znała Jaszczurowskiego jedynie z opisu, ale po wejściu do lokalu natychmiast go rozpoznała. Znała dziennikarzy, często się z nimi spotykała i intuicyjnie wyczuwała ich obecność. Tego uczono ją na speckursach tuż przed wyjazdem do Peru. Podeszła więc pewnym krokiem do stolika i przedstawiła się. Zbaraniała mina Jaszczurowskiego rozbawiła ją, ale też sprawiła sporo satysfakcji. Lubiła, jak mężczyźni w ten sposób reagowali na jej urodę.
W chwilę później siedzieli naprzeciwko siebie głośno rozprawiając o wywiadzie, jakim Mickiewiczowa miała zainaugurować swoją kampanię wyborczą.
W tym samym czasie kilka ulic od miejsca spotkania Pawła i Magdy, w znanej pilskiej drukarni Mickiewiczowa negocjowała cenę druku swoich ulotek wyborczych. Nie szło jej łatwo. Właściciel drukarni, jak większość pilskich biznesmenów, szanował Stokłosę, i nie chciał wchodzić z nim w konflikt, dlatego nie mógł zgodzić się na promocyjne ceny, jakich żądała od niego Mickiewiczowa.
- Nie rozumie pan - perorowała - że walczę ze Stokłosą także w pana imieniu, że reprezentuję głos wszystkich mieszkańców Piły?
Nie rozumiał. Wiedział natomiast, że dzięki Stoklosie tysiące ludzi ma pracę, a setki zakładów tak niewielkich jak jego - zajęcie. Wszak od lat Farmutil zlecał w jego drukarni różnego rodzaju druki i foldery.
Nie ustąpię babie ? pomyślał - niech idzie do konkurencji. Ale Mickiewiczowa nagle zmieniła zdanie.
- No dobrze. Niech będzie 12 groszy za sztukę.
- Ma pani materiały? Zdjęcia, teksty? - pytał.
- Mam.
- Proszę pokazać. Mickiewiczowa podała mu zdjęcie dwudziestoparoletniej pannicy ubranej w stylu późnego Gierka.
- A to kto? - zdziwił się drukarz. - Myślałem, że mamy robić pani ulotkę.
- To ja. Nie poznaje pan?
Drukarz, mimo że przyzwyczajony był do dziwactw swych klientów, z trudem pohamował wybuch śmiechu: a to głupie i próżne babsko. Dać na ulotkę zdjęcie sprzed trzydziestu lat? Przecież ją obśmieją. Ale to już nie mój kłopot.
- Zaraz mi facio zleci pod stolik - Magda z niepokojem obserwowała Pawła Jaszczurowskiego, który zabrał się właśnie za piąty wzmocniony kufelek piwa. Dawno już przestali rozmawiać o Mickiewiczowej. A Magda musiała teraz wysłuchiwać długiego monologu o zawodowych przewagach i rodzinnych niepowodzeniach bełkocącego coraz bardziej Gawła.
- Co za zadufany w sobie dupek. I obleśny typ. Zadanie, które otrzymała od pułkownika, wydawało się jej coraz trudniejsze - I ja z takim mam iść do łóżka? Oj, zapłacą mi za to: Muszę dostać premię. Trudnościową - zaśmiała się w duchu. Ale ponieważ przywykła do tego typu zadań, postanowiła jak najszybciej mieć je z głowy.
Korzystając z tego, że Gaweł po raz kolejny wsunął swoje kolano między jej uda, tym razem nie odsunęła się, lecz lekko je przytrzymała. Mimo że był już mocno pijany, zrozumiał ten gest.
- Zapraszam na kolację. Do siebie - wybełkotał. Wiedziała już z jego pijackich wyznań, że mieszka sam, bo żona go opuściła.
- Dobrze - odpowiedziała chrapliwym głosem, bo i jej wypity alkohol zaczął już dawać się we znaki. - Ale pod jednym warunkiem. - Jakim? - zapytał.
- Że będzie to kolacja połączona ze śniadaniem.
Redaktor
Źródło: Tygodnik Nowy 2006;

Somsiatka Wawelska 33.
2013-06-17 19:08:36
No Amelka, ty to pewnie masz łechtaczkę, że możesz ją owinąć wkoło szyi. Dlatego nie bardzo wiesz, czy jesteś babą, czy faciem. I ci się piredoli we łbie.

2013-06-16 11:03:52
o matko
Amelka co zna sprawę
2013-06-15 23:23:21
Ja mu współczuję..Gdy mój syn w wieku 17 lat miał inicjację sexualną bardzo się ucieszyłem. A wiecie dlaczego? bo to była o 2 starsza koleżanka.... a nie jakiś Serhanowy z penisem pewnie po same kolana!

Jej tez wspolczuje, gdy jeden brat z drugim pytają ją: kiedy wnuki, a ONa biedna: no widzisz nic się te moje chłopaki nie biora za to..bo wygodni...

NIE ,ŻE WYGODNI..JEDEN PRZYNAJMNIEJ JEST WYGODNY kiedy SIE WYPINA BY JEGO!!! MĄZ WPAKOWAŁ MU SWOJEGO ORIENTALNEGO KUT.ASA..
somsiadka Wawelska 33
2013-06-15 13:56:14
Puławska 33.
Plac PPR i Bieruta z Lemanem
2013-06-15 13:46:23
...chyba że w Piasecznie.

2013-06-15 10:40:42
Jesteś dzisiaj w Warszawie?
Musi byc sprawiedliwie
2013-06-15 10:39:52
Może to tak jest: dziennikarz po czasie uświadomił sobie w jakie to bagno wdepnął i dlatego postanowić ukazać prawdziwe oblicze skurczybyków!
nocnik dla dziennikarza express tv
2013-06-09 23:18:15
do nienawidze lemana;
to świetnie, bo trzeba strzec się przyjaciół, a z wrogami leman sobie poradzi.
Na przykład za przyjaciela podawał się Ciechanowski, a okazał się szują i zdrajcą.
Ceranowski wkradł się do domu lemana pod płaszczykiem patriotycznie nastawionego prawicowca. I co? Okradł z zasobów informatycznych, podsłuchiwał Cieplińskiego, nagrywał Janowiaka. Podsłuchiwał dom lemana. Gdyby lemany uznali Ceranowskiego od początku za wroga, z pewnością nic by nie zrobił.
nienawidze lemana
2013-06-08 21:25:57
Polityka ~ Wybory Samorządowe 2002... wątek o KWW Porozumienie
Washington Irving
Wysłany: Nie Lis 13, 2005 20:20 Nowicjusz
Dołączył: 28 Paź 2005 Posty: 21
Ludzie mówią...

Ludzie mówią, że tą umowę koalicyjną z ?porozumieniem? do wyborów samorządowych w Pile w 2002 roku to podobno pełnomocnik powiatowy PiS podpisał bezprawnie, bo nie miał zgody władz PiS, a Statut PiS nie pozwalał mu na to. Na listach wyborczych zepchnął ludzi PiS-u w dół, a na pierwszych miejscach umieścił samowolnie Bogucką, Praska i Madeja . "Podłożył" się tak Szejnfeldowi za przyrzeczenie wiceprezydentury dla swojej żonusi, ale Augustyn przegrał z Kosmatką, to później, w 2003 r., w zamian żonusia dostała krzyż zasługi. Ten pełnomocnik na pierwszym zebraniu PiS po wyborach zrezygnował, bo nie umiał wytłumaczyć się z swojego przekrętu. Czy to prawda? Napiszcie coś na ten temat?

Ludzie mówią też inne bardzo ciekawe rzeczy , ale o tym innym razem.

_________________
Men occasionally stumble over the truth, but most of them pick themselves up and hurry off as if nothing ever happened.

Mister
Wysłany: Pon Lis 14, 2005 8:19 Aktywista
Dołączył: 04 Wrz 2005 Posty: 289
Washington Irvin,
jeżeli to jest prawda co "ludzie mówią", to ten pełnomocnik PiS jest bez honoru, ostatni cham i sprzedawczyk Judasz co handluje ludzkim losem za śmierdzące srebrniki. Świnią go nazwać nie mogę, bo obrażę świnie. Zainteresowanym radzę sprawdzić czy ta para i ta reszta, to "przypadkiem" nie są komunistyczni prowokatorzy, bo to tak po stalinowsku wygląda. Ale to chyba jest niemożliwe.

Jacek B.
Wysłany: Pon Lis 14, 2005 9:14 Zasłużony bywalec
Dołączył: 13 Wrz 2002 Posty: 4293
to może ktoś napisze co było powodem zerwania porozumienia. Bakutilek - wiesz coś czy nie?
a może opublikujemy na forum umowę koalicyjną? Język Cool

Mister
Wysłany: Pon Lis 14, 2005 10:19 Aktywista
Dołączył: 04 Wrz 2005 Posty: 289
Jacku B. nie kreć. Tu chodzi o "sprzedaną umowę" przez pełnomocnika PiS, a nie o zerwaną umowę. O zerwaniu tej umowy przez Augustyna to już wszyscy wiedzą. Ważne dla czytelników jest też kto był wtedy pełnomocnikiem PiS w Pile? Kto "podłożył" PiS Szejnfeldowi i PO?Washington Irving, napisz coś więcej na ten temat. Niech ludzie wiedzą.

Jacek B.
Wysłany: Pon Lis 14, 2005 10:35 Zasłużony bywalec
Dołączył: 13 Wrz 2002 Posty: 4293
nie kręcę tylko się pytam

Bakutilek
Wysłany: Pon Lis 14, 2005 12:57 Ban Ban
Dołączył: 04 Cze 2005 Posty: 1658 Skąd: powiat pilski
Odpowiem na te inwektywy w ciągu tygodnia. Teraz nie mam czasu bo wyjeżdżam na parę dni.
Niech może zbiorówkę jakąś wypichcą w tym czasie komilitoni obywatela CiJa- fortop- Karol- Robak, tacy jak: Washington Irwing - prawdopodobnie syn Hubert, Mister, korneliusz.
Byłoby dobrze, gdyby ci ludzie nie chowali się jak tchórze za rozmywającymi słówkami typu: ludzie mówią, podobno. Niech mówią za siebie, albo wcale.

Washington Irving
Wysłany: Pon Lis 14, 2005 14:29 Nowicjusz
Dołączył: 28 Paź 2005 Posty: 21
Mister napisał:
Washington Irving, napisz coś więcej na ten temat. Niech ludzie wiedzą.

Nic na razie nie dodam - może radni dadzą się pociągnąc za języki to wtedy dopiszę coś więcej Język
_________________
Men occasionally stumble over the truth, but most of them pick themselves up and hurry off as if nothing ever happened.

Danoota
Wysłany: Pon Lis 14, 2005 16:54 Stały bywalec
Dołączył: 19 Lut 2003 Posty: 1754

Mister napisał:
Ważne dla czytelników jest też kto był wtedy pełnomocnikiem PiS w Pile? Kto "podłożył" PiS Szejnfeldowi i PO?Washington Irving, napisz coś więcej na ten temat. Niech ludzie wiedzą.

Jeeezuniu... ależ się cackacie... Więcej zdecydowania ! Po opisie jaki przedstawił Washington Irving, to nawet nie trzeba specjalnie kombinować aby stwierdzić, że to o Janusza Lemanowicza chodzi. Tym bardziej śmieszne są Wasze podchody, gdyż sprawa była już poruszana na forum w wątku Mariusz Prasek a PiS a dokładnie TUTAJ a Wy tu prawie konkurs z nagrodami robicie - kto pierwszy zgadnie...Konkrety proszę !

Bakutilek
Wysłany: Wto Lis 15, 2005 2:47 Ban Ban
Dołączył: 04 Cze 2005 Posty: 1658 Skąd: powiat pilski
Schizofrenia polityczna zwykła ? ciąg dalszy.
W niedzielę 13.11.05 o godz. 21:20 dał o sobie znać tchórzliwy towarzysz ?fortop?a?, ?Washington Irving? ? Murzyn do specjalnych poruczeń. Najlepiej schować się za barykadą rozmywacza odpowiedzialności w postaci : ludzie mówią, podobno. Czy to prawda? - zapytuje retorycznie na końcu swojego paszkwilu Washington Irving. A wyjdź na bruk ulicy, jak paryski gavroche. Nie, on się boi. Do rzeczy.
W sprawie pełnomocnictwa i innych szczegółów związanych z powołaniem koalicji wyborczej pod nazwą KWW Porozumienie odsyłam do postu Bakutilka z dnia 19.07.05 godz.15:33. Wszystko jest aktualne. Zaznaczam tylko, że numeracja przepisów statutu jest oczywiście z okresu, którego dotyczy. Samo powołanie KWW ?P? nic jeszcze nie rozstrzygało. Było to tylko sformalizowanie aktu woli utworzenia wspólnych list wyborczych, co zapewniałoby sukces wyborczy więcej niż proporcjonalny. To była przyczyna, siła napędowa: zdobyć więcej miejsc, niż wynika to z proporcji. Porozumienie dokonało się 31. 08.02. Jego podwaliny stworzyli dwaj ówcześni wodzowie największych ugrupowań PiS i PO, Jacek Ciechanowski i Adam Szejnfeld. Nieprzyjęcie tych twardych uzgodnień skutkowałoby dalszym rozbiciem ruchu prawicowego. Dlaczego 31 sierpnia nie był obecny Jacek Ciechanowski? On był najważniejszy: przewodniczący Rady Regionalnej, członek Naczelnej Rady Politycznej itd., itp. Zapytajcie go. Zaznaczę tylko, że odgrzano mu starego kotleta, kupionego na kredyt. Chował się i mało kto chciał z nim rozmawiać. W polityce bez rozmowy, to jak bez ręki pianista. Jako wybieg wykorzystał konieczność wyjazdu do Warszawy na jeden z wielu konwentykli PiS.
Kampania wyborcza nabrała przyspieszenia po 20. 07. 02., kiedy w Teatrze Komedia w Warszawie odbyło się spotkanie pełnomocników powiatowych z najwyższymi władzami partii. Do 24. 08. kiedy uczestniczyliśmy w naradzie pełnomocników w Poznaniu, odbyliśmy kilka spotkań konsultacyjnych z LPR i PO. Zorganizowaliśmy trzy zebrania ogólne członków PiS. Dała się odczuć wyraźna wola porozumienia z PO. LPR odpadła z dalszych konsultacji wskutek uporczywego stanowiska Marii Skowyry, nie widzącej możliwości rozmów i porozumienia. W rezultacie LPR idąc samodzielnie do wyborów otrzymała 0 miejsc we władzach samorządowych.
Ustanowienie koalicji, to nie wszystko, to dopiero początek. Teraz był czas układania list. 15 września doszło do spięcia. Na zebraniu w KWW Jacek Ciechanowski otrzymał votum nieufności od innych członków porozumienia w kwestii jego kandydatury do władz samorządowych, z powodu jego karalności. Takie votum było zgodne z założeniami porozumienia i mogło być zastosowane wobec każdego kandydata przez któregokolwiek uczestnika zebrania. Zebranie miało przebieg burzliwy. Wziął w nim udział po raz pierwszy Piotr Majchrzak nazywany przez siebie autorytetem moralnym. On najbardziej się czepiał obecnego na spotkaniu Jacka Ciechanowskiego. Z pomocą Grzegorza Piechowiaka, który, jak to ?rzymianin? podnosił wartości podstawowe: honor, uczciwość, a szczególnie skromność, którą to cechę pieczołowicie hołubił, udało się doprowadzić do tego, że Jacek Ciechanowski opuścił zebranie z oczami nie całkiem suchymi. W czasie przerwy zamieniłem z Piotrem Majchrzakiem parę cierpkich uwag na temat jego stanowiska, które uważałem za nieuprawnione, szczególnie w jego wykonaniu, kiedy przyszedł pierwszy raz od roku, czym się zresztą przechwalał nie wiedzieć, czemu, i rozwala naszą robotę. Wypomniałem mu, że jest starym, sflaczałym ekshumem i czas by już dać sobie spokój z zabieraniem foteli samorządowych ludziom młodym i dynamicznym. Piotr Majchrzak zgodził się werbalnie z moją argumentacją, ale pozostał przy postanowieniu, że da się jeszcze wykorzystać przez elektorat. W rezultacie Jacek Ciechanowski zrezygnował z kandydowania na funkcję radnego. Dzisiaj etos moralny Piotra Majchrzaka upadł niżej bruku ulicy. Tak umierają nieśmiertelni. Zwolnione miejsce stało się zarzewiem następnego konfliktu.
Nasz komitet PiS desygnował do wyborów grupę 29 osób. Lista kandydujących została zatwierdzona na zebraniu ogólnym komitetu PiS dnia 18 września godz. 17:00. Wymieniane w paszkwilu nazwiska : Mariusz Prasek, Teresa Bogucka były tak samo pisowskie, jak wszystkie pozostałe. O perypetiach z ich członkostwem w PiS odsyłam do wspomnianego postu. Jakiś tam Washington Irving nie będzie zza węgła obrzucał mnie i innych ludzi gównem wyjętym dzisiaj z torby tajnych dezinformacji Jacka Ciechanowskiego Te kandydatury ?przyklepano? na zebraniu KWW ?P? następnego dnia. We wszystkich tych naradach, zebraniach brał udział Jacek Ciechanowski, który doszedł już do siebie po niedzielnych zmaganiach z wapniakami typu Piotr Majchrzak i pięknoduchami ze słonecznej Italii.
Nieszczęsne miejsce numer 1 na liście powiatowej numer 2 stało się obiektem szczególnej troski ze strony innych uczestników KWW?P?. Z powodu pata, jaki się wytworzył w dyskusji na temat obsady tego miejsca zwołałem zebranie Komitetu PiS na dzień 20. 09. 02. Na to spotkanie, któremu przewodniczył Jacek Ciechanowski ( numer 3 na liście obecności) - po odebraniu mi zaszczytu prowadzenia spotkania - zaproszony został przewodniczący KWW?P? poseł Adam Stanisław Szejnfeld. Obstawał przy konieczności obsady tego miejsca przez reprezentanta ugrupowania Ruchu Społecznego, też koalicjanta. Poseł nie osiągnął sukcesu. Wyszedł z zebrania zgarbiony, powłócząc nogami, w nerwach. Komitet PiS też miał chrapkę na to miejsce, które zamierzał wypełnić osobą nader godną, bo Panią Teresą Koźmińską, lekarzem medycyny z dużym dorobkiem zawodowym. Sukces porozumienia zależał od rozsądku różnych ludzi biorących udział w wyborach. Pani Teresa Koźmińska wyraziła myśl, że jeśli porozumienie miałoby się rozpaść z jej powodu, to ona nie będzie się upierać przy pierwszym miejscu na wspomnianej liście. Dlatego zebranie, w którym wzięło udział 21 osób (wg listy obecności, której oryginał mam w swoim archiwum) postanowiło dać szansę tej koalicji i wysmażyło coś w rodzaju memorandum, przyjętego przez komitet w głosowaniu. Ostateczny tekst listu został zatwierdzony na zebraniu Komitetu PiS dnia następnego. Był obecny Jacek Ciechanowski (numer 8 na liście obecności). Oto jego treść (pomijam adresy i zwroty grzecznościowe).
W nawiązaniu do publicznego zapewnienia, wyrażonego przez Pana posła na zebraniu Komitetu Wyborczego partii Prawo i Sprawiedliwość w dniu 20.09. 2002 roku, to jest, że pozostawienie pierwszego miejsca na liście powiatowej w okręgu nr dwa do dyspozycji pozostałych ugrupowań w Komitecie Wyborczym Wyborców POROZUMIENIE jest warunkiem utrzymania Komitetu, kierując się troską o zachowanie jedności pilskiej prawicy w wyborach samorządowych zgadzamy się na ten postulat.
Przyjmujemy, że nasza decyzja, potwierdzająca dobrą wolę współpracy, kończy wszelakie rozmowy w procesie ustalania list wyborczych. Dalsze próby zmian w przyjętych uzgodnieniach będą rozumiane przez nas jako zerwanie umowy zawartej w dniu 31 sierpnia 2002 r.
Odpowiedzialność polityczną za rozpad Komitetu poniósł by Pan, jako przewodniczący Komitetu Wyborców POROZUMIENIE. Pismo podpisałem ja.
21 września, to była sobota. Wielu ludzi wyjeżdżało w różne miejsca kraju. Jacek Ciechanowski wyjechał po południu do Warszawy na następny konwentykiel. W niedzielę, zadzwonił do mnie na komórkę ze stolicy z wiadomością, że Adam Szejnfeld usztywnił i uwstecznił swoje stanowisko tak, że przyznaje nam, jako szef KWW?P? trzy miejsca pierwsze na listach do wyborów, podczas, gdy uzgodnione były cztery. Natychmiast postanowiłem wrócić do Piły z wyprawy niedzielnej i porozmawiać z posłem. Nie było go w Pile, bo jechał właśnie z Gdańska, gdzie przyjmował delegację jakichś przemysłowców z Finlandii, co należało do jego obowiązków parlamentarnych. Z Jackiem Ciechanowskim połączyłem się tylko szczątkowo, bo też już wyjechał z Warszawy, jak zwykle okazją z chłopakami ze Szczecina. Słychać było tylko wesołe pohukiwania i chlupot jakichś płynów niegazowanych. Kontakt z moim szefem urwał się nieodwołalnie. W końcu dodzwoniłem się do Adama Szejnfelda, który już zdążył wrócić. Odbyłem z nim krótką rozmowę. Zadałem jedno pytanie: czy rzeczywiście chce rozwalić porozumienie pomniejszając nasze uzgodnione miejsca na listach? Poseł zdziwił się okrutnie i zapytał z kolei, kto mi podaje taki koszyk malin? Był inny problem. Tego dnia po południu zebrała się rozbijacka klika pod dowództwem autorytetów moralnych w osobach Piotra Majchrzaka i Grzegorza Piechowiaka. Chcieli stworzyć jeszcze jeden komitet, w którym zamierzali grać pierwsze skrzypce, rozdawać karty i spijać piankę z czego się da. Do tego, żeby spacyfikować tę bandę rozpadowców należało szybko przedstawić uzgodnioną przez nas listę powiatową i miejską. Adam Szejnfeld oświadczył, że ma uzgodnienie, ze strony osób tworzących ciało stanowiące PO, przekazania jeszcze jednego pierwszego miejsca na listach dla PiS. Uznałem, że to nic nam nie zaszkodzi, a doniesienia Jacka Ciechanowskiego są kłamliwe, lub biorą się z niedomówienia. Potem okazało się, że kłamał. Znowu, jak 31 sierpnia, w decydującej chwili galopował do stolicy. Nie było go na miejscu.
Przedstawiłem posłowi, a jednocześnie przewodniczącemu KWW "P" nasze stanowisko wypracowane w piątek i sobotę. Przyjął to z ulgą. Szybko ustaliliśmy listy w poszczególnych okręgach. Zostały one parafowane i przedstawione grupie rozbijackiej. Grupa ta natychmiast się rozpadła. Pierwsze miejsca z naszej paczki mieli: Bogucka Teresa, Felcyn Józef, Lemanowicz Janusz, Prasek Mariusz, Sokołowska Dorota.
Po latach uważam, że mogłem obronić stanowisko, żebym nie kandydował, a na to miejsce należało umieścić Teresę Koźmińską. Moja niechęć do kandydowania była wrogo odbierana przez Jacka Ciechanowskiego. Obawiał się, że mogę mu stanąć na drodze do etatowej fuchy z puli Zarządu Głównego, dlatego upierał się, że skoro on odpadł, ja muszę, jako pełnomocnik.
Osobą Mariana Madeja nie zaprzątałem sobie głowy. Był nie z naszej organizacji, a został wystawiony przez Ruch Społeczny na słynnym miejscu powiatowym jeden w okręgu dwa.
Ostrzegałem Pana Jacka Ciechanowskiego, by nie wtrącał się w sprawy mojej rodziny. Był taki okres w stanie wojennym, kiedy ?Karol? przycupnął na dłuższy czas w moim domu, jadł mój chleb i zupę pomidorową, pił moją wódkę i bimber, jak brat. Stanowiliśmy pewną strukturę związaną z realiami tamtego czasu. To było dawno i się skończyło. Moja żona nie angażuje się w spory polityczne. Nigdy nie aspirowała do funkcji administracyjnych, w tym stanowiska wiceprezydenta Piły. Było tak. Jacek Ciechanowski, przewodniczący Zarządu Regionalnego, członek Naczelnej Rady Politycznej PiS, jeszcze w sierpniu 2002 postanowił dać szansę Pani Dorocie Lenartowicz na objęcie stanowiska wiceprezydenta miasta w przypadku, gdyby wygrał Mieczysław Augustyn. Taka propozycja została zgłoszona i przyjęta w aneksie do umowy koalicyjnej dnia 31 sierpnia.
10 listopada 2002, w dniu, kiedy odbywały się wybory prezydentów miast w drugiej turze byłem w Krakowie. Miałem następnego dnia filmować, na pamiątkę, uroczystość wręczenia nagrody Stowarzyszeniu Hospicjum Piła w konkursie Pro Publico Bono, organizowanym co roku przez Polsko - Amerykańską Fundację Wolności. Zadzwonił telefon komórkowy. Jacek Ciechanowski donosił głosem uważanym powszechnie za zapity, z nieodłącznym hi, hi na końcu wypowiedzi, że wygląda na to, iż zostanie szefem Pisu bez Pisu, a w ogóle, to moja żona Krystyna Lemanowicz poza jego plecami ustaliła sobie stanowisko viceprezydenta w mieście. Uznałem to za dobry kawał i przypomniałem mu, że brzmienie mojego nazwiska jest zbliżone do brzmienia nazwiska Doroty Lenartowicz. I trzeba brać na to poprawkę, szczególnie po pijaku. Ta część postu Washington?a Irving?a dowodzi wprost, że jest on sterowany bezpośrednio przez wielbiciela przewąchiwania rzeczywistości, poszukiwania spisków i układów, tropiciela masonerii, odkrywcy wszelkich niegodziwości, przekrętów, człowieka z przeszłością konspiracyjną. Wątek rzekomej kandydatury Krystyny Lemanowicz pojawił się tylko raz i jest pewne, że ulągł się w głowie małego Robaka ( pseudo Jacka Ciechanowskiego z okresu stanu wojennego). Nikt nigdy więcej nie zgłaszał podobnych sensacji. Może on krążyć w zamkniętym kręgu chorej wyobraźni fortopa i jego najbliższego otoczenia. Musiałem wyjść z tego otoczenia, by nie dostać świra, ale o tym za chwilę.
Wyjątkowego spaczenia osobowości musiał doświadczyć CiJa ( pseudonim artystyczny Jacka Ciechanowskiego z roku 2005), kiedy zmusza swojego Washington Irvinga do pisania tak podłych tekstów. Nigdy nie zabiegałem o żadne nagrody, czy odznaczenia dla kogokolwiek. Idź gówniarzu i pracuj dwanaście lat dla ludzi ciężko chorych, w dzień i w nocy, za darmo. Potem przyjdź i powiedz, co czujesz? Zwrócę się do prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kiedy obejmie urząd, by mi po starej znajomości przesłał informację, kto wystąpił o nadanie mojej żonie odznaczenia, bo nie wiem.
Ostatni wątek. Moje odejście z partii Prawo i Sprawiedliwość.
Po wyborach 27 października 2002, które okazały się umiarkowanym sukcesem, nalegałem i naciskałem na Jacka Ciechanowskiego, by zorganizować zebranie podsumowujące, podziękować osobom, które szczególnie zaangażowały się w akcję wyborczą, a nawet golnąć ćwiartkę na dobry początek. Należało też coś postanowić w kwestii przystąpienia do klubu ?Porozumienie?. Unikał zebrania, jak ognia. Nie mogłem zrozumieć tej postawy. Członkowie PiS dzwonili do mnie do domu. Przypomnę, że nie mieliśmy siedziby, gdyż wymówiono lokal na Śródmiejskiej z powodu niepłacenia czynszu. Jacek Ciechanowski uważał pozbawienie siedziby za akt wrogi starych komuchów z WPHW. Niezależnie od wszystkiego, za wynajem trzeba jednak płacić. Antoni Mężydło, poseł z Torunia, który miał ponosić koszty siedziby znarowił się i odmówił. W końcu zmusiłem przewodniczącego Rady Regionalnej pod straszakiem moralnym - że przecież należy się ludziom jakaś odpłata, choćby symboliczna, zwykłe dziękuję - do przygotowania zebrania na dzień 23 listopada. Skorzystaliśmy również tym razem z gościny Stowarzyszenia Hospicjum.
Jacek przybył w otoczeniu Józefa Felcyna. Nie przyłożył się do strony organizacyjnej. Frekwencja była marna. Zebranie zaczęło się od długiej i powtarzanej już nie pierwszy raz opowieści, jak to po zrezygnowaniu z funkcji członka Zarządu Głównego PiS, na posiedzeniu w Warszawie wszyscy wstali z miejsc i brawami przechodzącymi w owację dali wyraz swojej emocjonalnej łączności z Jackiem Ciechanowskim, jednocześnie składali mu hołd w postaci śpiewu "...sto lat, sto lat...", a sam Jarosław Kaczyński go uściskał serdecznie. Następnie Pan Jacek przystąpił do punktu poświęconego omówieniu swoich sukcesów podczas służby wojskowej w jednostkach meteorologicznych Ludowego Wojska Polskiego. Jako synoptyk przeprowadził krótki sprawdzian wiedzy członków PiS w temacie tzw. ciepła utajonego, nazywanego przez fizyków i chemików stanem metastabilnym, który występuje czasem np. w przypadkach przechłodzenia cieczy, szczególnie zaś czystej wody i jak się do niego dobrać, żeby się ujawniło. Ot taka priwyczka tropiciela tego, co utajone. Przerwałem te nudy twierdząc, że te stany materii nie mogą być źródłem użytecznej energii, przynajmniej przy dzisiejszym stanie wiedzy. Według mnie należy przystąpić do meritum. Jacek Ciechanowski, swoim zwyczajem zaczął pukać palcem wskazującym w blat stołu, co było zawsze wyrazem jego głębokiego namysłu. Nagle wypowiedział zdanie: "Te wybory, to klęska", czym wprawił w zdumienie zebranych członków PiS. Nie powiedział nic więcej, ale dalej się namyślał, czego materialnym dowodem było pukanie wyprostowanym palcem wskazującym prawym w blat stołu. Odezwałem się, że w tym stanie rzeczy ja występuję z partii PiS i od dzisiaj po zebraniu będę bezpartyjny. Moja wypowiedź spotkała się z pewnymi oznakami protestów ze strony zebranych, ale nie były tak gwałtowne, jak owacje warszawskie. W następnym punkcie programu Pan Jacek Ciechanowski, jako wybitny działacz ruchu politycznego zabrał się za opowiadanie, jakie to podchody i korowody, podkładanie tzw. świń, odbywają się na forum Zarządu Wojewódzkiego w Poznaniu, gdzie przebywa dość często z racji pełnienia wielu funkcji partyjnych. Wtedy ja zwróciłem uwagę, że należy w działalności partyjnej poszukiwać tego, co łączy, niż niszczy, bo każda działalność ludzka w tym i polityczna podlega ocenie moralnej. Pan Jacek Ciechanowski odrzekł na to ni z gruszki, ni z pietruszki, że jeśli by pogrzebał w papierach, to i na mnie znajdzie haka. Zaproponowałem natychmiast, że przechodzę z nim na pan. Tak zakończyła się moja 23 letnia znajomość z Panem Jackiem Ciechanowskim. Nie rezygnowałem z niczego, co mi inkryminuje Washington Irving. Ostatnią czynnością związaną z moim aktywnym członkostwem w partii PiS było złożenie w dniu 9 grudnia krótkiej kurtuazyjnej wizyty pożegnalnej u przewodniczącego KWW?P? Adama Szejnfelda. Rzeczywiste powody mojego odejścia z Pis są tu:
Szanowny Pan dr Jarosław Kaczyński
przewodniczący Zarządu Głównego
Prawo i Sprawiedliwość
Warszawa
Zawiadamiam Pana przewodniczącego, że dnia 23 listopada, na zebraniu członków partii PiS, zrezygnowałem z członkostwa w tej organizacji. Składam na Pana ręce wszystkie swoje funkcje partyjne, a szczególnie funkcję pełnomocnika powiatowego PiS w Pile. Zapewniam jednocześnie, że wszelkie poufne dokumenty dotyczące partii, których depozytariuszem zostałem w związku z pełnioną funkcją są przeze mnie przechowywane z należytą dbałością do czasu odebrania ich przez właściwych ludzi z PiS.
Bezpośrednim powodem mojego ustąpienia z partii były nie dające się przezwyciężyć różnice w ocenie tego, co jest słuszne, korzystne dla partii w konfrontacji z poglądami przewodniczącego Rady Regionalnej w Pile, Pana Jacka Ciechanowskiego. Nie zgadzaliśmy się gruntownie w ocenie politycznej postawy i przydatności ludzi, którzy wstąpili do partii w ciągu bieżącego roku.
Fanaberie Pana przewodniczącego Rady Regionalnej, przejawiające się w ciągłym tropieniu wrogów w bliższym i dalszym otoczeniu oraz Jego tendencje do manipulowania ludźmi przekonały mnie konieczności ustąpienia.
Jestem człowiekiem porozumienia. Pan przewodniczący Jacek Ciechanowski jest człowiekiem konfliktu. To się nie da pogodzić.
Składam Panu wyrazy szacunku i zapewniam, że będę wiernym kibicem drużyny PiS.