Szkoła będzie miała parking, przedsiębiorca - kłopoty: - Zrobili ze mnie bankruta

  • 23.10.2017, 15:04 (aktualizacja 23.10.2017 15:14)
  • eki
Szkoła będzie miała parking, przedsiębiorca - kłopoty: - Zrobili ze mnie bankruta
PIŁA  Smutny przypadek Czesława Matkowskiego

Jednym radość, innym smutek. W przyszłym roku na terenie przyległym do pilskiej Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Roosevelta w Pile ruszy budowa stanowiska dla autokarów i parkingu dla rodziców dowożących dzieci. Szkoła się cieszy, bo to w ramach budżetu obywatelskiego, ale martwi się przedsiębiorca, którego pawilon stoi na miejscu przyszłej inwestycji. - Z dnia na dzień zostałem bankrutem- mówi rozgoryczony.

Czesław Matkowski nie jest osobą przypadkową. Prowadzi działalność gospodarczą przy Kossaka 15 od 1999 roku. Co trzy lata pilska dwójka przedłużała mu umowę dzierżawy pawilonu pod kasztanowcem aż do teraz. Tego lata sprawa się zmieniła, a Matkowski ma żal, że wszyscy wokół o wszystkim wcześniej wiedzieli, a jego powiadomiono w ostatniej chwili. Dziś jest bez umowy, bez przyszłości, za to z kosztami, które musi ponieść za rozbiórkę i wywóz pawilonu.

- Wynajmowałem ten pawilon koledze - opowiada pan Czesław - wiosną przyszedł do mnie i pytał jak długo będzie mógł tam prowadzić biznes, bo słyszał, że szkoła chce odebrać swój teren. Zdziwiłem się, bo nie miałem na ten temat żadnych informacji, dlatego od razu złożyłem w szkole zapytanie w tej sprawie. Pisemną odpowiedź na pismo z 20 kwietnia otrzymałem dopiero 22 sierpnia, na osiem dni przed wygaśnięciem umowy.    

***

Dyrekcja szkoły poinformowała właściciela pawilonu, że nie wyraża zgody na przedłużenie umowy dzierżawy terenu na kolejne lata.

- Wyjaśniam i podkreślam, że powyższa negatywna dla pana decyzja nie wynika z braku dobrej  woli po stronie szkoły, lecz jest konsekwencją tego, iż teren objęty umową dzierżawy stał się niezbędny na cele inwestycyjne Gminy Piła - napisała dyrektor szkoły, Dorota Frydrych. - W najbliższym czasie na przedmiotowym terenie oraz terenie przyległym zostanie zrealizowane w ramach budżetu obywatelskiego Gminy Piła zadanie pn „Budowa stanowiska dla autokarów i parkingu dla rodziców dowożących dzieci do Szkoły Podstawowej nr 2 w Pile”.

Pani dyrektor napisała Matkowskiemu, że informacje w tej sprawie otrzymał ustnie, kiedy składał swoje pisemne zapytanie. Przypomniała też, że umowa wygasa 31 sierpnia i w związku z powyższym oczekuje, że ten nie później niż w terminie 14 dni uprzątnie zajmowany teren i protokolarnie przekaże go szkole.

***

Czesław Matkowski ma żal nie tylko o to, że stracił źródło dochodu, ale o to, jak po tylu latach współpracy został potraktowany: - Szkoła przecież nie miała ze mną źle. Rocznie otrzymywała tytułem dzierżawy około 9 tys zł. W ciągu tych wszystkich lat zapłaciłem jej blisko 100 tys zł. A potraktowano mnie jak rzecz. Po prostu niegodnie i niezbyt po ludzku. Czy w normalnych warunkach otrzymuje się od instytucji publicznej w konkretnej sprawie odpowiedź ustną? I czy to jest odpowiedź wiążąca? Poczułem się zlekceważony. I jak z dnia na dzień mam zlikwidować tam działalność? Mam umowy na dostarczenie prądu, wody, ciepła? Na ich rozwiązanie trzeba czekać. Dopiero po załatwieniu tych wszystkich spraw mogę zdemontować pawilon. Załatwić fachowców, transport. Ta operacja będzie mnie kosztować około 13 tys. zł. A skąd na to wziąć kiedy właśnie zrobiono ze mnie bankruta?

***

Właściciel pawilonu poskarżył się w Urzędzie Miasta. Napisał do prezydenta Głowskiego, ale i tu spotkał go zawód.

-Odpowiedział mi zastępca prezydenta, Krzysztof Szewc, a przecież nie do niego się zwracałem.- mówi. -  Napisał to, co już wcześniej napisali w szkole, że nie było złej woli, że będzie inwestycja w ramach budżetu obywatelskiego, bo tak chcieli mieszkańcy i już nie ma odwrotu. Ta inwestycja to miejsce dla 3-4 samochodów. Zrozumiałbym, gdyby chodziło o drogę, a nie o skrawek ziemi dla kilku aut. Ale ich grunt, ich wola. Mnie tylko przykro z powodu tego wszystkiego, co mnie spotkało. Władze miasta tyle mówią o szacunku dla przedsiębiorców. Ale tak naprawdę w moim wypadku tego szacunku nie doświadczyłem. Zwyczajnie mnie zniszczono.   

bek

 

           

 

 

eki

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Magda
Magda 12.01.2018, 12:29
Co sądzicie o https://pandaparking.pl/ ?
Janek33
Janek33 12.01.2018, 09:57
Może widocznie tak musiało być i ciężko cokolwiek na to poradzić. Nie życzę nikomu takiego obrotu sprawy. Cieszę się, że parking, gdzie bardzo często zostawiam swój samochód, czyli https://parkujgo.pl/ nie został wybudowany na podobnych zasadach i mogę tam regularnie zostawiać swój samochód.
Marek45
Marek45 30.10.2017, 10:32
Oczywiście, że właściciel ma prawo zerwać umowę, ale biorąc pod uwagę pewne okoliczności i ustalone warunki. Powinien powiadomić dzierżawcę ze znacznym wyprzedzeniem o swoich zamierzeniach, zamiast dokonywać zmian praktycznie z dnia na dzień bez jego wiedzy i nagle każąc mu się wynosić, to nieludzkie i nierozsądne wyrzucać kogoś, jak zwykły odpadek. Nie może rościć sobie prawa własności do tego gruntu, ale zadośćuczynienie jak najbardziej. Powinni mu zwrócić przynajmniej te koszty strat, które poniesie na złożenie interesu i przenosiny w inne miejsce. Jeśli ma w sobie ducha przedsiębiorczości, to powinien sobie poradzić nawet pomimo tych utrudnień. Cieszę się, że mój ulubiony parking http://fortparking.pl/ nie został wybudowany w podobny sposób i mogę mieć czyste sumienie zatrzymując się tam regularnie.
Franek
Franek 28.10.2017, 13:30
Co w tym dziwnego. Właściciel miał prawo wymówić umowę.
Mieskaniec Roosevelta
Mieskaniec Roosevelta 23.10.2017, 22:14
Ten Pan prowadzi działalność doskonale i nie jest bankrutem. Podobne lokale ma do wynajęcia za wieżowcami tz. DESKAMI na Roosevelta i z prowadzeniem prowadzi sklep/ bar przy przystanku na ulicy Bydgoskiej na wysokości Netto...Więc jaki bankrut?Jedno źródełko się urwało i nagle jatrzy bo w końcu ten brzyd przestanie szpecić miasto...Reszta też powinna przestać Pana Czesia lokali szpecić miaato...
zdzich
zdzich 23.10.2017, 18:58
Z tego co czytam to ten pan nie prowadził tam działalności lecz dzierżawiony teren podnajmował swojemu koledze.

Pozostałe