Ogary poszły w las

  • 16.04.2018, 09:53 (aktualizacja 16.04.2018 09:55)
Ogary poszły w las
Były prezydent Bronisław Komorowski był przesłuchiwany w sprawie katastrofy smoleńskiej. Na razie w charakterze świadka.

Media poinformowały o zamiarze postawienia Donaldowi Tuskowi zarzutu o zdradę dyplomatyczną w związku z tragedią smoleńską. Prezes podobno zastanawia się, czy zrobić to teraz, czy tuż przed wyborami parlamentarnymi.

Były minister Antoni Macierewicz podczas konferencji poświęconej raportowi technicznemu jego zespołu badającego katastrofę smoleńską ogłosił, że „Niniejszym raport Millera uznaje się za unieważniony”.

Brzoza, autopilot, brawura, presja czasu i okoliczności - cały ten „tupolewizm” rozpływa się w smoleńskiej mgle. Zostaje tylko zbrodnia. Zdrada o świecie. Zamach. Może i „zmyślenia”, niemniej – by zacytować ministra Glińskiego – absolutnie „prawdziwe”.

Polska to kraj ludzi wierzących, a wiadomo, że „błogosławieni, co nie widzieli, a uwierzyli”. Na nich czeka nagroda w postaci posad w spółkach skarbu państwa. A co do reszty, to cóż – na nich czeka prokurator.

*

Sejm wyraził zgodę na aresztowanie posła PO Stanisława Gawłowskiego, który - mimo że natychmiast stawił się w prokuraturze i złożył trwające prawie sześć godzin zeznania - został odesłany do izby zatrzymań. Prokuratura zatrzymała również kilku bliższych i dalszych członków jego rodziny.

Podczas tego samego posiedzenia Sejm zdecydował się uchylić immunitet posłom Nowoczesnej Kamili Gasiuk-Pihowicz i Ryszardowi Petru. W obu wypadkach chodzi o oskarżenie za obraźliwe słowa wypowiedziane pod adresem polityków i urzędników PiS.

Ale to jeszcze nie koniec, bo immunitet może niedługo stracić Sławomir Neumann szef Klubu Parlamentarnego PO.

W tym miejscu warto przypomnieć, że niemal równo rok temu posłowie nie odebrali immunitetu Patrykowi Jakiemu, który zarzucił innemu posłowi, że prowadzi w domu agencję towarzyską. Z tego powodu Jakiego nie można było pociągnąć do odpowiedzialności prawnej, choć zaatakowany polityk chciał go pozwać.

Podobnie było na początku tego roku. Politycy nie odebrali immunitetu senatorowi PiS Stanisławowi Kogutowi, który jest przez CBA podejrzewany o korupcję. Politycy PiS obronili też swojego kolegę znanego z agresywnego zachowania i niewyparzonego języka Dominika Tarczyńskiego. Jego immunitet też pozostał nienaruszony, choć Tarczyński miał pomówić drugiego posła o nielegalne lobbowanie na rzecz koncernu Airbus Helicopters, co skończyło się złożeniem przez polityka PO prywatnego aktu oskarżenia przeciwko posłowi PiS.

W PiS znalazł się tylko jeden, młody poseł, który uznał, że w takiej sytuacji warto immunitet uchylić, ale szybko został sprowadzony na ziemię i za złamanie solidarności jakiś czas później wyleciał z partii.

Nie ma więc wątpliwości. W parlamencie zdominowanym przez PiS obowiązują podwójne standardy. "Nasi" z immunitetem zostają, "ich", czyli opozycyjni, immunitet tracą.

 

*

Wydarzenia ostatniego tygodnia zaniepokoiły nawet niektórych prawicowych publicystów. Piotr Zaremba zauważa, że PiS spycha opozycję w kryminał i pyta: Czy PiS będzie sadzał do więzienia? „Przestrogi prawicy przed ich „puczem” to propaganda - pisze - próba zepchnięcia opozycji w kryminalny zaułek. Warto by ją zastąpić poważną debatą, choć niewielkie są na nią szanse w polityce sprowadzonej do spektaklu".

Natomiast były szef LPR, a obecnie "tylko" mecenas Roman Gertych ostrzega na swoim blogu:

"Myślicie, że Was to nie dotyczy? Bo dzisiaj nie Wy jesteście z kajdankami na rękach. Myślicie, że po Was nie przyjdą? Bo przecież nie zrobiliście nic złego.

W ich oczach złem jest niezależność, opór, krytyka, bunt. A największym złem: organizowanie oporu. A szczytem tego największego zła, gdy opór rośnie i wygrywa.(...)

Polityku, pośle, redaktorze, publicysto, blogerze, obywatelu. Jeśli teraz nie zrobisz wszystkiego, co w Twojej mocy, (...) to nie miej później do nikogo pretensji, gdy do Ciebie zapukają o 6 rano, a wszyscy powiedzą: widocznie coś przeskrobał."

Zbigniew Noska

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Ja
Ja 18.04.2018, 18:54

2012-09-12 16:39:12 dzienniknowy.pl autor: Zbigniew Noska Taśmy prawdy: Jak podsłu***ą Lemanowiczowie? ...28 sierpnia br. ukazał się na jednym z internetowych portali wpis: "Żaden Tuczniak nigdy nie stawi się w sądzie". Wywołał on panikę w mieszkaniu Lemanowiczów.
Zbigniew Noska najlepiej wie, jakie nastroje, strachy panują w domu Lemanowiczów. On, który ma osiedle od śmietnika u zbiegu Łowieckiej i Wawelskiej do sklepu z wódką obok sklepu z wyrobami zakładów mięsnych w Śmiłowie, przewieszony tłustym kałdunem przez barierkę balkonu z widokiem na śmietnik dogląda, co też na tej Wawelskiej dzieje się? W częstych peregrynacjach do sklepu z wódką, gdzie zalegają stare numery Tygodnika Nowego i niby miesięcznika faktypilskie.pl, przy okazji zagląda dziennikarskim okiem i podsłu***e reporterskim uchem, czy mieszkanka parteru nadal jest taka k... niespokojna, czy marzy dalej o wynajęciu hakera, czy może częstuje Ceranowskiego plackiem, gdy ten stroi kamerę i potajemnie nagrywa rozmowy i obrazy, czy zamierza zadzwonić do Janowiaka - co nie stroniący od brudactwa i wódki kolega Zbigniewa Noski po fachu, z wiochy na peryferiach, w niedosłuchu zafajdanym uchem odkrywa całkiem coś innego - puszcza do publikacji fałszywkę? Czy Zbigniew Noska dalej obserwuje ze swojego Obsrywatorium stan zdrowia mieszkanki, czy filuje i domniemywa ślinienie się mieszkańca na widok jego Krystyny, małżonki - malarki w czerwonej czapeczce, niosącej wory żarcia do chawiry przy Łowieckiej? Może Zigniew Noska nadal wspina się koślawymi odnóżami na podmurówkę domu, by zajrzeć jeszcze raz do wnętrza cudzego mieszkania, aby stwierdzić fachowym okiem szperacza stan emocji zamieszkałych tam osób?
nieznany
nieznany 18.04.2018, 19:00
Dobre....
Brian z Nazaretu
Brian z Nazaretu 18.04.2018, 09:49
To co robi w tej chwili PiS, to oczywiste pozorowane działanie na stworzenie zasłony do afery nagrodowej, która rzeczywiście zaszkodziła PiSowi. A jak donoszą media każdy dzień przynosi nam poszerzony zakres faktów. Dziś wyczytałem, że ministerstwo rolnictwa ma w tym swój niemały udział.

Kiedy przypomnimy sobie zapowiedzi PiSu i opowieści jakiej to korupcji przez 8 lat dopuściła się poprzednia ekipa, to to co w tej chwili się dzieje, jeżeli chodzi o „odkrycia” PiSowskie jest popiskiwaniem myszki. Pamiętam jak dziś debatę w sejmie gdzie każdy z nowych ministrów opowiadał o katastrofalnym stanie ministerstwa, który zastał po poprzedniku. Najbardziej szczytował Antoni Macierewicz, którego to po dwóch latach „wspaniałych i owocnych” rządów usunięto. Jak się okazało jest chyba najbardziej uwikłany w afery i niewytłumaczalne wydatki ministrem. Dziś mamy Gawłowskiego ze znakiem zapytania, Prezydenta Gdańska. W sumie uklejki, jeżeli użyć tu porównań wędkarskich.

Najciekawsze jest jednak to czy Polacy dadzą się po raz kolejny oszukać. Zwłaszcza, że równocześnie PiS znowu uruchomił pakiet socjalny, czyli pięć obietnic Morawieckiego, który polega na niczym innym jak wyciąganiem pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej. Rozdawnictwo pieniędzy tylko po to aby utrzymać władzę. Oszukiwanie narodu. Taka jest polityka PiSu. I w tym mieści się również stosowanie podobnych metod jak na Białorusi, czyli oskarżeń, zarzutów, stosowanie terroru gdzie się da. Kiedy posiada się w ręku wszelkie służby w państwie nie ma z tym problemu aby nieposłusznego obywatela posadzić w ***, lub osadzić w areszcie. Propaganda zrobi swoje. Niestety system ten działa tak, że trudno potem oswobodzić się z tego w oczach ludzi. Domysły zawsze zostają.

Pozostałe