Sondażowe kaprysy

  • 4.06.2018, 12:39
Sondażowe kaprysy
Polak na ogół łatwo na ulega emocjom, dlatego wyniki sondaży nie należy traktować zbyt poważnie, są bowiem kaprysem wyborców, acz mają swoje tendencje. I o tym dzisiaj słów kilka.

Zdarza się czasem sondaż ciekawszy niż jego wyniki. Interesujący jest bowiem sam fakt, że jakieś pytanie pojawiło się w tzw. przestrzeni publicznej. Doniesienia o stanie zdrowia Kaczyńskiego sprowokowały redakcję „Rzeczpospolitej” do zlecenia badań dotyczących sukcesji w PiS. Dla ogółu respondentów najlepszym następcą prezesa byłby Mateusz Morawiecki (14 proc.), za premierem znaleźli się Joachim Brudziński i Beata Szydło (po 9 proc.). Ponad 5 proc. wskazań uzyskali jeszcze Andrzej Duda i Zbigniew Ziobro. 43 proc. ankietowanych uciekło w odpowiedź „trudno powiedzieć”.

Znacząco odmienne są odpowiedzi zwolenników PiS. W tym przypadku wciąż wygrywa Morawiecki (23 proc.), a na drugie miejsce awansuje była premier Szydło (16 proc.). Trzeci jest aktualny prezydent (9 proc.), który minimalnie wyprzedza Brudzińskiego (8 proc.). Odsetek niezdecydowanych spada zaś do 22 proc.

Co wynika z tego badania? Na pierwszy rzut oka niewiele poza tym, że znacząca część badanych – podobnie jak politycy PiS – nie wyobraża sobie partii bez przywództwa Kaczyńskiego na prawicy. Postawieni przed takim pytaniem wskazują instynktownie na osoby, które pełnią lub pełniły kluczowe funkcje z namaszczenia obecnego prezesa; nie towarzyszy temu raczej głębsza refleksja nad tym, jaki byłby PiS i cała prawica bez Kaczyńskiego. Odpowiedzi nie odzwierciedlają też układu sił w PiS, albowiem dość oczywistym jest, że realnie największe szanse na sukcesję miałby Joachim Brudziński.

PiS bez Kaczyńskiego miałby kłopot nie tylko z walką o reelekcję, ale wręcz z przetrwaniem w obecnej postaci. Jeden z ważnych polityków tej partii powiedział nawet, że partia „rozeszłaby się jak stare gacie”.

Warto też przypomnieć sobie z lekcji historii, że gdy samowładcy odchodzili, następcy rwali postaw sukna dla siebie tak długo, aż je rozerwali. Wszelkie dyktatorskie podmioty upadały wraz z dyktatorami.

I miejmy nadzieję, że taki los czeka PiS, gdy Kaczyńskiemu odmówi posłuszeństwo nie tylko kolano.

*

W innym sondażu zapytano wyborców, czy chcą zmian w rządzie PiS. Badanie IBRiS dla „Rz” przeprowadzono tuż przez zawieszeniem protestu niepełnosprawnych w Sejmie, więc pośrednio można czytać w nim nastroje wokół tej kwestii. Blisko 68 proc. badanych chciałoby wymiany niektórych ministrów. I nie są to jedynie krytycy rządzących; także wśród głosujących na PiS zwolennicy wymiany ministrów stanowią znaczącą grupę - bo aż 36 proc.

Bicz gniewu vox populi spadł przede wszystkim Beatę Szydło, która przez 40 dni protestu ani razu nie zjawiła się w Sejmie, za to spływała z flisakami Dunajcem i bodaj na jego przysłowiowym przełomie załamała się wiara w rząd Morawieckiego.

Inni politycy partii rządzącej jak mantrę powtarzali, że spełnili postulaty protestujących niepełnosprawnych. I że jeszcze nikt nie zrobił tak wiele dla tej grupy społecznej. Tymczasem protestujący przez 40 dni w sejmie zdjęli maskę z twarzy władzy i okazało się nie jest ona (jak zapowiadała) empatyczna lecz cyniczna. Nie ma w sobie ani krztyny współczucia, tylko pogardę.

*

Kapryśny charakter Polaków osiąga apogeum w sondażach poparcia dla partii. Mimo to z badań IBRiS dla Onetu wynika trwała już tendencja, iż wyborcy dokonują przewartościowania w swoich sympatiach partyjnych. PiS – i jego przybudówki – mogą liczyć na wsparcie – 33,3 proc., zaś koalicja opozycji (PO, Nowoczesna) ma w sumie 31,7 proc. Wysoko klasyfikuje się też SLD z rezultatem – 9,9 proc. PSL wyceniono na 5,3 proc., a Kukiza – 5,2 proc.

Czy PiS powoli ale systematycznie traci poparcie Polaków? Za wcześnie na taką konstatację, choć zapewne można już powtórzyć słynne zdanie Winstona Churchilla: „to jeszcze nie koniec, to nawet nie początek końca, ale to koniec początku”.

Zbigniew Noska

 

 

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Brian z Nazaretu
Brian z Nazaretu 5.06.2018, 10:27
Będę brutalny – zdrowie prezesa akurat mało mnie obchodzi. Tak, uważam, że zasłużył sobie na to aby przeciętny Polak nie zajmował się jego zdrowiem. To będzie najdelikatniejsza postawa wobec człowieka, który tyle złego Polce wyrządził. Jest to największy szkodnik w powojennej historii Polaki. Być może nawet komuniści w PRLu nie mogą mu dorównać, bo ci akurat mają parę zasług. Odbudowali Polskę ze zgliszcz wojennych, wyprowadzili Polaków z analfabetyzmu, dali powszechny dostęp do wiedzy i kształcenia się, wyprowadzili społeczeństwo na inny dotychczas nieznany dla ogółu obszar, zajęty kiedyś tylko dla tzw elit. Takiemu Kaczyńskiemu również dali szansę. To, kto jakie ma szanse na objęcie schedy po kurdupsonie też mnie nie interesuje albowiem uważam, że PiS jest partią, która jeżeli kiedykolwiek przegra wybory powinna zostać zdelegalizowana a niektórzy jej członkowie pełniący funkcje w rządzie powinni stanąć przed sądem. Miedzy innymi kilku takich, których dziś zalicza się do objęcia władzy po Kaczyńskim – Duda, Ziobro, Szydło, Macierewicz. Tak więc takie sondaże uważam za niepotrzebne zatruwanie społeczeństwa, które i tak już jest dość zatrute właśnie przez niesprawnego prezesa prezesów. Ale cóż, mamy podobno wolność. Choć i tu z każdą chwila coraz mniejszą. I tym raczej powinna zająć się prasa a nie tym kto będzie po Kaczyńskim. Dziś, np. czytam, że wraca sprawa repolonizacji mediów po tym jak to ujawniono skok w bok posła Pięty. Kolejna zemsta?


Dziwię się tylko jak to jest, że zachowanie partii rządzącej wobec rodzin niepełnosprawnych nie wywołała w Polakach wielkiego oburzenia. Przynajmniej takie wrażenie ja odnoszę. Wszak sondaże popularności wskazują, że PiSowi spadło jedynie kilka procent. Polaków to nie obchodzi? Gdzie nasze poczucie wartości? Przecież po tym co się stało normalny człowiek, tym bardziej katolik powinien obrócić się na pięcie i pokazać środkowy palec PiSowi. No, może nie całkiem środkowy jak na katolika, ale powiedzieć wyraźnie – panowie, nie liczcie na mnie.

Nie obchodzi nas psucie Kraju, łamanie Konstytucji, rujnowanie demokracji i wreszcie nie obchodzie nas krzywdzenie współobywateli. Bo przecież niepełnosprawni to nie jedyni, których władza PiSu już skrzywdziła.


Kiedy PiS wygrało wybory i rozpoczęło rozdawnictwo nie swoich pieniędzy w celu kupienia sobie zaufania społeczeństwa mówiło się, że PiS to konserwatyści i prawica a zachowuje się jak typowa partia lewicowa. Można było odczytać – o, widzicie lewica, liberałowie, jak się rządzi? Dziś wiemy, że tak nie jest. PiS to partia skrajnie prawicowa populistyczna, chwilami nacjonalistyczna, żeby nie powiedzieć gorzej. Odkryła swoje prawdziwe oblicze. Typowa prawica tworząca struktury i kasty bogatych żerujących na najsłabszych. Zlekceważyła najsłabszych a kupiła sobie dla władzy cześć naiwnego społeczeństwa.

Nie potrzeba wielkiej kalkulacji aby dostrzec, że gdyby PiS zależało, to 500+ mogliby zadowolić jednocześnie niepełnosprawnych. Wystarczyło tylko stworzyć próg dochodowy tak aby 500 + nie dotyczyło tych najbogatszych a pieniądze skierować również dla rodzin niepełnosprawnych. Niestety o tych ludziach zapomniano, albo po prostu z wyrachowaniem pominięto albowiem być może jako zaplecze wyborcze przedstawiali dla prezesa niewielką wartość.


Czy PiS traci poparcie Polaków i czy jest to stała tendencja? Uważam, że zarys jest. Od dłuższego czasu sondaże pokazują powolny spadek. Kto je śledzi od lat, musi to zauważyć. Tak było przy rządach PO i PSLu a jeszcze wcześnie lewicy. Mnie cieszy również stała tendencja wzrostu popularności SLD. Nie jest to lewica jaka być powinna. Obecne SLD jak i inne partie są albo mocno sklerykalizowane i nie sposób oderwać ich od kumerzki. Niestety SLD też umizguje się do sutanny. Ale cóż, może i na to też przyjdzie czas? Na wygranie najbliższych wyborów parlamentarnych nie ma jeszcze szans ale wejście jest realne. Może być to wynik oscylujący na około 10%.

Chyba Polacy powoli mają dość konserwatywnego chaosu i następuje przewartościowanie. Jak długo można oglądać rozmodlonych hipokrytów, zachowującego się idiotycznie, pożal się Boże prezydenta, który robi z siebie pośmiewisko na cały świat, prawie każdym swoim występem, klęcząc, opowiadający bzdury albo jak ostatnio podskakujący na scenie.

Pozostałe