Król Kolanek

  • 25.06.2018, 12:23
  • Anna Czapla-Furtacz
Król Kolanek
"Król jest jeden - oświadczyła w radiowej trójce Beata Szydło - Królem prezesem jest Jarosław Kaczyński i to on jest i będzie szefem PiS".

Pierwszy stary garnitur rządu PiS namaszczonego przez „króla” Jarosława Kaczyńskiego zużył się. Był tyle warty, co słynny „sukces” 1:27 odniesiony przez Beatą Szydło w Brukseli.

Zużyci, ocierając pot z czoła, idą teraz - z woli prezesa - po swoje do Brukseli, bo im „się należy”. Za kadencję można tam zarobić ok. 2 mln zł. Do tego nikt nie będzie zmuszał, aby te frukta oddawać na Caritas.

Zastanawiające, jakim przydomkiem nazwać tak łaskawego króla. Był wszak już Szczodry (Bolesław zwany też Śmiałym). Król Łokietek (rozmiarów prezesa) też już był. Pozostaje więc tylko jedna możliwość: król Kolanek. I to nie tylko (a nawet nie głównie) z powodu choroby, lecz politycznego credo PiS o Polsce wstającej z kolan.

I walącej łbem w sufit.

*

Kiedy nie ma kota, myszy zaczynają harcować. W ostatnich kilku tygodniach Polacy przekonali się, że system oparty na władzy jednego człowieka jest niefunkcjonalnym anachronizmem. Bo to, co przewiduje konstytucja (prezydent, marszałkowie, premier), nijak się ma do faktycznego układu sił. Kiedy jedynowładca jest nie w pełni sił, jego otoczenie myśli, co ze mną, co myślą inni, czy knują przeciwko mnie, na kogo mogę liczyć, a kto mnie nie poprze. Otoczenie słabnącego władcy myśli o sukcesji. Nikt nie pyta, co z Polską. Tworzy się niebezpieczna dla państwa próżnia.

Teraz widać jak na dłoni, że skupienie całej władzy w rękach osoby pozostającej poza konstytucyjnym aparatem władzy, nie tylko uwalnia tę osobę od odpowiedzialności, ale i nie stwarza mechanizmu sukcesji, nie tylko formalnej, ale i faktycznej. Prezes PiS ma swoich zastępców, ale czy wybrany (naznaczony) następca podporządkuje sobie prezydenta, premiera, innych zastępców?

Jak pisze czeski komentator Martin Ehl, (cytuję za Danielem Passentem) "ostatni raz widzieliśmy coś takiego w latach 80., kiedy przywódcy sowieccy jeden po drugim zaczęli cierpieć na zdrowiu. To nie znaczy, że źle życzę Kaczyńskiemu, ale chodzi o system, jaki stworzył. „Scentralizowany, żądny władzy, przypominający czasy komunistyczne. Choroba Kaczyńskiego może mieć o wiele większe konsekwencje dla Polski, niż się wydaje, dla instytucji krajowych i dla pozycji w Unii Europejskiej. To ostrzeżenie dla krajów sąsiednich, Czech i Słowacji, które flirtują z systemem autorytarnym. Jak jeden silny człowiek może wyprowadzić kraj na manowce. To może otworzyć drzwi dla demonów przeszłości – brunatnych, czarnych lub czerwonych”.

*

Czeski komentator ma rację. System stworzony (właściwie odtworzony) przez Kaczyńskiego to karykatura okresu słusznie minionego. Przywódca partii rządzi poza konstytucją i w ogóle za nic nie odpowiada. W rezultacie mamy obecnie sytuację jak pod koniec lat 60-tych. Chory stary przywódca i grono aspirujących do schedy po nim. Kto wygra? Gierek, a może Moczar, może Kociołek? Sytuacja taka, jak wiemy z doświadczenia, może trwać długo. Pomijam już fakt, że nawet zdrowy Kaczyński nie jest w stanie kontrolować polityki ekonomiczniej rządu, bo się na tym nie zna. Wizje Morawieckiego, budowa monumentalnych, ekonomicznie bezsensownych inwestycji, niekontrolowane rozdawnictwo, to wszystko prowadzi do katastrofy, z której wyprowadzać będzie już kto inny. Ale skutki tego wstrząsu odczują wszyscy Polacy.

*

Według doniesień z ostatniej chwili król Kolanek pojawił się na Nowogrodzkiej. Podobno powraca do zdrowia. Będzie więc tak, jak było dotąd.

Za komuny partia kierowała, a rząd rządził. Za "kaczyzmu" wódz kieruje partią, rządzi rządem, a pierwszy sort wyborców jest kwiatkiem do kożucha.

I do wąchania przez ogłupiały Zachód.

Zbigniew Noska

 

 

Anna Czapla-Furtacz
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
końcówa
końcówa 26.07.2018, 19:24
leman, ile hejtowania ci jeszcze zostało? Co mówi Kostucha?
baranek
baranek 8.07.2018, 23:51
Raczej król kielonek. A widok na śmietnik. Taka łowiecka.
Bubulina
Bubulina 27.06.2018, 10:10
Jeszcze żyje żywy trup (zombi) komuny. Niestety.
Brian z Nazaretu
Brian z Nazaretu 26.06.2018, 20:00
Tak, wszystko co się teraz dzieje przypomina karykaturę minionego okresu. I to okresu Gomułki, bo za Gierka przynajmniej starano się o pozory wolności. Gierek flirtował z zachodem ekonomicznie a i kultura zachodnia zaczęła śmielej wnikać do naszego kraju.

Za Gomułki wszystko było szarobure, pod dyktando konserwatywnego naftaliniarza, małomiasteczkowego kołtuna, komunisty Władysława, któremu przeszkadzały „Dziady” Mickiewicza, Żydzi i „pederastia artystyczna” w sztuce. Ośmieszył to w tamtym czasie pewien artysta kabaretowy, poeta, Wiesław Dymny parodiując ówczesnego „ojca narodu” w kabarecie „Piwnica pod Baranami” w skeczu pt. „Na przykład Majewski”. Nasz obecny Królik ma jak tamten Kurdupson swoje natchnienie w kabarecie Roberta Górskiego. Kolejne podobieństwo.

Dziś prof. Gliński, minister kultury przeklina spektakl „Klątwa”. Reżyserowi ma się postawić zarzuty za obrazę uczuć religijnych. Cofnęliśmy się więc do roku 1968. Dzięki PiSowi mieliśmy nawet nagonkę antysemicką związaną z katastrofalną ustawą IPNu, które to wydarzenie zbiegło się w czasie z rocznicowymi obchodami Marca 68. Znamienne. Czyżby podświadome, narcystyczne naśladownictwo swojego idola?

Jak potoczą się rządy PiSu i kiedy odejdą w niesławie, nie wiadomo. Oby z zachowaniem zasad demokratycznych, które właśnie przy beznamiętnym odbiorze Polaków PiS niszczy.

Bo jak to mówią, historia lubi się powtarzać. Nasza polska indolencja może kiedyś się zemścić kolejnymi wydarzeniami, których zapewne przeżywać drugi raz byśmy nie chcieli. Bo gdzie znaleźlibyśmy drugiego Wałęsę, Borusewicza, Michnika, Geremka, a także i generała Jaruzelskiego? Gdzie byśmy to zrobili, znowu w Magdalence? Tylko czy z Kaczyńskim warto jest rozmawiać? Z Jaruzelskim można było, bo pomimo całego bagażu PRLu był to człowiek, który nie łamał danego słowa. A Kaczyński? Obłudny zawzięty, mściwy karzeł moralny, który wielokrotnie potwierdził, że kiedy gębę rozewrze to kłamie i pała nienawiścią. Rusofob, „….przyjaciele Rosjanie...”, SLD „to lewica a nie postkomuniści”, „Jeżeli ktoś mnie zapyta kim jest pan Józef Oleksy to powiem: jest to polski lewicowy polityk starszo-średniego pokolenia", Gierek to patriota. Ustawa dekomunizacyjna, która jest zemstą na Polach. Próba wprowadzenia ustawy degradacyjnej, która wprowadzałaby upokorzenie wszystkich byłych zawodowych żołnierzy LWP. Odebranie emerytur pracownikom MSWiA za czasów PRLu. Nawet ludziom, którzy służyli w Straży Pożarnej. No i Wystąpienia „bez trybu” w polskim sejmie chyba nie potrzeba nikomu cytować. Kim są dla Króla Kolanka Polacy, którzy mają inną wizję Polski też każdy wie. Nie lepiej więc całą tą brygadę za „szkocką kratę” wsadzić a samego Kolanka po kolanka w dyby zakuć? Tak byłoby bezpieczniej.

No i na koniec musielibyśmy sobie poszukać drugiego Balcerowicza, który by po tej „……...zmianie” posprzątał.


Oraz, co najważniejsze:

nauki z tego wynieść dla kolejnych pokoleń aby już nigdy paranoik nie zawrócił nam w głowie. Niestety o to w tym kraju jest zawsze najtrudniej.

Pozostałe