Wędkarze na Zalewie

  • 11.07.2018, 11:34 (aktualizacja 11.07.2018 11:37)
Wędkarze na Zalewie
Prezesi kół i członkowie zarządu Okręgu Nadnoteckiego Polskiego Związku Wędkarskiego w Pile w niedzielę wzięli udział w zawodach spławikowych im. Józefa Różańskiego, nad Zalewem Koszyckim. Wydarzenie odbyło się pod patronatem starosty pilskiego Eligiusza Komarowskiego, a wsparł je Powiat Pilski.



Wędkarze zajęli swoje stanowiska już wcześnie rano, choć same zawody, rozpoczęły się o godz. 9. Pogoda sprzyjała, lekkie słońce, choć jak wyznali wytrawni wędkarze na to, czy ryba bierze wpływ ma wiele czynników, nawet ciśnienie powietrza…

Ale na brzegu pojawili się w końcu zawodowcy, wyposażeni w profesjonalny sprzęt. Co chwilę dokarmiali ryby, a potem podrzucali wędki, wiadomo ze zdobyczą… Najczęściej do wiader wpadały płocie.

- Ryby, które są w okresie ochronnym, czy nie spełniają norm wymiarowych, natychmiast lądują z powrotem w wodziewyjaśnił Józef Jeziorski, główny sędzia główny i współorganizator zawodów.

Zawodnicy łowili 4 godziny. Potem ryby były ważone. Najwięcej złowił Roman Kijek, członek zarządu ON PZW w Pile - ponad 4,8 kg ryb, drugie miejsce zajął Ryszard Dymek, wiceprezes zarządu: ponad 4,3 kg, trzecie miejsce Patryk Drewny, który złowił ponad 4,1 kg ryb. Po ważeniu ryb, wszystkie z powrotem wrócił do wody.

Puchary zwycięzcom wręczyli Eligiusz Komarowski, starosta pilski oraz Krzysztof Pabich, radny Rady Powiatu w Pile. Złożyli też oczywiście gratulacje zwycięzcom. W zawodach rywalizowało 22 wędkarzy, w tym dwie kobiety.

pp

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Zbulwersowany
Zbulwersowany 26.07.2018, 01:15
Większość tych wypuszczonych spowrotem ryb i tak padnie, bo w wyniku brania takiej np płoci do ręki przy odhaczaniu niszczona jest jej ochronna osłona śluzowa. Dlatego lansowana propaganda mówiąca "złów i wypuść" jest idiotyczna. Rybę złowioną na wędkę należy sprawić i odpowiednio przyrządzić, a potem skonsumować. Tę propozycję wymyślił jakiś debil nie mający zielonego pojęcia o życiu ryb!

Pozostałe