Niech ktoś coś zrobi!

  • 2.08.2018, 00:44
  • Anna Czapla-Furtacz
Niech ktoś coś zrobi!
CHODZIEŻ. Mieszkańcy ul. Zdrojowej mają już dość smrodu palonych śmieci i snującego się dymu. - Ten człowiek zastrasza nas i terroryzuje…

Powiedzieć, że sytuacja jest uciążliwa to nic nie powiedzieć. Według mieszkańców działalność tego mężczyzny znana jest doskonale zarówno policji jak i strażakom. Niewiele jednak z tego wynika. Ten nadal utylizuje różnego rodzaju śmieci po swojemu, a nawet ucieka się do prób zastraszania okolicznych sąsiadów.

Ulica Zdrojowa w Chodzieży, to rejon tchnący spokojem, wręcz sielski nie licząc przechodzącej niedaleko „jedenastki”. Ale to pozory. Jest ktoś, kto zatruwa im (i to wcale nie w przenośni), życie.

- Facet wynajmuje plac, a może to jest jego. Zwozi różne odpady i spala. Czasem zakopuje. Smród snuje się po całej okolicy. Zależy co pali. Kiedyś przywiózł resztki z cmentarza, stare znicze z parafiną - nie szło wytrzymać. Ogień walił na 15 metrów w górę.

Jedna z przechodzących na działkę osób zawiadomiła straż pożarną. Ci szybko przyjechali i pożarzysko ugasili. Takich przypadków miało być więcej. Jak twierdzi inny ze świadków, część z tego co przywiezie zakopuje w ziemi. Mają się tam znajdować wiadra po farbach, worki z betonem i wapnem, a nawet stare wykładziny i dywany. Potem ziemię wyrównuje i po kłopocie.

- Niedawno palił jakieś dokumenty. Jakie? Nie wiadomo. Podobno się komuś tłumaczył, że to tylko papiery. Papiery nie papiery, doszło do pyskówki. Ale on ma to gdzieś. A jeśli dojdzie do nieszczęścia i zajmie się czyjaś posesja?

Zdaniem informatora o jego działalności wiedzą wszystkie służby. Ale jakość nic się nie dzieje. Proceder trwa dalej Wcześniej podobną działalność miał uskuteczniać w Oleśnicy, ale tam się postawili mieszkańcy i został wypłoszony. Do tego trzeba trochę odwagi, mężczyzna bowiem bywa agresywny i nieprzewidywalny. Już kilka razy zaczepiał miejscowych, wzywana była też policja. Komuś groził że go pobije, innym że ich spali.

Leszek Naranowicz z Komendy Powiatowej PSP, po sprawdzeniu meldunków przyznaje, że owszem mieli jedno poważne zgłoszenie. 29 maja przy ulicy Zdrojowej odnotowano pożar śmieci niedaleko jednej z posesji. Wcześniejsze wpisy dotyczą lat 2014-2015.

Również Dariusz Szęfel z chodzieskiej KPP informuje, iż zgłoszenia z ulicy Zdrojowej szczególnie z okolic działek dotyczyły różnego rodzaju drobnych włamań, zakłóceń ciszy. Było też jedno dotyczące mówiąc oględnie problemu egzekwowania regulaminu przez użytkowników działek. Czy mieli zgłoszenia o dzikich wysypiskach i próbach utylizacji? Na Krajowej Mapie Zagrożeń, i bezpieczeństwa, która jest narzędziem przeznaczonym dla wszystkich mieszkańców obywatele wskazali 47 dzikich wysypisk śmieci, z czego potwierdziło się 18. Natomiast od września 2016 r. mieszkańcy zaznaczyli 16 miejsc w Chodzieży związanych z aktami wandalizmu - uzupełnia informacje Dariusz Szęfel.

pik

Anna Czapla-Furtacz
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe