„Szydercy” - odcinek 20.

  • 7.08.2018, 10:55 (aktualizacja 11.08.2018 14:40)
„Szydercy” - odcinek 20.
Program telewizyjny o charakterze publicystyczno-satyrycznym

.

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (80)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
inha
inha 30.09.2018, 09:48
jak turas do allaha klęka, to jacula sobie czyści kanał z tureckiej śmietany
rekwizytor - inspicjent
rekwizytor - inspicjent 29.09.2018, 22:37
W 20 odcinku Szydercy odnotowujemy u Szalbierza: widoczną oponkę tłuszczową; ciemne okulary a la Jaruzelski, co nie dziwi zważywszy związki rodzinne z ormo; stary tiszert, wytarty na peregrynacjach po plażach w pogoni za paragonami; tatuaż o tematyce więziennej, jednokolorowy; na prawym nadgarstku muzułmańska ozdoba wskazująca na zwolennika multi-kulti, dopóki mu jakiś muslim nie zerżnie wnuczki. Wszystkie te atrybuty wskazują na dążenie do dojrzałości społeczno-politycznej. Jak mu daleko, nie nasza rzecz.
73
73 29.09.2018, 22:59
leman, a turas cały czas szufluje Jacka swoją kichą? Czy robi sobie przerwę na modły?
korkaz
korkaz 15.09.2018, 13:29
tak, c h u j turecki w polskiej kiszce
Krycha Kancerowna Waprosowa
Krycha Kancerowna Waprosowa 13.09.2018, 12:11
na pewno swój turecki gruby paluch to turas wsadza starucha synowi od marychy
Janusz
Janusz 12.09.2018, 15:06
... a turas w jacka dópie
wejście smoka
wejście smoka 10.09.2018, 16:01
W tym odcinku szopki panowie konwersanci-malwersanci weszli na nowy etap radzieckiej propagandy bolszewickiej szczęśliwości. Zabrali się za próbę sprowokowania do wystąpienia pana Janusza L., które mogłoby zaowocować jakąś nową hecą sądową z oskarżenia o naruszenie godności zawodu dziennikarza. Według poglądu Janusza L., ten zawód na terenie pilskiego grajdołu medialnego uległ s***niu. Godność zawodu została zawiedziona wskutek celowych działań, które miały sprowadzić Janusz L. na cmentarz cywilnego bytu. Nie jest to proste, toteż Szalbierz chwyta się niemoralnych działań, jak posłużenie się cudzym dobrem dla sponiewierania znienawidzonego obywatela. Mamy tu do czynienia z ciekawym przypadkiem etycznym i kryminalistycznym. „hejterek jasio” nie jest już od lat własnością ani Mariusza Józefa Szalbierza, ani Marka Barabasza. Został on w marcu 2006 roku przyznany Januszowi Lemanowiczowi jako trofeum tak zwanego konkursu „Kameleon 2005”, ogłoszonego w redakcji Tygodnika Nowego przez Szalbierza – redaktora naczelnego. Użycie określenia „hejterek jasio” jest uzurpacją trolla - nienawistnika internetowego a jednocześnie oddanego człowieka Stokłosy. W tle tej obcojęzycznej nomenklatury pobrzmiewa treść wyroku (SR Poznań VIII K 383/16), że użycie określenia „hejter” nie jest zniewagą. Tak uznała sędzia Monika Smaga Leśniewska – Sąd Rejonowy Poznań VIII wydział karny, która wsławiła się między innym wypuszczeniem Piniora. Według Lemanowicza, sędzia nie ma nic do deliberowania i arbitralnego ustalania, co dla osoby pokrzywdzonej jest zniewagą. Rozmyślania pani sędzi można uznać za dywagacje, czyli ględzenie bez sensu nie na temat. Nie jest istotne w tej chwili, że ta heca oparta była od początku do końca na fałszu i złodziejstwie. Uznany za triumfatora nie zdążył odebrać statuetki, bo dotychczas mu nie po drodze i nic nie zapowiada zmiany. To jednak żaden argument aby posługiwać się czyimś bez zapytania. Zważywszy, że redakcja zakupiła terrarium w celu zdeponowania w nim gamet Janusza Lemanowicza, które członkowie Kolegium Redakcyjnego zamierzali pobrać w czasie fety związanej z odbiorem bezapelacyjnie pierwszej nagrody, decyzja o absencji w zaćmionej flaszkami redakcji była trafna, choć w czasie rzeczywistym ówczesnych realiów triumfator nie wiedział o szykowanej dla niego orgii pseudokopulacyjnej. Stan zbydlęcenia po ochlaju lub w jego trakcie wprawdzie upośledza, redukuje męskość, ale zwiększa udział zwierzęcości chuci w ogólnym obrazie zachowań bara-bunga a baba upita jest wyjątkowo skłonna do spółkowania, co utrwala przysłowie: baba pijana *** sprzedana. W składzie Kolegium Redakcyjnego była wówczas niegdysiejsza redaktoressa Tygodnika Nowego a dzisiejsza przyjaciółka redakcji faktypilskie.pl po odejściu przyjaciela – kapusia bezpieki, pseudo esbeckie „Wiktor”. W przypadku Mariusza, bywalca burdelu, użycie w stopce redakcyjnej słowa „przyjaciel” ma znacznie blisko związane ze spółkowaniem pozamałżeńskim. Żona ponosi ryzyko nieutrzymania chłopa między swoim późnym powrotem z pracy w biurze a wyprowadzeniem psa po dwóch piwach z opróżnionym pęcherzem, kiedy w dodatku pod kościołem gdaczą kury rzeźne. To drażni i irytuje skłaniając do upustu emocji w lupanarze. Sam redaktor powiadał, że liczył się w burdelu na spotkanie z lemanem. Nie sposób było jednak oczekiwać tam spotkania z Lemanowiczem (Tango_fox, Le Man), bo ten nie chadza. Ten dyskomfort zaowocował uznaniem Tango_foxa za „onanistę klawiaturowego”, bo nie daje, aby uczynił tę ulgę redaktor ze swoją drużyną. Obecność redaktoressy utrudniałaby wybitnie pobranie od Lemanowicza czegokolwiek a zwłaszcza gamety, ze względu na szczególne właściwości urody i problematykę czystych gaci – o czym wspominała w jednym ze swoich artykułów na przełomie lat 2005 – 2006. Mogłoby dojść do aktów przemocy. Nietrudno wyobrazić sobie Szalbierza, który w zgodnym rytmie z przyjaciółką gmera w rozporku „hejterka jasia” aby wyonanizować z niego porcję gamet do terrarium. Może dla wyposażenia kapsuły wieczności, którą później z braku odpowiedniego materiału chciał ubogacić śmiechem Lenki, co to od niego skrzy się powietrze. Kolegium Redakcyjne, jak widać, przewidywało możliwość dokonania zbiorowego gwałtu.
Należy przyjąć oczywisty fakt, że statuetka od momentu ogłoszenia rozstrzygnięcia jest własnością triumfatora. Jest bez znaczenia, czy Lemanowicz jest zadowolony ze statuetki „Kameleon 2005”, której nazwę zmienił naczelny na „Kameleon roku” po ujawnieniu, że czas u Szalbierza płynie w kierunku przeciwnym do powszechnie przyjętego na świecie lub w ogóle zakałapućkał się jak wstęga Mobiusa. Nie ma znaczenia również, czy ją odebrał. Dzisiaj jest też nieistotny przestępczy charakter całej hecy z tym tak zwanym konkursem, ciągiem oszustw i fałszerstw Szalbierza, wobec przedawnienia występku kradzieży tożsamości i bezprawnego zarządzania cudzą wolnością. Własność jest święta a wolność niepodzielna. Zatem używanie jej bez wiedzy i zgody właściciela jest zaborem cudzego mienia, czyli złodziejstwem. Gdyby sobie stała gdzieś w magazynie lub na etażerce redakcyjnej w oczekiwaniu na championa, to w porządku. Nie jest to nowość w curriculum vitae Szalbierza. Pouczając europosła Adama Szejnfelda o niestosowności skrytego zawłaszczenia cudzego dzieła, a konkretnie zdjęcia, przyznał, że jemu się zdarzało ukraść cudze zdjęcie i opublikować je - domyślnie, jako niby swoje - bez metryczki-winietki, kto jest autorem. Po interwencji twórcy, złoczyńca – jak powiada – zapłacił mu 1000 zł, ale gdyby właściciel dzieła nie domagał się zadośćuczynienia, stan złodziejstwa by trwał. Szalbierz inaugurując 30 sierpnia 2013 roku zwołanie na 18 lipca 2014 roku parady gejów i trybad pod hasłem „lipcowe rżnięcie w Pile” posłużył się zdjęciem z zasobów informatycznych rodziny Lemanowiczów bez ich wiedzy. Czy on sam ukradł, czy jest paserem kradzionego, jest rzeczą poboczną. Faktem jest, że to zdjęcie stało się zaczątkiem nienawistnej kampanii medialnej, skierowanej przeciwko rodzinie Lemanowiczów od sierpnia roku 2013 i trwa do dzisiaj. Można to bez trudu przeczytać na portalu dzienniknowy.pl Barabasza, faktypilskie.pl Szalbierza a również na express TV – Pilska TV Ceranowskiego, dostarczyciela różnych dzieł ukradzionych z domu przy Wawelskiej. Czasem przyłączy się lokalna telewizja Asta.
Co do Barabasza, jako redaktor naczelny Tygodnika Nowego od 11 lat, jest współodpowiedzialny z urzędu za wredne, wulgarne artykuły w tygodniku a na portalu dzienniknowy.pl, również filmy. Uczestniczył - jako dziennikarz - w ogłoszeniu wyroku 26 lutego 2014 roku w sprawie II K 272/12 SR Piła, gdzie sędzia Maciej Płóciennik - podobno bliski krewny Mariana Płóciennika, prezesa spółki zależnej od Stokłosy - łamiąc zasady wyłożone w kilku artykułach kodeksu postępowania karnego, dopuścił osoby postronne do wysłuchania uzasadnienia, kiedy rozprawa była w części prowadzona z wyłączeniem jawności. W takim razie dziennikarze mogli być obecni tylko przy ogłoszeniu samego wyroku. A ten dopuścił jeszcze Noskę – starego komunistę i Jakuba Wichra z express TV. Wicher nagrał cały przebieg uzasadnienia i puścił na express TV i na You Tube. Portal express TV się rozkraczył i upadł, podobnie jak dzienniknowy.pl i expressTV, ale na You Tube jest cały 11:45-minutowy spektakl w wykonaniu Macieja Płóciennika. Mimo, że Noska i Barabasz byli na ogłoszeniu, to 4 marca opublikowali w Tygodniku Nowym relację składającą się z samych kłamstw, wykorzystując zdjęcie ukradzione z zasobów informatycznych Lemanowicza. Zdjęcie najprawdopodobniej ukradł Ceranowski jeszcze w roku 2012. To, co uczynił stary komunista Noska za pozwoleniem Barabasza – redaktora naczelnego, to najgorsze dziadostwo roboty dziennikarskiej. Lemanowicz poskarżył się w Prokuraturze Rejonowej w Pile na zabór dzieła. Pani prokurator Joanna Pacholik - Bujacz odmówiła w postanowieniu ścigania tego podłego czynu, zauważając, że zdjęcie osoby tak pospolitej jak Lemanowicz, nie jest dziełem, nie jest to Mona Lisa, a zwykły Le Man. Mamy tu obraz wielkiej wiedzy pani prokurator o tym, co jest dziełem a co nie zasługuje na nazwę dzieła. Jest to bardzo ciekawy przykład multiprofesjonalizmu pani prokurator, która zdaje się wiedzieć wszystko o dziełach. Wypowiadając się dalej w kwestii tego konkretnego zdjęcia pani Joanna Pacholik - Bujacz wyraziła pogląd, że identyczne zdjęcie mogło być dziełem kogoś innego, kto stał obok i mógł pstryknąć swoim pstryczkiem. Taka okoliczność jest niezgodna z zasadami fizyki a szczególnie optyki. W tym wypadku potrzeba opinii biegłego, czego należałoby oczekiwać w postępowaniu dochodzeniowo-śledczym. Zakładam, że pani prokurator ma wiedzę o fizyce taką, jak Kaczor Donald o miesiączce u Kaczki Dziwaczki.
Na koniec należy zauważyć, że Szalbierz bezczelnie wypowiada się, jakoby właściciel statuetki „Kameleon 2005”, będącej egzemplifikacją ohydztwa fizycznego zdobywcy trofeum, jest jego przyjacielem. To typowo ruska metoda, uznawać dowolnie kogoś, kogo się od kilkunastu lat plugawi i pomawia, za przyjaciela, licząc, że druga strona identyfikuje się z agresorem i uzna tę uzurpację za uprawnioną a nawet pożądaną. Lemanowicz nie znajduje się w sytuacji opisywanej przez syndrom sztokholmski. Uważa, że dziadostwo należy tępić. Szczególnym dziadostwem w wypowiedziach Szalbierza w 20 wydaniu szopki „Szydercy” jest stwierdzenie, jakoby Lemanowicz musiał się posiłkować środkami farmakologicznymi dla poprawy samopoczucia. Użycie nazwy Bilomag plus poucza, że Szalbierz dopatrzył się u Lemanowicza objawów zaniku pamięci, starczego spowolnienia. Szalbierz technik górnictwa naftowego i politolog po szkółkach niedzielnych, który jest już stary biologicznie, ma kłopoty z orientacją w czasie, który nie umie posługiwać się arytmetyką na poziomie szkoły powszechnej stopnia podstawowego, nie rozumie proporcji, nie zna podstaw aksonometrii i perspektywy, nie radzi sobie z procentami, publikując fotografie na portalu według jego poglądu informacyjnym, nie wie kogo one przedstawiają, sam powinien poddać się terapii zmniejszającej objawy otępienia lub uwstecznienia pochodzącego od innych przyczyn, na przykład wadliwej diety, szczególnie płynnej.

Ciekawska
Ciekawska 11.09.2018, 09:09
Czy s***niu znaczy s k u r w i e n i u ?
wejście smoka
wejście smoka 13.09.2018, 11:01
Tak. A *** - znaczy: d u p a .
dorsz od krechy
dorsz od krechy 10.09.2018, 21:17
leman, ty internetowy śmieciu - wystarczy popatrzeć na ten wpis i nie trzeba być psychiatrą, by ocenić twój zryty łeb jak wielkie szambo
i gałąź podciężarem
i gałąź podciężarem 13.09.2018, 11:06
Psychiatria nie zajmuje się oceną zawartości szamb. Do tego są dziennikarze pilskiego grajdołu medialnego z wiochy na peryferiach, z Ruzwelta i Dąbrowskiego 8.
Szczególne zasługi ma wieśniak kochający dupne smrody tak, że filuje stale w okolicach zadów i kibli, zwłaszcza na Wawelskiej.
ZG FC
ZG FC 10.09.2018, 23:21
Boli.
2014
2014 11.09.2018, 07:08
boleć to boli ciebie tamten wyrok, który uczynił z ciebie przestępcę, kurduplu mentalny
lm
lm 13.09.2018, 17:13
2014 jest później, niż 2007, kiedy to Mariusz ówczesny redaktor naczelny Tygodnika Nowego został skazany na 100 stawek razy 40 zł. Jest więc skazańcem o stażu ho-ho.
Sąd Ostateczny
Sąd Ostateczny 12.09.2018, 09:53
Tamten wyrok się przedawnił i nie można go traktować jako wyróżnik przestępczości.
JACEK Złodzi
JACEK Złodzi 28.09.2018, 00:18
tato, ale mi ten turas duppe rozdymał
Osiołek Porfirion
Osiołek Porfirion 28.08.2018, 10:27
Wypowiedź Barabasza, że upały kiedyś się skończą nie jest informacją a opinią, przypuszczeniem.
Może Barabasz kiedyś zmądrzeje.
O Szalbierzu nic.
lola
lola 10.09.2018, 01:02
to akurat nietrudno było przewidzieć
grunt
grunt 13.09.2018, 21:57
To jest szczyt możliwości Barabasza. Gdyby było trudno, padłby.
i która wersja jest prawdziwa?
i która wersja jest prawdziwa? 20.08.2018, 22:05
1. ... 18 sierpnia 2013 czaił się on w miejscu pracy Krystyny Lemanowicz by ustalić, czy dostanie paragon za małe piwo z sokiem. Otrzymał od Janusza i to była klęska jego posłannictwa.

2. Leman jako robol-fizol od dźwigania beczek z piwem nie był odpowiedzialny za kasę i paragony, wydawał okazjonalnie lody przy nawale klientów, a miał ważną książeczkę zdrowia.
lm - logik metodyczny
lm - logik metodyczny 21.08.2018, 08:46
Nie są sprzeczne
LM
LM 18.08.2018, 12:57
Dzisiaj mamy 18 sierpnia, sobota. 5 lat temu 18 sierpnia 2013 roku Mariusz Szalbierz, Jerzy Utkin, Krzysztof Figiel sfinalizowali kilkutygodniowe przewąchiwania na kąpielisku „Plaża Ty i Ja” w Tucznie, aby złapać Lemanowicza na niewydawaniu paragonów. Utkin kupił dwa małe piwa z sokiem i paragony dostał. To był krach posłannictwa GPS100 (grupa pościgowo - szpiegująca 100klosy). Powstał jednak kłamliwy, wulgarny film w internetowym kinie dziennkanowego.
ja nie chcę żadnego dorsza!
ja nie chcę żadnego dorsza! 19.08.2018, 08:11
Mamy 5 lat od dnia, gdy leman nie wydał paragonów, a poza tym uporczywie kłamie pisząc że gościł tam Figiel
Tour
Tour 19.08.2018, 11:36
On tam nie gościł, tylko jako członek GPS100 był w robocie podglądacza, kapusia, jak by skończył wyższy kurs obserwacji w Legionowie. Dla niepoznaki-kamuflażu zamówił węgorza z frytkami i surówką na bazie kapusty (kapuś z kapustą na jednej stali grządce). Otrzymał paragon za to żarcie, które ocenił jako przewyższające wszystko, co pochłonął dotychczas we Francji i w Anglii. Chciał się popisać przed baristą francuszczyzną, ale barista zapytał go o coś po francusku. Krzychu wymiękł i padł intelektualnie. Został ostatecznie rozpoznany na podstawie porównania jego facjaty przy ladzie w ujęciu kamery monitoringu i zdjęć z czasów, gdy pisywał durnowate teksty w kąciku Tygodnika Nowego - (na przykład: pieśń melodii jest już inna ale zwrotka stała). Dlatego musiał wyjechać na saksy, bo kto ma płacić za tak durne teksty? Na zmywaku nie pytają o dzieła literackie robola od zmywaka. Poza tym, kiedy wyciągnął z kosza na śmiecie zwitek paragonów i dawał je Mariuszowi, ten powiedział do niego: Krzychu, na co mi to? A Krzychu: rozliczysz u szefa koszty. I wziął.
To wszystko było już opisane na portalu dzienniknowy.pl w jego pierwotnym wydaniu przed upadkiem, przewidzianym przez Le Mana dla tego rodzaju inicjatyw wulgaryzatorów medialnych.
SOP
SOP 2.09.2018, 23:22
Francuski łącznik to zupełnie inna osoba. Dokładnie ta która spała na filmie "Wołyń"
nieznany
nieznany 1.09.2018, 15:23
Dobre....
sour
sour 19.08.2018, 21:20
leman kłamca totalny!
alcalic
alcalic 12.09.2018, 09:59
Aż się skwasiłem na ten wpis.
pofturka
pofturka 26.09.2018, 23:01


Ten odcinek szopki "Szydercy 21" został pierwotnie nagrany 7 sierpnia, jeszcze przed tym, co nastąpiło 29 sierpnia. Łysy nienawistnik brudnoportkowiec liczył na cud, że sąd w Poznaniu zmieni wyrok na korzystny dla niego. W Pile zapadł wyrok uniewinniający, który został podtrzymany w apelacji. A zatem oskarżyciel prywatny wyszedł z sali sądowej z chudszym portfelem. To boli. Ból eksplodował idiotycznym tekstem na portalu faktypilskie.pl, patrz felieton "Instrukcja na bezkarność: metoda na idiotę".
Trzeba umieć się zatrzymać, jeśli doświadczenie wskazuje, że nie ma szansy na powodzenie, a rojenia o sukcesie są mrzonką skacowanej inteligencji jednocyfrowej. Na przykład, sprawa wniesiona niegdyś przeciwko Szalbierzowi, który zarządzał redakcją faktypilskie.pl, wobec niemożności ustalenia, kto faktycznie nacisnął klawisz "enter" komputera redakcyjnego i puścił w Internet wulgarny wpis domagający się wyprodukowania przez Le Mana wiatraka odbytniczego dla zapewnienia uciech bara-bara zakończyła się na etapie postanowienia o umorzeniu wskutek przyjęcia faktu, że w domu przy ulicy 4 Stycznia 72, objętym zasięgiem wifi redakcji faktypilskie.pl, mieszkało wówczas 11-12 osób plus wydawca portalu i ulotki faktypilskie.pl. Rozpytany przez policjanta redaktor naczelny powiększył liczbę użytkowników o kolegów i koleżanki swoich dzieci. Sąd miał świadomość, że nikt nie przyzna się i musiał umorzyć postępowanie. Nie jest ważne, czy użytkowników było 12, 15, czy 20. Było ich więcej niż 1. Dlatego w sprawie ze skargi Szalbierza przeciwko Lemanowiczowi sąd nie mógł postąpić inaczej, niż w sprawie Lemanowicza przeciwko Szalbierzowi. Po wyjściu z sali sądowej Szalbierz chciał nawiązać dialog z Lemanowiczem na korytarzu sądu okręgowego w Poznaniu al. Marcinkowskiego 32. Nagabnięty przez Szalbierza nie dopuszczał możliwości rozmowy i poradził, żeby Szalbierz zrobił to, co śliwka, jabłko, orzech włoski na jesieni, żeby spadał.
Jest to krótka piłka wynikająca z doświadczenia. 13 kwietnia 2016 roku na korytarzu sądu rejonowego w Pile jakiś Michał Daniel Gray ze Złotowa ul. Mickiewicza 17 albo 19, który realizował zlecenie robienia zdjęć dla Stokłosy przesłuchiwanego jako oskarżony w sprawie karnej, dostał od niego polecenie aby zrobić zdjęcie Lemanowiczowi. Lemanowicz był tego dnia w sądzie akurat w wydziale karnym i w biurze podawczym w swojej sprawie prywatnej. Michał Daniel Gray naprzykrzał się ze swoją robotą paparazzo, co zmusiło Lemanowicza do zasłonięcia się tekturową teczką na papiery i przekonywania go, żeby s3,14erdalał Michał Daniel Gray gonił do kasy sądu i do biura podawczego mając rozkaz uwiecznienia Lemanowicza na zdjęciu. Po pewnym czasie przyszła powiestka z sądu, że Michał Daniel Gray zamieszkały w Złotowie oskarżył delikwenta, który nie dał się zdjąć, oskarżył Lemanowicza o pobicie Michała Daniela Gray'a na korytarzu sądowym w biały dzień tekturową teczką tak dotkliwe, że biedny zabiedzony, śmierdzący marihuaną i kwasem fotograf Stokłosy był niezdolny do pracy przez 9 dni, na co miał druk L4. Michał Daniel Gray domagał się 5000 złotych odszkodowania.
Michał Daniel Gray nie przyszedł do sądu, mimo że etatowy kauzyperda z Chodzieży przygotował akt oskarżenia. Kauzyperda też się nie pojawił i sąd musiał umorzyć sprawę w fazie wstępnej. Sąd rejonowy w Pile w swoim archiwum nie miał nagrań monitoringu, ale Lemanowicz ma nagranie przebiegu całej hecy na iPhonie, które trwa 8:27 minut
Dlatego Lemanowicz postanowił nie rozmawiać z żadnym barachłem nawet na korytarzu sądowym. Bo jak 25 lipca 1982 roku Lemanowicz na placu Staszica na3,1415926535erdalał się z czterema zomowcami, nikt się nie skarżył. O tempora, o mores.
buhahaha!
buhahaha! 27.09.2018, 09:01
Leman, tobie tu się po prostu udało, więc lepiej się tym nie chwal, bo nie masz czym, stary hejterze. Lepiej opisz równie szczegółowo o tym, jak przepierrddoolileś akt oskarżenia, gdy chciałeś od Mariusza 1 roku więzienia za niby twój poszerzony pysk i nazwanie ciebie hejterem. To dopiero był cyrk, jak sobie sznupe linijką mierzyłeś
mecenas
mecenas 27.09.2018, 11:00
Artykuł 216 kk nie przewiduje innych rozwiązań, na przykład 5 lat ancla. Ktoś znieważony nie musi się domagać grzywny lub nawiązki na rzecz sierotek. Jest wybór, się wybiera.
Gdyby była możliwość odsiadki większej, znieważony obywatel z pewnością by poszedł na takie zakończenie. Bo jemu nie chodzi o to, by Mariusz Józef zapłacił mu nawiązkę. Pieniądze ponoć nie śmierdzą, ale w tym przypadku byłyby to pieniądze brudne.
kamerka Labtec
kamerka Labtec 19.08.2018, 11:58
Leman jako robol-fizol od dźwigania beczek z piwem nie był odpowiedzialny za kasę i paragony, wydawał okazjonalnie lody przy nawale klientów, a miał ważną książeczkę zdrowia. Poinstruowany przez prezesa, demonstracyjnie podał Utkinowi paragony aby było widać, bo jakiś człowiek doniósł do prezesa, że grupa ciągle pijanych przewąchiwaczy czai się na wydawanie paragonów. Dlatego też Leman nie reagował na podkradanie paragonów z kubła na śmiecie.
Pytacz
Pytacz 27.09.2018, 11:06
Czy Mariusz Szalbierz śledził Lemanowicza przez parę tygodni aż do 18 sierpnia 2013, aby wypełnić zadanie członka GPS 100?* Czy tego dnia był na kąpielisku "Plaża Ty i Ja" w Tucznie towarzysząc Jerzemu Utkinowi i grupie nieznanych podglądaczy redakcji TN z kamerami?
* Grupa Pościgowo- Szpiegująca 100 (kłosy).
figielek
figielek 27.09.2018, 13:30
czy lemanowicz to idiota?
odwyk
odwyk 12.09.2018, 10:03
GPS100, to zdeklarowani alkoholicy, pijacy, opoje i gumisie. Gumisie mają objawy postalkoholowej polineuropatii i chodzą niepewnym krokiem, jak by badali przed sobą grunt. Bo oni dawno stracili grunt.
hehe
hehe 19.08.2018, 21:24
Stary dziadygo, to powiedz, dlaczego na filmie widać jak sprzedajesz i nie wydajesz paragonów?
moherowy beret
moherowy beret 13.09.2018, 17:18
Dupku posrany,podaj link!!!!
Markiza Demandiac
Markiza Demandiac 19.08.2018, 23:14
hehe podaj link do filmu, bo nie wiem.
Rondo imoenia Le Mana
Rondo imoenia Le Mana 3.09.2018, 13:10
Dupku hehe, podaj link.
rower bez pedałów
rower bez pedałów 1.09.2018, 15:32
No, dupku, podaj link.
różowa garsonka
różowa garsonka 12.09.2018, 10:08
A filmiku brak, bo portal dzienniknowy.pl rozkraczył się jak jedna pani na imprezie w Jujce, kiedy legła na taczce w różowej garsonce. Wystąpiła wówczas jako podkasana muza i kazała robić zdjęcia dolnych partii. Tylko, że ta pani w końcu ściągnął uda i powstała z taczki a dzienniknowy padł, ale się odrodził w nowym wydaniu, bez kinematografii postubeckiej.
dodupka
dodupka 28.09.2018, 19:23
Dupku, podaj link. A ***k nic, bo tylko A09. Jak to w Śmiłowie i Białośliwiu koło rynku, gdzie kury gdaczą i nie dają spać pijakom przepracowanym śledzeniem na "Plaża Ty i Ja". Tam sami pijacy byli, a jednemu staje tylko przy żonie.
Prezes
Prezes 19.08.2018, 23:01
Wszystko już powiedziano.
Około połowy drugiej flaszki
Około połowy drugiej flaszki 19.08.2018, 13:16
Pijaństwo jest stałym elementem istnienia GPS100. Podobnie, jak ochlaj na posiedzeniach Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego w roku 2006. Ten sam herszt. Ryło szefa jest już inne, skapconiale, szarofioletowe, ale flaszka stała.
prosrktorium
prosrktorium 13.09.2018, 17:21
Jeden z GPS100, który niechcący wkopał w sądzie szefa szefów sitwy umarł po zjedzeniu obiadu.
prezes Agromex
prezes Agromex 19.08.2018, 12:15
Potwierdzam.
buba
buba 16.08.2018, 20:10
czy ten jasiu hejterek to ten eman od Peseli?
lustracja
lustracja 17.08.2018, 18:26
buba, od Peseli była pani Gawor - milicjantka, ze stajni prezydent HGW.
Wielep
Wielep 17.08.2018, 07:01
buba, o co tobie chodzi? Eman, to jednostka stężenia roztworów substancji radioaktywnych.
syndrom cedwahapięćoha
syndrom cedwahapięćoha 12.08.2018, 13:17
Ten w brudnych portkach bilomagu plus może nie musi, ale esperal mógłby sobie wszyć. Aby nie w rowku dupnym, który uwielbia. Najlepiej na plecach między łopatkami.
Jeszcze jej się nogi trzęsą
Jeszcze jej się nogi trzęsą 20.08.2018, 14:06
Nie musi też sindenafilu, bo żona wraca później z pracy i wygląda na wielce zadowoloną we wszystkich aspektach genderu hetero.
odtylec jacka
odtylec jacka 20.08.2018, 15:44
Ale jestem userhany!!!
Cedwaha5oh
Cedwaha5oh 17.08.2018, 07:04
Kumpel z szopki mu wydrapie. I dalej chlamy!!!
serrhan
serrhan 12.08.2018, 15:35
w rowku dupnym to ja mam turasa
Dętka
Dętka 17.08.2018, 10:02
Może chodzi o torusa?
Milena ze starym
Milena ze starym 1.09.2018, 15:35
Mięsień okrężny zwieracza odbytu jest zbliżony kształtem do torusa. Chyba o to chodziło temu serrhan!
Beata
Beata 12.09.2018, 10:12
Milena gada ze znawstwem, jakby skończyła szkołę wyciskania pryszczy.
do pojeeba
do pojeeba 1.09.2018, 18:58
stary ch.. 73 wytrzymał dwa dni
lubiejąca ruchanko
lubiejąca ruchanko 15.09.2018, 13:25
czy stary ch... znaczy: c h u j ?
Ludność
Ludność 1.09.2018, 20:11
Siedź na dupsku, oglądaj portale w trybie 24h, licz, kto, kiedy, co. Dostaniesz od ojca chrzestnego ze Śmiłowa kurczaka ze spadów.
pracownik sortowy
pracownik sortowy 12.09.2018, 10:13
Po kurczaku ze spadów mam zawsze rozwolnienie typu A 09.
Osservatore Pilano
Osservatore Pilano 9.08.2018, 10:55
korkula
hejterze stary, na sole? O co ci chodzi, ojcze pedała?

Jest literówka "...na sole - ...na stole". Nie wklikała się litera -t-. Chodzi o 15 odsłonę szopki "Szydercy". Dwóch błaznów postanowiło akceptować tolerancyjnie nieprawidłowość w informacji genetycznej skutkującą zespołem downa. Dla afirmacyjnej postawy ustroili się w niesparowane skarpety i buty symbolizujące nieodpowiedni chromosom. Założyli giry na stół redakcyjny, co od razu zagęściło przestrzeń, bo raz, że gęsty-lepki stan zabrudzenia portek roboczych i jednocześnie wielka sempiterna o rozmiarach z górnej strefy stanów górnych o ile chodzi o rozmiary zadu.
oczywista oczywistość
oczywista oczywistość 9.08.2018, 13:29
zad porównywalny do hejtera-wieprza ma ew. mieszkający niedaleko redaktor ZN
Nos
Nos 1.09.2018, 20:16
Jeśli chodzi o ZN (red), Kazek Posada, Aleksander Radek, to on składa się z samej sempiterny. Jak wietrzy chawirę, to trzeba wyjść na nawietrzną.
logik metodyczny
logik metodyczny 10.08.2018, 00:32
Wszystkie zady są porównywalne jeśli idzie o rozmiary. Czy to zadek Maksia, czy dupinka Mileny, Leny, zad dziadka, czy też kuper ptaka, który dokonał zejścia. Bo są to obiekty tego samego rodzaju.
***ham
***ham 8.08.2018, 22:56
Czy w końcu mój teść Janusz zaakceptuje moją miłość do Jacka-sruli-kichuli?
Roland
Roland 8.08.2018, 18:24
Hahahaha, ale się uśmiałem
+ podgardle
+ podgardle 8.08.2018, 12:28
zad lemana był - i jest - ze dwa razy większy
Osservatore Pilano
Osservatore Pilano 8.08.2018, 21:23
To nieprawda. Jeśli się przypomni Szalbierza w upapranych dżinsach i nogami na sole, to widać, że jego derriere jest potężne jak dynia rekordzistka. A przypomnijmy zdjęcia lemana z wielkiej imprezy w obronie TV Trwam. Tam leman ma tyłek całkiem niepokaźny, wręcz skromny.
Kształt statuetki wyraźnie nawiązuje do dyni w skali 1:10. A spójrzcie na Szalbierza siedzącego przy stoliku szyderców. Same giry sugerują wielką duupę. Ciemne okulary domagają się odpowiedzi, czy to sprawa przekrwienia postalkoholowego, czy dostał fangę, czy może nawiązuje do swojego guru Jaruzelskiego?
lecą żurawie
lecą żurawie 12.09.2018, 10:16
Tata w ORMO, Jaruzelski w armii.
pilano
pilano 9.08.2018, 08:26
Wystarczy spojrzeć na podgardle i wiadomo jaka wielka dópa, staruchu
robol z rozbioru
robol z rozbioru 12.09.2018, 10:17
Faktycznie, patrząc na podgardle od razu widać dópę.
korkula
korkula 8.08.2018, 22:53
hejterze stary, na sole? O co ci chodzi, ojcze pedała?
Fakt Prasowy - FP
Fakt Prasowy - FP 8.08.2018, 08:29
Leman nie zdobił. Tyłek tej postaci jest wzorowany na zadzie ówczesnego redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. I on zdobił.fakt
redakcyjny chochlik internaułtów
redakcyjny chochlik internaułtów 10.08.2018, 00:37
Ten okularnik ledwo mieści się zadem w obszernym krześle redakcyjnym. Wiadomo, że redakcje mają wielkie siedziska krzeseł, aby można się wyspać w razie dyżuru. Bo dyżur w redakcjach polega przeważnie na spaniu, korzystnie z Kają.
red. bzykacz
red. bzykacz 12.09.2018, 10:19
Z Kają albo z innymi, co dają.
Kobza
Kobza 7.08.2018, 20:07
Czy ta pomarańczowa figurka to statuetka Kameleona, którą zdobił Leman ale jej nie odebrał?
Alternativus
Alternativus 13.08.2018, 21:14
Jeszcze nie odebrał, ale może odbierze.
Markiza Demandiac
Markiza Demandiac 14.08.2018, 00:32
Albo i nie, ale to jego własność i jej używanie do celów niezgodnych z przeznaczeniem jest niegodne. Czego oczekiwać można od tych dwóch?
ukulele
ukulele 7.08.2018, 21:30
nie, to jest tybetański Budda

Pozostałe