„Szydercy” - odcinek 21.

  • 2.09.2018, 23:24 (aktualizacja 11.09.2018 12:53)
„Szydercy” - odcinek 21.
Program telewizyjny o charakterze publicystyczno-satyrycznym

.

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (157)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
wielokroć cwelony
wielokroć cwelony 3.11.2018, 21:31
Turas rozjeżdża odbyt hejtera synowi - to jest dopiero jazda!!! Co czuje ojciec, hahahahaha!
koleina
koleina 3.11.2018, 17:55
Jesteście rozjeżdżani przez hejterka, jak gówwno w koleinie na Ukrainie.
Jewdokia i Swietłana
Jewdokia i Swietłana 14.11.2018, 23:03
Na Ukrainie drogi sę gites. Kolein brak, bo nie jeżdżą auta ani furmanki. Koni niet, bo wyzdychały a samochodów jeszcze niet.
fuj
fuj 3.11.2018, 12:29
Syn starucha 1945 nadstawia dópsko turasowi. Pozdrowienia dla brązowego teścia
fuj - Fakty Uwierają Jaja
fuj - Fakty Uwierają Jaja 3.11.2018, 14:41
Jak wiadomo, śniadkiem do lekkiego brązu typu kasztano-bambus jest Krzychu 1971 na saksach, a lekkomyślna i nieodpowiedzialna żona Krzycha ma dwoje niedorosłych do małżeństwa pryszczatków. Toteż doniesienie o brązowym teściu jest przedwczesne.
Każde pokolenie ma swój czas. Każde pokolenie chce zmienić świat. A przeważnie wychodzi, że młoda 3,14czka podkłada się pod jakiegoś starucha z odzysku, to znaczy z przeceny, i musi potem za3,14erdalać na bachory, bo tatuś się urwał. I znowu rośnie nowe pokolenie, co zechce zmieniać świat a przeważnie stanie się roztrząsaczem plemników i wiadrem na komórki jajowe. Jest to przekleństwo przymusu przenoszenia deena, które jest przeważnie zmarnowane, szczególnie na wsi peryferyjnej względem centrum północnej wielkopolski.
Chyba, że trafi się pedał o niewiadomym genderze piszący jeden felieton na miesiąc i przerwie przeklęte koło błędów i wybaczeń. Czego życzymy całej wsi a szczególnie koło kościoła i sklepu mięsnego.gdzie mieszka dużo za duża rodzina co nie wie, kto się logował do wifi.
początek m-ca
początek m-ca 3.11.2018, 09:56
leman - dureń, ojciec pedała
... i czym do góry?
... i czym do góry? 27.10.2018, 21:11
Wciąż Barabasz i Szalbierz kręcą swoje lody koło pampersów, rozluźniania w okolicach stercza. Kochają te miejsca podśmiardujące moczem, kupą i przepoconymi gaciami. Kupą, panowie.
My z Gronem
My z Gronem 26.10.2018, 11:24
W razie, gdyby po zejściu lemana pojawił się w jakimś wydawnictwie wydawanym przez dupków medialnych anons o tym fakcie a szczególnie nekrolog w ulotce lub portalu faktypilskie, organie Stokłosy Tygodnik Nowy i dzienniknowy, kablówce przestępcy Ceranowskiego expresstv, kablówce asta, gazecie Izwiestia, Prawda, L'Humanité, Le Soir, Krokodił, Świerszczyk, Płomyk, Świat Młodych, Przekrój, Szpilki, Nowe Drogi, Trybuna Ludu, La Repubblica, Żenmin Żypao, Die Deutsche Wochenschau, Russia Today, adwokat lemana ma dyspozycje aby ścigać takiego i odszkodowanie przeznaczyć na tępienie agresywnych pedałów typu Arkadiusz Kluk z Poznania, trybad, sodomitów rozpychających kloaki kur niosek.
ŚP Hejter
ŚP Hejter 26.10.2018, 16:26
Będzie na pewno :)
sędzia grzęda
sędzia grzęda 27.10.2018, 20:46
W takim razie kury nioski mają się bezpieczniej.
FanClub Le Mana "Alicja"
FanClub Le Mana "Alicja" 26.10.2018, 11:52
Zapomnieliście o Obserwatorium Noski. Chociaż można powiedzieć, że skoro Russia Today urodziła się w tym samym dniu co Noska, 10 grudnia, sprawa jest załatwiona kompleksowo.
agronom
agronom 31.10.2018, 20:35
właściwie to jest wielkie Obsrywatorium, coś w rodzaju połączenia wychodka, szamba i rozrzutnika gnoju.
oczyszczalnia
oczyszczalnia 14.11.2018, 23:07
oraz przepompowni ścieków.
fakty
fakty 26.10.2018, 08:18
leman, to jeszcze dychasz? pamiętaj, stary pryku, hejterze, że masz nekrolog za darmo - na pół strony.
FanClub Le Mana "Lena"
FanClub Le Mana "Lena" 27.10.2018, 20:49
leman sra na wszystkie nekrologi dotyczące lemana. .
Smerf Sknerus
Smerf Sknerus 14.11.2018, 23:08
Ja bym szkodował nawet swojego urobku defekacyjnego.
ZG FC Le Mana
ZG FC Le Mana 23.10.2018, 17:57
Wydaje mi się, że na portalu Fakty Pilskie.pl został opublikowany esej, felieton pod tytułem "Instrukcja na bezkarność hejterów: metoda na idiotę" 07:55, 05.09.2018. O ile mnie pamięć nie myli, pod tekstem wypowiedziało się parę osób a wpisów było 64. Dzisiaj nie ma żadnego wpisu. Co się stało, nie wiem. Ale jeżeli redaktor naczelny i wydawca tak działa na niwie wymiany informacji, to jest to klęska, przegrana do zera.
FanClub JELeana "Beata-Krystyna"
FanClub JELeana "Beata-Krystyna" 3.11.2018, 11:46
Rzeczywiście, były wpisy pod felietonem "Instrukcja na bezkarność hejterów: metoda na idiotę". Czy było ich 64, czy 192, tego nie wiadomo obecnie. Niemniej należy zgodzić się z poglądem, że jeśli ktoś poważa się na publikację kontrowersyjnego tekstu i z czasem wyrzuca niewygodne polemiki zostawiając swoją pierwotną wypowiedź, to jest to kęska intelektualna, merytoryczna i moralna.
Co na to stowarzyszenie dziennikarzy?
Na terenie pilskiego grajdołu medialnego mieliśmy już takie kwiatki-rosiczki. Zbigniew Noska likwidując niechciane wypowiedzi ogłosił manifest, że on jest gospodarzem blogu i do niego należą decyzje, co ma być, a czego nie ma być. Jest to radziecki model wolności słowa. Noska nie stronił od wypowiedzi przestępczych, składających się z samych kłamstw, dopuszczał się ingerencji w sferę osobistą ludzi nie wykazujących aktywności w dziedzinach, które by mogły być podstawą zakwalifikowania do grupy obywateli pełniących funkcje publiczne, a więc podlegających szczególnemu zainteresowaniu ze względu na styl życia: stosunek do sacrum, uczciwość, sprzedajność, zakłamanie.
Mariusz Szalbierz (1962) jest żurnalistą, mentalnym dzieckiem Zbigniewa Noski (1942). Niedaleko pada jabłko od jabłoni a szara reneta papierówki nie urodzi.
etyka mediów
etyka mediów 4.11.2018, 10:54
Zbigniew Noska dopuścił się jeszcze innego dziadostwa medialnego. Edytował cudzy tekst, zmienił jego treść i ponownie wkleił w to samo miejsce.
Jego bratem w tej przestępczej robocie jest Kamil Ceranowski. On też na portalu expresstv Piła edytował cudzy tekst, zmienił treść cudzego wpisu i ponownie wkleił w to samo miejsce, z tymi samymi oznaczeniami czasu pierwotnego wpisu.
historia s***nia
historia s***nia 3.11.2018, 12:09
Mamusia Szalbierza (1942) jako wydawca zbliżyła się do koryta rówieśnika Noski (1942). Nie wiemy, czy należała do pzpr, jak Noska - aparatczyk - zawodowy rewolucjonista. Ale nie można wykluczyć, kiedy małżonek był ormowcem - bijącym sercem partii.
Bibliotekarz
Bibliotekarz 24.10.2018, 23:00
Faktycznie coś takiego zaszło. O ile jest to portal w zamiarze informacyjny o dyskusyjny, to kicha jakiej nie powstydziłby się „robin”.
członek
członek 24.10.2018, 10:15
Masz rację prezesie ZG FC.
pod prąd
pod prąd 24.10.2018, 00:19
Idioci mają przesrane do zera z definicji.
minimum minimorum
minimum minimorum 23.10.2018, 18:04
Zostało leżeć duupą do góry. A i to wystarczy na godne życie.
higienistka z dps
higienistka z dps 25.10.2018, 20:18
I chodzić usranym na wierzch.
terapia uzależnień
terapia uzależnień 23.10.2018, 17:29
Aby flaszek full i jakieś nadzwyczajne Kolegium Redakcyjne, i łeb się cieszy.
buhahaha
buhahaha 22.10.2018, 17:19
Najlepsza jest turecka śmietana w polskim kakałku, prawda staruchu?
królowie życia
królowie życia 21.10.2018, 21:45
Aby flaszka, kufel piwa z małpką palikocianką 40%, i łeb się cieszy.
...i czasopisma
...i czasopisma 21.10.2018, 21:30
Czy to prawda, że czasopismo fakty pilskie pl przestało wychodzić?
z iskry rozgorzeje płomień
z iskry rozgorzeje płomień 25.10.2018, 22:30
Ostatnio widziano na dzielnicy jeden egzemplarz październikowy. Oszczędnie gospodarują papierem, jak kółka marksistowskie końca dziewiętnastego wieku wydające "Iskrę" - jedna na gubernię. I tak mużyki nieczytate, niepisate.
ósmy dzień tygodnia
ósmy dzień tygodnia 3.11.2018, 09:16
Dziś ten jedyny egzemplarz październikowy dalej tkwi, a mamy już 3 listopada. To kiedy kończy się miesiąc u tego redaktora?
lingwistyka praktyczna
lingwistyka praktyczna 4.11.2018, 11:07
Naczelny ma kłopoty z umiejscowieniem w czasie. Są doniesienia, że jako wielbiciel ruskich, używa on kalendarza juliańskiego i u niego jeszcze październik.
O zamiłowaniu do ruskich świadczy fakt, że chcąc dopiec lemana matce, powiedział o niej, że jest kuurwą. Ale uczynił to w ulubionej mowie Lenina, Putina. Ponieważ w tym czasie matka lemana przebywała na Chrząstkowie od 15 lat, Szalbierz z tym orędziem zwrócił się bezpośrednio do lemana (Bakutilka) po rusku: job twoja mat'. Dlatego też pogląd o zamiłowaniu do ruskich da się obronić.
eterna
eterna 4.11.2018, 11:29
Co to jest Chrząstków, albo Chrząstkowo?
burmiszcz
burmiszcz 4.11.2018, 11:35
Jest to cmentarz komunalny.
eterna
eterna 4.11.2018, 12:09
aha!
Jack Daniel's
Jack Daniel's 21.10.2018, 21:44
Co tam czasopismo. Najważniejsza w życiu flaszka do zaćmienia.
mapa drogowa
mapa drogowa 19.10.2018, 18:26
Szejnfeld przed wojną była to nazwa dzisiejszej Skórki powiat pilski.
burdelmamma
burdelmamma 18.10.2018, 21:59
Jest tak. Chłop spotyka babę. Idą se ***. Jak to idzie po kolei? Najpierw ona jemu masuje aby z gruntowego zrobić szklarniowego. To w moment. On ustawia ją w pozycji łokciowo-kolankowej i robi jej czyszczenie rowa. Krótko mówiąc wylizuje jej okolice zewnętrznego zwieracza odbytu. Kiedy się nasyci, daje jej loda, czyli wślizg glans penis do przełyku, w krańcowych przypadkach zwany głębokim gardłem. Po nawilżeniu on odwraca ją na plecy i robi jej minetę, czyli wylizankę z przodu. Zaganiacz czeka w stężeniu na następny etap. A więc ponownie odwraca babę cycem do dołu i robi jej penetrację analną do esicy. Ona ryczy i jęczy. On posuwa jak dobrze nagrzana lokomotywa z pilskiego albo białośliwskiego skansenu. Ona wyrywa mu się i z wdzięcznością wtranżala następnego loda, tym razem czekoladowego. W końcu on decyduje się na immisio intra vagina. Posuwa. Ona jęczy, syczy, rzęzi i dyszy. On wstrzykuje jej porcję żyjątek na brzuch rycząc wniebogłosy. Ona rozmazuje po pępku i sutkach, oblizuje paluchy. On pije piwo. Tak wyglądają akty, których atrakcyjność jest sztampowa jak stanie w kolejce do Smakosza po chleb w stanie wojennym. Nuda, gnuśne piardy, nieświeże oddechy, przepocone gacie i koszulki tiszert z wizerunkiem jakiegoś bluesmena Murzaja. To jest atrakcja hetero. O homo naopowiadał wam „robin”.
terapia lecznicza
terapia lecznicza 18.10.2018, 23:19
Tu powinien się zaktywizować pan Noska i posłać gdzieś do lecznicy.
co nam zostało z tych lat...
co nam zostało z tych lat... 19.10.2018, 13:40
On sam chyba wymaga intensywnej terapii.
Taksówkarz
Taksówkarz 21.10.2018, 21:26
Terapia terapią a licznik bije w jedną stronę.
robin
robin 18.10.2018, 12:13
Polecam grubą, turecką kichę - pasuje od góry i od tyłu. Jacek Lowelll
dobić gada
dobić gada 17.10.2018, 12:54
Ci dwaj nagrywają kolejne numery "Szydercy" przez 2 tygodnie (słownie: dwa). Muszą się wyleżeć duupą do góry, podążyć po piwo piechotą na kaca, odćmić zaćmione wypróbowanym sokiem grapefruitowym, opędzać się czasem od Ceranowskiego, odbyć terapię. To trwa.
Kiedyś wychodziło wydawnictwo prasowe, niby miesięcznik faktypilskie.pl, ukazujący się 8,5 - 9 razy w roku. Czasopismo informacyjne z półtoramiesięcznym czasem opóźnienia może być tylko dla reklam, bo posłannictwo informacyjne jest w takim razie pod zdechłym Azorkiem ( lub zdechłym szczupakiem). Ale kiedy się kocha do góry duupą, to sama pionizacja trwa jak terapia, długo i zazwyczaj nieskutecznie.
Osservatore pilano
Osservatore pilano 21.10.2018, 21:54
Przyglądam się temu z lewej. Na początku programu Szydercy facjatę ma stonowaną w beżach – żółciach. Po 16 minutach ryło czerwonokrwiste i ślepia przymulone. Jak szybko można się zaćmić!
Terapeuta uzaleznien
Terapeuta uzaleznien 22.10.2018, 10:20
Na wyższym stopniu zaawansowania schorzenia wystarczy niewiele żeby się załatwić.
lm
lm 23.10.2018, 18:07
...żeby się załatwić pod siebie. A pampersa niet!
hehehe
hehehe 22.10.2018, 00:49
a jacek maślany od spermy turasa - prawda ojcze?
księgowy mafii
księgowy mafii 17.10.2018, 13:28
Aha, no teraz się zgadza 71 + 14 = 85.
niecierpliwa spectatressa
niecierpliwa spectatressa 16.10.2018, 22:52
Mija 85 dni, i nic. Może ktoś znowu na terapii uzależnień?
księgowy mafii
księgowy mafii 16.10.2018, 23:22
coś żeś przesadziła, bo ja wyliczył żem 71 dni.
Jacek
Jacek 15.10.2018, 08:04
Ale mi turas dzisiaj dogodził, Janusz - to mioodzio!!!
Dorian Gray
Dorian Gray 15.10.2018, 13:26
Ściśnij pośladki i stań na rękach. Wtedy to, coś otrzymał w darze z tyłka strony spłynie ci do paszczy. Będziesz miał podwójne miodzio, przewaloną sempiterną i smaki kojarzące się z pedalskim lodem a la melba. Trochę góówna, trochę spermy.
Estetyka
Estetyka 15.10.2018, 13:37
Pan sędzia Maciej P. rzekłby, że to jest wstrętne.
inicjatywa z Białośliwia
inicjatywa z Białośliwia 15.10.2018, 13:55
Komu wstrętne, temu wstrętne, a dla turasa tłok czekoladowy, inaczej mówiąc chuuj w duupie.
Wielep
Wielep 15.10.2018, 14:11
Właśnie o tych szczegółach mówił pan sędzia na rozprawie, że wstrętne.
Jest to bardzo ciekawy przypadek ujawnienia emocji przez sędziego, który powinien oceniać meritum, nie zaś odnosić się do słownictwa i stylu informowania społeczeństwa o konkretnych czynnościach w środowisku pedalsko-gejowskim.
Profesjonalista
Profesjonalista 15.10.2018, 18:48
Faktycznie to ciekawy przypadek. Sądownictwo jako coś w rodzaju układu kanalizacyjnego społeczeństwa nie powinno wpadać w emocje w związku z zaobserwowanym zjawiskiem nie eleganckiej wypowiedzi. Kanalarz na skratkach nie emocjonuje się, czy zawiesił się zdechły szczur, czy prezerwatywa wielokrotnego użytku, czy płatki róż z wanny pani Anny.
szot grota
szot grota 14.10.2018, 20:13
"kwestia poczontku 2014-02-20 01:36:51
Wy soki sondzie czy ja mogłbym sie napić wody. Zaschło mi w gardle. Niedługo w Pile bedzie gruba sprawa. Oznajmiam że fakty pilskie opublikowały wizerunek pedała". dzienniknowy.pl
Znowu jest problem z zaistnieniem przestępstwa ujawnienia przebiegu rozprawy II K 272/12/3 - prowadzonej z urzędu z wyłączeniem jawności - przed zakończeniem postępowania, a więc obrazę artykułu 241 paragraf 2 kodeksu karnego. I znowu, jak poprzednio, jako naruszający mogą wchodzić w grę: Mariusz J. S - oskarżyciel prywatny, Wojciech S. - adwokat, pełnomocnik oskarżyciela prywatnego, Magdalena D. - asystentka sędziego, Maciej P.- sędzia przewodniczący. Analiza podstaw kryminalistyki praktycznej, zastosowanie kanonu "cui bono", wyłącza Magdalenę D. i Macieja P. Obrzucenie gównem oskarżonego opłaca się jedynie komuś z dwóch pierwszych osobników. Dalsze eksperymenty myślowe prowadzą niechybnie do przeświadczenia, że jakkolwiek adwokatowi zdarza się być w konflikcie z realiami świata i miewa kłopoty w swojej korporacji zawodowej w segmencie rzetelności, to jemu dynda i powiewa, kto jest pedałem, kiedy jego nikt nie pyta, czy aby on sam nie jest pedałem. A zatem na portalu fakty pilskie jego wizerunek nie będzie publikowany w kontekście pedalstwa. Również dylemat picia jest u tego faceta nie nazbyt eksponowany w jego życiu, co można zauważyć po tym, że na korytarzach sądowych nie ciągnie za sobą smugi przetrawionego alkoholu niewiadomego pochodzenia. Tego nie można powiedzieć o oskarżycielu, fascynacie wielkich flaszek z Jack Danielsem, flaszątek, puszek pełnych piwa. Jeśli się odnieść do właściciela i wydawcy portalu faktypilskie, ten publikując wizerunek pedała jest zainteresowany, aby był on jak najczęściej oglądany, bo w ten sposób pedały przyczyniają się do wzrostu czytelnictwa a to promuje się samo w postaci wzrostu ilości zamówień na reklamy, skąd płynie strumień pieniędzy, główny cel istnienia oskarżyciela prywatnego, forsa, pecunia nieśmierdząca, choćby upaprana w miazmatach króla flaków.
"Od ponad 20 lat wykonuję zawód, który wymaga publicznego zaufania. Od 5 lat prowadzę swój portal, od prawie 4,5 roku gazetę. Nie stoi za mną ani wielki koncern prasowy, ani możny sponsor. Wszystko, co przez te kilka lat osiągnąłem, zawdzięczam wyłącznie swojej pracy oraz zaufaniu czytelników i reklamodawców".
Trudno się porozumieć z obywatelem, który w swojej branży nie potrafi prawidłowo nazwać czegoś, co sam robi. On nie wydawał nigdy gazety i nadal nie wydaje. Gazeta jest bowiem wydawnictwem, czasopismem, które ukazuje się nie rzadziej niż dwa razy w tygodniu. faktypilskie ukazują się rzadziej niż co miesiąc. W ubiegłym roku numer majowy ukazał się we wrześniu.
Ponadto analiza ustnego uzasadnienia wyroku I instancji z 26 lutego przybliża nas do ideału sprawiedliwości a la Wyszyński, Skulbaszewski, Widaj, Michnik S., Beria, Berman. W tym szczęśliwym istnieniu ustroju powszechnej szczęśliwości najważniejszą przesłanką za skazaniem było przyznanie się oskarżonego do winy, nawet jeśli on się nie przyznał. Uznaniowość sprawiedliwości jest wartością, która zapewnia powolny, stały, monotoniczny ruch ustroju do zsypu na śmiecie cywilizacji.
B. Frankowski
B. Frankowski 17.10.2018, 16:49
"Od ponad 20 lat wykonuję zawód, który wymaga publicznego zaufania". hłehłehłe!
Najlepiej zdobywać zaufanie publiczne w domach publicznych.
oficer prowadzący
oficer prowadzący 17.10.2018, 20:56
Wydaje mi się, że nie chwytacie idei, którą trzeba czytać całościowo. Nie jest przypadkiem w okienku autor wpisu „B. Frankowski”. Ten towarzysz był w latach 70-tych przewodniczącym ZSMP w nowym województwie pilskim. Po wprowadzeniu w 1976 roku kartek na cukier w kraju, który pierwszy na świecie otworzył w roku 1802 cukrownię na bazie buraka, nastąpiły dalsze dynamiczne sukcesy polegające na drastycznych podwyżkach cen artykułów żywnościowych. Spowodowało to spontaniczne akty protestów klasy robotniczej, zwanej w komitetach bydłem roboczym, ścieżki zdrowia w Radomiu i Ursusie, pałowanie, gazowanie. Ruch młodzieżowy – etatowy opowiedział się za władzą. W Pile na placu Staszica odbyła się masówka, której przewodził Bronisław Frankowski, a na wiecu miał zasadnicze przemówienie młodzieżowe. Był cytowany w telewizji ogólnopolskiej. On to w ferworze walki klasowej wypowiedział pogląd, że niesforne robole atakują domy publiczne. Chodziło mu zapewne o budynki użyteczności publicznej. Ale powiedziało mu się „domy publiczne”. W erze gigantów pilskiego grajdołu medialnego dom publiczny kojarzy się tylko z burdelem, lupanarem, domem schadzek, alkową sprzedajnej miłości. Bo taki Barabasz w 1976 roku był czteroletnim pampersiakiem (chociaż pampersów jeszcze nie znano) a Szalbierz miał lat czternaście i pewnie z dumą oglądał pierwsze owłosienie łonowe i ślady po polucjach na powale wsiowej chawiry, gdzie marzył w snach na jawie o czymś bardziej ciepłym, mokrym, głębokim, i niechby cycki w kaplicy.
pamięć absolutna
pamięć absolutna 17.10.2018, 20:27
Podobno autor tych słów o zaufaniu publicznym przechwalał się, że bywa w burdelu, kiedy krytykował lemana, że nie spotkają się, bo leman, który sygnował się w Internecie jako Tango_fox, nie chadza do burdelu.
ciekawska
ciekawska 18.10.2018, 16:19
To Leman, Le Man, leman, był też Tango_foxem?
FanClub Le Mana "Lena"
FanClub Le Mana "Lena" 19.10.2018, 17:56
Głównym zawołaniem, loginem na portalu i-pila było słówko utworzone przez Marka Kąckowskiego w czasie, kiedy jeszcze nie zmądrzał, a mianowicie "Bakutilek",jako reminiscencję od Bakutil, Farmutil. Na innych forach bywało inaczej z nazwami. Na przykład na portalu dzienniknowy.pl przyjęto formułę zbędności logowania a zatem uprzedniej rejestracji. Chodziło twórcom tego portalu o doprowadzenie do zbydlęcenia dyskursu publicznego na tym forum. To się udało.
ZG FC Jego Excelencji "Milena"
ZG FC Jego Excelencji "Milena" 18.10.2018, 22:09
Tak to było na forum i-pila, ale jak to orzekł Mariusz Szalbierz w sądzie, ten portal upadł, tak, jak upadły wkrótce portale dzienniknowy, faktypilskie, expressTV. Wzorem korespondenta Waniliowa-mysz. leman przyjmował też takie nicki, jak: Cynamonowa_fretka, Myszkujący _szczurek, itp. Ale niestety, ci chłopcy od i-pila (szczególnie Jacek B.) padli i portal padł razem z nimi.
FanClub Jego Excelencji "Beata"
FanClub Jego Excelencji "Beata" 19.10.2018, 12:39
Według wyjaśnień Mariusza Szalbierza przed sądem rejonowym w Poznaniu w sprawie karnej VIII K 383/16, Janusz Lemanowicz tak zaśmiecił portal i-pila (interaktywna Piła), że jego twórcy, spirytus movensy stracili ducha co skutkowało upadkiem portalu.
Janusz Lemanowicz spierając się z nieżyczliwymi lub wrogimi korespondentami, takimi jak: msz, MSZ, fortop, Mister, Fununited, CiJa, Jacek B., Washington Irving, korneliusz, Krzysiulek1, rf, wojciechowska_j, Termos, qwerty, wiedział, że będzie miał do czynienia z koniecznością wzruszenia śmieci. Osoby kryjące się za tymi nickami, to kupa śmieci internetowych. Jest w skarbnicy narodowej maksyma mówiąca, że jak ruszysz kupę, to śmierdzi. I ruszył, i zaśmierdziało, cuchnęło, powiało jak ze Śmiłowa. Ale to przecież nie kupa Lemanowicza, tylko internetowe śmiecie powiatowe.
Faktycznie, wypowiedź Mariusza Szalbierza jest zniewagą dla Lemanowicza. Dajemy spokój, bo jak kto leży wciąż duupą do góry, to i o*** się może nie wstając.
Charon i Cerber
Charon i Cerber 19.10.2018, 13:01
Dajmy też spokój temu Krzysiulek1, bo umarł.
reprint
reprint 14.10.2018, 19:30
Z okazji przeszłych dwa dni temu urodzin przekazujemy do wiadomości społeczeństwa objawy dalszego dynamicznego rozwoju uwstecznienia intelektualnego jubilata.
Mariusz Szalbierz w tekście, którego treść można określić jako nieprzychylną Januszowi Lemanowiczowi pisze: "2006-02-01 13:37:05 Rachmistrz linijeczek
Ot, i zarwałem noc Januszowi Lemanowiczowi, potocznie zwanemu Mężem Swojej Żony (w skrócie: MSŻ). Lemanowicz, stały dyskutant internetowego forum Interaktywna Piła, gdzie udziela się pod ksywą ,"Bakutilek’", przysiadł dziarsko na gruczole krokowym wraz przyległościami i po drugiej w nocy zajął się moim ubiegło-tygodniowym felietonem.". Podczas rozprawy głównej w sprawie karnej III K 383/16, 17 marca 2017 roku ten sam Mariusz Szalbierz składając wyjaśnienia przed sądem, w segmencie powlekania Janusza Lemanowicza zawartością swojego układu trawiennego oświadcza: "...pan Lemanowicz chwalił się, kiedyś że swoimi wpisami „rozwalił” forum internetowe, które nazywało się i-pila.pl. To było forum które założyli młodzi ludzie, żeby informować się o wydarzeniach w Pile. Ten pan był znany z tego, że wypowiadał się w internecie na forach a to forum tak zaśmiecił wpisami, że chłopaki to zamknęły. Po latach przyznał się, że czynił to pod nickiem "Bakutilek".". Login (inaczej nick) Bakutilek jako przypisany tożsamościowo Januszowi Lemanowiczowi został ujawniony w roku 2005 przez korespondentkę forum i-pila Danootę i natychmiast potwierdzony przez właściciela tego oznaczenia. Mariusz Szalbierz w innej sprawie zeznał, że on pilnie śledzi strony internetowe, co nie dziwi wziąwszy pod uwagę profesję redaktora - wydawcy, chociaż - jak powiada - rzadko pisuje na forach. Dlatego trudno jest przyjąć sprzeczne wypowiedzi Mariusza Szalbierza, który stoi w tych okolicznościach w rozkroku imienia niegdysiejszej posłanki Aldony Michalak z okręgu płockiego. Objaśnienia wymaga nierozsądny pogląd Mariusza Szalbierza, jakoby Lemanowicz czymś się chwalił. Stwierdzenie Mariusza Szalbierza przed sądem musi być potraktowane jako obelga, ale nic z tym nie można zrobić, bo oskarżony może pleść idiotyzmy, dywagować, kierując się idiosynkrazjami do nielubianego Janusza Lemanowicza, który nie daje mu swobodnie leżeć sempiterną do góry. Mariusz to uwielbia i dzięki temu ma zapewniony byt w postaci wypłaty za swoje usługi, cytuję z wypracowania Rachmistrz linijeczek "...mogę leżeć - tu posłużę się Pana wykwintną stylistyką - do góry du-pą, a nie jak Pan, przysiadać na swojej późnonocną porą, i w sensie finansowym nic mi nie ubywa". Nie wchodząc w ocenę zawodowych nawyków pracowniczych ówczesnego redaktora naczelnego Tygodnika Nowego, koryguję tę wypowiedź w części wykwintności stylistyki. Otóż ciągłe odwoływanie się do penisów, tyłków, zadów, gruczołów krokowych, otworów zwanych waginą, cycków w kaplicy, koziego odbytu z trąbką, rozwolnień i zatwardzeń, przestróg dla córki aby nie spółkowała z byle kim, są stałym elementem ubogacania czytelników swoimi psychodramami o podłożu genderowskim.

FanClub Le Mana "Max"
FanClub Le Mana "Max" 22.10.2018, 12:22
Tragiczna jest umysłowość Mariusza Szalbierza preferującego leżenie do góry organem defekacyjnym. W wypracowaniu "Rachmistrz linijeczek" pisze on: "Ot, i zarwałem noc Januszowi Lemanowiczowi, potocznie zwanemu Mężem Swojej Żony (w skrócie: MSŻ).". Określenie "mąż swojej żony" zostało użyte raz i to przez Janusza Lemanowicza, który podpisał się w ten sposób pod tekstem krytycznym jako odpowiedzią na nieodpowiedzialny, prymitywny tekst Mariusza Szalbierza okraszony sfałszowanym zdjęciem żony Janusza Lemanowicza, zawieszonej na haku rzeźnickim. Jednokrotne użycie określenia "mąż swojej żony" nie zasługuje na przypisanie mu cechy potoczności. To pojęcie odnosi się do zdarzenia występującego stale, pospolitego w użyciu. Podobne kłopoty miał Mariusz Szalbierz jako redaktor naczelny Tygodnika Nowego w roku 2006, kiedy określił rolnika-ogrodnika z Kotunia, że jest "przyjacielem domu" Janusza Lemanowicza. Pan Jan Musiałek w ciągu 20 lat znajomości był w domu Janusza Lemanowicza dwa razy. To za mało, aby uznać kogoś za omal domownika. Ale jak się leży duupą do góry, świat wygląda inaczej i słowa mają znaczenie inne niż w rzeczywistości postrzeganej przez głowę a nie duupę.
nieznany
nieznany 22.10.2018, 12:45
Dobre....
Pytacz
Pytacz 18.10.2018, 11:53
A kiedy ten portal i-Piła padł?
kwerendarz archiwalny
kwerendarz archiwalny 19.10.2018, 13:36
To, co ujawnia Szalbierz jest ciekawe, fascynujące w swojej beznadziejnej mądrości inaczej.
Bakutilek został najpierw umajony dwiema fopami (Faux Pas) To stało się 23 maja 2007 roku. Fopa oznaczana była żółtą kartką obok avatara korespondenta.
5 września 2007 o godz. 21:14 Bakutilek dostał ostatecznego bana, czyli został administracyjnie skasowany, jego konto ci młodzi, piękni, wykształceni spod bloków - gierkowskich zablokowali na wsiegda.
Wiadomo, że portal i-pila działał w najlepsze jeszcze w sierpniu roku 2008. Konkluzja jest taka, że Szalbierzowi znowu coś się pozajączkowało z kierunkiem upływu czasu.
Modelowym zaśmiecaczem portalu był z pewnością Tomasz Ożarowski o nicku "Fununited". Miał on - jak wielu zarejestrowanych korespondentów - swoje przesłanie ideowe. Brzmiało ono tak: "Rest in Pace fucking i-pila"* (i - pila 14.09.2007 godz.20:37).
* Zostań w pokoju p i e r d o l i-pila.
kustosz
kustosz 19.10.2018, 21:28
Wyniki kwerendy archiwalnej po upadku i-pila dowodzą, że ten portal funkcjonował jeszcze 27 maja 2010 roku. To jeszcze bardziej obnaża inteligencję inaczej Szalbierza.
oddział wen.
oddział wen. 14.10.2018, 19:54
Niestety, wydaje mi się, że pan Mariusz aktywizując się w pracy du-pą do góry może ulec zakażeniu jakąś brzydką chorobą. A witry od Śmiłowa trujące, mimo, że stamtąd płynie szmal.
Wisłocka
Wisłocka 15.10.2018, 13:16
Ktoś pana Mariusza może wyduupcyć o ile on tak poleguje duupą do góry w oczekiwaniu. I wówczas da se radę w życiu bez wierszówki.

Pozostałe