Jak u Barei

  • 4.09.2018, 18:18
  • Anna Czapla-Furtacz
Jak u Barei
Z okazji rocznicy podpisania porozumień sierpniowych odbyła się w Gdańsku uroczystość pod nazwą "Stocznia Gdańsk 4.0. Nowy początek". Wydarzenie miało się rozpocząć odsłonięciem tablicy Lecha Kaczyńskiego oraz Jarosława Kaczyńskiego, którzy, jak można było przeczytać w zaproszeniu na uroczystość, "przebywali w hali nr 26 w czasie strajku w 1988 r."

Z upamiętnienia zasług braci Kaczyńskich dla strajku robotników zadrwił na Twitterze Lech Wałęsa. "Brzmi dumnie: 'Przebywali w hali'" - napisał były prezydent.

Pomysł usłużnych wobec obecnej władzy związkowców wywołał konsternację u zwolenników dobrej zmiany i salwy śmiechu u jej przeciwników. Jeden z internautów skomentował to tak:

"-Magda? Cześć tu mówi Oskar. Nie wiesz jaki Oskar? A pamiętasz jak byłaś miesiąc temu w klubie Trzynastka? I tam cię podrywał taki przystojny blondyn w czarnym golfie. I on wtedy był z kolegą. No, i ja wtedy siedziałem 2 stoliki dalej"

Kaczyński zorientował się, że całe to wydarzenie ośmiesza go i zakazał odsłonięcia tablicy, ale smrodek spowodowany związkowym wazeliniarstwem pozostał.

*

Absurd goni absurd! Policjanci z Sejn dowiedzieli się, że wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński chce im uroczyście przekazać radiowóz. Problem w tym, że mundurowi jeżdżą nim już od dwóch miesięcy i zdołali przejechać blisko 4 tysiące kilometrów. Ale co robić - rozkaz jest rozkazem. Policjanci musieli radiowóz dokładnie wypucować i ku chwale ministra udawać, że widzą go pierwszy raz w życiu. Mało tego, na miejsce uroczystości wezwano także księdza.

*

Tenże wiceminister, który jest specjalistą od przecinania wstęg w wyjątkowej oprawie, tym razem z wielką pompą otworzył halę produkcyjną w ... zakładzie karnym w Czerwonym Borze. Polacy pamiętają mu rozsypywane nad nim konfetti, tańce hawajskie w wykonaniu seniorek i policjantów przebranych za aniołów. Teraz więzienną uroczystość z udziałem wiceministra uświetniły... młode cheerleaders.

W uroczystym otwarciu obiektu wzięło udział wielu gości: notable w mundurach, kilku biskupów i miejscowi samorządowcy. Występ cheerleaders zachwycił zebranych - głównie prezentowane przez nich śmiałe pozy. Jak zanotowały kamery, zwłaszcza jeden z biskupów nie mógł oderwać wzroku od tych akrobacji.

Przypomina to sytuację z początku marca, kiedy furorę w sieci zrobiły zdjęcia ze spotkania Andrzeja Dudy ze sportowcami. Zdjęcie z pokazu gimnastyki i uchwycone na fotografii twarze rządzących zamieniło się w internetowy viral. Na fotografiach można było bowiem zobaczyć śmietankę polskiej polityki, która z uśmiechami na twarzy i niejednoznacznymi minami wpatrywała się w rozkraczone gimnastyczki.

Bareja dzisiaj byłby bezrobotny, bo teraz życie pisze najlepsze scenariusze.

*

Jak to się dzieje, że ludzie tak mizernego formatu znajdują taki posłuch w Polsce? Wbrew temu co mówią o sobie, nie są ani konserwatystami, nie ograniczają swoich apetytów materialnych i etycznych, nie szanują imponderabiliów. O opłakanych skutkach ich polityki dla państwa nie ma sensu pisać, chociaż wedle zapewnień są gorącymi patriotami. Swego szefa przedstawiają jako następcę Piłsudskiego. Budują kult jednostki według najgorszych wzorów, chociaż - jak ujął to profesor Nałęcz - "Kaczyński ma się tak do Marszałka jak jego kot do Kasztanki".

Ale mimo ich mizerii PiS nadal rządzi i robi co chce.

To gdzie jest nadzieja?

W drwinie i śmiechu.

Zbigniew Noska

 

Anna Czapla-Furtacz
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
lm - logik metodyczny
lm - logik metodyczny 7.09.2018, 20:02
"O opłakanych skutkach ich polityki dla państwa nie ma sensu pisać,...".
Jeśli nie ma opłakanych skutków, to nie ma sensu pisać, że są.
Internaułta
Internaułta 7.09.2018, 15:52
Rozbawił mnie zlepek: apetyty etyczne.
prof. Filutecki
prof. Filutecki 7.09.2018, 19:27
Bo to jest jak u Barei.
Komuch
Komuch 7.09.2018, 09:40
Noska był,jest i pozostanie kiepem.
O takich właśnie Bareja robił filmy.
Osservatore Pilano
Osservatore Pilano 7.09.2018, 15:31
Siedzi a chawirze z widokiem na śmietnik i lepi głupawe teksty w swoim Obsrywatorium.
jo
jo 7.09.2018, 14:57
Napisał kiep o kiepie !
Brian z Nazaretu
Brian z Nazaretu 5.09.2018, 18:44
Wstęp

Tak, to prawda. Bareja gdyby żył miałby zmartwienie, że znalazł się ktoś a raczej grupa kabaretowa, która prześcignęła go w śmiesznych scenach i rozbawianiu Polaków do łez. A tą grupą kabaretową jest PiS oraz prezydent Duda. Niestety jak na razie tylko śmiech do łez nam pozostał. Ma tu rację autor tekstu w stu procentach. Bo tak naprawdę to co się dzieje nie jest śmieszne. Aby nie zginął duch w Narodzie trzeba go podsycać komentarzem. Śmiech i żart był od dziesiątek lat poważną bronią Polaków przed tym aby nie poddać się złej woli złych ludzi. Począwszy od walki z okupantem, skończywszy na poczynaniach rodzimych watażków, takich jak Jarosław Kaczyński.

Pan Prezydent

Zacznę od Prezydenta, jako najważniejszej osoby w państwie. Jaki jest Prezydent, a raczej quasi Prezydenta każdy widzi. Każdy jego publiczny występ to obciach, żenada i wpadka za wpadką. Nie widzi tego oczywiście elektorat pisowski. Ale oni są jak owieczki. Można już przestać liczyć ile tego było, bo nie ma to najmniejszego sensu.

W ostatnich dniach zbiegło się kilka okazji do tego aby nasz Duduś przemówił do spragnionego jego mądrości Narodu. Rocznica porozumień sierpniowych, rocznica wybuchu II Wojny Światowej i rozpoczęcie roku szkolnego. I w każdej z tych okazji nasz Duduś dał popis upadku rozumu.

Z jakichś ważnych ust w mediach padła więc ocena, że uczniowie szkół potrafią lepiej i składniej się wysławiać niż Prezydent. Zakłopotanie może budzić fakt, że nasz Andrzej Duda to dr. prawa, a studia prawnicze miedzy innymi przygotowują delikwenta do umiejętności publicznych, logicznych, precyzyjnych wypowiedzi. Nasz Duduś przed tym nim został politykiem, prezydentem, był wykładowcą na uczelniach. Jaką wiedzę przekazał swoim studentom? Może lepiej nie pytać.

Jego rzecznik Krzysztof Łapiński

I nagle po tych kilku dniach licznych kompromitacji Prezydenta huknęło sensacją. Do dymisji podał się rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. Nie wytrzymał chłop ciężaru bzdur, które był zmuszony prostować?


I nie ma się co dziwić, że zrezygnował. Łapiński jako rzecznik prezydenta RP miał chyba najtrudniejsze zadanie do wykonania spośród wszystkich po roku 89. No bo przecież jak można złożyć coś sensownego z bełkotu proponowanego przez Dudę?


Media donoszą, że powodem odejścia Łapińskiego jest chęć sprawdzenia się poza polityką w biznesie. To dziwne. Nie ma przecież lepszego biznesu niż polityka. Czas jednak pokaże co będzie dalej. Mieliśmy już kilka osób odchodzących z grona współpracowników Dudy, którzy za swoją pracę zostali nagrodzeni dobrym stanowiskami.

A tu są dopiero jaja. Jarosław Gowin – minister nauki.

Dzięki Jarosławowi Gowinowi astronomia w Polsce straciła status nauki. I tak to staliśmy się prekursorami nowej drogi. Zawróciliśmy naukę Świata z źle obranego kierunku wytyczonego kiedyś przez naszego rodaka Mikołaja Kopernika porażonego siłą rodzącego się w kościele lewactwa. Ziemia jest płaska - tak powiemy Światu. Jest ląd, potem ocean a za oceanem piekielna przepaść, siedziba diabła. A nad nami Niebo. Od trzech lat uczymy Świat i Europę nowej etyki, moralności chrześcijanina, teraz przyszedł czas na naukę o Kosmosie. Rzeczywiście czeka nas wiele pracy, bo trzeba będzie na nowo zbadać te wszystkie kosmiczne odkrycia od Kopernika do lotu Gagarina włącznie. Samo nazwisko Gagarin jako pierwszy podróżnik w niebiańskie przestrzenie utwierdzić może w przekonaniu, że pierwszy lot to oszustwo. No jak Rosjanin, komunista pierwszy w Kosmosie!? Przecież to na wiorstę pachnie sprzecznością z prawem bożym. Bóg nie wpuściłby do przedsionka swojego pałacu komunisty. Co to, to nie! Wiemy przecież, że czeka na Polaka. Ale uczciwego. Nie komunistę. Hermaszewski, nie może być uznany, choć jest teściem europosła Czarneckiego z PiS. Ustawa ziemska o dekomunizacji może ewentualnie pozwolić inaczej spojrzeć na Hermaszewskiego ale nie Bóg.  

Możemy więc być dumni z Polski pod rządami pana Jarosława Kaczyńskiego, a jego imiennik pan Gowin zapisze się po wsze czasy jako prekursor nowej fali intelektualno-naukowej. Brawo! Ręce same składają się do owacji!

Macierewicz

PiS zawsze zaskakiwał Macierewiczem. Ministrem obrony miał być Gowin a został Macierewicz i wydawałoby się, że bardziej walniętego PiS nie znajdzie na to stanowisko. Antek się sprawdził i był tak dobrym ministrem obrony, że musiał odejść. Naród mógłby zwariować ze szczęścia a wojsko straciło chęć do walki bo Antek wszystko by za nich zrobił sam. Odszedł i przyszedł Błaszczak - kolejne zaskoczenie. Błaszczak zajmuje się raczej wykrywaniem sodomii w kraju, która jak się okazało jest plagą. 

Czekamy na kolejne zaskoczenie. Jeżeli nie NIK, do czego Antek ma naturalne predyspozycje, to co? A może minister Zdrowia albo chociaż pełnomocnik ds zdrowia – psychicznego?

„I kopa i w mordę...”

Za za skandowanie „Konstytucja” można zarobić od członka PiSu w papę z liścia. Przekonała się o tym pewna uczestniczka obchodów uroczystości upamiętniających wybuchu II Wojny Światowej. Ów czyn spotkał się z aplauzem prasy prawicowej oraz PiSowskich polityków na czele z Joachimem Brudzińskim MSWiA, posłanką Krystyna Pawłowicz. Władza przekroczyła kolejny rubikon. Zapomina jednak, że spoliczkowany może chcieć oddać z nawiązką i to nie dłonią, lecz bejsbolem. I co wtedy będzie?

Scenariusz tego serialu jak widać pisze życie. Ile będzie miał odcinków to zależy od nas.


Pozostałe