Na większy Aquapark poczekamy jeszcze rok!

  • 8.09.2017, 11:33
  • eki
Na większy Aquapark poczekamy jeszcze rok!
Koszmarne opóźnienia w rozbudowie pilskiej pływalni. Pilanie na nową część basenową Aquaparku poczekają jeszcze rok, a żywot „Wodnika” zostanie prawdopodobnie raz jeszcze przedłużony, tym razem do czerwca 2018 roku.

 

Konflikt na linii wykonawca- miasto sprawił, że mająca zakończyć się w  tym miesiącu rozbudowa Aquaparku w Pile potrwa jeszcze kolejne dwanaście miesięcy. To oznacza sporo problemów nie tylko na tym obiekcie, ale także na sąsiednim basenie Wodnik.

Zdaniem władz miejskich oraz MOSiR, pływalnia „Wodnik” znajduje się w fatalnym stanie i pakowanie w nią pieniędzy to reanimowanie trupa. Niemniej mamy z tym do czynienia od kilkudziesięciu miesięcy, bowiem pierwsze informacje o zamknięciu tego obiektu pojawiły się już w 2014 roku. Jak informował wówczas w pilskich mediach dyrektor MOSiR-u 

Dariusz Kubicki „Wodnika nie opłaca się remontować, bo to koszt 6 milionów złotych”. Okazuje się jednak, że w dużym stopniu z powodu niefrasobliwości władz miejskich ostateczny termin „pogrzebu Wodnika” był przesuwany kilkukrotnie. Ostatnie informacje mówiły o zamknięciu obiektu w czerwcu tego roku i przekierowaniu całego ruchu do 

pobliskiego Aquaparku.

- Średnio rocznie z obiektu Aquapark w Pile korzysta ok. 250 tysięcy  osób. Po wygaszeniu działalności pływalni Wodnik przejmiemy także tych klientów, to jest ok. 50 tysięcy osób rocznie – mówił w lipcu minionego roku prezes Aquaparku Krzysztof Kijak.

Wtedy wydawało się, że plan jest dopracowany w najmniejszych szczegółach i ta potężna inwestycja będzie przebiegała bezproblemowo, bo przecież w grę wchodziły ogromne pieniądze, więc i środki bezpieczeństwa podjęte przez miasto powinny być adekwatne.

- Przetarg na pierwszy etap rozbudowy Aquaparku został rozstrzygnięty 23 czerwca -  wygrała go  firma PPB „PREFABET – BIAŁE BŁOTA”, która za kwotę 10.281.570,00  złotych wykona basen sportowy o wymiarach 25 na 12,5 metra z zapleczem socjalnym (toalety, pomieszczenie dla ratowników, magazyn na sprzęt, punkt medyczny). Termin zakończenia budowy tego etapu jest planowany na wrzesień 2017 roku – informowała   wówczas Jagoda Oburota, rzeczniczka Urzędu Miasta.

Później przyszły jednak problemy. Ostatecznie wykonawca zszedł z terenu budowy, a obie strony rzucały wzajemne oskarżenia – firma spod Bydgoszczy zarzucała urzędnikom Urzędu Miasta Piły opieszałość i wydawanie prostych decyzji w skandalicznie długim czasie, podczas gdy prezydent Piotr Głowski odbijał piłeczkę informując, że to firma wykonywała leżące po jej stronie działania niezwykle długo, co groziło opóźnieniami.

Ostatecznie pod koniec maja porozumienie w sprawie rozbudowy Aquaparku rozwiązano, jednak już dużo wcześniej było pewne, że obiecany termin zakończenia budowy, a więc wrzesień 2017 roku nie zostanie dotrzymany. Co jednak znamienne dla tej sprawy, przez cały czerwiec, lipiec i sierpień czekaliśmy na ponowne rozpisanie przetargu w tej sprawie przez Urząd Miasta Piły, tak by prace mogły być kontynuowane. To kolejne trzy miesiące straty, które pogłębiają jeszcze opóźnienia. Dziś wiemy już, że wyniosą one minimum rok, bowiem nowy termin końcowy wykonania zadania to wrzesień 2018 roku. A pracy jest mnóstwo.

- Przedmiot zamówienia obejmuje dokończenie rozbudowy obiektu oraz jego wyposażenie, nasadzenia drzew czy połączenie rozbudowy z częścią już istniejącą przygotowanie niecki basenu i wykonanie prób szczelności – czytamy w zapisach przetargu.

Jak więc widać, rozbudowa będzie niemal ruszać ponownie z miejsca, bowiem prac do wykonania pozostało jeszcze mnóstwo. Zresztą wystarczy pojawić się na miejscu, by zobaczyć, że budowa została porzucona przez wykonawcę w zasadzie w samym jej środku, a w konsekwencji zwykli pilanie na nową część basenową poczekają jeszcze rok, a żywot wspomnianego na wstępie „Wodnika” ponownie zostanie prawdopodobnie przedłużony, tym razem do czerwca 2018 roku.

Mateusz Kaczmarek

 

 

eki
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Lukasz Mastalerek
Lukasz Mastalerek 12.09.2017, 07:44
Na koniec chciałem dodać że nie jestem wrogiem Aquaparku,tam teź jest przyjemnie,gdyby chciano wyburzyć Aquapark też bym protestował,nie jestem też wrogiem władz Piły,dopóki nie zdecydowano o wyburzeniu Wodnika byłem z nich zadowolony i nadal jestem zadowolony ponieważ nie wyburzono Wodnika,jednak całkowicie zadowolony będą dopiero wtedy kiedy zmieni się nastawienie władz miasta do Wodnika i samorządowcy włącznie z władzami MOSIRu zaczną traktować Wodnik na równi z Aquaparkiem.
Pana Kosmatkę też popierałem a jednak przestał być prezydentem Piły kiedy wyburzono basen na ulicy podchorążych podobnie może być z obecnym prezydentem.
Lukasz Mastalerek
Lukasz Mastalerek 12.09.2017, 07:29
Generalnie dziwie się że żadne z lokalnych mediów nie broni basenu Wodnik i nie prezentuje argumentów przeciwników jego wyburzenia,a tych przeciwników jest kilka tysięcy,po pierwsze remont nie pochłonąłby 6 milionów złotych jak nam się to wmawia tylko milion może nawet niecały,po drugie centrum rekreacji na Wodniku czyli sauny i masaż wodny wyglądają imponująco nawet na tle Aquaparku,i co ważniejsze jest tam dużo taniej,po trzecie zarządcy Wodnika sabotują jego działalność o czym świadczy pora funkcjonowania centrum rekreacji,które otwierane jest dopiero o godzinie 15.00 kiedy w Aquaparku można z sauny korzystać już o 7.00 rano,Wodnik zamykany jest w wakacje i w święta,czynny wówczas jest Aquapark,istnieje kilka teori,które tłumaczą dlaczego władze miasta Pila zamierzają wyburzyć Wodnik,pierwsza całkiem oczywista głosi że ziemia na której znajduje się Wodnik ma zostać sprzedana po okazyjnej cenie jakiemuś przedsiębiorcy powiązanemu towarzysko i biznesowo z pilskimi władzami,teoria ta się urzeczywistniła w przypadku dawnego basenu wojskowego na ulicy Podchorążych w Pile,gdzie po wyburzeniu tego basenu stoi market chiński wcześniej sklep Czerwona Torebka,druga teoria głosi że po wyburzeniu Wodnika Aquapark będzie jedynym basenem w Pile,a więc wzrosną ceny,a entuzjastów Wodnika wygoni się na basen do Kaczor,gdzie tubylcy będą nie tylko się z Pilan wyśmiewać ale będą na nich także dobrze zarabiać,w końcu jeżeli ktoś tam pojedzie to albo samochodem i wówczas straci pieniądze na paliwo,albo autobusem wówczas będzie musiał wydać pieniądze na bilet,a skoro już znajdzie się w Kaczorach,to zrobi tam zakupy,dokona napraw,odda wóz do myjni,jeżeli natomiast ktoś pofatyguje się do Kaczor rowerem to straci czas,tak cenny w przypadku kiedy jego ogromną część pochłania praca,a na niej obowiązki się nie zatrzymują.Podobna sytuacja miała miejsce w Słupsku,tam też budowano basen w taki sposób że miasto z tego powodu było zmuszone ogłosić bankructwo,co w efekcie pozbawiło stanowiska ówczesnego prezydenta Słupska.Piła jest miastem większym niż Kaczory i sam ten fakt zobowiązuje pilski samorząd aby mieszkańcy Piły nie musieli wyjeżdżać do mniejszych miejscowości uprawiać sport,wypoczywać,czy szukać rozrywki,raczej do Piły z okolicznych miejscowości powinni przyjeżdżać turyści,sytuacja odwrotna stawia nasze miasto w niekorzystnym świetle.
Łukasz Mastalerek
Łukasz Mastalerek 11.09.2017, 18:50
Wiedziałem że tak będzie,10 milionów to była najtańsza oferta,teraz będzie 15 lub 20 milionów i to się rzekomo bardziej opłaca niż remont
Wodnika za 6 milionów,chociaż niezależne ekspertyzy wyceniają ten remont na milion,już w Kaczorach się śmieją że z wojewódzkiego miasta przyjerzdżają do nich na basen,zwykły obciach tylko dlatego że ktoś jest zacietrzewiony w stosunku do Wodnika do tego stopnia że sauny na Wodniku otwierane są dopiero od godziny 15.00 a nie o 7.00 rano jak na Aquaparku,w święta i wakacje też jest czynny tylko Aquapark chociaż tam jest dużo drożej,

Pozostałe