Kandydatka do Senatu z okręgu pilskiego - Jolanta Turczynowicz-Kieryłło

  • 21.08.2019, 17:28 (aktualizacja 21.08.2019, 18:42)
  • contact contact
Kandydatka do Senatu z okręgu pilskiego - Jolanta Turczynowicz-Kieryłło
Adwokat Jolanta Turczynowicz-Kieryłło, obrońca w głośnych procesach sądowych, staje do rywalizacji o mandat Senatora RP w pilskim okręgu wyborczym. Pomimo, że jest kandydatką bezpartyjną i niezależną, udało jej się uzyskać pełne poparcie Zjednoczonej Prawicy. Do Senatu będzie zatem startowała z listy Komitetu Wyborczego PiS z rekomendacji Porozumienia Jaro-sława Gowina. Jest nie tylko znaną prawniczką. Ma na swoim koncie sukcesy w działalności społecznej, sportowej i naukowej. Przedstawiamy bliżej tę kandydatkę.

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło pochodzi z rodziny o wielopokoleniowych tradycjach prawniczych i ekonomicznych.Jest komplementariuszem znanej kancelarii prawniczej T. de Virion, J.Turczynowicz-Kieryłło i Wspólnicy.Kancelarię prowadzi po śmierci jednego z najwybitniejszych polskich adwokatów Tadeusza de Virion, którego była najbliższym współpracownikiem i wspólnikiem. Osobiście pielęgnuje też pamięć po śp. Tadeuszu de Virion i kieruje pracami fundacji jego imienia - Akademią de Virion.

 

Adwokat – zawód i misja

 

Kontynuując tradycje rodzinne Jolanta Turczynowicz–Kieryłło chętnie występuje w sporach o obronę polskiego interesu narodowego. Jako pełnomocnik Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych w postępowaniach dotyczących produkcji polskich paszportów oraz dowodów osobistych broniła interesu narodowego przeciwko zagranicznym konsorcjom. Z sukcesem argumentowała, iż bezpieczeństwo Polaków gwarantuje jedynie pozostawienie w kraju produkcji dokumentów zawierających dane osobowe Polaków. Swoją pracę doktorską poświęciła zagadnieniu wartości inwestycyjnej nieruchomości ze szczególnym uwzględnieniem nieruchomości utraconych w trybie dekretów nacjonalizacyjnych, w tym tzw. Dekretu Bieruta.

Jest cenionym twórcą długoterminowych strategii procesowych i bezkompromisowym obrońcą praw i wolności obywatelskich. Jej znakiem rozpoznawczym są sprawy pod ostrzałem mediów i tzw. pojedynki Dawida z Goliatem, w których odnosiła spektakularne zwycięstwa.

Między innymi były to zwycięstwa w procesach policjantów oskarżanych w sprawie porwania K. Olewnika (sprawy w Polsce zakończyły się także wygranymi przed Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu), czy uniewinnienie w sprawie lustracyjnej Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego – Mariusza Handzlika oskarżanego o współpracę ze służbami bezpieczeństwa pod ps.TW Piotr.

W dziedzinie obrony praw człowieka sprawy precedensowe prowadzi pro bono. Dużym echem odbił się sukces przed Sądem Okręgowym w Krakowie w grudniu 2018 r. w głośnej sprawie przeciwko portalowi Interia.pl, w której walczyła o nakazanie medialnym koncernom monitorowania komentarzy w Internecie, które godzą w dobre imię i godność ludzką.

W swoich wypowiedziach podkreśla, że nie ma absolutnej wolności słowa, gdyż wolność słowa to też odpowiedzialność za słowo. Na tym tle weszła m.in. w głośny spór dotyczący artykułów naruszających dobre imię Narodowego Banku Polskiego. W obronie organów NBP adw. Turczynowicz-Kieryłło zastosowała wówczas najostrzejszy procesowy instrument prawny – wnioski o zabezpieczenie, które były zdecydowanym zakreśleniem granic wolności prasy.

 

„Szanuję. Nie hejtuję”

 

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło jest autorką kampanii społecznej pod tym tytułem. Została zainspirowana prawdziwą historią osoby bezbronnej wobec mowy nienawiści. Osoba ta, pozostając w bezpiecznym cieniu anonimowości, wspiera aktywnie kampanię – po to by w przyszłości pomóc tym, którzy mogą doświadczyć tego zjawiska.

Kampanię poparło wiele osób, których rola, autorytet, zasługi w życiu publicznym, społecznym, sportowym pozwalają wierzyć, że ich postawa oraz deklaracja będzie przykładem dla innych – m.in. Ewa Kasprzyk, Maria Seweryn, Renata Kaczoruk, Zygmunt Chajzer, Krzysztof Hołowczyc, Jan Kliment, Paweł Królikowski, Bartosz Kurek, Rafał Maserak, Michał Szpak czy Tomasz Kammel.

Z uwagi na globalny charakter zagrożenia mową nienawiści kampania jest prowadzona w kilku krajach europejskich. Jej istotnymi elementami są debaty na temat zjawiska hejtu z ekspertami z różnych części Europy. - Wolność słowa nie jest i nie może być pułapką, w jaką dajemy wprowadzać się przez ludzi, którzy jej nie szanują i nie rozumieją. Ludzi, którzy niszczą a czasem wręcz zabijają słowami i powołują się na wolność wypowiedzi. Aż chce się zawołać Non possumus! Takie zachowania nie mogą być chronione prawem. Nie może żądać ochrony prawnej ten, kto sam prawo narusza – mówi adw. Turczynowicz-Kieryłło.

Jest również autorką kampanii edukacyjnej dla dzieci „Mały Obywatel” dotyczącej propagowania wartości podstaw prawa, a także kampanii „Mecenasi Sztuki” łączącej dziedzictwo kulturowe Polski i innych krajów.

 

Akademia de Virion

 

Fundacja pod tą nazwą została powołana w 2011 roku przez żonę mecenasa Tadeusza de Virion, Jayanti de Virion oraz wspólników z jego kancelarii. Jolanta Turczynowicz-Kieryłło jest prezesem tej fundacji. Akademia de Virion to forum wymiany myśli i poglądów ekspertów prawa ze wszystkich jego dziedzin. Jej celem jest propagowanie wybitnej myśli prawniczej oraz troska o najwyższe standardy w dziedzinie prawa stanowionego i stosowanego, poprzez umożliwienie członkom akademii rozpowszechniania poglądów w mediach oraz na organizowanych konferencjach, sympozjach i debatach.

Członkami Akademii de Virion są wybitni eksperci prawa ze wszystkich środowisk prawniczych, zarówno teoretycy prawa, jak i praktycy – sędziowie, adwokaci, radcy czy prokuratorzy.

W ramach fundacji działa Ośrodek Analiz i Ekspertyz Prawnych. Jest ukierunkowany na wsparcie merytoryczne kancelarii prawnych, administracji publicznej oraz biznesu. Zespół ekspertów ośrodka tworzą specjaliści, reprezentujący różne ośrodki naukowe w Polsce. Myślą przewodnią towarzyszącą ośrodkowi są słowa: „veni, vidi, vici”, które odzwierciedlają standardy jakie mu przyświecają: szybką, profesjonalną i zwieńczoną sukcesem współpracę.

 

Kariera sportowa

 

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło jest znaną i utytułowaną szachistką. Zainteresowanie królewską grą odziedziczyła po rodzicach i dziadkach. Przez wiele lat była członkiem Kadry Narodowej Juniorek. Jest sześciokrotną medalistką szachowych mistrzostw Polski oraz zdobywczynią wielu nagród w turniejach międzynarodowych.

Gambitowy styl gry i świetna przygotowanie taktyczne powodowało, że sukcesy odnosiła także w tzw. blitzach, czyli partiach na bardzo krótki czas, gdzie liczy się siła skojarzeń, umiejętność zapamiętywania sytuacji i szybkość podejmowania decyzji. Dwukrotnie zdobyła brązowy medal w Drużynowych Mistrzostwach Polski w tej grze.

Uprawiała też siatkówkę. Niewiele brakowało by została zawodniczką I-ligowego klubu Pałac Młodzieży Bydgoszcz. Po trzeciej klasie szkoły podstawowej została bowiem zakwalifikowana do szkoły sportowej jako początkująca zawodniczka. Jednak sukcesy szachowe uniemożliwiły połączenie treningów w obu dyscyplinach i siatkówka ustąpiła miejsca królewskiej grze. Zamiłowanie do siatkówki pozostało do dzisiaj.

 

Polityczne początki w samorządzie

 

Działalność samorządową Jolanta Turczynowicz-Kieryłło rozpoczynała w Radzie Osiedla Wyżyny w Bydgoszczy. Bardzo szybko została wiceprzewodniczącą tego gremium. Zajmowała się kwestiami bezpieczeństwa, sportu, kultury oraz zagadnieniami prawnymi. Organizowała tzw. obywatelskie mapy bezpieczeństwa. Projekt ten rozwijała później w Radzie Miasta Bydgoszczy. Po zakończeniu kadencji została uznana przez mieszkańców za najlepszą radną w plebiscycie zorganizowanym przez lokalną prasę.

Do historii przeszło jej przemówienie jako szefowej opozycyjnego klubu, stanowiące veto do absolutorium dla ówczesnego zarządu miasta. Parafraza mowy Cycerona przeciwko Katylinie zaczynająca się od słów: „Jak długo jeszcze Panie Prezydencie będziesz, nadużywać naszej cierpliwości?”spowodowała ciszę na sali obrad przerwaną gromkimi brawami.

Na I Ogólnopolskim Zjeździe Krajowym RS AWS w 1999 r. Jolanta Turczynowicz-Kieryłło została wybrana członkiem Krajowej Komisji Rewizyjnej RS AWS. Powierzono jej funkcję Wiceprzewodniczącej Komisji. W 2001 r. została wybrana przez Zarząd Regionalny AWS i Solidarność na 2 miejsce na listach do Sejmu. Ostatecznie startowała z miejsca 4. Uzyskała 4 wynik za Antonim Tokarczukiem, Janem Rulewskim i Ryszardem Brejzą. W 2001 r. kierowała również pracami prawnymi w Sztabie Krajowym RS AWS.

 

Rodzina

 

Rodzina ojca – adwokata Edwarda Turczynowicza – pochodzi z Wilna, zaś rodzina matki Lidii Turczynowicz z domu Fentzel – z Małopolski. W rodzinie Turczynowiczów (herbu Gozdawa) adwokatów, samorządowców, artystów, architektów i lekarzy łączyło zamiłowanie do lotnictwa i sportu. Rodzina ze strony matki Lidii Fentzel to rodzina matematyków, ekonomistów, przedwojennych urzędników skarbowych, sędziów.

Dziadek Jolanty Turczynowicz Kieryłło ze strony ojca Józef Turczynowicz oraz pradziadek ze strony matki Stanisław Jankiewicz walczyli w wojnie przeciwko bolszewikom w 1920 roku.

Po drugiej wojnie światowej pradziadkowie Jolanty Turczynowicz-Kieryłło przeprowadzili się z Krakowa do Bydgoszczy. Pradziadek pełnił tam stanowisko dyrektora banku. Rodzina ojca wyrzucona z Wileńszczyzny zatrzymała się w Olsztynie, dalsi krewni w Warszawie, Lublinie i Pile. Rodzice Jolanty Turczynowicz-Kieryłło spotkali się zaś na studiach na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, który stał się też Alma Mater córki Jolanty.

W rodzinie Turczynowiczów od 4 pokoleń obecne były tradycje szachowe. Dziadek Jolanty Turczynowicz Kieryłło – matematyk Edward Fentzel, pomimo związanych z ustrojem trudności, organizował międzynarodowe turnieje szachowe, w których udział brały szachistki nawet z kolebki tej gry – Indii. W tamtych czasach były to ogromne logistyczne przedsięwzięcia. Dziadek był poliglotą, znał biegle kilka języków obcych, był jedną z pierwszych osób, które posługiwały się esperanto.

Mama Lidia ukończyła studia matematyczne oraz podyplomowe studia AWF, zajmowała się zawodowo programowaniem komputerów w Poczcie Polskiej. Jeszcze przed ślubem zdobyła złoty medal w I Mistrzostwach Polski w szachach w 1967 roku, powtórzyła jeszcze ten sukces dwa lata później.

Pasję adwokacką i misję społecznika Jolanta Turczynowicz-Kieryłło odziedziczyła po ojcu Edwardzie. Był on m.in. pełnomocnikiem i obrońcą Jana Rulewskiego, Michała Bartoszcze, Mariusza Łabentowicza w Wydarzeniach Marcowych, podczas których oddziały milicji i SB brutalnie interweniowały wobec delegatów Solidarności w czasie sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy.

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło jest matką 3 dzieci. Mąż Andrzej Kieryłło jest projektantem, designerem, w przeszłości był bliskim współpracownikiem i przyjacielem Jana Olszewskiego, członkiem zarządu ROP, twórcą zwycięskiej kampanii samorządowej AWS. W 1976 roku jako student Politechniki Warszawskiej uczestniczył w Wydarzeniach w Ursusie. Poruszony tymi wydarzeniami i procesami politycznymi uczestników napisał scenariusz sztuki teatralnej „Wysoki Błąd” wytykający satyrycznie komunistyczne mechanizmy wydawania wyroków. Próby generalne w Klubie studenckim Hades zostały przerwane przez bezpiekę. W tym czasie był studenckim bardem, autorem i wykonawcą takich ballad jak „Dyktatorzy”, występował z Jackiem Kaczmarskim, przyjaźnił się z Krzysztofem Krawczykiem.

W 1997 r. Andrzej Kieryłło był inicjatorem połączenia ROP i PC. Z jego inicjatywy odbywały się w jego domu w Płochocinie negocjacje, w których uczestniczyli Jarosław Kaczyński i Jan Olszewski. Jest autorem piosenek „Nasz dom” z kampanii AWS i „Warto żyć”, napisanej do kampanii walki z rakiem piersi, które zaśpiewał Krzysztof Krawczyk.

O motywach swojej decyzji o kandydowaniu do Senatu Jolanta Turczynowicz-Kieryłło mówi tak: - Chciałabym łączyć ludzi. Choć sytuacja w kraju w ostatnich latach bardzo się poprawia, to w naszej polityce nie dzieje się dobrze. Mówi się, że jesteśmy tak zantagonizowani, że nawet członkowie rodzin stają przeciwko sobie w politycznych sporach. Brakuje mostów łączących tych ludzi. A ja chciałabym pomóc je budować, a nie stawać po jednej ze stron.

(red)

 

contact contact

Zdjęcia (3)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (64)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Wyborca z Chodzieży
Wyborca z Chodzieży 13.09.2019, 14:45
Jeżeli ta kobieta ma jakieś związki z PiS to nie ma czego tu szukać
Wyborca
Wyborca 13.09.2019, 14:02
Ale ona chyba nie jest z pisu?
Grzesiek kaput
Grzesiek kaput 13.09.2019, 13:59
Tak, na PiS.
Pilanin
Pilanin 11.09.2019, 14:57
ludzie, czy Wy się dobrze czujecie ? na PIS chcecie głosować?
pisowiec
pisowiec 11.09.2019, 16:55
Jest wolność wyboru. Kto chce na PiS, nie będzie głosował na komuchów. Komuchy czują się świetnie, choć ich baby niekoniecznie. Ktoś, kto samookreśla się jako Pilanin, musi mieć w życiorysie LWP, MO, ORMO, ZOMO, kastę sądowniczą. To wszystko żywe trupy komuny. Tacy zagłosują na Madzię.
Wawelska 33
Wawelska 33 13.09.2019, 13:46
Faktycznie. W czerwcu 2013 widziałem idącą ulicą Wawelską koło sklepu mięsnego Stokłosy panią Krystynę Noskę. Cała na czarno, ze zwieszoną głową, z nieodłączną pełną czerwoną torbą na zakupy. Musiało jej być źle, że tak szła z beznadzieją w oczach i wyraźnym wysiłkiem dźwigania zakupionych towarów plus vat. Zbychu nie lubi chodzić na zakupy a je chętnie i dużo, co widać.
romek
romek 10.09.2019, 10:46
Popieram :)))))
Mak
Mak 09.09.2019, 20:27
Dlaczego spadochroniarze mają reprezentować nasz okręg .Nie ma u nas ludzi.
Mak
Leman
Leman 09.09.2019, 20:43
Jeśli wierzyć wypowiedziom kandydatki, ma ona haka rodzinnego w Pile, a więc nie jest obcą osobą w naszym grajdole. Poza tym, pomijając protensje Lemana, nic złego nie uczyniła. Jest wykształcona, to fakt. Grywa w szachy, co świadczy, że potrafi myśleć na dystans, perspektywicznie. To nie przeszkadza w senatorzeniu.
Bo weźmy Maka. Kto go zna?
Kapitan Bomba
Kapitan Bomba 07.09.2019, 11:28
myśle, że Szenfeld już przegrał te wybory i on o tym dobrze wie, bo przecież głupkiem nie jest
kapral Bolek - tw
kapral Bolek - tw 07.09.2019, 15:37
Jak ja zrobiem z Adasiem fotografjem wyborczom, to wygra.
zniesmaczona wyborczyni
zniesmaczona wyborczyni 04.09.2019, 23:42
I znowu - quurwa - zamiast o kandydatce Jolancie, to o Lemanie i pedałach.
wyborca z Piły
wyborca z Piły 28.08.2019, 13:26
To może być czarny koń tych wyborów
Kary
Kary 05.09.2019, 20:22
Ciemna jest w jakimś sensie.
filmoteka z MM
filmoteka z MM 05.09.2019, 20:25
Mężczyźni wolą blondynki.
brrr...
brrr... 06.09.2019, 11:20
Bo są głupie...
Gęś wyścigowa
Gęś wyścigowa 29.08.2019, 16:42
Nasza szkapa
vacek
vacek 26.08.2019, 11:06
Ładnie jej z oczu patrzy, trzeba zagłosować
o chorobach przenoszonych drogą płciową
o chorobach przenoszonych drogą płciową 26.08.2019, 12:38
Żebyś ty vacek wiedział, jak w "Kaskadzie" ładnie patrzało z oczu jednej takiej o obyczajach zupełnie, absolutnie nieważkich?
"Solidarność"
"Solidarność" 26.08.2019, 12:47
Szczecińska służba zdrowia pozdrawia pilską
Antek 1943
Antek 1943 13.09.2019, 13:58
Całe szczęście, że wtedy nie było jeszcze aidsa.
Jo Anna
Jo Anna 25.08.2019, 21:12
A Hendryk nie kandyduje do senatu?
LM
LM 24.08.2019, 18:25
Na pierwszym zdjęciu - można odnieść wrażenie - pani mecenas mówi do nas mową ciała, tak, jak by się zgadzała z Tomaszem Lisem odnośnie do głębokości stanu głupoty społeczeństwa, szczególnie pilskiego.
Wybór należy do wyborcy
Wybór należy do wyborcy 24.08.2019, 14:22
Trzy wybitne prawniczki piszą 13 września 2016: "Wypada ubolewać, że tak poważna telewizja dopuszcza do emisji program, w którym nie sprawdzono podstawowych informacji takich jak fakt wielokrotnych postępowań sądowych i dwukrotnych wyroków karnych męża głównej bohaterki Pani Krystyny Lemanowicz,..."
Ten tekst podpisały: Jolanta Turczynowicz-Kieryłło - adwokat, Magdalena Kłys-Korzeniowska -adwokat przez upoważnioną Patrycję Rozmysłowicz-Komosa, prof. nadzw. dr hab. Marzena Tuomi - adwokat.

Rzeczony mąż jest w takim stanie faktycznym: nie ma związku z postępowaniem telewizji dopuszczającej się emisji programu, i prawnym:
1. wyrok Sądu Okręgowego jaki zasądził sąd w apelacji 25 czerwca 2014 przeminął w niebyt po dwuletnim okresie tak zwanej próby;
2. wyrok Sądu Rejonowego w sprawie z oskarżenia prywatnego o ochronę godności i honoru niemowlęcia o bliżej nieokreślonej dacie urodzenia i panienki w wieku długo przed pokwitaniem został obalony przez Sąd Okręgowy w apelacji 7 września 2016. Sprawa została bowiem wniesiona wskutek przestępstwa ze strony nieuprawnionej osoby podającej się za pełnomocnika oskarżycieli prywatnych. Polegało ono na fałszerstwie dokumentu, który został podrobiony w celu użycia za autentyczny w sądzie;
3. Sprawa z oskarżenia prywatnego wniesiona przez pewnego redaktora podającego się za dziennikarza jest w fazie apelacji po wyroku I instancji.

Zatem żadne z tych zdarzeń nie może być podnoszone dla zilustrowania stanu prawnego w segmencie karnym, dotyczącego osoby, a jednak użytych w wyliczance jaką urządziły uczone damy. Obowiązuje nadal w polskim systemie prawnym zasada domniemania niewinności do momentu uprawomocnienia się orzeczenia skazującego. Po upływie stanu skazania i czasu tak zawnej próby określonego w wyroku nikt nie może podnosić tego zdarzenia do argumentowania zasadności swojego chciejstwa. Szczególnie odnosi się to do ochrony dóbr osób niebędących funkcjonariuszami publicznymi a będących obywatelami prywatnymi, którzy mają prawo do korzystania z zasady niewtrącania się państwa i jego instytucji do życia osobistego, rodzinnego, religijnego.

Należy przyjrzeć się kwalifikacjom umysłowym autorek, które dopuszczają się zupełnie nieuprawnionych, bezzasadnych wywodów dla wykazania istnienia zależności, powiązań różnych zdarzeń, podczas gdy taki związek nie istnieje. Z analizy inkryminowanego tekstu wynika wprost, że obywatel zwany mężem nie występuje, nie bierze udziału w reportażu. Dziennikarz nie miał powodu aby zajmować się curriculum vitae tego obywatela. Podobnie mąż głównej bohaterki Krystyny Lemanowicz nie zajmuje się historią mnogich małżeństw pani Jolanty Turczynowicz-Kieryłło, primo voto Kosmowskiej.

Kiedy przyjrzymy się tekstowi Jolanty Turczynowicz-Kieryłło - w innej sprawie, związanej z postacią Stokłosy - pani adwokat wywodzi: "Materiał prasowy wskazuje przy tym na wyrok wydany w sprawie, w której Henryk Stokłosa jest oskarżonym, jednakże wyrok ten nie jest prawomocny. Pozwanej widać, nie jest znane pojęcie domniemania niewinności co prowadzi do bezprawnej wiktymizacji powoda [Stokłosy - przypisek mój] przed wydaniem prawomocnego wyroku w jego sprawie. Z części zarzutów powoda uniewinniono, a sprawa wróciła do ponownego rozpoznania. Tym samym demagogiczne twierdzenia, które jednoznacznie mają wskazywać na winę Henryka Stokłosy nie są operowaniem w sferze faktów a jedynie domysłów i spekulacji, które wprowadzają czytelnika w błąd, co do ich prawdziwości".

Tu jest zagwozdka polegająca na spostrzeżeniu, iż pani Jolanta Turczynowicz-Kieryłło ma odpowiednią wiedzę, ale stosuje ją lub pomija w zależności od tego, komu służy.

Pytanie podstawowe, fundamentalne, które stawiamy na ostrzu miecza sprawiedliwości, jest takie: czy w opisie zdarzeń tej samej klasy, identycznych, można przedkładać w postępowaniach diametralnie różne wnioski?
Zasady podstaw logiki nauczają, że z dwóch zdań sprzecznych prawdziwe jest jedno. Stosowanie różnych miar do tych samych realiów prowadzi do rozmycia systemu wartości i uwiądu poczucia odpowiedzialności za państwo, osób, które powinny mieć na względzie dobro państwa przez przestrzeganie zasady "ius est omnium regina rerum divinarum humanarumque".

Jedynym racjonalnym wytłumaczeniem takiego postępowania jest uznanie, że pani Jolanta Turczynowicz - Kieryłło jako adwokat posługuje się logiką talmudyczną, według której prawda jest elementem przetargowym, zależnym od bieżącej sytuacji, jaka zaistniała na rynku w imię zasady: kto da więcej, ten trzyma prawdę. Ten sposób myślenia jest rozłączny względem arystotelesowskiej koncepcji prawdy. Obyczaje kreowane przez wskazania talmudyczne nie obowiązują w polskim prawie.

Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina...
Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina... 24.08.2019, 18:17
„Szanuję. Nie hejtuję” - to się raczej kłóci z treścią tekstu sygnowanego "wybór należy do wyborcy".
nieznany
nieznany 24.08.2019, 18:12
Dobre!
Analityk wyborczy
Analityk wyborczy 23.08.2019, 18:01
Nie sądzę by ktoś miał szanse na pokonanie Adama Szejnfelda. To jest polityk pierwszoligowy i lokomotywa wyborcza PO w naszym regionie
Onegdaj
Onegdaj 27.08.2019, 18:50
To był polityk pierwszoligowy, dziś już się nie liczy
LM
LM 27.08.2019, 20:07
W Pile był żużel a został z niego popiół. Diamentu w nim nie uświadczysz.
dana
dana 25.08.2019, 12:12
Szejnfeld powinien kandydować do Knesetu!
Minion
Minion 25.08.2019, 14:15
Razem z Janem Hartmanem. On to właśnie wypowiedział się, że należy siedzieć cicho w domu. Byłoby ich już dwóch, ale to za mało, żeby można było w razie potrzeby dokonać tradycyjnego obrzezania.
Pentateuch
Pentateuch 26.08.2019, 16:57
A to by oznaczało, ze pierwotny dom, ojczyzna jest ziemią obiecaną, do której jednak Mojżesz nie doczekał. Ale w końcu ani Adam, ani Jan nie są Mojżeszem.
zntk
zntk 24.08.2019, 18:14
To raczej parowóz z zadyszką.
stach
stach 23.08.2019, 15:03
Popieram pani Jolantę. Uważam, że to bardzo dobra kandydatka, tylko społec`zeństwo jeszcze jej nie zna
LM
LM 23.08.2019, 15:33
Janusz Szpotański pisał, że to społeczeństwo jest wciąż krnąbrne i uparte, najwyższy czas przyłożyć parę gum... A zaś Tomasz Lis powiadał o społeczeństwie, że nie jest ono głupie, ale jest jeszcze głupsze. I rób, co chcesz. Może Jolka coś pomoże, kiedy Anna tw "Aleksandra" nie dała rady.
A czy Turczynowicz Edward wybronił Stokłosę? Nie wiadomo, jak daleko zaawansowana jest sprawa karna Stokłosy w drugim rozdaniu.
4 Stycznia
4 Stycznia 28.08.2019, 10:06
... i jak daleko jest zaawansowany stan zdrowia hipotetycznego kandydata do odsiadki.
DonPedro
DonPedro 23.08.2019, 01:08
Ciekawa sprawa. O co tu może chodzić?
LM
LM 23.08.2019, 11:20
Tu chodzi o to, jak Noska (red) potrafi się dopasować żeby każdemu wylizać odpowiednio.
Dictum acerbum
Dictum acerbum 22.08.2019, 13:40
Jest związana ze Stokłosą jako obrońca w pierwszym procesie karnym III K 445/08. Ponadto doradzała Stokłosie i jego Porozumieniu Samorządowemu w radzie powiatu. Aż Szejnfeld nie zdzierżył jej nacisków i zawył: kobieta mnie bije. Intelektualnie, oczywiście, co nie jest trudne w tym wypadku.
Pankracy
Pankracy 22.08.2019, 01:37
a dobrze, niech zmieni tego starego repa Szejnfelda
życiorys
życiorys 25.08.2019, 14:19
Ona kandyduje do Senatu a Szejnfeld nigdy nie ubiegał się o publiczną funkcję senatora. Zawsze był w Sejmie.
Tue
Tue 21.08.2019, 22:56
Startuje z Piły bo jej ojciec wybronił od odsiadki Stokłosę . A Stokłosa kieruje połową PiS w Pile.
małypikuś
małypikuś Wczoraj, 17:34
Obrońca Stokłosy mec. Edward Turczynowicz: "Prokurator Kiełek jakby ponad miarę utożsamił się ze sprawą, a to nie jest dobrze. Jego chęć zwycięstwa przybrała formy niedopuszczalne, wręcz nacisku na świadków - bezpośredniego, czy "długą ręką" poprzez panią Lemanowicz na świadka Janowiaka. To były sytuacje niedopuszczalne!"
Jak kto ma krótki rozum, to wszystko wydaje się długie. Kiełek nie miał żadnej prerogatywy, żadnej władzy nad Krystyną Lemanowicz, a więc nie mógł się posługiwać jej posługą. Turczynowicz powiedział "...jakby..." a to znaczy, że niekoniecznie tak by. To przejaw gangreny tak zwanej jurysprudencji, bo gdyby ktoś zgłosił pretensje Turczynowicz odpowie, że on nic nie stwierdził, tylko przypuścił taką możliwość, a jak było, nie wie nikt. Takie analizy, całkowicie nieuprawnione, są przejawem zgnilizny moralnej albo głupoty. To są sytuacje niedopuszczalne, aby adwokat pozwalał sobie na chamskie zachowania, licząc, że nikt mu nie zwróci uwagi na chamstwo. Nikt nie zabrania Turczynowiczowi realizowania obowiązku obrony swojego mandanta. Analogicznie nie ma zgody na pomiatanie godności osoby, przeciwko której nie ma zarzutów a jako świadek w sprawie karnej Stokłosy spełniła swój obowiązek. Spotkała się po raz pierwszy z Janowiakiem, kiedy on został zwolniony przez sąd po zakończeniu zeznań. Wydumki adwokata Turczynowicza, to typowe dywagacje, a zatem ględzenie, bredzenie nie na temat.
lubimy Panią Jolę
lubimy Panią Jolę Wczoraj, 20:48
Dzieci nie odpowiadają za czyny ojców.
franek
franek 22.08.2019, 01:34
hahahaha
fela
fela 22.08.2019, 21:45
hihihihi
joko
joko 21.08.2019, 20:42
jestem Pilaninem od kilkudziesięciu lat i pierwsze o niej słyszę

Pozostałe