Tabliczka w Alei Bluesa dla Mariusza Szalbierza

  • 02.10.2019, 11:26
  • J W
Tabliczka w Alei Bluesa dla Mariusza Szalbierza
Od 15 września Mariusz Szalbierz, były redaktor naczelny "Tygodnika Nowego", ma swoją tabliczkę w Alei Bluesa w Białymstoku - mieście najstarszego festiwalu bluesowego w Polsce.

Otwarta w 2008 roku w centrum miasta Aleja Bluesa ma kształt fortepianowych klawiszy. Autorem koncepcji jej wyglądu jest Konrad SikorazFundacji M.I.A.S.T.O. Białystok. Ideą pomysłu jestaleja ludzi, którzy bluesa kochali i kochają, która jest ich swoistym pomnikiem, a nie tylko zwykłym turystycznym deptakiem. Dzisiaj spacer po gigantycznej fortepianowej klawiaturze to wyjątkowe przeżycie związane z obcowaniem z nazwiskami nieżyjących już, ale też i tych wciąż czynnych, muzyków i orędowników bluesa.

Koncerty i odsłonięcie tablic w Alei Bluesa to elementy białostockich obchodów Polskiego Dnia Bluesa i niejako przedbieg do "Jesieni z Bluesem", najstarszego festiwalu bluesowego w kraju. Co roku w alei przybywa kilka tabliczek, w sumie jest ich już ponad siedemdziesiąt. Upamiętniają m.in. Tadeusza Nalepę, Mirę Kubasińską, Ryszarda Riedla, Ryszarda "Skibę" Skibińskiego, Ireneusza Dudka, Jana "Kyksa" Skrzeka, Leszka Windera czy Sławka Wierzcholskiego.

W tym roku na klawiaturze alei wśród czterech nowych przybyła m.in. tabliczka z nazwiskiem "Mariusz Szalbierz".

- Wszyscy wyróżnieni są zasłużeni dla polskiego bluesa. Gdyby nie Mariusz Szalbierz, nie byłoby prawdopodobnie słynnej serii wydawniczej "Antologia polskiego bluesa". Krzysiek Murawski, znany w środowisku białostockim, jest muzykiem, ale też realizatorem wielu płyt bluesowych. Andrzej Malcherek to weteran bluesowej sceny, lider działającego od 40 lat zespołu Free Blues Band. Paweł Mikosz to basista, którego cenią sobie wszyscy na bluesowej scenie w Polsce – mówił organizator wydarzenia Konrad Sikora.

Redaktor naczelny Faktów Pilskich – a wcześniej redaktor naczelny i długoletni dziennikarz Tygodnika Nowego – to od ponad trzydziestu lat propagator polskiego bluesa. Recenzent, juror kilku festiwali bluesowych, przez kilka lat członek rady artystycznej festiwalu Rawa Blues w Katowicach. Jako animator ruchu bluesowego w regionie pilskim wspomagał organizację festiwali Blues nad Piławą i pierwszych edycji Blues Expressu, później Piła Blues Party, a obecnie Piła Czuje Bluesa.

W latach 1987-1988 wydał własnym sumptem cykl zeszytów "Blues po polsku", poświęconych zespołom Breakout, Dżem, Kasa Chorych oraz Martynie Jakubowicz i Wojciechowi Skowrońskiemu.

W okresie jego pracy w Tygodniku Nowym wydana została (we współautorstwie z Markiem Jakubowskim) encyklopedia "Blues w Polsce", nagrodzona w 1997 roku statuetką "Majka" Programu III Polskiego Radia, oraz (z Janem Skaradzińskim) książka "Chory na bluesa", poświęcona 20-leciu zespołu Nocna Zmiana Bluesa (2002).

Pod redakcją Mariusza w latach 2008-2010 ukazały się trzy 5-płytowe "Antologie Polskiego Bluesa", sprawował także redaktorską pieczę nad promocyjnym albumem "Blues Made in Poland 2009" oraz płytą "Rhythm'n'blues & Live" zespołu Fire Band (2011). Od początku jest członkiem zespołu redakcyjnego kwartalnika "Twój Blues". Czytelnicy tego jedynego w Polsce czasopisma o tematyce bluesowej trzykrotnie nagradzali go pierwszym miejscem za najlepszy tekst bluesowy roku (2004, 2005, 2015). Dwukrotnie najlepszymi wydawnictwami płytowymi roku stały się też "Antologie Polskiego Bluesa". Okazjonalnie współpracuje m.in. z "Jazz Forum".

W 2018 roku, w uznaniu działań na niwie bluesa, na mocy uchwały Zarządu Województwa Wielkopolskiego Mariusz Szalbierz został odznaczony odznaką honorową "Za zasługi dla województwawielkopolskiego".

(red)

fot. M. Kalicka

J W

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (426)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 16.06.2020, 10:09
Ja żem słyszała o tym, że słowo blues jest pochodzenia od bluzy. A mianowicie drobni złodziejaszkowie, blokersi, ćpuny, przeważnie zawsze łażą w luźnych bluzach, bo jak coś podprowadzą na straganie, w sklepie, to łup, pod bluzę i śpiewając sobie piosenkę miała baba syna, syna jedynego ... odchodzą niewinnym krokiem i się cieszą z łupu. Latem o ciepłych dniach zaś nucą sammertajm rzężąc jak Janis Joplin po zażyciu. I to jest blues. Ciekawi mnie, ile w tym słuszności.
bingo bara bunga
bingo bara bunga 17.06.2020, 10:26
Inni twierdzą, że blues jest złożeniem - skrótowcem od "bad lues", czyli po naszemu paskudny syfilis.
Toruń-Iława bez wizy
Toruń-Iława bez wizy 03.06.2020, 21:43
Nieczęsto bywam obecnie na terenie oddziaływania miesięcznika "faktypilskie.pl". Z obowiązku, będąc w Pile, zajrzałem do sklepu z gazetami, wódką, lodami, piwem, i innymi różnościami spożywczymi. Na ladzie majowy numer faktypilskie.pl. Biorę do ręki, jakiś cieńszy się zdaje. Patrzę na paginę, kończy się na liczbie 16. Kiedyś wpadła mi prześmiewcza informacja o rozwoju tego pisma - nazywanego czasem szyderczo ulotką - przez regres, a więc redukcję z początkowych 32 stronic do 24, następnie dokonano redukcji objętości zmniejszając powierzchnię. Teraz jest następny etap skracania tego ułamka-ułomka.
Śmiłowo - Białośliwie bez nadziei
Śmiłowo - Białośliwie bez nadziei 18.06.2020, 09:00
Numer czerwcowy utrwala stan rozwoju przez uwstecznienie, a konkretnie zmniejszenie objętości pisma o charakterze informacyjnym prezentującym wieści przebrzmiałe.
Jolka
Jolka 18.06.2020, 09:15
Jako ekolożka mogę zapodać, że w przyrodzie ożywionej uwstecznienie nazywamy inwolucją. Jeśli spojrzeć na nas, to okazuje się, żeśmy stracili ogony. Jest to inwolucja względem małp. Ja nie sugeruję, jakoby wielki redaktor na peryferiach powiatu przeszedł z powodzeniem ten proces
Białośliwie-Piła na piechotę
Białośliwie-Piła na piechotę 04.06.2020, 09:02
Jak tak dalej pójdzie, to perspektywa umieszczenia nekrologu Lemanowicza na łamach faktypilskie.pl jest coraz bardziej iluzoryczna, zważywszy, że postęp regresu redukującego doprowadzi wkrótce do sytuacji, gdy będzie tylko tytuł ulotki i stopka redakcyjna. W majowym numerze jest całostronicowa reklama Orlenu z facjatą Kubicy. To jakaś niepotrzbna kroplówka dla zdechlaka.
determinizm
determinizm 18.06.2020, 20:46
W razie ostrego zatrucia alkoholem stosuje się podawanie kroplówki, dużych dawek kofeiny podskórnie lub dożylnie. Można też połączyć przyjemne z pożytecznym przez wlew doodbytniczy mocnej czarnej kawy. Ta formuła w środowiskach o genderze homonormatywnym daje nieopisaną radochę. Jednocześnie jednak sprzyja utrwaleniu się modelu kiełbasiano-wódczanego spożycia. Z drugiej strony, oszczędza się w redakcji wydatki na zlecenie konstrukcji wiatraka odbytniczego z wałem osadczym. A to z kolei zapewnia dalszy dynamiczny rozwój pijaństwa i tworzy zdechlaka o zdeterminowanym momencie odejścia do domu ojca ormowca.
Bydgoszcz - Charcice bez wizy
Bydgoszcz - Charcice bez wizy 18.06.2020, 21:00
A psychedryna i perwityna to co?
rutyna
rutyna 20.06.2020, 10:10
Też.
obraz dna
obraz dna 04.06.2020, 09:40
Mam wrażenie, że kończy się posłannictwo Mariusza Szalbierza w medialnym grajdole powiatowym. Zestarzał się, skapconiał. Monotonia płynnych pokarmów sprzyja upadkom rozpadowym, dlatego też nie daje rady powstrzymać się od serwowania małżonce wulgaryzmów przy obiedzie i po obiedzie.
bara-bara; bunga-bunga
bara-bara; bunga-bunga 18.05.2020, 21:14
Jeśli laureat pociągnie jeszcze 120 dób, będzie okrągły rok. Przez ten czas może dóbcyć i dóbcyć.
go-go burdelogo
go-go burdelogo 18.06.2020, 09:29
Minął miesiąc, a więc 31 dób. Zostało zatem 89 dób. Coraz mniej do dóbcenia.
My z Gronem
My z Gronem 08.05.2020, 12:55
Pojawił się ostatnio BOP - biały osioł pastucha. Czy ma to związek z Mariuszem redaktorem fp i współpracownikiem Tygodnika Nowego? Bo CBP - czarny baran pikadora ma. A te zwierzęta pasują do emploi Mariusza swoją przysłowiową inteligencją. Stąd też uważamy, że te dwa modelowe obiekty biologiczne mogą być sztandarem hołubionych przez Mariusza wartości niepamięci i niewiedzy.
dyr ZOO.
dyr ZOO. 04.06.2020, 09:45
Osły nie są takie głupie, jak im się przypisuje. Toteż używanie ich jako układu odniesienia względem nierozgarnięcia jest nieuzasadnione.
chwila prawdy
chwila prawdy 03.05.2020, 15:03
Nieszczęścia chodzą parami

Tabliczka chwały Mariusza
I jego murzyńska dusza.
czarny ślad
czarny ślad 04.05.2020, 17:17
Jest wielki problem autorstwa gamety, która sprowadziła przyszłego redaktora. W rodzinnych przekomarzaniach Mariusz wywiódł wątpliwość, być może zabarwioną nadzieją, że zakotwiczył się skutecznie przedstawiciel najstarszej religii. I tu jest zagwozdka. Wiadomo o istnieniu murzyńskiego odłamu semitów. Wprawdzie mama zaprzeczyła. Ale kto zrozumie kobietę, a co dopiero uwierzy!
Ja
Ja 03.05.2020, 15:39
Należy zauważyć, że Puszkin też miał murzyńską duszę jako wnuk Murzaja z Abisynii. A więc Mariusz dociąga do wielkich ruskich poetów XIX wieku. To usprawiedliwia jego zamiłowanie do języka rosyjskiego, używanego w chwilach wymagających dostojeństwa i wyrazistości myśli. Dla przykładu, chcąc przedstawić ludności podłe pochodzenie pewnego łobuza internetowego zwanego onanistą klawiaturowym, Mariusz doprecyzował po rosyjsku: kurva twoja mać - ёб твоя мать.
(Tygodnik Nowy, felieton z 11 lipca 2006 pod tytułem "Koń by się uśmiał!" w cyklu-rubryce redaktora naczelnego Na marginesie).
pomorzanin
pomorzanin 28.04.2020, 19:45
W 2018 roku, w uznaniu działań na niwie bluesa, na mocy uchwały Zarządu Województwa Wielkopolskiego Mariusz Szalbierz został odznaczony odznaką honorową "Za zasługi dla województwawielkopolskiego".

Wielkopolska upada coraz szybciej. Co wspólnego ma murzyńska muzyka rozpaczy i beznadziei z takim na przykład Dezyderym Chłapowskim?

Pyra
Pyra 03.05.2020, 21:02
albo z Marcinkowskim?
ryczka
ryczka 04.05.2020, 12:20
...nie mówiąc o Ceglorzu.
zniesmaczony
zniesmaczony 17.04.2020, 21:13
I tu fałszywa reklama Astaneta.
chała, inaczej knot
chała, inaczej knot 07.04.2020, 16:49
Nie spodziewałeś się, że tyle będzie postów chwały w temacie tabliczki?
Styks
Styks 31.03.2020, 18:25
Przy tej tabliczce powinna na stałe być zamontowana łopata grabarza.
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 31.03.2020, 20:41
Czemu?
Tituszki
Tituszki 02.04.2020, 18:36
Żeby wkopać zatkniętą na kiju czerwoną gwiazdę radziecką wzorowaną na kremlowskiej. Nasz pupil kocha bowiem radziecką tradycję donosicielstwa, podglądu, podsłuchu i język Lenina i Stalina.
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 02.04.2020, 20:49
To w takim bądź razie na co grabarza łopata? Nie wystarczy zwykła albo sztychówka?
Rzecznik prasowy zagrobia
Rzecznik prasowy zagrobia 02.04.2020, 20:55
Mamy tu do czynienia z symboliką. Związek Radziecki upadł, upadło ORMO tatusia, upadnie wielki redaktor małej ulotki, może na swoją tabliczkę chwały. Tu byłoby zamknięte koło a właściwie okrąg. I po to jest łopata grabarza.
dziennikarstwo inaczej
dziennikarstwo inaczej 30.03.2020, 16:44
Była rodzinna zmowa rodziny Szalbierzy (nomen omen) do doprowadzenia Lemanowicza na grunt więzienny. Wyrok Smyczyńskiego w I instancji opiewał na 10 miesięcy więzienia, co jest samo w sobie qurviosum i bestiarium wymiaru sprawiedliwości. Ale kiedy sam sędzia w uzasadnieniu wyroku pisze, że on bredzi, ględzi bez sensu a rozwlekle, to musimy zgodzić się poglądem, że postać sędziego jawi się jako horrendum wymiaru sprawiedliwości. Wygląda na to, że sędzia - niezależnie od braków intelektualnych - mógł być nagrzany a paliwa dorzucała rodzina Szalbierzy.
Należy przypomnieć, że w czasie rozprawy oskarżony domagał się, by sąd zapisywał wypowiedzi świadków i wyjaśnienia oskarżonego. Sędzia Smyczyński w pewnym momencie osiągnął stan bulwersacji i nakrzyczał, że on decyduje, co zapisać a jeśli strona będzie się domagać, to ją wywali z sali rozpraw. Całość przebiegu postępowania przed sądem oskarżony nagrał na dyktafon w telefonie komórkowym.
Po ostatecznym upadku oskarżenia wiadomo, że Milena Szalbierz Witosławska okazała się krzywoprzysiężcą Mariusz Szalbierz prowokatorem do wszczęcia postępowania sądowego, co ujawnił niechcący w innej sprawie VIII K 383/16 w sądzie rejonowym Poznań. Szalbierz tak pragnął wsadzić Lemanowicza do więzienia, że dopuścił się występku lub zbrodni fałszerstwa dokumentu sporządzonego przestępczo dla celów sądowych. Nikt go za to nie ścigał i nie ściga.
ZG FC Pana Le Mana
ZG FC Pana Le Mana 16.05.2020, 15:31
"Była rodzinna zmowa rodziny Szalbierzy (nomen omen) do doprowadzenia Lemanowicza na grunt więzienny". Bez geniuszu finansowego Stokłosy, jego lekceważącego stosunku do obywateli a nienawiści i chęci zemsty na członkach stowarzyszenia ekologicznego przyjaciół ziemi nadnoteckiej, redaktor naczelny z lat 2004 - 2007 a następnie, po usunięciu go z tygodnika nowego, co zaowocowało nowym wygłupem medialnym w postaci nikomu niepotrzebnego quasi miesięcznika dla motłochu, nie zaistniał by wcale na firmamencie mętów żurnalistyki lokalnej. Ten czołowy przedstawiciel złomowiska moralnego dziennikarstwa był zadaniowany przez cHaoSa do unicestwienia cywilnego Lemanowicza i jego żony jako aktywnych członków stowarzyszenia. Dlatego Szalbierz w opresji przymusu wykonania roboty poważył się dokonać zbrodni prowokacji i wykorzystał swoją córkę jako pomoc do przestępstwa. W sprzyjających okolicznościach sądu rejonowego w Pile, gdzie sędzia Smyczyński nie przyjął żadnych dowodów i wniosków strony, a proponował, że wyrzuci oskarżonego z sali rozpraw, fałszywa oskarżycielka i jej tatuś mogli mieć komfort wypływający z przekonania, że Smyczyński skarze delikwenta, mimo braku pewności co do winy i istnienia prawidłowego oskarżenia.
zupełnie nadzwyczajna kasta
zupełnie nadzwyczajna kasta 01.04.2020, 16:45
Oskarżony powziął podejrzenie, że podpis pod prywatnym aktem oskarżenia nie został złożony przez osobę podającą się w procesie za oskarżyciela prywatnego. Wnioskował o zbadanie podpisu przez biegłego. Sędzia Smyczyński odrzucił wniosek. Stwierdził, że podpis nie budzi wątpliwości jego zdaniem a wniosek oskarżonego złożony jest w celu przedłużania postępowania i tworzenia kosztów.
Stary Pierdyk
Stary Pierdyk 01.04.2020, 16:46
O, ja pierdykam!!!
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 01.04.2020, 16:50
Pierdykający Pierdyk, Pierdykiem ale jak to się zakończyło?
ZG FC JW Pana Le Mana
ZG FC JW Pana Le Mana 01.04.2020, 18:41
Odpowiadając na pytanie "ciekawskiej podfruwajki" Zarząd Generalny Fan Clubów Pana Le Mana, a konkretnie Janusza Lemanowicza informuje, że pan sędzia Smyczyński skutecznie olał wszystkie wnioski oskarżonego dotyczące rzetelności oskarżenia, podpisu i innych spraw, które podnosił oskarżony. Sędzia Smyczyński, zamiast umorzyć postępowanie w styczniu, kiedy na wezwanie Sądu nie zjawił się nikt ze strony oskarżającej, w tym adwokat jako pełnomocnik nie wiadomo kogo, ogłosił tylko termin publikacji wyroku. Smyczyński zawyrokował 10 miesięcy więzienia za nie wiadomo, co. Uwzględniając jakieś sądowe pierdoły Smyczyński wyliczył karę łączną na 8 miesięcy kiblowania. Skazany Janusz Lemanowicz wniósł apelację. W tym czasie Prokuratura Rejonowa w osobie prokurator Agnieszki Brzozowskiej w jakimś trybie nadzoru nad postępowaniami sądowymi wszczęła postępowanie wyjaśniające w sprawie podpisu, kto podpisał prywatny akt oskarżenia. Badanie przez biegłego do spraw pisma odręcznego stwierdziło kategorycznie, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska podpisała a występowała przed sądem jako strona skarżąca, wspierana bezczelnie przez pełnomocnika adwokata, który lekceważąc wynik badania pisma twierdził, że to jest bez znaczenia, bo Milena Szalbierz - Witosławska popiera oskarżenie i jest na rozprawach obecna. Ten pogląd jest niedopuszczalny a zatem dyskwalifikuje Wojciecha Stefaniaka jako prawnika, który musi znać przepis o tym, że prywatny akt oskarżenia ma spełniać niewiele warunków formalnych a najważniejszy jest podpis na tym dokumencie, który ma wyrażać wolę osoby o pociągnięcie kogoś do odpowiedzialności karnej. I tak, stwierdzenie przez kilku biegłych naruszenia przepisu (art. 17 kpk paragraf 1 punkt 9 - brak skargi uprawnionego oskarżyciela) wobec ustalenia, że to nie Milena Szalbierz Witosławska jest autorką podpisu a zatem całego oskarżenia, sprawa upadła.
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 01.04.2020, 20:19
Zarząd Generalny Fan Clubów Pana Le Mana, a konkretnie Janusza Lemanowicza podał we wpisie, że pan sędzia Smyczyński skutecznie olał wszystkie wnioski oskarżonego dotyczące rzetelności oskarżenia, podpisu i innych spraw, które podnosił oskarżony. Bym prosiła o doprecyzowanie, co to były za "inne sprawy"?
Rzecznik
Rzecznik 07.04.2020, 19:06
Z powodu zagrożenia i ograniczenia kontaktów, zebrań i konwentykli Zarząd Generalny Fan Clubów Pana Le Mana informuje, że zda relację o "innych sprawach" po konsultacji z Jego Ekscelencją. Nie chcieli byśmy przedobrzyć ani czegoś pominąć.
My z Gronem
My z Gronem 31.03.2020, 10:07
Według Lemanowicza, z którym jako Grupa z Gronem rozmawialiśmy, jak zaklasyfikować ten czyn, dostaliśmy odpowiedź, że jest to zbrodnia. Nie pierwsza zresztą w stosunku do Lemanowicza w wykonaniu Szalbierza. Szalbierz zgłaszając Lemanowicza bez jego wiedzy i upoważnienia do "Konkursu Kameleon'2005" dopuścił się zbrodni kradzieży tożsamości i zaboru wolności osobistej jednostki.
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 31.03.2020, 16:51
To czy on nie wiedział, że takie sprawy wymagają kontrasygnaty, uprzedniej akceptacji osoby, której dotyczy zamiar kogoś zewnętrzego?
Grono
Grono 31.03.2020, 20:56
Na dwoje babka wróżyła. Mógł wiedzieć, ale w pysze ważności swojej roboty uważał, że kto mu podskoczy, kiedy on robi u senatora? Ale też mógł nie wiedzieć, bo z późniejszych jego wypowiedzi wynika, że jednym z wyznaczników roboty w dziennikarstwie jest niewiedza połączona jakby pępowiną z niepamięcią. Te dwa elementy bezhołowia napędzają więc działanie dziennikarza i są jak wiatrak z wałem osadczym napędzający drobne do worka na pieniądze
przysłowie
przysłowie 31.03.2020, 16:55
Głupota karmi się pychą.
córka Lemana
córka Lemana 31.03.2020, 10:17
Dopuścił się też w publikacji, fałszerstwa adresu IP komputera Lemanowicza i na tym fałszerstwie oparł wywód, który go doprowadził do śmietnika cywilizacji w segmencie "hejt instytucjonalny". Takie są losy pseudointeligencji w niby świecie antywartości.
:)
:) 31.03.2020, 08:24
i nikt tego nie czyta
pękła wątła nić...
pękła wątła nić... 31.03.2020, 09:57
Czyta to Grupa Pościgowo-Szpiegująca 100 i jest pobudzona emocjonalnie. Dlatego od razu wysyłają sztyfta po wódkę i chleją z nerw.
Obraz przeciętnego sędziego rejonowego, jaki przeraża. Toteż apel profesora Rzeplińskiego należy traktować jako wskazanie dla przeszłości duraczowskiej, że ona musi się ostać, musi trwać na posterunku wymiaru kary, a o sprawiedliwości cicho sza. Kasta jurystów w realiach III RP przypomina losy wartości, wierności w konfrontacji z wołaniem z wegetatywnego składnika istnienia, jak w pieśni "Prząśniczka" z muzyką Moniuszki i słowami Czeczota. Tylko, że oni są bezwstydni w wołaniu o zemstę.
Lecą żurawie
Lecą żurawie 31.03.2020, 17:07
Pamiętam. U prząśniczki siedzą jak anioł dzieweczki. A chłopak do wojska był przynależniony a ona za nim płakała i miała czekać wiernie. Bo męska rzecz być daleko a kobieca wiernie czekać. Ale kiedy w brzuchu się gotuje a kto inny pokazuje swoje walory, to na co czekać, kiedy nie wiadomo, czy żołnierz wróci a jak wróci, to czy bedzie miał czym.
reflektor prawdy
reflektor prawdy 30.03.2020, 21:53
Wydaje mi się, że przypominanie tych zdarzeń przez ponowną publikację jest bezcelowe, bo oni nawet nie chcą się wysrrać na swoje kryminalne niegodziwości. Każde przestępstwo jest występkiem lub zbrodnią.
Mnemozyna
Mnemozyna 25.03.2020, 16:16
No, za takie akty miłości przypomniane w poście "adios muchachos y virgens Dzisiaj (25.03.2020), 14:29", powinien pan Mariusz otrzymać kilka wielkich tablic żelbetonowych, bo jest on przedstawicielem moralnego inaczej betonu żurnalistyki lokalnego grajdoła, a nie jedną lichą tabliczkę z lastriko czy blaszki ze stali St5 lub taniego aluminium.
adios muchachos
adios muchachos 24.03.2020, 18:51
Portal dzienniknowy.pl można spokojnie zamknąć, bo wszystkie śmiecie i złomy cywilizacji wyczerpały swoje możliwości. Został jeden zwycięzca.
Dżek daniels 3 l.
Dżek daniels 3 l. 23.03.2020, 22:16
Uwaga, na portalu faktypilskie podno, że redaktor jest w grupie najwyższego ryzyka.
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 20.06.2020, 10:49
w tekście:"...na portalu faktypilskie podno..." chodzi o faktypilskie porno, czy podano? Bo nie wiem.
aldvader
aldvader 31.03.2020, 17:30
Jak senator zamknie RN, to już nawet w grupie ryzyka nie będzie, tylko na zwale śmietniska etyki i idei.
wódko, pozwól żyć!
wódko, pozwól żyć! 25.03.2020, 16:19
tak to jest z piciem flaszek w pracy!
rower
rower 25.03.2020, 16:44
ile czasu ty lemanie będziesz tłukł flaszki na biednej głowie Mariusza?
ratuj się kto może
ratuj się kto może 29.03.2020, 16:29
Są doniesienia, że alkohol etylowy w dawkach niebagatelnych jest dobry do zwalczania wirusa. Dlatego braknie obecnie drożdży. Bo wódki i spirytusu w sklepach dość.
rower
rower 25.03.2020, 23:51
Na fp nie wpuszczają bo duupcą.
Duupcy ojciec, duupcy syn,
A chawira pełna bździn.
Bo jak kto zaduupcy w duupę
Smrody lecą na chałupę.
motorower Simson
motorower Simson 26.03.2020, 08:43
Przy lewicobusie powiedział Robby: najpiękniej pachnie bździna Krzycha. A jak jeszcze wysmyknie mi się mój mały zaganiacz, to roztacza aromaty na przestrzeń miłosnej chaty. I to jest continuum szczęścia, jak panna młoda w chwili zamęścia.
adios muchachos y virgens
adios muchachos y virgens 25.03.2020, 14:29
Przypomina się pełne miłości, spolegliwe utwory rymowane w wykonaniu GPS

Antymit - zbiorowa ksywa dla: Szalbierz- naczelny herszt GPS100; Ciechanowski- CiJa, Mister, fortop; Ożarowski- Fununited...)
Dołączył:16 Gru 2006 Wysłany: Sob Gru 16, 2006 1:41
Przeczytałem książkę pt. "Solidarność Pilska w podziemiu 1981-1989" i stwierdzam, że w tekście pt."Egzamin z patriotyzmu", który napisał Ciechanowski, nie ma nic z tego co twierdzi Bakutilek (login Lemanowicza Janusza z forum i-pila), w sobie właściwym stylu z piekła rodem. Paranoik chyba jakiś czy co?
Napiszę mu niebawem następny wierszyk - taki biogram. Niech ma.
A tymczasem jakże prawdziwe przypomnienie:
Ogr i Ogrzyca (na melodię "Chłop żywemu nie przepuści")
Genetyczne obciążenia Powodują zjawisk kilka I koszerne przekonania I odwagę nie od wilka

Nie potrafi zdzierżyć w niczym Więc obrzuca ludzi błotem Wysługując się kolesiom Za nie srebrne polskie złote

Rynsztokową wytwórczością Świni wszystkim i gdzie może Egzaltując się mrocznością Swych kloacznych dzieł humorze

W tejże sztuce wnet prześcignie Urbanowskie arcydzieła A czy skończy tego nie wiem Bo nienawiść go pożera

Wciąż więc pisze pod dyktando Belzebuba lub Rokity Wyjąc cienkie murmurando Pod kopytem swej kobity

Tej kobity co w chałupie Na wsiech ścianach wiszą prącie A do służby zaciągnęła Nawet miiotłę co jest w kącie

Ona każe to on musi Wiersze pisać z piekła rodem Wszystko dla swojej żonusi Która śmierdzi piekła smrodem

Kto to taki obskurancki? W łeb walnięty Obuchowicz? Nie! To prostak, cham i świnia! Co się zowie Lemanowicz.

Na forum internetowym "tygodnik nowy.pl", który niebawem przekształcił się w dzienniknowy.pl, po ukazaniu się tego utworu pojawiły się wpisy: jeden potępiający autora, 4 wychwalające.
Wszystkie informowały, iż autorem jest Mariusz Szalbierz. Mariusz Szalbierz przez 14 lat nie zaprzeczył tym doniesieniom.
Zakładam, że jest w tych wypowiedziach źródło prawdy. Mariusz Szalbierz niekoniecznie jest samodzielnym twórcą tego dzieła. Mogli brać udział w konstruowaniu tekstu: Jacek Ciechanowski, Tomasz Ożarowski. Grupa ta, o zmiennym składzie, przyjęła sobie nazwę-pseudo "Antymit". Faktycznie była to część GPS100.

Następny tekst jest wypracowany w środkowej fazie realizacji inicjatywy Szalbierza "Tęczowe flagi załopoczą nad Piłą" pod wiodącym hasłem "Lipcowe rżnięcie w Pile". Szalbierz postulował marsz homonormatywnych na 18 lipca 2014.
GPS (grupa pościgowo-szpiegująca) 2014-03-13 08:27:35
Nowojorski Korkmaz, gejek jeden
syna Krysi w dupę ***.
Słońce świeci wiatr powiewa
Pani Krysia na policji z *** strzela
to że system audio jest w ogrodzie
to że GPSa ma też w skodzie
Cały świat ją obserwuje
jak imieniny dziś świętuje.
Pani Krystyno mimo posiadania męża zjeba
świat docenić dzisiaj trzeba
Wszak to Pani imieniny
osiągnięcia docenimy
mimo wpadek bab szczerbatych
przełknij godnie swe plfociny
wszak to Twoje imieniny......
Chochoł: ala la la fi fi fuj 10 lat poszło w ch.uj

GPS, GPS100 jest to oznaczenie ciała powołanego przez Henryka Stokłosę 14 kwietnia 2006 roku. Celem tej grupy było i jest nękanie rodziny Lemanowiczów przez inwigilację, podsłuchiwanie, prowokacje, biały wywiad i szpiegowanie przez włamania do mieszkania.

Typ spod czerwonej gwiazdy Czyli Ballada o Januszku L
W Stalinowskiej ciemnej nocy
Z sowieckimi bagnetami
Przyszły hieny tu za nami
Ojciec Olka z ojcem Janka
Ganiał chłopców w Wałcza lasach
Z AK z Win-u i z Powstania
ENKaWuDe rozkazało
I dobijał Olka jary
A pilnował Janka stary
Dziś 50 lat przesłania
Niejednego z UB drania
W tych klimatach wychowany
Wchłaniał Janek stalinizmy
To z komuszej ojcowizny
To już własnej marks kariery
Lewych elyt miasta Wałcza
Jak kto woli syf zgnilizny
PyZyPyRy sekretarza
UB synka i przechery
Typ spod czerwonej gwiazdy Czyli Ballada o Januszku L
Część II
Żywot Janka sprzedawczyka
Dalej trzeba pisać szczerze
Czy on skończy świnić ludziom
Wielu wierzy ja nie wierzę
Pod tatusia kuratelą
I komuny namaszczeniem
Skończył szkoły wędrowniczek
Bez magistra oznaczeniem
Druh sprawdzony politycznie
Wnet do szkoły poszedł uczyć
Jakoś tak nie pragmatycznie
Bo blondynkę zbałamucił
Odesłali więc ze szkoły
Do kariery politycznej
Gdzie Jaś długo nie zabawił
Bo intrygant dialektyczny
Więc tatulek zasmucony
Zabrał syna na wyżyny
W Pile partia dała chatę
I robotę dla jedynej
Która chwacka w wszelkich sprawach
ZMPówką wnet została
Przyszedł rok osiemdziesiąty
Solidarność zakładała
Tato dbając o synalka
Kazał znowu coś zakuwać
By z ślepego ideowca
Zrobić w COBR-ze naukowca
Ten towarzysz zatwardziały
W Solidarność się przyodział
Jakie władze mu kazały
Tego nigdy nam nie podał
Kiep straszliwy, a sekretarz
Chamski wielce przemądrzały
Wnet się doktor na nim poznał
Władze z COBR-u go wylały
Przylgną szybko do konspiry
Polityczną zmienił stronę
By odnaleźć gdzieś Ciechana
Do Twarogów wysłał żonę
Odmawiali z nim współpracy
Mówił że nawrócił szczerze
Pędził bimber Lecha chwalił
Ale zwątpił w dwa pacierze
Inni trwali i działali
On do swoich ruszył wartko
Po rewizjach z destylarką
Władze lokal dały szparko
Salon gier na przydział dali
Forsa lała się potokiem
Z komuchami balowali
Pod bezpieki bacznym okiem
Dzięki twardej opozycji
Zmiany władza szykowała
Janek znów wysyła żonę
By Ciechana pozyskała
Cdn
Dodał Antymit dnia 2008-07-06 19:58:33

Ten utwór Mariusza Szalbierza powstał przy dużym udziale Jacka Ciechanowskiego, który wiedział nieco o realiach życia rodziny Lemanowiczów. Jacek Ciechanowski przez 8 miesięcy (I-IX 1982) ukrywał się w mieszkaniu Lemanowiczów. W tym czasie był stan wojenny. Jacek Ciechanowski uczestniczył w powołanej w moim mieszkaniu grupie oporu, wydawaniu pisma "Lech", organizowaniu grup w terenie. Z nieznanych mi powodów Jacek Ciechanowski zaprzedał się Stokłosie - o czym opowiadał sam Stokłosa w książce "W szponach władzy" - i wziął udział w rozpracowaniu operacyjnym mnie i mojej rodziny. Przejawiał też indywidualną aktywność w poniżaniu, obmawianiu, oczernianiu mojej rodziny.

Są to przykłady antyhejtu w rozumieniu tych czychś.
Trupa maros
Trupa maros 06.05.2020, 17:47
Wywiad dziecioroba Ciechanowskiego udzielony komuś o ksywie "kiki".Mógł to być sam Ciechanowski. On, oprócz dziecioróbstwa, zajmował się szukaniem haków na wszystkich a pseudonimów miał jak Che Guevara.
kiki 2008-08-05 15:10:23
Z ciekawości zadzwoniłem dziś do Jacka Ciechanowskiego, aby bezpośrednio od niego usłyszeć opinię o tym co wypisuje na forum TN Lemanowicz lub jakiś poszywający się pod Lemanowicza prowokator. Na twierdzenie Lemanowicza, jakoby Ciechanowski ukrywał się u niego bez przerwy przez osiem miesięcy, Ciechanowski stwierdził, że Lemanowicz mówi nieprawdę. Powiedział, że w czasie pierwszych ośmiu miesięcy 1982 roku ukrywał się u dwóch rodzin w Trzciance, u trzech lub czterech rodzin w Wałczu, u dwóch rodzin w Jastrowiu i Ptuszy. Ukrywał się też na parafiach w Białej, Sławoborzu i Stobnie. W Pile ukrywał się u co najmniej u dziesięciu rodzin. W tym czasie wyjeżdżał również dwukrotnie do Warszawy i raz do Gdańska. W jednym wyjeździe do Warszawy uczestniczyła również Lemanowiczowa. Z tego jasno wynika, że nie mógł przebywać przez osiem miesięcy bez przerwy w mieszkaniu Lemanowiczów. Wozili go zaufani taksówkarze, czterech z Piły i jeden z Wałcza. Część działalności odbywała się u Lemanowiczów, ale również w innych miejscach. Ze względu na nieodpowiedzialne zachowania Lemanowiczów, ale i ich komunistyczne pochodzenie ludzie nie chcieli z nimi współpracować, a oni we wszystkim chcieli uczestniczyć i wszystko wiedzieć. Ludzie się ich obawiali. Z tego powodu ich rola w strukturach musiała być stopniowo i delikatnie marginalizowana. Tak też się powoli działo. Powoli trzeba było wszystko przeorganizować. W czerwcu 1982 były już cztery punkty drukarskie. Dwa w Pile i po jednym w Stobnie i Wałczu. Wielkie słowa drukarnia, ale była to tylko maszyna do pisania, drewniana ramka, wałek aluminiowy, matryce białkowe, farba i papier. W połowie 1982 roku siostra Ciechanowskiego kupiła w Goleniowie ukradziony powielacz marki Adast. Początkowo był ulokowany w Wałczu na zapleczu sklepu Elmet, a następnie kolejno w Trzciance, Pile i na koniec w Ptuszy gdzie w 1985 SB odkryło i zlikwidowało świeżo urządzoną drukarnię z nową maszyną do pisania i powielaczem. Prawdą jest, że Lemanowiczowie dali początkowo pewien wkład w działalność podziemnej solidarności, ale inni też i nie wolno sobie wszystkiego przypisywać tak jak Lemanowicz. Obok Lemanowiczów gościło mnie, żywiło, ubierało i finansowało moją działalność dziesiątki ludzi i nikt oprócz Lemanowiczów nie robi z tego powodu karczemnej awantury. To są prawdziwie cisi bohaterowie tamtych czasów. Lemanowiczowie zaś budzili u ludzi podejrzenia, a również wtedy i dziś byli nieodpowiedzialnymi awanturnikami. Dlatego zostali odsunięci. Oni się po prostu sami narzucali. Dlaczego? Na razie do końca tylko jeden Bóg to wie. To wystarczy, na zakończenie naszej rozmowy powiedział, Jacek Ciechanowski.
Dodał red dnia 2008-08-05 12:57:45
motocykl Norton 500
motocykl Norton 500 09.05.2020, 11:39
Co wy qurva chcecie od Guevary? On umarł w 1967 roku, kiedy Ciechanowski jako szesnastoletni bździel pojawił się w Pile po raz pierwszy. Od tego czasu Ciechanowski zafundował sobie legendę, że jest wielopokoleniowym Wielkopolaninem. Hłe, hłe, hłe.
Mietek z Kaczorskiej
Mietek z Kaczorskiej 07.05.2020, 12:51
Ciechanowski do kiki:"Oni się po prostu sami narzucali. Dlaczego? "
Kiedy Lemanowicza wezwali na przesłuchanie 16 kwietnia 1982, Ciechanowski został ostrzeżony, żeby zmienił melinę, bo może być nalot bezpieki. Nie posłuchał, zlekceważył. Bo jak wpaść, to najlepiej u Lemanowiczów, żeby zamknęli całą rodzinę. Tak się pan Jacek narzucał. Chyba polubił zupę pomidorową z kluskami własnej roboty. Kto by mu dał taką zupę? I wychlać kochał bimberku. Kto by mu nalał do szklanki a najlepiej do kufla 0,5 l x 78%.
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 06.05.2020, 20:47
Dla mnie bardzo ciekawy jet ten końcówkowy wątek o nieufności do samego założyciela grupy. Ciechanowski zwraca się do "kiki", że zostali odsunięcici, co założyli grupę. Tylko jak widać ostał się Ciechanowski, który dekował się przez ponad pół roku w domu Lemanowiczów. I on opowiada takie piredoły. To ja się pytam, kim byli ci, co odsuwali? Na samym końcu Ciechanowski zadaje zakamuflowaną kwestię z odwołaniem się do samego Stwórcy. Sugeruje w tym, moim zdaniem, że z powodów, które są niewiadomą oni się zabrali za robotę konspiracyjną. Pobrzmiewa tu Ciechanowszczańska koncepcja przewąchiwawcza o ciemnych mocach, zadaniowaniu przez nie wiadomo kogo. A jeszcze kilka lat później Ciechan przyszwendał się do Lemanowicza, żeby mu dał robotę w swojej firmie. I dostał. A jeszcze później, jak poszedł na służbę do Stokłosy, oszczał, obsrał, opierdział i obrzygał rodzinę Lemanowiczów. Dla chleba, panie, dla chleba.
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 07.05.2020, 10:18
W dokumentach bezpieki pilskiej z początku 1984 roku uzyskanych z IPN Poznań jest graficzny socjogram kontaktów, powiązań osób będących aktywną opozycją względem junty WRON. Są też podane ksywy tajnych współpracowników bezpieki pętających się w podziemiu solidarnościowym. Nie ma tam nikogo z rodziny Lemanowiczów. Oboje, Krystyna i Janusz są odznaczeni Krzyżem Wolności i Solidarności. Jak to jest w takim razie c Ciechanowskim?
reprint 2008
reprint 2008 09.05.2020, 22:39
kazek
2008-05-02 12:33:53
Oglądałem niedawno w kablówce "wystąpienie klubowe" pana Jacka, w imieniu klubu PiS, w sprawie absolutorium dla zarządu powiatu. Takiego pokazu niekompetencji, indolencji, wręcz głupoty - dawno już nie słyszałem. Chyba już na "popisy" swojego guru nie mogą patrzeć pozostali członkowie klubu - poza, zawsze wiernym jak pies Michalakiem - bo wstrzymali się od głosu. Ciekawe, czy Ciechan wykluczy ich za to ze swojego klubu hahahaha... W końcu to niesubordynacja, brak dyscypliny!!! Hahahahaha


archiwista S
archiwista S 07.05.2020, 10:40
Według socjogramu Ciechanowski kontaktował się z Małeckim Langnerem, Gruszkowskim, księdzem Styrną i Grupą Wałcz. Nie ma nic o melinie u Lemanowiczów. A zatem bezpieka nie wiedziała, nie kojarzyła grupy tworzącej TKW "Solidarność" region Piła.
archiwum
archiwum 07.05.2020, 21:37
Krążą wciąż upierdliwe pogłoski, że grupa wałecka, to był Ciechanowski na działkach futrowany żarciem i wódką przez Piątka, kapusia bezpieki. W końcu, po pojawieniu się owocu grzesznej miłości w Trzciance Piątek doprowadził do tego, że Ciechanowski pękł i opowiedział, gdzie się melinował na początku wojny polsko - jaruzelskiej. Córeczka zawitała pod koniec lutego. Na początku marca bezpieka zrobiła kipisz u Lemanowicza.
wirus śmieciowości
wirus śmieciowości 20.06.2020, 11:43
Jak kto raz się skurvi, to potem kurvi się bez oporów, bo bariera immunologiczna honoru i godności padła.
Pukacz
Pukacz 08.05.2020, 13:47
Piątek - czy to ten późniejszy Paprykarz, który Urbana zrobił na szaro?
Archiwum bhp
Archiwum bhp 09.05.2020, 12:12
Są rozbieżności w przypisaniu tej ksywy. Jedni mówią o Piątku na służbie Stokłosy inni o Paprzyckim, mężu Bogusi Hromiak - Paprzyckiej.
bigos homogenizowany z kisielem wiśniowym
bigos homogenizowany z kisielem wiśniowym 09.05.2020, 19:52
Wszystko jedno kto, ale napaprał wielu możnym tego grajdoła.
Sobotnik suchotnik
Sobotnik suchotnik 09.05.2020, 22:46
A co teraz Piątek porabia?
szwendaczek cmentarny
szwendaczek cmentarny 10.05.2020, 09:16
Czeka na dzień ostatni. A to podobno będzie środa.
Mnemozyna
Mnemozyna 22.03.2020, 21:42
2015-11-14 15:13:19
"Idę sobie kiedyś z kumplem po ulicy w Pile i kumpel mówi: - Patrz to jest ten Leman - działacz antystokłosowy.
Patrzę na chłopa i szok. Gdzie mu tam do Stokłosy. Mały siwy pokraka, pięćdziesięciu metrów pewnie by nie przebiegł. Garderoba najprawdopodobniej z lumpeksu, a w najlepszym razie z outletu. Brzuch wydęty (jak kobieta w ósmym miesiącu) tak, że pewnie swojego c h u j a nawet we wzwodzie nie widzi. I to by wiele tłumaczyło. Do tego zupełny brak dokonań - niczego nie wybudował, kariera zawodowa - porażka, poprzegrywane wybory, popalone mosty, pozabierane zabawki, emeryturka cieniutka jak d u p a węża, niczego się chłop nie dorobił. No chyba, że chemoroidów od siedzenia przed kompem. Splot kompleksów, frustracji, zawiści, zapalczywości. Taki Adaś Miałczyński, z tym że z prowincji. Słowem bardzo niebezpieczny społecznie profil osobowości. Negatywne emocje to dla niego paliwo, to mu daje kopa, zastępuje red bulla i bzykanie. Jak komuś nie dosra to dzień stracony.".

Najprawdopodobniej był to mieszkający na rogu Łowieckiej i Wawelskiej Noska, mały siwy pokraka - karakan. Kumpel pomylił, bo był od małego nie d o j e b a n y w temacie wzroku.
i jajami o podłogę
i jajami o podłogę 08.05.2020, 13:31
...pewnie swojego c h u j a nawet we wzwodzie nie widzi.

Ten instrument nie jest do oglądania, bo z natury brzydki jest.
zła dieta a koślawość
zła dieta a koślawość 23.03.2020, 19:19
Leman posiada zdjęcie z sądu rejonowego w Chodzieży, gdzie stoją: Stokłosa, Noska. Noska ma szczególnie koślawe nogi. Musiał za dziecka być gruby od kartofli.
Biały Osioł Pastucha (BOP)
Biały Osioł Pastucha (BOP) 07.05.2020, 21:40
Podobno Leman ma też zdjęcie z I Maja 1977 ze Stokłosą jako porządkowym z berecie ormo i opasce funkcyjnego.
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 08.05.2020, 13:19
A zdjęcie Anny Aleksandry w Jujce na taczce?
album zdjęć
album zdjęć 08.05.2020, 13:26
Jest, ale nigdy nie będzie publikowane, bo pochodzi z prywatnej imprezy. Zdjęcie z sądu, z pochodu, to są miejsca publiczne. Ciekawska tłuszcza, podobnie jak na portalu radia Merkury w przypadku peregrynacji pani Anny Aleksandry po sklepach warszawskich i spożywania posiłków w towarzystwie tajemniczego mężczyzny, zastanawiała się w trybie bara-bunga, że niby gdzieś coś tam. Pragnie napawać wzrok czymś niecodziennym. A tu: figa z makiem z pasternakiem.
luz blues
luz blues 20.06.2020, 11:41
Są tacy żurnaliści, którzy dla swojej chwały potrafią ukraść komuś z komputera i opublikować na swoim portalu faktypilskie pod dowództwem wydawniczym mamusi, zdjęcie prywatnych osób zamieszkałych w Nowym Jorku. Ten żul żurnalistyki nie przejmuje się zasadami, to dzikus.
Marchewka i tran
Marchewka i tran 24.03.2020, 09:23
Osobnicy trudnych czasów wojny i po wojnie często zapadali na krzywicę, jak te wierzby płaczące. Albo dostawali objawów szpotawości- skrzywienie w kostce albo byli koślawcami, czyli przegięciem w kolanie na zewnątrz, tak zwane iksy lub na zewnątrz co kpiąco określano jako "sika w nawiasach", co się przydarzyło Nosce. Były to skutki złej diety, braku witamin klasy D.
antystokłosowy
antystokłosowy 23.03.2020, 09:19
Z dokumentacji sportowca odnotowaliśmy kartę badań lekarskich Lemana. Są tam dane dotyczące wzrostu, wagi, pojemności płuc, uzębienia, testy wysiłkowe. Podano tam wzrost Lemana - 179 cm. Stokłosa ma tak jak Miller Leszek 168 cm. Wtóruje Stokłosie Noska z koślawymi girami chłopaka otyłego w dzieciństwie. Noska musiał wpierrdalać dużo kartofli i kapusty.
jestem, który jestem
jestem, który jestem 21.03.2020, 17:42
Portal dzienniknowy.pl można spokojnie zamknąć, bo wszystkie śmiecie i złomy cywilizacji wyczerpały swoje możliwości. Został jeden zwycięzca.
ból istnienia: wódko, pozwól zyć!
ból istnienia: wódko, pozwól zyć! 18.03.2020, 19:28
Kumpel pana Mariusza od podpuchy i obmowy, Jacek Ciechanowski. Podaje się dla przypomnienia relację "Młodego" z nieistniejącego już portalu i-pila :Młody
2008-07-01 21:36:19
Byłem młody i dałem się wpanipulować Ciechanowskiemu w obrzydliwy wystepek. Poprosił mnie swego czasu, abym o godz. 2.00 w nocy zadzwonił do p. Lemanowicz z prośbą o pomoc dla mojej mamy. Przyjechała. Ale, niestety podanego numeru mieszkania na tej ulicy nie było. Chodziła, sprawdzała i nic. Po kilkunastu minutach odjechała maluchem z napisem Poradnia Hospicyjna.
Zapytałem, po co to było?
Ciechanowski odpowiedział: Chcę sprawdzić, czy pracują tak, jak mówią.
Dzisiaj, przepraszam tą panią.
Takie działania, to chleb powszedni dla tego pana.
rękawiczki lateksowe
rękawiczki lateksowe 08.05.2020, 13:15
Zamiast robić tajne podchody-prowokacje mógłby sobie zafundować jakiegoś szybkiego nowotwora złośliwego i zadzwonić po pomoc do stowarzyszenia.
On już raz wykorzystał sytuację zdrowotnościową w temacie rakowym, kiedy siedział w areszcie w Szamotułach i w Poznaniu symulował nowotworową zakalcowatość jądra i szybką konieczność ingerencji-interwencji onkologicznej. A to było banalne schorzenie, niewykluczone, że aresztanckich kontaktów towarzyskich odtylcowych.
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 09.05.2020, 19:43
Co na to Leman?
Ja
Ja 07.05.2020, 11:01
Tu się ujawniła absolutna śmieciowość osobowości Ciechanowskiego, przewąchiwacza i szwendaczka poszukującego haków na wszystkich.
Rejestr  Złoczyńców
Rejestr Złoczyńców 22.03.2020, 10:14
"Młody", mógł to być Hubert Piotr (2 V 1980; Piła) lub jego kumpel Tomasz (2 II 1981;Rejestr Złoczyńców Grodzisk Wielkopolski ).
Pytacz
Pytacz 19.03.2020, 11:01
Czy w czasie opisanym we wpisie "ból istnienia: wódko, pozwól żyć! 18.03 2020; 19:28" Jacek Ciechanowski był Radnym Rady Powiatu w Pile, III Kadencja lata 2006-2010?
Szukacz
Szukacz 19.03.2020, 11:05
Był. Są dowody. Na przykład w Internecie można odszukać skład Rady Powiatu 2006 - 2010.
Kassandra
Kassandra 19.03.2020, 11:11
Wyobraźcie sobie narodzie chrześcijański, że Jacek Ciechanowski jest ministrem spraw wewnętrznych albo członkiem biura politycznego sekretarzem komitetu centralnego odpowiedzialnym za bezpiekę. Przy takim gościu Różański, Radkiewicz, Fejgin, Światło, Brystygierowa, Berman, Jeżow, Beria to byliby pikusie – dupolizy, łagodne jak baranki.
Konstantynopolitańczyk
Konstantynopolitańczyk 19.03.2020, 11:33
Jest pytanie: Czy radny powiatowy ma kompetencje formalne i moralne do sprawdzania, jak funkcjonuje organizacja pozarządowa, która nie pobiera dotacji, subwencji od samorządu lub administracji rządowej?
Co kierowało tym człowiekiem, żeby po nocy zrywać wolontariat stowarzyszenia i fałszywie wzywać do pomocy nieistniejącej chorej pod nieistniejącym adresem?
Aśka z Ujścia
Aśka z Ujścia 21.03.2020, 13:23
Byłam akurat w tym czasokresie pod telefonem dyżurnym. Zadzwoniła szefowa, żebym była gotowa za 15 minut na wyjazd do chorej kobiety. Mieszkałam wtedy na Grunwaldzkiej. Pojechałyśmy we dwie. Patrzymy najpierw z auta za numerem domu. W ogóle na takiej króciótkiej ulicy nie mogło być numeru takiego dużego. Szefowa wyszła, że może jest drugi rząd budynków, ale nie było. Nikogo ani widu ani słychu, bo jak ktoś oczekuje pomocy, to przeważnie można się spodziewać, że syn, corka, zięć wyjdzie na posesję i czeka na przybycie. A tu nic! Ile taki radny powinien zapłacić kary za fałszywe wezwanie karetki? Niech się zastanowi, co on zrobił?
Grażyna Bogusińska
Grażyna Bogusińska 22.03.2020, 21:31
O matko. Maluch to nie karetka pogotowia.
pogotowie wariactwa przewąchiwawczego
pogotowie wariactwa przewąchiwawczego 23.03.2020, 12:21
Za to można orzec, że Jacek - policmajster od wszystkich tajniaków. Kiedy pewna pani Dorota zapytała Jacka w 2002 roku: co teraz robisz Jacku w PiSie? On odpowiedział do Doroty L.: zbieram haki na wszystkich, na wszystkich.
pisówka
pisówka 31.03.2020, 12:47
Czy 23 listopada 2002 roku Jacek Ciechanowski na zebraniu powyborczym Komitetu PiS w Pile oświadczył do Janusza Lemanowicza - pełnomocnika PiS w Pile: jak poszukam w papierach, to i na ciebie znajdę haka?
protokolant zebrania
protokolant zebrania 31.03.2020, 12:49
Tak było.
co za świat!
co za świat! 31.03.2020, 13:00
I co dalej? Przecież to jest ciężka zniewaga. Ciechanowski ciągle się woził na rodzinie Lemanowiczów, od stanu wojennego, od stycznia 1982 do września siedział u nich w domu, jako melinie solidarnościowej, na ich wikcie, na ich materacu i pościeli. W sierpniu 1983 jak się ujawniał, poprosił, żeby Lemanowicze i Komasowa w ciąży obstawiali wejście do Prokuratury. W 1987 poprosił Lemanowicza o robotę, bo mówił, że przyjdzie mu kojfnąć z głodu. Dostał, a po pół roku porzucił. Jeszcze w połowie 2002 roku rozpytywał Lemanowicza, żeby pożyczył mu 5000 zł po denominacji na łapówkę dla syndyka upadłego banku. Ale Lemanowicz był wtedy cieniutki i nie miał. Za to miała Dorota S. Ciechanowski u gościa tak sprawdzonego zamierzał szukać haków?
protokolant
protokolant 31.03.2020, 13:06
Dalej było tak, że pełnomocnik Lemanowicz, który był od lat na ty z Ciechanowskim oświadczył, że przechodzi z Ciechanowskim na pan i że nie może współpracować z Ciechanowskim, wiceprzewodniczącym zarządu PiS w Wielkopolsce, dlatego w tym momencie występuje z partii piS i ma wszystko na końcu.
Kapituła HH PRL.
Kapituła HH PRL. 23.03.2020, 12:30
A więc pan Jacek miał wmontowaną w mózgownicę determinantę do poszukiwania haków na wszystkich.
Można powiedzieć, że tytuł Honorowego Hakowego PRL należy mu się jak psu Bobiemu kop w żebro od Jacka.
Karolcia
Karolcia 31.03.2020, 13:09
Faktycznie Jacek kochał skopać psa Bobiego.
oj tak, oj tam.
oj tak, oj tam. 21.03.2020, 17:40
...króciutkiej pisze się tak.
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 19.03.2020, 20:57
Czy takie prowokacje nie są karalne?
wspomnienie
wspomnienie 19.03.2020, 21:57
Teoretycznie tak ale jacek jest bez sumienia pustą torbą plastikową jednorazowego użytku, unoszącą się w powietrzu. A to było tak! Idzie sobie pan Jacek, a tu sumienie, bach, i wypadło na nierównej drodze do sławy. Przystanął pan Jacek, popatrzał: O, sumienie, o ***! Przywalił kopa. Wpadło do kratki kanalizacyjnej. Zajrzał do kanału. Jeszcze się trzymało na krawędzi rury. Ledwo, ledwo, ale jednak. Wody było ciut za mało. Doszczam, pomyślał Jacek, i doszczał. Popłynęło. I tak było zapaskudzone, to wiedział. Zrobiło mu się lekko bez sumienia i z pustym pęcherzem. Poszedł do domu, sprać Karolinę. To lubił najbardziej. Władzę absolutną.
precyzer
precyzer 29.03.2020, 20:02
o ***! - powinno być: o kurva!
pracownia osmologii
pracownia osmologii 19.03.2020, 11:54
No, Ciechanowski! Dałeś czadu, jak po bigosie i brukselce z kalafiorem.
w
w 21.03.2020, 10:29
I popatrzcie, Ciechanowski i Szalbierz z jednego kotła się paśli. Kumple, towarzysze, żołnierze jednego plutonu.
BOP
BOP 07.05.2020, 21:48
A babcia Ciechanowskiego, Jezierska z domu Krupa mogła być spokrewniona z Krupą przewodniczącym rady przedstawicieli pracowników farmutilu.
słownik wszystkiego
słownik wszystkiego 23.03.2020, 12:42
Czy "pluton" pochodzi od słowa pluć na nielubianych ludzi? Bo to by do tych panów pasowało, do ich roboty plugawej.
Mralczyk i Biodek
Mralczyk i Biodek 23.03.2020, 12:44
W tym przypadku można orzec, że tak.
traktorzysta
traktorzysta 16.03.2020, 10:40
Zaorać!
agronom
agronom 21.03.2020, 13:38
I odchwaścić!
Tomek z Lubina
Tomek z Lubina 21.03.2020, 13:57
Randap i niech Jacek nasika.
Jestem, który jestem
Jestem, który jestem 15.03.2020, 23:58
Portal dzienniknowy.pl można spokojnie zamknąć, bo wszystkie śmiecie i złomy cywilizacji wyczerpały swoje możliwości. Został jeden zwycięzca.
licznik bije
licznik bije 14.03.2020, 23:11
To już 182 dni (26 tygodni) jak nasz Pan Mariusz posiada tabliczkę w miejscowości Białystok.
Kizi
Kizi 14.03.2020, 22:26
Tego kwiatka to by mógł zanieść do taty na cmentarz i zapodać: oto ja twój synuś. Dostałem tabliczkę a więc rozsadza mnie duma, tak, jakbym się unosił w rajską krainę ułudy, kędy zapał tworzy cudy, nowości potrząsa kwiatem i obleka w nadziei złote malowidła. Ale to tylko ułuda, blues pomroczny, pogrobowy dla Kunta Kintego. Wciąż słyszę wołanie: wódko, pozwól żyć.
Gdzie żeś ty bywał Czarny Baranie...
Gdzie żeś ty bywał Czarny Baranie... 14.03.2020, 22:55
Najlepsze było sprawozdanie z kibla u Lemana, co on tam ma. Jakeś się wynajął za psa, to musisz szczekać!
przypomnienie kurestwa
przypomnienie kurestwa 20.03.2020, 12:17
Konsekwencją zamieszczenia przez Mariusza Szalbierza na portalu faktypilskie.pl zdjęcia ukradzionego z prywatnych zbiorów komputerowych Lemanowicza, przedstawiającego dwóch panów reklamujących artykuły spożywcze znanych firm a wykorzystanego do promocji planowanego z inicjatywy Mariusza Szalbierza na 18 lipca 2014 roku przemarszu przez Piłę pederastów, lesbijek i innego badziewia pod hasłem "Lipcowe rżnięcie w Pile", była plugawa akcja telewizji kablowej Asta. Ta akcja została zauważona i opisana przez usera "Pawełek" forum dzienniknowy.pl, cytuję: "Pawełek; 2014-07-25 15:11:19. Lemanowiczu a widziałes materiał na asta o tęczowej paradzie? Było tam w materiale pokazane zdjęcie. Na zdjęciu rozpoznałem twojego starszego syna. Był w czerwonej koszulce na paradzie dla pedałów. Jest na tym zdjęciu z jakimś innym gejem. Mnie zastanawia co innego. Czy czasami asta nie obsługuje twojego internetu? ". Lemanowicz skierował zapytanie do Małdzińskiego i Ryczka, czy rzeczywiście cudze zdjęcie zostało pokazane jako swoje (bez winietki, skąd pochodzi). Urzędnicy kablówki odpowiedzieli, że na to pytanie nie będzie odpowiedzi. Dlaczego? Bo potwierdzenie mogłoby skutkować odpowiedzialności przed sądem cywilnym a gdyby skłamali, przed sądem karnym. Była to metoda ucieczki góvna do szamba, te potwory medialne usunęły zdjęcie i po zawodach.

Pozostałe