W Bajce uratowali święta!

  • 24.12.2019, 09:01 (aktualizacja 24.12.2019, 09:13)
  • bek
W Bajce uratowali święta!
PIŁA  Pilskie Przedszkole Bajka zaprosiło na premierę filmu, który rodzice nakręcili dla swoich pociech. Był plan filmowy, profesjonalne próby, kolejne i kolejne ujęcia i były klapsy! Efekt końcowy zachwyca! Film zmontowano z pasją i humorem

 

- Uwaga! Ratujmy święta, Scena trzecia, dubel dwudziesty czwarty! – mówił reżyser filmu, Bartek Ćwikliński. I kręcili… do upadłego! Aż nakręcili. Efekt końcowy przeszedł najśmielsze oczekiwania wszystkich. Było przebojowo i z humorem. Dzieci i publiczność chichotali przez cały seans, a regularne salwy śmiechu zagłuszały niektóre ujęcia wyświetlanego obrazu.

RATUJMY ŚWIĘTA" to film, w którym wystąpili rodzice dzieci z pilskiego Przedszkola Niepublicznego Dwujęzycznego BAJKA. Taki oryginalny prezent wymyślili dla swoich pociech na święta. Premiera obrazu ściągnęła do auli Liceum Salezjańskiego w Pile całe rodziny podopiecznych placówki. Najbardziej zaskoczone były przedszkolaki, które nagle na wielkim ekranie zobaczyły swoich rodziców. – Tato, to ty jesteś! – krzyczała mała Ida. Ale nie wszyscy rodzice byli do poznania… Charakteryzacja zrobiła swoje… Czapki, kolorowe mundurki, warkocze i kitki, peruki, makijaż… Rodzice wcielali się w dzieci, w krasnoludki, byli też choinkowymi bombkami. Świat dorosłych reprezentowała Babcia, a całe zamieszanie wywołał oczywiście obrażony Święty Mikołaj…

Film nakręcono na podstawie scenariusza Katarzyny Mikołajczak. Opowiada on piękną historię świąteczną o tym, jak dzieci zapomniały, że aby przyszedł do nich Święty Mikołaj, trzeba być grzecznym… Najlepiej przez cały rok. Ale nawet jeśli ta sztuka się nie udała, można coś jeszcze próbować naprawić na ostatnią chwilę. Taką próbę podejmują mali bohaterowie filmu, gdy dowiadują się, że Święty obraził się i nie zamierza roznosić prezentów. Jak przekonać go do powrotu? Odpowiedzi postanawiają szukać w książkach. Wnioski są oczywiste: trzeba być grzecznym, nie kłócić się, szanować rodziców i im pomagać. Niby zwykła dydaktyczna opowiastka. Ale pod warstwą pogadanki ukryto w filmie dialogowe perełki, dowcipne tekstowe komentarze (rewelacja!) i podteksty. Te ostatnie czytelne były dla rodziców, ale przecież i oni musieli mieć z przedsięwzięcia zabawę! Gratulacje należą się wszystkim aktorom, ale to reżyser – jak zapewniają rodzice grający w filmie – dokonał prawdziwego cudu montując nagrany materiał.  

- Mnie naprawdę zaskoczył efekt…  - mówiła po premierze Ewa Szukalska – Walczak, która wcielała się w postacie Babci i Krasnoludka. – Kilkadziesiąt dubli każdego ujęcia, nie wyglądało to początkowo za dobrze... A tu nagle na ekranie wielkie wow! Podziw dla reżysera! Nie miał z nami łatwo!

- Aktorzy kompletnie nie spodziewali się, jak ostatecznie będzie to wyglądało. Nagrywaliśmy sceny na zielonym tle, kompletnie bez kontekstu, aktorzy przychodzili na scenę, słyszeli: „jesteś bombką i mówisz coś takiego”. I nie mieli pojęcia, jak to będzie montowane – opowiadał Bartek Ćwikliński. – Pracowało się nam świetnie, w przyjacielskiej atmosferze. Za każdym razem gonił nas czas, bo każdy musiał wracać do swoich obowiązków. A wyglądało to tak, że nagraliśmy coś, a potem musieliśmy jeszcze naśmiać się troszeczkę z tego, co nam nie wyszło! – śmieje się reżyser. 

A jak swoje pierwsze kroki na filmowym planie zapamiętali aktorzy?

- Tremę miałam przez pierwsze trzy minuty kręcenia. Potem, gdy okazało się, że są duble, że mamy na to trochę czasu, zrobiło się bardzo przyjemnie. Atmosfera podczas nagrań była wspaniała.

- Kapitalne przeżycie, świetna przygoda, rewelacja!

- Nie było tremy wcale. Wszyscy świetnie się bawiliśmy, co chyba było widać na ekranie!  

Aktorzy sami musieli zaprojektować sobie niektóre stroje. Okazało się, że była to kolejna odsłona wspaniałej zabawy. 

- Bardzo się cieszę, że mogłam pracować z tak wspaniałymi aktorami. Już zapraszam na przyszły rok na premierę filmu, Nie bójcie się być aktorami, przecież gramy dla swoich dzieci. Liczę na to, że w przyszłym roku będzie nas tu więcej, że większy się nasza filmowa obsada - podsumowała Małgorzata Rzemykowska, dyrektor placówki.

W filmie wystąpili (niektórzy w podwójnej i potrójnej roli!): Anna Pawłowska - mama Gabrysia – jako Sierotka Marysia i Lucek:; Magdalena Mosquera-Velasquez - mama Yeraya – jajko Madzia, Małgosia i Krasnoludek ; Julia Mosquera-Velasquez - siostra Yeraya jako Mariola, Bombka i Krasnoludek; Jakub Matysiak - tata Oliwiera – jako Mędrek, Bombka i  Krasnoludek; Joanna Pałaszewska - mama Patryka – jako Śnieżka,  Gapcio i Krasnoludek; Weronika Rzemykowska - córka pani dyrektor – jako Weronika; Klaudia Moryks - mama Oliwiera – jako Kopciuszek;  Ewa Szukalska- Walczak – mama Idy – jako Babcia i Krasnoludek oraz Krystian Walczak - tata Idy – jako Święty Mikołaj, Jaś i Bombka.

eKi

 

 

 

bek

Zdjęcia (29)

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (77)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
pytacz
pytacz 2 dni temu, 16:29
leman, a czy syn za twoją wiedzą daje dópy facetom? Dorosły jest, to się pytać nie musi
Zarząd Generalny FanClubów Jego Excelencji Pana Le Mana "Serhan Korkmas"
Zarząd Generalny FanClubów Jego Excelencji Pana Le Mana "Serhan Korkmas" 2 dni temu, 12:32
Leman, twemu synowi znów odbyt zszywali, tak go pchnąłem – niech stara klappowieka kopsnie trochę kasy z tych 20 zł, bo tu wszystko w dolcach, drogo jak smok biorą za taką robotę przy obspermionej dópie
JacekRober
JacekRober 2 dni temu, 18:45
znakomite!
:)
:) 2 dni temu, 12:29
to oznacza internetowego wieprza
syn  w-skiej kórvy JL
syn w-skiej kórvy JL 21.01.2020, 21:42
Według mnie lepiej jest nic nie osiągnąć, niż mieć syna dającego odbytu innemu facetowi (tureckiemu buhajowi korkmazowi), niż mieć syna przestępcę narkotykowego, niż mieć starą złodziejkę chorych, niż mieć umysł zryty od hejtowania. Jeszcze trochę i świat odsapnie od wieprza z wawelskiej, choć smród po jego zejściu będzie wielki – na szczęście w końcu przeminie
Pani Haszimotow
Pani Haszimotow 21.01.2020, 11:30
no i się wyhejtował i na bruździe mózgowej ulżyło. Brawo, Januszu Lemnowiczu ;)
:)
:) 20.01.2020, 14:18
Jak widać po Januszu, hejter zawsze pozostanie hejterem - to sposób na życie kogoś, kto jest nikim
lm
lm 2 dni temu, 10:39
Taki nikt, kapitan Nemo jest nikim, ale zatrudnia fermę trolli-gnomów Grupy Pościgowo-Szpiegującej 100kłosy. Oni muszą wstać, wydłubać kupę spod napletka - jeśli mają, bo niektórzy wyglądają na obrzezany arabsko-żydowski pomiot - wychlać półtora flaszki, żeby wejść na właściwy kurs odlotu, jak w Kolegium Redakcyjnym Redakcji Tygodnika Nowego za czasów redaktora naczelnego Mariusza Józefa Szalbierza (1962). Wtedy już zwarci, gotowi kradną cudze myśli, bo sami nie potrafią nic oryginalnego. A Ojciec Chrzestny w Śmiłowie kontroluje na swoim smartfonie jak idzie robota herszta herbu idiota.
*****************************************************************************
Ciekawe, czy naczelny ormowiec z Białośliwia, Rysiek, ma na grobie symbolikę odwołującą się do Zbawiciela? Z moich peregrynacji po cmentarzach widzę, że wszyscy zmarli funkcjonariusze reżimu antychrześcijańskiego prl: sekretarze, naczelnicy, komendanci, esbeki, ormowcy, dowódcy garnizonów, kapusie, mają odwołania do transcendencji w wydaniu ewangelicznym w stylu: Jezu, ufam tobie; proszę o Zdrowaś Maryjo, itp, itd. Może ktoś z Białośliwia wie,
Krystyna złodziejka
Krystyna złodziejka 2 dni temu, 18:36
jestes lemnowicz wieprzem do cna - najpodlejszym internetowym śmieciem. Zdechniesz na szczęście wkrótce, pomiocie kórvy, co się w lutym 45 rozkraczyła w Warszawie, by takiego gnoja powić 27.10.45
mane tekel fares
mane tekel fares 2 dni temu, 23:14
Ten tekst przypomina mi od razu zawodzenie Janis Joplin w pieśni bluesowej samertajm. Rozpacz, ból istnienia, upadek sił, tęsknota za czasem, gdy było się w domu z kilku kołków i liści palm kokosowych. Ale u siebie. A tu teraz trzeba popierrdalać po plażach, czaić się, chlać, podglądać, kombinować jak podsłuchać. To jest życie, które każe poszukiwać przyczyn swojego upodlenia. Przyczyną jest lemnowicz zwany wieprzem. On nie daje spokojnie żyć, wychlać, jeszcze raz wychlać, zapić do zbydlęcenia bez zapitki grapefruitowej. Bo trzeba jechać na plażę i łazić po gorącym piasku, szukać haka na staruszka. Albo do Próchnowa podsłuchać obywateli, żeby spisać. A ten lemnowicz ni chuuj nie chce zdechnąć. To już siedemnasty rok, jak ten lemnowicz nie daje spokojnie chlać. Niebawem naczelny będzie miał tyle lat, co lemnowicz, kiedy zaczynała się heca ze smrodami śmiłowskimi. A ten kurva żyje, i żyje, i żyje, kurva, i żyje!
towariszczi, grażdanie, riebiata
towariszczi, grażdanie, riebiata 2 dni temu, 23:21
Średnia życia mężczyzn w Rosji jest 50 +- 2 lata. Główną przyczyną jest alkoholizm, flaszka, półtora flaszki, trzy flaszki, trzy litry w pół drogi. Czego życzymy wydawcy, redaktorowi naczelnemu ulotki. Ten gość jako miłośnik języka Puszkina i Rasputina z pewnością za honor przyjmie nakaz chlania do zgonu. A już przekroczył średnią.
podgardle krychy
podgardle krychy 19.01.2020, 20:57
Janusz L. otrzymał Krzyż Hejterski. A syn ma dodatek odtylcowy
Zarząd Generalny FanClubów Jego Excelencji Pana Le Mana "Milena"
Zarząd Generalny FanClubów Jego Excelencji Pana Le Mana "Milena" 19.01.2020, 18:28
2013-08-25 21:47:58
...Janusz L. także potrafi dogodzić szanownym klientom. "Sprzedaje" im historie z życia wzięte, np. że ma otrzymać wkrótce odznaczenie państwowe, tzw. Krzyż Wolności i Solidarności (o ironio!).
Więcej w najbliższym wydaniu TN

Janusz L. otrzymał Krzyż Wolności i Solidarności. To jest nie tak zwany a rzeczywisty.

Za to śmieciowi żurnaliści: Szalbierz, Utkin, były żurnalist Figiel, jakiś szmondak, co zarzygał kibel, osobnik ze Złotowa są cacy. Ci wszyscy koryfeusze nie pamiętają na przykład, że Szalbierz opublikował zdjęcie ukradzione twórcy i musiał po odkryciu tego haniebnego czynu zapłacić 1000 złotych. Drugim deliktem Szalbierza była kradzież lub paserstwo oraz publikacja zdjęcia dla ilustracji inicjatywy Szalbierza zorganizowania w Pile 18 lipca 2014 roku parady dumy pedałów, trybad i innego badziewia genderowego. W tym wypadku do dzisiaj nie zapłacił za cudze dzieło. Szalbierz dopuścił się fałszerstwa numeru adresu IP komputera Lemanowicza. Tego adresu nie powinien znać, ale znał, co dobrze świadczy o rodzinnej tradycji esbecko-ormowskiej. Szalbierz, który 18 sierpnia 2013 szpiegował na kąpielisku "Plaża Ty i Ja" w Tucznie, wcześniej dopuścił się zbrodni kryminalnej przez kradzież tożsamości obywatela i dysponowanie jego wolnością osobistą.

 
My z Gronem i ZG FC Le Mana "Milena"
My z Gronem i ZG FC Le Mana "Milena" 2 dni temu, 16:14
Mariusz Szalbierz bez wiedzy i zgody Janusza Lemanowicza wyznaczył go do udziału w hucpiarskim konkursie "Kameleon 2005". To zbrodnia kryminalna kradzieży tożsamości i wolności obywatela. W tym samym mniej więcej czasie roku 2006, Szalbierz był oskarżony i następnie prawomocnie skazany za nienawistnictwo instytucjonalne zwane obecnie hejtem dziennikarskim. W tym czasie miał on 44 lata, a to znaczy był u szczytu możliwości fizycznych i intelektualnych. Można przyjąć, że od tego momentu zaczęło się jego czołganie-pełzanie w dół. Ten regres jest wspomagany przez alkohol pity nawet w pracy. Mamy zatem złomowisko umysłowe i ruinę fizyczną. W swojej zbrodniczej robocie nie widzi on do dzisiaj szkaradzieństwa moralnego, ohydy umysłu napędzanego wódką pitą w robocie, którą sam uważa za ważną dla oświecenia ludu, zajęciem zaufania społecznego! Jego trolle z farmy Czarnego Barana Pikadora nie rozumieją udziału w podłym przedsięwzięciu inwigilacji i opluskwiania obywateli, jak by taka robota była czymś społecznie cennym. A jest ciągiem przestępstw przeciwko prawom obywatelskim.
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 2 dni temu, 10:15
Co oznacza: Janusz L.? Czy to Janusz Lemanowicz?
Zarząd Generalny FanClubów Jego Excelencji Pana Le Mana "Milena"
Zarząd Generalny FanClubów Jego Excelencji Pana Le Mana "Milena" 2 dni temu, 10:41
Tak.
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 2 dni temu, 16:16
Aha.
FanClub Pana Le Mana "Seba"
FanClub Pana Le Mana "Seba" 21.01.2020, 00:22
Sebastian Cyranek lub Cycanek albo i Cyganek ze Złotowa, który w czynie społecznym zarzygał mieszaniną piwa i taniego żarcia kibel na kąpielisku "Plaża Ty i Ja" w Tucznie 18 sierpnia 2013 roku wdał się w wymianę opinii i poglądów politycznych z baristą. Między innymi opowiadał o Iranie, jego historii oraz, że zamierza pisać doktorat o tym kraju. Otrzymał kilka korekt od baristy w temacie najnowszej historii Iranu. Nie wiedział na przykład, że dzisiejszy Iran, to dawna Persja. Gubił się w opisie losów ajatollaha Chomeiniego, którego umieścił w Wielkiej Brytanii, podczas, gdy ten religijny bandyta pomieszkiwał we Francji i w 1979 roku zjechał do Iranu, obalił rząd Mohammada Rezy Pahlawiego a następnie umarł sobie w 1989. Zdziwił się, że Chomeini zmarł. W czasie rozmowy przy barze barsta opowiedział mu, że organizacja kombatancka wystąpiła nadanie KWiS, o co nie zabiegał sam barista. Barista jest osobą, która nie chodzi niżej klamki u możnych tego świata. Był to temat absolutnie nieważny, poboczny względem rozważań o wielkich sprawach Azji i Oceanii, bo uważał siebie za wielkiego podróżnika i żeglarza. Dlatego wpis: "podgardle krychy Wczoraj, 20:57. Janusz L. otrzymał Krzyż Hejterski. A syn ma dodatek odtylcowy", jest beznadziejny. Otrzymał, za robotę, żeby taki Cyranek, czy Cyganek, czy Cycanek, który wyglądał 7 lat temu na gościa w okresie przedklimakteryjnym, mógł swobodnie pogadać w knajpie, i narzygać na deskę sedesową w kiblu.
Przodująca brygadzistka - dojarka
Przodująca brygadzistka - dojarka 21.01.2020, 18:48
Dla wydawcy i redaktora naczelnego samoredukującej się ulotki z wiochy na peryferiach podaje się, że w transkrypcji rosyjskiej Cycanek trzeba czytać "Susapjek".
Krycha złodziejka z klappowieką
Krycha złodziejka z klappowieką 21.01.2020, 20:09
lemnowicz, żenujący jesteś stary hejterze - niczego w życiu nie osiągnałęś prócz wyroku za hejtowanie. Oj boli to!
26112006
26112006 2 dni temu, 17:16
Ktokolwiek kryje się za "Krycha złodziejka z klappowieką" powinien znać podstawy, wiedzieć, że twarde boje, to nie czas na czułe słówka. Dlatego trzeba przyjąć do wiadomości premedytowaną postawę liczenia się autora korespondencji na portalu z tym, że jakiś nadwrażliwy dziennikarz, redaktor, felietonista autor wypocino-wypierdzin, bluesman, posiadający babską osobowość rozpłacze się i poskarży, choć sam jest wynajętym spotwarzaczem. To już daleka przeszłość, rzecz rozliczona, zapłacona, przedawniona. Dlatego należałoby się spodziewać zwyczajowego zapomnienia, nie poruszania spraw przebrzmiałych. Ale jeśli farma trolli działa dalej bez refleksji, będzie się przypominać za każdym razem skazanie Szalbierza, Barabasza, Stokłosy, Czapli-Furtacz. Delikwent został skazany za ujawnienie skłonności do pijaństwa autora plugawych tekstów przeciwko Januszowi Lemanowiczowi. Uzależnienie, którego objawy można bez trudu skonstatować na podstawie lektury licznych felietonów, artykułów, komunikatów prasowych z działalności redakcji nie pozostawiają wątpliwości, że w redakcji chlano w pracy, że czujący dyskomfort ciągle nawiązuje w pismach do różnych zdarzeń z alkoholem jako podstawą rozważań. Konsultacja z wybitnym terapeutą uzależnień utwierdza w słuszności poglądu, że występuje tu związek emocjonalny i fizjologiczny ochlapus – alkohol. Sąd, który rozstrzygał prawomocnie przyjął koncepcję winy podsądnego uznając, że wypowiedzi o sobie samym w felietonach nie są źródłem wiedzy, zatem wykorzystanie treści tych felietonów, tekstów nie uprawniają do wydawania opinii lub stwierdzenia stanu rzeczy. Kładzie to na łopatki całą twórczość dziennikarza, która jawić się musi jako ględzenie, bredzenie nie na temat, co klasycznie nazywa się dywagacją. Sąd nie uwzględnił faktu, że najbardziej miarodajnym było oświadczenie, komunikat Kolegium Redakcyjnego, gdzie stwierdza się oficjalnie, że sam naczelny redaktor podczas posiedzenia wypił półtora flaszki. Ponadto cieszył się w innym komunikacie, że laureat nie przyszedł, co dało pozytywny z punktu widzenia ochlapusa efekt w postaci lampki koniaku do wychlania. Ludzie pod wpływem alkoholu bywają, jedni pasywni, śpiący, inni agresywni i wulgarni, skłonni do przemocy. Autor ochlapus pisze w jednym z esejów-felietonów, że będąc po dwóch, lub większej ilości wypitych puszek piwa, lubi pofolgować chamskiej fantazji zwracając się nawet w porze obiadowej do małżonki słowami brutalnymi i wulgarnymi, co małżonka kontestuje i prosi aby chociaż przy obiedzie powstrzymał się od chamstwa. Jest to jeden z objawów uzależnienia, wyłażenie z głębi istnienia negatywnych składników osobowości. Skłonność do wulgaryzmu ujawnia się w zapisie, że autor przeklina siarczyście i usprawiedliwia się, że było to już po obiedzie, pofolgował potrzebie. Jeśli zatem ten wulgaryzator i jego farma trolli-gnomów uważają ten przebrzmiały incydent prawomocnie zakończony i przedawniony za wart permanentnego wspominania, musi liczyć się z wspominkami w drugą stronę.
prawda boli
prawda boli 2 dni temu, 18:44
wpis wyżej chorego na hejterski baniak lemanowcza
USC Białośliwie
USC Białośliwie 2 dni temu, 11:07
lemnowicz nie występuje w bazie PESEL.
wieści z rydygiera
wieści z rydygiera 21.01.2020, 20:53
Według mnie lepiej jest nic nie osiągnąć, niż mieć córkę lekkomyślną i nieodpowiedzialną, która w dodatku pozamałżeńsko pruje się z jakimś miejscowym buhajem.
kiszczak
kiszczak 21.01.2020, 20:21
W bazie PESEL nie występuje "lemnowicz".
fakty.pilskie.do.duupy
fakty.pilskie.do.duupy 21.01.2020, 20:49
Jak się do pisania zabierze ćwierć inteligentny ***k, który w dodatku nie potrafi policzyć prostych operacji typu dodać, odjąć, podzielić, pomnożyć w zakresie do 100, wychodzi kicha.
precyzer
precyzer 21.01.2020, 20:50
***k - d u p e k
dalsze schorzenia Mariusza
dalsze schorzenia Mariusza 2 dni temu, 00:04
O ile jest d u p e k z wychodzącą kichą, znaczy jest to wypadnięcie odbytu (prolapsus ani).
discovery
discovery 2 dni temu, 00:17
Tu mamy odkrycie. On kocha leżeć do góry duupą, bo wtedy przyspieszenie siły ciężkości sprzyja wnicowaniu się powrotnemu wypadniętego odbytu. Może być, że dolegliwość pojawia się po rozdęciu wskutek nadużywania wiatraka odbytowego z wałem osadczym, gdzie średnica wału jest źle dobrana i zbyt oszczędne użycie wazeliny lub lubrykantów. Wał osadczy, jeśli nie jest ze stali nierdzewnej a zwykłej St5, może łatwo ulegać korozji, szczególnie gdy jest używany przez więcej domowników w tym żony, córki, mamusie, wnuczki.
bocmok
bocmok 2 dni temu, 11:05
Jeśli chodzi o wazelinę, to już na portalu i-pila były doniesienia, że największym wazeliniarzem i rowkowym bossa ze Śmiłowa jest naczelny i wydawca ulotki z wiochy na peryferiach.
CCCP
CCCP 2 dni temu, 11:10
ВОСТОК
o szmatławości szmatławego szmat
o szmatławości szmatławego szmat 20.01.2020, 14:03
2006-01-25 09:32:27 Gumowe ucho IP: 83.16.217.54
W związku z rozpisanym przez Tygodnik Nowy konkursem ,,Kameleon’’ zgłaszam jako kandydata do tego tytułu Janusza Lemanowicza, pospolicie znanego jako ,,mąż swojej żony’’. Uzasadnienie: komentując na stronie internetowej Tygodnika Nowego materiał ,,Opiekunka starszej pani’’ Janusz Lemanowicz wystąpił tam pod 13 postaciami. Dowód: posługiwanie się przy każdym wpisie tym samym komputerem o adresie IP: 83.16.217.54. W związku z rozpisanym przez Tygodnik Nowy konkursem ,,Kameleon’’ zgłaszam jako kandydata do tego tytułu Janusza Lemanowicza, pospolicie znanego jako ,,mąż swojej żony’’. Uzasadnienie: komentując na stronie internetowej Tygodnika Nowego materiał ,,Opiekunka starszej pani’’ Janusz Lemanowicz wystąpił tam pod 13 postaciami. Dowód: posługiwanie się przy każdym wpisie tym samym komputerem o adresie IP: 83.16.217.54. I tak: 1). 4 stycznia 2006 o godz. 16:40:27 Janusz Lemanowicz wystąpił na stronie internetowej TN jako Janusz Lemanowicz, zarzucając nam podanie we wspomnianym artykule nieprawdy. Dwa tygodnie temu dowiedliśmy, że to nie my w swoim tekście, a właśnie J. L. w komentarzu do niego dopuścił się bezwstydnej manipulacji. 2). 4 stycznia 2006 o godz. 21:39:05 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Mariusz’’, ,,zbulwersowany okładką TN’’. ,,Ludzie mają dość tego szmatławca’’ – zagrzmiał. 3). 5 stycznia 2006 o godz. 00:58:42 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,ten, co wie’’, zarzucając nam ,,łajdactwo w najgorszym wydaniu’’, metody ,,od Minca i Bermana, od Noski i Szalbierza’’ oraz ostrzegając, że ,,kręcimy sobie bata na swoją nieatrakcyjną parszywą dupę’’. 4). 8 stycznia 2006 o godz. 23:51:26 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,obserwator z osiedla’’, który ,,podpisuje się pod wpisem sąsiadów’’. 5). 9 stycznia 2006 o godz. 13:19:53 Janusz Lemanowicz wystąpił jako JL, ględząc coś o ,,kryterium prawdy’’. 6). 9 stycznia 2006 o godz. 17:30:48 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,sąsiad M.Ś.’’, pocieszając sam siebie: ,,Szkoda pisania panie L. Do tej hołoty to nie dociera. (…) W TN same kłamstwa. Myślę, że kiedyś będą musieli za wszystko zapłacić’’. 7). 9 stycznia 2006 o godz. 22:59:35 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,M.J.’’, pisząc m.in.: ,,Jestem młodym wolontariuszem, ale nie wyobrażam sobie, żeby pracować z tak ciężko chorą osobą przez wszystkie dni tygodnia po 24 godziny na dobę i przez 5 lat bez wynagrodzenia’’. 8). 9 stycznia 2006 o godz. 23:32:44 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Zarząd Stowarzyszenia Hospicjum Piła’’ i po części jako ,,mąż swojej żony’’. 9). 10 stycznia 2006 o godz. 12:50:19 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Aleksander Kiepel’’ pisząc: ,,Wstyd Panie Redaktorze’’ i życząc mi ,,dobrego samopoczucia’’. 10). 10 stycznia 2006 o godz. 16:06:04 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Jarek Z.’’, pisząc o Tygodniku Nowym: ,,to nie gazeta, to szmata’’. 11). 12 stycznia 2006 o godz. 16:02:00 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Agnieszka S.’’, która popiera Janusza Lemanowicza jako ,,Jarka Z.’’ słowami: ,,Zgadzam się z Panem Jarkiem. Nic dodać, nic ująć’’. 12). 15 stycznia 2006 o godz. 00:36:25 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,zwolniony z Farmutilu’’, radząc autorce artykułu ,,uporządkować swoje własne sprawy’’, mnie zaś: ,,Panie Szalbierz, pofolguj pan’’. 13). 16 stycznia 2006 o godz. 16:21:43 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,gumowe ucho’’, popierające wypowiedź Janusza Lemanowicza jako ,,zwolnionego z Farmutilu’’. Wniosek: IP to unikalny adres, przypisany konkretnemu komputerowi. Teoretycznie można założyć, że wszystkie wymienione wyżej osoby wpisały się naprawdę, a Janusz Lemanowicz tylko udostępnił im w tym celu swój sprzęt. W rzeczywistości szybciej uwierzę w niezwykłość gamety, która spowodowała pojawienie się Janusza Lemanowicza, niźli w to, że około północy przy jego klawiaturze zasiadł ,,obserwator z osiedla’’, o ,,zwolnionym z Farmutilu’’ nie wspominając. Ech, panie Lemanowicz, szczerze mi Pana szkoda. Tyleś się Pan naprodukował i wszystko o kant kloaki rozbić!

Kameleon
Szczęściarze 1.3.2006
Redakcja rozdaje nagrody. 3.500 złotych trafiło do trójki szczęściarzy, uczestników konkursu TN „Kameleon 2005”. Jakiś czas temu redakcja TN ogłosiła konkurs pod nazwa „Kameleon 2005”. Czytelnicy wybierali w nim osobę, która – ich zdaniem – charakteryzuje się dużą zmiennością poglądów, postaw czy działań i do złudzenia przypomina w tym stworzenie zwane kameleonem. Po rozstrzygnięciu konkursu wśród czytelników rozlosowano trzy cenne nagrody w bonach towarowych do sieci sklepów PPH Farmutil...

"Kameleon"’ przechodni 8.3.2006 Zdrowie Henia!
Mimo naszego publicznego zaproszenia, Janusz Lemanowicz, laureat konkursu ,,Kameleon’ 2005’’, nie zgłosił się do redakcji po odbiór okolicznościowej statuetki. Odczekawszy zatem w ubiegły czwartek studencki kwadrans, zwołaliśmy w trybie nadzwyczajnym kolegium redakcyjne, aby zadecydować o dalszym losie nagrody. Około połowy drugiej flaszki wykrystalizowały się w tym temacie dwie koncepcje. Wedle pierwszej, forsowanej przez red. Annę Czaplę, ,,Kameleon’’ miałby trafić na aukcję w Radiu ,,100’’, a uzyskane tym sposobem pieniądze przeznaczone byłyby na urozmaicenie diety kameleonów jemeńskich (Chamaeleo calyptratus), zamieszkujących stare ZOO w Poznaniu. Zwolennicy drugiej opcji chcieli pójść na łatwiznę i wysłać statuetkę pocztą, napotkali jednak na sprzeciw naszej bardzo skrupulatnej księgowej, która przypomniała, że odbiór każdej zakupionej przez redakcję nagrody musi zostać potwierdzony na stosownym kwicie. Negocjacyjny pas przerwała dopiero zmiana popitki na sok grejpfrutowy. Okazało się, że specyficzna aromatyczna goryczka zadziała odświeżająco także na nasze umysły, albowiem teraz już bardzo szybko - i to zdecydowaną większością głosów - postanowiliśmy o przekształceniu ,,Kameleona’’ w nagrodę przechodnią. Stara to prawda, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jakby nie było, zaoszczędziliśmy na Lemanowiczu stówę z hakiem. Nie licząc kawy, ciastek, lampki koniaku i symbolicznego terrarium na ewentualną przyszłą gametę naszego laureata.
Tygodnik Nowy 2006-03-08 10:59:10

prawda boli
prawda boli 20.01.2020, 14:20
Tak, lemanowic, wtedy cię Mariusz przyłapał jako hejtera i do dziś tego znieśc nie możesz :)
Specjalista
Specjalista 21.01.2020, 00:36
Mariusz jest specjalistą od łapania, przyłapywania, podglądania, kontrolowania wyposażenia kibla w czasie tak zwanego "białego przeszukania". Tacy ludzie o pochodzeniu od ormowców i esbeków są nazywani łapciuchami, szalbierzami, łapserdakami. Lubią też przybierać pseudonimy w rodzaju: Mariusz Bierzpalto, Mariusz Apaszka - Wziątkiewicz.
*** *** ***
Wypocino-wypierdzina Mariusza Szalbierza o autorstwie kilkunastu wpisów przypisanych przez Szalbierza Lemanowiczowi jest w treści fałszywa, bo były to wpisy wolontariuszy SHP. Sąd okręgowy w Poznaniu orzekł w wyroku, że cała twórczość dziennikarska Szalbierza jest nic nie warta z punktu widzenia zawartości informacyjnej, jest pustą flaszką z odpadniętym dnem Tak więc nie ma co się martwić o rezultaty łapanek, podglądanek, spisywania nagrań podsłuchanych w Próchnowie itp, itd.
;)
;) 21.01.2020, 12:37
hehehehehe, wolontariusze - ale jaja! Dobrze, że nie ci ocyganieni na 20 zł
Gerda Turnhbreg
Gerda Turnhbreg 21.01.2020, 13:51
...ci ocyganieni na 20 zł.
To kryminalne pomówienie. Niestety, nikt nie stanie w obronie, bo ci ludzie robią to, co inteligencja herszta Grupy pościgowo - Szpiegującej 100kłosy, redaktora wydawcy ulotki z wiochy na peryferiach. Są zakopani po śmierci.
Kto w wyroku sądu ma orzeczone, że jego robota jest balastem cywilizacji o zerowej wartości informacyjnej, sam jest obciążeniem dla świata, producentem gazów trawiennych i obiektem powiększającym "ślad węglowy" w historii planety. Jest zatem szkodnikiem szkodzącym w naszej galaktyce Drodze Mlecznej.
o redaktorze Mariuszu 2004-2007
o redaktorze Mariuszu 2004-2007 20.01.2020, 14:05
Kto kocha wychlać, i w pracy sobie poradzi z flaszkami.
Krystyna Podgardlanka Haszimotanka
Krystyna Podgardlanka Haszimotanka 19.01.2020, 21:00
tak, leman - prawda boli, stary hejterze i kłamco, mężu złodziejki, ojcze pedała, teściu turasa z kichą jak baleron. Pisz co chcesz, bo i tak łżesz, ale już nikt cię ciągać po sądach nie będzie, bo natura szybciej to wyrówna :)
końcówa hejtera
końcówa hejtera 20.01.2020, 12:10
tak jest, kostucha go ciachnie i tylko smród jakiś czas zostanie
fakty.pilskie.duupa
fakty.pilskie.duupa 20.01.2020, 14:15
Jednego ciachnie kostucha, innego ciachnie flaszka z wódką, puszka z piwem, beczka z bimbrem. A, że alkohol, nawet podły ma właściwości antyseptyczne, będzie dłużej podgniwał i podśmiardywał. Żona przyjdzie i napluje mu na lastriko za wszystko, czego doznała, za wyjątkiem końcówki krótszej od napletka. Dlatego mu napluje. Może nawet, kiedyś po ciemku ściągnie majtki i narobi na gęsto, żeby wiedział. To by był małżeński ensemble, dwa smrody do kupy, jeden z trumny, drugi z duupy.
Leniwa defekantka
Leniwa defekantka 2 dni temu, 12:41
Po co ściągać majtki? Korzystnie jest nie zakładać.
widz
widz 19.01.2020, 18:31
To znaczy, że niekoniecznie matka musi być kurvą żeby synzachowywał się jak skurvysyn.
dezaprobata dla kurestva
dezaprobata dla kurestva 20.01.2020, 14:18
Niekoniecznie, ale może i być. A zresztą, co nas obchodzi. My nie szukamy przygód z krętkiem bladym i wirusem hiv w tle.
leżąc do góry duupą
leżąc do góry duupą 20.01.2020, 10:16
Pierwotna powierzchnia wydawnictwa faktypilskie.pl, zwanego ulotką z wiochy na peryferiach licząc dwustronnie wynosiła 287 x 410 x 32 = 3765440 milimetrów kwadratowych. Z czasem ubyło 8 stron i zredukowano wysokość kartki do 344 mm. Powierzchnia wyniosła 287 x 344 x 24 = 2369472 milimetry kwadratowe. Ubytek powierzchni do zapisania wyniósł 37,0%.
Jest to chwalebny rozwój przez regres zanikowy.
dópa wypięta do fajfusa
dópa wypięta do fajfusa 20.01.2020, 11:12
a teraz lemanowicz przelicz, ile hektolitrów spermy zostawił w dópie twego syna śniady turas
Pupa boli - dobrze, dobrze. Pupa nie boli - źle, źle!
Pupa boli - dobrze, dobrze. Pupa nie boli - źle, źle! 21.01.2020, 12:37
lemanowicz nie jest na posyłki jakiegoś śmiecia z Grupy Pościgowo-Szpiegującej 100kłosy.
Taką robotę mógłby wykonać synuś redaktora i wydawcy ulotki z wiochy na peryferiach. Ma on swoje doświadczenia z analnym i oralnym sposobem ulżenia w bramie albo w krzakach za kościołem.
Podobno w związku z fizycznym szkaradzieństwem synuś intensywnie ćwiczy elastyczność kręgosłup aby mógł zrobić sobie auto-loda. Ale bez patrzenia w lustro, bo od razu opada.
Dodatkowo należy zauważyć pozytywny wpływ regularnego obcowania na poczucie wartości udziałowców zespołu spółkującego typu Biedroń-Śmiszek, spłukującego zwartym strumieniem ejakulatu resztki góvna z kichy.
Ponadto z zadowoleniem trzeba zauważyć, że przyjęta przez synusia formuła pedalska jest w głównym nurcie proekologicznym. Nie daje bowiem przekazania deena, które jako zmarnowany produkt patologii alkoholowo-narkotykowej stanowi odciążenie światowej puli teratogenów dzięki bezpłodności z definicji.
nowy odbyt Roberta
nowy odbyt Roberta 2 dni temu, 12:38
Podobno w związku z wyjazdem Srechana do Heleny, synuś lemańca intensywnie ćwiczy elastyczność kręgosłup aby mógł zrobić sobie auto-loda. Ale bez patrzenia w lustro, bo mu zaraz się Korkmas przypomina i wtedy pindol opada z żalu za sprawnością jego tureckiej wajchy.
ciekawska podfruwajka
ciekawska podfruwajka 21.01.2020, 12:40
A co z zagadnieniem niezbędnego ubogacenia diety w razie oralo-genitalu z połykiem?
nie ma tegozłego... jak mawiał były senator z sercem
nie ma tegozłego... jak mawiał były senator z sercem 21.01.2020, 12:43
Niech się dokarmiają. Takie przypadki już się zdarzały w razie kataru. Powiadał jeden zakatarzony: gdyby nie ten katar, umarłbym z głodu.
Wawelska za osyfionym balkonem
Wawelska za osyfionym balkonem 19.01.2020, 17:06
"Chuujem ziemi nie ukopiesz, ale zaorać można" - rzekł wiatrak z wałem odbytowym osadczym do inwestora Roberta vel Jacka, syna lemana. To powiedziawszy wsunął się w jego dupskość turecki wał serchana corkmasa – na przemian ruchem posuwistym (translacyjnym) i obrotowym (rotacyjnym). Wiatrak odbytowy z wałem osadczym został wykonany na podstawie obliczeń starego chemika – bo kto lepiej może znać temat, niż fater, którego syna cwelą
gloria victis
gloria victis 20.01.2020, 11:03
"Wawelska za osyfionym balkonem" - wiedzą, co piszą.
21 lipca 2012 roku w nocy nieznani sprawcy - agenci GPS100 - wtargnęli na balkon przy ulicy Wawelskiej 32. Za pomocą jakiegoś urządzenia "osyfili" cały balkon: meble, okno, drzwi balkonowe, ściany, sufit jakąś nieznaną substancją. Jednocześnie "osyfili" roślinki balkonowe i ogródek kwiatowy defoliantem, co spowodowało natychmiastową śmierć roślinności uprawianej dla podniesienia estetyki otoczenia. Do dziś nie wiadomo, co było w składzie substancji "osyfiającej". Policja pobrała próbki do zbadania. Nie zrobiła nic, narażając obywateli na nieznane niebezpieczeństwo utraty zdrowia czy życia. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nakazał Spółdzielni Mieszkaniowej wymianę gruntu skażonego ogródka pod balkonem na głębokość 30 cm. Suma kosztów- strat wyniosła 4090 zł.
Kto pochłania na imprezie rocznicowej "Pod Pałami" kaszanki, szynki, parówki podarowane przez Króla Flaków, nie będzie wypruwał sobie flaków w dochodzeniu, kto i skąd mógł dysponować defoliantami i jakimiś nieznanymi truciznami. Właściciel mieszkania z balkonem profilaktycznie wymienił w mieszkaniu podłogi, zeskrobał ze ścian farby i na nowo położył gładź oraz pomalował. To samo na balkonie.
hłehłehłe!
hłehłehłe! 20.01.2020, 11:19
buhahahahahaha!
Colombina
Colombina 20.01.2020, 14:22
Śmiej się pajacu...
LM
LM 19.01.2020, 17:05
I to jest bajka o wolności.
O twoją wolność troszczą się kapusie, donosiciele, nagrywacze, odtwarzacze, podsłuchiwacze, podglądacze, sprzedawczyki. Wszystko pod ochronną pałatką dziennikarstwa wolnych mediów.
niech żyje wolność staruchy do gara niech żyje panienka chętna bara-bara
niech żyje wolność staruchy do gara niech żyje panienka chętna bara-bara 19.01.2020, 15:02
O wolności prasy
Dodał czekamy dnia 2012-09-15 15:19:49
Słyszałem, że jak powstanie kolejny felieton na temat smrodu w Kaczorach z pod ręki Gadziny to zostanie odpalona taśma nr12. Taśma nr 12 prezentuje audio z posiedzenia redaktora u emanów na kawie w dniu kiedy narzeka na kierownictwo stacji po tym jak spotkał się w studio z przewodniczącym rady miasta. To był wtedy niesmaczny wywiad kręcony w okolicach lutego morze marca. iiiiiiii.
LM
LM 19.01.2020, 16:56
Piotr Gadzinowski przepytywał w telewizji kablowej Asta przewodniczącego rady miejskiej Rafała Zdzierelę. Było to 16 lutego 2012.
W domu Janusza i Krystyny Lemanowicz był 17 lutego i była rozmowa o tym, że ówczesne kierownictwo stacji telewizji kablowej Asta było strasznie niezadowolone z dociekliwości dziennikarza. Uznali to za przejaw niesubordynacji, bo Zdzierela jako platformers był wychuchany, wydmuchany przez miejscowy układ trzymający władzę. Dlatego dociekliwość dziennikarza jest nie na miejscu. Piotr Gadzinowski niebawem utracił pracę w tej kablówce, która wolała takich kabli jak Ceranowski zaprzyjaźniony wróg, redaktor naczelny expressTV Vectra Media Cyranwod (obecnie KonArt. - konfident artysta).
To Ceranowski podsłuchał tę rozmowę u Lemanowiczów za pomocą podstawionego telefonu Nokia E52 z aplikacją SpyPhone lub z użyciem innej pluskwy.
14 lutego 2012 Ceranowski będąc jako dziennikarz w Sądzie Okręgowym sala 110 w Poznaniu podsłuchał rozmowę sędziów. Nagranie przehandlował Barabaszowi. Tu by mógł Szalbierz zastosować swoje talenty i nadać Ceranowskiemu tytuł "Gumowe ucho".
neverending story
neverending story 20.01.2020, 14:29
Jak toyota w lizingu i żona w ciąży, to skąd brać na życie? A ciąża zagrożona, to i baba musi plackiem leżeć brać gestanon, może trzeba operacyjnie zaszyć rozwarcie colli uteri? A tu trzeba dać temu i owemu. Skąd brać?! Trzeba przehandlować, co się ma, kto zechce kupić. Taki potomek będzie obciążony genetyczną schizą kapusty.
Twój Serchan :*
Twój Serchan :* 19.01.2020, 17:21
jak jak uwielbiam twój odbyt, Robertasku!!!
srechann z korkomazem
srechann z korkomazem 20.01.2020, 14:31
chcesz bym ci zagonił w duupę robertasku
pogłaszcz mnie i poliż po moim kuutasku.
srechann z korkomazem
numeri
numeri 19.01.2020, 16:59
Numeracja taśm pochodzi od zespołu Barabasz - Ceranowski - Noska - Szalbierz - Małdziński.
wolność teroetyczna i chuuj duupa i kamieni kupa
wolność teroetyczna i chuuj duupa i kamieni kupa 19.01.2020, 15:55
Jest się czego obawiać, bo jak Ciepliński "Tuczniak" z Tuczna zapodał do wolnej prasy, że w biurze Farmutilu został pobity pasem parcianym po głowie przez senatora z sercem w nocy 8/9 października 1998 roku, dostał się w ręce wymiaru sprawiedliwości w segmencie karnym SR Wałcz II K 256/05. "Tuczniak" w końcu wygrał sprawę, ale ile było korowodów, jeżdżenia do sądu w Wałczu, w Koszalinie. A chłop biedny, niemajętny.
państwo teoretyczne
państwo teoretyczne 19.01.2020, 15:58
Obecnie cytowanie sentencji Bartłomieja Sienkiewicza jest niepożądane.
prześmiewcy wolnej prasy
prześmiewcy wolnej prasy 19.01.2020, 15:13
tytuł wpisu "niech żyje wolność staruchy do gara niech żyje panienka chętna bara-bara" odzwierciedla sytuację zaistniałą w establishmencie śmiłowskim.
na Mazurach piasek i sosny...
na Mazurach piasek i sosny... 2 dni temu, 00:28
ten dwuwiersz trzeba śpiewać na modłę: miała matka syna...
archiwum Farmutilosa
archiwum Farmutilosa 19.01.2020, 15:06
Gadzina - skrót wulgaryzacyjny od nazwiska Piotra Gadzinowskiego, który w ramach wolności prasy informował powiat o smrodach farmutilozach w miejscowości Kaczory, gdzie mieszkał.
Wydaje się, że poprzedni wpis o wolności prasy to jest przedruk z upadłego portalu dzienniknowy.pl.
cevau
cevau 18.01.2020, 23:23
To napisałem ja, Januszas Lemanowiczus, idiotas głupkas hejterowicz, mężas klapowiekas, ojciec synas pedalas, co mu guwnias w dópas ubijas śniadaś turkas
rozkosze 4 stycznia
rozkosze 4 stycznia 19.01.2020, 16:10
"Chuujem ziemi nie ukopiesz, ale zaorać można" - rzekł wiatrak z wałem odbytowym osadczym do inwestora Macieja syna Mariusza. To powiedziawszy wsunął się w maciejową cieśń ruchem posuwistym (translacyjnym) i obrotowym (rotacyjnym).
Wiatrak odbytowy z wałem osadczym został wykonany zgodnie z zamówieniem sformułowanym przez redakcję pracującą na komputerze o adresie IP 77.45.84.46, chociaż leman nie podjął się zaprojektowania.
Zarząd Generalny FanClubów Jego Excelencji Pana Le Mana "Milena"…
Zarząd Generalny FanClubów Jego Excelencji Pana Le Mana "Milena" 2 dni temu, 10:58
Adres IP 77.45.84.46 oznacza komputer redakcyjny redakcji wydawanego w Białośliwiu miesięcznika faktypilskie.pl oraz portalu internetowego faktypilskie.pl.
Zamówienie o wykonanie wiatraka odbytowego z wałem osadczym zostało sformułowane dla zaspokojenia potrzeb redakcyjnego felietonisty piszącego raz w miesiącu, lubiącego zapodać sobie w zad coś dużego z posuwem i obrotem. Nas nie obchodzi, jak radzi sobie z *** nasz niezbyt wydajny w robocie pomiot naczelnego. A to dlatego, że seks jest sprawą osobistą, intymną, chyba, że inwestor zwraca się o wykonanie urządzenia do lemana. Wtedy zachodzi nowa okoliczność i leman musi zapytać o honorarium za robotę, gdyby się zdecydował projektować. Skąd ma się dowiedzieć konkretów? Tylko w korespondencji, bo tak, jak w Redakcji Tygodnika Nowego 2006, przy wizycie bezpośredniej mogli by napaść na lemana i wybranzlować z niego gamety do terrarium.
Krestyna lemnowicz
Krestyna lemnowicz 2 dni temu, 12:34
Ja dorzucam 20 złotych, taka *** jestem niespokojna
Krystyna L.
Krystyna L. 19.01.2020, 00:13
znakomite!!
ciekawa podfruwajka
ciekawa podfruwajka 19.01.2020, 16:16
czy siem roschodzi o Krystyna Loska?
poezja pierrdolenia
poezja pierrdolenia 20.01.2020, 14:40
Jak Krystyna L., to pewnie Loska a nie Noska.
Nie każda krystyna dupką się wygina
I nie każdej pachnie fiołkami vagina.
złodziejka :)
złodziejka :) 20.01.2020, 14:59
a jak się Krycha wścieka
to opada jej klappowieka
o Zofii z Piły- starej kurvie
o Zofii z Piły- starej kurvie 20.01.2020, 14:43
Jak baba zaliczy ze trzy, cztery chuuje,
Po kilku godzinach śledziem podśmiarduje.
prawda
prawda 20.01.2020, 14:58
Bardzo pięknie się Lemnowicz przedstawiłeś. Jaki guwniany język, taki guwniany charakter
kiszczak
kiszczak 21.01.2020, 13:56
Lemnowicz nie występuje w bazie PESEL.
nieznany
nieznany 20.01.2020, 14:44
Dobre....

Pozostałe