A Bestia szalała!

  • 17.03.2020, 07:38
  • mario
A Bestia szalała!
Po uderzeniu kijem w łuk brwiowy, kapitan Siekiery Maciej Szulc, zalany krwią, musiał opuścić lodowisko. W bramce Siekiery – jak mówią – była jednak prawdziwa Bestia! I nie był to Marek Zieliński. W Szamocinie oglądano kunszt Karolina Lagan, choć sama zainteresowana bardzo skromnie się na ten temat wypowiadała. – Trafiłam tu blisko 500 km od domu. Ba, poza sercem jest jeszcze ważna rzecz, iż powietrze jest tutaj lepsze. A co do hokeja, to jeszcze trochę mi brakuje do chłopaków, ale spokojnie, jeszcze trochę i pokażę im … - uśmiecha się Karolina.

 

Co by nie mówić trzeba ich cenić. Za systematyczność, obowiązkowość i pasję przede wszystkim.

To ostatni Mohikanie regionalnego hokeja na lodzie z Szamocina!

Przed sezonem podzielili swoją Siekierę na dwa zespoły "A" oraz "B". Zaprosili do gry zespoły z Nakła, Wałcza i Kazina. Nikt nie odmówił!

Tak! W Szamocinie, w finalnym rozdaniu tegorocznej Ligi Hokeja na Lodzie,
rozegrano fazę play off.

Miało być święto hokeja i było! Wspaniałe uczucia towarzyszyły wszystkim, którzy w tym dniu przybyli na lodowisko w Szamocinie. Panująca atmosfera udzieliła się nie tylko zawodnikom, ale sympatykom, znajomym oraz przede wszystkim rodzicom Młodych Siekier.

I właśnie zanim rozpoczęto rywalizacje play offów, na szamocińskiej tafli, pokazowy mecz, rozegrali najmłodsi adepci ice hockeya.

Emocji na nie zabrakło. Aplauzu z bocznych stron także.

Tuż po tym Siekiera B rozprawiła się z Lodołamaczem Wałcz. Już nie tym samym sprzed kilku lat, ale z ,,Makaronem” na czele.

Początek tego meczu był bardzo wyrównany. W piątej minucie poważnie zraniony został kapitan Siekiery Maciej Szulc. Po uderzeniu kijem w łuk brwiowy, zalany krwią, musiał opuścić lodowisko. Szybka interwencja medyczna jeszcze w pierwszej tercji postawiła go jednak na nogi.

Twardy bój Siekiera B wygrała, po bramkach Adama Marczyńskiego, Macieja Szulca oraz dwóch trafieniach Filipa Serafińskiego 4:2.

Dla wałczan strzelał nie kto inny jak  najlepszy strzelec ligi Patryk Makaroński.

Spodziewano się, że drugi półfinał będzie miał podobny scenariusz, ale goście z Nakła przyjechali w nieco słabszym zestawieniu.

Nic  więc zatem dziwnego, że drugi zespół Szamocina wygrał gładko z Bobrami 8:3.


Zadecydowały o tym dwa gole Marcina Szulca oraz trafienia Marcina Zagozdy, Marcina Wienke, Marka Gierlikowskiego, Alana Kajcy, Jarosława Heimana, a także najlepszego motocrossowca wśród hokeistów i nr 1 hokeisty wśród motocrossowców – Roberta Judyckiego.

Mecz o trzecie miejsce miał być już tylko formalnością dla Lodołamaczy Wałcz. I był! 9:0 z Nakłem jest tego najlepszym dowodem.

Natomiast przed meczem finałowym rozegrane zostały konkursy indywidualne. Wyłoniono indywidualności turnieju.

Tytuł najlepszego obrońcy otrzymał zawodnik gospodarzy Mirosław Marczyński, najlepszego napastnika wskazano na Marcina Betleję z Wałcza, a bramkarzem okrzyknięto Michała Bartosika z Nakła.

Przed finałem wisienka na torcie!

A był nią nietuzinkowy koncert miejscowej orkiestry, prowadzonej przez Marcina Semraua. Rozgrzewka nie była potrzebna …

Tym bardziej, że mecz o pierwsze miejsce nie potrzebował także zabiegów wzmagających mobilizację.

,,Naładowani” byli jedni i drudzy. A to z prostej, zrozumiałej przyczyny.

Otóż nie jest tajemnicą poliszynela,  iż po obu stronach barykady stali dwaj bracia: Marcin i Maciej Szulc. Ba w Siekierze B gra dwóch braci Marczyńskich , Adam i Mirek a w drużynie Siekiera Szamocin A - bracia Jarosław i Mariusz Heimann.

Wystarczająco aby nie tylko podgrzać atmosferę – prawda?

Emocji było wiele.  Atmosferę podgrzewały nie tylko ostre starcia braci Szulc, ale kapitalna postawa bramkarza Siekiery B, którego wręcz Bestią nazwano. I był nim Zieliński!

Ale nie Marek, którego popisy bramkarskie, zarówno na boisku piłkarskim jak i hokejowym, zwykliśmy oglądać.

Bestia to Patryk Zieliński, który miał tzw. dzień konia. Bronił wszystko, nawet swoim kaskiem. Były słupki i poprzeczki. Skapitulował tylko dwa razy. Ba, dodatkowo nakręcała go świadomość, iż jego popisy oglądały Amelia i Roksana – córka i życiowa partnerka Patryka.

Bestia szalała.

Ale w ekipie Siekiera B uwagę zwracała także nietuzinkowa postać Karoliny Łagan. To taki szamociński rodzynek, który gościł już na naszych łamach. Hokeistkę rodem z Oświęcimia przywiodło na ziemię powiatu chodzieskiego serce, bardziej czytelnie to Łukasz z Chodzieży. Ów też przyczynił się do tego, że Karolina po 8 latach przerwy znów włożyła na siebie hokejowy strój.

W Szamocinie oglądano jej kunszt, choć sama zainteresowana bardzo skromnie się na ten temat wypowiadała. – Trafiłam tu blisko 500 km od domu. Ba, poza sercem jest jeszcze ważna rzecz, iż powietrze jest tutaj lepsze. A co do hokeja, to jeszcze trochę mi brakuje do chłopaków, ale spokojnie, jeszcze trochę i pokażę im … - uśmiecha się Karolina.

Wynik finału otworzył Maciej Szulc. Hat-trickiem popisał się Piotr Heimann. Skończyło się 8:2.

Tytuł po raz kolejny został w Szamocinie. Lodowisko, jedyne w regionie zamknięto…

W Szamocinie z uwagi na to mają mieszane uczucia.

Mariusz Markowski

Fot. Robert Judycki

 

 

mario

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Gość
Gość 18.03.2020, 09:32
Świetny artykuł!

Pozostałe