Wojciechu  - dogonić rywala

  • 16.11.2021, 07:28
  • mario
Wojciechu  - dogonić rywala
Więcej powodów do radości ma na dzisiaj Szendryk, który zachował status quo i wciąż prowadzi nad Zalewskim różnicą 63 “oczek”.

Wiecej powodów do radosci ma na dzisiaj Szendryk, który zachowal status quo i wciaz prowadzi nad Zalewskim róznica 63 “oczek”.
Wojciechu 
- dogonić rywala
W rankingu najlepszych tenisistów II ligi zajmuje czołowe lokaty. Praktycznie pomiędzy nimi, na kilka tygodni przed końcem sezonu, rozegra się walka o tytuł, mimo, ze Marcin wygrał w tym roku aż 22 turnieje, a Wojtkowi jeszcze trochę brakuje.
Wojciecha Zalewskiego nie trzeba naszym Czytelnikom bardziej przypominać. Tenisista z Czarnkowa dość często gości na naszych łamach. Ostatnie dwa sezonu niemal regularnie.
Przypomnijmy! Pod koniec sezonu 2020 Zalewski został zwycięzcą Głogów Tenis Cup 2020 w II Lidze. W spotkaniu finałowym pokonał Arkadiusza Cielucha 4:1, 4:1. W jednym z pierwszych otwierających sezon 2021 dotarł do półfinału w Memoriale Bolesława Chrobrego 2021, gdzie w ćwierćfinale pokonał ówczesną ,,dwójkę” PLT Mariusza Olka z Koszalina.
Rok 2021 to także Zwycięstwo Otwartych Wiosennych Mistrzostw Łomianek, wicemistrzostwo Zielonej Góry, wygrana w Rose-Car Spring Cup (Radomsko) czy bardzo chwalony przez Wojtka turniej i zwycięstwo w Otwartych Wiosennych Mistrzostwach Barlinka, które tak bardzo chwalił.
- Turniej odbywał się na nawierzchni ceglanej, na której czuje się najlepiej. Korty ceglane dają mi poczucie bezpieczeństwa podczas gry, która wymaga szybkich startów, wślizgów – mówił po turnieju w Barlinku Wojtek. -  Zdobywając puchar bez straty seta trudno dopatrywać się słabych elementów w grze. Poziom mojej gry jednak niezależnie od wyników na pewno wymaga ciągłej korekty i treningów. Zawsze największym obciążeniem jest zawodnik z tego samego regionu - dodawał.
Teraz Czarnkowianin ma przed sobą nie lada orzech do zgryzienia. Do końca sezonu czasu niewiele, a jego najgroźniejszy rywal ma przewagę.
Było blisko zniwelowania start do Marcina Szengryka, bowiem w ciągu 24 godzin dwaj nalpsi gracze mierzyli się dwa razy.  
W sobotę w Łodzi wygrał Wojciech Zalewski, nazajutrz w Otwocku lepszy był Marcin Szendryk. 
I niestety więcej powodów do radości ma Szendryk, który zachował status quo i wciąż prowadzi nad Zalewskim różnicą 63 “oczek”. 
Nic jednak straconego. Szansa jeszcze nie zgasła.
 

mario

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe