Piła przepłaciła za energię elektryczną? „Straty rzędu 3 mln zł za I kwartał”

  • 20.09.2022, 14:43
  • Krzysztof Kuźmicz
Piła przepłaciła za energię elektryczną? „Straty rzędu 3 mln zł za I kwartał”
Czy gmina Piła płaci najwięcej w kraju za energię elektryczną? Czy „straty” spowodowane błędnymi decyzjami sięgają kwoty 3 mln zł…za np. pierwszy kwartał? Jak przekłada się to na koszty życia w mieście, a więc ceny usług komunalnych, jak dostawa wody, odbiór ścieków, komunikację miejską czy funkcjonowanie obiektów użyteczności publicznej? Odpowiedzi na te pytania szukali dziennikarze programu „Alarm”. Wnioski są szokujące.

Okazuje się bowiem, że przy dzisiejszym kursie ceny za 1 MWh na poziomie ~ 2 tys. zł „strata” np. kolejne kwartały przy założeniu utrzymania ceny na tym poziomie w stosunku do tego co mogła uzyskać gmina Piła, gdyby przeprowadziła procedury wzorem innych samorządów w powiecie pilskim może sięgać, aż 5 mln zł za kwartał, aż do końca 2023 roku. Bo kontrakt gminy Piła obejmuje właśnie dwuletni okres.

Jak wynika z materiału opublikowanego w programie Alarm TVP i ogólnodostępnych dokumentów przetargowych, Piła mogła popełnić rażące z punktu widzenia efektywności finansowej błędy w przetargu na dostawy energii elektrycznej, co oczywiście odbiło się na cenie. Smaczku całej sprawie dodaje to, że pochodzący z Bydgoszczy prezydent miasta Piotr Głowski skorzystał z pomocy bydgoskiej firmy doradczej, która za kwotę 45 tysięcy złotych tak właśnie doradziła władzom gminy Piła.

– Najlepszym rozwiązaniem byłoby zakupienie energii z gwarancją na kilka lat. Bez odpowiednich zabezpieczeń i klauzul w umowach czy postępowaniach łatwo wpaść w pułapkę – ostrzegała dr Urszula Stupałowska z Instytutu Prawa i Ekonomii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego.

Władze Piły podjęły jednak decyzję o zakupie energii w oparciu o notowania giełdowe w konkretnym dniu, a więc bez gwarancji ceny. Co ciekawe, zakupu dokonano w momencie, gdy cena energii na giełdzie była na szczycie po wcześniejszych wzrostach. W efekcie Piła za energię w pierwszym kwartale tego roku zapłaciła ponad dwa razy więcej niż inne gminy w sąsiedztwie, mimo że umowy podpisywane były w podobnym czasie. Piła zapłaciła ok. 1500zł za megawatogodzinę, podczas gdy Białośliwie, Łobżenica, Wysoka czy Wyrzyska zagwarantowały sobie cenę na poziomie 567zł, a Miasteczko Krajeńskie wynegocjowało jeszcze korzystniejsze warunki i uzyskało cenę 453 złotych. Zużywający 10 x mniej energii (więc teoretycznie negocjacyjnie słabszy) powiat pilski 4 dni później niż gmina Piła, otworzył oferty z ceną 588 zł.

– Nigdy nie spotkałem się z sytuacją, gdy straty w postępowaniu przetargowym za tak krótki okres jak jeden kwartał były na poziomie 3 mln zł. Jeśli chodzi o kwestię zapisów umownych to są one moim zdaniem absolutnie skandalicznie szkodliwe dla miasta – powiedział Tomasz Lewandowski, doradca ds. zakupu energii elektrycznej.

Dziennikarz Alarmu TVP przynajmniej trzykrotnie próbował pytać prezydenta Piły Piotra Głowskiego o tę kwestię. Odpowiedzi nie otrzymał ani razu. Dopiero w piśmie przesłanym do redakcji włodarz Piły odpowiedzialność zrzucił na zawirowania na światowych rynkach i rząd. Tyle, że w takich samych warunkach działają inne samorządy i z zakupem energii elektrycznej poradziły sobie one zdecydowanie lepiej niż gmina Piła.

– Piotr Głowski zarządza gminą Piła od około 10 lat. Powinien więc mieć doświadczenie. Jeżeli do tego dodamy jego wykształcenie, bo posiada przecież tytuł doktora ekonomii, to powinien taką energię kupować najtaniej na rynku. A okazuje się, że prawdopodobnie kupił najdrożej w kraju – powiedział starosta pilski Eligiusz Komarowski, który podkreślił, iż Powiat Pilski uzyskał cenę o przeszło połowę niższą niż gmina Piła.

Źródło i foto: Alarm!

Krzysztof Kuźmicz

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Czytelnik
Czytelnik 23.09.2022, 23:04
Artykuł napisany typową propagandową tubą, celowaną pod lokalne zamówienie. Dziwnym trafem redakcja nie przytacza przykładów z całego kraju innych samorządów (m.in. Olsztyn, Wrocław, Skarżysko-Kamienna itd.) i prywatnych firm, które będą płaciły po 2500 zł i więcej za MWh Państwowym Spółkom! Czyżby to była nieudolność tych włodarzy??? Czy raczej rządu, który kierując już nieustannie dobrych kilka lat krajem zablokował rozwój energetyki odnawialnej i oparł produkcję energii na rosyjskich tanich węglowodorach! Dumnie oznajmiając społeczeństwu, że zakończył kupowanie (decyzją Gazpromu) rosyjskiego gazu, a w rzeczywistości nadal go kupując do ostatniej chwili, tylko tyle że rewersem od Niemiec, bo nie miał przygotowanej żadnej alternatywy. Nałożone przez rząd nieprzemyślanie (niewymuszone) kwietniowe embargo na węgiel doprowadziło do deficytu surowca w kraju! Więc teraz jak dziecko we mgle szuka go i próbuje pozyskać ze wszystkich stron świata. Kupując po horrendalnych cenach kiepskiej jakości miał… Skutkiem podejmowanych szeregu decyzji będzie to, że część ludzi będzie siedziała w zimnych domach, a elektrownie będą generowały drogą energię.
Wypadałoby Czytelnikom portalu chociaż napomknąć i wyjaśnić przez redakcję dlaczego Państwowe Spółki oferują odbiorcom obecnie i po 3000 zł za MWh, ale rozumiem że nie na taki artykuł było zapotrzebowanie...

Pozostałe