Jak zdobyć 50 000 zł dla dziecka bez kredytu?

  • 27.02.2018, 10:00
  • Grupa Tipmedia
Jak zdobyć 50 000 zł dla dziecka bez kredytu?
Który rodzic nie chciałby, aby jego dziecko już na progu dorosłego życia dysponowało własnym kapitałem. Aby zgromadzić kilkadziesiąt tysięcy złotych, bo taka suma pozwoli poważnie myśleć o realizacji większości celów, trzeba wykazać się zdolnością kredytową albo cierpliwością. Zatem pożyczka, lokata czy ubezpieczenie na życie?

Zanim spróbujemy porównać wszystkie trzy rozwiązania, ustalimy kapitał końcowy na 50 000 zł. Jest to kwota, która pozwoli wybrać się na drugi koniec świata, zakupić wkład własny do mieszkania czy dobrej klasy samochód, nie mówiąc już o sfinansowaniu studiów, uroczystości ślubnej czy zainwestowania w akcje czy złoto, aby móc od razu liczyć na zauważalne korzyści finansowe.

50 000 zł z polisy posagowej

Najpierw ubezpieczenie. Dla rodziców, których interesuje nie tylko ochrona teraźniejsza dziecka, ale i zapewnienie spokojnej przyszłości, odpowiednim produktem jest polisa posagowa, czyli przykład ubezpieczenia ochronno-oszczędnościowego.

Konstrukcja takiej polisy jest bardzo prosta: rodzic zgłasza dziecko do ubezpieczenia i w umowie deklaruje regularne wpłacanie składki w ustalonej sumie oraz długość trwania umowy. Składka może być opłacana nawet do 25. urodzin dziecka i jest dzielona na 2 części – ta ochronna odpowiada za pokrycie wydatków w razie wypadku dziecka, choroby czy innych przykrych zdarzeń, a ta oszczędnościowa za gromadzenie kapitału. Na koniec umowy suma składek z części oszczędnościowej jest przekazywana dziecku jako uposażonemu.

Tyle teoria. W praktyce uzbieranie tytułowej kwoty będzie zależało od długości trwania umowy i wartości składki. Po takim czasie rodzic zbierze na koncie polisowym dziecka kwotę 50 000 zł. Wartości czasowe podane są w zaokrągleniu. Zakładamy, że częstotliwość opłacania składki wynosi 1 miesiąc:

  • 200 zł z części oszczędnościowej – 21 lat,
  • 250 zł z części oszczędnościowej – 17 lat,
  • 300 zł z części oszczędnościowej – 14 lat,
  • 350 zł z części oszczędnościowej – 12 lat,
  • 400 zł z części oszczędnościowej – 10 lat,

Oczywiście, trzeba wcześniej ustalić, na jakiej kwocie nam zależy i dopasować długość trwania umowy. W jej trakcie można zwiększyć wartość składki, co sprawi, że polisa posagowa szybciej osiągnie pułap 50 000 zł.

Zaletą takiego rozwiązania jest równoczesne posiadanie ochrony finansowej przez dziecko w trakcie trwania umowy, a przede wszystkim gwarancja uzyskania wypłaty na koniec umowy i brak zadłużenia po stronie rodzica. Minusem – wyższa składka, bo trzeba jeszcze doliczyć np. 100 zł miesięcznie za część ochronną.

50 000 zł z kredytu gotówkowego

Jeśli nie mamy tyle cierpliwości, aby latami opłacać posagowe ubezpieczenie na życie na www.ubezpieczeniaonline.pl to istnieje sposób szybszy, ale jego wadą jest oprocentowanie, konieczność zwrotu i brak ubezpieczenia – o nie trzeba zadbać samemu, płacąc w efekcie jeszcze wyższą ratę z tego tylko tytułu, aby dług nie przeszedł na dziecko, gdyby stało się nam coś złego.

Kredyt gotówkowy na 50 000 zł jest oferowany przez wiele banków. Poniżej kilka ofert dostępnych w lutym 2018 roku na następujących warunkach:

  1. Deutsche Bank – kwota do spłaty: 69 900 zł (oprocentowanie 5%, prowizja 10%, rata 580 zł)
  2. Citi Handlowy – kwota do spłaty: 70 500 zł (oprocentowanie 6%, prowizja 6%, rata 588 zł)
  3. BGŻ BNP Paribas – kwota do spłaty: 72 500 zł (oprocentowanie 6%, prowizja 9%, rata 605 zł)
  4. T-Mobile – kwota do spłaty: 74 000 zł (oprocentowanie 5%, prowizja 17%, rata 618 zł)

Jak widać, brak cierpliwości ma swoją cenę, a właściwie swoje odsetki, które trzeba spłacić. W polisie posagowej z góry wiadomo po jakim czasie zbierzemy ustalony kapitał dla dziecka. W dodatku będzie ono mogło otrzymać gotówkę dopiero po skończeniu przynajmniej 18 lat, więc do tego czasu oszczędności mogą tylko wzrosnąć.

50 000 zł z lokaty bankowej

A może lepszym rozwiązaniem od polisy posagowej i kredytu będzie lokata w banku? To metoda długoterminowa, a w dodatku oprocentowana, więc po określonym czasie wyciągniemy z konta więcej, niż wpłaciliśmy.

Jedynym mankamentem – i to bardzo istotnym – jest brak ochrony ubezpieczeniowej. Niepełnoletni właściciel takiego konta w razie złamania kończyny, wypadku komunikacyjnego czy śmierci rodzica nie otrzyma żadnego wsparcia finansowego, poza tym zgromadzonym na lokacie. Ale wtedy wróci do punktu wyjścia, pozostając bez oszczędności.

Lokaty bankowe są jednak zupełnie innym produktem od polis posagowych, bo zakładają zysk od wpłaconej kwoty. Większość lokat jest nisko oprocentowana – to najczęściej wartość 3%. Załóżmy, że wpłacamy na lokatę 25 000 zł – po 24 miesiącach zysk netto wyniesie… 1200 zł. W takim tempie po przeszło 40 latach uzbieralibyśmy drugie tyle. Kłopot w tym, skąd wziąć jeszcze wcześniej wspomniane 25 000 zł.

Grupa Tipmedia
Podziel się: