Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Rower polecam każdemu!

Sześć lat temu nazywali go kolarzem samotnikiem, połykaczem kilometrów! Do dziś niewiele w tej materii się zmieniło
Rower polecam każdemu!

Znamy go już dokładnie z  łamów Tygodnika Nowego. Swoją przygodę z rowerem rozpoczął w 1998 roku. Dziś jednak jeździ i biega. Zdrowie mu dopisuje.

 

Zawsze aprobując jego osiągnięcia, jego pasję słyszę, że chciałby on oczywiście kontynuować swoją przygodę, która daje mu nie tylko ogromną satysfakcję z przejechanych kilometrów, ale również mimo upływu lat, pozwala zachować dobrą kondycję. Henryk Kądziela rower poleca każdemu!

Teraz spotykam go przed Biegiem Sylwestrowym. Tak, tak, w pobliżu Gościńca Rębajło. Smukła sylwetka, uśmiech od ucha do ucha. Nie da się go nie poznać od razu.

A gdzie rower pytam żartobliwie. Wiem, wiem. Przecież od lat tylko poprawia statystyki jazdy rowerem, ale też i biega.

I to nieźle. Przed Biegiem Sylwestrowym dziarski sześćdziesięciolatek mówi mi, że już bardziej skupia się na bieganiu i nadal wysuwa teorię, że ustanowienie kolejnych rekordów nie jest celem samym w sobie. Czynny wypoczynek ciągle sprawia mu dużo przyjemności.

Mamy później czas na herbatkę.

Nadal pasjonują Cię cyferki? Pytam pana Henryka.

- Ja to zbieram, ale innych niekoniecznie to interesuje. Ostatni rok był dla mnie dość nietypowy. Po raz pierwszy byłem bardziej skoncentrowany na bieganiu niż na kolarstwie. Spowodowane to było głównie pogodą /opady deszczu/ która w 2017 r. kolarzy nie rozpieszczała. Stąd też wynik, który jest najgorszy od 13 lat – śmieje się Henryk Kądziela.

Pogoda natomiast nie przeszkadzała mu w bieganiu. Zanotował swój najlepszy wynik, przebiegając łącznie 3307 km!

Jak wygląda taki szary dzień człowieka, dla którego uprawianie sportu jest jak narkotyk? 

- Często mój dzień wyglądał następująco: 4.20 pobudka, poranny bieg min.10 km, praca i po południu rower – wylicza mój rozmówca.

Ów brał udział w kilku masowych biegach. Były wśród nich m.in. bieg WOŚP, Kaczorska Dziesiątka, złotowski Bieg Zawilca czy bieg niepodległościowy.

Zaliczyłem, nie startując w poważniejszych zawodach, kilka półmaratonów.

Kądziela to jak wiemy świetny statystyk. Lubuje się w tym. Pod ubiegłorocznym kolarstwem kryje się cyfra 8141 km, co przy 113 aktywnościach co daje średnią 72 km/dzień i 343 godziny na rowerze. W rubryce bieganie widnieje wynik 3307 km, co przy 286 aktywnościach daje średnią 11,56 km/dzień.

Najlepszy wynik miał w grudniu. Ależ mu się chciało – przebiegł 348 km.

Poszczycić się może rywalizacją Cała Piła/i okolica/biega i maszeruje. Na 244 zarejestrowanych uczestników, z wynikiem 3307 km zająłem 8 miejsce.

To wszystko było możliwe – zawsze to podkreśla - dzięki wyrozumiałości rodziny oraz dobrego zdrowia.

Ale dobrze wiemy, że swoją pasja zaraził całą rodzinę.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: My z Biedronki Treść komentarza: Czyżby Milena zachwyciła się panem Maxem? Data dodania komentarza: 1.10.2026, 22:04 Źródło komentarza: Były pilski poseł PiS Maks K. zatrzymany przez CBA Autor komentarza: kolejka wąskotorowa Treść komentarza: Dlatego w Białośliwiu pojawił się Max w rodzinie wielkiego redaktora małej ulotki. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 19:13 Źródło komentarza: Były pilski poseł PiS Maks K. zatrzymany przez CBA Autor komentarza: pro memoria Treść komentarza: Reprint z faktypilskie.pl. Pan Leman14:18, 29.09.2026 W szpargałach informatycznych odnalazłem przypadkiem nagranie ustnego uzasadnienia wyroku skazującego nieboraka Lemana. Tego heroicznego czynu dokonał 13 października 2022 sędzia sądu okręgowego w Poznaniu Mariusz Sygrela. Kiedy zamilkły działa i surmy bojowe, po niemal czterech latach od zdarzenia można pokusić się o konkluzję, że ten wywód jest bełkotem nacechowanym. Jak by nasz orzeł wolności i sprawiedliwości ucieleśniony w Sygreli karmił się bebłem serwowanym dzieciom w szkołach przez Barbarię Nowacką. Ze szczególną estymą wysłuchaliśmy bredzenia o właściwości miejscowej sądu. Sygrela ubrdał sobie, że istnieje przepis, który faktycznie nie istnieje. W tym stanie rzeczy cały wyrok jest do dupy. Dupowatość wyroku wzmacnia uzasadnienie na piśmie, gdzie prócz błędów ortograficznych są błędy merytoryczne. Ale stanowisko prezesa sądu okręgowego kreśli nam, szarakom, że co napisze sędzia w uzasadnieniu, jest święte, jak Tora. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 14:31 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22. Autor komentarza: Reprint Treść komentarza: Reprint z faktypilskie.pl. Pan Leman14:18, 29.09.2026 W szpargałach informatycznych odnalazłem przypadkiem nagranie ustnego uzasadnienia wyroku skazującego nieboraka Lemana. Tego heroicznego czynu dokonał 13 października 2022 sędzia sądu okręgowego w Poznaniu Mariusz Sygrela. Kiedy zamilkły działa i surmy bojowe, po niemal czterech latach od zdarzenia można pokusić się o konkluzję, że ten wywód jest bełkotem nacechowanym. Jak by nasz orzeł wolności i sprawiedliwości ucieleśniony w Sygreli karmił się bebłem serwowanym dzieciom w szkołach przez Barbarię Nowacką. Ze szczególną estymą wysłuchaliśmy bredzenia o właściwości miejscowej sądu. Sygrela ubrdał sobie, że istnieje przepis, który faktycznie nie istnieje. W tym stanie rzeczy cały wyrok jest do dupy. Dupowatość wyroku wzmacnia uzasadnienie na piśmie, gdzie prócz błędów ortograficznych są błędy merytoryczne. Ale stanowisko prezesa sądu okręgowego kreśli nam, szarakom, że co napisze sędzia w uzasadnieniu, jest święte, jak Tora. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 14:28 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 21. Autor komentarza: Nowość Treść komentarza: Obecnie wydawca Mariusz Józef Szalbierz unowocześnił swoje posłannictwo terroru cenzorskiego. Wprowadził procedurę "Klikadło klik-klak". Uzyskał w ten sposób spokój chlania i nowy kryptonim: Klikadło Flucht jobtwojamać. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 10:58 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 21. Autor komentarza: ile razy... Treść komentarza: Ile razy oglądam jak Mariusz Szalbierz wlewa jasiowi hejterkowi, co mu zostało z chlania, przychodzi mi refleksja, że takiego chamstwa, dziadostwa, nieokrzesania trudno szukać w populacji światowej. Ale takie egzemplarze mentalne i moralne lęgną się w wiejskich patologicznych chawirach pełnych syfu, wódki i kiełbasy, zwłaszcza na balangach sylwestrowych w kiblu albo w szatni. . Data dodania komentarza: 29.09.2026, 10:40 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 21.
Reklama
Reklama