Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Igrzysk i chleba! Zadowolony kibic to zadowolony wyborca?

Piła będzie miała strefę kibica podczas Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Rosji - zapowiedział prezydent Piotr Głowski. Czy kogoś może jeszcze dziwić fakt, że strefa kibica na pilskiej Wyspie w 2016 roku była dla Piły za droga, a w 2018 będzie w sam raz, mimo że ostatecznie może być nawet droższa? Pewnie dziwić może, ale wystarczy spojrzeć na kalendarz, by w zachowaniu prezydenta Piotra Głowskiego dostrzec logikę. Wszak dziwnym trafem tak się składa, że w 2018 roku ponownie powalczy on o fotel prezydenta Piły, o który w 2016 roku walczyć nie musiał.
Igrzysk i chleba!  Zadowolony kibic to zadowolony wyborca?

Prezydent Piły Piotr Głowski zapowiedział stworzenie w mieście, w przyszłym roku, strefy kibica dla fanów piłki nożnej, którzy na Wyspie będą mogli oglądać mecze Polaków w ramach Mistrzostw Świata. Zapowiedź padła na  kilkanaście miesięcy przed imprezą, mimo że prezydent Głowski, ani jego współpracownicy nie wiedzą jeszcze nawet ile organizacja takiego wydarzenia będzie kosztować budżet miasta. Rok wyborczy rządzi się jednak swoimi prawami, a prezydent najwidoczniej o wyborców postanowił walczyć również w ten sposób.

Organizacja strefy kibica to koszt kilkuset tysięcy złotych. Zresztą  właśnie pieniędzmi, a w zasadzie ich brakiem Urząd Miasta Piły tłumaczył w minionym roku brak miejskiej strefy kibica na czas Euro 2016, w czasie których Biało- Czerwoni dotarli aż do ćwierćfinału osiągając najlepszy wynik w historii swoich udziałów w tej imprezie.

- W związku z licznymi zapytaniami od mieszkańców Piły oraz ze strony mediów informujemy, że koszt licencji na publiczne odtwarzanie meczów Euro 2016 w strefie kibica zaoferowany przez TV Polsat miastu Piła wynosi 250 000 zł. Jest to koszt tylko i wyłącznie licencji, a zorganizowanie dodatkowo strefy kibica takiej jaka była w 2012 roku w Parku na Wyspie to także szereg dodatkowych kosztów w postaci oprawy multimedialnej, kosztów ochrony, sanitariatów etc. Dla porównania 4 lata temu, kiedy to Euro 2012 było organizowane w Polsce, koszt licencji na publiczne odtwarzanie wyniósł 5 000 zł. Łączny koszt strefy w tym roku (telebim, ochrona, licencja) przez okres mistrzostw wyniósłby więc ponad 500 000 złotych – informowała Jagoda Oburota, wówczas rzeczniczka Urzędu Miasta Piły.

Jak łatwo wyliczyć, 250 tysięcy złotych to minimalny koszt organizacji strefy kibica, na który składa się tylko i wyłącznie zakontraktowanie firmy ochroniarskiej czy wynajem sprzętu, w tym telebimu, na którym wyświetlane będą spotkania piłkarskie. Do tego doliczyć trzeba koszt licencji, która może być nawet droższa niż przed rokiem, gdy prawa do transmisji w strefach kibica sprzedawał Polsat. Teraz przejmuje je TVP, która nie podyktowała jeszcze swoich warunków. Niemniej prezydent Głowski, który w minionym roku liczył każdą złotówkę, w przyszłym nie będzie już ich oglądał z obu stron i zapewnia, że strefa w Pile  powstanie, bez względu na koszty.

- Pan dyrektor kontaktuje się już z osobami, które potem podpisywać będą umowy, więc mam nadzieję, że sposób, który zostanie przedstawiony umożliwi nam szybkie i bezproblemowe przygotowanie strefy – zadeklarował Piotr Głowski niespełna 24 godziny po tym jak polska  reprezentacja zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata w Rosji.

Czy kogoś może jeszcze dziwić fakt, że strefa kibica w 2016 roku była dla Piły za droga, a w 2018 będzie w sam raz, mimo że ostatecznie może być nawet droższa? Pewnie dziwić może, ale wystarczy spojrzeć na kalendarz, by w zachowaniu prezydenta dostrzec logikę. Wszak dziwnym trafem tak się składa, że w 2018 roku ponownie powalczy on o fotel prezydenta Piły, o który w 2016 roku walczyć nie musiał. A strefa kibica, tym bardziej zorganizowana na terenach gminnych, na których agitacji wyborczej nie będzie końca będzie idealną okazją do  podłapania kilku bezcennych głosów w myśl zasady „zadowolony kibic, to zadowolony wyborca”, którą najwidoczniej wyznaje znany miłośnik piłki nożnej, odmawiający udziału w charytatywnym meczu piłkarskim i strzelający gafę za gafą w temacie sportu - prezydent Piotr Głowski.

Mateusz Kaczmarek

fot. Adam Kliczek

http://zatrzymujeczas.pl (CC-BY-SA-3.0)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: 2012 - 2006 = 6 Treść komentarza: Najbardziej w życiu mnie rozśmieszył event, jak Mariusz Szalbierz zatroszczył się o człowieka leżącego po upiciu się w barze U Przestępcy w Śmiłowie, co miało miejsce w roku 2006 latem. Natomiast redaktor ośmielił się roztoczyć swoją troskę we wrześniu 2012. Szybki to on nie jest. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 22:33 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lOC Treść komentarza: Mógłby Kolo z Wałcza dookreślić, czyj to Kolo i co on wie o zawinieniach Lemanka za komuny, która została potrącona w roku 1989, ale jak to czerwona pajęczyna, jak Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego w stanie wojny polsko-jaruzelskiej odrodziła się w nowych szatach demokratów. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 21:30 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Kolo z Wałcza Treść komentarza: Co by nie powiedzieć to zostało to dobrze powiedziane, Lemanek ma sporo na sumieniu, niejednemu cztery litery obrabiał, zwłaszcza za komuny Data dodania komentarza: 17.06.2026, 23:51 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: bon apetito Treść komentarza: Przeważnie na dożynkach we wsi było serwowane gratisowe piwo z beczki. To jest zachęta do bycia w tym miejscu w południe 30 sierpnia. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 19:14 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: Dotychczas bywało, że dożynki były pod koniec sierpnia. Ale pogoda latoś niełaskawa. Mariusz Szalbierz przepytywany w sprawie wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech nie wie, kto mógł opublikować propozycję zamówienia wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech. Odpowiedział 29 maja 2015 roku młodszemu inspektorowi Krzysztofowi Hoffmannowi, że nie wie, bo był z wizytą za granicą u rodziny w Norwegii i wrócił 30 lub 31 sierpnia, a dodał, że tego dnia były dożynki i w południe udał się na tę imprezę. Policjant przepytujący Szalbierza zauważył, że dożynki gminne w Parku Dworskim Raczyńskich odbyły się 30 sierpnia 2014 roku. Pozwalamy sobie zauważyć, że jest mało prawdopodobne, by lubiący leżeć do góry dupą potrafił przyjechać z Norwegii 30 sierpnia i z biegu, w południe posuwać na imprezę dożynkową w Białośliwiu. Zakładamy, że wrócił 29 sierpnia 2014 roku do wsi. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 14:13 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: Lech Pils Treść komentarza: Jak nie zdążą do dożynek, to gdzie Mariusz pójdzie na piwo pod koniec września? Data dodania komentarza: 15.06.2026, 14:50 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich
Reklama
Reklama