Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Jarosław Maciejewski wicewojewodą wielkopolskim

Premier Donald Tusk powołał z dniem 31 stycznia 2024 r. Jarosława Maciejewskiego na stanowisko II wicewojewody wielkopolskiego. Oficjalne powołanie wręczyła wojewoda wielkopolska Agata Sobczyk.
Jarosław Maciejewski wicewojewodą wielkopolskim

Jarosław Maciejewski to wieloletni samorządowiec i społecznik z Gminy Złotów. Popularyzuje wiedzę na temat wprowadzania Funduszu Sołeckiego w wielkopolskich gminach, jak również możliwości tworzenia budżetu obywatelskiego i budżetu zadaniowego w samorządach. W 2006 r. został członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Rudnej, w której pełnił funkcję sekretarza. W 2007 r. wybrano go na sołtysa Rudnej, wcześniej od 2003 do 2007 r. był przewodniczącym Rady Sołeckiej. Od 2009 r. prowadził własną działalność gospodarczą w ramach branży usługowej, handlowej i szkoleniowej, a także w obszarze aktywizacji środowisk wiejskich. W latach 2010-2014 pełnił funkcję radnego Gminy Złotów. W 2012 r. założył Stowarzyszenie Sołtysów Województwa Wielkopolskiego na terenie powiatu złotowskiego, a w 2017 r. został wybrany na prezesa tego stowarzyszenia.

W 2018 r. został wybrany radnym Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, którego był także wiceprzewodniczącym. Pełnił również funkcję przewodniczącego Klubu Radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego. 

Jest absolwentem Wyższej Szkoły Biznesu w Pile, gdzie ukończył studia licencjackie na kierunku zarządzanie o specjalizacji zarządzanie finansami firmy. Tytuł magistra uzyskał na Wyższej Szkole Bankowej w Bydgoszczy na kierunku zarządzanie administracją samorządową. Jest także absolwentem studiów podyplomowych z zakresu doradztwa podatkowego na Wyższej Szkole Bankowej w Bydgoszczy, a także ukończył studia podyplomowe MBA w zakresie zarządzania administracją. 

W piątek nowo powołany wicewojewoda odwiedził urząd Gminy Złotów, gdzie spotkał się z wójtem Piotrem Lachem. Wójt pogratulował Jarosławowi Maciejewskiemu objęcia ważnego stanowiska. - Liczymy na kontynuację wieloletniej dobrej współpracy – mówi Piotr Lach.

(red)

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: sztuka kochaniaTreść komentarza: I Michalina Wisłocka na posterunku.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 10:57Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: radcaTreść komentarza: Należy ten problem zgłosić do profesora Jana Miodka. On uporządkuje te rozterki "Hiacynty rozochoconej".Data dodania komentarza: 1.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama