Wernisaż Wystawy Fotografii Marcina Wytrzyszczewskiego odbył się 10 marca br. w Galerii „Na Poddaszu”. Fantastyczne ujęcia, najlepsze kadry, doskonały warsztat…to niewątpliwie cechy charakteryzujące dorobek twórczy pana Marcina.
Zgromadzeni goście z uwagą wysłuchali prelekcji na temat technik fotografowania, działania i budowy aparatu cyfrowego, umiejętności posługiwania się profesjonalnym sprzętem.
Pytaniom nie było końca…jak powstaje obraz z obiektywu?, aspekty techniczne aparatu, kadrowania, proporcji… Fotografia, będąc sztuką zamykania uczuć i emocji w kadrach, jest wyrazem wrażliwości, spostrzegawczości, pozwalającej dostrzec najmniejsze detale, czy też walory estetyczne. To także poszukiwanie coraz to nowych wyzwań, rozwijanie umiejętności oraz czerpanie radości z robienia czegoś, co autentycznie sprawia przyjemność, przynosi ukojenie i wyciszenie. Spotkaniu towarzyszyła część artystyczna w wykonaniu niezwykle utalentowanego rodzeństwa: Magdaleny i Krzysztofa Kujawskich.
Zapraszamy do podziwiania piękna przyrody, krajobrazów na fotografiach Marcina Wytrzyszczewskiego do 20 kwietnia 2017 r.
Ewa Fijałkowska
Reklama
WYSTAWA FOTOGRAFII MARCINA WYTRZYSZCZEWSKIEGO W GALERII NA PODDASZU PILSKIEJ PWSZ
Marcin Wytrzyszczewski – pilanin, człowiek wielu zainteresowań, jak mówi: „rozdarty między dwie pasje: fotografię i informatykę, próbuje dostrzec i pokazać piękno w otaczającym świecie”…
- Anna Czapla-Furtacz
- 15.03.2017 13:29 (aktualizacja 19.09.2023 03:47)

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: lux veritatis
Treść komentarza: Toyota w lizingu i żona w zagrożonej ciąży, to wielkie obciążenie emocjonalne i finansowe. Toteż nie można dziwować się sprzedajności Kamila, dla którego wartości rodzinne i sukces prokreacyjny są na pierwszym miejscu. Zatem można sprzedać ludzi współpracujących w dobrej wierze, dla spłaty rat kredytu automobilowego i zakupu medykamentów na podtrzymanie zagrożonej ciąży. W razie sukcesu, jest ryzyko, że potomek będzie miał skłonności do tycia, co da efekt koślawości typu Noski. Nie wiemy, jak zakończyła się przygoda kopulacyjna i czy pojawił się potomek żeński, czy męski.
Data dodania komentarza: 29.07.2026, 13:22
Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Autor komentarza: Ptasiek
Treść komentarza: "...krzątanina Mirosława Wróblewskiego wokół interesu Szalbierza..." jest dwuznaczna. Może sugerować, że ci dwaj panowie prowadzą coś w rodzaju tańca godowego cietrzewi. Tylko, że te ptaki wykorzystują swoje ptaki do prokreacji.
Data dodania komentarza: 29.07.2026, 12:49
Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Autor komentarza: symptomatologia kliniczna
Treść komentarza: Są choroby nieuleczalne, jeden jest chory na pstrykanie zdjęć, Szalbierz jest chory na bluesa.
Data dodania komentarza: 29.07.2026, 12:40
Źródło komentarza: Jestem chory na fotografowanie!
Autor komentarza: Grupa WS
Treść komentarza: Jednakowoż zauważamy w drodze wglądu osobistego naszej grupy weryfikatorów spontanicznych, że na portalu faktypilskie.pl w miejscu inkryminowanym przez Mariusza Szalbierza 1 lipca 2025 w temacie "Pilski hejter wskazuje swojego wroga numer 1" nie ma wpisu Lemanowicza. Zatem robota, ciężka i żmudna RODO jest bez sensu.
Data dodania komentarza: 29.07.2026, 09:10
Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO
Autor komentarza: Abram
Treść komentarza: Ciekawe pytanie jest w temacie RODO. Kiedy on zbierze papiery i odpowie szaremu żuczkowi Lemanu? Onże dostał na skrzynkę mail wniosek o przesłanie całości dokumentacji roboty wdrożonej po rozpaczliwej suplice Mariusza Szalbierza o naruszenie, przetwarzanie jego danych osobowych jawnych do bólu napletka obciętego w ósmym dniu po urodzeniu, jak nakazuje Pismo.
Data dodania komentarza: 29.07.2026, 08:53
Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO
Autor komentarza: kinsey
Treść komentarza: Lepiej jak by pokrył swoją starą.
Data dodania komentarza: 29.07.2026, 08:37
Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO
Reklama
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze