Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Uroczyste podsumowanie w DPS

We wtorek, 28 listopada w Domu Pomocy Społecznej im. Jana Pawła II w Pile podsumowano projekt „Fizjoterapia w chorobach neurologicznych. V edycja”. W przedsięwzięciu tradycyjnie już realizowanym przez Stowarzyszenie Przyjaciół Domu Pomocy Społecznej w Pile wzięło udział 50 chorych neurologicznie mieszkańców powiatów: pilskiego, chodzieskiego i złotowskiego.
Uroczyste podsumowanie w DPS

W uroczystym spotkaniu wzięli udział uczestnicy projektu, ich opiekunowie, specjaliści pracujący w projekcie, przedstawiciele zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Domu Pomocy Społecznej oraz reprezentanci partnerów projektu: Eligiusz Komarowski – starosta pilski, prezes Stowarzyszenia Porozumienie Samorządowe i Józefa Wiśniewska - wiceprezes Towarzystwa Pomocy Chorym im. Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej w Pile.

Aneta Szostak, wiceprezes Stowarzyszenia Przyjaciół DPS:- Była to już piąta edycja projektu, dedykowana osobom z chorobami neurologicznymi. Świadczyliśmy usługi z zakresu rehabilitacji, współpracowaliśmy z osteopatą, pani psycholog prowadziła terapię wspierającą rodziny i osoby chore oraz światłoterapię w naszym pokoju marzeń. Projekt trwał od września do listopada.

W przedsięwzięciu wzięło udział 50 osób- mieszkańców powiatów: pilskiego, chodzieskiego i złotowskiego. Dzięki pozyskanym za pośrednictwem Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Poznaniu środków PFRON, będących w dyspozycji samorządu Województwa Wielkopolskiego ich udział w projekcie był bezpłatny. Wymagano jedynie zlecenia lekarskiego.

Dyrektor DPS, Bogusław Mikita:- Te projekty są dobrodziejstwem dla wszystkich. Dla uczestników- którzy za darmo korzystają z rehabilitacji, porad psychologicznych itp, dla naszych partnerów czyli Stowarzyszenia Porozumienie Samorządowe i Towarzystwa Pomocy Chorym im. Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej w Pile, którzy na co dzień wspierają osoby chore i niepełnosprawne oraz dla mieszkańców naszego Domu. Każdorazowo pozyskane w ramach projektu środki są przeznaczane na doposażenie sali rehabilitacyjnej. Ponadto przychodzą tu ludzie z zewnątrz, rozmawiają z naszymi mieszkańcami, ubogacają ich czas. Ludzie- jak to nazywam- dzielą się sobą i to ma wartość ogromną. Korzyść jest również taka, że obalamy przy okazji mit o DPSach pokutujący w społeczeństwie. Osoby, które nas odwiedzają widzą, że to nie jest przechowalnia, że tutaj ludzie dobrze się czuja i miło spędzają czas.

Jak informuje Aneta Szostak, w dawniejszych edycjach projektu Stowarzyszenie Przyjaciół Domu Pomocy Społecznej organizowało m.in. warsztaty do osób chorych na Alzheimera i ich rodzin, warsztaty jak opiekować się osobą leżąca itp. Ostatnio dominuje jednak fizjoterapia w chorobach neurologicznych. Realizatorzy projektu mówią, ze zapotrzebowanie na tego typu usługi jest ogromne i co roku rośnie zainteresowanie.

Już dziś pilski DPS zapowiedział udział w kolejnej edycji projektu.

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: freie deutsche jungeTreść komentarza: Może i tak, że nie będziecie, ale teraz jesteście.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 21:54Źródło komentarza: Nie będziemy frajeramiAutor komentarza: LOCTreść komentarza: Te wszystkie prowokacyjne tajne roboty, to jeszcze nic. Dalszą robotą typu sowieckiej razwiedki była inicjatywa radnego powiatowego Jacka Ciechanowskiego, doświadczalnego sprawdzenia, czy w Hospicjum domowym Krystyny Lemanowicz pracują tak, jak informują opinię publiczną powiatu i nawet dalej. W celu realizacji wielkiego planu doglądania pracy Stowarzyszenia namówił jakiegoś ktosia, żeby zadzwonił po ratunek dla mamusi. Okazało się, że nie ma adresu podanego przez proszącego o pomoc. Ten ktoś po pewnym czasie refleksji moralnej zawiadomił brać internetową, że Jacek Ciechanowski go nakłonił a on teraz żałuje swojego podłego uczynku. Jacek Ciechanowski wystąpił w tym wypadku jako kreator rzeczywistości społecznej uzasadniając prowokację szczytnymi hasłami troski o dobro wspólne. Stowarzyszenie nie miało grosza od władzy samorządowej, zatem formalnie Ciechanowski nie miał kompetencji do kontrolowania Stowarzyszenia. Takich czynów podłych dopuścili się Morozowski i Sekielski kreując wydarzenie przez ustawienie poseł Renaty Beger. Ci dwaj dostali tytuły Hieny Dziennikarskiej a Ciechanowski Honorowego Hakowego PRL za całokształt swojej działalności politycznej i społecznej.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?
Reklama
Reklama