W swoim wystąpieniu senator wskazuje, że w Polsce zauważalny jest wyraźny wzrost skarg obywateli i konsumentów dotyczących ograniczania ich prywatności poprzez systematyczne nagrywanie rozmów telefonicznych. Zjawisko to, niegdyś charakterystyczne głównie dla infolinii, dziś, jak podkreśla Szejnfeld, rozprzestrzeniło się niemal powszechnie. - Coraz większa liczba obywateli skarży się na naruszanie prawa do prywatności. Podczas połączenia słyszą komunikat: albo wyrażają zgodę na nagrywanie rozmowy, albo mają się rozłączyć – mówi Senator RP Adam Szejnfeld.
Senator zwraca uwagę, że takie praktyki dotyczą już nie tylko dużych firm, lecz także sklepów, zakładów usługowych, a nawet instytucji publicznych. Jego zdaniem trudno uznać za zasadne nagrywanie wszystkich rozmów, bez względu na ich charakter i cel. - Dzwonienie do instytucji publicznej, sklepu czy zakładu usługowego, pytanie o cenę, warunki zakupu, cechy techniczne produktu lub usługi to zupełnie prywatna sprawa obywatela - podkreśla. Takie informacje nie powinny stawać się własnością sprzedawcy czy usługodawcy tylko dlatego, że posiada on system nagrywania rozmów – dodaje senator ziemi pilskiej.
Adam Szejnfeld wskazuje również na aspekt psychologiczny i społeczny tego zjawiska. - Dla wielu klientów świadomość bycia nagrywanym jest po prostu krępująca. Ogranicza swobodę wypowiedzi i wpływa na podejmowane decyzje konsumenckie - zaznacza Senator RP. Jednocześnie podnosi kwestię bezpieczeństwa danych. - Nigdy nie wiadomo, kto, kiedy i w jakim celu wykorzysta wiedzę pozyskaną z nagranych rozmów. To rodzi poważne pytania o ochronę danych osobowych i realną kontrolę obywatela nad jego prywatnością - alarmuje Szejnfeld.
Powyższy problem dotyczy wielu resortów rządowych, samorządowych oraz instytucji państwowych a mieści się w kompetencjach m.in. Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Urzędu Ochrony Danych Osobowych. - Zwracam się do Pana Premiera z pytaniem, jakie działania zamierza podjąć rząd, aby ograniczyć nadużycia polegające na niemal powszechnym nagrywaniu rozmów telefonicznych obywateli z urzędami, a przede wszystkim konsumentów z dostawcami towarów i usług - pisze Adam Szejnfeld w swoim oświadczeniu.
Senator podkreśla, że prawo do prywatności nie może mieć charakteru iluzorycznego, a zgoda wymuszana brakiem alternatywy nie powinna być uznawana za rzeczywistą. Jego zdaniem konieczne są konkretne działania, które przywrócą równowagę pomiędzy interesami przedsiębiorców i instytucji publicznych, a prawami obywateli. - Prawo do prywatności nie może być fikcją, a obywatel nie powinien być stawiany przed wyborem: zgoda na nagrywanie albo rezygnacja z kontaktu - podsumowuje senator RP Adam Szejnfeld.
Dominika Kobiołka
Biuro Senatorskie Adama Szejnfelda w Pile











Napisz komentarz
Komentarze