Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?

- W Polsce od wielu już lat zauważany jest wyraźny wzrost naruszania prawa do prywatności m.in. poprzez nagrywanie rozmów telefonicznych, już nie tylko przez instytucje publiczne, ale i przez przedsiębiorców - napisał do Prezesa Rady Ministrów senator Adam Szejnfeld w imieniu ludzi oburzonych szerzeniem się nagrywania ich rozmów telefonicznych jako obywateli, w tym jako konsumentów.
Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?

 

W swoim wystąpieniu senator wskazuje, że w Polsce zauważalny jest wyraźny wzrost skarg obywateli i konsumentów dotyczących ograniczania ich prywatności poprzez systematyczne nagrywanie rozmów telefonicznych. Zjawisko to, niegdyś charakterystyczne głównie dla infolinii, dziś, jak podkreśla Szejnfeld, rozprzestrzeniło się niemal powszechnie. - Coraz większa liczba obywateli skarży się na naruszanie prawa do prywatności. Podczas połączenia słyszą komunikat: albo wyrażają zgodę na nagrywanie rozmowy, albo mają się rozłączyć – mówi Senator RP Adam Szejnfeld.

Senator zwraca uwagę, że takie praktyki dotyczą już nie tylko dużych firm, lecz także sklepów, zakładów usługowych, a nawet instytucji publicznych. Jego zdaniem trudno uznać za zasadne nagrywanie wszystkich rozmów, bez względu na ich charakter i cel. - Dzwonienie do instytucji publicznej, sklepu czy zakładu usługowego, pytanie o cenę, warunki zakupu, cechy techniczne produktu lub usługi to zupełnie prywatna sprawa obywatela - podkreśla. Takie informacje nie powinny stawać się własnością sprzedawcy czy usługodawcy tylko dlatego, że posiada on system nagrywania rozmów – dodaje senator ziemi pilskiej.

Adam Szejnfeld wskazuje również na aspekt psychologiczny i społeczny tego zjawiska. - Dla wielu klientów świadomość bycia nagrywanym jest po prostu krępująca. Ogranicza swobodę wypowiedzi i wpływa na podejmowane decyzje konsumenckie - zaznacza Senator RP. Jednocześnie podnosi kwestię bezpieczeństwa danych. - Nigdy nie wiadomo, kto, kiedy i w jakim celu wykorzysta wiedzę pozyskaną z nagranych rozmów. To rodzi poważne pytania o ochronę danych osobowych i realną kontrolę obywatela nad jego prywatnością - alarmuje Szejnfeld.

Powyższy problem dotyczy wielu resortów rządowych, samorządowych oraz instytucji państwowych a mieści się w kompetencjach m.in. Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Urzędu Ochrony Danych Osobowych. - Zwracam się do Pana Premiera z pytaniem, jakie działania zamierza podjąć rząd, aby ograniczyć nadużycia polegające na niemal powszechnym nagrywaniu rozmów telefonicznych obywateli z urzędami, a przede wszystkim konsumentów z dostawcami towarów i usług - pisze Adam Szejnfeld w swoim oświadczeniu.

Senator podkreśla, że prawo do prywatności nie może mieć charakteru iluzorycznego, a zgoda wymuszana brakiem alternatywy nie powinna być uznawana za rzeczywistą. Jego zdaniem konieczne są konkretne działania, które przywrócą równowagę pomiędzy interesami przedsiębiorców i instytucji publicznych, a prawami obywateli. - Prawo do prywatności nie może być fikcją, a obywatel nie powinien być stawiany przed wyborem: zgoda na nagrywanie albo rezygnacja z kontaktu - podsumowuje senator RP Adam Szejnfeld.

 

Dominika Kobiołka
Biuro Senatorskie Adama Szejnfelda w Pile

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: o cieleTreść komentarza: Wiadomo, że tatuś jest zawsze domniemany. Dlatego żydzi ortodoksi wywodzą plemienne żydostwo od matki, która jest pewna, ale może dać ciała komukolwiek.Data dodania komentarza: 14.01.2026, 12:32Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: przez łeb i po girachTreść komentarza: Ciekawe, czy tatuś zmarły w 2009 wziął ze sobą na wieczną wartę pałę ormowską zwaną pasztetówką bojową o przedłużonym działaniu.Data dodania komentarza: 14.01.2026, 12:29Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: Ludzie LOCTreść komentarza: Na portaliku Szalbierza dalej tkwi manifest "Error 1006". Nasi ludzie dowiedzieli się, co to oznacza. Otóż 1000 oznacza sumę dzienną mililitrów wódki Rasputin Strong Crystal Clear Vodka Smooth and Genuine 70 % chlanej każdego dnia przez naczelnego. Natomiast 6, to sześć piw na kaca nad ranem. Mogą to być małe piwa z sokiem, jak na kąpielisku Plaża Ty i Ja w Tucznie 18 sierpnia 2013 pite z Utkinem w pogoni za paragonami.Data dodania komentarza: 14.01.2026, 12:21Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: wicTreść komentarza: Koniec końcowej wypociny pod nazwą Szydercy, to wykwit chamstwa i buractwa medialnego pospolitego.Data dodania komentarza: 13.01.2026, 15:17Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: Liga Obrony CnotyTreść komentarza: Na tym polega powolny upadek państwa, kiedy instytucje powołane do porządku tak sobie albo w drodze układów korupcyjnych lekceważą swoje powinności.Data dodania komentarza: 13.01.2026, 15:13Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: taka sprawaTreść komentarza: Andrzej Smyczyński rządził na rozprawie bardzo obcesowo. Kiedy Lemanowicz upominał się o zapisywanie treści zeznań i wyjaśnień do protokołu, sędzia uległ w pewnym momencie nastrojowi, który można określić jako wkurwienie. W tym stanie umysłu ostrzegł delikwenta, nieboraka, że kiedy będzie się upominał a sędzia decyduje, co pisać i kiedy, to Lemanowicza pogoni z sali rozpraw. On zamierzał pogonić stronę postępowania niemającą adwokata.Data dodania komentarza: 11.01.2026, 21:26Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Reklama
Reklama