Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Po 400 tys. zł na żużel i siatkówkę. A będzie jeszcze więcej

W roku wyborczym prezydent Piły jest wyjątkowo łaskawy dla pilskich klubów sportowych. W przeszłości niemal nie uśmiercił żużla i koszykówki, a teraz zapowiada wsparcie dla obu tych dyscyplin. Środki znalazły się także na siatkówkę.
Po 400 tys. zł na żużel i siatkówkę. A będzie jeszcze więcej

Autor: Krzysztof Kuźmicz

Jeszcze przed poprzednim sezonem pilska Polonia rozpoczynała kolejną wojnę z miastem o jak najlepsze warunki funkcjonowania. Schemat był w zasadzie tradycyjny, bo klub niemal od początku swojego istnienia w takiej formie miał problemy z uzyskaniem korzystnej umowy na dzierżawę stadionu, jak i warunków wsparcia przez miasto. W tym roku, roku wyborczym wszystko idzie jak po maśle. Po kilku latach przerwy Polonia zyskała właśnie 400 tys. zł wsparcia w ramach promocji miasta poprzez sport. Prezydent Piotr Głowski tłumaczy, iż stało się tak dlatego, że zarówno klub żużlowy, jak i siatkarski, który uzyskał podobne wsparcie mocno promują nasze miasto w kraju.

 

- Gdyby zapytać w naszym kraju z czym kojarzy się Piła, to siatkówka i żużel są w piątce najczęściej wymienianych skojarzeń. I obie dyscypliny są bardzo dobrze kojarzone, bez względu na to czy jesteśmy w Ekstralidze czy w pierwszej lidze – powiedział prezydent Piotr Głowski.

 

Ze wsparcia oczywiście cieszą się działacze klubu żużlowego oraz siatkarskiego. O ile PTPS co roku otrzymuje dokładnie taką kwotę z puli na promocję miasta poprzez sport, o tyle dla Polonii jest to powrót po latach do tej formuły. Pieniądze z pewnością zostaną dobrze wykorzystane, mimo że to nie od środków przekazanych od miasta zależy przyszłość klubu – zapewnia prezes Tomasz Soter.

 

- Sport żużlowy jest zależny od frekwencji, bo to kibice są największym sponsorem większości klubów. Liczymy na to, że w tę sobotę także na naszym stadionie pojawi się ich jak najwięcej. A wiadomo, że zawodnicy zarabiają tyle, ile punktów przywiozą. Im więcej, tym większe środki trzeba im wypłacać.

 

Polonia uzyskała w ramach wsparcia równo 400 tys. zł, a PTPS dokładnie 399 500zł. Pieniądze te będą mogły być wykorzystane nie tylko w tym sezonie, bo ten dobiega już końca, ale w całym roku 2018, a więc także w części kolejnych rozgrywek.

 

- Koledzy z Polonii zaczynają sezon, a my go kończymy. Zostały nam do rozegrania dwa mecze i skończymy ten sezon na piątym, w najgorszym przypadku szóstym miejscu – powiedział prezes Radosław Ciemięga, który uważa, że sytuacja finansowa klubu jest coraz lepsza. - Wejście sponsora strategicznego, firmy ENEA ustabilizowało sytuację, ale to nie jest tak, że tych pieniędzy nie potrzeba więcej.

 

I pieniędzy rzeczywiście będzie więcej, bo władze miasta już zapowiadają ogłoszenie konkursów dotacyjnych na wsparcie sportu. Udział w nich będą mogli wziąć nie tylko przedstawiciele żużla i siatkówki żeńskiej, ale także futsalu i wielu innych dyscyplin, w tym…

 

- Będziemy prawdopodobnie wspierać koszykówkę. Jesteśmy na końcowym etapie rozmów. Po ubiegłorocznej przerwie koszykówka ma się lepiej. Ma to być dofinansowanie w ramach wspierania sportu – zapewnił prezydent Głowski.

 

Takiego wsparcia sportu w Pile nie było więc dawno, o ile kiedykolwiek. Wypada mieć jedynie nadzieję, że wybory będą organizowane jeszcze częściej niż ma to miejsce obecnie, a wówczas może więcej środków zamiast na nietrafione inwestycje, jak korona na Wyspie będą przeznaczane na sport, w tym na sport dzieci i młodzieży.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: NorwegTreść komentarza: Heniu spoko, dużo już załatwił dla swoich wyborców, jak nikt przed nim. Nie przywozi kartoników z pustymi cyframi. Ziemia Złotowska "najmilej" wspomina ministra Budę, który ją pozbawił połowy kasy z Funduszu Norweskiego. CymbalistaData dodania komentarza: 13.03.2026, 14:55Źródło komentarza: Nie będziemy frajeramiAutor komentarza: Zygiert JaninaTreść komentarza: Jak tak sobie siądę z piwem w puszce na zydelku i myślę, to wydaje się mnie, że system władzy opiera się na podsłuchach, podglądach, nagrywaniach, prowokacjach, podstawianiu kurew i pedałów do użytku. Potem jest trzymanie takim bohaterom w tyłku granatu F-1 a zawleczka na długim loncie za rogiem.Data dodania komentarza: 13.03.2026, 10:52Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: bzykaczTreść komentarza: Jeszcze brakuje konkursu i działania na rzecz bezpiecznego seksu.Data dodania komentarza: 12.03.2026, 13:32Źródło komentarza: Senator Szejnfeld uhonorowany „Orłem Niepodległości”Autor komentarza: w trosce o lexTreść komentarza: Troska senatora Adama Szejnfelda ma zatem dziurę w tym, że mogą się zdarzyć niedomagania braki w aparacie słuchu, że nie odzwierciedlają w piśmie stanu faktycznego. To wygląda na aborcję intelektu zwaną dekapitacją symboliczną.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 14:16Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: MnemozynaTreść komentarza: Dla kompletnej kompletności twórczości sądownictwa przytoczmy orzeczenie Macieja Płóciennika z podrzędnego sądu rejonowego aleja Powstańców Wielkopolskich 79. Otóż tego samego Kamila Ceranowskiego redaktora naczelnego Media Vectra ExpressTV ubogacił w uzasadnieniu, że on się nazywa Sarnowski. I to już zostało na wieki. Bo sędzia wykonał wielką pracę umysłową, przesłuchał protokolantkę na okoliczność i wobec jej niepamięci uznał, że Ceranowski = Sarnowski. I chuj!Data dodania komentarza: 11.03.2026, 14:13Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: dolce vitaTreść komentarza: Próby prostowania idiotyzmów w orzeczeniach sądów, jawnego fałszu są odrzucane, bo co sąd orzeknie, to jest ważne mimo niezgodności z realiami świata. Jest to podkładanie żagwi pod stóg prawa państwowego. Bo obowiązuje zasada powagi rzeczy osądzonej, to znaczy, że co sąd orzekł, to jest, mimo, że faktycznie tego nie ma. Na przykład sędzia sądu okręgowego Sygrela w uzasadnieniu wyroku nazwał redaktora naczelnego Media Vectra expressTV operującego w redakcji przy ulicy Dąbrowskiego 8, ósme piętro, Kamila C e r a n o w s k i e g o, że jest to Robert C y r a n o w s k i. Po sprzeciwie skazańca nieboraka prezes sądu odpowiedział, że jak napisał Sygrela, tak ma być.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 12:20Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama