Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Złodziejom odpadła tablica

Kradzież nie popłaca. Przekonała się o tym pewna para, która z placu, usytuowanego na terenie gminy Ujście chciała sobie co nieco przywłaszczyć. Złodzieje zostali zauważeni przez właściciela, a podczas ucieczki odpadła tablica rejestracyjna z ich auta.
Złodziejom odpadła tablica

Jak relacjonuje policja, do zdarzenia doszło 14 kwietnia br. w godzinach nocnych na terenie gm. Ujście. Wtedy to nieznani sprawcy – mężczyzna oraz kobieta dokonali przywłaszczenia mienia z terenu prywatnego placu, gdzie składowane były części zamienne do samochodów ciężarowych oraz złom. Biuro prasowe KPP:- W trakcie swojego procederu złodzieje zauważeni zostali przez właściciela posesji, który przyjechał na plac słysząc niepokojące hałasy. Gdy sprawcy zorientowali się, że zostali zauważeni natychmiast wsiedli do swojego auta i podjęli próbę ucieczki. Właściciel posesji udał się za nimi, jednak ci zdołali uciec. W trakcie ucieczki z samochodu złodziei odpadła tablica rejestracyjna, a dzięki zeznaniom pokrzywdzonego policjanci zdobyli wiele cennych informacji, które pomogły ustalić sprawców.

Dalsze działania policjantów z wydziału kryminalnego pilskiej komendy policji doprowadziły do ustalenia obojga sprawców, którzy okazali się partnerami nie tylko w przestępczym biznesie, ale również w życiu prywatnym. Para została zatrzymana przez pilskich kryminalnych i funkcjonariuszy z Posterunku Policji w Ujściu kilka dni po dokonaniu przestępstwa. W zeznaniach przyznali, że upodobali sobie posesję pokrzywdzonego i już wcześniej dokonali z niej kilku kradzieży.

KPP:- Policjanci w toku dalszych czynności ustalili skup złomu, w którym para zbywała skradzione przedmioty. Część z nich została odzyskana. Łącznie z terenu posesji łupem duetu padło 17 felg od samochodów ciężarowych oraz 2 grzejniki żeliwne. Wartość poniesionych strat właściciel oszacował na 12 500 zł.

Podejrzani byli już wcześniej karani i dobrze znani stróżom prawa. Oboje usłyszeli zarzut przywłaszczenia cudzej rzeczy, za które grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: kpp

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rychuTreść komentarza: Podobno był znowu, bo przez długi czas nie udzielał się na swoim portaliku. Miał kupić dla wnuków kapelusze kowbojskie, ale przechlał wszystko, co było do przechlania. Wrócił na kacu gigancie, osikany, zapyziały.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 21:24Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20.Autor komentarza: niewiedzącyTreść komentarza: Czy Stokłosa siedział we więzieniu?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 12:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: śremianieTreść komentarza: Korygujemy dane o Dominiczaku Marianie, wielkim śremianinie. On był rocznik 1924. Przeżył lat 86. Nie żyje.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 12:23Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JeziorańskiTreść komentarza: Tak, tak! Metr mułu i bentos.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 12:12Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o szambiarstwieTreść komentarza: Obrzucanie wiadrem góvna stało się zwyczajowym procederem w razie braku argumentów rozumowych. Podobnie zamachnął się i chlusnął wiadrem góvna na świadka w procesie Stokłosy sędzia Janusz Szrama z sądu apelacyjnego w Poznaniu.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 11:43Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: error 1006Treść komentarza: Jest też pytanie o wolność słowa. Czy może administrator lub redaktor naczelny portaliku faktypilskie Szalbierz - nomen omen - blokować dostęp do wypowiedzi, reakcji na artykuły portalowe, nawet kiedy redakcja obrzuca wiadrami góvna konkretną osobę? Taki ten tego redaktor leżąc do góry dupą dla spokojnego trawienia ciał stałych i płynów klika w klawisz ban i ma "Error 1006". I dalej może uzupełniać kiełbaśność istnienia popijając koniakiem, który aż piszczał, żeby się znaleźć w przepastnym wnętrzu naczelnego, bo zwycięzca konkursu nie stawił się na wezwanie redakcji.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:30Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama