Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Gumkowanie

Miniony tydzień stał pod znakiem gumki. Tej tradycyjnej, szkolnej, z której coraz rzadziej korzystają uczniowie, bowiem w epoce sms-ów nikt się ortografią nie przejmuje. Natomiast politycy dobrej zmiany i ich zwolennicy - i owszem - używają gumki zdecydowanie ponad potrzebę i zdrowy rozsądek.
Gumkowanie

Na przykład z pamięci narodowej usiłują wymazać 9 maja, kiedyś zwany Dniem Zwycięstwa, który zaczyna być traktowany jak dzień klęski narodowej. Zamiast wyzwolenia było bowiem wkroczenie Armii Czerwonej i Ludowego Wojska Polskiego. Nie ma więc czego świętować.

Niedawno wypowiedział się na ten temat znany katolicki globtroter Wojciech Cejrowski, który oświadczył, że okupacja sowiecka była bez porównania gorsza, niż hitlerowska. Dlaczego? Nie uzasadnił.

Nie on jeden wygłasza takie androny. Prawica wzorem Bendera uważa okupację niemiecką za okres resocjalizacji komunistów w tym Żydów w formie Konzentrationslager, którzy czynili to pod jakże budującym szyldem Arbeit macht frei.

Nic dziwnego więc, że polski premier składa kwiaty na grobach NSZ-owców zamiast w Dachau. Skoro NSZ było po drodze w SS i z Gestapo i skoro dziś NSZ wynosi się na ołtarze patriotyzmu, to w tym świetle przegnanie Niemców z Polski jest rzeczywiście klęską narodową. Dopiero nowelizacja ustawy o IPN i dezubekizacji naprawiają skutki wschodniego wyzwolenia. Aż ciśnie się referendalne pytanie: jaką okupację popierasz? Tę nasłaną przez Hitlera z Got mit uns, czy tę nasłaną przez Teheran i Jałtę zwaną komunizmem?

Normalni znają odpowiedź, a reszta pójdzie do proboszcza. Jak zwykle przed wyborami.

*

Pisowskie gumkowanie nie ominęło także wodza IV RP Jarosława Kaczyńskiego. Politycy PiS wmawiają Polakom, że kłopoty prezesa to nic takiego: wiosenna infekcja, atak alergii, zwyrodnienie kolana, ale sami już toczą wojnę o schedę po nim. Oto ośrodek prezydencki upiera się przy inicjatywie jesiennego referendum konstytucyjnego. Propozycja nie ma akceptacji Kaczyńskiego i ma na celu wzmocnienie pozycji Andrzeja Dudy jako samodzielnego gracza. W tym samym czasie prokuratorzy Zbigniewa Ziobry wymierzają cios w Pałac Prezydencki, aresztując doradcę Andrzeja Dudy Michała Królikowskiego za rzekomą współpracę z klientem przestępcą i udzielanie mu pomocy w ukrywaniu środków pochodzących z wyłudzeń VAT. Także „Gazeta Polska” przypuszcza bezpardonowy atak na prezydenta, zarzucając mu zdradę. Redakcja Tomasza Sakiewicza to zbrojne ramię Antoniego Macierewicza, który ostatnio wypadł z łask i poszedł w odstawkę. W tym samym czasie kontrolowane przez Mariusza Kamińskiego specsłużby biorą na celownik pupila Antoniego Macierewicza Bartłomieja Misiewicza, ujawniając nieprawidłowości, jakich miał się dopuścić w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. O sprawie ponad miarę rozpisuje się związany z Kaczyńskim portal braci Karnowskich.

W grze jest jeszcze ośrodek toruńskiego oligarchy Tadeusza Rydzyka, który w ostatnim okresie też poniósł poważne straty. Wszak jego czołowy przedstawiciel w rządzie, Jan Szyszko, został zdymisjonowany. Rydzyk i Szyszko zorganizowali więc marsz leśników i hodowców zwierząt futerkowych, a politycy PiS dostali oficjalny zakaz Nowogródzkiej udziału w nim.

Taka jest sytuacja w obozie „dobrej zmiany” w pierwszej dekadzie maja, którą jego propagandyści starają się ukryć przed opinią publiczną.

"Jest bardzo prawdopodobne - dowodzi jeden z politycznych blogerów - że w najbliższej przyszłości walka PiS-owskich buldogów jeszcze bardziej się zaostrzy i przeniesie się spod dywanu na jego powierzchnię. Nie pocieszajmy się jednak zanadto. Historia uczy, że zmiana warty w obozie dobrej zmiany wcale nie musi być zmianą na lepsze. Wszak po Leninie przyszedł Stalin."

Zbigniew Noska

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Brunatny mundurek 18.05.2018 18:37
Jeżeli rozchodzi się o "gumkowanie" to zapewne Pan Z.Noska wygumkowałby swoją historię w IPN. To jednak będzie trudno, chyba że do władzy dojdzie Platforma Obywatelska. Jak powiedział jej przewodniczący Grzegorz Schetyna, PO zlikwiduje IPN, a także CBA, ponieważ CBA przeszkadza w "interesach". Lewych "Interesach".

tow. Ostrowski 18.05.2018 19:30
Nie masz racji brunatny mundurku. Noska ma pretensje do zasobu archiwalnego IPN, że mu obcięli trzy lata kariery partyjnej. Noska wyraził żal, że podano datę jego wstąpienia do PZPR rok 1965, kiedy faktycznie został członkiem w 1962 roku. Zatwardziałość komuchów jest jak hartowała się stal.

usia 18.05.2018 20:28
Czym się różni pisarz Ostrowski od internetowego pisarka Ostrowskiego? Stopniem pofałdowania mózgu!

Jak hartowała się stal 18.05.2018 22:52
Pisarz Ostrowski nie ma mózgu, bo dawno robaki go pochłonęły.

Derbent 18.05.2018 19:35
Czas "brunatnych mundurków" dobiega końca tak jak bohaterskich ujeżdżaczy "meleksów" za granicą, umysłów na miarę Czyngischana ale wyprzedzających znacznie Piłsudskiego, ogrodników na urzędzie, perukarzy w sejmie i całe to zapaćkane towarzystwo zachłanne na kasę dla siebie, rodziny i znajomków. Nadchodzi "dura sex, set lex". Kancelarie czekają na zlecenia. Wybierajcie póki jeszcze są gotowe przyjmować zlecenia.

rycho 17.05.2018 11:49
Skrót "prof." powinien coś sugerować , a tutaj tylko Lenin, Stalin i obelgi. Czyli typowo dla głupków. Nihil novi !

prof. Tyger Młodowicz 17.05.2018 11:20
Po Leninie przyszedł Stalin a po Nosce nic, czarna dziura, której nikt nie zechce zatkać. Stare dziury są czarne i bezpłodne*. * dla Noski, żeby miał kogo posyłać do ginekologa.

Brian z Nazaretu 15.05.2018 16:47
„Gumkowanie” stało się specjalnością PiSu. W tej dziedzinie są oni niekwestionowanymi mistrzami. Gumkuje się najczęściej Lecha Wałęsę a w to miejsce wpisuje Lecha Kaczyńskiego jako głównego przywódcę „Solidarności” i sygnatariusza przemian sierpniowych. Nikt jednak nie potrafi wytłumaczyć dlaczego to naturalnym kandydatem na prezydenta Polski z ramienia obozu solidarnościowego był akurat Wałęsa a nie Kaczyński. Obaj bracia bliźniacy nosili za Wałęsą teczkę a nie odwrotnie. Jednak w ostatnich dniach najbardziej spektakularne gumkowanie wydarzyło się za sprawą jednego z najznamienitszych yntelektualystów PiSu, Sancho Pasy prezesa prezesów Marka Suskiego, który wygumkował Józefa Piłsudskiego z naszej historii i zastąpił Go prezesem Jarosławem Kaczyńskim. O Jarosławie Kaczyński trzymającym w swoich rękach los wielu Polaków, dla portalu wPolityce.pl Marek Suski: „…Jest to polityk, który swoje dokonania, jeśli mówić o niwie politycznej, ma nawet większe od Józefa Piłsudskiego….” Uważam, że trudno będzie komukolwiek wzbić się aż tak wysoko na wyżyny wazeliny i przebić posła Marka Suskiego. Jakie to prymitywne. Ale ile w tym miłości do prezesa prezesów.

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: felga Treść komentarza: To jest pieszczoch, ale niech mu będzie jak jest. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:26 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: 20 lat minęło Treść komentarza: Andrzej, Tomek i Renata Morozowski i Sekielski, jeden oko, drugi ucho Umawiają się z Renatą, by dokopać znów Kaczuchom. Gadaj, że masz dość tyrana i porzucasz stare śmiecie. Świruj tak, jak trenowałaś. Tyle zapamiętasz przecież! Masz kamerę, masz mikrofon, ustaw wszystko w tajemnicy, A gdy przyjdą chłopcy z pisu, masz pilota przy donicy, Wciśnij rec, nie pomyl tylko, żeś jest tępa wszyscy wiemy. Kiedy nagrasz swoje trele, Kaczorom dzioby urwiemy. Już zasuwa Renia z werwą, cieszy się, że ją wybrali. Kocha przecież lewe sztuczki, w kantowaniu jest na fali. Podpuścili ją cwaniacy, że to dla Ojczyzny miłej, Że co dobre i szlachetne, ze Złotowa jest i z Piły. Bo Naszkowski tajny agent, bo poseł Józef Skowyra, Zdzich Nowicki, Lech Kozaczko i Renia, wioskowa pyra. W tym nastroju pełnym chwały zaprasza Mojzesowicza Chętnie by zgrzeszyła z Wojtkiem, niech by nawet pękła prycza Gdy kurwiki gęstą strugą, jak z sieczkarni sypią z oczu. Nie zawiedzie dziennikarzy, nie zostanie na uboczu Chuć, cóż znaczy w życiu mojem, kiedym pro publico bono Dla Ojczyzny poświęciła swoją cześć i swoje łono? Więc do rzeczy, do roboty. Mrugnie oczkiem, zaświruje Ale gadkę tak ustawia, jak Sekielski instruuje. Ten jak dynia rozdymany, jeszcze go ambicja zżera. Michnik, to dla niego pikuś. On jest godzien oficera, Co ze szklanką przy podłodze słucha, jak sąsiedzi ględzą, Czy na władzę narzekają, szczają w zlew, czy bimber pędzą. Renia płacze, wzdycha, rzęzi, że pieniędzy wciąż za mało, Odda władzy wykonawczej umysł swój, duszę i ciało Choćby sekretarzem stanu, o urodzaj wciąż się modlę Tylko ten cham spod Darłowa wekslami mnie straszy podle. Co tu robić, radź kolego, jesteś przecież radcą stanu! Ja mam werwę do rządzenia, służyć chcę każdemu panu. Byle tylko przy korycie, niechby tylko parę złotych Zrobię striptiz, zrobię szpagat, ale dajcie mi robotę. Wojtek mądry, lecz za cienki. Prosi zatem Lipińskiego, Ty masz wejścia u Kaczora, a więc załatw coś kolego. Adaś zwija się i kręci, po siwiźnie swej się drapie Co tu począć, co obiecać, co tu przyrzec grubej szkapie? Chociaż była w koalicji, w coś innego dzisiaj gramy. Chodzi o to, żeby dając, było tak, że nic nie damy. Renia wszystko zniesie, ścierpi na fotel ministra dyba Dla niej ważne, by nie szkapa, ale żeby była ryba. Byle wyżej, byle więcej, niech tydzień na samej górze. Chce być gwiazdą, dla rozgłosu zatańczy choćby przy rurze. A w kibelku Morozowski siedzi w kącie jak ta mysza Boi nawet się poruszyć, musi być grobowa cisza! Co to będzie, gdy Lipiński odkryje mnie w tym salonie, Kiedy zechce się wysikać, lub co gorsza siąść na tronie? Taka praca, taka służba, choć ze strachu pełno w porach. Muszę wstrzymać, muszę ścierpieć. Cel jest jeden: śmierć Kaczora. Nie fizyczna, oczywiście, polityczna, ma się wiedzieć Strach przemogę, ścisnę zadek i pokornie będę siedzieć. Dla tej myśli, dla idei nie żal sterczeć w muszli glacą. Czuję: Wiatr historią kręci, a ja jestem paparazzo. Nic to, że tu brzydko pachnie. Bąki smrodne puszczam wkoło. Kaczki trzeba wyrżnąć obie, będzie miło i wesoło. Wyszedł Adam do Kaczora. Konsultuje wszystkie dane. Premier na to: Głupie babsko, a w dodatku jest karane. Takich w rządzie nie potrzeba. Ja nie zgadzam się i basta. Nie po to zdobyłem władzę, by nią lekkomyślnie szastać! U mnie musi być uczciwa sekretarka i sprzątaczka. To jej powiedz. Ostatecznie. Tak postanowiła Kaczka. Woła Andrzej do Tomasza podsłuchując stetoskopem W izbie obok pochylony przy wannie, z głową za klopem: Ot nieładnie, Tomek słuchaj, łap słuchawkę, dawaj ucho. Renia ryczy, bo Kaczory wyrąbali ją na sucho. Ale my stąd wyciągniemy, co się da, jak burżuj z nędzy. Dla Ojczyzny, dla splendoru, a szczególnie dla pieniędzy. Wiemy dobrze, twarde boje, to nie czas na czułe słówka. Tam Ojczyzna, tam też splendor, gdzie szefostwo i gotówka. My są zwarci, my gotowi, dziennikarze obcych nacji: Możemy świat opisywać, gotowiśmy do kreacji. Tego uczył nas Sanhedryn, Karol Marks - jak świat oceniać. Bo nie ważne - opisywać. Chodzi o to, żeby zmieniać. Inny duch, inny obyczaj, czas Wodnika, nowej ery, Dwaj żołnierze obcej armii z TeVaueN 24: Lewą marsz! Kaczorom śmierć! Wojna na górze, to nasze sny. Inni się wczoraj nachapali, za to Teraz Kurwa My! 3 października 2006. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 20:49 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 16. Autor komentarza: tempus fugit Treść komentarza: Od 30.10.2018 14:40 minęło osiem lat. Posunęli się panowie a nie mają czym posuwać. Baby sny mają lepkie i gorące. Jak smoła w piekle. A ci chleją i pod siebie leją. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:34 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22. Autor komentarza: prasoznawca Treść komentarza: Ze zdjęcia w 15 odcinku widać, że wielka dupa, to i wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:16 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: Kubik Treść komentarza: Dwa wiadra piachu, to musiała być wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:14 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: ja to rozumiem Treść komentarza: Jedynym motywem, który może skłonić medialnego furfante do odbycia podróży na Wawelską jest sklep z wódką i obok rzeźnik H. Stokłosy. Kiedy jeszcze żył komuch zombi komuny Noska, mógł ten totumfacki przemieszczać się do niego na rogu Wawelskiej i Łowieckiej od sklepu z wódką do bloku na rogu z widokiem na śmietnik. Nie wiemy, czy kupa śmierdząca pod oknem od strony podwórka była zrobiona nocą dla udokumentowania, że redaktor - wydawca tędy przechodził do Kazka Posady, czy po prostu przysiadł z potrzeby i narobił. Pani Basia, która czuwa przyniosła dwa wiadra piachu z piaskownicy i przykryła. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:11 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20.
Reklama
Reklama