Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Moja mała ojczyzna – marzenia się spełniają

Dobrzyca ma piękne boisko! Mówiono o tym bardzo długo. Ba, jeszcze dłużej chyba czekano na pełnię jego realizacji. Dziś już mała pod pilska Dobrzyca ma już się czym pochwalić!
Moja mała ojczyzna – marzenia się spełniają

Tytułowa zapowiedź zaczerpnięta jest z  programu Fundacji Banku Gospodarstwa Krajowego. Skorzystało z niego Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych Dobrzyca. I jest dzisiaj z czego być dumnym!
Jednym celów w/w fundacji jest aktywizacja lokalnej społeczności do działania na rzecz budowania dobra wspólnego w środowisku lokalnym. Ma to być innowacyjny sposób zagospodarowania przestrzeni publicznej, jej nowa estetyka i funkcjonalność.
Decydenci Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych Dobrzyca, pomyśleli o poprawie lokalnej przestrzeni publicznej towarzyszącej zaspokojeniu potrzeb mieszkańców.
Dziś dumna jest nie tylko Julita Lehmann, ale i mieszkańcy Dobrzycy -Taki obiekt w Dobrzycy był wyczekiwany od kilku lat. Ciągle jednak brakowało środków na taką inwestycję. W ubiegłym roku z budżetu Gminy Szydłowo, w ramach funduszu sołeckiego, została ułożona trawa z rolki. Brakowało jednak najważniejszego: bramek, ławek i ogrodzenia. Musieliśmy stanąć na wysokości zadania i znaleźć brakującą kwotę. Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych „Dobrzyca” pozyskało na tą inwestycję kwotę 30.000 zł biorąc udział w programie Fundacji BGK pn. „Moja Mała Ojczyzna”. I tak tego roku zostało zbudowane ogrodzenie, zakupiliśmy i zamontowaliśmy bramki oraz ławki dla zawodników i widowni –  wylicza Pani Julita.
Co najciekawsze – podkreśla Pani Prezes - boisko choć amatorskie, jako jedyne w gminie posiada automatyczne nawadnianie sfinansowane z budżetu Gminy Szydłowo w ramach tegorocznego  funduszu sołeckiego.
Boiskiem do gry w piłkę nożną szczyci się dziś nie tylko Dobrzyca, ale i cała Gmina. Otwarcie nowego obiektu nastąpiło – a jakby inaczej - w sportowym stylu. Weekend piłkarski był bardzo gościnny w wykonaniu gospodarzy.
Puchar za turniej juniorów wywieźli z Dobrzycy młodzi adepci sportu ze Starej Łubianki, wśród starszych tryumfowali goście z Nowego Dworu.
- Turniej z okazji otwarcia boiska był dla nas czymś oczywistym. Frekwencja nawet nas samych zaskoczyła. W tym miejscu dziękuję gościom. Teraz planujemy formę kolejnych imprez sportowych na boisku, które z pewnością wpiszą się w cykliczne wydarzenia naszej wsi, podobnie jak zawody wędkarskie, które odbyły się w ten sam weekend. Wykorzystujemy walory naszej miejscowości oraz posiadaną infrastrukturę najlepiej jak to możliwe – dumna zasłużenie wydaje się być Pani Julita.
Dobrzyca potrafi. Im zdaje się wystarczy dać przysłowiową wędkę…

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

fan 12.07.2019 09:41
"Dziś już mała pod pilska Dobrzyca". Podpilska jeśli już...

IS 09.07.2019 11:19
Przypomnę skromnie, że do Dobrzycy została wykonana piękna ścieżka rowerowa.

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: anatomia sukesuTreść komentarza: Ta dama musi mieć obszerną dupę, że by tam mogła zmieścić cetnar metryczny kartofli w worku jutowym. O przodku nie mówimy, bo wyrąbany jest jak kopalnia soli w Wapnie po zawaleniu się.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 12:30Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Krecia PytaczkównaTreść komentarza: co to znaczy po polsku? bo nie wiem.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 12:21Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lud pracujący miast i wsiTreść komentarza: Panie senatorze, to jest dobry przykład jak polskie życie narodowe jest demontowane przez zorganizowane grupy przestępcze, obcinaczy palców, biznesmenów smrodziarzy niepierduśników z pieniędzmi. Co Pan na to?Data dodania komentarza: 19.03.2026, 12:17Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: taka robotaTreść komentarza: Ja, Anna Aleksandra Rżniączka z domu Gwóźdź primo voto Romanek, obecnie niezamężna dopuściłam się podłego, niemoralnego czynu, pomawiając obywatelkę Krystynę Lemanowicz ze Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej o działanie właściwe dla tajnych służb przemocy i terroru. W książce „W szponach władzy” , której jestem współautorką i bohaterką fabuły, na stronie 42 napisałam kłamliwą informację, jakoby Krystyna Lemanowicz - wspólnie z niewymienioną z nazwiska koleżanką - 14 lipca 2005 roku znienacka zaskoczyła w domu pana Sylwestra Mitmanna, aby uzyskać od niego wiadomości o właściwościach osobistych Henryka Tadeusza Bromczy. Nie może to być prawdą, ponieważ ja uzyskałam od moich służb inwigilacji i prowokacji wiadomość, że te dwie osoby wcześniej umówiły się z panem Sylwestrem, aby porozmawiać o warunkach życia w Próchnowie. Nielegalna inwigilacja, śledzenie obywateli Rzeczypospolitej były i są rutynową praktyką naszych służb ochrony i przemocy, byłych esbeków, oficerów wsw i wsi. Takie informacje były możliwe do uzyskania w warunkach zastraszenia mieszkańców wsi w pobliżu zakładów należących do mojego Holdingu. Chętnie zatrudniamy ludzi operatywnych z doświadczeniem. Mając tę wiedzę, wydelegowałam dziennikarzy Tygodnik Nowy, którego jestem współwłaścicielką, by ci pracownicy - zależni ode mnie - zaczaili się w domu Sylwestra Mitmanna z urządzeniami utrwalającymi dźwięk i znienacka nagrali rozmowę Krystyny Lemanowicz i jej koleżanki z Sylwestrem. Nagranie udało się. Było spisane z nośnika dźwięku przez mojego, zależnego ode mnie redaktora naczelnego Tygodnika Nowego Mariusz Józefa Szalzajeb, bezprawnie upublicznione w Radio 100 i w Tygodniku Nowym. Jego nadawanie w mediach reklamowałam za pomocą plakatów rozlepionych na terenie kilku województw oraz przez wozy propagandowe z nagłośnieniem. Szczególną formą reklamy było zamieszczenie na pierwszej stronie Tygodnika Nowego zafałszowanego wizerunku Krystyny Lemanowicz zawieszonej na rzeźnickim haku. Na moje polecenie okładkę - kolaż wykonał redaktor naczelny, ten sam Mariusz Farmazon, co potwierdził własnym podpisem w tygodniku. Uczyniłam to świadomie z zemsty dla poniżenia Krystyny Lemanowicz, która była jednocześnie wolontariuszką Ruchu Przeciw Bezradności Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich oraz jej koleżanki ze Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, bo jej nienawidzę. Tym samym kłamstwem posługiwałam się w mojej korespondencji z najwyższymi czynnikami naszego państwa. Dzisiaj ja, Anna Aleksandra Rżniączka, powinnam przeprosić Krystynę Lemanowicz za moje niegodne zachowanie wypływające z niskich pobudek, ale mam to w dupie.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 12:12Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: czas płynie - panta rheiTreść komentarza: Niebawem minie osiem lat od emisji tego programu o charakterze publicystyczno-satyrycznym. Na zdjęciu widać zacięte ryje starych trepów mediów lokalnych. Jak posunął się proces degrengolady fizycznej i upadku intelektu, nie wiemy. Nie wiemy też czy Szalbierz będąc bywalcem burdelu załapał coś na wałek do przekazywania informacji genetycznej i ma wycieki zanieczyszczające jak podaje Pismo Święte starego testamentu.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 00:55Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 15.Autor komentarza: ciung fang trumpTreść komentarza: Możliwe, że zetknął się z entuzjastą azjatyckości Antkiem Styrczulą.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 18:48Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 19.
Reklama
Reklama