Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Cudownych rodziców mam

Słowa utworu legendarnej wręcz piosenkarki i kompozytorki w jednym, idealnie wręcz oddają bliskość emocji, miłości jakie wiąże Kuba z jego rodzicami. Kubuś to jak inni, niezwykły chłopiec, ów jednak po urodzeniu ważył tle co torebka cukru, a lekarze nie dawali mu zbyt wiele szans... Jego mama Karolina dziś przyznaje: Nigdy bym nie pomyślała, że po 22 latach stanie na podium Światowych Igrzysk jako reprezentant Polski! Nie tylko do Kuby mam wielki sentyment. Do wielu innych uczniów, klasy II, pod wychowawstwem pani Iwony Miedzińskiej - Szkoły Specjalnej w St. Łubiance – także.
Cudownych rodziców mam
Kuba z rodzicami: Jerzym i Karoliną

Kubuś to jak inni, niezwykły chłopiec, ów jednak po urodzeniu ważył tle co torebka cukru, a lekarze nie dawali mu zbyt wiele szans... Jego mama Karolina dziś przyznaje: Nigdy bym nie pomyślała, że po 22 latach stanie na podium Światowych Igrzysk jako reprezentant Polski!
Fascynuje go sport – głównie zaintrygowała go gra w Bocce. Według źródeł gra polega na umieszczeniu jak największej ilości bil jednego koloru (czerwone/niebieskie) w sąsiedztwie białej bili, wyrzucanej przez zawodnika rozpoczynającego grę. Zawodnicy wykonują rzut, siedząc lub stojąc. Bile umieszczane są na boisku poprzez rzut, kopnięcie lub z użyciem „rynny” sterowanej przez asystenta.
Jakież było szczęście i wielka radość, gdy okazało się, że Kuba jedzie na na Igrzyska Olimpiad Specjalnych do Berlina. W sumie radość przeplatała się z obawami, bo do stolicy Niemiec nie mógł jechać z Kubą  jego trener Przemysław Przybylski. – Bałam się, że Kuba sobie nie poradzi – przyznaje mama. Ale na szczęście poradziła sobie doskonale będąca z nim na Warsztatach Terapii Zajęciowej w Trzciance – Dorota Masłowska. I było ok.
Kuba wziął mocno sobie do serca motto każdego zawodnika Olimpiad Specjalnych - słowa przysięgi olimpijskiej wypowiadane w trakcie ceremonii otwarcia zawodów sportowych: "Pragnę zwyciężyć, lecz jeśli nie będę mógł zwyciężyć, niech będę dzielny w swym wysiłku".
Jakub Kubilus i Dorota Masłowska trenują bocce w Klubie Sportowym Olimpijczyk Trzcianka Olimpiad Specjalnych. Ich trenerem jest Przemysław Przybylski. Trenują 2 razy w tygodniu po 2 godziny. Reprezentacja Polski w bocce  liczyła 2 zawodników – Jakub Kubilus (gra pojedyncza mężczyzn) i Dorota Masłowska (gra pojedyncza kobiet) oraz debel – tak się złożyło, że oboje z tego samego Klubu (region: Olimpiady Specjalne Wielkopolska). Reprezentacja Wielkopolski liczyła w sumie 4 zawodników
- By znaleźć się w reprezentacji Polski na Igrzyskach trzeba było zdobyć złoty medal w Mistrzostwach Polski ( to było w zeszłym roku w Rybniku – Ogólnopolskie Letnie Igrzyska Olimpiad Specjalnych w Rybniku – maj 2022) oraz mieć szczęście w losowaniu (ponieważ losowano tylko 2 ) – tłumaczy nam mama Karolina Kubilus.
- 11 czerwca był przyjazd polskiej ekipy do Warszawy. Dzień po uroczyste wręczenie nominacji członkom Polskiej Reprezentacji Olimpiad Specjalnych na Światowe Letnie Igrzyska Olimpiad Specjalnych. 12 czerwca wyjazd do Langenhagen koło Hanoveru  (program Miast Goszczących Host Town - aklimatyzacja, spotkania, poznawanie lokalnej kultury, treningi). W sobotę 17 czerwca na Olympiastadion w Berlinie odbyła się piękna ceremonia otwarcia.Wśród zagrzewających do walki była Agata Kornhauser-Duda, Małżonka Prezydenta RP, Patron Honorowy Olimpiad Specjalnych Polska Kancelaria Prezydenta RP (do Prezydenta jadą 29 czerwca) – opowiada pani Karolina.
W grze pojedynczej mężczyzn Kuba, w swojej grupie zmierzył się z reprezentantem Grecji, Belgii i Francji. W walce o brąz pokonał Francuza Yanisa Pitavala 6 do 3 (I - Grecja, II - Belgia, III - Polska). Z kolei Dorota Masłowska w swojej grupie zmierzyła się z reprezentantkami San Marino, Słowacji i Arabii Saudyjskie, a w walce o złoty medal pokonała 5 do 2 reprezentantkę Seszeli - Suzie Sarakiya (I Polska, II Seszele, III  Pakistan). Ostatecznie zdobyli dla Polski 3 medale: 1 złoty i 2 brązowe (kobiety, mężczyźni, debel)
Trenerem na co dzień jest Przemysław Przybylski (Klub Sportowy Olimpijczyk Trzcianka). W Berlinie trenerem trzcianeckich zawodników była Joanna Bek z Opola. Objęte programem „Zdrowi sportowcy” były inne osoby. Rodzice mogli uczestniczyć w ceremonii otwarcia, zamknięcia, kibicować. - Piękna, wzruszająca impreza! Szkoda, że Telewizja Polska nie transmitowała. Jesteśmy bardzo dumni z Kuby – podkreślali Karolina i Jerzy Kubilus, rodzice Kuby.To ogromne wyróżnienie reprezentować Polskę na Igrzyskach Światowych. Oboje płakaliśmy ze wzruszenia. Nigdy nie zapomnimy tych emocji. Szkoda, że nie mogliśmy mu kibicować podczas sportowych zmagań. Niestety, jesteśmy nauczycielami  i to bardzo komplikuje wyjazd.  Gdy Kuba walczył o brąz, miałam akurat radę pedagogiczną! Mogłam tylko trzymać kciuki! – zaznacza mama. Tata Jerzy, sportowiec, dodawał - Miałem nadzieję, że zobaczę go podczas ceremonii otwarcia, ale polska reprezentacja szła drugą stroną stadionu. Widziałem tylko na telebimie. Ale ważne, że byliśmy. I że Kuba wiedział, że jesteśmy!
Piękna, wzruszająca impreza! Szkoda, że Telewizja Polska nie transmitowała.

Mariusz Markowski

Fot: Joanna Bek

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: Toyota w lizingu i żona w zagrożonej ciąży, to wielkie obciążenie emocjonalne i finansowe. Toteż nie można dziwować się sprzedajności Kamila, dla którego wartości rodzinne i sukces prokreacyjny są na pierwszym miejscu. Zatem można sprzedać ludzi współpracujących w dobrej wierze, dla spłaty rat kredytu automobilowego i zakupu medykamentów na podtrzymanie zagrożonej ciąży. W razie sukcesu, jest ryzyko, że potomek będzie miał skłonności do tycia, co da efekt koślawości typu Noski. Nie wiemy, jak zakończyła się przygoda kopulacyjna i czy pojawił się potomek żeński, czy męski. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 13:22 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Ptasiek Treść komentarza: "...krzątanina Mirosława Wróblewskiego wokół interesu Szalbierza..." jest dwuznaczna. Może sugerować, że ci dwaj panowie prowadzą coś w rodzaju tańca godowego cietrzewi. Tylko, że te ptaki wykorzystują swoje ptaki do prokreacji. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 12:49 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: symptomatologia kliniczna Treść komentarza: Są choroby nieuleczalne, jeden jest chory na pstrykanie zdjęć, Szalbierz jest chory na bluesa. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 12:40 Źródło komentarza: Jestem chory na fotografowanie! Autor komentarza: Grupa WS Treść komentarza: Jednakowoż zauważamy w drodze wglądu osobistego naszej grupy weryfikatorów spontanicznych, że na portalu faktypilskie.pl w miejscu inkryminowanym przez Mariusza Szalbierza 1 lipca 2025 w temacie "Pilski hejter wskazuje swojego wroga numer 1" nie ma wpisu Lemanowicza. Zatem robota, ciężka i żmudna RODO jest bez sensu. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 09:10 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Abram Treść komentarza: Ciekawe pytanie jest w temacie RODO. Kiedy on zbierze papiery i odpowie szaremu żuczkowi Lemanu? Onże dostał na skrzynkę mail wniosek o przesłanie całości dokumentacji roboty wdrożonej po rozpaczliwej suplice Mariusza Szalbierza o naruszenie, przetwarzanie jego danych osobowych jawnych do bólu napletka obciętego w ósmym dniu po urodzeniu, jak nakazuje Pismo. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 08:53 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: kinsey Treść komentarza: Lepiej jak by pokrył swoją starą. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 08:37 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO
Reklama
Reklama