Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Hotele z basenem w Warszawie i okolicy

Mieszkając w Warszawie, pracując w korporacji i prowadząc bardzo intensywne życie, chciałoby się raz na jakiś czas wyjechać do oazy spokoju i ciszy, a dla relaksu popływać w basenie. Okazuje się, że to nie takie trudne. W stolicy oraz w okolicznych miejscowościach na gości czekają komfortowe hotele i inne obiekty rekomendowane przez klub travelowy Travelist.pl. Oto kilka propozycji nie do odrzucenia!
  • 23.08.2018 16:00
  • Autor: Grupa Tipmedia
Hotele z basenem w Warszawie i okolicy

Radziejowice – Hotel Afrodyta Business & Spa****

Ten luksusowy hotel położony jest w pobliżu rezerwatu przyrody Dąbrowa Radziejowska. Tuż obok niego znajduje się kompleks leśny z wieloma gatunkami roślin i drzew. Takie otoczenie sprzyja wypoczynkowi i daje wymarzoną ulgę od zgiełku miasta. W okolicy znajduje się wiele ciekawych zabytków kultury materialnej, m.in.: zespół pałacowo-parkowy w Radziejowicach, osada fabryczna w Żyrardowie czy dworek państwa Czarneckich z XIX w.

Tym, co przyciąga gości do hotelu jest strefa Aqua SPA, która składa się ze stylowego basenu z biczami, gejzerem i przeciwprądem, brodziku dla dzieci, jacuzzi wewnętrznego oraz zewnętrznego, strefy saun, gorących siedzisk Caldarium, natrysków wrażeń oraz mis Kneippa.

Warszawa – Hotel Boss***

Na zielonych obrzeżach Warszawy, w Miedzeszynie, znaleźć można elegancki hotel, w którym na gości czeka 136 komfortowych pokoi o wysokim standardzie. Jego walorem jest lokalizacja. Z jednej strony blisko stąd do centrum stolicy, gdzie można zwiedzić jej atrakcje, z drugiej zaś – kilka kilometrów od hotelu rozciąga się malowniczy Mazowiecki Park Krajobrazowy. 

Dla osób spragnionych relaksu idealną propozycją będzie gabinet masażu Human Balance, jaki znajduje się w obiekcie. Rozrywkę zapewni też klub Retro, w którym znaleźć można m.in. kręgle, piłkarzyki i rzutki. Latem hotelowi goście mogą też korzystać z boisk do siatkówki, piłki nożnej oraz wypożyczalni rowerów. Otrzymują ponadto voucher uprawniający do korzystania z basenu i strefy wellness w hotelu DoubleTree by Hilton Warsaw przy ul. Skalnicowej 21.

Raszyn k. Warszawy – Centrum Falenty

Nieopodal Rezerwatu Przyrody Stawy Raszyńskie znaleźć można miejsce, w którym panuje cisza i spokój. To tam właśnie można odpocząć, skorzystać z basenu, pospacerować po zadbanym ogrodzie lub poczytać książkę przy kominku. Centrum Falenty zadba o nasz komfort. To idealne miejsce dla turystów, bo od centrum stolicy dzieli je tylko 15 km. Odbywają się tam również konferencje i spotkania biznesowe, czemu sprzyja kameralna i dobrze zorganizowana przestrzeń. Po ciężkim dniu można zrelaksować się w strefie wellness – basenie, jacuzzi lub saunie fińskiej.

Konstancin Jeziorna k. Warszawy – Eva Park Life & Spa

W sercu Parku Zdrojowego w Konstancinie-Jeziornie znajduje się Eva Park Life & Spa. Swoim gościom oferuje luksus i wypoczynek na najwyższym poziomie. Do ich dyspozycji oddano przestronne apartamenty z panoramicznymi oknami. Zaletą obiektu są też atrakcje wellness, a wśród nich basen, jacuzzi oraz sauna. Można ponadto skorzystać z szerokiej gamy zabiegów z zakresu fizjoterapii czy odnowy biologicznej, m.in. basenu solankowego oraz gabinetu masażu.

Konstancin Jeziorna k. Warszawy – Hotel Konstancja***

To kolejna propozycja hotelu ulokowanego tuż przy Parku Zdrojowym i zaledwie kilka kroków od słynnych Tężni Solankowych w Konstancinie-Zdroju. Na gości czekają w nim w pełni wyposażone i komfortowe pokoje z łazienką.

Obiekt zachęca też do korzystania z kompleksu Spa & Wellness, który mieści się w blisko sąsiadującym hotelu Eva Park. Tam można zrelaksować się w basenie, jacuzzi oraz saunie lub skorzystać z zabiegów z zakresu odnowy biologicznej i fizjoterapii.

--- Artykuł sponsorowany ---



Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: 20 lat minęło Treść komentarza: Andrzej, Tomek i Renata Morozowski i Sekielski, jeden oko, drugi ucho Umawiają się z Renatą, by dokopać znów Kaczuchom. Gadaj, że masz dość tyrana i porzucasz stare śmiecie. Świruj tak, jak trenowałaś. Tyle zapamiętasz przecież! Masz kamerę, masz mikrofon, ustaw wszystko w tajemnicy, A gdy przyjdą chłopcy z pisu, masz pilota przy donicy, Wciśnij rec, nie pomyl tylko, żeś jest tępa wszyscy wiemy. Kiedy nagrasz swoje trele, Kaczorom dzioby urwiemy. Już zasuwa Renia z werwą, cieszy się, że ją wybrali. Kocha przecież lewe sztuczki, w kantowaniu jest na fali. Podpuścili ją cwaniacy, że to dla Ojczyzny miłej, Że co dobre i szlachetne, ze Złotowa jest i z Piły. Bo Naszkowski tajny agent, bo poseł Józef Skowyra, Zdzich Nowicki, Lech Kozaczko i Renia, wioskowa pyra. W tym nastroju pełnym chwały zaprasza Mojzesowicza Chętnie by zgrzeszyła z Wojtkiem, niech by nawet pękła prycza Gdy kurwiki gęstą strugą, jak z sieczkarni sypią z oczu. Nie zawiedzie dziennikarzy, nie zostanie na uboczu Chuć, cóż znaczy w życiu mojem, kiedym pro publico bono Dla Ojczyzny poświęciła swoją cześć i swoje łono? Więc do rzeczy, do roboty. Mrugnie oczkiem, zaświruje Ale gadkę tak ustawia, jak Sekielski instruuje. Ten jak dynia rozdymany, jeszcze go ambicja zżera. Michnik, to dla niego pikuś. On jest godzien oficera, Co ze szklanką przy podłodze słucha, jak sąsiedzi ględzą, Czy na władzę narzekają, szczają w zlew, czy bimber pędzą. Renia płacze, wzdycha, rzęzi, że pieniędzy wciąż za mało, Odda władzy wykonawczej umysł swój, duszę i ciało Choćby sekretarzem stanu, o urodzaj wciąż się modlę Tylko ten cham spod Darłowa wekslami mnie straszy podle. Co tu robić, radź kolego, jesteś przecież radcą stanu! Ja mam werwę do rządzenia, służyć chcę każdemu panu. Byle tylko przy korycie, niechby tylko parę złotych Zrobię striptiz, zrobię szpagat, ale dajcie mi robotę. Wojtek mądry, lecz za cienki. Prosi zatem Lipińskiego, Ty masz wejścia u Kaczora, a więc załatw coś kolego. Adaś zwija się i kręci, po siwiźnie swej się drapie Co tu począć, co obiecać, co tu przyrzec grubej szkapie? Chociaż była w koalicji, w coś innego dzisiaj gramy. Chodzi o to, żeby dając, było tak, że nic nie damy. Renia wszystko zniesie, ścierpi na fotel ministra dyba Dla niej ważne, by nie szkapa, ale żeby była ryba. Byle wyżej, byle więcej, niech tydzień na samej górze. Chce być gwiazdą, dla rozgłosu zatańczy choćby przy rurze. A w kibelku Morozowski siedzi w kącie jak ta mysza Boi nawet się poruszyć, musi być grobowa cisza! Co to będzie, gdy Lipiński odkryje mnie w tym salonie, Kiedy zechce się wysikać, lub co gorsza siąść na tronie? Taka praca, taka służba, choć ze strachu pełno w porach. Muszę wstrzymać, muszę ścierpieć. Cel jest jeden: śmierć Kaczora. Nie fizyczna, oczywiście, polityczna, ma się wiedzieć Strach przemogę, ścisnę zadek i pokornie będę siedzieć. Dla tej myśli, dla idei nie żal sterczeć w muszli glacą. Czuję: Wiatr historią kręci, a ja jestem paparazzo. Nic to, że tu brzydko pachnie. Bąki smrodne puszczam wkoło. Kaczki trzeba wyrżnąć obie, będzie miło i wesoło. Wyszedł Adam do Kaczora. Konsultuje wszystkie dane. Premier na to: Głupie babsko, a w dodatku jest karane. Takich w rządzie nie potrzeba. Ja nie zgadzam się i basta. Nie po to zdobyłem władzę, by nią lekkomyślnie szastać! U mnie musi być uczciwa sekretarka i sprzątaczka. To jej powiedz. Ostatecznie. Tak postanowiła Kaczka. Woła Andrzej do Tomasza podsłuchując stetoskopem W izbie obok pochylony przy wannie, z głową za klopem: Ot nieładnie, Tomek słuchaj, łap słuchawkę, dawaj ucho. Renia ryczy, bo Kaczory wyrąbali ją na sucho. Ale my stąd wyciągniemy, co się da, jak burżuj z nędzy. Dla Ojczyzny, dla splendoru, a szczególnie dla pieniędzy. Wiemy dobrze, twarde boje, to nie czas na czułe słówka. Tam Ojczyzna, tam też splendor, gdzie szefostwo i gotówka. My są zwarci, my gotowi, dziennikarze obcych nacji: Możemy świat opisywać, gotowiśmy do kreacji. Tego uczył nas Sanhedryn, Karol Marks - jak świat oceniać. Bo nie ważne - opisywać. Chodzi o to, żeby zmieniać. Inny duch, inny obyczaj, czas Wodnika, nowej ery, Dwaj żołnierze obcej armii z TeVaueN 24: Lewą marsz! Kaczorom śmierć! Wojna na górze, to nasze sny. Inni się wczoraj nachapali, za to Teraz Kurwa My! 3 października 2006. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 20:49 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 16. Autor komentarza: tempus fugit Treść komentarza: Od 30.10.2018 14:40 minęło osiem lat. Posunęli się panowie a nie mają czym posuwać. Baby sny mają lepkie i gorące. Jak smoła w piekle. A ci chleją i pod siebie leją. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:34 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22. Autor komentarza: prasoznawca Treść komentarza: Ze zdjęcia w 15 odcinku widać, że wielka dupa, to i wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:16 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: Kubik Treść komentarza: Dwa wiadra piachu, to musiała być wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:14 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: ja to rozumiem Treść komentarza: Jedynym motywem, który może skłonić medialnego furfante do odbycia podróży na Wawelską jest sklep z wódką i obok rzeźnik H. Stokłosy. Kiedy jeszcze żył komuch zombi komuny Noska, mógł ten totumfacki przemieszczać się do niego na rogu Wawelskiej i Łowieckiej od sklepu z wódką do bloku na rogu z widokiem na śmietnik. Nie wiemy, czy kupa śmierdząca pod oknem od strony podwórka była zrobiona nocą dla udokumentowania, że redaktor - wydawca tędy przechodził do Kazka Posady, czy po prostu przysiadł z potrzeby i narobił. Pani Basia, która czuwa przyniosła dwa wiadra piachu z piaskownicy i przykryła. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:11 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: Jasio pastuszek Treść komentarza: Jako furfante totumfacki układu medialno-gospodarczego północnej Wielkopolski jest wciąż do dyspozycji gościa niebędącego pierduśnicą z politycznego targowiska, ale z pieniędzmi. Dlatego nie dociera nic poza robotą na zlecenie Króla Flaków. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 10:50 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Reklama
Reklama