Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Uczniowie z Wysokiej szukali lokalnych bohaterów

W codziennym biegu często nie dostrzegamy ludzi, którzy są tuż obok nas - cichych bohaterów naszej „małej ojczyzny”. To oni, poprzez swoją pracę, postawę i bezinteresowne oddanie drugiemu człowiekowi, budują tożsamość lokalnej społeczności i sprawiają, że czujemy się bezpieczni oraz dumni z miejsca, w którym żyjemy.
Uczniowie z Wysokiej szukali lokalnych bohaterów

Z potrzeby odkrywania i upamiętniania takich właśnie postaci, uczniowie Szkoły Podstawowej im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Wysokiej - Juliusz Szymański i Małgorzata Seweryn z klasy VB, Nikola Żabówka i Stanisław Ramusiewicz z klasy VIIC oraz Wiktoria Kaczmarek z klasy IVB - z wielkim zaangażowaniem przystąpili do wojewódzkiego konkursu „Mała Ojczyzna - Wielcy Bohaterowie”, organizowanego przez Kuratorium Oświaty w Poznaniu. 

Zadaniem uczestników było ukazanie sylwetek lokalnych bohaterów - osób, które swoją codzienną działalnością, społecznym zaangażowaniem lub szczególnymi osiągnięciami przyczyniły się do rozwoju i promocji swojej „małej ojczyzny”. Uczniowie z Wysokiej podjęli to wyzwanie z ogromnym sercem, sięgając po historie ludzi, których życie było przykładem służby innym.

Wyrażając szczególny szacunek strażakom, ludziom zawsze gotowym nieść pomoc, jako pierwszych postanowili wyróżnić śp. Jana Ramusiewicza, wieloletniego prezesa zarządu Ochotniczej Straży Pożarnej w Wysokiej, oraz Jana Stefena, Honorowego Obywatela Miasta i Gminy Wysoka. Ich działalność i postawa stały się symbolem odwagi, odpowiedzialności i troski o drugiego człowieka. Motto strażackie „Bogu na chwałę, ludziom na ratunek” w wyjątkowy sposób oddaje sens ich służby. To nie tylko hasło, lecz życiowa zasada, według której strażacy-ochotnicy działają od pokoleń - cicho, skromnie, ale zawsze z gotowością do poświęceń.

 

 

W ramach projektu uczniowie przeprowadzili poruszające wywiady. Pani Halina, żona śp. Jana Ramusiewicza wraz z wnukiem Stanisławem, który służy w Młodzieżowej Drużynie Pożarniczej OSP Wysoka, z wielkim wzruszeniem opowiadali o wartościach, jakie pan Jan przekazywał lokalnej społeczności - o uczciwości, bezinteresownej pomocy, szacunku do drugiego człowieka i poczuciu obowiązku. Z kolei druh Jan Stefen, wraz z synem Krzysztofem (komendantem miejsko-gminnym ZOSP Wysoka) i wnuczką Amelią (działającą w Młodzieżowej Drużynie Pożarniczej), przybliżyli dzieciom historie heroicznych działań strażaków, którzy wielokrotnie narażali własne życie, by ratować życie i mienie innych.

Uczniowie słuchali tych opowieści z ogromnym przejęciem. W ich oczach widać było wzruszenie, ale także dumę z ludzi, którzy tworzyli i nadal tworzą historię ich miejscowości. Zrodziło się w nich silne pragnienie, aby zdobytą wiedzę przekazać dalej - kolegom, nauczycielom oraz całej społeczności szkolnej.

Projekt „W poszukiwaniu lokalnych Bohaterów” stał się czymś więcej niż tylko konkursem. Okazał się cenną lekcją życia, pokazującą, jak ważne jest przekazywanie młodemu pokoleniu wartości takich jak odwaga, solidarność, odpowiedzialność i gotowość do służby. To właśnie młodzi ludzie są naszą przyszłością, a pamięć o lokalnych bohaterach - strażakach, którzy działają „Bogu na chwałę, ludziom na ratunek” - pomaga im budować świat oparty na dobru, wspólnocie i wzajemnym wsparciu.

Udział w konkursie okazał się nie tylko zadaniem edukacyjnym, ale przede wszystkim wyjątkową lekcją historii, wrażliwości i odpowiedzialności za wspólne dziedzictwo. 

Joanna Seweryn

SP w Wysokiej

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: (AA) Treść komentarza: Panie Leman, pan żeś też był czerwony - w swych czasach wałeckich za komuny, a więc że tak jak ś.p. Noska się podpisywał (red) tak i pan się powinieneś podpisywać póki jeszcze występujesz w formie przyrody ożywionej (AA) - czyli Autentyczny Antykomuch Data dodania komentarza: 28.07.2026, 00:09 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Kto wie? Treść komentarza: Może być sędzia zafascynował się urodą osoby uchodzącej za oskarżycielkę prywatną. Było czym. będąc pod urokiem zapomniał, że na swoim łańcuchu sędziowskim dumnie tkwi majestat Rzeczypospolitej - Orzeł w Koronie. Czy mogły być inne okoliczności upierdliwości sędziowskiej względem szarego żuczka - nieboraka? Kto wie? Data dodania komentarza: 27.07.2026, 21:34 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Świat zwariował Treść komentarza: Patrzcie, Lemanowicz odczekał aż sprawa dochodzenia będzie zakończona i dopiero wtedy skorzystał z danych dochodzenia. A taki wielki jurysta - koń by się uśmiał poseł do parlamentu - chłopak ze Śremu, nie dał rady odczekać i upublicznił dokumenty sprawy w toku. Świat zwariował. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 21:26 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: rot Treść komentarza: Dla fascynata radzieckości, Szalbierza podajemy, że czerwony po rusku jest: красный. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 21:18 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Świat zwariował Treść komentarza: Podobno rzecznik ochrony danych osobowych skorzystał z podpowiedzi jakiegoś głupka i zaliczył Lemanowiczowi trzy wyroki: 2014, 2016, 2022. Z tego, co wiemy wyrok w sądzie pilskim Smyczyńskiego Andrzeja (ur. 30.08.1972) upadł w apelacji wskutek odkrycia fałszerstwa dokumentu będącego przyczyną wniesienia sprawy karnej. To sprawa z roku 2016. Okazało się z czasem, że tatuś Mariusz skombinował za córeczkę Milenę, doprosił się kogoś o podpis na prywatnym akcie oskarżenia lub sam zastąpił Milenę. Córka uporczywie zeznawała, że ona podpisała. Została uznana przez Prokuraturę za osobę lekkomyślną i nieodpowiedzialną. Kiedy Lemanowicz, oskarżony, zażyczył na rozprawie, żeby sąd ustalił autora podpisu, Smyczyński zapodał, że podpis jest dobry, nie budzi wątpliwości a córeczka tatusia popiera cały czas oskarżenie, uporczywie trwa przy nieprawdzie, że ona uczyniła. Smyczyński w ogóle miał dość oskarżonego. Kiedy Lemanowicz zechciał domagać się, żeby sąd protokołował, co zostało ujawnione na rozprawie, sędzia się rozdrażnił i pouczył szarego żuczka, nieboraka, że on decyduje co notować i jak oskarżony będzie się dopuszczał domagania się o rzetelność zapisu postępowania to go pogoni z sali rozpraw. Obecnie córeczka zaproponowała Lemanowiczowi nawiązanie znajomości internetowej na Facebooku. Świat zwariował. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 21:13 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: fani i fanki Treść komentarza: Doszła do nas sensacyjna wieść, że na facebooku do Lemanowicza wystąpił pan Stokłosa z propozycją zawarcia znajomości na tym portalu. Nie wiemy jak daleko zaszła procedura, ale na wszelki wypadek, jako miłośnicy dziennikarskiego talentu Mariusza Szalbierza mówimy, Mariusz uważaj, bo w takiej sytuacji możesz stracić robotę w Tygodniku Nowym. Już raz w roku 2007 wyleciałeś z redaktora naczelnego tego pisma. Potem ślizgałeś się po różnych redakcjach, bo jednak te talenty niekoniecznie spełniały warunki wymagane od dziennikarzy. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 13:44 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO
Reklama
Reklama