Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Wapno granulowane czy pyliste? Co decyduje o skuteczności odkwaszania gleby?

Wybór wapna to nie tylko kwestia ceny za tonę. Różnice między wapnem sypkim a granulowanym mają realne przełożenie na skuteczność odkwaszania gleby, komfort pracy i stabilność efektu. Wielu rolników patrzy wyłącznie na zawartość CaO, tymczasem o powodzeniu zabiegu decyduje coś więcej, mianowicie jakość surowca, stopień rozdrobnienia i reaktywność.
  • Dzisiaj, 11:28
Wapno granulowane czy pyliste? Co decyduje o skuteczności odkwaszania gleby?

Forma nawozu: wygoda czy realna przewaga?

Wapno sypkie przez lata było standardem. Ma dobrą reaktywność, ale jego aplikacja wiąże się z kilkoma problemami:

  • silne pylenie
  • straty podczas rozsiewu
  • trudność w równomiernym pokryciu pola
  • uzależnienie od bezwietrznej pogody

Wapno granulowane powstało właśnie po to, by wyeliminować wszystkie te niedogodności. Granule nie pylą, można je wysiewać standardowymi rozsiewaczami do nawozów mineralnych, a aplikacja jest znacznie bardziej precyzyjna. W praktyce oznacza to mniejsze straty i bardziej równomierne podniesienie pH w całym łanie.

Reaktywność wapna to kluczowy parametr, o którym mówi się za rzadko

Nie każda granulka działa tak samo. O skuteczności decyduje to, z czego została wyprodukowana i jak bardzo rozdrobniona była mączka wapienna przed procesem granulacji.

Najwyższej jakości wapno granulowane powstaje z czystej mączki wapiennej, o bardzo drobnej frakcji. Im mniejsze cząstki, tym większa powierzchnia reakcji z glebą i szybsze działanie.

Przykładem technologii o wysokiej reaktywności jest Polcalc III Generacji®, w którym aż 90 proc. cząstek mączki mieści się w przedziale 0,02-0,06 mm. Tak drobna struktura przekłada się na szybki rozpad granuli po kontakcie z wilgocią i efektywne działanie w warstwie korzeniowej.

Granulat a „kulki z dolomitu” – istotna różnica

Na rynku spotyka się również produkty określane jako granulat, które w rzeczywistości powstają z toczonego dolomitu lub innych kruszonych skał. Wizualnie przypominają wapno granulowane, ale pod względem reaktywności i tempa działania różnica może być znacząca.

Prawdziwe wapno granulowane to sprasowana, drobno zmielona mączka wapienna. Toczony dolomit nie ma takiej samej powierzchni reakcji i zwykle działa wolniej.

Dlatego przy wyborze wapna granulowanego warto sprawdzić:

  • zawartość CaCO₃
  • przeliczenie na CaO (najczęściej 50-55 proc.)
  • deklarowaną reaktywność
  • pochodzenie surowca

Co z niedoborem magnezu w glebie?

W wielu gospodarstwach problemem jest nie tylko niskie pH gleby, ale również deficyt magnezu. W takich sytuacjach lepszym rozwiązaniem może być wapno węglanowe z dodatkiem przyswajalnego Mg, takie jak Polcalc Magnez Plus.

To rozwiązanie pozwala jednocześnie regulować odczyn i uzupełniać niedobory magnezu, bez konieczności wykonywania dodatkowego zabiegu nawożenia.

Czy granulat działa szybciej niż wapno sypkie?

To zależy od jakości surowca. Dobrze rozdrobnione wapno sypkie może działać bardzo szybko, ale w praktyce często dochodzi do strat i nierównomiernego rozsiewu. Wysokiej jakości wapno granulowane łączy zalety reaktywnej mączki z wygodą aplikacji.

Po wysiewie granule rozpadają się pod wpływem wilgoci, uwalniając drobne cząstki wapienia. W efekcie działanie jest zarówno skuteczne, jak i bardziej kontrolowane.

Produkt do wapnowania gleby – wybór, który wpływa na plon

Odczyn gleby wpływa na dostępność fosforu, potasu, magnezu i mikroelementów. W kwaśnym środowisku nawet dobrze zaplanowane nawożenie może nie przynieść oczekiwanych efektów, ponieważ rośliny nie są w stanie efektywnie pobierać składników.

Dlatego wybór odpowiedniego wapna nie powinien być przypadkowy. Liczy się nie tylko cena, ale przede wszystkim:

  • jakość mączki wapiennej
  • poziom rozdrobnienia
  • czystość surowca
  • możliwość precyzyjnej aplikacji

W praktyce to właśnie te czynniki decydują o tym, czy wapnowanie będzie jedynie formalnością, czy realnym elementem poprawy żyzności gleby i stabilizacji plonów.

Artykuł sponsorowany


Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama