Mirosław Chyła, burmistrz Miasta i Gminy Pelplin: - Tania energia i tanie ciepło to najważniejsza potrzeba każdej społeczności. Samorządy, które o tym myślą już dzisiaj, będą wygranymi.
Marek Szylińczuk, wójt lubuskiej gminy Niegosławice: - Polenergia jest z nami już czternaście lat. To nie jest tak, jak w powszechnym postrzeganiu, że tylko rolnik, na terenie którego postawiono wiatrak, ma wpływy. Od początku firma miała bardzo przejrzystą politykę. Najpierw rozeznanie się z potrzebami gminy, a potem inwestycja. Polenergia trafiła ze swoim wsparciem do każdego naszego sołectwa. Na budowę placów zabaw, dla gospodyń wiejskich, strażaków, czy naszych czterech szkół podstawowych. Pozostały drogi, popularnie zwane "wiatrakówkami", nikt ich nie zwinął. Kilka tygodni temu otwarte zostało Centrum Kół Gospodyń Wiejskich w Suchej Dolnej. To przestrzeń stworzona z myślą o spotkaniach, integracji mieszkańców i pielęgnowaniu lokalnych tradycji. We wrześniu ruszy miasteczko ruchu drogowego. Tydzień temu piłkarze "Husarii" Niegosławice pokazali się w koszulkach Polenergii - i wygrali 6:2. Nie zdarzyło się, by firma nam odmówiła. To jest gra warta świeczki dla każdej ze stron.
Burmistrz Pelplina Mirosław Chyła: - Farma wiatrowa to coroczne dochody dla gminy, które dają bezpieczeństwo finansowe i możliwość planowania zadań na kolejne lata. Polenergia to też firma od spełniania małych marzeń, które często owocują wielkimi sukcesami. Jak sukces naszej mieszkanki Magdaleny Głodek-Liszewskiej, tegorocznej mistrzyni Europy w zapasach.
Zbigniew Czajkowski, inspektor do spraw pozyskiwania środków unijnych i udzielania zamówień publicznych w Urzędzie Gminy Płośnica: - Samorządy oczekują stabilnego partnera, z którym można porozumieć się w duchu dialogu i wzajemnego szacunku. Tak jest z Polenergią.
Maria Wodzyńska z Klubu 50+ "Skurpianki", Skurpie w gminie Płośnica: - Mogłabym wskazać wiele rzeczy, które stały się w naszej wsi dzięki pomocy Polenergii. Świetlica, chodniki, piękny plac zabaw dla dzieci, wsparcie dla przedszkola. Któregoś dnia odebrałam telefon z Polenergii, czy zebrałabym miejscowe panie, by stworzyć klub seniora. No i dziś mamy w swoich szeregach dwadzieścia kobiet i jednego mężczyznę. Dwa lata temu pojechałyśmy do seniorek z KGW w Lignowach Szlacheckich w gminie Pelplin. Dzięki takim wyjazdom niektóre z naszych pań pierwszy raz zobaczyły morze.
Paulina Wichowska, dyrektor Żuromińskiego Centrum Kultury (na terenie gminy Żuromin działa Farma Wiatrową Dębsk, największa lądowa inwestycja OZE Polenergii): - Współpraca z Polenergią opiera się na dialogu i zaufaniu. Naszym flagowym przedsięwzięciem jest "Piernikowa tradycja - integracja przez smak". W ramach projektu zorganizowaliśmy 14 świątecznych spotkań piernikowych, a w warsztatach w sumie wzięło udział 700 osób. To były piękne popołudnia w każdym sołectwie.

Czesław Pająk, dyrektor Ośrodka Upowszechniania Kultury w Wysokiej: - Gdy do mojego gabinetu weszły uśmiechnięte panie, od razu wiedziałem, że będzie z tego coś dobrego. Dzięki wsparciu Polenergii nasza "Wakacyjna Wędrówka Muzyczna" nabrała w tym roku dużego rozmachu. O wiele łatwiej organizuje się imprezy ze świadomością istniejącego zabezpieczenia finansowego. Dzięki Polenergii tak właśnie było.
Beata Grędzińska, dyrektor Gminnego Centrum Kultury i Biblioteka w Płośnicy: - Tego rodzaju działania to inwestycja w kapitał społeczny, z którego korzystają mieszkańcy. Przy naszym pierwszym kontakcie sądziłam, że chodzi o jednorazową imprezę. A teraz na nasze wydarzenia zjeżdżają się ludzie z całego powiatu.
Agnieszka Łukasiak, kierowniczka ds. ESG, Polenergia S.A.: - Naszą misją jest wspieranie lokalnej społeczności. Ten schemat działalności, jaki wybraliśmy w Polenergii, działa. Wszędzie tam, gdzie planujemy, a potem realizuje nasze inwestycje, jesteśmy od samego początku. Zaczynamy od spotkań z wójtami, burmistrzami. Rozmawiamy o potrzebach, słuchamy. A potem pomagamy. Nie raz, nie dwa, bo przecież zostajemy z tymi ludźmi na lata.
Artur Kłysz, burmistrz Miasta i Gminy Wysoka: - Mieszkańcy oczekują wodociągów, kanalizacji, dobrych chodników, dróg. Ale potrzebują też akceptacji społecznej, by funkcjonować na co dzień w sposób zintegrowany z miejscem, w którym żyją. Kiedy widzę, jak stowarzyszenia, kluby, organizacje wychodzą ze swoimi propozycjami do ludzi i rodzi się między nimi społeczna więź, to ten widok ładuje mi baterie. Wsparcie Polenergii w tym pomaga. Na projekt w Szkole Podstawowej w Wysokiej "Skalniak - piękny ogród przez cały rok! ", na Dzień Rodziny w Starem, na Dzień Dziecka w Tłukomach. Liczę na kolejne wspólne inicjatywy. Wystarczy dobra wola dwóch stron i można góry przenosić.
Agnieszka Łukasiak: - W lokalizacjach naszych inwestycji wspomagamy lokalne liderki i liderów. Polenergia chce być ich dobrym sąsiadem. Nie jednorazowo, ale na wiele lat. Chcemy być transferem wiedzy i dobrych praktyk. Tworzy się wtedy energia, która krąży między nami, budując zaufanie i partnerstwo. Tak rozumiemy odpowiedzialny biznes.
*
Debatę "Dobre pomysły rodzą się we współpracy" poprzedziły interaktywne warsztaty fizyczne i chemiczne skierowane do najmłodszych mieszkańców gminy Wysoka. Dzieci mogły w praktyczny i atrakcyjny sposób poznawać tajniki nauk ścisłych.
Na stoisku Koła Gospodyń Wiejskich w Wysokiej Małej czekał poczęstunek, a także słoiczki z „Miodem elektrycznym” z pasieki na terenie farmy fotowoltaicznej w Sulechowie.

Po debacie aktorzy poznańskiego Teatru Ewolucji Cienia przedstawili plenerowy spektakl "Dobrze, lepiej, katastrofa". To komediowe widowisko osadzone było w rzeczywistości Polski z lat 70- tych, w latach gierkowskiego dobrobytu i propagandy sukcesu. Starsi ze śmiechem, a niewykluczone, że i z rozrzewnieniem, mogli przypomnieć sobie czasy, gdy nasz kraj był "najweselszym barakiem" w obozie socjalistycznym.
*
Zgodnie ze strategią ESG, Grupa Polenergia przeznacza 1% skonsolidowanego zysku netto na inicjatywy społeczne i wsparcie lokalnych społeczności. W ramach tego zobowiązania w 2025 roku zrealizowano 558 projektów o wartości blisko 4 mln złotych.
(red)

Napisz komentarz
Komentarze