ROZMOWY TN
Jakie muzyczne drogi doprowadziły Was do projektu Natchniona Anna?
- Początek projektu Natchniona Anna to ja, Ania, i ogromna pasja do śpiewania oraz radość ze słuchania dźwięków strun gitary, układających się w dźwięczne melodie, a co za tym idzie - wyrażenie w ten sposób własnej duszy, po prostu sprawienie jej na co dzień przeogromnej przyjemności. Kolejnym wyjątkowym ogniwem zespołu jest mój mąż Tomasz i jego kosmiczne bębnienie, które dosłownie wprowadza w każdy utwór elektryczny prąd życia. Ostatnim dopełnieniem projektu jest nasz dobry duch Darek Michalski, który całkiem niedawno, bo dosłownie kilka miesięcy temu, zupełnie „przypadkowo” zasilił swoją obecnością nasz duet i swoją gitarą basową dopełnił całość, wszystko uziemiając.
A tak jednym zdaniem: muzyczna droga, która doprowadziła do powstania projektu Natchniona Anna, to radość z tworzenia muzyki, zabawy oraz obcowania z nią na co dzień każdego z nas osobno.
Z czego czerpiesz natchnienie?
- Inspiracją dla mojej twórczości jest duch zwany życiem, a dokładniej świadomość jego nieustannej zmiany - ciągłego rytmu, który 11,5 roku temu odkrył przede mną swoją tajemnicę. Stałam się dosłownie świadomym obserwatorem życia, odkrywając je jak karty i symbole, poprzez które Tu i Teraz życie się ze mną komunikuje. W całej swojej pełni, w samych trzewiach, zrozumiałam, że po każdej nocy przychodzi dzień i ostatecznie wszystko jest dla naszego dobra, jeśli tylko spojrzymy na to z wyższego poziomu naszej indywidualnej dobrej woli. Zrozumiałam, że to, co wewnątrz mnie, to na zewnątrz - tak jak napisałam w jednym z autorskich utworów pt. „Ja to Ty”: „Tak to ty i ja tam też, tak to ty to ja”.
Inspiracją jest przede wszystkim świadomy rytm życia z jego pełną symboliką: uzdrawiający wdech i wydech, ale to również spontanicznie zagrany pojedynczy akord na ukulele, który nagle otwiera w mojej przestrzeni rozbłysk przyjemności z możliwości tworzenia muzyki, piosenek i śpiewu. One od zawsze powodują w mojej duszy ogromną przyjemność i frajdę. Wchodzę wtedy w inną częstotliwość i frekwencję życia - ponad zwykły, szary świat 3D - i po prostu JESTEM.
Zapraszam wszystkich serdecznie na mój autorski blog: annamorkasieron.blogspot.com. To tam - zawsze Tu i Teraz - możecie zaczerpnąć inspirację dla samych siebie. Jest to przestrzeń namacalnie przekazująca światu treści, które mnie zainspirowały, i jednocześnie będąca zwieńczeniem projektu muzycznego Natchniona Anna.
Śpiew, ukulele plus sekcja rytmiczna to nietypowe zestawienie. Jakbyś określiła stylistykę zespołu?
- Tak, oryginalność zawsze w mojej duszy gra! Zatem stylistykę zespołu można określić jako bardzo oryginalny folk-rock. Projekt Natchniona Anna to wielowymiarowy reaktor dźwiękowy, który zrodził się z uzdrowienia, bezwzględnej szczerości ze sobą i totalnej pasji do życia. Ta muzyka oraz nasze radosne, kolorowe spotkania to żywy manifest uzdrowienia, radości i zabawy w Tu i Teraz. Razem z ukulele, basem i perkusją powstał absolutny, naddźwiękowy kosmos, wprowadzający w zupełnie inną czasoprzestrzeń! Moje turkusowe ukulele Ortega, oryginalny, naddźwiękowy prąd bębnów Tomasza oraz głęboki rytm basu Darka łączą się w jeden krystaliczny przepływ. To wspaniała przestrzeń pełna radości, zabawy, autentyczności, szacunku i głębokiej akceptacji, która pozwala każdemu wziąć zupełnie nowy, ożywczy oddech totalnego spokoju!
Gdzie dotąd można było Was posłuchać?
- Przede wszystkim w internetowych mediach społecznościowych na FB. Jednocześnie w 2026 roku jako duet Natchniona Anna, czyli ja i mąż Tomasz, daliśmy swój pierwszy, namacalny, autorski koncert w niezwykłej przestrzeni „Na Malinowej – miejsce spotkań w bliskości” w Pile, od którego dosłownie zaczyna się kolejny etap naszej muzycznej podróży, która jest celem samym w sobie. Pierwszy raz z basistą Darkiem pokazaliśmy się światu 19 czerwca 2026 roku w Galerii na Starym Rynku w Ujściu na wernisażu pilskiej malarki.
A co Natchniona Anna ma w planach?
- Moje zrozumienie życia to przede wszystkim świadomość, że podróż jest celem, a ludzkie życie jest polem doświadczeń. Ale schodząc na ziemię - w najbliższym czasie plany Natchnionej Anny to z pewnością spotykanie się na próbach w energii radości, zabawy, spontaniczności, wsparcia i lekkości. Energia ta towarzyszy nam z chłopakami zawsze podczas takich spotkań. Przed nami do zgrania kilkadziesiąt utworów, które czekają na dopełnienie ich gitarą basową Darka, który - jak wspominałam - pojawił się w naszej przestrzeni niedawno, bo kilka miesięcy temu. Sam projekt Natchniona Anna ma już 4 lata, więc trochę utworów, bo już czterdzieści parę, się urodziło, nie wspominając o kolejnych, które cały czas spływają w moją przestrzeń jak boskie natchnienie z góry. Stąd też tak przy okazji powstała nazwa zespołu.
Kolejne plany to spontaniczne wyjścia do ludzi z koncertami i oczywiście zarejestrowanie żywego nośnika - namacalnej płyty, która z pewnością jest jednym z moich muzycznych marzeń.
Dziękuję za rozmowę.
28 sierpnia zespół Natchniona Anna zagra w pilskim pubie Classic jako suport bluesowego duetu Michał Kielak & Jakub Andrzejewski

Napisz komentarz
Komentarze